Zawartość dodana przez Quadri
-
Alfa 4C - wyciek informacji
> ech włosi... jak już sprzedają coś co dopiero wyjdzie = kota w worku... to chociaż by materiały > przygotowali lepiej niż 10 latek w paincie... Włosi to nie Niemcy Jeżeli szukasz broszur, to u nich właśnie kupujesz wunderbar "das auto" wunderwagen a potem jeździsz zwykłym zaprojektowanym przez drwala blaszakiem włosi twierdzą, że cyfry, charakter auta i wrażenia z jazdy mówią same za siebie - dlatego nigdy nie byli dobrzy w marketingu i PR - Niemcy natomiast na tym polu faktycznie wymiatają i potrafią często sprzedać tandetę za 4 krotność swojej wartości Tylko nie wyskakujcie mi tutaj z awaryjnością znowu (Flame war ) - jak chce się jeździć bezawaryjnie w lodówce na kółkach, kupuje się japońca a nie coś włoskiego z fajnymi cyferkami i wyglądem lub niemieckiego z fajnymi broszurami.
-
Alfa 4C - wyciek informacji
Jak głosi tytuł jednego z artykułów "Jest piękna, tylko nie patrz jej w oczy" Na razie dostępna tylko limitowana wersja Launch Edition (500 sztuk) w 2 koloriach białym i czerwonym za 60tys EUR. Mam nadzieję że w standardowej wersji oprócz ceny, zmienią te światła z włókien węglowych na jakieś estetyczniejsze... Poniżej oficjalne dane: Wreszcie prawdziwa Alfa od 20 lat teraz zobaczymy co zaprezentuje sobą nowa Giulia
-
Ferrari LaFerrari
> mówił - Ferrari to produkcja "masowa", natomiast Lambo tylko 4 egzemplarze. Tego modelu będą tylko 499 sztuki - chociaż w porównaniu do trzech to aż - z tym że w trzech sztukach to właściwie sprzedaje się auta koncepcyjne w obecnych czasach . Poza tym żadne Ferrari nie można nazwać masowym - auta są ręcznie robione - blok silnika ręcznie wytapiany itd. - koleś co wytapia blok składa na nim swój podpis. Poza tym jeżeli chodzi o Ferrari to nie wystarczy iść do salonu i kupić. Trzeba dostać na to zgodę "góry" która prześwietla każdego klienta - bo jak jeździsz Ferrari to musisz mieć "nieskazitelną" opinię. Jeżeli nie przejdziesz weryfikacji zostają Ci auta używane - jest to robione po to, by byle burak z kasą nie palił gumy tymi autami pod hipermarketem . Dlatego moim zdaniem ciężko to masówką nazwać...
-
Ferrari LaFerrari
> Obawiam się, że w tym miocie super-samochodów Lamborghini Veneno zdeklasowało całą konkurencję Wyglądem napewno - z tym że ma 750 KM i 1450 kg - do tego w Ferrari jest silnik elektryczny który daje moc z dołu a całość się kręci do prawie 10tys obr/min - obiecywane są genialne charakterystyki - dlatego Lambo może mieć problem natomiast wygląd ma iście kosmiczny jak na tradycję Lambo przystało .
-
Ferrari LaFerrari
Czyli następca Enzo: Quote: Sercem nowego włoskiego hiperauta jest silnik V12 o pojemności 6262 cm3, który generuje 800 KM przy 9000 obr./min oraz 700 Nm przy 6750 obr./min. Z pomocą przychodzi mu motor elektryczny zapewniający dodatkowe 163 KM i 270 Nm. Łącznie oznacza to moc maksymalną równą 963 KM oraz moment obrotowy na poziomie 970 Nm. Silnik LaFerrari połączono z 7-biegową przekładnią DCT, może on zostać rozkręcony do szaleńczych 9250 obr./min. Osiągi następcy Enzo są następujące: 0-100 km/h: poniżej 3 s; 0-200 km/h: poniżej 7 s; 0-300 km/h: poniżej 15 s; prędkość maksymalna: ponad 350 km/h. Więcej info na: http://autokult.pl/2013/03/05/2013-laferrari-oficjalnie-zaprezentowane-genewa2013 Jeszcze więcej info na: http://www.italiaspeed.com/2013/cars/ferrari/03/laferrari/0503.html Biorąc pod uwagę obiecywaną charakterystykę obu silników oraz moc+moment obrotowy vs waga powinien zostawić jubileuszowe Lamborghini Veneno w tyle . Tylko IMO nazwa modelu LaFerrari trochę dziwna...
-
Duster, kilka spostrzeżeń
> Z forami warto troszkę uważać, w sensie patrzeć na nie przez palce. [...] To co napisałeś jest to prawda ale dla aut starszych - powiedzmy powyżej 5 lat. Natomiast jeżeli auto jest na rynku ze 2 -3 lata i jest pełne forum właścicieli z różnymi poważniejszymi problemami to coś tu jest nie tak . Tak np. było kiedyś ze Stilo .
-
Duster, kilka spostrzeżeń
> ale przecież nie da się tym tak szybko jeździć! Chyba, że masz słabe nerwy Jeżeli kierownica ucieka na zakręcie, to ucieknie w nieodpowiednim momencie i już niewiele brakuje byś dalszą drogę przejechał w bryczesach .
-
A co mi doradzicie wujkowie ? :)
> Zapomniałem dodać,że po 3cim Fiacie zmieniłbym menu, tak z ciekawości W takim razie osobiście bym celował w japończyki ze średniej niższej... Ewentualnie Volvo lub Jaguar jak ma być coś z Europy...
-
A co mi doradzicie wujkowie ? :)
takie cuś twin turbo oprócz bagażnika wszystkie wymagania spełnione idealnie: http://otomoto.pl/lancia-delta-gold-jtd-190-km-salon-polska-C27777447.html A z bagażnikiem to ewentualnie Avensis kombi
-
1971 Saab 99 EMS - no koNik korci mnie...
E21 chyba praktyczniejsze w codziennym użytkowaniu... Niedługo zamiast Jay Leno Garage będą w TV puszczać koNik Garage
-
Alfa 4C - wyciek informacji
> ten ostatni filmik to fajny strzał w kolano jak dla mnie - "patrzcie jakie kiedyś produkowaliśmy > piękne samochody, a jakie dziś robimy pudłowozy" Trochę tak moim zdaniem miało być to bardziej nawiązanie do osiągów i wrażeń z jazdy - tak jakby dziedzictwa przenoszonego z modelu na model z oznaczeniem GTA i podobnymi własnościami... MiTo GTA miał być super hot-hatchem właśnie czymś w stylu 4C - z tym, że FWD i ograniczenia konstrukcyjne jakie daje B segment by pewnie i tak doprowadziły do zbytniej kompromisowości... Kiedyś natomiast były to auta RWD z rozwiązaniami żywcem wziętymi z toru wyścigowego - z tym że właśnie to doprowadziło do bankructwa Alfy - była to marka od pasjonatów dla pasjonatów a normalni ludzie (nie będącymi maniakami technicznymi nie bojącymi się osi DeDion, wymiany klocków hamulcowych sprzężonych ze skrzynią biegów, bokserów z milionem pasków, V6stek z torów wyścigowych, ustawiania kilku gaźników albo wtrysku SPICA, sławnych zmiennych faz rozrządu(trochę innych niż dzisiejsze) wymagających dobrych olejów ani maniakami włoskiego brutalnego GranTurismo Veloce) omijali ją z daleka dlatego potem pojawiła się inna polityka i mocno ułagodzone auta z rozwiązaniami będącymi szeroko pojętnym standardem... Czyli tak jak napisałeś pudełka - auta dla wszystkich z ewentualnie paroma smaczkami wyróżniającymi je z tłumu. I wracając do tematu dlatego 4C jest takie fajne bo nie jest kolejnym kompromisem tylko tym czym ma Alfa być...
- Jaki SUV?
- Jaki SUV?
-
Bezpieczne auto w polskich realiach
> popatrz tu, do kompletu żebyś miał nad czym myśleć: > 64km/h stary zardzewiały merc w zużytą wcześniej jak widać przeszkodę > jakby miał pasy i poduszkę to lepiej niż nie jeden współczesny samochód Niekoniecznie. Ważna oczywiście jest sztywność auta (to jest szywne z powodu grubych blach) by nie zmiażdżyć ludzi jakby to się stało w Tico lub Uno - natomiast kontrolowane strefy zgniotu są po to, by zapobiec przeciążeniom. Dlatego np. chińskie SUVy miały 2 gwiazdki w testach zderzeniowych mimo, że do kabiny strefa zgniotu nie doszła. W dzisiejszych czasach nie ma się co sugerować takimi filmikami bo ludzie giną od przeciążeń i obrażeń wewnętrznych a nie od tego czy strefa zgniotu zatrzyma się w okolicach zderzaka. Najlepsze auto to takie, które się całkiem rozpadnie dzięki czemu rozproszy energię zderzenia jednocześnie nie doprowadzając do tego by jakieś elementy z komory silnikowej przemieściły się do wnętrza auta (np. pedały uderzające w łydki lub elementy silnika) - dlatego często z kulki złomu ludzie wychodzą z drobnymi obrażeniami a w takich dużych sztywnych autach giną od obrażeń wewnętrznych i tego że coś im silnik do kabiny się przesunął i zostali zgnieceni lub uderzyli w coś głową, mimo że strefa zgniotu z zewnątrz wyglądała super idealnie w porówaniu do bezpiecznego auta z którego została kulka kabli rurek i pozginanej blachy...
-
Jaki SUV?
> W wątku obok doszliśmy do wniosku, że auto ma być jak najcięższe. Zawsze można wozić kamienie w bagażniku Jeżeli ciężar jest priorytetem to wybór jest banalnie prosty: GMC lub Dodge Ram lub najlepszy moim zdaniem wybór: Ford F-650.
-
Jaki SUV?
Freemont jest moim zdaniem słaby... Pod różnymi względami... Jeżeli już byś się faktycznie nad nim poważnie zastanawiał to lepiej używaną Alfę Crosswagon. 150KM, przyspieszenie znośne i jest Torsen czyli dużo lepsze własności jedne niż w większości SUVów... W dobrym stanie da się znaleźć.
-
Alfa 4C - wyciek informacji
> Ciekawe jak będzie z jakością? Ogólnie zapowiadają, że niby ma być dużo lepiej niż teraz (co to znaczy konkretnie, nie wiadomo) ale jeżeli chodzi o te tworzywa sztuczne to chyba poszli w wagę bardziej niż doznania dotykowe... Przynajmniej tak na pierwszy rzut oka to wygląda.
-
Automat - nie VW co byscie wybrali.
> No i padlo na VW kolega kupil Golfa VI f tsiku 120KM z DSG Kurde taki prosty i oczywisty wybór: automatyczna skrzynia biegów i nie VW - to aż się nasuwa, że Golf z DSG a wszyscy tak tutaj błądzili i automat proponowali spoza VAG taka oczywista oczywistość w wyborze auta a większość jak zwykle gdzieś błądzi i proponuje co innego niż trzeba
-
Alfa 4C - wyciek informacji
> I jak? Pod tym kątem niewiele widać wiedzieli co robią by pozostał niedosyt na Genevę. Ogólnie jest dość prosto , ale są obszycia, jest subtelna dynamika formy i eleganckie wstawki, plastiki wydają się w miarę OK (chociaż mogą być twarde). Wg mnie jest klasa - auto zbudowane dla ekstremalnych doznań z jazdy więc wentylowanie, podgrzewanie i chłodzenie hemoroidów, gadający komputer pokładowy i miliardy diodek, joysticki typu i-drive i parędziesiąt wyświetlaczy nie potrzebne . Ważne by było estetycznie i w zasięgu ręki. Geneva już blisko - za parę tygodni będzie już wszystko wiadomo .
-
1971 Saab 99 EMS - no koNik korci mnie...
> Jest podejrzanie tani - [...] Zerknąłem na inne auta i poniżej dwa kultowe i rzadkie (ale w standardowych wersjach) kosztują podobnie - z tego co widzę tego typu auta w dobrym stanie zachowują potem jedynie swoją cenę... Chyba nie ma w Australii po prostu aż takiego popytu na auta zabytkowe? http://www.carsales.com.au/private/detai...mp;sort=default http://www.carsales.com.au/private/detai...mp;sort=default http://www.carsales.com.au/private/detai...mp;sort=default Musi być auto super kultowe by było w wyższej cenie np.: http://www.carsales.com.au/private/detai...mp;sort=default Więc gdyby to był Saab 99 Turbo to co innego a EMS to w sumie nie wiem czy podejrzanie tani... Raczej cena w miarę normalna moim zdaniem (tym bardziej, że nie wygląda na jakoś super dopieszczonego - jedynie mały przebieg ale po tylu latach przebieg niewiele znaczy jeżeli nie jest utrzymywane w dobrym stanie tylko stoi)...
-
Zadziwiający ....
> To jest lepszy przykład "dwukierunkowości" Ten też jest dobry (Rumpler Tropfenwagen): Jako ciekawostkę dodam, że jest on uważany za pierwszy pojazd zaprojektowany pod kątem aerodynamiki. I oczywiście kult:
-
Jeep Cherokee 2014
> Bedzie jakis nowy Grand Cherokee? > Bo Cherokee to jednak mniej sie widzi na ulicach niz Granda, moze Grand bedzie ladnieszy Będzie:
-
Jeep Cherokee 2014
Moim zdaniem światła są najmniejszym problemem. Ten grill przesuwa "stylistyczny środek ciężkości" auta w górę i powoduje, że wygląda ono nienaturalnie nieforemnie (że się tak wyrażę)... Gdyby grill był niżej i kończył się tam gdzie ta górna krawędź (zamiast być takim złamananym na tej krawędzi) to by auto wyglądało znośnie (może nadal nie byłoby pięknością, ale przynajmniej by nie wprowadzało takiej stylistycznej dezorientacji)
-
Vel Satis
> A Avantime? > Mnie dużo bardziej się podoba od vel Satisa. A zakup każdego z tych modeli to dla mnie tej samej > klasy szaleństwo. > Pozdro > Bartek Avantime to dużo lepsza inwestycja - produkowany tylko 2 lata i bardziej "kultowy" jeżeli można tak powiedzieć (w sensie stylistycznie zapamiętany jako pokraka i bez wyraźnego typu nadwozia)... Z dziwolągów zostają jeszcze Multiple i Ssangyongi.
-
Jeep Cherokee 2014
> podwójne swiatla to przeciez amerykanski pomysl z lat '90 jeszcze Chyba jednak z wcześniejszych lat...