Zawartość dodana przez AkuQ
-
audi A4 B5 - opinia
> Jaka jest Wasza opinia na temat audi A4 B5 1.6 z 96 roku? Kilka sprostowań i faktów: Rdza-blachy ma jedne z najlepszych jednak ruda potrafi się mimo to pojawić w postaci małych purchelków (kilkumilimetrowych) w okolicach rantów drzwi czy klapy kufra, także taki wytwór w tych miejscach nawet w bezwypadkowych egzemplarzach jest możliwy i normalny, oczywiście nie ma mowy o dziurach czy dużych połaciach rudej bo te występują w naprawianych egzemplarzach. Silnik:Pancerna konstrukcja, mała awaryjność,niewielkie zapotrzebowanie na paliwo, nie poszalejesz ale do spokojnej jazdy ok, ktoś tu zapodał 1.8 125KM jako "coś lepszego"-absolutnie się z tym nie zgodzę, począwszy od spalania które jest zdecydowanie większe, po awaryjność i koszty napraw. Zawieszenie:sławetne zresztą już, ale pisząc o nim, że "to bolączka", "mało trwałe", "sypie się zawieszenie" zdaje się, że nie jesteście koledzy obiektywni, a dlaczego?Ano dlatego, że-ono nie sypie się ponadnormatywnie, ma więcej elementów w stosunku np do zwykłego stalowego pojedyńczego wahacza, ale za to prowadzi się dużo lepiej, jest cichsze, lepiej wybiera nierówności. Za 550zł kupuje się kompletny zestaw ze średniej półki, mowa o wszystkich wahaczach, a te przecież wszystkie na raz nie polecą, mało tego, znam A4 co ma teraz ponad 400 tyś i w tej chwili, zdecydowana większość wahaczy jest ori, zmienione są 2 dolne i jeden górny, oraz łączniki i końcówki drążków, auto na polskich drogach od ponad 200 tyś więc śmiech mnie ogarnia jak ktoś pisze, że to awaryjne zawieszenie. Jedyne z czym mogę się zgodzić, to np auto świeżo sprowadzone, potem poszło w polskie nierówne drogi i porobiły się luzy-spowodowane jest to parcieniem gumowych elementów, które wcześniej nie pracowały, a potem poszły w ruch i spękały, jednak też nie leci wszystko "na raz", także śmiało można stwierdzić że nie ma co się obawiać tego zawieszenia, tylko cieszyć się że takowe jest, bo zwiększa nam się komfort. Poza tym aby uniknąć niespodzianek, przed zakupem, jak obejrzysz i podoba Ci się egzemplarz-30zł na stację diagnostyczną i Ci sprawdzą w jakim jest stanie, bo jak kupisz ulepa to nie miej potem pretensji że się sypie, a często jest to problem u tych co zakupili okazyjnie 170 tysięcznego 16-18 latka w super okazyjnej cenie. Rada: Nie rzucaj się na najtańsze egzemplarze, sprawdź jak najdokładniej przed zakupem, nie przejmuj się drobnymi niedogodnościami i nie skreślaj auta np z wgniotką, czy pękniętym zderzakiem, czy niedziałającym jakimś elementem wyposażenia, bo auto będzie wiekowe i ideału nikt nie sprzedaje, skalkuluj tylko cenę naprawy. Nie wydawaj całego budżetu na zakup, zostaw sobie ok 20% budżetu na doprowadzenie auta do ładu po zakupie-robiąc to co napisałem, Twoje szanse na posiadanie fajnego auta i zadowolenie z jego użytkowania znacząco wzrosną.
-
Czym jest tak na prawdę opona całoroczna?
Z tych aut co miałem na wielosezonówkach to: -zimą słabsza od zimówki -latem głośniejsza od letniej Podzielam zdanie że taką oponę założyłbym do auta 2,3 w rodzinie, co jeździ na krótkich odcinkach , nie jeździ się po autostradach czy drogach szybkiego ruchu ze sporymi prędkościami (głośność), do auta "normalnego" 2 kpl opon, mimo że trochę drożej wyjdzie. Spokój ducha, bezpieczeństwo zimą, mniejszy stres w sytuacjach podbramkowych, a zimą np 30cm na hamowaniu może decydować o tym, czy nie mamy auta do naprawy. Znasz powiedzenie "jak coś jest do wszystkiego..." I po części sprawdza się ono tutaj, ani nie jest super zimą, ani dobrze latem, po prostu "jest".
-
Czy 12-letnia opona letnia z 7mm bieżnka nadaje się do jazdy
> To był sarkazm > HanYs Wiem, jednak jak widać na niejednym obrazku mający odzwierciedlenie w rzeczywistości, co jest smutne z jednej strony, z drugiej zaś po części mają to na własne życzenie.Nieważne... 12 letnich kartoflaków bym nie założył na felgę.
-
kupno samochodu
> Teraz odpisze Ci w tonie podobnym jak na poczatku Ty mi. > Po co mam w WK potwierdzac DO dane mojej zony z umowy skoro WK jest czescia UM lub Starostwa > Powiatowego i jest w posiadaniu owych danych (zakladajac zamaldowanie zony na terenie > podleglym owemu UM lub Starostwu)? A to powiedz to urzędasowi nie mi W dobie informatyzacji takie rzeczy powinny być za 1 wklepaniem peselu czy nipu, a dzieje się jak się dzieje...Żeby nie pazerność zarabiania na tablicach, to przecież spokojnie można by przypisać numery tablic do auta przy pierwszej rejestracji, a potem rejestrować auto wirtualnie, na zasadzie kupiłem, przesyłam do starostwa skan umowy KS, przepisują auto na dane z umowy, skoro już wiele spraw nawet w US można załatwić elektronicznie to dlaczego w WK trzeba dalej odstać godziny takie pobożne życzenia, ale co my możemy...
-
Foka do obejrzenia
> Niestety muszę się z Tobą zgodzić . Dziś ludzie szukają niskiej ceny nie auta ! Przykre ale prawdziwe. Mam wystawionego Note, na licytacji sobie stoi, w pt dzwoni Pan, żeby zablokować auto mu, bo on przyjeżdża i bierze dla córki, mówię, jestem na wyjeździe, wracam w niedzielę-on będzie w niedzielę,aby mu zablokować. W sobotę powtórka, dzwoni czy aby na pewno jesteśmy umówieni i czy aby cena będzie taka, z racji że stoi w różnych serwisach, pytam-jaką cenę Pan ma?Nooo 7 tysięcy z kawałkiem, ale pewnie dojdziemy do porozumienia na pełne 7? nieświadomość ludzka mnie poraża, auto warte 20 chcieliby za 7 kupować bo cena im odpowiada, nie zapytał nawet o wyposażenie czy cokolwiek innego..., ale kiedyś w ramach nauki umówię się z takim delikwentem...tylko dobrze jakby miał daleko do mnie. > Z drugiej strony jak człowiek obejrzy kilka , klilkanaście aut wydając na to po 250 zł to może mu > się mocno budżet na auto skurczyć . > Złoty środek to chyba samemu w miarę możliwość najdokładniej sprawdzić auto i dopiero bawić się w > płatne testy" . Ależ oczywiście, że najpierw samemu się ogląda, w wielu przypadkach nie trzeba być specjalistą by zobaczyć co "TO" warte. > Co do prawdziwości ogłoszeń mnie osobiście najbardziej wkurza retuszowanie zdjęć . Takich ogłoszeń > dziś już nawet nie oglądam ( mimo że może faktycznie cześć aut z nich jest OK ) > Pozdr Retusz zdjęć, podrabiane książki, rozmowy telefoniczne nie mające nic wspólnego ze stanem rzeczywistym-taki polski standard.
-
Czy 12-letnia opona letnia z 7mm bieżnka nadaje się do jazdy
> Ludzie jeżdżą autami spawanymi z dwóch i też nic się nie dzieje > HanYs Do czasu
-
Czy 12-letnia opona letnia z 7mm bieżnka nadaje się do jazdy
> I ten raz na rok wyklucza założenie takiej opony. Jestem tego samego zdania. Zadaj sobie pytanie czy założyłbyś i z pełnym zaufanie skorzystał z 12 letniej prezerwatywy? Przykład może przygłupawy, ale każda guma z czasem traci swoje właściwości, ogumienie to bezpieczeństwo Twoje i innych użytkowników dróg. Założyłbym je tylko w przypadku gdyby zupełnie nie stać było mnie na opony, a byłbym listonoszem i podjeżdżał na nich od domu do domu, w innych przypadkach-odboje na molo.
-
kupno samochodu
> Ktorys z tutejszych prawnikow odpisal mi jakis czas temu, ze nie wolno mi sie przy rejestracji auta > okazywac DO zony (mimo, ze tylko "niechcacy zaplatal mi sie ona razem z innymi papierami"). Któryś z tutejszych prawników twierdził, że są ukarani za cofanie liczników, poprosiłem z ciekawości o jakiś przykład, bo nawet o uszy mi się nie obiło by kogoś w końcu ukarali za to. Do dziś cisza... Ty nie okazujesz się dowodem żony, tylko swoim, dowód żony jest tylko dla potwierdzenia danych w umowie, osobą dokonującą rejestracji jesteś Ty. Oczywiście, że nikt się nie upomni o dopłatę tych 17zł, z resztą tak jak już napisałem, na żonę nie potrzeba jej uiszczać, nie wiem również po co wplątywać tu US jak w upoważnieniu jasno jest napisane do jakiej czynności, czyli do rejestracji auta ono jest (w przypadku gdy jest wymagane). A urzędy co jej nie biorą-myślę, że kwestia czasu jak Naczelnik dostanie obsztorc od przełożonych akurat byłem w swoim WK jak weszła poprawka i zastanawiali się nad interpretacją przepisu, no i przyszedł Naczelnik, podrapał się po głowie i nakazał pracownikom od kogo żądać wpłaty a od kogo nie. Kolegi założyciela przypadek jest dość prosty i nie wymaga roztrząsania na drobne...
-
kupno samochodu
> Nie musisz ciagac, wystarczy ze napisze Ci pelnomocnictwo, tyle ze w niektorych WK moga chciec > jeszcze oplate od pelnomocnictwa - 17zl. Tu nie ma podziału niektóre urzędy czy inne, ot za pełnomocnictwo zgodnie z ustawą skarbową musisz 17zł zapłacić, nie płaci najbliższa rodzina typu małżonek,rodzeństwo, wstępny,zstępny.
-
kupno samochodu
> Chyba jednak ma. W podanym przypadku nie ma. Upoważnienia też nie trzeba, wystarczy dowód żony. > Mozesz na fakturze/umowie miec tylko 1 z malzonkow, a zarejestrowac auto i wpisad w DR 2 > wspolwlascicieli. > Ostatnio w WK maz chcial "przepisac" auto na zone (auto kupione w trakcie malzenstwa bez > rozdzielnosci majatkowej, w DR tylko on, a chcial zeby tylko zona w nim byla) i uslyszal, ze > nie moze podarowac zonie czegos co i tak jej jest. > Widze tu pewna sprzecznosc i nie wiem czy urzednik zgodnie prawem dzialal, ale nie jestem > prawnikiem i dochodzic tego mi sie nie chcialo. teoretycznie rozpatrując logicznie urzędnik pomyślał, ale nie sądzę by bez żadnego kwitu można było dopisać współwłaściciela. Poza tym obecnie zasadność dopisywania jest chyba żadna, bo we wspólnocie i tak podział jest w razie rozwodu, a do zniżek wystarczy być małżonkiem, nie ma potrzeby bycia właścicielem w DR a to chyba większościowe przypadki dopisywania współwłaścicieli do DR.
-
kupno samochodu
> Ale jak powie dawaj mi 50% kaski ze sprzedaży to grzecznie musisz jej odpalić. Udział majątku jest > po 50% jeżeli został nabyty po zawarciu małżeństwa. Grzecznie to ona może sobie siedzieć a nie ja jej odpalać. W przypadku gdy zechce 50% auta będzie to oznaczało koniec małżeństwa a wtedy-z dziką przyjemnością mogę wyjąć kątówkę i oddać jej połowę auta, nie zapominając zapytać czy woli przód -tył, czy lewą/prawą stronę a tak poważnie rejestracja nie ma żadnego związku ze wspólnotą małżeńską, a chyba o rejestracji mówimy?Więc proponuję nie mieszać założycielowi wątku w głowie.
-
kupno samochodu
> jesli kupił po slubie nie majac rozdzielnosci majatkowej to nawet jak wpisze tylko siebie to zona i > tak bedzie wwspółwlascicielem. Że co??? Rejestrowałem kilka/kilkanaście aut będąc po ślubie i żona była współwłaścicielem tam gdzie ja chciałem by była, może Twoja jest wszędzie Chyba mylisz pojęcia wspólnoty małżeńskiej i współwłasności. Przy żadnym z aut których miałem być sam właścicielem nikt żony mi nie dopisał do DR, a więc również samodzielnie mogłem je sprzedać i wszystko było/jest zgodne z prawem. Jak masz współwłaściciela w DR to bez odpowiedniego "upoważnienia" nie możesz sam sprzedać pojazdu.
-
Prośba o wycenę naprawy
> Piszę z doświadczenia. Naprawa była z OC sprawcy. TU odmówiło zapłaty m.in. za nowy tłumik z tego > powodu, że w chwili zadarzenia był on już kilkuletni. Oni mają doprowadzić auto do stanu z > chwili zdarzenia, a nie z chwili odebrania z salonu ileś lat wstecz. Na szczęście ASO > "powiedziało", że nie trzeba dopłacić za ten tłumik- dostali wystarczająco kasy. Rozumiem, że > są takie elementy auta, które trzeba wziąć nowe, ale TU kombinują. Nie ma takiej opcji by trzeba było się dogadywać czy zwracać/dopłacać dla TU. Jeśli w opisie rzeczoznawcy był uszkodzony tłumik to zostaje on wymieniany. Być może w Twoim przypadku nie było to zaznaczone jako uszkodzenie a wyszło w trakcie naprawy...w takim przypadku również można zwrócić się o kolejne sprawdzenie rzeczoznawcy, bo czasami uszkodzenia są właśnie takie, że po oględzinach ciężko stwierdzić czy uszkodzone czy nie, ale opcji z dopłatami o których wspomniałeś nie ma więc nie wprowadzaj w błąd. Jeśli robi się bezgotówkowo to TU może się kopać co najwyżej z ASO, a znam taki przypadek że chcieli dać znajomemu, notabene ten sam co przypadek od primci chyba z 1600 wypłaty, nie zgodził się, bo policzyli właśnie z amortyzacją części, wstawil do ASO na bezgotówkowe i zrobili mu z fakturą na 7800, TU próbowało to kwestionować, ale szybko zostało wyleczone przez ASO.
-
Foka do obejrzenia
> Wszystko wiem ,co napisałeś.A zobacz ile ON jeżdzi po mieście ,multum. Jeździ i owszem, ale przeczytaj watek np o DPF w combo, kolega żalił się, że ropucha mu się do oleju cofa i nie ma w tym nic dziwnego, po prostu nie użytkuje go tak jak mówi instrukcja. Ogólnie jak zachowasz pewne zasady to nic się nie powinno dziać, natomiast musisz wiedzieć, że nowoczesne diesle w cr,turbo ze zmienną geo i z dpfami tworzone są pod kątem śmigania w trasach (duże moce, duże Nm), reasumując-podoba się, kup świadomie, weź VIN, sprawdź w ASO, potem ścieżka diagnostyczna, dobry dieslowiec i pocieszysz się nabytkiem. Na sprawdzenie wydasz ok 200-250zł, ale wiedz, że będą to jedne z lepiej ulokowanych pieniędzy, bo oszczędzą Ci nerwów, czasu i kasy w późniejszym terminie,a kupić dziś sztrucla ciężko nie jest, to samo z opisami-80% to igły, a w rzeczywistości 90% z tych 80 to padaki podpicowane.
-
Foka do obejrzenia
> Mało teraz ,ogólnie do 14kkm max. > 80% miasto Przy takim kilometrażu i to głównie po mieście, foka spali tyle ropy co Twoja renia obecnie benzyny. > ja wiem? ojciec zbytnio nie wkłada , > droższa napewno ,ale czy skaza ny jestem na te jedne auto chyba zostaje grande evo Nie jesteś skazany i jak najbardziej możesz zmienić, przecież nikt nie broni. Pisząc o eksploatacji miałem na mysli ewentualne wymiany, a musisz je wkalkulować w jazdę np wtryski czy dwumas, pierwsze po 800/szt, drugie 2500kpl, w reni sprzęgło zapewne z 600zł i to może z wymianą...to jest ta różnica. Oczywiście to czarny scenariusz, bo może Cię to nie spotkać...ale świadomym być trzeba.
-
Prośba o wycenę naprawy
> Zobaczymy co zaproponują Dam znać Stawiasz browca temu co ustrzelił
-
kupno samochodu
> witam > - kupiłem auto, dostałem fakturę wat - czy muszę iść do urzędu skarbowego ? Nie musisz. > - faktura jest na mnie i żonę wypisana - czy mogę zarejestrować auto tylko na siebie ? Wydaje mi się (nie jestem pewien, dlatego przedzwoń sobie do WK) że mając dowód os zarejestrujesz auto (tu bez problemów) ale wpiszą żonę jako współwłaściciela.
-
Prośba o wycenę naprawy
> Jeśli faktycznie chcesz oddać auto do ASO, to musisz próbować się z nimi dogadać, czy wystarczą im > pieniądze przelane od ubezpieczalni gościa ( z OC ). Ewentualnie ile byś musiał dopłacić. O czym Ty kolego mówisz? Wg jakiego prawa to?W PL mieszkasz???Z Twoich wpisów wynika, że jakbym miał szkodę likwidowaną z OC sprawcy maluchem z 79r to jeszcze musiałbym dopłacić gube dziengi ASO Fiata za to, że łaskawie chcieli sie zająć tak starym sztruclem
-
Foka do obejrzenia
Za dużo zmiennych: -zależy ile jeździsz -zależy czy większość w mieście czy poza -zależy czy zdajesz sobie sprawę że eksploatacja Cmaxa w TDCI będzie sporo droższa od meganki -itd itd...
-
Prośba o wycenę naprawy
> To co w takim przypadku najlepiej zrobic? Poczekaj na wycenę ubezpieczalni, potem zawsze możesz stwierdzić, że Ci nie odpowiada i wstawić do warsztatu. O żadnej dopłacie z powodu wieku auta i jego części jak tu co niektórzy piszą nie będzie. Wg mnie powinieneś dostać wycenę na 1200-2200 w zależności od tego co napisze rzeczoznawca. Opowiem Ci coś jeszcze o P10, kumpel miał taką, tylko czerwoniutkie 115KM w 2.0, no i kiedyś na światłach miał poldka przed sobą, jako kierownik była baba, a że pod górkę było i nie trzymała na stopie to poldżer dał lekko do tyłu i puknął hakiem w primcię, oczywiście nawet nie raczyła wyleźć z auta by zobaczyć czy nie uszkodziła komuś auta, tylko zapaliło się zielone, ona dzida, więc kumpel się wkurzył i za nią, zajeżdżają na obrzeżach miasta pod posesję, a tam poprawiny, babsko wysiadło, on mówi do niej grzecznie, a z boku wysiadł jej mąż dobrze wstawiony i z pyskiem na nich, że mają wype.lać bo on policję wezwie, więc oni się uśmiechnęli i stwierdzili-Pan się nie fatyguje, my wezwiemy.Przyjechali spisali co i jak, chcieli 150zł tamtym mandatu dać i żeby spisać oświadczenie, oni, że nie, że chcą do grodzkiego...no i była sprawa dość szybka, jeszcze typ dostał upomnienie od sędziny, w aucie w sumie nic się nie stało, wgięta tablica rejestracyjna. Rzeczoznawca opisał pękniętą listwę pod zderzakiem (tam takie łączenie na środku jest) i coś tam jeszcze, bo kumpel dostał 900zł z wyceny, oczywiście tego nie robił, bo nie było co. Było to w 2004 lub 2005r.
-
Zwrot oplaty recyklingowej
> a jak jest sie tym importerem i wszystki papiery ma sie na siebie to mozna dostać zwrot?? Skoro masz obowiązek uiszczenia to o jakim ty zwrocie piszesz?Palnął ktoś bzdurę i sieje ferment...Był tam okres (nie pamiętam dokładnie) z początków UE jak trafiały auta i coś tam niesłusznie naliczano i potem można ubiegać było się o zwrot, ale to chyba o akcyzę chodziło...obecnie nie ma czegoś takiego. Poczytaj ustawy i będziesz "świadomy".
-
Zwrot oplaty recyklingowej
> Panowie temat wyglada tak, kupilem Yarisa od goscia ktory sprowadzil go osobiscie z niemiec > dogadalem sie z gosciem ze jedynie oplate recyklingowa biore na siebie pytanie brzmi czy moge Zacznijmy od tego, że takie dogadanie to o kant...potłuc. dokumenty normatywne jasno określają kto robi opłaty w aucie i tą osobą jest importer (wprowadzający), a nie kupujący.
-
Ford Focus 1.6 TDCI i mocy 101 KM
> Nie musisz - po prostu nie przerywaj mu trybu wypalanie i daj je zakończyć. > wystarczy czytać instrukcję. Dokładnie, wystarczy czytać instrukcję, niby samochód to nie pies, a jednak tak trzeba postąpić jak tego wymaga...Jak jest zmiana oleju to też wiemy że trzeba wymienić i zmieniamy, bo tak mówi instrukcja...Skoro ktoś ma 30km do trasy, a uważa że to nieekonomiczne raz-dwa razy w mies pojechać by go przegonić to powinien jeździć rowerem albo cofnąć się do czasu wspomnianego golfa II 1.6 D, temu silnikowi niewiele potrzeba było. Dzisiejsze auta są bardzo zaawansowane technologicznie i zasada jest prosta-albo to akceptujemy, przestrzegamy i jeździmy, albo mamy to w d...czekamy na awarię i płacimy za naprawę. Jak ze wszystkim, odrobina rozumu pozwala na uniknięcie problemu. Jak się nie wyjeżdża poza miasto, to trzeba kupić sobie benzynę a nie diesla katować, który w zimie nawet nie zdąży się nagrzać...
-
Ford Focus 1.6 TDCI i mocy 101 KM
> Myśle że można dywagować. Nawet na chłopski rozum jest jasne że dolanie pół litra ropy do oleju nie > służy dobrze smarowaniu silnika i turbo. Nie można dywagować, trzeba się doinformować czytaj co powyżej napisałem i będzie jasne skąd to się bierze i bynajmniej nie z winy samochodu, a to co się dzieje potem to tylko konsekwencje niewłaściwego traktowania na początku.
-
Ford Focus 1.6 TDCI i mocy 101 KM
Panie herezje Pan szerzysz...mówisz o awarii, a mianowicie o takiej, którą powoduje jazda po mieście, zagłęb się troszeczkę w działanie dpfu i będziesz wiedział dlaczego tak się dzieje. Silnik nie rozróżnia jazdy po mieście i w trasie, ale często po mieście nie osiąga właściwej temp, dpf w większości po przekroczeniu 40% nasycenia próbuje się oczyścić, ale do tego muszą być spełnione warunki np odpowiednia temp oleju, dzieje się to samoczynnie, bez kontrolek na desce etc, i np zaczyna się oczyszczać, a Ty gasisz silnik i proces jest przerywany, jego proces zaczyna startować gdy spełnione zostaną warunki, a wtedy znowu może nastąpić STOP silnika, kolejny etap to wymuszenie wypalenia przez ecu i wtedy zachodzi kilka procesów, dlatego też książki i instrukcje nakazują jazdę na 3 biegu nie wolniej niż 70,80,90km/h...wtedy też ecu zmienia ciśnienie doładowania,zmienia położenie egra,opóźnia kąt wtrysku i stosuje dotrysk paliwa i tu jest całe clue, bo gdy proces nie przebiega prawidłowo to właśnie paliwko ścieka po cylindrach rozrzedzając olej. To o czym pisałeś to właśnie nieumiejętne postępowanie z dpfem, co ludzie olewają, a potem beksolą się. Auto może mieć 200-300 nalatane i zero problemów z filtrem jak jest traktowany tak jak instrukcja nakazuje, czasy gdzie auto wybacza dowolność postępowania użytkownika minęły, dlatego mając dpf warto wyskoczyć 2-3 razy w miesiącu na jakąś obwodnicę i sprawdzić czy wszystkie konie pod maską najedzone.
