Zawartość dodana przez wiaterwiater
-
Zabrany dowód
> Sorry Winetou...Policjant jak na razie ma zonka...Bo ot tak sobie, nie może napisać, że UFO mu > dokumenty zajumało... Od chwili zatrzymania do zdania jes za nie w 100% odpowiedzialny. Ależ ja nie twierdzę, że policjant zonka nie ma. Tyle tylko, że musi to w końcu jakoś załatwić, więc będzie szukał jakiegoś wyjścia, a ma takie wyjścia trzy. Może napisać kwit, że DR zgubił, albo, że mu ukradli, ale wówczas dokument zostanie zarejestrowany jako utracony, bo przecież nie wiadomo czy ktoś go znalazł, czy ukradł, czy się nim posłuży i w jakim celu. O wyjściu trzecim nie mogę pisać.
-
Zabrany dowód
> Witam, > Sprawa wygląda następująco. Jadac autostradą zatrzymal mnie nieoznakowany radiowóz, odprowadził > grzecznie na parking. Pan policjant zabrał dowód rejstracyjny za przyciemnione przednie szyby > i zakazal dalszej jazdy. > Wypisal odpowiedni dokument potwierdzajacy ten fakt, kazał jechac na badanie do OSKP i potem > odebrac dowód w Starostwie Powiatowym. > Problem (nie mój) w tym, ze wraz z dokumentami tj. Prawko i dowod osobisty oddal mi "przypadkowo" > dowod rejstracyjny. > Miał ktoś podobny przypadek? > Nie pojade teraz przecież sam na komisariat odaldać dowodu przez nieuwage policjanta. Nie wiem kiedy ci zabrali ten DR, ale jeżeli wczoraj, to zadzwoń z rana, grzecznie poproś o kontakt z tym policjantem który zabierał ten DR i złóż mu propozycję nie do odrzucenia. Niestety. Jeżeli policjant napisał kwit, że DR zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach, to pewnie jest teraz zarejestrowany jako poszukiwany i przy następnej kontroli to ty zaliczysz zonka i oby nie w środku nocy i 500km od domu w jakimś Pipi Dolnym.
-
Przepisowa 'jazda' .
> łamię niemało przepisów i się tego nie wstydzę i nie > muszę się usprawiedliwiać bo nikogo na drodze to nie oburza, a z "dzięxami" awaryjnymi często > się spotykam. > Mnie to oburza. I nawet nie to mnie oburza, że ktoś łamie przepisy, bo jest nieukiem i nie wie, że takie przepisy w ogóle obowiązują. Nie oburza mnie, że ktoś łamie przepisy nieświadomie, bo nie zauważył znaku albo zwyczajnie zapatrzył się na miniówkę. Ale oburza mnie, że ktoś łamie przepisy świadomie, oburza mnie, że ktoś się tym chwali i oburza mnie, że ktoś na publicznym forum nawołuje innych do nieprzestrzegania przepisów, bo to pachnie anarchią, aczkolwiek na pewno jest dobrym tematem do poruszenia podczas, na przykład, meczu reprezentacji Polski w piłce nożnej, o ile oczywiście koledzy nie wykażą oburzenia. Oburza mnie to, bo jeśli ktoś świadomie łamie przepisy i jeszcze ma czelność się tym chwalić, to znaczy, że nie szanuje tych, którzy starają się jak mogą, żeby jeździć zgodnie z tymi przepisami. A najbardziej mnie oburza, że nikt jeszcze nie wymyślił, jak takiemu delikwentowi w takim wypadku pokazać na drodze środkowy palec światłami awaryjnymi. Bardzo dziękuję za uwagę.
-
Przepisowa 'jazda' .
> istnieje coś takiego jak dobre praktyki, > często odmienne, nawet sprzeczne z przepisami, które służą wszystkim na + Chciałem zapytać o konkrety, o przykłady takich praktyk, ale sam już wiem. To wypisywanie ile się da i gdzie się da mandatów przez Straże Wszelkie, nawet gdy owe mandaty są sprzeczne z przepisami. Taka praktyka, szczególnie wobec kierowców z premedytacją łamiących i mających w głębokim poważaniu przepisy, faktycznie służy wszystkim na +.
-
Uszkodzenie boku opony
> To nawet nie kwalifikuje się jako uszkodzenie. > Nie ma czego naprawiać o ile kord jest nieruszony i niewidowczny. > Pozdrawiam. No niezupełnie. To nie jest jakiś mały ubytek gumy, tylko wyrwa wielkości 4x4cm i grubości 2mm na boku opony, gdzie guma ma powiedzmy 4-5mm.
-
Uszkodzenie boku opony
> Zastanawiam sie, Uszkodzenie samej gumy nie jest problemem. Inaczej nigdy nikt nie wymyśliłby bieżnikowania. Musisz tylko znaleźć warsztat, który naprawia opony na gorąco. Wulkanizacje opon do aut ciężarowych sprzęt mają na pewno. Małym wulkanizacjom tylko opon osobowych zakup sprzętu się po prostu nie opłaca.
-
Co z tego będzie?
> W Muzeum Motoryzacji w Szczecinie stoi maluch na ramie samuraja i jest to maluch. Żółte szaleństwo? Ładne kółka.
-
Alusy a dojazdówka.
>Czy nakrętki do > alusów i do felg stalowych się różnią? Śruby i nakrętki do mocowania kół dobiera się według 4 prostych zasad. 1.Według rodzaju gniazda w feldze, które mogą być stożkowe lub kuliste. Śruba musi mieć identyczny kształt co gniazdo, ponieważ w innym przypadku felga będzie zamocowana punktowo i może to doprowadzić do odkręcenia koła. 2. Według skoku oraz średnicy gwintu np. M12 x 1,25 lub M12 x 1,5. Zależy od modelu auta. 3. Według długości śruby. Prawidłowo dobrana śruba powinna wykonać minimum 7 pełnych obrotów. Zaznaczam, że wartość ta, do konkretnego auta i do konkretnej śruby może być inna, ale jeżeli nie mamy pewności, to warto chociaż zapamiętać właśnie te 7 obrotów. Zbyt krótka śruba grozi zerwaniem gwintu, zbyt długa będzie wystawać i korodować, przez co moga być problemy z odkręceniem. 4. Według rozmiaru klucza. Jak ktoś kupuje używane auto, to warto sprawdzić, bo nigdy nie wiadomo co mu tam poprzednik albo handlarz wkręcił.
-
Co z tego będzie?
> ja wiem... na pewno ulep Chodzi o to na jakich papierach da się takim ulepem jeździć? Od CC czy od Suzuki? Czy trzeba rejestrować jako SAM? Bo, że ulep, to wiem.
-
Co z tego będzie?
Tak mnie naszło. Gdyby tak wziąć ramę, silnik i napęd z Suzuki Samurai, a budę od Cinquecento, to co to będzie? Suzuki, Cienias, czy może jednak SAM?
-
Przepisowa 'jazda' .
> Nie chodzi o jazdę przepisową. Przepisy są tylko po to, żeby w razie zdarzenia wskazać winnego i > poszkodowanego. Przepisy są też po to, żeby wspólną kasę podleczyć. > Jazda powinna być zdroworozsądkowa, kulturalna, dostosowana jak najdokładniej do sytuacji. Więzienia są pełne ludzi o podobnym podejściu. Znaczy niewinnych. Wysoki sądzie, ja nie ukradłem tej kiełbasy, ja ją sobie wziąłem, bo byłem głodny. Swoją drogą, jeżeli ktoś przejedzie mi dziecko tylko dlatego, że jechał w terenie zabudowanym 100, a nie 50km/h, to przepisy nie będą od tego, żeby go ukarać. Przepisy będą od tego, żeby mnie ukarać za to co mu zrobię. I żeby nie było wątpliwości. To jest groźba!!!
-
Przepisowa 'jazda' .
> Dobrze, że przynajmniej Ty tak się trzymasz przepisów... Oczywiście, że trzymam się przepisów, ale nie o mnie mówimy. Mówimy o kimś, kto na publicznym forum chwali się, że na co dzień jeździ 2 razy szybciej niż normalnie można. Cytuję. "Normalny przejazd tego odcinka bez szaleństw zajmuje mi ok. 50min. Z szaleństwami nawet 35min . Przepisowo w 100% - 1h 20min." To ja się pytam, czy to jest normalne? Nie lepiej nagrać filmik ze swoimi popisami i wysłać do odpowiednich służb? Jak już być twardzielem, to do końca.
-
Przepisowa 'jazda' .
> Zrobiłem dziś mały test . Po prostu nie wierzę. No nie wierzę. Prawy obywatel raz jeden w życiu jechał zgodnie z przepisami. Faktycznie fascynujące.
-
Kontrole prędkości obok siebie.....
>stoi fotoradar a za nim 1m - Policja . Jedno miejsce - jedno wykroczenie - > dwa mandaty.... > Niezupełnie. Zgodnie z zasadą, że nie można karać 2 razy za to samo wykroczenie, karę nałoży ten, kto pierwszy ustawi się w kolejce. Znaczy tak. Pstryka fotoradar, ale w tym samym miejscu łapie Policja i wypisuje mandat, więc za jakiś czas delikwent dostaje wezwanie od "właściciela" fotoradaru (niezależnie od tego kto nim był) i wówczas delikwent pisze pisemko, że w tym miejscu i w tym czasie i za to samo wykroczenie został już ukarany przez Policję. Gdyby było inaczej, to na ulicach mielibyśmy patrole mieszane np. Policja + SM i każdy za stwierdzone wykroczenie (jakiekolwiek) wypisywałby swój mandat. Rostowski pewnie piałby ze szczęścia. Teoretycznie sprawa powinna się na tym zakończyć. Teoretycznie.
-
felgi przelotowe i bezprzelotowe
> panie mądralo?? > Zrobiłem dziurę w oponie nasypałem proszku a później zakleiłem sznurem > W tej chwili mam wsypany m&r > 1/4 dołączonej podziałki > 195/50R15 Przepraszam za mądralę, wynikał z nawyku bardziej niż złośliwości. Jeżeli chodzi o same granulki, to w necie są tylko opracowania reklamowe producentów specyfiku i tak naprawdę nie ma niczego konkretnego. Nie mam laboratorium i nie jestem w stanie stwierdzić, czy to fakty, czy bzdury. Mam jednak wyważarkę. Mogę podać wyniki swoich doświadczeń. Wyważarka z kołem niewyważonym, zaopatrzonym tylko w granulki nie wykazuje jakichkolwiek mierzalnych powtórzeń. Każde wyważenie, jedno za drugim wykazuje niewyważenie, za każdym razem w innym miejscu i o innej wartości. Koło wyważone, zaopatrzone w granulki również wykazuje niewyważenie. Miejsca niewyważenia jak i wartości przy każdym kręceniu były tak samo przypadkowe. I nie chodzi o to czy granulek było tyle ile trzeba, bo próbowałem z różnymi wartościami i nie miało to większego znaczenia. I między innymi dlatego nie będę proponował do osobówki granulek, bo jak klient zażyczy sobie, żeby wyważyć w ten sposób zaopatrzone koło, to wyjdzie śmiech na sali. I po interesie. Wolę wierzyć, że granulki są od tego by tłumić drgania, a nie do wyważania. Osobiście nie polecam i nie będę stosował.
-
felgi przelotowe i bezprzelotowe
> sam testowałem ale trzeba wsypać dokładnie odpowiednią ilość proszku. > Fascynujące! To pochwal się panie mądralo, jaki to proszek wsypywałeś, jakiej wielkości koło, ile tego proszku wsypałeś i którędy?
-
stan opon - ocena na badaniu w SKP
> > Jechać na tych oponach na badanie coroczne w SKP, czy przedwcześnie założyć nowe zimówki ? > Jedź na tych, a jak będą się czepiać, to załóż zimówki.
-
felgi przelotowe i bezprzelotowe
> ja zdania nie zmienie i polecal nie bede... Święta racja. W promieniu 100km jeden warsztat z przystawką do wyważania takich felg, a jak się sąsiad dowiedział ile chcą za wyważenie kompletu, to pojechał do ślusarza, żeby mu dziury wytoczył. Wyszło niewiele drożej.
-
Dostalem mandat od SM - slusznie?
> > widac? > Jeżeli na wjeździe z Lutomierskiej stoi znak zakaz zatrzymywania, to mandat prawidłowy, bo zgodnie z tym co widzę na mapie, te wszystkie skrzyżowania, to dojazd do posesji, więc niczego nie odwołują.
-
Dostalem mandat od SM - slusznie?
> > zatrzymalem sie > - zakazu zatrzymywania i postoju nie widac > > - uliczka jest pol osiedlowa (nie wiem jak to lepiej wytlumaczyc, bloki i inne zabudowania po obu > stronach, mnostwo drzew i generalnie trawniki miedzy nimi przy drodze, jedyne miejsce gdzie > nie ma trawy to to gdzie stanalem . >stoi zakaz zatrzymywania z 500m wczesniej, > od znaku jest przynajmniej jedna droga (osiedlowa) odchodzaca w prawo od ulicy To może konkrety? Miejscowość, ulica, miejsce, mapa. Bo ja widzę to tak. Zatrzymałem się, bo zakaz zatrzymywania był pół kilometra wcześniej i już go nie widać, a poza tym myślałem, że mijane dojazdy do posesji to drogi. Przepraszam. Uliczki półosiedlowe z trawnikami porośniętymi zielskiem i z wyżartą trawą. Litości.
-
Dostalem mandat od SM - slusznie?
> czy byl on sluszny ?? Nie znam sytuacji, więc się nie wypowiem. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na jedną drobną sprawę. Chodzi o to, że w praktyce jest milion miejsc, gdzie zatrzymywać się nie wolno i zdaje się, że to właśnie nasza proobywatelska Straż Miejska zna je wszystkie na pamięć. Pytanie więc brzmi. Po co naciągać prawo i narażać się na oskarżenie o przekroczenie uprawnień za bezpodstawne nakładanie mandatu, zakładanie blokad itp, skoro parę metrów dalej można to zrobić zupełnie legalnie i bez komplikacji? Pewnie się mylę, ale nie zdziwiłbym się, gdyby parę prawomocnych wyroków Sądu mieli na swoim koncie dla tych, co chcieli w tym samym miejscu udowadniać swoje racje.
-
jazda bez druta zabezpieczajacego na zacisku
> kole drut wzial sie i pekl. > gwoździa, czy cóś, byle trzymało
-
Prostować fele?
> > > 1.To normalne ,że przy takim profilu 225/45 trzeba jak z jajkiem? > 2. Czy przejście na 16" 205/55 znacząco uchroni mnie od tego typu neispodzianek? > 3. Prostować te 17"? Obecnie są na tyle, jeżdzę jakby nic, ale diabli wiedzą czy prostować na gwałt > czy jak? > 4. W Wwie jakiś sensowny warsztat do prostowania/diagnozy polecicie? Majster wołał już kumpla aby > prostował ale to chyba na zasadzie młotka więc dałem na luz i odmówiłem. > Co robić? Kupować do tych 17" opony , czy też kupować 16" fele na zimę i migrować z czasem na koła > 16"? > Czy takie skrzywienia felg to od ręki robią majstry i jest to trwała i skuteczna naprawa? Co mówi > praktyka? 1. Tak, szczególnie jak w większości jeździsz po mieście, lubisz szybką jazdę i lubisz podziwiać widoki. Przyjdzie wiosna, zrobią się niewielkie dziury zakryte wodą, wpadniesz ze dwa razy i felga do prostowania albo do wymiany. No chyba, że wówczas będziesz z autem jak z jajkiem. 2 Może nie znacząco, ale na pewno prawie znacząco, bo znacząco uchroniłoby przejście na rozmiar 15, jeśli oczywiście zaciski nie będą przeszkadzać. 3. Jeżeli nie ma bicia na kierownicy, ani innych oznak, to nie ma ciśnienia na natychmiastowe prostowanie. 4. Nie znam, ale sam zawsze korzystam z najlepszego warsztatu w rejonie. Może i mają trochę drożej, ale zawsze bez uwag. Od ręki ci nie zrobią, bo prostowanie, to nie walenie młotkiem, ale poważna sprawa i jeszcze po wszystkim trzeba lakierować, więc cudów nie ma. Naprawa jest trwała i skuteczna pod warunkiem, że felgę powiesisz w salonie na ścianie. Jak założysz do auta i wyjedziesz na nasze polskie drogi, to żadnej gwarancji na trwałość nikt ci nie da.
-
Forma płatności OC
> Napisane jest lub Masz rację. W jednym i drugim przypadku jest słowo LUB, ale nigdzie nie jest napisane, że kierujący MOŻE sobie okazać CO CHCE, tylko jak wół jest napisane, że kierujący OKAZUJE NA ŻĄDANIE uprawnionego organu jedno LUB drugie, ale to uprawniony organ wyraża ŻĄDANIE okazania jednego LUB drugiego. To uprawniony organ wybiera co chce kontrolować, a nie kontrolujący, więc kontrolujący powinien posiadać zarówno polisę jak i dowód opłaty, ale jeżeli kierujący któregoś dokumentu nie posiada w czasie kontroli, to nie można go ukarać za brak OC, bo od tego jest fundusz, ale za brak dokumentów już można. To tak jakbyś zapomniał prawo jazdy. Za brak uprawnień mandatu nie dostaniesz, ale za brak dokumentu już tak. I zauważ, że ja niczego nie interpretuję. Przeczytałem jedynie pełne zdanie zawarte w prawie o ruchu drogowym ( wybrane cytaty poniżej ). Kierujący pojazdem jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu wymagane dla danego rodzaju pojazdu lub kierującego: 1. (...) 2. (...) 3. dokument stwierdzający zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub stwierdzający opłacenie składki tego ubezpieczenia; 2. Policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do: 1. 2. sprawdzania (...) dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub dowodu opłacenia składki za to ubezpieczenie;
-
Interpretacja uprawnień GITD
> Zależy od tego, w jakim charakterze jesteś przesłuchiwany. W tym sęk, ze organy nie określają tego charakteru. Ja bym odpisał, że mają mnie oskarżyć, albo się odczepić.