Zawartość dodana przez AkuQ
-
Co polecicie do 8 kPLN
> 1.4 16V nie jedzie wcale.. to jak ma jechać 60 konna Fabia ? IMO do normalnego turlania się > owszem wystarczy... No tak, po prostu...w 16 V masz zupełnie inny przebieg momentu obrotowego, więc nie ma co porównywać, ośmiozaworówki dają poczucie całkiem przyzwoitego kulania się bo spokojnie sobie ciągną od dołu. Pamiętaj, o jakiej klasie samochodu mowa, więc pojęcie "jedzie" jest mocno względne. Auto w większości będzie zapewne jeździło na krótkich odcinkach, a w trasie do tych 120-130km/h też większego problemu nie ma. Nie ma co wymagać nie wiadomo jakich osiągów gdy ma się skąpy budżet i oczekuje się prostoty budowy i taniej eksploatacji samochodu. To raczej w parze nie chodzi. Już napisałem, fabia to taka poprawność do bólu, nie ma tam nic co powoduje łał, szaro, buro i ponuro, ale odpala i jedzie, tak jak poczciwe japończyki starej daty.
-
Co polecicie do 8 kPLN
> Nawet nową Fabią nie jeździ sie znośnie a co dopiero 13letnią... Widzisz, fajnie że masz odmienne zdanie, ale ja napisałem ze swojego doświadczenia, robiłem sobie wycieczki z dzieciakami po 250km i wrażenia są jedne-auto poprawne. Nic nie trzęsło, nie telepało, np w punciaku z tych samych lat, pomimo, że but sporo lepszy etc ale było głośniej i plastiki trzeszczące. Wszystko proste jak budowa cepa i intuicyjne. > nie wszystko bo wyjątkowo beznajdziejnie wymyślone wspomaganie psuje sie nagminnie. Nagminnie czyli raz na 100 tyś?Niech będzie nagminnie...za to City w fiatach się nie psuje wcale Myślę, że odrobina rozsądku czyli 8 tyś=samochód 10-13 letni i więcej nie trzeba nic mówić.
-
Co polecicie do 8 kPLN
> fabia 1.4 mpi > auto pancerne i proste Zgadza się, tylko w tej cenie dobra to tak z okolic 2000r będzie. Części tanie, moc niby nie duża bo 60KM ale spokojnie radzi sobie z tym autem. Jak trafisz na nie wytłuczony egzemplarz to całkiem przyjemnie się prowadzi.
-
rysy na lakierze
> na szybko to papier wodny 2000 , menzerna FG 500 polerowanie TYLKO maszynowo A potem wosk koloryzujący.
-
Pomóżcie wybrać auto ~12 000 PLN
> No to Meganka stoi. W trasie średnia wyszła 6,6 L, musiałem się pilnować, to straszne Poza tym > ładne auto, "niewysiedziane". Bezawaryjności i szerokości na drodze teraz dobre wtryskowe i jak wytrzeźwiejesz pewnie ostrość się poprawi i zaczniesz zauważać drobne wady
-
Audi A4 2.0 TDI PD 2007 rok
> To pewnie te same silniki co w VW siedzą? Bo jeśli tak to mam i nie narzekam, 2.0 z CR. Pytanie > kiedy narzekać zacznę. Masz z CR więc deko inna bajka...a jeszcze jak po 2009 to nie ma co porównywać. Silniki 2.0 PD od początku produkcji to kupa, wypuszczone i wycofane tak szybko jak Windows Vista...Gates wprowadził vistę a potem sam przeszedł na linuxa, bo nie dało się na tym pracować, tak jak bezstresowo jeździć 2.0 PD.
-
Audi A4 2.0 TDI PD 2007 rok
> nie pytaj o to na AK, bo sie kompletnych bzdur nasłuchasz od ludzi który nie wczytują nic poza 2.0 > TDI Wejdź na A4 forum yhm...tam prawdę powiedzą, nie nagadają bzdur w końcu sami obiektywni co wczytują więcej niż tylko 2.0 TDI...kiepska porada. Już jeżeli miałby tam wchodzić to na techniczny by poczytać sobie o naprawach i o kosztach.
-
Gdzie się teraz szuka ogłoszeń od normalnych sprzedawców?
> Ja bym ci od siebie radził żebyś oglądał samochody a nie ludzi którzy go sprzedają, nie patrz na > stereotypy typu że handlarz to musi miec wraka a I własciciel to auto igiełka. za głos rozsądku. Wystarczy się zastanowić skąd handlarze biorą samochody?Od prywatnych użytkowników, bądź od firm. Wiele np komisów nabywa auta w ramach rozliczenia, wiadomo, że potem narzucają swoją prowizję, ale przy okazji doprowadzają samochód do jako takiego wyglądu, czasami coś lakierując, czy "odpicowując", czyli pranie tapicerki, odświeżenie lakieru (woski, mleczka, czasami polerka), nie mówimy tu o "sprytnych inaczej" co cofają licznik, czy składają puzzle. Generalnie zawsze prawda leży po obu stronach, kiedyś już pisałem o swoich doświadczeniach, że występuję nie tylko jako sprzedawca, tylko również jako kupujący i tu skecze z prywatnymi użytkownikami, co to 1 właścicielami są-czyli tak pożądane samochody przez kupujących-można się czasami mocno zdziwić że np 1 wł wciska Ci że nie wie skąd szpachla na samochodzie, albo kupiłem samochód, Pani z mężem wyszła, żeby pozbierać swoje rzeczy z samochodu i wyciągnęła dywaniki z samochodu, twierdząc, że je kupiła, więc zabiera. Różnych ludzi się spotyka cwaniaków, debili, imbecyli jak również super ludzi z którymi aż chce się porozmawiać-reguły co robią i skąd są póki co nie zauważyłem (sprawa losowa). Czasami ludziska naprawdę mili są, np po zakupie, przed samym odjazdem Pani przynosi flaszkę samogonu i rzecze "Niech jeździ dobrze" Przekrój jest przeogromny...
-
Gdzie się teraz szuka ogłoszeń od normalnych sprzedawców?
> Bardzo zależy to od marki no i oczywiści od "fanów" . Chodziło mi o popularne marki, nie niszowe i drogie, bo wtedy ilość poważniejszych userów wzrasta wraz z ceną samochodów aczkolwiek i tu i tu są wyjątki.
-
Pompowtryskiwacze
> W moim 1.9dci dwumasa padla w zasadzie z dnia na dzien, nie dajac zadnych wiekszych objawow... Doprecyzuj może, że nie potrafiłeś ich rozpoznać....Dwumasa, jeśli nie jest to błąd producenta to nie kończy się z dnia na dzień. Kupiłem z kończącą się przy przebiegu 135 tyś, a wymieniona została przy 190 tyś i też wielu nadal by jeździło... > Kupowanie uzywanego diesla ze sporym przebiegiem, to sport dla bogatych Bzdura. Ja nazwałbym, że to sport nie dla idiotów, jak Mediamarkt Trzeba wiedzieć co można mieć za określoną ilość gotówki i co się można po tym spodziewać. Wtedy nie wygląda to CZARNO tylko dość normalnie, nie odbiegając od używanych benzyn czy B+G.
-
Pompowtryskiwacze
> Nie przepadam za VW, ale dzisiejszych czasach nie powinno oczekiwać się bezawaryjności po > przekroczeniu 150kkm od żadnej marki. To utopijne oczekiwanie. > No może od niektórych japońskich można :-) > Pan użytkuje tego Paska w zakresie 150-240kkm, a przy takim przebiegu ma prawo już psuć wszystko w > każdym w miarę nowożytnym aucie. > Częściowo rozumiem rozgoryczenie, bo co prawda psuć sie ma prawo, ale konstrukcja jest taka, że > awarie są BARDZO kosztowne. > Nie bronię VW, bo generalnie firmy nie lubię, ale nie jest ani lepszy, ani gorszy od innych marek. > Takie czasy. Zgoda, tylko jeden mały szczegół...co innego dwumasy, które padają do 200 tyś przebiegu, przez 50 tysia powoli dając o sobie znać, a co innego pęknięcie wału w trasie, czy pęknięcie głowicy po 150 tysiącach...Generalnie nowoczesne diesle nie są złe i silniki same w sobie są trwałe, zazwyczaj serwisy dotyczą EGRów, dwumas, wtryskiwaczy...czyli osprzętu silnika a silniki nie są złe. Jak widać VW poprawił 2.0 TDI i da się. 150 tyś-cóż to jest za przebieg tak naprawdę?W średniej firmie robiony przez 3 lata i co ma się użytkownik spodziewać jego końca...Nie kolego, jakoś za granicą te same silniki mają po 400 tysi. U nas też mają, tylko mało który user zdaje sobie z tego sprawę....
-
Gdzie się teraz szuka ogłoszeń od normalnych sprzedawców?
> Uprzedziłeś mnie większość użytkowników to wielcy fani marki a jak przyjdzie do awarii to drut > metrami idzie do napraw Generalnie to spory odsetek tych klubo-forumowiczów to młodzi ludzie, którzy kupują swój 1-2 samochód, zazwyczaj segregacja jest po cenie, potem trochę gratulacji, wstawienie fotek w celu pochwalenia się (a akurat błyszczy bo handlarz przeprał i polerkę zrobił), potem jeszcze fotki z alusami 17-18 cali na co poszły ostatnie pieniądze (nieważne że zawias się tłucze i olej nie zmieniony). Potem zaczynają się schodki, okazuje się że super okazja nie była super, bo w dziale technicznym napisane: Wymieniłem tarcze bo sprzedawca mówił że to przez to, ale dalej ciągnie w prawo, dopiero potem wychodzi, że igła miała dzwona i nie trzyma geometrii, a ćwierć samochodu wyprofilowana ze szpachli...I to przykłady nie tylko z 1 forum "markowego". Oczywiście trafiają się porządne samochody, ale ich właściciele za nie chcą zazwyczaj najwyższe stawki z naszych ogłoszeń, czego wielu nie może zaakceptować kupujących
-
Pompowtryskiwacze
> ło matko nie sadziłem że az tyle wad > w takim razie po co skonczyli produkcje 1,9 Nowa era...pewnie norm euro nie spełniał, bo to pocz lat 90tych jak go skonstruowano. Po 2009r ten 2.0 poprawiono i nie są to już cykające bomby.
-
Pompowtryskiwacze
> napisz co tam było nie tak z tymi motorami ? Myślę, że jak napiszę o 2.0 TDI PD że WSZYSTKO to będzie dobitne podsumowanie, od kiepskich materiałów do budowy głowic, przez podwieszające się pływaki w zbiornikach, przytykające smoki olejowe po wycierające się zębatki na wale-część spraw użytkownicy rozwiązywali na różne sposoby (podmiany części na inne z innych modeli etc), ale i tak był to niewypał. niektórzy wypisują, że jeżdżą bezawaryjnie-i ja im wierzę, ale to zapewne do czasu...Samochód z tym silnikiem to jak laguna II, tani i niby przyjemnie jedzie, ale skończyć się może w najmniej odpowiednim momencie i z odsprzedażą problem. Więc-lepiej zapobiegać niż leczyć.
-
Pompowtryskiwacze
> Jakie macie doświadczenia z silnikami z pompowtryskiwaczami? > Psują się zawsze? Co znaczy zawsze?Nie jest to jakoś specjalnie awaryjny element...wystarczy mu czyste paliwo i działa bardzo długo. Porównywalnie z common rail czy pompą rotacyjną, w myśl zasady jak dbasz, tak masz. Awaria może się zdarzyć zawsze bez względu jakie masz w dieslu zasilanie, jednak nie jest to kwestia przebiegu jak np w dwumasach... > Po jakim przebiegu? Osobiście miałem z przebiegiem 350 tyś, zapewne ori, bo samochód znany od okolic 200 tyś, zaś do 200 tyś uzytkowałem paska B6 z pompowtryskami, którego znałem od nowości i zero problemu z zasilaniem paliwem, więc śmiem stwierdzić, że spokojnie wytrzymują duże przebiegi bezawaryjnie. > Naprawa na serio jest bardzo droga? > I wszystkie inne uwagi/opinie mile widziane. Zależy od modelu, obecnie skutecznie regenerują pompowtryski. Wg mnie nie masz się co obawiać, to tak jakbyś zaczął się zastanawiać ile masz elementów pracujących w silniku i że każdy z nich może ulec awarii...przestałbyś spać i siwiałbyś w zastraszającym tempie, następnie przesiadł się na rower bo ryzyko mniejsze, bo mniej el do psucia. Znajdź ładny egzemplarz, sprawdź przed zakupem i ciesz się jazdą.
-
Pompowtryskiwacze
> A że się tak podłącze: które silniki są najbardziej awaryjne z 1.9 i 2.0 tdi ze stajni vw/audi. > Dwulitrowe z tego co wiem mają problem ze smarowaniem i głowicami. Zastanawiam się nad audi a3 > ale tam są właśnie w 90% te 2.0. 1.0 możesz praktycznie każdy brać (sprawdź tylko stan), 2.0 na pompowtryskach to nieporozumienie, generalnie 2.0 TDI do 2009 lepiej unikać jak chce się spać spokojnie, późniejsze silniki zostały poprawione.
-
Jak wyciągnąć takie auto
> Tym bardziej strach ją wpuścić za kółko, skoro nie zna zależności: bieg+zapłon ... Tłumacz kobiecie... > "A gdyby tamtędy Pana matka przechodziła ... " Po co miałaby się po rowach szlajać?
-
Jak wyciągnąć takie auto
> Jak jest taka zdolna za kierownicą, to lepiej jej nie wyciągajcie bo krzywdę komuś zrobi ... Problem chyba w tym, że ona w tym czasie za kierą nawet nie siedziała
-
Audi A4 2.0 TDI PD 2007 rok
> Czy ten silnik to aż taki dramat i skarbonka jak wszyscy piszą - ktoś ma jekieś doświadczenia? > Czy lepiej szukać CR? Kup, zrób 50 tyś i podziel się uwagami ile dorzuciłeś. Stawiam zgrzewkę mineralnej, że będą to nie małe kwoty...Poza tym potem odsprzedać to to też będzie graniczyło z cudem. Ale jak to mawiają-do odważnych świat należy.
-
Gdzie się teraz szuka ogłoszeń od normalnych sprzedawców?
> Szukam bryczki i gro, większość, prawie każde ogłoszenie to handlarze, komisy, same igły, > megaokazje i cukiereczki, 2 dni w kraju... > Allegro, otomoto j.w. > Gdzie dają ogłoszenia normalni ludzie? Również w tych serwisach, tylko że standardowy poszukujący-znajdzie co go ciekawi, przemyśli ze 2 dni, namyśli się, zadzwoni i nieaktualne, albo już nie ma ogłoszenia. A handlarz będzie zainteresowany, dzwoni, przyjeżdża, ogląda i jak pasuje to zabiera. swego czasu w niedzielę przy porannej kawie przeszukiwałem ogłoszenia i wpadła mi w oko polówka od 1 wł, tel i dzwonię, na 10 oględziny i dobicie transakcji (zostawiłem jeszcze na cały dzień auto bo gość z żoną na zakupy miał jechać a nie spodziewał się że sprzeda, potem odstawił mi i go odwiozłem do metra). Wystawił o północy, o 11 next day było sprzedane, do tego momentu miał 4 telefony i 2 wizyty ale na popołudnie. Polo poszło dalej po niespełna tygodniu u mnie, a na 2 dzień po wystawieniu ogłoszenia-Cena nie była jakaś ,malutka by się rzucać, a samochód golas bez wspomagania-nie wiem czemu taki ruch był za nim Generalnie zajmując się trochę handlem, jak chcę coś kupić to na bieżąco przeglądam oferty, więc pewnie będę szybszy w zakupie niż ktoś kto dłużej się zastanawia.
-
jak zakonserwowac i czy sie da W210
> jest do wziecia W210 od dziaka z wermachtu (dalsza rodzina) Oklej szyby i zanurz całego w bitexie, znajomym powiesz że to karbon wersion A tak poważnie to bierz, spód zakonserwujesz, na wierzch jak jeszcze nie ma to woski by sól w zimie nie żarła i pokulasz się trochę. Na absolutny brak rudej nie ma szans, ale można ograniczyć.
-
Hak w Niemczech
> Koledzy, jak to jest z hakiem w Niemczech ? Może być, czy nie ? Mam na aucie z roku 1997 > zamontowany, przykręcony na dwóch śrubach. Powinienem go odkręcić, jeśli nie targam przyczepy > ? Teoretycznie tak, praktycznie-zawsze możesz właśnie jechać do znajomego po przyczepkę Nie przejmuj się.
-
Oceńcie Panowie ten samochód.
> trafił sie łoś, któremu sie spodobał i wziął bez zbędnych wyjazdów do aso. zresztą sie nie dziwie, > sam kiedys jak seja sprzedawałem, to mnie jedna babka goniła po serwisach, po jakichś > znajomych mechanikach, natraciłem paliwa na przejażdżki i czasu na to wszystko i w końcu nie > wzięła, bo za drogo się jej wydawało, a wszędzie jej gadali, zeby brała bez zastanowienia, bo > warto > z drugiej strony, możliwe, ze koleś nie sprzedał, ale nie chce z Tobą już gadać, bo jeszcze coś > wyjdzie, on wie o tym i nie chce wyjść na głupa, bo w końcu nie weżmiesz Opcja nr 2 bardziej prawdopodobna, przerabiałem jak kumpel chciał niedawno e39 spod Płocka kupić Po serii pytań i wymijających odpowiedziach, tego samego dnia sms-Ogłoszenie nieaktualne. Szkoda że nie napisał-Dla Pana
-
Jakie auto dla młodej kobiety?
> Odpuściłbym z uwagi na siejącą spustoszenie Przy podobnym wyborze jaki ma autor wybrałem Clio > 1,2. Nie wiem od czego to zależy ale znam 2 twingusie, jeden młody, ale jeden był 94 czy 95 jakoś pocz produkcji, nigdy nie tykany wypadkiem i rudej było odrobinę na tylnych rantach...zaznaczę, że auto nie widziało blacharza, było kupowane między znajomymi i 2 czy 3 wł był znajomy (w de nie w pl), oddał go za zniżkę 2 tyś euro na nowy samochód jak brał Czyli jak z polonezem kiedyś-jak się trafi...Inna sprawa że wiele egz w PL jest z Francji sprowadzane jako dziubniete tu czy tam, a blachy z zamienników, a pchane są najtańsze są po prostu kiepskiej jakości (cienkie i kiepsko zabezpieczone). Dementuję również tekst o wysokim spalaniu 1.2 od fiata
-
Jakie auto dla młodej kobiety?
> Dziś będziemy oglądać Fiat Bravo > otomoto > Na co zwrócić uwagę? Na to jak mocno rozbity był, bo nikt nie wspomina o bezwypadkowości. Pomyśl o ładnym Twingo.
