Zawartość dodana przez PanMaciej
-
Elektryka płata mi figle
No i przez ten miniony tydzień jechałem nią dwa razy, bo po prostu muszę się jakoś dostać na studia Właśnie wróciłem od swojego mechanika. Świece i kable wymieniałem w październiku, więc ich w ogóle nie braliśmy pod uwagę, ale najpierw podłączyliśmy ją pod kompa. Na początku pokazał się tylko błąd sondy (ale tak mam od samego początku), potem jeszcze błędy drugiego i trzeciego wtryskiwacza. Przejechałem się, w międzyczasie przełączyła się na gaz i żadnych z wczorajszych objawów nie było. W innym programie pokazało tylko błąd sondy lambda. Nie wiem, jak to interpretować - po 5 latach błąd sondy nagle zaczął robić takie problemy? Mechanik mówił, że pewnie coś przymarzło i trzeba byłoby się przyjrzeć, tylko dziś już nie zdąży, bo jest sobota. Pojechałem jeszcze do pobliskiej miejscowości i chodziła 'po staremu', czyli nic się nie działo. Przyznam, że dziwne są takie objawy - imo jest to zależne od pogody/wilgoci, bo dziś np. jest ciepło i nic się nie dzieje. Wczoraj, co prawda, była plusowa temperatura, ale mocno padało i było stosunkowo chłodno. Szukam teraz w necie jakiegoś elektryka w mieście, w którym studiuję i odstawię ją tam, jak jutro zacznie się to samo, a jak nie, to podziałam w piątek u siebie, bo i tak auto będzie stać cały tydzień. Pociesza mnie tylko fakt posiadania assistance na 150 kilometrów :D
-
Elektryka płata mi figle
Sprawa wygląda następująco - aż boję się odpalić ten samochód, bo nie wiem, co tym razem strzeli W poniedziałek otworzyła się normalnie. Przednie głośniki także się ożywiły - no elegancko. Przez dwa dni wszystko było w porządku, aż w środę otworzyłem przednie okno po stronie pasażera, a potem nie chciało się zamknąć - szczegół W międzyczasie byłem u swojego mechanika i powiedział, że od spawania na pewno nic się nie mogło stać, a te dziwne zachowana to pewnie przez moduł komfortu, albo przez kable w drzwiach. Uznałem, że jak przejdą mrozy, to się tym zajmę, chociaż nagle zaczęło wszystko działać... Ciekawsza rzecz wydarzyła się potem. Mianowicie, miałem do zrobienia małą trasę i jechałem sobie ze stałą prędkością. Przejechałem jakieś 80 km i poczułem, że pomimo naciskania gazu samochód zaczyna hamować - tak jakby kończył się gaz, a zatankowałem za 100 zł. Docisnąłem mocniej, lekko szarpnęła i jechała dalej. Tak było parokrotnie - jak poczułem, że za bardzo wytraca prędkość, to przełączyłem na chwilę na benzynę, potem wróciłem na gaz i było już w porządku. Tak czy siak - niepokoi mnie to. Zastanawiałem się, co mogło być przyczyną i oczywiście uznałem, że to coś z gazem (reduktor? - choć na nim przejechałem dopiero z 50 tysięcy km). Co jeszcze ciekawsze - dzisiaj, po dwóch dniach postoju zauważyłem, że problem nie dotyczy tylko jazdy na gazie, ale również na benzynie. To było tak: odpaliłem, wyjechałem z parkingu, przełączyła się na gaz i przed pierwszymi światłami już zaczęła przerywać - dokładnie tak samo, jak opisałem to powyżej. Przełączyłem więc na benzynę, parę kilometrów przejechałem normalnie, aż zaczęła przerywać na benzynie! Objawy takie same - wciskam gaz, a samochód nie chce jechać, obroty bardzo powoli spadają i prędkość się wytraca. Dojechałem do kolejnych świateł i cały samochód wyraźnie wibrował, telepał się, obroty były poniżej tysiąca. Już miałem wrażenie, że zerwała się poduszka pod silnikiem. Ruszyłem ze świateł, następnie nie chciała podjechać pod górkę - nacisnąłem gaz do oporu i na trójce jakoś wjechała. Potem wjechałem na drogę szybkiego ruchu i trzymałem kciuki, żebym dojechał do domu. Przełączyła się na gaz i jechałem... Tylko gaz musiałem trzymać w podłodze, żeby toczyć się te 100 km/h przy niecałych 2,5k obrotów. A teraz wisienka na torcie: przyjechałem do domu i godzinkę później postanowiłem podjechać do sklepu. I co? Nie telepie, nie przerywa, przełącza się na gaz - wszystko spoko. Panowie, ja naprawdę nie mam pojęcia, cóż to może być. Podpowiecie coś? Już zacząłem kombinować w tę stronę, że może to być powiązane z tymi problemami z elektryką... Gdyby np. dostał sterownik silnika to mogłyby się takie cuda dziać? Nie wiem, nie wiem. Jak tak dalej pójdzie, to do końca miesiąca zepchnę ją ze skarpy
-
Elektryka płata mi figle
Bo spawanie było wieczorem - tego dnia tylko odstawiłem samochód pod dom, a następnego zaczęły się dziać te dziwne rzeczy ^^ Jak to nie ma związku ze spawaniem, to tym lepiej, aczkolwiek dziwne to dla mnie, nawet bardzo. Co do głośników - jeszcze się zastanawiam, czy jeden bezpiecznik odpowiada za wszystkie głośniki czy jest to jakoś podzielone - zaraz poszukam schematu. Wzmacniacza nie mam, za to radio dość mocne, tylko od prawie 5 lat używam go 'normalnie', tj. nie robię dyskoteki na kółkach, także nic złego im się nie powinno spać. Podejrzewam też jakieś uszkodzenie kabli, które idą np. przez gumowy łącznik w okolicach zawiasów. Co do zamka - z kluczyka centralny się niestety wziął i popsuł i tylko pilotem zamknę całość. Ale jakość z pomocą kombinerek udało mi się załagodzić sytuację, jednak to tylko tymczasowe rozwiązanie, wiadomo O bateriach w pilocie pomyślałem, bo o ile mnie pamięć nie myli, jak baterie były słabe, to nie mogłem zamknąć, albo otworzyć. Ale to było parę lat temu... Nie mam pojęcia, dlaczego tak się dzieje - nie pierwszą zimę jeżdżę tym samochodem i jeszcze takiej sytuacji nie miałem. Co do wycieraczek - nie mam pomysłu. Całe szczęście, że dzisiaj nie padało
-
Elektryka płata mi figle
Zaraz po spawaniu, to ja pojechałem 500m do domu i samochodu nie ruszałem :D Następnego dnia rano najpierw nie mogłem zamknąć pod sklepem, a potem zauważyłem, że głośniki milczą - najpierw jeden, potem drugi. Teraz szukam przyczyny i wymyśliłem to spawanie, bo żadnej, innej przyczyny póki co nie widzę. Ale nie wiem, czy to dobry trop. W każdym razie, bardzo dziwny dla nie jest fakt, że od tak posypało się tyle rzeczy. Jeszcze tak myślałem, aporpos centralnego, może to wina baterii w pilocie. Ostatnio wymieniałem je w 2013 bodaj... Bardziej jednak zastanawiają mnie głośniki
-
Elektryka płata mi figle
Cześć. Jakiś czas temu pytałem o nowy układ wydechowy do swojej Omegi. We wtorek chciałem go zakupić, ale z powodu inwentaryzacji w hurtowni, w której się zaopatruję, musiałem wstrzymać się do 4 stycznia. Podjechałem więc do mojego mechanika, aby zaspawał mi jedną dziurkę - tak, abym mógł pojechać do innego miasta na Sylwestra i wrócić. I tutaj zaczynają się schody, ponieważ... Wjechałem do niego, pod razu samochód na podnośnik. Do wydechu podłączył jakiś kabel, którego końcówka wyglądała jak klema od akumulatora i zaczął spawać. Dzień później przestał grać mi prawy przedni głośnik. Godzinę później prawy lewy... Tego samego dnia miałem także problem z zamkiem centralnym. Naciskam przycisk odpowiadający za zamykanie, a jedynie mrugają awaryjne i 'pika', ale siłowniki w drzwiach ani drgną... W sylwestra namęczyłem się, aby zamknąć samochód, a dziś - jak wracałem - zauważyłem, że nie zawsze działają mi wycieraczki. No jakieś jaja! Zacząłem myśleć i wszystko układa mi się w całość - te wszystkie problemy mam od wtorku, od spawania wydechu. Nie znam się na tym (jeszcze), ale w necie wyczytałem, że do takiej operacji akumulator powinien zostać odłączony... A odłączony nie został. Czy zatem przez to mogło mi się coś stać? Jeśli tak, to co? Coś z wiązką elektryczną? Bo bezpieczniki to to raczej nie są, prawda? I mam problem od samego początku roku Pozdrawiam!
-
Trzecia tablica rejestracyjna wreszcie legalna
Dobrze - w końcu skończą się marne samoróbki, albo - nie daj boże - 'tablice' z dykty, pisane markerem.
-
Auta do 3 tysi w PL?
Swoją drogą, już chciałem pytać, skąd wy bierzecie Vectry B po lifcie za 3 tysiące, ale właśnie sprawdziłem Allegro. Ależ one poleciały w dół A pamiętam, że 1,5 roku temu dalszy kolega kupił '99 1.6 bez gazu za 7 tysięcy. Co do tematu jeszcze - codziennie ot tak sprawdzam ogłoszenia w swoim mieście i faktycznie jest tendencja, że najtańsze idą najszybciej. W zeszłym tygodniu pojawił się Okular 3.0 diesel za 2800 zł - poszedł. Tylko coś Escorty za tysia nie schodzą ^^
-
Auta do 3 tysi w PL?
Dwa lata temu wystawiłem na Otomoto swoją Omegę, żeby sprawdzić, jakie byłoby zainteresowanie. Dałem ładne fotki, opis, co było wymieniane i podałem realny przebieg (wtedy był zaraz przed 300 tysięcy). Wówczas 19 letni samochód za 3500 zł do negocjacji. W ciągu godziny było 7 telefonów :D Doszedłem do wniosku, że jakbym naprawdę chciał sprzedać, to nawet mógłbym nieco podwyższyć cenę.
-
Jaki układ wydechowy?
Dzięki za odpowiedzi Właśnie wiem, że przy gazie szybciej leci, ale przez te niecałe 5 lat jak mam ten samochód, w wydechu wymieniłem tylko jakiś łącznik elastyczny i raz spawałem, także nie jest źle. Musiałbym podpytać poprzedniego właściciela, czy i kiedy coś robił z tymi tłumikami. W każdym razie, wróciłem właśnie ze sklepu i sprawa wygląda następująco: Bosal: 263 zł (środkowy); 271 zł (końcowy) Walker: 271 zł (środkowy); 231 zł (końcowy) Jakaś tandeta: 116 zł (środkowy); 104 zł (końcowy) Strumenice proponowali mi jakieś firmy na A, ale nie zapisałem, za 238 zł. Gość powiedział, że po świętach będą mieli uzupełnione magazyny, więc jak mi się nie spieszy, to mogę zapytać w przyszłym tygodniu. Cenowo nie jest źle. Chyba nie zaryzykuje wstawienia jakiejś wydumki, tylko zaufam sprawdzonej firmie.
-
Jaki układ wydechowy?
Na kąciku Opla cisza, więc podpytam tutaj Po nowym roku będę musiał wymienić cały wydech w swojej Omedze. Trochę obawiałem się tematu, bo obawiałem się, że dość kosztowna inwestycja, ale... nie ma tragedii. Teraz tylko zastanawiam się, co wybrać. Co ciekawe, w internecie dość polecane są wyroby firmy Polmostrów, ale nie ukrywam, że jestem uprzedzony do polskich wyrobów. Kompletny układ wydechowy od nich można mieć za 320 zł (http://allegro.pl/tlumiki-komplet-opel-omega-b-2-0-16v-sedan-dodatki-i5487626953.html), podczas gdy jeden element - np. tłumik końcowy - z Bosala kosztuje właśnie tyle. Pytanie tylko, ile taki polski wyrób wytrzyma. Obawiam się, że po pierwszej zimie już może zacząć buczeć. Co byście doradzili? Mieliście doświadczenia z tą firmą? Albo Asmet? Nie chciałbym wkładać jakiejś padaki, bo wszystko robię na niezłych częściach (KYB, LuK, Lemforder), tylko mam wątpliwości, bo rozpiętość cenowa jest naprawdę spora. Aa, pacjent to Omega B 2.0 16v, sedan.
-
Omega B 2.0 16v - jaki wydech
Cześć. Po nowym roku będę musiał wymienić cały wydech w mojej Omedze. Trochę obawiałem się tematu, bo obawiałem się, że dość kosztowna inwestycja, ale... nie ma tragedii. Teraz tylko zastanawiam się, co wybrać. Co ciekawe, w internecie dość polecane są wyroby firmy Polmostrów, ale nie ukrywam, że jestem uprzedzony do polskich wyrobów. Kompletny układ wydechowy od nich można mieć za 320 zł (http://allegro.pl/tlumiki-komplet-opel-omega-b-2-0-16v-sedan-dodatki-i5487626953.html), podczas gdy jeden element - np. tłumik końcowy - z Bosala kosztuje właśnie tyle. Pytanie tylko, ile taki polski wyrób wytrzyma. Obawiam się, że po pierwszej zimie już może zacząć buczeć. Co byście doradzili?
-
Zniżka OC, kiedy można stracić?
A tak apropos OC - powiedzcie - czy jako współwłaściciele jesteście wymienieni na umowie i kwicie (zaświadczeniu) dot. ubezpieczenia?
- Mały automat do miasta
-
Mondeo MK3
Ja wiedziałem, że one rdzewieję, ale wczoraj w mojej mieścinie wypatrzyłem naprawdę "rodzynka". Tak się składa, że jest na sprzedaż :D
-
Przyszłościowe rozważania 20-30 tys zł klasa średnia Dłuuugie
Ale bierzesz pod uwagę, za ile potem to sprzedasz?
-
Strzały gazu - szukam winowajcy
Ja wymieniam wraz z olejem, a pytam tak z czystej ciekawości
-
Felgi aluminiowe na zime, czy koniecznie stalówki ?
Jak pisałem już w jakimś podobnym temacie w zeszłym roku - teraz 5. zimę będę jeździć na alusach i nie ma z tego tytułu żadnych uszkodzeń, zarysowań. Oczywiście robię to ze względów czysto estetycznych - ciemny samochód (w moim przypadku - ciemnozielony) po prostu nie wygląda na czarnej stali, a oryginalne kołpaki z Omegi mi się nie widzą, zresztą w ogóle nie przepadam za kołpakami i dlatego tak śmigam
-
Strzały gazu - szukam winowajcy
Dzięki za info - mi się zawsze automatycznie przełącza na gaz, nigdy jeszcze nie odpalałem na benzynie. Skoro to takie koszty, to niedługo nie czeka mnie zbyt duży wydatek - to plus. A tak przy okazji - jak w lipcu czyściłem ten elektrozawór (robiłem to w polecanym warsztacie), to gaziarz mówił, że wymienianie filterka w instalacji II generacji co 15 tysięcy km jest bez sensu, bo równie dobrze można robić co 50 tysięcy i nic się nie stanie. Prawda to? W necie można znaleźć skrajne opinie.
-
Strzały gazu - szukam winowajcy
Dziękuję za odpowiedzi - czytałem, ale nie miałem jak odpisać. W każdym razie, na dzisiaj umówiłem się na wymianę świec i kabli. Uznałem, że tak będzie najprościej - i tak musiałem je wymienić... No i okazało się, że to one odpowiadały za strzały. Po wymianie, na zimnym silniku przełącza się na gaz bez żadnego ale Tak jeszcze dopowiem - obecne świece miałem zalane olejem, bo puściła uszczelka pod pokrywą zaworów, ale już jest wszystko w porządku. Jeszcze raz wielkie dzięki! PS. A ile taki reduktor powinien wytrzymać kilometrów? I czy czyszczenie membran jest w ogóle opłacalne? Za nowy dałem coś koło 400/500 zł, o ile mnie pamięć nie myli.
-
Ceny LPG/CNG Październik 2015
U mnie dziś 2,01 zł na Orlenie
-
Strzały gazu - szukam winowajcy
Cześć! Od ponad tygodnia mam problem z instalacją II generacji w Omedze B 2.0 16V. W zeszłym tygodniu samochód stał nieruszany przez cały tydzień. W miniony piątek odpaliłem silnik i niestety nie chciał się przełączyć na gaz - wciskałem gaz i zero reakcji. Przełączyłem na benzynę, po chwili spróbowałem i było w porządku. Miałem już taki problem 3 miesiące temu - pomogło przeczyszczenie elektrozaworu. Ale teraz gorsze - w sobotę rano odpaliłem i przy wyjeździe z podwórka był lekki strzał gazu. Przełączyło się na LPG, ale strasznie telepało, szarpało, więc przełączyłem się na bene. Po paru kilometrach było w porządku. Nie wiem, o co chodzi. Wywnioskowałem, że wpływ na to może mieć niższa temperatura... A może to wina kiepskiej jakości gazu? Tankuję tylko na Orlenie, no ale nigdy nie wiadomo, co się trafi... Wpadłem też na pomysł, że winne mogą być świece i kable. Ostatnio były wymieniane w styczniu 2012, a jeżdżę 20-25 tysięcy rocznie. W necie podpowiedzieli mi także, że może to być wina zasyfionych membran w reduktorze (wymieniany na nowy w maju 2012 - od tamtej pory nic nie ruszałem). Dzisiaj rano (po 5 dniach postoju) najpierw przejechałem parę kilometrów, a kiedy wskazówka temperatury się trochę podniosła, przełączyłem ręcznie na gaz. Znowu był lekki strzał i zaśmierdziało gazem w kabinie. Kurdę, aż się boję, że znowu mi dolot rozwali. Co byście obstawiali? Kable + świece czy membrany w reduktorze? Chcę to zrobić jak najszybciej, tylko samochód mogę odstawić tylko w piątek albo sobotę i to mnie bardzo ogranicza Pozdrawiam!
-
Skoda Felicja
Btw. zauważyłem dziwne trendy na AK - Felicja, Insygnia...
-
kia sportage 2012 2.0 16v
Powiedz tak z ciekawości - sam ważyłeś? Ja mam sedana i w dowodzie jest napisane ~1200 kg. Ale szczerze wątpię w tak niską wagę.
-
Naciągacze drogowi
Nigdy by mi nawet przez myśl nie przeszło, żeby się zatrzymać... Nie chcę skończyć z kosą pomiędzy żebrami
-
Od dziś rejestrujemy sprowadzone samochody bez tablic
Można ozdobić garaż