AkuQ
moderator
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Zawartość dodana przez AkuQ
-
Szybka ocena auta jutro jadę oglądać
> fascynująca jest mentalność mentalność rodaków- kłócą się o 2-3 tyś. zł jakby to wstyd kupić w > miarę zadbany egzemplarz i uczciwą cenę przy tym zapłacić Za to wstydem nie jest kupić trupa > i włożyć 3x tyle Bo w 1 stronę to-Gdzie tyle kasy zapłacić, przecież pińć tysi tańsze są na allegro, a w drugą Daewoo, Fiat, Renault (wstawić dowolną markę) są do kitu i się psują i...i w ogóle nigdy więcej
-
Co polecicie do 8 kPLN
> ale im nie przegadasz, bo jak widać w doopie byli i..... > masz złego mechanika i żle Ci części zakłada I byś się zdziwił...w pikusiu mi delikatnie puszczała ropucha po gwincie obudowy filtra, 2 mechaników składało i dalej to samo, wstawiłem do takiego co specjalizuje się we francuzach-poradził sobie, poskładał na mokro a nie na sucho, mokro, mam tu na myśli posmarował smarem delikatnie. Pomogła zmiana mechanika?Pomogła. Mimo, że do 2 poprzednich mam zaufanie, czasami to nie wystarczy, trzeba jeszcze know-how mieć na daną naprawę.
-
Szybka ocena auta jutro jadę oglądać
> Drzwi prawe przednie na bank robione bo kolor dobrany beznadziejnie ale to jeszcze nic tragicznego. > Tragiczna jest cena bo po wstepnych wymianach wyjdzie cie kolo 16tys a te samochody kosztuje > kolo 10-11tyś, naprawde zadbne egzemplarze po 12. Jak weźmie negocjatorów z AK to za 8 kupi Być może to kolesia 1sze ogłoszenie i sprawdza sobie rynek, bo nie wie ile może wziąć i rozmowa w 4 oczy może poskutkować właśnie sporymi negocjacjami w okolice 12 tyś. Generalnie jeśli by mi się auto podobało to 70km nie jest wielką odległością by nie sprawdzić naocznie.
-
Co polecicie do 8 kPLN
> przed chwilą rozmawiałem z > sąsiadem- ma vectre b z tego roku co moja siena i kupił też 5 lat temu za 12tys. i zgadnij ile > w nią włożył? mówi, ze przestał liczyć na 10 tysiącach, a wszystko wymienia samemu, bo ma > garaż z kanałem, więc to tylko ceny materiałów Dużo zależy co kto kupił, wierz lub nie, przy zakupie ludzi interesuje tylko cena...kupisz szczura, sprzedasz szczura-byle tanio, kupisz dobre auto-stoi i czeka po kilka mies na świadomego nabywcę. Nie raz ktoś zostawiał jakiegoś niedobitka w rozliczeniu, wahałem się czy brać, bo kto to kupi?Schodziło na pniu, poniżej tygodnia, nawet bez puszczania w internet-i to bez wciskania że cacy. Stan dostateczny-poszło. Ludzie szukają igieł i lalek a nie samochodów-niestety. Mi od paru lat udaje się kupić takie samochody, że realnie potrafię oszacować ich eksploatację. Generalnie w używanym +10 letnim samochodzie mniej więcej wkładanie do samochodu szacuję na nie więcej niż 10-12% wartości w skali roku, w droższych autach wychodzi mi mniej. Z mechanikami i ich cenami-mam różnie, jak mam czas to płacę grosze (czyli za naprawy, które mogę sobie zaplanować), a jak nie mam, to płacę sporo, np w ost tyg wymiana 2 łożysk, końcówki drążka i uszczelnienie pokrywy filtra paliwa-350zł (+ łożyska, które przywiozłem). Gdyby znajomy miał czas-oparłoby się o piwo lub flaszkę
-
Pękła szyba
> Pech chciał że pękła mi szyba i to w drodze do Chorwacji > jest około 20 cm pęknięcie i się powiększa około 2 cm na dobę > Jak to zatrzymać ? A w jakim samochodzie?Jak coś popularnego to ogarniesz sobie na Cro w podobnej cenie jak u nas albo i taniej.
-
Szybka ocena auta jutro jadę oglądać
> Ja Cię sunę, że tak powiem... Jaka cena!! Toć to chłopie z tego roku fokus za 10 kPLN można > rozważyć, ale nie za stopińdziesiąt procent normy. Noooo i jeszcze z gazem ! dodaj jeszcze że to stopindziesiąt procent TWOJEJ normy....Jak się pojeździ trochę i naogląda złomu, to widać różnicę dlaczego samochody różnią się tak cenami. Tutaj może i dość wysoka na rocznik, ale być może stan będzie na tyle dobry by nie dokładać z miejsca. Niektórzy wolą kupić drożej i użytkować, inni kupić taniej, naprawić i użytkować, a jeszcze inni kupić taniej niż tanio, nic nie naprawiać, co się urwie to podwiązać trytytką i "tłuc się" po wsi, bo jazdą tego nazwać nie można. Kwestia co kto lubi i potrzebuje
-
Szybka ocena auta jutro jadę oglądać
> Szukam w miarę taniego i solidnego wozidła. > Jeżeli chodzi o wyposażenie to samochód ten spełnia je idealnie. > Jest zarejestrowany w Polsce, od prywatnego właściciela i żeby go obejrzeć to muszę pokonać 70km. > Teraz proszę o ocenę na podstawie zdjęć z ogłoszenia. > FOCUS Dzwoniłeś, że piszesz że jest od 1wł?Czy sugerujesz się ogłoszeniem? (tak poza konkursem pytam). Generalnie uważam, że samochód warty wyjazdu 70km na oględziny.
-
Co polecicie do 8 kPLN
> też to zauważyłem, ze pełno tu bajkopisarzy i wcale sie nie przejmuje > a dzisiaj znowu włożyłem w grata 130 zł, bo pękły linki ręcznego. i pewnie kilku powie, ze > przepłaciłem Kup nowy, jak pękną zrobią Ci na gwarancji Jak podliczysz 8 zakup i 12 które wsadziłeś oraz 50 tyś przebieg, to z mojej kalkulacji wynika że wcale nie głupie rozwiązanie przy Twoim "szczęściu", będziesz płacił stałą ratę co miesiąc i miał w nosie że coś padło. Masz hienę-kup logana, wielkościowo podobne i będziesz miał Pan spokój i przestaniesz narzekać na złomy. Piszę to całkiem serio, przemyśl zagadnienie.
-
Rodzinne kombi do 50k brutto - help
Poleciał Priv z furką.
-
Najtrwalsze silniki
> Ale to nie był silnik VW TDI No nie, VWgenowski 2.5 140KM D5252T
-
Najtrwalsze silniki
> 2.4 diesel był chyba w Volviakach Był 2.4 TD intercooler 122KM, ale to taki "przeciętniak".
-
Co polecicie do 8 kPLN
> Nie wiem jaki sens. Czytając niektóre posty zastanawiam się czy ktoś myśli zanim coś napisze. Bo > zarzucanie komuś że niemożliwe że kiedyś dał za coś 500 zł bo teraz kosztuje 200 jest co > najmniej niepoważne. Bo nie dyskutujemy o "teraz" tylko o "kiedyś". Sprzęgło z dwumasą do Kii > Sorrento kosztowało swego czasu 12000 (dwanaście tysięcy). I nie było zamienników. Teraz > kosztuje bodajże 2800. Więc idąc tym kretyńskim tokiem myślenia można napisać że to niemożliwe > że ktoś kiedyś dał 12000 bo przecież na Allegro jest cena 2800. Jeszcze można wrzucić linka. Ceny części znam dość dogłębnie od 2007r, autor pisze o 5 latach używania sieny-wierz mi, że do tego modelu różnice cenowe się nie zmieniły, także spokojnie w tym przypadku można brać kiedyś=dziś. Popatrz na te wymiany i na interwały między nimi i powiedz tak szczerze czy to normalne, pomijając ceny...Dlatego kilkukrotnie pisałem o zmianie mechanika, jaki by to rumpel nie był to 50tyś przebiegu 3 termosy, 2 altki, itd daje 2 możliwości-chińska tandeta, lub nieumiejętność mechanika, winy samochodu tu nie ma, bo skoro wymienione na nowe to powinno służyć, skoro na dobrej marki to powinno długo służyć, nowe termosy wystarczają na długo długo, dużo więcej niż user przejechał w ciągu 5 lat. A skoro wszystko robione u jednego majstra, to jego słaba dokładność mogła spowodować takie a nie inne cuda. Mi np po wymianie f.paliwa ciekło spod nakrętki obudowy (plastikowa), zrzucana była kilka razy, na chwilę był spokój, potem znowu kapała ropucha. Przy okazji robiąc coś u innego mechanika wspomniałem mu i stwierdził, że tego nie można skręcać na sucho, posmarował smarem,skręcił i spokój.
-
Co polecicie do 8 kPLN
> Nie przejmuj się. Tu wszyscy kupują igiełki a części z montażem mają za darmo. Też tak miałem przy > Matizie. Wszystko mi drożej wychodziło od tego co na forum pisano. Tyle że znam dwóch innych > właścicieli Matizów i okazało się że ja jednak mam tanio. W końcu sprzedałem paścia. Co i > Tobie serdecznie polecam. fajny post Mnie zastanawia tylko jedno...są tu w większości dorośli ludzie, więc jaki jest sens ubarwiania czegokolwiek?
-
Mycie silnika
> W związku z syfem z dróg nagromadzonym w komorze silnika chciałbym doprowadzić to wszystko do > porządku. Silnik nie jest uwalony olejem ale jest mnóstwo brudu, pyłu, drobnego piasku itd. Na > pokrywach silnika, pasie przednim, na nadkolach, na kielichach amortyzatorów i w różnych > innych zakamarkach. > Czy macie jakiś sprawdzony sposób, zeby zrobić to dobrze i bezproblemowo dla silnika? Mam na myśli > jak najmniejszą ilosć wody. Spryskanie wszystkiego jakims preparatem i spłukanie myjką > ciśnieniową chyba nie jest dobrym pomysłem. > Myślałem o pędzelku z wodą lub czymś podobnym lub umyciem komory silnika parą. Można umyć nawet na niektórych myjniach (np te ze słonikiem chyba dopuszczają). Pędzelkiem się zaorasz jak zechcesz żeby było ładnie. Kup środek do mycia silników, spryskaj, odczekaj i spłucz wodą pod ciśnieniem, wtedy ten piasek Ci wypłucze. Pamiętaj o bardzo ważnej sprawie-odłącz aku (możesz go wyjąć lub osłonić jak słabe dojście jest np folią), efekt będzie dużo lepszy niż pędzelek (preparat rozpuści brud, a potem pod ciśnieniem go wypłuczesz). W dieslu osłoń wlot powietrza, byś tam sobie przez przypadek wody nie nalał.
-
Omega/Saab 2.2 diesel - warto się w to pchać?
> Potrzebuję woła roboczego z hakiem do 10tys PLN i najbardziej pasowałaby mi omega B lub saab 9-3 z > roczników 2000-2002. Najwiecej ofert jest z dieslem 2.2 - czy warto pchać sie w ten silnik? Nie warto...jak to ma być typowy wołek, to poszukaj coś w TDI, nawet jak nie lubisz tylko ładny egz tp paska kombi to w tej kasie 98-99, ewentualnie coś z volvo z rzędowym dieslem 2.5 140KM, ale to też bęzie starszy rocznikiem, chociaż w Twoim przypadku postaw na stan techniczny. Diesle w oplach to kiepski mariaż, nie licząc 1.9 (120-150KM), 1.3 od fiata i części 1.7 isuzu.
-
Co polecicie do 8 kPLN
> napisałem ze włożyłem w auto 12 tys, z czego połowe w częste usterki. wszyscy twierdzicie, ze > jestem głupi i że to nie możliwe. ja jakoś widze, ze możliwe. gdybym miał większe możliwości, > to kwota w dobrym razie spadła by o tysiąc, góóóóóóra dwa. 1. Coś sprecyzuję-to, że mam inne zdanie dotyczące aut używanych to nie znaczy że uważam Ciebie za głupiego. 2. Ja Ci wierzę że tyle wydałeś, ale dla mnie jest to niepojęte i (szczerze) Ci współczuję, że trafiłeś na minę, bo inaczej tego nie da się nazwać, bo łożysk raz w roku nie zmieniałem w żadnym samochodzie, termostatów podobnie-ani ja, ani znani mi moi znajomi, co ich furki znam nie od dziś. A niektóre z tych aut mają ponad 400 tyś. więc naprawdę tu bym nie winił fiata... > wg Ciebie, koszt opon, czy oleju > jest wydatkiem dla przyjemności? albo zbędnym, i nie wlicza sie do kosztów utrzymania padła? Idąc Twoim tokiem myślenia, to na merca S klasę co nowego byś miał, po 60 tyś też byś narzekał że 3 tyś w "padło" wsadziłeś bo opony się skończyły. Tą ideologią idąc muszę Cię zmartwić-każde auto to padło (i nawet coś w tym prawdy jest,za możliwość szybszego podróżowania w wygodnych warunkach się ponosi koszty). > jakoś nie moge pojąć twojego myślenia No jakoś nie może do Ciebie dotrzeć, że samochód za 8 tyś ma prawo się popsuć i że naturalne jest że ileś % z zakupu trzeba będzie dołożyć, z tym, że zgodnie ustaliliśmy, że Twój wydatek 12 tyś jest rozdmuchany trochę, bo po 1za część spraw zapłaciłeś więcej z wygodnictwa, tzn-chciałeś na już, więc płaciłeś. Jak masz pojechać samochodem do Niemiec np za 1000zł w obie strony, a chcesz "na już" samolotem lub taksówką bo Ci się spieszy, to również zapłacisz więcej. Po 2 część wydatków nie jest winą marki-felgi,opony,ubezpieczenie,filtry i oleje zmienia się w każdym samochodzie...Dlatego nie możesz pojąć mojego myślenia, bo ja kupując samochód i go oglądając szacuję sobie czy ma 2 kpl kół/opon, w jakim opony są stanie i jak wiem, że za rok czeka mnie wymiana, to planuję to sobie w budżecie-taki wydatek na samochód jest dla mnie naturalny-korzystam, zużywa się-jak papier toaletowy. Jak nie chce się korzystać to grata sprzedać i korzystać z komunikacji miejskiej, która szczególnie w małych miejscowościach jej siatka jest mocno rozwinięta...Wydatek będzie stały w postaci miesięcznego i żadne nieprzewidziane wydatki Cię nie spotkają. Jak znajomi zapytają czym jeździsz powiesz że 4ką-golfem?Nie.Audi?Nie.A czym?Solarisem... > chyba sie mylisz. jak kupiłem tego grata, to jednemu autokącikowiczowi sprzedałem cc za niecałe 2 > tys. ostatnio stwierdził, ze przez tyle lat sie nie chce popsuć Zapewne się mylę.Inni w tym wątku również się mylą a Twój kolega pewnie nie zmienia opon i dlatego nie narzeka a może po prostu jest rozsądny i jak mu padną łożyska, czy zużyją opony to je kupuje i nawet do głowy mu nie przyjdzie by zwalać to na to, że fiat mu się popsuł... Napiszę Ci jak ludziom w wątkach zakupowych. Odrobina rozsądku pozwala na to, by potem płacz był mniejszy... > sam pisałeś wczesniej, ze termostaty się nie psują, więc czyja to wina? > no właśnie. mechanika wykluczam, bo trzeba być chyba dentystą, żeby założyc go żle > w takim razie obstawiam, ze to wina fiata Wykluczasz tak mechanika, a ja Ci powiem, że proste sprawy mechanicy mogą spartolić i nie jedno widziałem, w stylu dzwoni znajomy bo zmieniał u mechanika klocki i pyta czy to normalne że po zmianie klocków kontrolka ABS będzie mu się przez jakiś czas świeciła, bo tak mechanik mu powiedział-nakazałem tego samego dnia reklamację usługi, oczywiście uwalili czujnik jak zmieniali klocki, a potem "sprytnie" chcieli odciągnąć w czasie i się odlać na to. Jeszcze raz Ci napiszę, w żadnym samochodzie wymiana termosu co 17 tyś nie jest normalna, ani w dacii,ani w fiacie,ani w mercedesie i jeżeli tak się dzieje to trzeba poszukać dlaczego tak się dzieje, dlatego też rzuciłem że powinieneś mechanika zmienić.Amen.
-
Co polecicie do 8 kPLN
Panowie, nie ma co się doktoryzować w temacie...Jak ktoś psioczy na markę ile to nie wydał, a potem wylicza, że kupił opony czy felgi to taka dyskusja jest bez sensu przecież. Może warto zacząć od tego, że nie ma marki za 8 tysia, która nie będzie pochłaniała kasy, a to czy więcej czy mniej, to wg mnie nie jest wina marki, tylko bardziej tego co się przez te 10 czy 13 lat z autem działo. Gadanie że co 17 tyś termostat trzeba wymieniać i to wina marki, uważam za bzdurę...tzn wierzę userowi, że zmieniał, ale nie wierzę że to wina marki, albo była jakaś usterka ukł chłodniczego, albo błąd mechanika przy montażu-nie jest to normalne. Za 8 tysia trzeba wysupłać samochód w jak najlepszym stanie technicznym w danej (poszukiwanej klasie), zaklejając znaczki i nie sugerując się stereotypami. A to nie jest łatwe...od 3 tyg szukam do kupienia samochodu B lub B+G w przedziale kasowym 2-15 tyś, oglądane kilkadziesiąt egzemplarzy, zakupy=0, więc strach pomyśleć jak szuka się konkretnej marki za 7-8 tyś. Brr.....
-
Chyba nie jest tak ciężko....sprzedać
A to jak się uda i kwestia jeszcze ceny...czasami tak jest że samochó stoi długo, a czasami z dnia na dzień. Miewam też przypadki że 2 mieś cisza, a potem w tydzień sprzedam i jeszcze kilka telefonów. Albo cisza i nagle 3 klientów na tą samą godz chce się umawiać Pochwal się co za ile, czyli rok, stan i za ile poszła i za ile kupiłeś mondka i jakiego. Może być na prv.
-
Jak się tego pozbyć?
> Niczym nie oklejaj, bo jak zrobisz "po rancie" to będzie widać. Lakier w sprayu, poćwicz wcześniej > i jedziesz. Obawiam się, że to niezbyt udana koncepcja bez oklejania to będzie miał chlapacz, nadkole i koło (oponę) pod kolor nadwozia, pewnie część progu wewnętrznego i kawałek błotnika w kwiatki (czyt kropki sprayowe). A jak oklei to pomaluje tam gdzie trzeba. Odcięcie spokojnie spoleruje polerką i będzie niezauważalne. Ja nie odważyłbym się tego robić bez oklejania, tym bardziej nie mając wprawy...Nawet wytrawni lakiernicy oklejają do malowania.
-
Co polecicie do 8 kPLN
no to Ci napiszę: ceny z robocizną: sprzęgło (800 pln)-nie dawało oznak końca przed zakupem? 2x linka sprzęgła (200)-a czemu aż 2x? upg (1000) no ok, może się zdarzyć... 3x termostat (500)-Hmm...BO??? Nawet Kaziu co ma ASO w szopie zrobi oczy jak koń na bagnach jak powiesz mu, że ori termostat starcza średnio na 17000km. Sory, gadaj co chcesz i śmiej się do woli-30 tysia albea, czort wie kiedy ostatnio miała i czy miała zmieniany, 25 tyś punciakiem, przebieg blisko 200 tyś, sąsiad palio ok 60 tyś-przebieg ponad 200tyś, mareą prawie 80 tyś i jedynie w pandzie zmieniałem przy 180 tyś, bo nie grzała w zimie jak trzeba. Na Twoim miejscu zmieniłbym mechanika, bo jak zmienia termos co 17 tyś, to chyba partacz jakiś... 3x uszczelnienia półosi (300)-jw. zmień mechanika 2x łożyska kół (500)-jw. zmień mechanika, dobrze założone łożyska wytrzymują spokojnie +100 tyś, co możesz nawet w wątku poczytać o łożyskach....w Picasso (stoi dziś u mechanika) zmieniane będą po 224 tyś. 2x cewka WN (1000)-jw. zmień mechanika, chociaż tutaj powiedzmy że jakaś czarna seria zdarzyć się może. 2x alternator (1000)-nie nauczyłeś się po 1 zmianie że warto go osłonić? rozrusznik (300)- może się zdarzyć spawanie podłogi bo zgniła (1000)-nie taniej za 200zł było zabezpieczyć po zakupie?(biteks+profile zamknięte), no ale ok-zgniło się.
-
Co polecicie do 8 kPLN
> ok, znam jeden analogiczny przypadek: znajomi sprzedali ostatnio za 10k zł Voyager'a z 2005r w > którego na przestrzeni ostatnich 3 lat wsadzili ...25k zł wiem, że brzmi niewiarygodnie, ale > serio-serio, autentyk Camel00-ale to zwykła hiena, nie jakiś jamerykański zawodnik co ocean pewnie wpław zrobił by przybyć do kraju mlekiem i miodem płynącym...(do amerykańców swoje zdanie mam, w całości to one nie przypływają, bardziej zamknięte w tym kontenerze konsystencją przypominają mielonkę w puszce całych się nie opłaci transformować na ojczystą ziemię). Włożyłbym 12k w sienę, ale...miałaby 18 calowy felunek na hydropneumatycznym zawiasie i przynajmniej 2.0 turbo z coupe
-
Co polecicie do 8 kPLN
> a mnie śmiech ogarnia jak czytam Twoje wypowiedzi. wielki znawca jestes i zawsze trafiasz na > idealne egzemplarze. Ja znawca?coś pomerdałeś...każdy poszukiwacz samochodu to znawca, a jak jeszcze jedzie ze szwagrem, to nie ma mocnych, siła motoryzacyjnej wiedzy!Przeczytałeś chociaż część z tego co napisałem?Na idealne rzadko trafiam, bo takich praktycznie nikt nie sprzedaje, ale potrafię +- kilka stów ocenić ile trzeba na tzw pakiet startowy, czyli ile trzeba włożyć po zakupie samochodu, by go w miarę bezawaryjnie eksploatować. Jeżeli miałbym nazbierane 8 tysia i byłyby to moje oszczędności na samochód, to szukałbym za 6 tyś, nie sugerując się rocznikiem tylko stanem technicznym, następnie zrobiłbym rozrząd+olej i filtry, ewentualnie jakieś klocki-tarcze jak zaszłaby potrzeba i eksploatowałbym. Tysiak by leżał na nieprzewidziane wydatki. Takie myślenie pozwala bezpiecznie eksploatować samochód i nie płakać potem. Nigdy nie trafiłem na samochód, do którego trzeba dołożyć po paru latach 12 tyś przy wartości 8 tyś, przecież to chore wręcz...(dalej nie napisałeś co w tej sienie pochłonęło tyle gotówki, bo jest to NIEPRAWDOPODOBNE i nienormalne zarazem...). Zaczynasz robić wycieczki osobiste, a nie to jest moim celem, także daruj sobie, denerwują Cię moje wpisy-masz magic button, skorzystaj jak kolega Lawnowerman...A jeżeli masz konkretne fakty i chcesz podyskutować-prowadź dyskusję, a nie wycieczki osobiste. Podaję przykłady z którymi spotykam się na co dzień, nie mam potrzeby przedłużania sobie przyrodzenia tym co widziałem czy tym co wiem. A że prawda czasami dla niektórych jest bolesna...na to wpływu nie mam. Widzisz, z moich wypowiedzi możesz się śmiać do rozpuku, serio piszę-nie przeszkadza mi to. Tylko Ty się śmiejesz z moich wypowiedzi, ale stówasiek w swoim portfelu upilnować nie potrafisz i hiena doprowadza Cię do plajty, więc w myśl przysłowia-ten się śmieje.... > co do albei- kumpel ma od nowości z 2004r 1.2 16V > do zeszłego roku włożył niewiele, ale od przebiegu 110 tys wsadził prawie 6 tys. mało tego. podobno > nie gniją, a on garażuje i juz pełno rdzy widać, a na bank nie bita. także to nie moje sny, > tylko historie z życia wzięte. Więc może pływała skoro nie bita?Sądzisz, że pływaki poszły na szrot?(wszyscy byśmy chcieli, ale jeździ tego sporo w PL, nie tylko nasze ale i z zachodu przytarmoszone). Siorki ma chyba ze 140 tyś, od spodu rok jej nie oglądałem, na zewnątrz rudej nie ma. Rocznikowo już nie pamiętam 2003 chyba. Chcesz-to jedź obejrzyj do Lublina. Powie Ci od razu czy odzywa się jeszcze do mnie po wsadzeniu na ta "mukę". Fiacina corocznie w górach albo PL albo Słowackich-jazda "za psie pieniądze" a możliwości załadunkowe nawet spore, z Ikei stół z krzesłami wszedł Najdroższe naprawy to regeneracja parownika+ ogarnięcie choinki w elektryce+ sworzeń. Koszt niespełna 700zł części+ robocizna, no i teraz wydech za 270zł środkowy i końcowy, bo poszedł od LPG. Zrobiła ok 30 tyś w rok. Więc nie wydaje się być to drogą eksploatacją... > wystarczy byle jakiego mechanika spytać co sądzi o fiatach Taaaa a kolejnego o fordach, jeszcze innego o renault i citroenie albo wszystkich na F, kolejny popsioczy na Alfę, a jeszcze inny na TDI, że głośne... dajże spokój z takimi wydumkami. Ciężko 2 egz tego samego modelu po 10 latach porównywać, a Ty wyskakujesz, żeby mechanika pytać...Jak ktoś kupuje samochód za 70% jego wartości to niech się nie dziwi, że potem w rok dokłada kolejną ratę, a takich nawet na AK nie brakuje, co widać po watkach samochodów do oceny. Spróbuj kiedyś poanalizować sprzedaż sprowadzaczy samochodów, tych co mają uczciwe samochody (spore zdawałoby się ceny i przebiegi) i producentów igieł (niska cena, wysoki rocznik okraszony dobrym wyposażeniem)-u jednych schodzą sporadycznie, u tych drugich-nie mogą się opędzić. W PL najszybciej sprzedaje się ŻUŻEL a niestety ryzyko wtopy jest duże, więc i płaczu potem sporo.
-
Co polecicie do 8 kPLN
> Yaris I jak kupisz krajówkę z pewnym przebiegiem. Do 150tyś tam nawet palcem dotknąć nie trzeba > jesli ktoś nie ma pecha. No właśnie...pech. I..i chłodna ocena, oraz wiedza czego można się spodziewać po samochodzie. Czasami warto kupić ze 120 tyś niż identyczny z 90, tak samo diesle, np tdi lepie zakupić jak ma m210-220 tyś niż 170-180 tyś, czekają nas mniejsze wydatki. Przykłady można mnożyć.
-
Co polecicie do 8 kPLN
> "ustereczki"?? być może, ale właśnie "ustereczki" zniechecaja ludzi do tej marki Ja nie wiem czego ludzie oczekują za 10-15% wartości nowego?Przecież obecnie nawet nowe samochody na usterki typu wycieraczki, czy jakieś inne niedziałające elementy trafiają, tylko one mają gwarancję i robi to ASO za darmo, czasami samochód musi kilka dni postać w ASO bo sami nie mogą zdiagnozować-wtedy mógłbym rozumieć rozgoryczenie użytkownika, zapłacił dużo , za nowe więc oczekuje-płacąc za używany automatycznie zgadzasz się z tym, że coś tam może trzeba będzie wymieniać. Ciekawe jakbyś zareagował jakbyś miał terenową nową hondę (przyp z życia) i po 2-3 dniach postoju nie można odpalić bo aku złom, zmienione aku-to samo, samochód kilka razy w ASO, po czym dowiedział się człowiek-to norma, samochód nie służy jak widać do stania a po prostu elektronika jakaś pożera "prund". Takich przypadków są setki. Podaj mi markę w której nic nie trzeba dołożyć przez 15-30 tyś użytkowania a wartość 8 tyś...Kwestia jak mocno można przy zakupie zdywersyfikować te wydatki, uniknąć całkiem się nie da. Trochę rozsądku-kupuje się w tej cenie "stary" samochód, często z niewiadomą historią, a nawet jak wiadoma to przecież elementy jakoś tam się zużywają, gdyby było inaczej stare kosztowałyby jak nowe.
-
Co polecicie do 8 kPLN
> to może powiem na moim przykładzie punto 2 i magiczna granica 100 tys. a pozniej: > -nagrzewnica > -UPG > -alternator > -rozłaczające się ramiona wycieraczek które w efekcie przerobiłem na zabezpieczenie za pomocą sruby > -objawy padającego wspomagania (nie wiem bo sprzedałem) > -sprzęgło które za chwile wymagałoby wymiany > -o pierdołach typu cieknaca uszczelka pod pokrywa zaworow, simering czy inne pierdołki nie pisze > aby nie było auto z pewnego zrodla No ale nie napisałeś nic nowego, rzekłbym, że to ustereczki nie usterki (no może poza UPG). Swoją drogą szybko siadła, po 100 tyś...no ale dużo zależy od użytkowania, bo i przy 50 tyś można się jej pozbyć. Awarie takie jak ramiona wycieraczek, to przecież żadna awaria, coś co pracuje wyrabia się. Ja np ostatnio walczyłem z mechanizmem wycieraczek w focusie ot dostało się wilgoci, zrobiła się ruda+kurz i stanęły. Sprzęgło-również zależy jak ktoś użytkował, znam takie osoby co lubią sobie na półsprzęgle pojeździć, albo ruszają z 2ki gdzie zdecydowanie czuć, ze powinna być jedynka, ale wtedy gaz do 4 tyś, strzał ze sprzęgła-ruszył?ruszył...i nawet nie zgasł...a przecież sprzęgło dostaje przy takich akcjach bardzo mocno, tym bardziej że w tej klasie aut jest tarcza nieduża i "wątła". Na takie awarie trzeba być przygotowanym mając samochód używany, czasami zdarza się że ten czaso okres co jest u nas nic się nie dzieje, ale potem kolejnemu userowi się skumuluje.