Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

AkuQ

moderator

Zawartość dodana przez AkuQ

  1. > Ps. > Dużo się wypowiadasz, a chyba wątku nie śledzisz, bo podawałem już to auto jako przykład. To chyba Ty wątku nie śledzisz, bo nawet Ci odpowiedziałem To co wklejasz ciężko nazwać samochodami, odnośnie niebieskiego co podałeś Ci już napisałem, odnośnie tego co wkleiłeś teraz- spójrz po ile z tych roczników chodzą te auta w kraju skąd pochodzi a potem zastanów się, czy za połowę tej kwoty (z kosztami przytargania tego do kraju i zarobkiem sprzedającego) jest szansa, że będzie to dobre auto?Pomijam, że umowa z niemcem=kłopoty, oraz kolekcjonerskie=podrabiane tablice niemieckie, na których nie można poruszać się po naszych drogach, więc powrót na kołach jest najzwyczajniej niemożliwy. Idąc takim tropem jak podałeś jest to właśnie pierwszy stopień do wdepnięcia na minę.
  2. > Pewnie trzeba będzie jakiegoś materiału przywieźć na tę drogę i choć trochę utwardzić. > Czym tanio można posypać drogę? Nie remontują gdzieś drogi w pobliżu?Wysypujesz gruzem, żużlem etc, a na wierzch zrzynkę asfaltową (to co z frezowania asfaltu zostaje), w czerwcu-lipcu lepik pięknie puszcza i ładnie się uformuje tworząc równą, utwardzoną nawierzchnię.
  3. > większe w międzyczasie też miałem oprócz małych i właśnie mniej sie psuły niż te małe Dalej nie jest to żadna zależność, chyba że miałeś oba od nowości. Przy cenie 3-4 tyś za samochód nie można założyć że nie będzie się psuł, natomiast można zdywersyfikować koszty jakie będzie pochłaniało takie auto. > jakie lata świetlne? przeciez to takie same samochody. czym sie rozni cc od sc? ze ma poduszke? > prosze Cie..... Jedynie cc 1.1 może powiedzmy stawać do podobieństw z sc, któremu chyba jednak bliżej do Pandy niż cc. No ale to moje subiektywne zdanie. Poza ty, jakbyś postawił CC i SC i kazał kobiecie wybrać, to nie sądzę by wybrała CC. > ok, ale np w cc nie zmieniałem rozrządu, bo był na łańcuchu i jest z góry powiedziane, ze wytrzyma > 300 tys km, a w sienie musisz zmienic co 60 tys, bo inaczej wpakujesz sie w niesamowite > koszty, i co? jednak nie robi to na mnie wrażenia. raz na 5 lat wymienic rozrząd, hamulce > kosztują tak samo, a w cc z tyłu wymieniałem częściej niz w sienie, bo częściej sie zapiekały, > wydech w cc zmieniłem w 7 lat 3 razy, a w sienie ani raz przez 5 lat i jezdze na gazie co > podobno żle wpływa na wydech?...... układ zapłonowy? fakt.. w cc, sc nie robiłem z tym nic, w > sienie musiałem wymienic cewke WN. olaboga 200 zł za 50 tys km...... Niczemu to nie dowodzi. Kolega miał seja od nowości i wsadził w niego po 120 tyś nie więcej niż 1000zł na ponadnormatywne sprawy (czyli olej,filtry,kable,klocki)-i nie wspomina on, ani ja tego auta, by się psuło, wręcz przeciwnie. Jak auto ma naście lat i paru właścicieli za sobą może być już tylko gorzej. > jeśli ma taką możliwość, to bardzo dobrze......... Nie ma co już rozprawek pisać, bo stanęło jak widać na większym przy wyższych kosztach utrzymania. Także teraz powinni się skupić na znalezieniu nie zajeżdżonego egzemplarza.
  4. > Jak w temacie.Szukam oponek na lato do kangoo 2011r i pomyślałem że dobrą cene na CITEAM-4szt > 195/65R15 91 H za 880zł z wysyłką!!!!Ma ktoś jakieś doświadczenia??Opony do miasta. Skoro jesteś z Wawy, to podjedź sobie do chłopaków do Marek to Ci obują kangura od razu, a i taniej Cię wyjdzie, bo te Vredniaki u nich 844zł Cię wyjdą i pewnie z założeniem już. Ja ze swojej strony poleciłbym Ci Uniroyal Rainexpert-świetna guma na mokrym, co do miasta przy hamowaniu może mieć spore znaczenie, a i parę złociszy taniej. Mówię o nich http://www.motohurt.com kilka kpl już brałem od nich i wszystko jest ok (ja i znajomi), przynajmniej nie będziesz się drażnił jak Ci przyślą a opona np nie da się wyważyć i potem odsyłanie etc.
  5. > Żaden z was nie ma racji. Autor tematu polisę miał do stycznia a wiec zawartą jeszcze na starych > zasadach. A taka polisa nie rozwiązuje sie sama mimo braku jej przedłużenia. Ona sie > automatycznie przedłuża o rok. Autor nie napisał czy po zakupie był w pzu i wypowiedział > polisę. A jesli tego nie zrobił w każdej chwili mogą mu przysłać rachunek na kolejny rok. W sumie to chyba masz rację (brawo za spostrzegawczość) bo ustawa weszła bodajże 11 lutego 2012, więc stare zasady by obowiązywały. Także najlepiej tel w łapkę i zadzwonić, myślę, że dosłanie umowy i polisy nowej i problemów robić nie będą.
  6. > z tym sie tez nie zgadzam > jak pisałem wyżej miałem 3 cinkole z silnikami 700, 900 i 1100, jak równiez seja 1100. ten ostatni > był najmniej kosztowny z nich wszystkich, ale moze dlatego, ze miałem go od nowosci i mało nim > jezdziłem. ale 700 i 900 psuły sie bez przerwy. choc czesci tanie, to przewyższyły wartosc > tych wozideł, a w sienie przez 5 lat wymieniłem tylko rozrząd, altek i hamulce. koszty > spalania to samo. dziewięćsetka paliła 8l beny po miescie a siena z 2 razy mocniejszym > silnikiem pali 10l gazu > wiem, wiem. kazdy na swój sposób oblicza, ale nie da sie inaczej liczyć. ja juz dawno dawno temu > przekonałem sie, ze auta małe wcale nie są tanie w eksploatacji, na dodatek nie oferują > żadnego bezpieczenstwa ani komfortu Ale dlaczego w ten sposób liczysz?gwarancji że auto większe będzie się mniej psuło nie ma przecież żadnej a Ty właśnie tak porównujesz-małe mi się psuły, większe nie. Poza tym w tym budżecie mowa o seicento,matizie a nie cinque, które dzielą lata świetlne...Rozmawiamy też, że oba (małe i większe) ma gaz i dopiero teraz można liczyć realne koszty jakie mogą nas spotkać, a więc należy porównać: -ceny rozrządu, hamulców, układu zapłonowego, spalania I ta tej podstawie patrzeć który wyjdzie drożej, chyba najlogiczniej będzie. > dodam jeszcze jedno. dziewczyna, dla której jest szukany samochód w tym wątku, wg mnie powinna > zacząć jezdzic właśnie czymś większym i nauczyć sie, bo jak zacznie na małej kupie, to pozniej > bedzie sie bała wsiąść do większego. i mowie to z doswiadczenia, bo mam w rodzinie i wsrod > znajomych kilka takich dziewczyn. moja zona tez z cinkola jak wsiadła w siene, to powiedziała, > ze nie chce, ale że nie było innego auta, to szybko sie przyzwyczaiła i teraz do małego wsiąść > nie chce Ale przecież to działa w obie strony, jak się nauczy dużym to nie wsiądzie do małego...najlepiej jak jeździ różnymi autami, wtedy problem znika.
  7. > Ale jest różnica między Tico, a samochodem z 4 poduszkami i ABSem, a taki można kupić za 4 tyś, > który generuje koszty niewiele większe od Tico. A jakie to auto?(tak z ciekawości) bo na myśl przychodzi mi tylko jakaś nubiraa... Masz absolutną rację, że takie auto będzie bezpieczne, tylko w aucie z 4 poduszkami za 3-4 tyś największy problem to fakt, żeby te poduszki były na swoim miejscu...a z tym u nas już tak kolorowo i oczywiście nie ma. Tico wykluczamy bo to budżet do 2 tyś a nie 4, bardziej tu rozważamy seja,matiza itd. Oczywiście masz absolutną rację, że większe auto w jakiś tam sposób będzie bezpieczniejsze, ale nie jest to priorytet w tym budżecie wg mnie. Co do kosztów utrzymania to już wspomniane było, ok 3 krotnie wyższe będą w stosunku do małego wozidła.
  8. > Każdy na swój sposób ma rację. Być może nie traktujesz zagrożenia wypadkiem w takim Tico poważnie, > bo nie miałeś w życiu okazji by się przekonać jaka to trumna na kołach i oczywiście obyś nigdy > nie miał. Ja widziałem dużo..... za dużo, i uwierz mi, że nie potrzeba 130km/h by zginąć w > takim samochodzie jak Tico, Cinqecento itp. Kaleką można tam zostać jadąc przepisowe 50 km/h - > nie ma większej wartości jak zdrowie, nie sprzedawajmy go za 3-4 tys pln ale jak dziewczyna nie ma kasy a fura potrzebna to chyba będzie to "mniejsze zło"? Nie można myśleć przy zakupie samochodu w takich kategoriach, bo siedząc w najbezpieczniejszym volvo, spadnie pręt stalowy z tira w szybę czołową i skończymy wz dziurą w głowie. Chodziło mi tylko i wyłącznie o to, że za 3-4 tyś nie da kupić się bezpieczeństwa, ale da się kupić przemieszczacz z A do B, a chyba o tym jest wątek. A rozważania "a bo gdyby","a bo widziałem" zostawmy w sferze gdybania. Wypadki były,są i będą i wiemy o tym wszyscy, a czy sięgną nas?To chyba temat na oddzielny wątek. Kaleką można zostać będąc pieszym, bo Cię najedzie ktoś w bezpiecznym samochodzie, albo w tico nie zadziałają hamulce-nie mamy na to wpływu.
  9. > Jeżeli mogę podczepię się pod temat żeby nie śmiecić. Ja mam taką sytuację. > Byłem współwłaścicielem pojazdu. Poprzednia polisa jest ważna do 1.05.13. > Dn 02.04.13 przerejestrowałem samochód tylko na siebie (odkupiłem od szwagierki jej część). I teraz > zawierając nową umowe oc w zgłoszeniu podałem że okres ochrony ma się zacząć od 08.04. > Poprzedniej umowy jeszcze nie wypowiedziałem. I nagle wyczytałem że po przerejestrowaniu > samochodu nowe ubezp. powinno zaczać obowiązywać max po 3 dniach od momentu rejestracji. Czy > jeżeli u mnie ma ono zaczać obowiązywać 6 dni poźniej to mogę ponieść jakieś konsekwencje z > tego tytułu? Jak to jest? Konsekwencji nie powinieneś ponieść żadnych, bo nawet gdybyś przekroczył termin (nie znam szczegółów,niech się wypowiedzą Ci co pracują w ubezpieczeniach) to auto i tak było chronione polisą starą ważną do maja, więc ciągłość składek była.
  10. > wszyscy mają rację, no ale powiedzmy sobie szczerze- przynajmniej ja tak uważam, że w tej kwocie > 3-4 tys, bezpieczniej bedzie raczej w polonezie, czy sienie niż w tico, czy cc. wieksza masa > pojazdu i gabaryty robią swoje. dłuższy przód i tył zwiększa szanse przy uderzeniach z przodu > i z tyłu. zresztą pomijając bezpieczeństwo sama wygoda podróżowania. wiem, bo miałem 3 szt > cinquecento przez chyba 8 lat, od 5 lat jeżdżę sieną i jak ostatnio pożyczyłem cinkola od > tesciowej, to zawróciłem w połowie drogi, tak dramatycznie sie tym jedzie > więc co kto woli, ale wybór jest większy niz sie moze wydawac Nie neguję tego, że większe auto jest bezpieczniejsze, ale jak słucham wydumek o dzwonach z prędkością 130km/h to mi się śmiać chce, bo przecież na takie akcje nie mamy wpływu i nawet w bezpiecznym aucie przy takim uderzeniu można zginąć. Pisałem już że trzeba się zastanowić czy ma być tanio (micra), relatywnie tanio (siena z gazem, lanos z gazem), super tanio (matiz z gazem etc), a następnie skupić się na szukaniu jak najmniej wadliwego egzemplarza. A nie zaczynać snucie domysłów od gwiazdek NCAP i testów zderzeniowych, chyba nie ta półka cenowa by tak się doktoryzować?
  11. > Nieprawda. Żadna polisa sama się nie rozwiązuje, chyba że HDI jest tak uprzejme dla klientów i samo > zakłada, że polisa została wypowiedziana. Toost ma rację, jeśli auto zostało kupione z aktualną polisą, a świadomie jej nie przedłużysz, to wygasa ona z ostatnim dniem jej trwania.
  12. > Ja bym proponował ibizę tego typu, na szerokich zderzakach: > http://otomoto.pl/seat-ibiza-klima-elektryka-zarejestrowana-C28030587.html > http://moto.allegro.pl/ibiza-ii-1993-199...C5%BC%C2%A0Auta te są ocynkowane - nie rdzewieją, można > trafić fajnie wyposażone autko - klima, abs, 2 poduchy, elektryka... > W testach zderzeniowych ma *** nie ma porównania do CC/SC > Części mega tanie, pełno zamienników - technologia golfa 2/3 Ibiza nie jest ocynkowana, przynajmniej nie w całości i ruda nawet w bezwypadkach występuje. Najszybciej pojawia się na dolnych krawędziach tylnej szyby na klapie i szybko prowadzi do dużych purchli i dziur w tym miejscu jeśli nie zakonserwuje się tego. Identyczna sytuacja jak w passacie B5 kombi-ruda wyłazi na klapę szybko.
  13. > Jakieś 4 tygodnie temu ciotka z kuzynką mojej żony, jadąc w Piekarach Śląskich (obwodnica) fiatem > Punto II miały wypadek, kierowca zasłabł i zjechał na czołowe zderzenie Toyotą Auris. Wycinali > je z samochodu, do tej pory w szpitalu leżą , ciotka w zasadzie już wychodzi za to kuzynka > połamana cała ręce, nogi, żebra o tyci włos od śmierci. Kaleką będzie do końca życia. Współczuję, ale to dowodzi tylko temu, że są wypadki. > Gdyby > jechały czymś pokroju Tico, Matiza, cinqecento na bank były by dwa trupy..... Albo koleś by w nie nie trafił bo auto mniejsze, albo w ogóle by nie doszło do zdarzenia bo jechałyby 10km wolniej i sytuacja nie miałaby miejsca...Na bank to możemy sobie pogdybać. > Gość z toyoty > wyszedł z kilkoma siniakami. No i czemu to dowodzi?Znowu niczemu...idąc tym tropem najbezpieczniejsze auta to Golfy IV bo można zasuwać szybko a w razie wypadku ląduje się 6 metrów na drzewie no i pasów nie trzeba zapinać... > Może to co napisałem to małe OT, ale pamiętajcie, że jazda samochodem to sport extremalny uprawiany > przez większość z nas na codzień i liczenie na to, że nic się nie stanie to oszukiwanie samego > siebie. Oczywiście się zgadzam, że jazda samochodem to sport extremalny, ale nie sądzę byś wychodząc z domu i wsiadając do samochodu liczył na to, że będziesz miał wypadek, albo że zakładasz, że kiedykolwiek będziesz takowy miał. Przynajmniej wg mnie nikt zdrowy nie zakłada, że będzie miał wypadek, choć jak wiadomo one są, ale co to jest wypadek?Ano zdarzenie losowe, którego nie da się zaplanować czy unikąć, są kierowcy z 50 letnim stażem bez stłuczki, są z 2 letnim stażem po kilku stłuczkach czy wypadkach. Jedyne zabezpieczenie z naszej strony to zdrowy rozsądek na drodze, przed zachowaniem innych nie uciekniemy i wpływu nie mamy, a samochód...jest ważny czy bezpieczny czy nie, ale na pewno nie w kwocie 3-4 tyś, bo wtedy priorytety są zupełnie inne.
  14. > nie wiem czy ok. 350 zł za dobre markowe części rozrządu to dużo, Nie dużo, ale do matiza kpl rozrząd to 100zł > przegląd, drożej o 60 zł ale tak > będzie przy każdym gazowcu, Micra,matiz...tez może być w gazie. > opony jakoś strasznie drogie nie są fabrycznie 14 i 13 cali Ceny zbliżone, nie ma co roztrząsać. > Akumulator żaden argument bo wymieniany jest raz na kilka lat. Racja > Części do tego dziada dostępne > wszędzie i za rozsądne pieniądze Racja, ale do pozostałych też. > Co do spalania, jak kupi z LPG to jazda tak samo kosztowo się zamknie jak mała benzyna. Chyba że mała bena z gaziwem > Gdyby stał przed wyborem micra czy lanos wziąłbym lanosa, nie tylko dlatego, że go mam. Po prostu > większe auto, mniej podatne na korozję, a i szansa znaleźć takiego, o którym coś wiadomo. Micrus ma też wiele zalet, ruda tak naprawdę progi i nadkola atakuje, można się tego pozbyć robiąc porządnie, kobiety lubią micry (wiem że kiepski argument). Największą zaletą micry jest jej japończykowatość-nie ma za wiele się co psuć, ładny egz powinien być bezobsługowy. > Życzyłbym sobie, żeby następne auto było tak nieupierdliwe jak on. Jak najbardziej lanosa również polecam, żeby nie było... > Jedynie ubezpieczenie drożej. Odrobinę drożej, dlatego teraz trzeba zrobić koleżance zestawienie plusów i minusów tych aut i niech sama zadecyduje, dla kogoś co chce jak najtaniej się przmieszczać-matiza,micra w gazie, dla kogoś co chce odrobinę większe auto, teoretycznie bezpieczniejsze, musi wiedzieć że będzie droższe trochę w utrzymaniu. Ot na spokojnie trzeba się zastanowić do czego będzie wykorzystywane.
  15. > moge sie nie zgodzić? > 2 tygodnie temu żona moja jechała jako pasażer nowiutkiej karetki reno trafic w centrum katowic. .... Oczywiście, że możesz się nie zgodzić, powiem więcej-zgadzam się z Tobą, bo dobrze piszesz. ALE Bądźmy realistami...proponuje przeczytać jeszcze raz post-budżet 3-4 tysie, a Wy wyskakujecie z bezpieczeństwem, S-klasse proponuję zakupić...Bądźmy realistami, w tej cenie samochód ma być jak najbardziej sprawny, przy takich zdarzeniach o jakim piszesz, czy to będzie polonez, tico, matiz czy lanos-obrażenia będą poważne, więc naprawdę jak na coś nie masz wpływu to takiego czynnika nie bierze się pod uwagę. Za 4 tyś żadne auto nie będzie bezpieczne, a co niektórzy myślą, że jak będzie wielkie to i bezpieczne, to tylko pośrednio idzie ze sobą w parze. Wydaje mi się, że nie ma co tutaj robić rozprawek nt bezpieczeństwa, bo wyjdzie na to, że koleżanka ma kasy na 40 biletów miesięcznych po 100zł, będzie miała A4 w tej cenie. Golfa?Nie...Audi?Nie..a co?Autobus Będzie duże, zatem bezpieczne, do tego sama jako świeży kierowca nie będzie musiała kierować tylko zrobi to za nią szofer, a ona będzie mogła się poczuć jak gwiazda. Po 40 miesiącach jak nabierze wprawy jako pasażer i uzbiera kasy to kupi coś bezpiecznego. Panowie...rozsądku.
  16. > http://otomoto.pl/mitsubishi-colt-1-6-90km-glx-klima-elektryka-C28144323.html > Aut jest sporo na rynku, nie są poszukiwane jak Honda czy Toyota, przez co mają atrakcyjne ceny. Taki ładny, w pełni sprawny i w pełni bezwypadkowy colt to 6-7-8 tys trzeba wyłożyć, a nie 3-4. Tutaj pokazałeś egzemplarz, który jest po dzwonie i sądzę, że nie małym, czego nawet nie ukrywa sprzedający, ale po pięknym lakierowanku i polerce, do tego zacny przebieg, w końcu same dziadki takimi jeżdżą...Kolejna sprawa piękny myk, auto do opłat, więc zapewne umowa z niemcem, więc jak się coś stanie z autem to sprzedawce można pocałować (gdziekolwiek się chce), pomijam fakt, że auto przygotowane typowo pod polskiego klienta-ładny lakier, wypas,niski przebieg,aluski-no i cena atrakcyjna, a jakże...Czasami zanim się coś napisze, proponuję się zastanowić i sprawdzić, bo pisząc durnoty ktoś może wziąć to za pewnik. Auto z Niemiec-a wejdź najpierw na ich portale i zobacz, że tam nie ma szansy nawet za 1000 eurasów wyrwać ładnego egzemplarza, no ale Polska kraj cudów za 800 eurasów, sprowadzony z zarobkiem handlarza...i myślisz, że handlarz targa złomiszcze z zagranicy by zarobić na nim 300 zł???Proponuje dozę realizmu do podniet igłami z polskich portali.CUDÓW NIE MA! Pomijam fakt, że podany egzemplarz i tak nie mieści się w budżecie bo po opłatach wychodzi prawie 5 tysięcy...
  17. > W moim wozidełku przydałoby się wymienić olej. Silnik jest '96, prosta 8 zaworówka. Ma co najmniej > 187kkm i co najmniej 75kkm na gazie. Wlej dowolny zalecany przez producenta. Ważne by spełniał jego normy, marka mniej istotna, jak zamierzasz zmieniać np co 10tkm to każdy będzie dobry.
  18. > Może niekoniecznie Poloneza, ale za 4tys. można np. kupić Lanosa z 1999r ze wspomaganiem, > poduszką, ABS i żeby było tanio LPG. Zawieszenie bardzo wytrzymałe, a jednocześnie tanie w > ewentualnych naprawach. > Mojego kupił w styczniu właśnie młody chłopak świeżo po prawku jako swoje pierwsze wozidło. Potwierdzam lanos chyba wiedzie prym w półce cenowej do 4 tysi, za 3 tysie to jedynie coś bez gazu jezdnego.Chociaż 2l temu za tyle oddałem z sekwencją laniacza, tyle że wizualnie był bez szału, za to mechanicznie super, śmigał za granicę, trasy po 200-500km nie były mu obce. Ogólnie w tej cenie fajne auto.
  19. > Proponuję Ci przemyśleć i to dobrze jeden znaczący w mojej opinii aspekt. > Kup samochód maksymalnie bezpieczny w proponowanych pieniądzach. Życie i zdrowie ważniejsze jest > niż wszystko inne, a w dobie wariackich czasów bezpieczny (stosunkowo) samochód może się > bardzo przydać. > Jak dla mnie odpadają wszelkie Tico, CC, Seicento, Matizy i inne trumny na kołach. > Wolę kupić kobiecie Poloneza i potencjalnie uratować jej życie niż wsadzić ją do Tico i czekać, aż > coś się stanie. > Ale to tylko moja opinia Tak jakby polonez był bezpieczny...To, że ma więcej blachy do gięcia (o ile jej ruda nie zeżarła) to nie znaczy że jest bezpieczniejszy. Moja opinia jest taka, że w tej kasie nie będzie nic bezpieczne, poza tym w takich pieniądzach to się szuka auta bezpiecznego, ale dla kieszeni, bo przy odrobinie pecha w pierwszym półroczu szybko można dołożyć 50% wartości albo i więcej, więc na to bym zwrócił uwagę. Teraz może szybkie uzasadnienie:Odnośnie bezpieczeństwa, jak to ma być jazda po mieście to tutaj o duże dzwony nie ma co się martwić, bo nie ma wielkich prędkości i ewentualnie stłuczka jakaś może się przytrafić. Jeśli dojdzie do uderzenia bocznego, żaden z wymienionych nie spełni swojej roli, dlatego można całkowicie odrzucić wątek bezpieczeństwa w aucie za 3 tysie, chyba że mówimy o bezpieczeństwie w sensie dziurawa podłoga i wypadnięcie z fotelem na ulice, lub zespawana igła i spawy puszczą... Auto w tej cenie ma mieć jak najmniej usterek mechanicznych, które mogą się okazać drogie w naprawach...
  20. 1. Polemiki z windykacją nie prowadź, oni dostali "zlecenie" na Ciebie i z tego się rozliczają. 2. Kupujący pojazd podpisał Ci dokument o rezygnacji z polisy OC, czy sprzedałeś mu z polisą? 3. Nie panikuj.
  21. > akurat znajomi sprzedają... > http://otomoto.pl/nissan-micra-C28576629.html I to jest głoś rozsądku, a jeśli za autko kolega cokolwiek poręcza (a wklejając linka wydaje się że tak) to niech założyciel bierze kasę w łapę i naprzód. Micra to poczciwina autko, nawet bez wspomagania kiera chodzi lekko, chyba że coś ma uszkodzone. Pościąga te tony naklejek i spalanie spadnie o litr.
  22. > Tyle tylko, że to była brednia No chyba nie taka brednia skoro sam Prezio bije się w pierś. Tutaj też jedyne 2.7 mln Toyot wzywane jest do ASO... > Jest na tym forum co najmniej kilka osób, które Ci potwierdzą, że jak zmieniły Fiata na samochód to > nagle drastycznie spadła ilość "czystej eksploatacji". "Na samochód" czyli na co?Skodę?Seata?Coś od VW?Bo akurat tak się składa, że użytkowałem kilkanaście aut spod znaku FFF jak również spod znaku fałweja więc obraz jako taki mam > Miałem z Peżotami zdecydowanie więcej wspólnego niż przeciętny człowiek. Zaufaj, że nie > bezpodstawnie jako podstawową, czy nawet jedyną pozytywną cechę peżota wymieniam to że jest > ładny. Z puga użytkowałem tylko 407 HDI 136 i być może teraz jakiś czas zostanie u mnie 406 HDI. > Jasne. Tyle tylko, że u Fiata/Citroena/Peżota te słabsze strony przeważają, a tą mocniejszą jest > "ładność". Myślę, że brak Ci trochę obiektywizmu... > Ja nie akceptuję jazdy samochodem ze świecącą się kontrolką. I słusznie. Tylko jest też coś takiego jak świadomość, jak znasz auto i wiesz, że pojawiający się byk na desce jest "chwilowy" i niegroźny, to jedziesz dalej. Poza tym są tu też 1wsi właściciele np Stilonów i kupują sobie potem Cromy, więc to o czymś świadczy, gdyby było jak piszesz hejtowaliby wszędzie i lecieli po VAGa.
  23. > Nie. Kupując np. Mazdę/Toyotę, nawet w sytuacji gdy się coś wysypie można mieć dużą pewność, że > raczej więcej usterek nie będzie. Tak tak...toyota może i była bezawaryjna do okolic 2000r, a teraz też z tym różnie bywa, a to padające skrzynie w avensiskach "notorycznie" czyli dużo częściej niż w innych modelach, a to pedał przyspieszenia (gdzie zginęło kilkanaście osób w wyniku tej usterki !), a to problemy z hamulcami. Jak dołożysz do tego drogie w naprawie układy paliwowe to już obraz toyki różowy nie jest, co nie zmienia faktu, że nadal są to dobre samochody, jest to dowód na to, że również się psują...Mazda podobnie, ruda w pakiecie for free, drogie naprawy, niezbyt wiele zamienników powoduje, że eksploatacja, nawet ta podstawowa rewelacyjnie nie wypada, ale również jw-jest to dobre auto biorąc pod uwagę ogół. > Kupując Citroena, Peżota, Fiata Stilo należy przyjąć, że wiele usterek to "czysta eksploatacja". Miłośnicy VAGA, Toyoty czy Mazdy powiedzą to samo. > Pozwolę sobie mieć odmienną opinię. Auto bardzo ładne (i w wersji 307 i C4) i bardzo awaryjne - ale Szanuję Twoją opinię, bo dzięki temu, że różnym ludziom podobają się różne auta-rynek mamy kolorowy, a nie jak flaki z olejem. Jedni wolą stare tdi od VAG inni 5 lat młodsze benzynowe francuskie... > Stilo też ma swoich zwolenników, dla których poranne kasowanie błędów to "czysta > eksploatacja". Myślę, że należałoby poeksploatować przez jakiś czas każde z aut by się wypowiadać w ten sposób. Każde auto ma jakieś słabsze strony, w starszych seatach notorycznie np problem z zamkami w zimie, w stilo-czeste komunikowanie błędów na desce, w większości same się kasują i oprócz drażnienia oka nie powodują przestoju auta. Nie można czerpać wiedzy tylko z for internetowych, bo często na nich jest dużo ludzi co wtopiło na powypadku/cofce/topielcu etc, auto zaczyna się sypać i wtedy szukają ratunku na forach, zauważ, że jak coś się dobrze sprawuje to nikt nie wypisuje że jest cacy, tylko jak ma problem... Wejdź na forum monde(ł)o i poczytaj tam specjalistów-zobaczysz jak uśmiejesz się po pachy, jak to kupują mondki 3-4 letnie w titaniumie za 32-33k z Niemiec etc...a potem problemy-to wypisują, że niedobry handlarz itd.
  24. > OK - może przy C4 układ będzie 17,3%/70%/12,7% a przy Maździe 16,8%/69,5%/13,7%, > ale nie zmieni to zasadniczo obrazu. Czyli tak naprawdę d..pa bez względu co chcemy kupić, bo takie staty mimo uśrednień itd dalej nijak się mają do auta które chcemy kupić, bo np może się okazać że najdroższe usterki już wyeliminowano lub jest to przed nami. W obu to taka sama loteria, którą eliminuje się w iluś tam % porządnie sprawdzając, a reszta...wola nieba, co będzie. > Dokładnie z tym 1,6, co prawda w Peżocie - ale znaczek chyba nie robi różnicy ? Nie robi. > Lubiły brać olej (niektóre od nowości), osprzęt elektryczny jest wyjątkowo niskiej jakości. A tu trzeba być świadomym, bo niektóre silniki biorą sporo, a jest to coś normalnego, np benzynowe opla niektóre normę mają 0,7-1l/1000km, czyli większość z nas jakby od wymiany do wymiany miała dolać prawie 10l oleju by zwątpiła i powiedziała że kupiła szrota, natomiast jest to coś normalnego. > Poza samym silnikiem - wyjątkowo marnej jakości hamulce i ogólnie elektryka. > Dobrą opinię mam o 1,6 HDi - takie auto bym nawet rozważał. HDI w sumie dobre są w większości, co nie zmienia faktu, że ta 110 benzynowa jest fe. Podsumowując-moje zdanie jest takie, że silnik ten nie odbiega na niekorzyść od innych w swojej klasie.
  25. > A czy producent w serwisówce nie ustalił "co 120kkm i/lub 5 lat"? Bo z tego co mi wiadomo to tak, > więc kolega mógł dać ... na mszę w 7-mym roku. Nie wnikałem. Zrobił, śmiga dalej żeby się troszkę zamortyzowało, bo miał zamieniać na coś większego.Pytałem go nawet kiedyś, ale chyba tak nie było napisane, bo nie dał jakiejś sensacyjnej odpowiedzi, skoro tego nie przyswoiłem

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.