Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Trwałość i bezawaryjność współczesnych diesli

Featured Replies

Napisano

Tak mnie natchnęło a propos różnych motokącikowych wątków w temacie j/w.

Czytając to można odnieść nieodparte wrażenie, że we współczesnym dieslu PD/CR:

1. NA PEWNO zepsuje się turbina powodując zniszczenie silnika i gigantyczne koszty,

2. jak nie turbina to NA PEWNO polecą wtryskiwacze generując potężne koszty,

3. jak nie wtryskiwacze to NA PEWNO zepsuje się pompa CR, generując oszałamiające wręcz koszty,

4. jak nie pompa CR, to NA PEWNO zdupcy się koło zamachowe, generując koszty rzucające na kolana,

5. A jak jakimś cudem nie zepsuje się nic z powyższego to i tak trwałość wyliczeniowa jednostki wynosi max 200 kkm i po tym nalocie włącza się program autodestrukcji.

6. eksploatacja diesla PD/CR powyżej 100 000 km nalotu to studnia bez dna - tylko dla fanów w charakterze sprzętu kolekcjonerskiego.

I tylko zastanawia mnie jedno:

1. jakim cudem ludzie klepią współczesnymi dieslami naloty rzędu 200-300+ kkm i nie mają problemów/większych problemów ?

Także w naszym pięknym kraju nad Wisłą...

Także kącikowicze...

2. jakim cudem firmy nie bankrutują ze względu na kosztowne naprawy gwarancyjne ?

3. jakim cudem MIMO obiegowych opinii diesli sprzedaje się coraz więcej ?

4. jakim cudem współczesny diesel, pomimo POTĘŻNEGO stopnia skomplikowania teoretycznego i praktycznego (materiały, wykonawstwo) wciąż jest "na fali" ?

Czy może jednak są to "urban legends" i powielanie pojedynczych zdarzeń do rozmiaru klęski...

Takie moje przemyślenia

Napisano

> 4. jakim cudem współczesny diesel, pomimo POTĘŻNEGO stopnia

> skomplikowania teoretycznego i praktycznego (materiały,

> wykonawstwo) wciąż jest "na fali" ?

moze wlasnie ten stopien skomplikowania konstrukcji przyczynia sie do powstawania takich legend. Wiadomo - im bardziej zlozone tym szybciej sie wysypie. Klasyczne podejscie. ale ze o silnikach t. benzynowych ktore nie odbiegaja zbytnio jesli chodzi o stopien zlozonosci takich mitow rzeczy sie nie slyszy. Dlaczego?

Napisano

Masz oczywiście rację - diesle, to silniki dające radę na dużych przebiegach i niekoniecznie coś się w nich zepsuje. Jak wszystkie opinie - te o awaryjności diesli trzeba przesiać i tyle. Mogę się tylko ustosunkować do tego:

> 4. jakim cudem współczesny diesel, pomimo POTĘŻNEGO stopnia

> skomplikowania teoretycznego i praktycznego (materiały,

> wykonawstwo) wciąż jest "na fali" ?

"na fali" diesle są tylko w Europie. I to za sprawą socjalistycznego fiskalizmu, czyli podkręcaniu ceny Pb ponad cenę ON przez opodatkowanie, aby wspomagać przemysł, w którym to diesle odgrywają ogromną rolę (TIRy, okręty, lokomotywy i inne ogromne przemysłowe motory). Dodatkowo chrzanienie wielu "redaktóruf" z gazet typu AS kładzie ludzikom do głowy bzdury o elastyczności diesli. I mamy efekt w postaci świadomości konsumenta: oszczędny (to prawda) i dynamiczniejszy i elastyczniejszy niż benzyna (to akurat bzdura do kwardatu).

Reasumując: diesle, to obecnie niezłe silniki. Podstawowym atutem jest mniejsze spalanie. Innych już trudno się doszukać. Ale ekonomia EU jest taka, a nie inna.

Napisano

> Tak mnie natchnęło a propos różnych motokącikowych wątków w temacie

> j/w.

> Czytając to można odnieść nieodparte wrażenie, że we współczesnym

> dieslu PD/CR:

> 1. NA PEWNO zepsuje się turbina powodując zniszczenie silnika i

> gigantyczne koszty,

> 2. jak nie turbina to NA PEWNO polecą wtryskiwacze generując potężne

> koszty,

> 3. jak nie wtryskiwacze to NA PEWNO zepsuje się pompa CR, generując

> oszałamiające wręcz koszty,

> 4. jak nie pompa CR, to NA PEWNO zdupcy się koło zamachowe, generując

> koszty rzucające na kolana,

zapomniales dodać, ze wszystko na raz moze polecieć a wtedy koszty sa kosmiczne zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> moze wlasnie ten stopien skomplikowania konstrukcji przyczynia sie do

> powstawania takich legend. Wiadomo - im bardziej zlozone tym

> szybciej sie wysypie.

Tym większe PRAWDOPODOBIEŃSTWO, że coś się wywali, bo wyższe są WYMAGANIA projektowo-wykonawcze.

> Klasyczne podejscie. ale ze o silnikach t.

> benzynowych ktore nie odbiegaja zbytnio jesli chodzi o stopien

> zlozonosci takich mitow rzeczy sie nie slyszy. Dlaczego?

Akurat tu to nie do końca, bo benzyna ma sporo mniejsze wymagania w precyzji obróbki i materiałach.

Napisano

Bo nowoczesnego diesla łatwiej zarżnąć poprzez uporczywe niestosowanie się do instrukcji obsługi ? hmm.gif

Z doświadczenia wiem, że najbardziej narzekają na psujące się silniki ludzie którzy zmieniają olej na zupełnie przypadkowy i do tego długo po terminie, a jak polecą przeguby to narzekają ,że ledwie 3 miesiące pojeździł z pękniętą osłoną przegubu.

Napisano

> Tak mnie natchnęło a propos różnych motokącikowych wątków w temacie

> j/w.

> Czytając to można odnieść nieodparte wrażenie, że we współczesnym

> dieslu PD/CR:

> 1. NA PEWNO zepsuje się turbina powodując zniszczenie silnika i

> gigantyczne koszty,

> 2. jak nie turbina to NA PEWNO polecą wtryskiwacze generując potężne

> koszty,

> 3. jak nie wtryskiwacze to NA PEWNO zepsuje się pompa CR, generując

> oszałamiające wręcz koszty,

> 4. jak nie pompa CR, to NA PEWNO zdupcy się koło zamachowe, generując

> koszty rzucające na kolana,

> 5. A jak jakimś cudem nie zepsuje się nic z powyższego to i tak

> trwałość wyliczeniowa jednostki wynosi max 200 kkm i po tym

> nalocie włącza się program autodestrukcji.

> 6. eksploatacja diesla PD/CR powyżej 100 000 km nalotu to studnia bez

> dna - tylko dla fanów w charakterze sprzętu kolekcjonerskiego.

> I tylko zastanawia mnie jedno:

> 1. jakim cudem ludzie klepią współczesnymi dieslami naloty rzędu

> 200-300+ kkm i nie mają problemów/większych problemów ?

> Także w naszym pięknym kraju nad Wisłą...

> Także kącikowicze...

> 2. jakim cudem firmy nie bankrutują ze względu na kosztowne naprawy

> gwarancyjne ?

> 3. jakim cudem MIMO obiegowych opinii diesli sprzedaje się coraz

> więcej ?

> 4. jakim cudem współczesny diesel, pomimo POTĘŻNEGO stopnia

> skomplikowania teoretycznego i praktycznego (materiały,

> wykonawstwo) wciąż jest "na fali" ?

> Czy może jednak są to "urban legends" i powielanie pojedynczych

> zdarzeń do rozmiaru klęski...

> Takie moje przemyślenia

Nowe benzynowe silniki z bezpośrednim wtryskiem i turbo to tyle samo osprzętu do popsucia co w CR, więc niedługo sie wyrówna.

Napisano

ok.gif

...bo koledze szwagra się zesrało i koszty były duże, a że setki, tysiące innych egzemplarzy jeżdzą bezawaryjnie to nikogo już nie obchodzi.

Napisano
  • Autor

> Bo nowoczesnego diesla łatwiej zarżnąć poprzez uporczywe

> niestosowanie się do instrukcji obsługi ?

Ty, ale starego dizla z komorą wirową zarżnąć to miki.

Te silniki z definicji są podatne na przegrzanie, zwłaszcza stare konstrukcje - daj paręnaście razy dobrze w palnik po mieście i po palniku wyłącz od razu i masz spore prawdopodobieństwo na minimum upaloną UPG.

> Z doświadczenia wiem, że najbardziej narzekają na psujące się silniki

> ludzie którzy zmieniają olej na zupełnie przypadkowy i do tego

> długo po terminie, a jak polecą przeguby to narzekają ,że ledwie

> 3 miesiące pojeździł z pękniętą osłoną przegubu.

No właśnie.

Znam przypadki osób, które zwyczajnie NIE MAJĄ drygu do jazdy autem - kangury, dziwne praktyki przy jeździe, zmiana biegów przy 1500 rpm w benzynie itp itd, ale o serwis dbają i wszystko jest "podług książki" i ich auta klepią bezproblemowo zdumiewające wręcz jak na praktykę jeździecką przebiegi.

Dziwne ?

Napisano

> jakim cudem ludzie klepią współczesnymi dieslami naloty rzędu

> 200-300+ kkm i nie mają problemów/większych problemów ?

> Także w naszym pięknym kraju nad Wisłą...

nigdy nie słyszeli o AK

> Także kącikowicze...

siedzą wyłącznie na HP ok.gif

Napisano

> Znam przypadki osób, które zwyczajnie NIE MAJĄ drygu do jazdy autem -

> kangury, dziwne praktyki przy jeździe, zmiana biegów przy 1500

> rpm w benzynie itp itd, ale o serwis dbają i wszystko jest

> "podług książki" i ich auta klepią bezproblemowo zdumiewające

> wręcz jak na praktykę jeździecką przebiegi.

> Dziwne ?

Widzisz bo to nie sa ludzie co sie znaja na czym kolwiek i ich to poprostu nie interesuje jada na serwis nie zagladaja pod maske tylko jezdza i zawsze maja szczescie a my obywatele AK zlosnik.gifinteresujem sie szukamy porad naprawiamy sluchamy o jakichs mitach a i mamy uprzedzenia ze to sie psuje tamto sie psuje i tak na okraglo zamiast cieszyc sie bezawaryjna i bezstresowa jazda! palacz.gif

Napisano
  • Autor

> Nowe benzynowe silniki z bezpośrednim wtryskiem i turbo to tyle samo

> osprzętu do popsucia co w CR, więc niedługo sie wyrówna.

heh, no nie do końca.

To co napisałem u TDM-a.

Benzyna ma dużo mniejsze wymogi jeśli idzie o materiał i precyzję obróbki.

Popatrz choćby na:

1. ciśnienie wtrysku - w benzynie rzadko przekracza 10 bar, zazwyczaj jest to poniżej 5 bar. W CR poniżej 1500 aktualnie się nie schodzi - to co w dieslu nie pojedzie, w benzynie będzie powyżej tolerancji dla elementu fabrycznie nowego...

2. moment obrotowy - w dieslu jest to ok 150-180 Nm z litra przy niskich obrotach.

W dobrze pierdniętej benzynie jest to ok 100 - 130 Nm z litra przy średnich i wysokich obrotach.

Zupełnie inne wymagania w dziedzinie materiałów i ich obróbki.

Prosta przeróbka bloku benzynowego na diesla zakończyłaby się demolką tegoż - rozleciałby się bidulek od "nadmiaru wrażeń".

Napisano
  • Autor

> Widzisz bo to nie sa ludzie co sie znaja na czym kolwiek i ich to

> poprostu nie interesuje jada na serwis nie zagladaja pod maske

> tylko jezdza i zawsze maja szczescie a my obywatele AK

> interesujem sie szukamy porad naprawiamy sluchamy o jakichs

> mitach a i mamy uprzedzenia ze to sie psuje tamto sie psuje i

> tak na okraglo zamiast cieszyc sie bezawaryjna i bezstresowa

> jazda!

Hmmm... Znaczy się autokącik "przesuwa granice", choćby przez urządzanie konkursu "kto dłużej pociągnie bez wymiany oleju" ?

Napisano

> W dobrze pierdniętej benzynie jest to ok 100 - 130 Nm z litra przy

> średnich i wysokich obrotach.

W wolnossącej. A mowa była o doładowanych. Takie osiągają podobne momenty to dieslowskich - ino na wyższych obrotach. Poza tym w zasadzie reszta wywodu ok.

Napisano

> 1. jakim cudem ludzie klepią współczesnymi dieslami naloty rzędu

> 200-300+ kkm i nie mają problemów/większych problemów ?

A potem śmietnik zlosnik.gif

Dla porownania: MB207 - 3mln km - po drodze dwie naprawy główne. MB310 - 1mln km - poszedl do ludzi i nadal jezdzi bez rozbierania motoru., Sprinter '96 (2.9 turbo) - przy >>900kkm wysrała sie turbina ... Sprobuj takie przebiegi zrobic CDI sick.gif

M.

Napisano

Bo Polacy to taki naród. Jak się coś komuś zepsuje, to opowie o tym każdemu, kogo spotka przez następne 10 lat. A jak ma samochód, który się nie psuje, to siedzi cicho. smile.gif

Ja jeżdżę dieslem, mimo iż przebiegi robię niewielkie (poza 15kkm rocznie nie wychodzę), bo:

- porównywalne kosztowo benzyniaki są dużo mniej przyjemne w prowadzeniu, osiągi mają nie tam, gdzie trzeba i więcej palą,

- przyjemniejsze benzyniaki są dużo droższe w utrzymaniu (muszą być dużo mocniejsze),

- lubię charakterystykę silnika turbo, a turbo-benzyny na razie nie mam ochoty utrzymywać (szczególnie, że jeżdżę raczej szybciej, niż wolniej),

- dobrze traktowany diesel nie ma problemów z odpalaniem na mrozie, czego nie ukrywam się bałem.

Legendami o awariach, kosztach i tym podobnych pierdołach się nie przejmuję. Póki co nic złego się nie dzieje, a autko wcale nie jest jakieś super-nowe. Leję ropkę i jeżdżę. Na każdej złotóweczce też aż tak bardzo mi nie zależy - wolę jechać za więcej, ale milej i bezpieczniej.

Szczerze mówiąc - nie wyobrażam sobie siebie samego z powrotem w benzyniaku... smirk.gif Chyba, że jakieś mocne turbo, ale to musiałbym jakiegoś totka ogołocić chyba... hehe.gif

Napisano

> 6. eksploatacja diesla PD/CR powyżej 100 000 km nalotu to studnia bez

> dna - tylko dla fanów w charakterze sprzętu kolekcjonerskiego.

> I tylko zastanawia mnie jedno:

> 1. jakim cudem ludzie klepią współczesnymi dieslami naloty rzędu

> 200-300+ kkm i nie mają problemów/większych problemów ?

A to nie Ty zawsze twierdzisz ze auta powyzej 200kkm to juz trupy, a nawet po 100kkm to juz studnie? hmm.gif Czesto sie smiejesz z ludzi ktorzy nie boja sie duzych przebiegow i twierdza ze "200kkm to jest nic" - zawsze to wysmiewasz hmm.gif

Napisano
  • Autor

> W wolnossącej. A mowa była o doładowanych. Takie osiągają podobne

> momenty to dieslowskich - ino na wyższych obrotach. Poza tym w

> zasadzie reszta wywodu ok.

Hehe, pokaż no mnie to wolnossącą benzynę z momentem rzędu 130 Nm z litra :-D

Spokojnie :-D

Takie audi S3 z 1,8 ma 230 Nm, a to nie jest auto "cywilne" :-D

Napisano
  • Autor

> A to nie Ty zawsze twierdzisz ze auta powyzej 200kkm to juz trupy, a

> nawet po 100kkm to juz studnie? Czesto sie smiejesz z ludzi

> ktorzy nie boja sie duzych przebiegow i twierdza ze "200kkm to

> jest nic" - zawsze to wysmiewasz

Pomaleńku

Ja nigdzie nie powiedziałem, że "200 kkm to już kuniec".

Po prostu - powyżej 100 kkm kończy się bezinwestycyjny przebieg, a powyżej 200 zaczyna się przebieg wymagający poważniejszych inwestycji, stąd ja nie widzę ekonomicznego uzasadnienia nabywania auta z takim nalotem, bo długo U MNIE nie pojeździ, a sensu zabawy w zmianę auta co 2 lata nie widzę.

Napisano

> heh, no nie do końca.

> To co napisałem u TDM-a.

> Benzyna ma dużo mniejsze wymogi jeśli idzie o materiał i precyzję

> obróbki.

> Popatrz choćby na:

> 1. ciśnienie wtrysku - w benzynie rzadko przekracza 10 bar, zazwyczaj

> jest to poniżej 5 bar. W CR poniżej 1500 aktualnie się nie

> schodzi - to co w dieslu nie pojedzie, w benzynie będzie powyżej

> tolerancji dla elementu fabrycznie nowego...

w vw z wtryskim bezpośrednim to już chyba ze 150 jest a w innych to nie wiem.

> 2. moment obrotowy - w dieslu jest to ok 150-180 Nm z litra przy

> niskich obrotach.

> W dobrze pierdniętej benzynie jest to ok 100 - 130 Nm z litra przy

> średnich i wysokich obrotach.

> Zupełnie inne wymagania w dziedzinie materiałów i ich obróbki.

> Prosta przeróbka bloku benzynowego na diesla zakończyłaby się demolką

> tegoż - rozleciałby się bidulek od "nadmiaru wrażeń".

z turbiną prawie to samo, więc jeszcze jedna modyfikavja i będzie prawie to samo co w CR.

Napisano

> Hehe, pokaż no mnie to wolnossącą benzynę z momentem rzędu 130 Nm z

> litra :-D

Myślałem raczej o tej dolnej granicy - 100 zeby.GIF Ale wyciągnięcie 180 z turbo z litra, to nie jest wyczyn. Więc akurat tutaj przewagi diesla nie widać. Dodatkowo do benzyny są krótsze przełożenia, bo jest większy zakres obrotów użytecznych. Czyli na kołach efektywnie jest więcej.

> Spokojnie :-D

> Takie audi S3 z 1,8 ma 230 Nm, a to nie jest auto "cywilne" :-D

Nie mówmy o wyczynach strasznych, bo dojdziemy do WRC ;-)

Napisano

> Tym większe PRAWDOPODOBIEŃSTWO, że coś się wywali, bo wyższe są

> WYMAGANIA projektowo-wykonawcze.

mimo to jakos nie widac zeby tak czesto sie sypaly

> Akurat tu to nie do końca, bo benzyna ma sporo mniejsze wymagania w

> precyzji obróbki i materiałach.

przynzaje sie, tego do konca nie wiedzialem. zlosnik.gif

Napisano

Pomyliłeś się w jednej drobnej acz zasadniczej sprawie......

To wszystko co napisałeś o awaryjności diesli to prawda ale dotyczy tylko i wyłącznie Renault.

Napisano

> Pomyliłeś się w jednej drobnej acz zasadniczej sprawie......

> To wszystko co napisałeś o awaryjności diesli to prawda ale dotyczy

> tylko i wyłącznie Renault.

O właśnie. Reno jest do dupy. Benzyny też. I na gaz nie jadą.

Napisano

> Pomyliłeś się w jednej drobnej acz zasadniczej sprawie......

> To wszystko co napisałeś o awaryjności diesli to prawda ale dotyczy

> tylko i wyłącznie Renault.

kurde, czytając tytułowego posta mam takie samo wrażenie hehe.gifhahaha.gif

Napisano
  • Autor

> mimo to jakos nie widac zeby tak czesto sie sypaly

No właśnie...

Ale nie w opowieściach...

Napisano
  • Autor

> Pomyliłeś się w jednej drobnej acz zasadniczej sprawie......

> To wszystko co napisałeś o awaryjności diesli to prawda ale dotyczy

> tylko i wyłącznie Renault.

i PSA.

Napisano

> O właśnie. Reno jest do dupy. Benzyny też. I na gaz nie jadą.

Renault jest najgorsze. Wiem o tym. Jestem idiotą - kupiłem już drugie.

zlosnik.gif

Napisano

> i PSA.

I Kijów (ang. sticks)zlosnik.gif.

Napisano
  • Autor

> w vw z wtryskim bezpośrednim to już chyba ze 150 jest a w innych to

> nie wiem.

Wciąż - 10-15x mniej :-D

> z turbiną prawie to samo, więc jeszcze jedna modyfikavja i będzie

> prawie to samo co w CR.

PRAWIE - klucz do zagadki :-D

Przy poziomie takim jak w nieco bardziej zaawansowanych dieslach dobijesz do poziomu 200+ KM z litra - taki silnik z definicji nie pożyje długo, poza tym średnio będzie się nadawał do eksploatacji.

Popatrz na same różnice w masie między dieslem a benzyną - materiałochłonność diesla nie wynika z widzimisię producentów, tylko z musu.

Diesel ma sporo większe ciśnienie nad tłokiem i dlatego musi być dalece bardziej "pancerny" (i dlatego ewentualne zgówzjadzenienie na materiale się mści)

Napisano
  • Autor

> Myślałem raczej o tej dolnej granicy - 100

100 Nm/litr w silniku N/A oznacza 100% napełnianie cylindra - b. rzadki przypadek, uzależniony od zjawisk falowych i spotykany w wąskim zakresie obrotów.

Przykładem są tu silniki motocyklowe, gdzie masz i 130Nm/litr, ale popatrz na trwałość projektową tych jednostek i założenia serwisowe (silniki bez możliwości NG)...

> Ale wyciągnięcie 180 z

> turbo z litra, to nie jest wyczyn. Więc akurat tutaj przewagi

> diesla nie widać.

Echhh.

No widać - większe ciśnienia spalania, większy spręż, itd itd.

Nie mówię o "przewadze", tylko o wymogach konstrukcyjnych.

Silniki benzynowe z turbo seryjne względnie rzadko osiągaja wartości momentu z litra takie jak w seryjnych mocniejszych dieslach (auta typu Evo FQ 400 pomińmy :-D)

> Dodatkowo do benzyny są krótsze przełożenia,

> bo jest większy zakres obrotów użytecznych. Czyli na kołach

> efektywnie jest więcej.

To akurat jest zupełnie bez znaczenia (chyba, że zaczniemy się zagłębiać w kwestie dalsze od silnika niż sprzęgło)

> Nie mówmy o wyczynach strasznych, bo dojdziemy do WRC ;-)

O normalnych dieslach.

Napisano

To i Volvo...bo diesle np. w V40 to dCI Renaulta..

Krawiec

Napisano

> Wciąż - 10-15x mniej :-D

> PRAWIE - klucz do zagadki :-D

> Przy poziomie takim jak w nieco bardziej zaawansowanych dieslach

> dobijesz do poziomu 200+ KM z litra - taki silnik z definicji

> nie pożyje długo, poza tym średnio będzie się nadawał do

> eksploatacji.

> Popatrz na same różnice w masie między dieslem a benzyną -

> materiałochłonność diesla nie wynika z widzimisię producentów,

> tylko z musu.

> Diesel ma sporo większe ciśnienie nad tłokiem i dlatego musi być

> dalece bardziej "pancerny" (i dlatego ewentualne

> zgówzjadzenienie na materiale się mści)

nie wiem, nie znam się moc i moment praktycznie taka sama porównując

2.0 dci 175 KM i chyba 350 NM

2.0 T 170 KM i 270 NM

wytrzymałośc powinna być podobna, koszty utrzymania sądzę, że benzyna niższe. Spalanie wg papierów w benzynie 2 l więcej (ale w to nie wierzę pewnie będzie 4-5).

A dla mnie benzyna znaaaacznie przyjemniejsza, można pokręcić grinser006.gif Dci nie jest zły, mam 3 lata i jest ok ale to nie to, wyprzedza się fajnie ale ze świateł to byle benzyna 1.6 i 30.GIF

Napisano

> Takie moje przemyślenia

2.2 CDI, nalot 460kkm, jeszcze chodzi i ma się dobrze. cool.gif

Więc nie wiem w czym problem niewiem.gifzlosnik2.gif

Napisano
  • Autor

> To i Volvo...bo diesle np. w V40 to dCI Renaulta..

> Krawiec

Ej, ale Volvo to raczej ford...

Napisano

> 100 Nm/litr w silniku N/A oznacza 100% napełnianie cylindra - b.

> rzadki przypadek, uzależniony od zjawisk falowych i spotykany w

> wąskim zakresie obrotów.

Ale możliwy. Na przykład silnik Hondy S2000. W dieslach maks moment też jest w wąskim zakresie i leci w dół.

> Silniki benzynowe z turbo seryjne względnie rzadko osiągaja wartości

> momentu z litra takie jak w seryjnych mocniejszych dieslach

> (auta typu Evo FQ 400 pomińmy :-D)

Bo to nie jest potrzebne na codzień. Pominąłeś milczeniem kwestię przełożenia. A to jest klucz akurat. Po co ciągnąć z benzyny do jazdy na codzień 180Nm/litr, skoro przez inne przełożenia na kołach będzie tyle samo, co w dieslu o takim momencie. Można, ale po co?

Napisano

> Ej, ale Volvo to raczej ford...

..., a Ford ma diesle PSA grinser006.gif

Napisano

> Pomyliłeś się w jednej drobnej acz zasadniczej sprawie......

> To wszystko co napisałeś o awaryjności diesli to prawda ale dotyczy

> tylko i wyłącznie Renault.

PSA też - są do d**y. One w ogóle nie jeżdżą. A Dacia to wyrób samochopodobny.

Już na deskach kreślarskich były przystosowane do lawetowania smile.gif

Napisano

> To i Volvo...bo diesle np. w V40 to dCI Renaulta..

> Krawiec

i uwaga na nissany. silniki diesla od renault dci yay.gif

Napisano
  • Autor

> Ale możliwy. Na przykład silnik Hondy S2000.

Napisałem RZADKI, ale nie NIEMOŻLIWY.

> W dieslach maks moment

> też jest w wąskim zakresie i leci w dół.

W turbinie już nie.

> Bo to nie jest potrzebne na codzień. Pominąłeś milczeniem kwestię

> przełożenia. A to jest klucz akurat. Po co ciągnąć z benzyny do

> jazdy na codzień 180Nm/litr, skoro przez inne przełożenia na

> kołach będzie tyle samo, co w dieslu o takim momencie. Można,

> ale po co?

Mówimy o kwestii różnic w silnikach doładowanych benzynowych i dieslach.

Nie mówimy o niczym dalej od sprzęgła w dół, bo tak to by temat rzeka się zrobił :-D

Napisano
  • Autor

> ..., a Ford ma diesle PSA

No to nie dCi, tylko HDi, jeśli już.

Poza tym podobno już nie działają wespół-zespół na tym polu.

Napisano

> No to nie dCi, tylko HDi, jeśli już.

> Poza tym podobno już nie działają wespół-zespół na tym polu.

Jak chciałem kupić Focusa to 1.8 TDCI to był silnik Forda - jak określili u dealera "wyjątkowe gówno" (tzn. tak powiedział znajomy który tam pracuje) a 1.6 TDCI to silnik PSA i ten polecali.

Napisano

> W turbinie już nie.

O. Poka poka. Wykresa. Znalazłem coś takiego. Wszystkie diesle lecą na łeb w dół na wykresach. Jedynym o w miarę równym przebiegu wykresem jest Corvetta z wolnossącym potworem. Jakby co, to przedstawiam wykres L7X - 3.0v6 Renault:

v6ui5.jpg

To średniej wielkości v6. Całkiem cywilny i całkiem niewysilony. Ma być cichy, bez wibracji i komfortowy. Płasko co (w zakresie 2-5,5tys - skok jest tylko 20Nm)?

Resztę dobrowolnie odpuszczamy ;-)

Napisano
  • Autor

> Jak chciałem kupić Focusa to 1.8 TDCI to był silnik Forda - jak

> określili u dealera "wyjątkowe gówno" (tzn. tak powiedział

> znajomy który tam pracuje) a 1.6 TDCI to silnik PSA i ten

> polecali.

1,8 TDCi to ZTCW silnik jeszcze z czasów Mondeo 1/Escorta i ponoć odziedziczył po nim większość problemów z mechaniką + choroby wieku dziecięcego pierwszego CR w fordzie.

Ale podobno to samo jako TDDi, czyli na pompie rotacyjnej gra ino burcy...

Napisano
  • Autor

> O. Poka poka. Wykresa. Znalazłem coś takiego.

To jest wykres diesla ?!?!

Poka no diesla, który kręci się do 6500 rpm...

Napisano

> To jest wykres diesla ?!?!

> Poka no diesla, który kręci się do 6500 rpm...

To jest właśnie benzyna i przykład, jak wygląda płaski w miarę moment. Bo to, co widać na wykresach diesli wygląda zupełnie inaczej. Stromo w dół na łeb zaraz po maks momencie i tuż przed.

Napisano
  • Autor

> To jest właśnie benzyna i przykład, jak wygląda płaski w miarę

> moment. Bo to, co widać na wykresach diesli wygląda zupełnie

> inaczej. Stromo w dół na łeb zaraz po maks momencie i tuż przed.

Wskaż mi proszę to "stromo w dół i tuż przed"

Wykres przykładowy, pkt 1 tyczy się fabryki

octavia_ertriel.jpg

Żeby nie było - uważam, że duża benzyna n/a lub benzyna średnio pierdnięta z turbiną jest dalece milsza niż diesel, tym niemniej nie zmienia to tego, że fakty są jakie są i wszystko co ma w miarę normalny piard jest płaskie.

Napisano

> Wykres przykładowy, pkt 1 tyczy się fabryki

O. Na fabrycznym leci w dół. Różnica pomiędzy maks momentem a 4tys obrotów, to aż 60Nm. Ale potem jest ładnie. Wykresy, do których dałem linka też lecą w dół. Najwyraźniej wiele zależy od czipy ;-)

> Żeby nie było - uważam, że duża benzyna n/a lub benzyna średnio

> pierdnięta z turbiną jest dalece milsza niż diesel, tym niemniej

> nie zmienia to tego, że fakty są jakie są i wszystko co ma w

> miarę normalny piard jest płaskie.

Toś się napiardował w wypowiedzi ;-)

Napisano

> Ty, ale starego dizla z komorą wirową zarżnąć to miki.

> Te silniki z definicji są podatne na przegrzanie, zwłaszcza stare

> konstrukcje - daj paręnaście razy dobrze w palnik po mieście i

> po palniku wyłącz od razu i masz spore prawdopodobieństwo na

> minimum upaloną UPG.

Ilu widziałeś młodych ze skoliozą i muzyką do kruszenia ludu na tylnej szybie jeżdżących wolno ssącym dieslem ?

Ktoś tu kiedyś napisał, że "do diesla trzeba dorosnąć". I kiedyś rzeczywiście diesle doceniali doświadczeni kierowcy a nie operatorzy pedałów i mistrzowie prostej.

Teraz dynamika nowych silników wysokoprężnych przyciągnęła również te grupy kierowców. A, że poziom wiedzy technicznej maleje wśród kierowców (na róznych spotkaniach od połowy męskiego grona słyszę "interesuję się samochodami" jak przyjdzie co do czego to nie bardzo wiedzą czym się różni wtrysk bezpośredni od klasycznego i czemu nie należy cisnąc zimnego silnika) uważam, że niestety ale sterowanie silników musi stać się idioto odporne (np. piszczyk przy wysokich obrotach zimnego silnika, albo jeżeli ktoś gasi silnik z turbiną jak tylko zejdzie z tych 5000 obr/min).

Napisano

> słyszę "interesuję się samochodami" jak przyjdzie co do czego to

> nie bardzo wiedzą czym się różni wtrysk bezpośredni od

> klasycznego

A co to ma za znaczenie z pkt widzenia kierowcy amatora? On ma wiedzieć tylko, jak nie załatwić silnika. A czym się różni wtrysk taki od innego nie ma żadnego znaczenia.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.