Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przebieg a przebieg ???

Featured Replies

Napisano

> ty, a jak to się zużywa zawieszenie przy normalnym podjeździe pod

> krawężnik ?!?!?!

> Bo ja rozumiem, jak ktoś ma pod deklem nasrane i atakuje krawężniki z

> v=40 kmph, ale NORMALNY podjazd z prędkością zerową ?!

> I dlaczego auta po ok 100 kkm jedno w mieście drugie w trasie mają

> taką samą sprawność zawieszenia ?!

> Cud ?!

> Lubię takie dywagacje :-D

wiesz zależy kto eksploatuje zlosnik.gif

IMHO auto w mieście ma wieksze szanse na szybsze zużycie niż w trasie

Napisano

> mniej skreca i mniej buja

a czym różni się polska autostrada od polskiego miasta?

ALbo niemiecka autostrada od niemieckiego miasta ?

> a na poważnie, to trzaby wziąc próbkę aut i przeprowadzić badania

> a tak to se mozemy gdybać

Ty, ale ja w domu MAM taką próbkę :-D

I w/g tutejszej dyskusji to to miejskie powinno być w stanie agonalnym, a trasowe "igła".

Aha, co do klocków - u mnie poszły 3 komplety, w miejskim wciąż jest oryginał, jakieś 40% jeszcze zostało...

Wot siupryza...

Napisano

> wiesz zależy kto eksploatuje

> IMHO auto w mieście ma wieksze szanse na szybsze zużycie niż w trasie

tylko pytanie, JAKIE będzie to zużycie.

Bo wciąż jest teoria że "po 200 kkm w trasie będzie nówka-cewka, panie"...

Napisano

> a czym różni się polska autostrada od polskiego miasta?

> ALbo niemiecka autostrada od niemieckiego miasta ?

> Ty, ale ja w domu MAM taką próbkę :-D

niereprezentatywna wink.gif

> I w/g tutejszej dyskusji to to miejskie powinno być w stanie

> agonalnym, a trasowe "igła".

> Aha, co do klocków - u mnie poszły 3 komplety, w miejskim wciąż jest

> oryginał, jakieś 40% jeszcze zostało...

> Wot siupryza...

klocki wybitnie zależą od kierowcy

ja np. nie zużywam klocków - po 60kkm wymieniam i mają jeszcze sporo okładziny

ale znam takich, co im klocków między przeglądami co 15kkm nie starcza hahaha.gif

Napisano

> 1, dlaczego zakładasz że oba akumulatory były jednakowe pod względem

> trwałości i jeden z nich nie miał powiedzmy jakiejś ukrytej

> wady?

> 2, dlaczego zakładasz że oba auta miały tak samo sprawne układy

> prostownicze??

Aaaa, czyli platforma winna ?

A ja Ci odpowiem czemu.

Miejski jest palony dzień w dzień 2x i przejeżdża ok 8 km.

Trasowy jest palony 1-2x / m-c i przejeżdża z jednego strzału minimum 100 km.

I teraz powiedz mi jeszcze jak to jest, że u siebie (trasa) wymieniłem 3 kpl klocków a miejski jeździ na oryginale i jeszcze pojeździ trochę ?

Znów zamieniam się w słuch, jaką teorię wymyślisz i od razu mówię Ci, że ją storpeduję.

Napisano

> tylko pytanie, JAKIE będzie to zużycie.

> Bo wciąż jest teoria że "po 200 kkm w trasie będzie nówka-cewka,

> panie"...

dlatego napisałem już na samym poczatku, że nei nalezy sie sugerować suchymi liczbami, tylko zobaczyć te sztuki w naturze i ocenić

a ogólne zdanie moje jest takie, że w mieście auto ma wieksze szanse się bardziej zużyć

ot tyle

Napisano

> Dobrze, tylko czemu akumulator w samochodzie "trasowym" zdechł mi 2

> lata przed "miejskim" ?

> Rozwiń proszę ten temat.

Rozwiń temat zużycia sinika, o którym napisałem przed akumulatorem. Koszt naprawy silnika jest niewspółmierny do kosztu aku.

Acha jeszcze jedno. Trasa 100 000 km podzielona na 6 lat daje nam przejechanie codziennie 45 km. Kto tyle jezdzi bez co najmniej 4 odpaleń auta.

Napisano

> niereprezentatywna

> klocki wybitnie zależą od kierowcy

> ja np. nie zużywam klocków - po 60kkm wymieniam i mają jeszcze sporo

> okładziny

> ale znam takich, co im klocków między przeglądami co 15kkm nie

> starcza

ja mam podobnie, ale jak auto jeździ raz na miesiąc, to tarcze rdza toczy i działają jak pilnik na kloce.

Stąd takie a nie inne zużycie.

Każden medal ma dwie strony...

Napisano

> a ogólne zdanie moje jest takie, że w mieście auto ma wieksze szanse

> się bardziej zużyć

> ot tyle

Tylko na ile będą to ISTOTNE różnice w takiej różnicy przebiegów.

Bo ja bym jeszcze rozumiał sens takich porównań w autach o zbliżonym i DUŻYM nalocie ponad 200 kkm.

Napisano

> Heh, lubię te teorie, że "na zachodzie auta się w ogóle nie starzeją,

> nie psują i jest fajnie".

> Dolina muminków, panie...

mysle ze nikt ci nie zbroni lubic takie teorie

ja nie pisalem, ze samochody na zachodzie sie nie starzeja i juz napewno tak nie uwazam

rozmawiamy tylko i wylacznie o teorii.

samochod ktory przejechal 100 000 km w miescie jest bardziej zuzyty niz ten sam samochod ktory przejechal 100 000 km po autostradzie.

a to ze znaliezc samochod ktory jezdzil tyklo autostradami jest powiedzmy cieeeeezka, to juz inna sprawa.

Napisano

> Aaaa, czyli platforma winna ?

> A ja Ci odpowiem czemu.

> Miejski jest palony dzień w dzień 2x i przejeżdża ok 8 km.

> Trasowy jest palony 1-2x / m-c i przejeżdża z jednego strzału minimum

> 100 km.

> I teraz powiedz mi jeszcze jak to jest, że u siebie (trasa)

> wymieniłem 3 kpl klocków a miejski jeździ na oryginale i jeszcze

> pojeździ trochę ?

> Znów zamieniam się w słuch, jaką teorię wymyślisz i od razu mówię Ci,

> że ją storpeduję.

no torpedujesz;), ale jakoś Twoje argumenty do mnie nie trafiają.

Próba złozona z kilku samochodów jest stanwczo za mała żeby popierać nią swoje teorie. Musiałoby być przynajmniej kilkaset samochodów przebadanych, zeby móc wysnuć z badań jakieś reprezentatywne wnioski.

A co do akumulatora, to na podstawie mojej próby (oczywiście reprezentatywnej grinser006.gif) czterech pojazdów, które nie są eksploatowane codziennie a zwykle zdarzaja im się przerwy po kilka tygodni bez odpalenia mogę stwierdzic że to nie szkodzi akumulatorom, gdyż siedza tam jeszcze aq z końca lat 90-tych i ciągle mają się dobrze

Napisano

> Rozwiń temat zużycia sinika, o którym napisałem przed akumulatorem.

> Koszt naprawy silnika jest niewspółmierny do kosztu aku.

Załóżmy, że zmniejszy to trwałość silnika o połowę (IMO b. śmiałe założenie) - zamiast 500 silnik "miejski" zrobi 250 - robi to jakąkolwiek różnicę ?

> Acha jeszcze jedno. Trasa 100 000 km podzielona na 6 lat daje nam

> przejechanie codziennie 45 km. Kto tyle jezdzi bez co najmniej 4

> odpaleń auta.

Nie wiemy nic w temacie wieku aut - tylko i wyłącznie przelot.

Co do rozrusznika - hunda ze 170 kkm nalotu mix, rozrusznik JESZCZE się nie zepsuł...

Napisano

> mysle ze nikt ci nie zbroni lubic takie teorie

> ja nie pisalem, ze samochody na zachodzie sie starzeja i juz napewno

> tak nie uwazam

> rozmawiamy tylko i wylacznie o teorii.

> samochod ktory przejechal 100 000 km w miescie jest bardziej zuzyty

> niz ten sam samochod ktory przejechal 100 000 km po

> autostradzie.

No i wracamy do pktu wyjścia - takie dwa auta stoją u mnie na jednym podwórku - nie widzę różnicy w zużyciu.

Diagnozuj dowolnie - TEŻ nie zobaczysz.

Napisano

> No i wracamy do pktu wyjścia - takie dwa auta stoją u mnie na jednym

> podwórku - nie widzę różnicy w zużyciu.

> Diagnozuj dowolnie - TEŻ nie zobaczysz.

moze poprostu twoja mama bardziej dba o samochod i jezdzi ostrozniej? wink.gif

Napisano

> Załóżmy, że zmniejszy to trwałość silnika o połowę

Nie możesz sobie zakładać jak tobie sie podoba i jest Ci wygodnie grinser006.gif

Idąc tym tropem ja założe, że zuzycie zwięszy sie np. dziesięciokrotnie.

(> Nie wiemy nic w temacie wieku aut - tylko i wyłącznie przelot.

Wiemy. Doczytaj dokładnie grinser006.gif

> Co do rozrusznika - hunda ze 170 kkm nalotu mix, rozrusznik JESZCZE

> się nie zepsuł...

Wiesz są przypadki, znam taki osobiście, ze matiz z przebiegiem 140 000 ma sie całkiem dobrze.

Inna sprawa, ze są auta(między innymi Honda), które

mają opinie bardzo trwałych. Pewnie ta Honda, o której piszesz uzywana tylko na trasie byłaby w jeszcze lepszym stanie grinser006.gif

Napisano

> no torpedujesz;), ale jakoś Twoje argumenty do mnie nie trafiają.

> Próba złozona z kilku samochodów jest stanwczo za mała żeby popierać

> nią swoje teorie. Musiałoby być przynajmniej kilkaset samochodów

> przebadanych, zeby móc wysnuć z badań jakieś reprezentatywne

> wnioski.

Wiesz, że ten argument działa w obie strony ?

> A co do akumulatora, to na podstawie mojej próby (oczywiście

> reprezentatywnej ) czterech pojazdów, które nie są eksploatowane

> codziennie a zwykle zdarzaja im się przerwy po kilka tygodni bez

> odpalenia mogę stwierdzic że to nie szkodzi akumulatorom, gdyż

> siedza tam jeszcze aq z końca lat 90-tych i ciągle mają się

> dobrze

hundowy akumulator '99 oraz akumulator "centra" '99 z SC zostały prewencyjnie wymienione przed tą zimą.

Do końca działały bez problemów.

akumulator trasowy padł w 2005, rocznik 2000...

Napisano

> moze poprostu twoja mama bardziej dba o samochod i jezdzi ostrozniej?

patrząc na stan nadwozia obu aut - polemizowałbym...

Napisano

> patrząc na stan nadwozia obu aut - polemizowałbym...

jesli mowisz o jakichs obtarciach nadwozia, to nie o te ostroznosc mi chodzilo.

Napisano

> Bzdura.

Quote:

sprzęgło tak samo zużywa się na autostradzie i w mieście?


Sibui, zapomniałes o sprzęgle... cfaniaczek.gif

Napisano

> Nie możesz sobie zakładać jak tobie sie podoba i jest Ci wygodnie

> Idąc tym tropem ja założe, że zuzycie zwięszy sie np.

> dziesięciokrotnie.

To nic nie dojeździłoby stuffki po mieście ;-D

> (

> Wiemy. Doczytaj dokładnie

Mea culpa :-D

> Wiesz są przypadki, znam taki osobiście, ze matiz z przebiegiem 140

> 000 ma sie całkiem dobrze.

> Inna sprawa, ze są auta(między innymi Honda), które

> mają opinie bardzo trwałych. Pewnie ta Honda, o której piszesz

> uzywana tylko na trasie byłaby w jeszcze lepszym stanie

JESZCZE ?

Sory, ale ten sprzęt to ruina...

opinię n/t trwałości pojazdów m-ki honda na tym aucie wyrobiłem sobie dozgonną...

Napisano

> jesli mowisz o jakichs obtarciach nadwozia, to nie o te ostroznosc mi

> chodzilo.

Powiem tak - matka ma PJ 8 lat dłużej niż ja, ale od 12 lat nie wozi mnie - za słabe mam na to nerwy i za bardzo serce mnie boli.

Matka generalnie jeździ na tzw sępa...

Napisano

> opinię n/t trwałości pojazdów m-ki honda na tym aucie wyrobiłem sobie

> dozgonną...

wiesz, czlowiek sie zmienia, i zdania tez sie zmieniaja.

sprzedaj swoja corolle i kup nowego avensisa...

lub lepiej nie sprzedawaj corolle, bo moze sie przyda jako auto zastepcze.

Napisano

> To nic nie dojeździłoby stuffki po mieście ;-D

> Mea culpa :-D

> JESZCZE ?

> Sory, ale ten sprzęt to ruina...

> opinię n/t trwałości pojazdów m-ki honda na tym aucie wyrobiłem sobie

> dozgonną...

No to jak z nią jest? W jakim jest stanie raz piszesz, że w świetnym, a teraz, że to ruina? cfaniaczek.gif

Napisano

> No to jak z nią jest? W jakim jest stanie raz piszesz, że w świetnym,

> a teraz, że to ruina?

raczej nie pisal, ze jest w swietnym stanie.

Napisano

> Quote:

> sprzęgło tak samo zużywa się na autostradzie i w mieście?

> Sibui, zapomniałes o sprzęgle...

do autostrady dojechać musisz.

to raz.

Sprzęgło przenosi obciążenia (czasem większe jak w mieście).

W mieście szybciej klękną Ci okładziny, w trasie możesz zalatwić szybciej tłumiki drgań.

Pyrek, no cudów nie ma - 200 kkm to 200 kkm, a stówa to połowa tego.

Prawdopodobieństwo przy 200 że klęknie sprzęgło masz ZAWSZE wyższe niż przy 100.

O ile MA SENS dywagacja n/t 2 aut o tym samym nalocie i innych założeniach eksploatacyjnych (ale to przy dużo większych nalotach) o tyle porównywanie tego konkretnego przykladu jest IMHO mało sensne.

Napisano

> O ile MA SENS dywagacja n/t 2 aut o tym samym nalocie i innych

> założeniach eksploatacyjnych (ale to przy dużo większych

> nalotach) o tyle porównywanie tego konkretnego przykladu jest

> IMHO mało sensne.

a tu sie zgodze

Napisano

> Taka mi sie sytuacja pzypomniala, mialem znajomego, ktory mial Opla

> Astre II 1.4 16V - poki jezdzil w Polsce po miescie Opel oleju

> nie konsumowal (wcale, od przegladu do przegladu ciagle max),

> pojechal na wycieczke do Francji, okazalo sie, ze zniklo mu na

> tej trasie prawie litr oleju (zjechal z max do ciut ponad min).

> Wiec na mozna powiedziec, ze na autostradzie silnik sie mniej meczy.

A to akurat nic dziwnego - przy dłuższej jeździe bez przerw ma prawo ubyć oleum, natomiast na krótkich dystansach np. miejskich w skrajnych przypadkach może się nawet zwiększyć poziom oleum. I nie mówię tu bynajmniej o wydmuchanej uszczelce pod głowica - sprawa dotyczy dostawania sie paliwa do oliwy, ale nie znam szczegółow. Może ktoś bardziej zorientowany wytłumaczy.

Pozdr. P.

Napisano

> wiesz, czlowiek sie zmienia, i zdania tez sie zmieniaja.

> sprzedaj swoja corolle i kup nowego avensisa...

> lub lepiej nie sprzedawaj corolle, bo moze sie przyda jako auto

> zastepcze.

Co Ty, myślisz, że ja gupi jestem ?

Nie mam zamiaru sprzedawać :-D

Matki E11 też łykam jak będzie do wzięcia :-D

Napisano

Auto używane na autostradach (na tym samym dystansie) zawsze będzie mniej zużyte, niż to "po miescie". To nie ulega wątpliwości.

Rodzi się tylko pytanie, jak duży jest ten "margines" mniejszego zużycia - 10 tkm, 50tkm, czy może 100 tkm.

Rzeczywiście, teoretyczne dywagacje nie prowadzą do niczego, trzeba obejrzeć konkretne auta, zbadać ich stan i dopiero dywagować. wink.gif

Tyle ode mnie. ok.gif

Napisano

> Jesli twierdzisz, że drogi (i sposób jeżdzenia po nich) w miastach i

> autostradach mają porównywalną jakość to

Hmmm..

Czyli twierdzisz, że:

1. drogi pozamiejskie w PL są porażająco lepsze niż drogi miejskie

2. drogi miejskie w DE są w katastrofalnym stanie ?

W ramach tego samego kraju jakość dróg jest porównywalna.

> A powiedz mi jak z było z wymianami wspomnianych klocków hamulcowych.

w sensie dlaczego w trasowym tak często ?

Pisałem - gnijące tarcze (bo samochód rzadziej jeżdżony) działające jak pilnik.

Jak zmieniałem tarcze (ze względu na zupełne zgnicie), to rdza sypała się z nich jak ze starego żuka :-D

Napisano
  • Autor

> Co Ty, myślisz, że ja gupi jestem ?

> Nie mam zamiaru sprzedawać :-D

> Matki E11 też łykam jak będzie do wzięcia :-D

Taka biglaugh.gif

Toyota%20E11%20frontfanger%20V2%20aca.jpg

Napisano

> No to jak z nią jest? W jakim jest stanie raz piszesz, że w świetnym,

> a teraz, że to ruina?

Eeee, ja zawsze pisałem że ruina.

Napisałem tylko, że

1. akumulator wytrzymał ok 8 lat

2. rozrusznik nie padł (jeszcze).

3. amortyzatory działają bez zarzutu

Nie dlatego, że to hunda, tylko MIMO tego.

Poza tym...

Co ja będę gadał.

Znowu się zlecą chłopaki i będą bronić jak niepodległości hundziny i usłyszymy, że "to nie honda tylko zaporożec", "nie znasz się", "pewnie bita z dwóch skręcana" itp tezy.

Poczytaj archiwum na skośnookich.

Generalnie - wielkie rozczarowanie, poczynając od samego auta, które ma "sportowy ymycz" kolumbryny na 4 kołach, z "klimatyzacją", "ogrzewaniem" w zimie, "komfortowym wnętrzem", a na miernej trwałości całości kończąc.

Szczerze mówiąc - spodziewałem się więcej, zwłaszcza mając porównanie jak działają równorzędne pojazdy innej_marki kupione w tym samym okresie za porównywalne pieniądze (+/- 2-3 kpln), tak samo eksploatowane (pod względem serwisu i kultury użytkowania).

Zraziłem się i już.

Napisano

> Taka

No tylko bez tej wiochy doczepionej i w Jedynie_Słusznym_Kolorze :-D

Napisano

> raczej nie pisal, ze jest w swietnym stanie.

Wiesz - jak na ten nalot, to jest w normalnym stanie, pomijając wnętrze, które jest w stanie agonalnym (kierownica się rozpada, tapicerka się rozlazła w paru miejscach) w porównaniu z paroma autami ze zbliżonymi przelotami jakie miałem okazję w życiu widzieć.

Nie jest to po prostu cud_miód_i_orzeszki jak się reklamuje hundę.

Niby nic poza sprężarką klimatyzacji, półosiami, podnośnikami szyb el i pmgielnymi się nie zepsuło, bo wszystko to kwestie "eksploatacyjne", ale trochę tego było i to nie przy nalotach, przy których uznałbym pewne wymiany za normalne w tak ponoć szacownej marce.

Ale nie odbiegajmy już zanadto od tematu.

Napisano

> sprzęgło tak samo zużywa się na autostradzie i w mieście?

Nie zużywa się tak samo w sensie zużycia tych samych elementów, ale nie jest tak, że na autostradzie się nie zużywa.

Maglev masz na autostradzie ?

Sprzęgło w trasie, a zwłaszcza na autostradzie przenosi większe obciążenia niż w mieście.

Okładziny będziesz miał malina, a zajeździsz tłumiki drgań i też pójdzie weg.

Cudów nie ma...

idąc Twoim tokiem rozumowania, to w ciężarówkach długodystansowych, które z definicji jeżdżą tylko w trasie sprzęgło byłoby wieczne, a nie jest.

Napisano

> Rozwiń temat zużycia sinika, o którym napisałem przed akumulatorem.

> Koszt naprawy silnika jest niewspółmierny do kosztu aku.

I jeszcze jedno.

Uwielbiam dywagacje n/t "bo hesusmarija, remont silnika".

Remont silnika poza ASO (gdzie się remontów z definicji nie robi, tylko wymienia blok krótki) to majątek.

Remont silnika w warsztacie specjalizującym się w tym to wydatek rzedu ok 2 000 zeta.

Nawet niech bedzie 4 000

2 000 to kpl amortyzatorów z wymianą potrafi stać.

Że o sprzęgle nie wspomnę (jak się trafi gówniany dostęp i sprzęgło kosztuje 300 a robota 1500+)

Głupie łożysko do hondy kosztowało 500 zeta (nie oryginalne, zamiennik, ale nie z gównolitu. Niestety ZTCW wymiana tylko z piastą...)

Ale problem jest, jak klęknie OSPRZĘT silnika, bo np kpl nowych wtryskiwaczy do benzyny może spokojnie 2 kpln przekroczyć.

OFC można bawić się w używki, ale - jak wiadomo - zawsze jest to loteria...

Tak więc nie na remoncie robi się koszta...

Napisano

> moze nie w dalece, ale napewno gorszym

> glupi przyklad

> na autostradzie przejedziesz powiedzmy 200-300 km bez wysiadania z

> samochodu

> w miescie taka ilosc km napewno z 10 razy.

> odpalanie, gaszenie silnika, otwieranie, zamykanie drzwi, wlaczanie

> wylacanei swiatel i td i td.

> kazdy wylacznik, zamek ma ilosc cykli ktore powinien przepracowac,

> dalej juz nie koniecznie

I znowu - a ja mam 2 auta TAKIE SAME (nawet kolor ten sam :-D) i nie ma odczuwalnej różnicy.

OK, w miejskim zamykają się zupełnie inaczej drzwi i inaczej "brzęczy", ale jest o jakieś 40-50 kg wygłuszeń lżejszy, więc nie jest porównywalny pod tym względem :-D

Napisano

> I znowu - a ja mam 2 auta TAKIE SAME (nawet kolor ten sam :-D) i nie

> ma odczuwalnej różnicy.

> OK, w miejskim zamykają się zupełnie inaczej drzwi i inaczej

> "brzęczy", ale jest o jakieś 40-50 kg wygłuszeń lżejszy, więc

> nie jest porównywalny pod tym względem :-D

moze jeszcze nie czas? moze jeszcze przez 50 tys nie odczujesz roznicy, a moze odczujesz jutro? za duzo niewiadomych.

moze te samochody zgnija a nie zaczna sie "sypac"?

Napisano

Ja tylko tak skromnie stwierdzę, że kilometry w przypadku normalnie eksploatowanego auta na autostradach SĄ krótsze..

Niby kuriozum, ale zastanówmy się jaką drogę łączną przebiegną

takie elementy jak tłoki czy wał korbowy przy 100 kilometrach jazdy

Wydaje mi się że jednak w mieście takie tłoki pobiegają sobie nieco więcej...

A co do całej dyskusji... Chyba najbardziej rzeczowo odpowiedział TOMCAT. (Bo reszta bawi się odbijanie piłeczki wink.gif )

Wskazał podstawowe różnice w poruszaniu się po takich drogach

i myślę, że każdy sobie może sam wywnioskować co się szybciej zużyje w zależności od tego gdzie jeździmy.

I nikt mi nie wciśnie ciemnoty, że docisk sprzęgła,

klocki hamulcowe i inne takie

zużyją się tak samo szybko przy użytkowaniu auta na autostradzie.

Mało tego. Autostrady mają lepszą nawierzchnię nawet w Polsce.

Z drugiej strony to, że się szybciej zużywają klocki czy inne elementy,

nie znaczy, że po tak dużych przebiegach jak 100, 200 tysięcy całe auto będzie bardziej lub mniej zużyte...

Po prostu inaczej obsługuje się auta typowo miejskie,

a inaczej autostradowe...

Napisano

> Z drugiej strony to, że się szybciej zużywają klocki czy inne

> elementy,

> nie znaczy, że po tak dużych przebiegach jak 100, 200 tysięcy całe

> auto będzie bardziej lub mniej zużyte...

Tym bardziej, że oba mają być prawidłowo serwisowane

- więc możemy co najwyżej trafić na okres, że w jednym klocki

wymieniono na przeglądzie 90kkm, a w drugim mają być wymienione

na następnym przy 210kkm. Ale jak to w używanym bywa,

trzeba dłubać, i części eksploatacyjne wymieniać.

Pozostaje sprawa części wymienianych po większych przebiegach,

bo te pewnie ani w jednym, ani w drugim nie były ruszane.

Napisano

> A to akurat nic dziwnego - przy dłuższej jeździe bez przerw ma prawo

> ubyć oleum, natomiast na krótkich dystansach np. miejskich w

> skrajnych przypadkach może się nawet zwiększyć poziom oleum. I

> nie mówię tu bynajmniej o wydmuchanej uszczelce pod głowica -

> sprawa dotyczy dostawania sie paliwa do oliwy, ale nie znam

> szczegółow. Może ktoś bardziej zorientowany wytłumaczy.

No, ale dlaczego oleum ubylo tylko w jezdzie autostradowej ? Znajomy jezeli mu wierzyc, twierdzi, ze staral sie leciec jakies 150km/h, w miescie (ani na trasach w Polsce) oleju mu nie przybywalo, ani nie ubywalo.

Napisano

> Sibui, zapomniałes o sprzęgle...

Przykład z życia: Micra mojej żony, 10 lat jeździła tylko po Berlinie. Najechała tam 150 tysięcy po czym cza było robić sprzęgło. Mój astrolocik (trasa i miasto pół na pół)miał 250 tys jak zrobiłem sprzęgło i to raczej na wyrost bo jeszcze by pochodziło. Nie można uogólniać - wszystko zależy od modelu i egzemplarza. Moja teza jest taka: w mieście niektóre części zużywają się szybciej (głównie hamulce, aku, opony, filtry), ale na autostradzie też mogą. Przy moim stylu jazdy na autobahnie (pedał w podłodze) auto dojechało do 275 tysięcy (na LPG). Dla mnie powstaje pytanie inne - czy ten kto grzał po autostradzie wiedział, że częściej trza pilnować oleum.

Napisano

> Jak zmieniałem tarcze (ze względu na zupełne zgnicie), to rdza sypała

> się z nich jak ze starego żuka :-D

Kurna,strasznie kwaśne deszcze padają tam u Ciebie hehe.gif

Napisano

> co byscie wybrali

> A - 100kkm (miasto)

> B - 200kkm (autostrada)

Różnica stosunkowo duża, tak że nawet jak po autostradzie to zastanawiałbym sie jednak nad mniejszym (w tym przypadku o dużo mniejszym) przebiegiem, czyli chyba autko A

Napisano

> co byscie wybrali

Z tych dwoch po prostu auto w lepzym stanie....nie przebieg sie liczy a stan przy uzywanym aucie zwlaszcza o przebiegach setek km wink.gif

Napisano

> Uwielbiam takie teorie :-D

> Czyli krótko - kilometry na autostradzie są krótsze ? :-D

No to rozpatrzmy taką skrajność, taką mało realną:

takie same auta, nówki z fabryki, identyczne wersje.

Oba mają do zrobienia przebieg 5 tys km - taka testowa jednorazowa podróż, ze stałą prędkością 50 km/h.

1. jedzie cały dystans po gładkiej prostej drodze - nowa autostrada smile.gif

2. jedzie po specjalnych garbach, tzw. "leżących policjantach" między którymi są wyrwy w asfaltowej nawierzchni smile.gif

Dystans niby ten sam, kilometry niby takie same, tak samo długie - a zawieszenie, którego samochodu będzie bardziej zużyte?

Napisano

> Dlaczego sadzisz, ze na autostradzie ktos bedzie jechal 2krpm ?

> Jezeli to jest niemiecka autostrada gdzie nie ma ograniczen to

> ja nie widze powodu miec caly czas 5krpm na V biegu.

> Taka mi sie sytuacja pzypomniala, mialem znajomego, ktory mial Opla

> Astre II 1.4 16V - poki jezdzil w Polsce po miescie Opel oleju

> nie konsumowal (wcale, od przegladu do przegladu ciagle max),

> pojechal na wycieczke do Francji, okazalo sie, ze zniklo mu na

> tej trasie prawie litr oleju (zjechal z max do ciut ponad min).

> Wiec na mozna powiedziec, ze na autostradzie silnik sie mniej

> meczy.

Trudno powiedzieć czy dla samego silnika, ale to że przy dużych szybkościach silnik spala więcej oleju to jest to normalne, ale nie jest wyrazem nadmiernej eksploatacji. Po prostu przy wyższych obrotach pompa olejowa szybciej pompuje olej, co skutkuje tym, że przez wszystkie wrażliwe miejsca takie jak uszczelki przelatuje zdecydowanie więcej oleju, dając tym samym zwiększone ubytki oleju przez takie uszczelki. Nie wiem czy jasno się wyraziłem, ale na motokąciku ktoś wrzucił fajne filmy z programu SONDA właśnie o oleju samochodowym i tam jest to wszystko pokazane. W brew pozorom, ze względu na smarowanie tym olejem wyższe prędkości obrotowe są dla silnika lepsze, ponieważ olej szybciej i częściej dotrze w newralgiczne punkty, w których występuje tarcie...

Napisano

> A - 100kkm (miasto)

> B - 200kkm (autostrada)

Obawiam sie ze niezwykle trudno to porównać.

Zacznijmy od autostrady,

A).

Znam czlowieka obecnie już starszego ok 70 letniego który przez wiele lat jeździł z domu do pracy i z powrotem . Samochód tak naprawe służył mu tylko do tego. Dziennie robił ok 100 mil w obie strony. Czyli rocznie wychodziło mu ok 25 tys mil. Wtedu jak u niego byłem (LA, C.A) miał mercedesa W 124 (albo bardzo podobnego) z 3,0 silnikiem z turbiną i 4 biegowym automatem.

Jego samochód miał nakręvone wówczas troszkę ponad 200000 z tym że mil.

Ale absolutnie nikt nie powiedziałby nawet przy bliższych oględzinach że to taki przebieg.

Samochód regularnie serwisowany, jeżdżony bez przekraczania prędkości maksymalnej 65 mph a miejscami 75mph, głównie z jedna osobą. Trasa i godziny jazdy takie że korków w zasadzie nie ma.

Znajomy podobno dokrecił do 300000 mil i dopiero sprzedał.

B).

I drugi przykład tym razem z Niemiec z przed blisko 10 lat. 4 polaków pracujacych pod Bonn kupiło wolnossącego Nissana Sunny (jeżeli dobrze pamiętam 1,7) z przebiegiem ok 100kkm. Dojeżdżali do pracy ok 50 km w jedną stronę autostradą. Autostrada była wtedy remontowana były korki zwężenia.

Dodatkowo jak korek się kończył wciskali gaz do końca i jechali "ile dała fabryka" Dla oszczędności nie zmieniali oleju tylko dolewali. efekt?

Przy 160 kkm zarżneli silnik. A jakby nie zarżneli i dojechali do 200kkm to mogli bu sprzedawać z tekstami " Paanie to 200 kkm na niemieckich autostradach to ledwo dotarty.."

Poza tym przypuszczam (choć nie wiem na pewno) że sunny bywał mocno przeładowany.

Teraz miasto:

C).

Żona tego człowieka od Merca z pierwszej częsci, niepracująca zajmująca się domem amerykanka. Samochód Saab 900 - albo 9000 (silnika nie znam jakis benzynowy) . Przebieg roczny jakieś 10000 mil w zasadzie głównie po mieście - dalekie przedmieścia Los Angeles.

Z tym że tamta okolica pomijając szczyt poranny i popołudniowy jest b spokojna, drogi równe, puste IDT ITP

D).

I wyobrazcie sobie takiego Saaba (lub podobnego) jeżdżącego po Warszawie i posiadającym "ambitnego kierownika z dużymi aspiracjami sportowymi"

Oba maja przebieg 100000km

Jak porównacie samochód A z D wygrywa bezapelacyjne A - czyli autostrada

Jak porównacie B z C wygrywa bezapelacyjnie B - czyli miasto

Problem jest postawiony "tendencyjnie" zlosnik.gif i nie da sie na niego w pełni prawdziwie odpowiedzieć

Delco

ps przypadki A, B i C prawdziwe

Napisano

Generalnie trzeba by sie wybrac na jazde probna z wlascicielem. Zobaczyc jak on jezdzi zlosnik.gif

Ja wybralbym samochod z wiekszym przebiegiem autostradowym. Ostatnio zrobilem 5,500 mil. Po autostradach w starej Europie, polskich ( rotfl.gif), po polskich drogach i miastach.

Autostrada: zapinasz piatke, 3000 obrotow i ciagniesz. 300km... 600km..., 900km. No i tankowanie. W PL na drogach? Wyprzedzanie non stop, ciagle zmiany biegow, hamowanie (a jechalem spokojnie, bo z zona i corka). W PL w miastach? Podobnie jak w innych miastach Europy. 1,2,3... hamulec. Tylko drogi takie jakies... inne oslabiony.gif

Nawet zakladajac ze jedna osoba dojezdza 100km autostrada w jedna strone do pracy, druga 20km po miescie i przedmiesciach... Wybralbym auto autostradowe.

Sibui: a czy np amorkow, to nie trzeba wymienic przed 200kkm? I tak jak bym bral, czy pierwsze czy drugie, zmienilbym. Tak samo jak hamulce, plyny itp. I nadal uwazam ze to z autostrady bedzie w lepszym stanie biorac pod uwage podobny sposob uzytkowania.

Napisano

> Generalnie trzeba by sie wybrac na jazde probna z wlascicielem.

> Zobaczyc jak on jezdzi

Taak a on już ci pokaże nawroty na recznym, ruszanie z odciecia, hamowanie do czerwonych tarcz. pewnie dużo Ci to da jak jedzie własciciel w trakcie jazdy próbnej.

> Ja wybralbym samochod z wiekszym przebiegiem autostradowym

Ja chyba mino wszystko też chociaż nie w kazdym przypadku (modelu)

> lepszym stanie biorac pod uwage podobny sposob uzytkowania.

Tyle tylko że żeby tak porownac to trzeba by było wlaściciela z 2 samochodami, jednym jeździł po mieście a drugim po autostradzie.

Delco

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.