Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

AkuQ

moderator

Zawartość dodana przez AkuQ

  1. > Ładne E46 z 2000 roku tydzień temu Niemiec miał na placu do oddania za 1800 Euro. Tak więc nie > przesadzaj. > Ładne E46 z 2000 roku tydzień temu Niemiec miał na placu do oddania za 1800 Euro. Tak więc nie > przesadzaj. Teraz może uściślij, bo n apisałeś bardzo ogólnikowo...Owszem w podstawowej wersji 1.6 lub 1.8 da się kupić za te pieniądze z tego roku (chociaż też co do stanu ładny=dobry pewnie coś trzeba by poprawiać jak znam życie, albo rudą albo mechanikę), natomiast coś fajniejszego co ma trochę więcej koni z tego roku i przebieg realny poniżej 200 tysi to koszt +3 tyś euro, teraz w odniesieniu do mojego wcześniejszego postu-po 2003 to wiadomo że zgrywając to z postem założyciela trzeba szukać w okolicach 2005r. a tu żeby przebieg miało znośny to 6 tyś euro na stół trzeba wyłożyć i to są jedne z niższych ofert w niemcowni, więc masz 30 jak w mordę. Najtańsze e90 stoi 6200 eur i jest już przygotowane na polskę, a kto sprzedaje, rodowity niemiec Quote: Herr Soubhi El Sinn potem długo nic i zaczynają się w okolicach 7 tyś eur, wiadomo, że najtańsze też mają coś do poprawienia zazwyczaj, ale zakładając nawet że nie, to po sprowadzeniu się robi ponad 33 tyś, bez zarobku importera, czyli przy pojechaniu samodzielnie po auto. Przykro mi -czarów nie ma.
  2. > Wierzysz, że w takiej kwocie można kupić sensowne BMW? Przecież napisał "coś kupić" czyli coś co przypomina e90 Swoją drogą to kasa na ładne e46 niestety z lat po 2003r a nie na "nowszy" model. Oczywiście niektórzy stwierdzą że się "DA"...
  3. No to pomyliłem się o całe 428,82
  4. > My niedawno kupiliśmu za 3k Clio II 1.6 8v z klimatyzacja, elektryka, wspomaganiem itp - sprawdzony > przebieg 177kkm, poprzednio 7 lat u jednego wlasciciela... Włożyłem w niego 500 zł i jeżdzi i > wygląda bardzo dobrze, zero rdzy > Wiec sie da Napisz który rok, ile miał rudej, albo gdzie ma spawy-cena uwarunkowana od 1 z tych 3 rzeczy. Clio od 1 wł z okolic 2000 do poprawek nadkola i golas z gazem to koszt 4-4.5 tyś. Mowa o samochodzie, do którego właśnie te 500-700 na zabezp rudej i podstawową wymianę olejową trzeba doliczyć,a nie o wyrobie samochodopododnym. Acha-ostatnio jak mówiłem, że się nie da, to jeden pisał, że się da-od słowa do słowa wyszło, że kupił pogniecionego bokiem i stąd cena, taka opcja też jest.
  5. > To niech kupi Mondeo MK4 jak ma być wygodne Mondek za 30 tysia może nie mieć oczekiwanego stanu licznika i wyposażenia, czyli będzie to wersja w dość podstawowej wersji (która nie jest znowu taka niska).
  6. AkuQ odpowiedział Mantom na temat - Motokącik
    > Na ile kkm oceniacie w samochodzie średniej klasy, jeżdżącym głownie w polskim mieście po wiadomo > jakich drogach? Wszystko zależy od sposobu użytkowania, tak samo jak z resztą całej zawiechy. Do 200-250 mogą wytrzymać, ale ni muszą i mogą paść szybciej, czasami wystarczy 1 dziura niefortunna by zrobić złom z amorka. Co do tych maszyn na OSKP one nie uwzględniają chyba masy pojazdy, przynajmniej tak mi tłumaczył kiedyś diagnosta, że w autach cięższych wychodzi inaczej niż w lżejszych ,mimo że amor będzie miał podobne wartości tłumienia/zużycia. Najważniejsze by na tych pomiarach różnice nie były zbyt duże np 80-40% na tej samej osi.
  7. > Jasne, że legalna. W wielu krajach w wydziale komunikacji dostajesz tylko tablicę tylną, a przednią > trzeba sobie samemu dorobić Nie ma to nic do rzeczy, nie mieszkamy w wielu krajach, a w PL dostajesz 2 tablice...Legalne jest dlatego, że klepać możesz sobie co chcesz z aluminium, jak z deską-sprzedasz deskę z napisem "pupa" [cenzura] i co masz odpowiadać, za to, że ktoś kupił, zakotwiczył i sobie drzazgę wbił?
  8. > Jest jeszcze jeden aktualny i bardzo istotny aspekt całej sprawy. > W tej chwili handlarze szukają przede wszystkim aut sprzedawalnych w cenie netto (najczęściej auta > młode) i za taką kupują. VAT-u w Polsce nie opłacają i sprzedaja "na niemca". > Łańcuszek pośredników urywa się po drodze, handlarz w nim nie występuje, zarobił dodatkowo na > niezapłaconym VAT, a do końcowego nabywcy, prędzej czy później zapuka US. > Na 99% "megazadbany, bardzozadbany, w profesjonalnym stanie passat" jest właśnie takim pojazdem. Takich jest 30% na alllegro, kolejne 30 to cofańce i kolejne 30 to klepane. reszta do oględzin... Quote: KORZYŚCI PŁYNĄCE Z ZAKUPU AUTA WŁAŚNIE U NAS : Sprzedajemy auta przygotowane do rejestracji, z ważnym ubezpieczeniem zatem autem można spokojnie wracać na kołach, posiadają opłaconą akcyzę, tłumaczenia, przegląd techniczny.Kupujący otrzymuję fakturę vat-marżę,dzięki czemu jest zwolniony z opłaty skarbowej. Teraz wystarczy wziąć briefy, sprawdzić i zapewne mamy na widelcu typa co sprzedaje wałkowanego na vacie z wyklejanymi tablicami. Jak widać proceder ma się świetnie i kwitnie w najlepsze, a rząd szuka łatania dziury na szarych obywatelach.
  9. > Wiesz, telefonicznie informacje z WK są średnio osiągalne. Są. > Coś mi się tutaj nie podoba - przepisy są takie same dla wszystkich. Sprawdzę w wolnej chwili (o > ile taka będzie ) Sprawdź jak możesz, w multiagencji 2 firmy mieli gdzie ubezpieczali na zagranicznych nr.Hestia i coś jeszcze (nie pamiętam). > Nie, to już jest oszustwo. Hmm...wiesz zazwyczaj sprzedającego nie ma w papierach bo kupujący podpisuje umowę z niemcem, więc to kupujący staje się większym oszustem bo dokonuje transakcji (być może) z fikcyjną osobą...Generalnie masz rację, jest to oszustwo, ale staram się pokazać, że jest ono niejako na życzenie kupujących. Wiesz co mnie dziwi-ludzie idą do Lidla, Biedronki, Kauflanda (tudzież innego marketu) i jak widzą kiełbasę w promocji za 12zł, to tak czasami debatują w tych kolejkach, że ona może stara, przeterminowana, podrabiana etc, a jak dochodzi u tych samych do zakupu samochodu i często wydania wszystkich oszczędności, to oczy bielmem zachodzą i już wtedy nie przeszkadza że samochód wali padliną, grunt że cena okazyjna,promocyjna czy jak zwał i w zasadzie cała reszta, czyli legalność transakcji, legalność kwitów ich nie obchodzi-cena jest dobra, trza brać bo ucieknie. Jak napiszę że 80% tak postępuje to wiele się nie pomylę. > No ale co to ma ogólnej sytuacji? Znajomy głupi, na nic nie reaguje. Z rozsądnych ludzi nigdy nie > miałem przypadku, by ktoś kupił padlinę, mimo moich wątpliwości. Ba, nawet jak przez telefon > (400km) powiedziałem co sprawdzić i jakie są dokumenty (mimo pozytywnej ocen stacji > diagnostycznej) jednak do transakcji nie doszło. Głupi, chociaż nie chciał być głupi, bo pierwszych kilka sztuk sprawdził, ale wiesz co-zawsze bylem na nie, bo były to padaki, a on koniecznie chciał kupić cenę nie samochód. Miał określoną ilość gotówki (za niska o jakieś 4 tyś na ładny egz) a koniecznie miał być to taki model bmw. No i w końcu kupił sam. Po dzwonie z lewej, z kończącą się zawiechą, z naprawianym kiepsko strzałem tył i agro tuningu. On zadowolony, bo ma to co chciał, ja mam spokój-czyliw sumie wychodzi że każdy szczęśliwy. Po zakupie chciał się dowartościować, pytał-co uważasz, jak Ci się widzi etc, żeby go nie dołować zmieniłem temat, niech żyje we własnych przekonaniach, dla takich osób edukacja jest zakończona, czyli osobnik nie przejawia cech do "naprawy". > Tak szczerze, to do wielu nawet nie warto > jechać - wystarczy telefon. od 3 tyg nic nei mogę zakupić, tylko paliwska kupę wypaliłem na ogledziny, a nie jestem wybredny na jakąś markę. Mam warunek nieduże (albo typowo wielkie), z gazem i przynajmniej w dobryms tanie techn, czyli dopuszczam jakieś sprawy mechaniczne bo jestem w stanie to ogarnąć przed odsprzedażą. I posucha... > Oczywiście, że prawda. Na całym świecie samochód się szykuje pod klienta. > Nie jest to wcale dziwne. Mylisz przygotowanie auta do odsprzedaży od "poskładania" auta do odsprzedaży. 1 przypadek to:czyszczenie, ewentualnie pomalowanie jakiegoś elementu, czy zderzaków, albo naprawa mechaniki. 2 przypadek-doprowadzenie "tego czegoś" do stanu jak najwiarygodniej przypominającego samochód-tu wszelkie dzwony (nie stłuczki tylko poważne kolizje z wywleczonymi jaśkami, cofki, wstawiane ćwiartki i połówki etc) czyli-produkcja igieł.
  10. > bez korozji za piątkę, dobre I z klimą...ale wiesz, może być dowolna. I ze wspomaganiem, ale nie za stare, bo teraz 91 więc trzeba odmłodzić Celuje w igłę, jest na dobrej drodze do zostania jeleniem miesiąca Laniacz, a o tego też ciężko ostatnio w tym budżecie i z gazem ( a tylko taki ma sens), z klimą sprawną ładnego za 5k ciężko będzie znaleźć, może nubira jakaś, tylko to też przy nubirze trzeba by kupić z lekką rudą i sobie zrobić i na jakicz czas spokój.
  11. > Tak szczerze jako handlarz (bez urazy ) jesteś tak samo wiarygodny jak inni. Taki lajf. Jasne że tak, tylko wtedy jak mam skrajne wypowiedzi, to powinno zapalić się światełko w tunelu by to zweryfikować, np 1 telefonem 3 min do WK. > Tutaj mam niejakie wątpliwości, czy można ubezpieczyć (w PL) obowiązkowym OC pojazd nigdzie nie > zarejestrowany. Na VIN można ubezpieczyć samochód, ale zarejestrowany i wtedy OC działa. Generalnie widocznie można skoro ubezpieczyciele tak robią (ale nie każdy chce), liczą się dla nich papiery legalności samochodu (czyli umowy i briefy) i tyle. > Musiałbym sięgnąć do przepisów - pamięć bywa zawodna. JW > Zaraz, zaraz - papiery są, opłaty są, OC jest (jak sam zaznaczyłeś). Handlarz jednak oszukał > kupujących, że można jechać na tym co dostali. Tyle, że nie wszyscy tak robią. No wiesz, oni nie oszukują...oni nie do końca mówią prawdę. Jak znajomy szukał samochodu i na wyklejankach stał i sie napalił, mówię NIE MOŻNA, ale sprzedawca mówił że można, dzwoń jeszcze raz (odl 300km). Odpowiedź, jak już zakumał, że klient wie: No w sumie w taką daleką podróż to lepiej lawetą, mi chodziło o to że można się przejechać np do sklepu gdzieś niedaleko itd... Jak zadał jeszcze kilka pytań co mu poleciłem, dostał za 2 h sms-Ogłoszenie nieaktualne. Mimo że w sieci wisiała IGŁA jeszcze długo. (może nadal wisi, już nie śledzimy, kolega i tak w końcu pojechał sam po auto i kupił padlinę -serio > Tak się robi na całym świecie. Nie prawda. > Hi, hi, hi - dopiero co pisałem o kupowaniu jak najtaniej w podejrzanych miejscach i wyciąganiu > wniosków, że każdy to złodziej, kombinator i np. pijak. Na szczęście samochody można kupować w > innych miejscach, a tanie szroty miesiącami wiszą w internecie, zajmując miejsca na placach.
  12. > Ja, jestem ciekawy czy to aby jest legalna sprzedaż: Sprzedaż jest legalna, to są tablice tzw kolekcjonerskie, np gdy chcesz sobie powiesić w garażu, natomiast używanie ich do samochodów już legalne nie jest, ale klientom wciska się ciemnotę. Jak od roku wypisuję tutaj, że to umowa na niemca, nie kupować, bo handlarz żadnej odpowiedzialności nie ma, a kupujący łamie prawo, że tablice są na których nie można wracać, to kilka razy słyszałem, że się mylę, że każdy przecież tak robi i że nic się nie stanie jak kupisz na umowę na niemca Ubezpieczyciel wypisując OC przyjmuję składkę, ubezpiecza na nr VIN pojazdu itd, więc tutaj jest wszystko dość legalne, handlarze nie mają zarobku na tym, że oc sprzedadzą (chyba że jakieś gifty od ubezpieczalni, z resztą na oc prowizje ubezpieczyciele mają ok 6-8% więc tu nie ma czym się za bardzo dzielić, handlarzowi chodzi o jedno-by klient był zadowolony i kupił auto, bo jak on mu zacznie tłumaczyć że na takich nie wolno jechać do domu, to np w takim Gnieźnie koleś pójdzie i kupi u sąsiada, bo sąsiad powie, że jak najbardziej może jechać na takich. To nie jest nieostrożność, to jest głupota kupujących i nazywajmy sprawy po imieniu, bo szukają aby taniej kupić, nie ważne że nie ma opłat, oc itd-ważne że handlarzowi udało się "wyprodukować cenę", tak tak...samochody w PL się produkuje dla klientów, czyli spełnia się ich wymagania, sprowadzony po dzwonku, nowy lakier, żadnych rys w 15 latku, cena dobra bo kupiony we Francji na szrocie, tam za grosze do busa wrzucone również większość części, potem poklejenie tego u blacharza i wystawienie z kolorowymi fajerwerkami MEGA OKAZJA, FULL OPCJA, IDEAŁ LAĆ JEŹDZIĆ, IGIEŁKA JAK Z SALONU i inne haczyki. Większość z Was ma teraz urlopy, skoro jesteście na forum motoryzacyjnym, tzn że się interesujecie tą motoryzacją, pojedźcie na wycieczkę np do Gniezna, Płocka, Legnicy (i kilku przygranicznych mieścin), Paczkowa-zależy gdzie macie bliżej, następnie zwiedźcie kilka komisów, spiszcie ceny, sprawdźcie na stronach państw docelowych, poudawajcie że chcecie zakupić i podpytajcie o fakturę itd. Potem to wszystko skorelujcie z obowiązującym prawem, wierzcie mi, że nauka będzie baaardzo przydatna, otworzy Wam deko oczy, bo tu niby większość pisze że wie, że tak, że ble ble, a jak SAM ma kupić samochód, to klapki na oczy i brnie jak baran na zarżnięcie.
  13. AkuQ odpowiedział natek na temat - Motokącik
    > ja osobiscie wolałbym kupić zadbane auto niż zapyziałe w którym była wożona pasza dla kur na > przednich siedzeniach, z tyłu siano a w bagażniku cement bo już takich widziałem co chcieli > sprzedać bmw 7 i z bagażnika wyciągali otręby i worki z ziemniakami... jak przyjechał klient > oglądać auto i co auta nie może sprzedać od kilku m-cy a jeździło dobrze ale było zdewastowane > a w środku jak w chlewie jak widze to mi się odechciewa i rzygać się chce Czyli kupujesz auto po tzw odszczurzaniu. 99% samochodów z drugiej ręki są zasyfiałe w środku, często nawet nie umyte czy nieodkurzane. Czasami jak większa wartość samochodu i chcę oblecieć miernikiem, to proponuję aby podjechać na myjnię, płacę za nią i potem sobie macam miernikiem, takich mamy prywatnych sprzedających, co nie znaczy że jest to złe auto, bo np plamy po wodzie na fotelach, gdzie podeszło potem kurzem nie robią na mnie wrażenia, bo wstawiam na porządną myjnię i chłopaki w 8h wysprzątają i upiorą samochód, bo każdy właśnie chce czyste, co jest poniekąd naturalną sprawą. Acha-czyste a zadbane to różnica. Czasami widuję auta wręcz zdetailingowane (czyste w środku, lakier błyszczący) a mechanicznie w stanie co najwyżej miernym.
  14. AkuQ odpowiedział natek na temat - Motokącik
    > Dobrze ze nie sprzedajesz tego auta, bo takie zdjecie by wręcz odpychalo klientów > Ja silnika nigdy w zyciu nie mylem i nie zamierzam Ale jeleni przyciąga a tych więcej ostatnio babka obejrzała samochód, zajrzała pod maskę-Uuuuu ale brudny ten silnik, pewnie długo już nie podziała, podziękowała i pojechała
  15. > Witam, > Temat raczej pilny bo Autko już wyje że hoho. > Potrzebuję łożysko na tył do Nubiry I 2.0 - z tyłu tarcze ( 1.6 ma bębny) > Wybór padł na SKF. I tu małe zamieszanie. > Na necie znalazłem że pasuje niby model SKF VKBA 944 w cenie około 55,00 zł. Ale po chwili > wygrzebałem info że drugie też pasuje SKF VKBA 3255 a jest droższe o jakieś 25-30 zeta. > Co wybrać? > P.S. Pytałem też na moim kunciku, ale tam wakacje SKF VKBA 3255 (łożysko koła DAEWOO Espero 1.5-2.0 bez ABS) krosuje się na VKBA 529 (audi/VW) a ten z kolei na VKBA 944 (łożysko koła przedniego Opel Kadett C/tylnego Opel Kadett D/E) wychodzi na to, że różnice tylko i wyłącznie tkwią w numeracji i przeznaczeniu do jakiego samochodu, a więc weź najtańsze...z klockami też tak bywa, że np do renaulta megane II valeo kosztowały ok 160zł a inny numer (wymiary te same) do starego peugeota 70zł
  16. AkuQ odpowiedział natek na temat - Motokącik
    > moje każde tak wyglądało W którym komisie kupowałeś? A tak poważniej-przy takim agresywnym myciu nie odklejają się (rozmazują) naklejki w komorze silnika?Bo spora część serwisowanych aut ma sporo wlepek pod machą, a te środki co rozpuszczają smary chyba dość ostro traktują również papier. Nigdy karcherem nie myłem, bo jeżdżę głównie dieslami i dygałem się zalania, już jeżeli to powierzchownie, ręcznie.
  17. AkuQ odpowiedział natek na temat - Motokącik
    > chciałbym żeby każde tak wyglądało w polandii Oj tam oj tam....Lepiej żeby były chociaż w przyzwoitym stanie technicznym, a nie z umytymi silnikami. W polskich komisach większość ma umyte silniki, natomiast chociażby dobry z minusem stan-może 10-15% Jeśli mycie silnika to jedna ze składowych dbania o samochód to tak, natomiast jakieś tam dowartościowanie się czy przed sprzedażą "dla jelenia" -trochę niepoważne. Oczywiście samo umycie nie świadczy o niczym w obu przypadkach i jeśli samochód jest ok, a do tego ma umyty silnik i wyprane wnętrze, czyli odświeżony po prostu, to takie zachowanie akceptuję. Jedni myją silniki, inni wstawiają dziesiątki lampeczek (dzienne, po tablicę niebieskie, w spryskiwacze czerwone etc), jeszcze inni wieszają CD pod lusterkiem. Dopóki nikomu się nie szkodzi, to jest ok. (no dobra sporo wieś lampek i cd na lusterku nie są OK ).
  18. AkuQ odpowiedział natek na temat - Motokącik
    Ile czasu poświęciłeś na to pucowanie?Efekt bardzo ładny
  19. > (chyba na zgłoszenie zakupu, nie ma w przepisach informacji, że jest MUS przerejestrowania. Nie ale powinieneś zgłosić, tak jak piszesz, a jest tam jakiś kolejny przepis, że po zgłoszeniu nabycia pojazdu starosta przystępuje do procedury przerejestrowania (czy jakoś tak, sens zachowałem), czyli na zasadzie powiadomienie=ruszenie z procedurą. > a ta kara co mówisz, to mandat za niezgodność danych w dowodzie rejestracyjnym ze stanem > faktycznym) Jest albo kara albo zabranie DR Jak nie kijem go to pałką, zazwyczaj powodami są: Quote: Uczestnik ruchu lub inna osoba znajdująca się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, a także właściciel lub posiadacz pojazdu, który wykracza przeciwko innym przepisom ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.2)) lub przepisom wydanym na jej podstawie, podlega karze grzywny do 3 000 złotych albo karze nagany. lub Quote: Art. 132. Ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908) 1. Policjant zatrzyma dowód rejestracyjny (pozwolenie czasowe) w razie: (...) 7) uzasadnionego przypuszczenia, że dane w nim zawarte nie odpowiadają stanowi faktycznemu. No a jak się uparcie zaczniesz bronić, to będą mieli "podejrzenie" i pojazd trafi sobie na parking policyjny do wyjaśnienia.
  20. > Kupiłem w maju skuter za 900zl (chińska padaka). Do kwoty 1000zł nie trzeba płacić podatku, ale ja > nawet nie zgłosiłem kupna do US. Skutera nie przerejestrowałem i skończyło się ubezpieczenie. > Trzeba w ogóle zgłaszać kupno pojazdu jeśli kwota nie przekroczyła 1000zł? Raczej nie znajdą w > swoich książkach ile ten pojazd jest warty bo jest to niby kingway ale w dowodzie jest > napisane YIBEN. Co mam teraz robić? Zgłaszać to i dadzą mi jakąś karę? Dać spokój, podatek nie wystąpił. > Co jeśli chciałbym > sprzedać ten skuter? Daje kupującemu starą umowę żeby była ciągłość i nigdzie tego nie > zgłaszam? próbowałem szukać odpowiedzi w internecie i dzwoniłem do US ale tam telefonów nie > odbierają... Masz 30 dni na zarejestrowanie, więc nie widzę problemu. Jak nie przerejestrujesz a będziesz jeździł możesz dostać mandat nawet przekraczający połowę wartości wiatropęda... Jeśli sprzedasz bez rejestracji z zarobkiem, powinieneś wykazać to do US.
  21. > + wymiana 1 roboczogodzina Czteropakogodzina.
  22. > w aso za taką listę > moj wujek tydzień temu wymieniał w bravo olej, filtr oleju, powietrza i podciągali ręczny. > skasowali go 800 zł A co nas Twój wujek interesuje?Załóż oddzielny wątek to podyskutujemy...Część z tych spraw będzie wykonana za friko.Kolega zapytał-masz prawo wpisać swoją kwotę, może być i 12 tyś jako coś
  23. > Jutro odstawiam Fiata Idea do ASO. > Przygotowałem sobie listę: > - wymienić olej w silniku + filtr oleju, > - wymienić filtr powietrza silnika, > - wymienić świece w silniku, > - wymienić filtr paliwa, > - wymienić filtr przeciwpyłkowy/kabinowy, > - wymienić napęd rozrządu, > - wymienić wszystkie osłony termiczne układu wydechowego, > - wymienić dwa klawisze otwierania bocznych szyb w drzwiach kierowcy, > - przeprowadzić diagnostykę silnika - silnik czasami przerywa przy gwałtownym > przyspieszaniu, > - sprawdzić zawieszenie zespołu napędowego, > - sprawdzić poziom oleju w skrzyni biegów - uzupełnić, ewentualnie wymienić, > - naprawić podświetlenie wyświetlacza zestawu wskaźników, > - sprawdzić, ewentualnie naprawić czujniki parkowania, > - wyregulować hamulec ręczny, > - sprawdzić stan hamulców tylnych, w przypadku nadmiernego zużycia wymienić, > - uzupełnić brakujące śruby dolnej osłony silnika, > - poprawić mocowanie układu wydechowego - stuka podczas jazdy po dużych > nierównościach, > - sprawdzić zawieszenie i układ kierowniczy, > - sprawdzić poprawność działania cięgien zmiany biegów - biegi czasami trudno włączyć. > Ciekaw jestem ile zapłacę. > Kasowo jestem przygotowany także duża suma mnie nie zdziwi. 1500zł-1800zł
  24. > Golf II 1.3 benzyna, rocznik 1987 czyli przed liftem jeszcze (male szybki w drzwiach przednich, > stara kierownica). > Z wyposazenia nie ma nic. > Drugi wlasciciel od nowości od chyba ponad 10 lat i auto mechanicznie jest naprawdę zadbane. Gazu > nigdy nie miało, zadnego wypadku tez nie, lakier w stanie srednim (jakies male obtarcia, ryski > - wiadomo po tylu latach bez odswiezania). > Ile to to jest warte? Auto jest sprawne i szkoda oddawać na złom - da się to sprzedać za większą > kwotę niż by dali na złomie? Na złomie weźmiesz 600-700, da się to sprzedać za 1000 przy dobrych wiatrach 1300zł, także podwójna cena niż złom możliwa do osiągnięcia, ale trzeba poczekać cierpliwie na kupca. Bo wiesz w tej kasie i bez klimy?I łodrapany jak niscęście...No i za tyle to trujki som, a nie dwujki...No i kontroli trakcji ni mo...i golas, a tera to hajlajny tylko schodzom. *-ceny podałem wg mnie prawdziwe do osiągnięcia **-dalsza część wypowiedzi jest przykoloryzowana by naświetlić dobitniej panujący problem.
  25. > Witajcie, > Jakie mam szanse na uznanie reklamacji opony która mi dzisiaj wystrzeliła na autostradzie przy > 140km/h. > Dodam , że opony kupione jako nowe, rocznik 2013. > Opony są u mnie ok miesiąca. Myślę, że całkiem spore, jeśli nie ma ingerencji ciała obcego. Tak czy siak reklamuj, nic nie tracisz.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.