AkuQ
moderator
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Zawartość dodana przez AkuQ
-
Dla niedowiarków - banka w szkopskiej Fabii pękła
> Tak, to całkiem możliwe... Jeździłem Octą IIFL (wtedy miała niecałe 3lata) i prawie 300tys > przebiegu (służbówka, jeden kierowca, jeżdżona po Polsce). Wyglądała jak nówka. Oczywiście, że tak...Mam teraz 2 focusy przebiegi 160 i 175 tyś-wnętrze praktycznie bez oznak użytkowania, jeden wymagał czyszczenia tapicerki, drugi nawet nie. Nic nie powycierane (nawet plastikowe kierownice w bdb stanie), fotel kierownika nie wytłuczony/wygnieciony, nic dziwnego że handlarze kręcą na 70 tyś, "gubią" ks serwisowe i pchają do ludzi.
-
Pomóżcie wybrać auto ~12 000 PLN
> Dzięki, serwis odpisał, potwierdzili, że w książce jest prawda Prawie jestem przekonany do > Megana. A ile pali przy normalnej jeździe 2.0 benzyna? I co się może dziać w najbliższej > przyszłości w tym silniku/aucie (188 000km)? No to fajnie że udało się pomóc. Zazwyczaj jest tak jak Ci pisałem. Co do spalania to załóż sobie 8-9 litrów, w korkach więcej. To jest Megane II z silnikiem 135KM? Teoretycznie nic się groźnego nie powinno dziać, nie jest to duży przebieg na benzyniaka, silnik jakiś kłopotliwy nie jest. A praktyka pokaże...Jeśli chodzi o ogół to nie powinieneś mieć problemów, jak chcesz by został na dłużej to rozrząd sobie zmień (kpl części niespełna 500zł-tak na szybko w drogim intercarsie sprawdziłem). Rozważ mimo wszystko diesla jeszcze raz, chyba, że lubisz czasami poupalać...Ja np nie lubię mieć samochodu w którym ogranicza mnie spalanie-nie chciałbym się zastanawiać czy mogę sobie pozwolić na niedzielną wycieczkę czy za drogo wyjdzie, tak jak np wczoraj, szybki spontan i do Kazimierza Dln na rejsik po Wiśle, 2.0 w benzynie już bym pewnie kalkulował PS Odrzuć lagunę, nawet jak będzie super, tylko z jednego powodu-samochód szybko traci na wartości i potem jest praktycznie nie sprzedawalny za przyzwoite pieniądze.
-
Pomóżcie wybrać auto ~12 000 PLN
> dokładnie tak > Ja osobiście bym polecił Puga 307, natomiast nie znam silnika 2.0 HDI. Z tego co wiem, on ma mokry > filtr FAP ? > Bardzo polecam natomiast model z silnikiem 1,6 HDI 90 KM. Prosta turbina, nie ma FAP, sprzęgło bez > dwumasy, a jest i w miarę dynamiczny i potrafi być bardzo oszczędny. > w 307 generalnie ważne jest, żeby był to model po FL - dużo w nim poprawili. Rzadko się z Tobą zgadzam, ale tutaj "jestem zmuszony" Może poza jednym, że w cenie 12 tysia to 2.0 HDI to będzie równie prosta konstrukcja mająca 90 lub 107KM, 90KM nie ma żadnych udziwnień, mam go teraz w picasso i koszty utrzymania takiego wozidła są "śmieszne", w 406 miałem 107KM-jeździ to bardzo,bardzo przyjemnie, z udziwnień jest dwumasa, reszta jest trwała i prosta. Na dobry silnik 2.0 136KM w tej cenie bym nie liczył (a te często mają FAP ale nie jest on problematyczny), inna sprawa, że weszły do produkcji w paź 2003, więc samochód musiałby pochodzić z końcówki roku. Natomiast teraz od 3 tyś km śmigam focusem z silnikiem o którym wspominasz 1.6 90KM-do tego stopnia mi się spodobał, że rozważam by został ze mną na dłużej. Sprzęgło do niego kpl kosztuje 450zł, silnik dość dynamiczny, spokojnie wystarcza do jazdy wokół komina i w trasie też nie ma problemu 5os, bagaże i jazda do 160km/h nie jest męcząca, powyżej tej prędkości robi się głośnawo, ale co mnie zaskoczyło to właśnie spalanie...Zatankowałem 40l i co prawda większość km była w trasie, ale dość dynamicznej, po dobrych drogach z małym natężeniem ruchu więc 120-160 sobie ganiałem, i na tych 40l zrobiłem 770km, a więc spalanie 5.2-jak dla mnie bomba. Nie kręcę go na wysokie obroty, korzystam z dostępnego momentu w przedziale 1800-2500 przy rozpędzaniu, a właśnie w trasie przy ok 150-155km/h licznikowych samochód ma 3 tyś obr, wg mnie to jest optymalna granica szybkiego przejazdu z ekonomią, powyżej robi się głośnawo i widać, że silnik już tak ładnie nie jedzie, chociaż nie jest problemem rozpędzić się do 200 licznikowych, ale to bardziej na chwilę bo dłuższa jazda z taką prędkością byłaby męcząca, z resztą nie ta klasa samochodu do takich gonitw.
-
Gdzie naprawić pompowtryski?
> Przy okazji, wtryski z HDI mi sprawdzą? Możesz śmiało polecić? Truknij do nich i zapytaj. Fachowości odmówić im nie można...W lubelskim od pomp i diesli to chyba nie ma lepszych. W przypadkach, gdy kolejny mechanik rozkłada ręce usłyszysz Woliński...i ja w 2008 tak usłyszałem, gdy się od paru odbiłem-samochód został na nockę, bo cyrki na zimnym się działy, po południu tel, do odebrania-500zł (wtedy tanio nie było), ale ok 300 zawór kosztował, puszczał paliwo i maryśka nie chciała odpalać z rańca. Po zmianie jak ręką odjął. Przypadków ciężkich co rozwiązali znam kilka, min szwagra co trafił do nich przez moje polecenie z vectrą co mu na ciepłym gadać nie chciała. Wg mnie-fachowość na wysokim poziomie, sprawdź i oceń sam.
-
Jak posiadać kilka starych niesprawnych aut ?
> Ja zaś to odebrałem tak, że "oficjalnie" wozy z tytułowego posta zostały zezłomowane, a mimo to > niektóre mają dalej tablice... Jeśli by tak było to nie powinny mieć tablic (aż spojrzę jak będę przejeżdżał tamtędy), chyba, że facet ma taką zajawkę, że zamawia jakieś kolekcjonerskie jak 80% sprowadzaczy z zagranicy i kleją ciemnotę, że "Po zakupie można wracać na kołach".
-
Jak posiadać kilka starych niesprawnych aut ?
> Quote: > Część nie posiada tablic rejestracyjnych, na części jeszcze są. yyy nie wiem czy ja czy Ty do złej części rozmowy się dokleiliśmy...Jeśli ktoś kombinuje by oddać same tabliczki na złom i dopłacić za złom, to na zadane przez kolegę "a tablice" moja odpowiedź jest aktualna
-
Pomóżcie wybrać auto ~12 000 PLN
> 307 to bardzo dobra konstrukcja. > Renault w dieslu to koszmar nie samochód. Ale z tą elektryką mi chodziło, czy znasz z autopsji czy po prostu słyszałeś?Bo w pugu si nie spotkałem z jakimiś wariactwami, w lagunie owszem, dlatego też ceny tych samochodów są tak niskie, wydaje mi się, że Renault zaryzykowało, bo samochód wyprzedził o pół epoki konkurencję, ale ryzyko się nie powiodło (zbyt wiele elektroniki, która nie została porządnie przetestowana).
-
Pomóżcie wybrać auto ~12 000 PLN
> Zrobiłem zdjęcie z jednej strony, nie mogę teraz wrzucić na kompa. > Parę pieczątek pochodzi stąd: http://www.renault-matz.de/unsere-mannschaft/ Skleć maila to może CI odpiszą, mi w większości odpisywali...Jak nie bardzo wiesz jak, to mogę jakąś formatkę podesłać.
-
Dla niedowiarków - banka w szkopskiej Fabii pękła
Odpowiem na Twój post, bo kolega Lawnowerman nie wytrzymał ciśnienia rozmowy, pokazał że potrafi wklejać obrazki i dodał mnie do ignorowanych, zachowując się jak prawdziwy mężczyzna w rozmowie na argumenty podsumowując tym samym WSZYSTKO, właśnie tym się różnimy, ja nie chowam głowy w piasek, nie pyskuję zza klawiatury w przeświadczeniu, że nikt nie będzie mnie szukał po IP, moje dane są jawne, adres firmy również-zawsze można przyjechać i zobaczyć jak wyglądam w wątkach o których nie mam zielonego pojęcia nie zabieram głosu, a na wierutne bzdury w tematach, które znam z życia mam prawo się wypowiadać, choć co poniektórym burzy to ich światopogląd, na to niestety wpływu nie mam. PS. Nie porównuj taxiarza od kogoś co śmiga w trasie, to jest właśnie ta różnica, której nie widzisz i niemalże każdy CI o niej wspomina.
-
Jak posiadać kilka starych niesprawnych aut ?
> A tablice? Dziurawisz w odpowiednich miejscach i zdajesz z kwitem ze szrotowni do WK.
-
Dla niedowiarków - banka w szkopskiej Fabii pękła
> Pewnie, że innym ale dającym jakieś pojęcie. > Nie powiesz mi, że autostrada zużywa auto 10 x mniej ? > Pomijam, że nawet jak jeździł tą autostradą, to przecież nie miał jej pod domem tylko musiał > dojechać, więc oprócz jazdy 180km/h na 6 biegu kręcił się też ileś po mieście.
-
Pomóżcie wybrać auto ~12 000 PLN
> w 307 elektryka zyje własnym życiem, Miałeś czy powielasz stereotyp?Pytam z ciekawości, bo znam tylko 3 użyszkodników 307 w dieslu i każdy był zadowolony, do tego stopnia, że 2 śmiga dalej francuzami, w tym jeden 308. I jak z nimi rozmawiać to nie narzekają. Ja miałem/mam tylko cytrynę HDI (ciężko o tańszą eksploatację) i puga 407 HDI, nie pośmigałem za długo,ale wspominam miło i bezawaryjnie.
-
Pomóżcie wybrać auto ~12 000 PLN
> Widziałem książkę Megana, podbijana w Germanii, auto teraz sprowadzone. Ciekawe, czy z książkami > serwisowymi też się kombinuje? Haha...człowieku, książka to po cofce najtańszy element potwierdzenia przebiegu. Piczuntka u funfla z poligrafi za flaszkie, podbijanie to sprowadzacz i 2 funfli przy flaszce, coby nie marudzili, że pismo take same, a sama ksiunżka na allebida to 40-80zł w zależności od modelu... Poproś o skan książki albo sam zrób zdjęcie i wrzuć mi na priva/maila. Jak masz dostęp do książki, zobacz gdzie została wyprodukowana...
-
Gdzie naprawić pompowtryski?
> Na kąciku VW znajduje się właściwy wątek dotyczący problemu. > Może ktoś się orientuje gdzie podjechać lub wysłać pompowtryski z VW Polo 1.4 TDI w celu > sprawdzenia i ewentualnej naprawy? Podjedź tutaj aż tak mega daleko nie masz, znają sie na rzeczy...w okolicach Lubartowa w Skrobowie bodajże jego syn prowadzi, też kiedyś mareę jeszcze jak miałem mi ogarniał i sprawnie im poszło.
-
Pomóżcie wybrać auto ~12 000 PLN
> 1. Ładny Renault Megane 2003, 2.0 benz, ok. 180 000 km. Zadbany. > 2. Renault Laguna 1.9 dCI, 2004, 155 000, pełne wyposażenie. Zadbany. > 3. P307, 2.0 HDI, 2003, 220 000 km. Zadbany. Opcja nr 3-najbardziej realny przebieg. Meganka II w tych pieniążkach może być "kiepskim mariażem"
-
Dla niedowiarków - banka w szkopskiej Fabii pękła
> Wiesz jakbym nie miał nowych aut [w tym VW] nie siedział na forach i nie rozmawiał z ludźmi to bym > powiedział szacun. Widzisz...i tym się właśnie w tych dywagacjach różnimy, ja z innymi znam życie, a Ty siedzisz na forach i rozmawiasz z innymi... A na forach...no cóż, na większości niby branżowych typu mkp siedzi młodzież, co kupiła szrota, liczy że 13 latek w dieslu ma 160 tyś bo na tyle wygląda i marudzi że w ciągu roku poszła dwumasa, egr, rozrusznik,altek wtryski itp, potem wystarczy sprawdzić pierwszy jego post gdzie chwali się zakupem, okazuje się że zapłacił za sprowadzonego tyle, że zdrowy rozsądek i logika nakazywałyby "szkoda darmówek i czasu na dzwonienie", że tyle nawet nie kosztuje najtańszy z kraju pochodzenia jego bokidu, a jego już po opłatach i z komisu/od handlarza, okazuje się, że zakupiony na umowę in blanco, ale z gwarancją (szkoda, że nie usłyszał że do wyjazdu z bramy) etc. Ci co kupują za 30 tysia, myślą że to "wiele" kasy i żądają mondka w tajtaniumie min 2009 z niskim przebiegiem, i dostają....w pakiecie bez VAT i skręconą szafą, potem beczą że handlarze to tacy i tacy. Takie właśnie są fora i takie Twoje rozumowanie...Mnie możesz sobie chłopaku nazywać jak chcesz, nawet od dzieci, w końcu każdy jest dzieckiem...swoich rodziców. Ja Ciebie nie oceniam, bo Cię nie znam, oceniam natomiast Twoje wpisy, gdzie po raz kolejny jesteś zupełnie oderwany od rzeczywistości. Z samochodami jest tak, że w sumie mało ważna jest marka, sporo zależy od: -ilości kierowców -sposobu traktowania Znam passaty B5 (te obrzygane przez większość, ale nie przez tych co mieli) co miały 450 tyś i 180 tyś-oba od pierwszych, polskich właścicieli. Jeden nie miał prawie kiery, mieszka-drugi w stanie więcej niż zadowalającym-i to właśnie 450 tyś wyglądał lepiej, z tym, że 180tyś był użytkowany w Wawie i 12km do pracy, a drugim jeździł 1 handlowiec w drukarni, śmigał kilka razy w mies do klientów zagranicznych (Czechy, Słowacja,Niemcy), znam kilka przypadków nowych sprinterów, jeden jeździł jako dowóz mebli na odcinkach do max 30-50km, drugi stałe trasy z ludźmi, jeden miał niespełna 200 tyś, drugi 760tyś-sytuacja jak wyżej, stawiając oba obok siebie, zaklejając liczniki 99,9 % wzięło by tego z wyższym przebiegiem. Kolejny przykład Vito-3 lata 900 tyś, oryg sprzęgło, oryg wtryski, a niektórzy narzekali na te silniki-samochód woził dokumenty Polska-Szwajcaria, praktycznie nie gasł, zmieniali się tylko kierowcy. To są przypadki z życia, nie z for...Dobrze jest mieć porównanie nie tylko samochodów swoich, ale takich samych z pewnych rąk-różnice są ogromne czasami.
-
Szybka limuzyna - alternatywa dla ST220 . Any advice ?
> Ależ nic nie napisze, mądrego, po szkole to zawsze warto posłuchać > Budżet wywnioskowałem z ofert dostępnych w necie, które wahają się w okolicach 22-25 kPLN. Przy tego typu autach musisz baardzo baaardzo uważać. Dziadki po bułki zazwyczaj ich nie kupują, łatwo trafić na zmęczony egzemplarz, przebiegiem się nie sugeruj bo lepiej niech ma nalatane 250 tyś po autostradach, gdzie ktoś chciał szybko się przemieszczać niż 80 tyś po mieście z piskiem z każdego skrzyżowania. Jeżeli budżet masz ograniczony a bardzo chorujesz na to auto, to najlepiej wyjdziesz kupując z defektem, albo blacharskim, po jakiejś niegroźnej stłuczce, albo mechanicznym. Taki samochód dać najlepiej do sprowadzenia jakiemuś ogarniętemu handlarzowi (jeśli sam nie masz czasu i umiejętności), który ma pojęcie co kupuje a nie jedzie tylko pod Berlin i potem pranko, cofka i IGŁA LAĆ I JEŹDZIĆ. Ustalicie wtedy prowizję dla niego (zazwyczaj 2-2,5 tyś za sprowadzenie i przygotowanie do opłat) i będzie niekombinowane. Bo z ogłoszeń takie auto zadbane i niekombinowane może być ciężko kupić, o ile cofka to "pół biedy" o tyle kupienie spawańca to ryzyko życia przy takich mocach.
-
Wysyłka kół kurierem?
Ze strony co podałem Chyba rozsądnie???
-
Wysyłka kół kurierem?
> no każdy weźmie ale jako element niestandardowy, a wtedy cena nie jest już taka fajna... Niekoniecznie, większość kurierów ma opcję "koła i opony", czyli traktowane są inaczej. Tak jak napisałem wyżej, wysyłałem i fele i opony, za całość 4szt poniżej 40zł więc cena super.
-
Problem motoryzacyjno-prawny
> Tu kwestia myślenia nie ma nic do rzeczy, przepisy dokładnie określają kto, komu i kiedy. Opisana > sytuacja też została przez ustawodawcę przewidziana... Naprawdę Twoja pomoc i fachowość jest nieoceniona... Do założyciela-rykoszetu w koleżankę nie będzie, odpowie pijak.
-
Dla niedowiarków - banka w szkopskiej Fabii pękła
> Skąd takie głupie założenie że on pracuje tylko 4 godziny dziennie? Może uzasadnij dlaczego głupie? 13 lat, 20 dni roboczych w miesiącu, weekendy wolne, średnia prędkość 80-85km/h (skoro jeździł za tirami) bez dłuższego urlopu wychodzi 4h/dziennie za sterami,więc wcale nie tak wiele i to nie jest życie zmarnowane za kółkiem, tak jak niektórzy piszą, wręcz przeciwnie nic nadzwyczajnego w zawodzie kierowca.
-
Wysyłka kół kurierem?
> Mam pytanie, bo może ktos praktykuje > Czym wysłać koła 17 cali z oponami 215/45/17? > Jak je zapakować? po sztuce czy po 2? > Gdzieś obiła mi się reklama jakiegoś kuriera, który chwlił się, że w ofercie ma właśnie usługę > wysyłki kół samochodowych, ale nie mogę za nic znaleźć W worki na śmieci po 2 szt. Kurier KE-X zamawiany z www.bluepost.pl, za same alufelgi 17 niespełna 40 zł/4szt dojdzie waga opon,ale i tak zmieścisz się w tej samej cenie.
-
Dla niedowiarków - banka w szkopskiej Fabii pękła
> jak to mawiają - jedna jaskółka wiosny nie czyni. > tym nie mniej > koleś spędził życie w samochodzie, należy mu współczuć, bo zamiast coś w życiu czynić, spędził > życie za kółkiem. Nie wiem czy to jest jego 15 minut sławy, ale naprawdę wolałbym jeździć > jakimś awaryjnym gniotem i nie chwalić marki, niż zjeździć milion kilometrów w 13 lat. Być > może w ten sposób zarabia na życie, ale naprawdę ma bardzo niewiele czasu po godzinach i ten > milion to będzie jedyne, co będzie wspominał na starość ze swoich 13 lat wspaniałego młodego > życia. Ale co Ty wygadujesz?Jeśli gość zarabia jeżdżąc (a tak zakładamy) to przyjmując 20 dni roboczych w miesiącu jeździ 321km dziennie, czy to tak dużo?Styl jazdy kolesia to turlanie się za tirami a więc średnio 80-85km/h, czyli koleś pracuje 4 godziny dziennie Więc chyba należy mu zazdrościć, bo polacy pracują dużo dłużej i jakoś mają czas na przyjemności po pracy czy w weekendy, a on weekendy ma wolne przy takich założeniach. Można gdybać, że zwiększy mu się przebieg jak weźmie 26 dni urlopu itd...Generalnie przydramatyzowałeś, ja wiem, że to wygląda na DUŻO ale kierowcy np busów co wożą ludzi na trasie Lublin-Wawa, dziennie robią zazwyczaj po 2 kursy czyli 4x160km...
-
Szybka limuzyna - alternatywa dla ST220 . Any advice ?
Kolego rocznik 2005 w tej kasie to ładnego TDCI albo 1.8 w benie możesz szukać a nie ST220 Krajówek jest jak na lekarstwo, większość ściągane, jak nie chcesz mieć problemów z samochodem i miło go wspominać to kwota 5.5-6 tyś euro to absolutne minimum, czyli ok 29 tyś bez zarobku kogokolwiek przy samodzielnym imporcie, a żeby spać spokojnie i żeby bylo to auto bez wad trzeba jeszcze tysiąc euro dołożyć. Za znośne "nie kombi" z 2003r też musisz położyć na stół 4,5 tyś euro czyli 22,5 tyś na gotowo, więc to również jest ponad Twój budżet. Tak wiem, że zaraz mi napiszesz, że na allegro są i że handlarze mają dojścia Ich dojścia to tureckie placyki i francuskie szroty, oraz dobre ceny jako stali klienci u funfli blacharzy więc jeśli zainteresowany jesteś ulepem to jak najbardziej kupisz poniżej 20 tysia w PL. Przykro mi, że zburzyłem Twój światopogląd ale do gwiazdki daleko i handlarze prezentów nie robią, a wałki i owszem
-
Dla niedowiarków - banka w szkopskiej Fabii pękła
> Uwierzę w W123/4 ew. jakies W114/5 > może w jakiegoś japońca. > Ale nie w Fabię. Bo słabej wiary jesteś chłopaku...Myślę, że dobrze poszukać to i w PL by znalazł fabiankę w dieslu z podobnym przebiegiem, tylko, że na zegarach będzie miała inny wynik...Taka fabia przy 500 tyś mogła mieć lepiej wnętrze utrzymane niż taka sama przy 100-120 tyś a tyrana tylko po mieście. Samochody które ganiają w trasach mają zupełnie inny współczynnik starzenia się, i co dziwne takie podzespoły jak alternatory, rozruszniki, wtryskiwacze, turbiny wytrzymują kilkakrotnie dłużej niż w "miastowych" takie zaprzeczenie trochę "obliczania wytrzymałości części"