Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Raport z wizyty w dwóch salonach

Featured Replies

Napisano

Witam

Wczoraj wraz żonką i sponsorem odzwiedziłem dwa salony aby na żywo zobaczyć autka.

Najpierw była Kia - najbliżej.

Chciałem oglądnąć Ceeda w kombiaku - niepowodzenie - tego auta jeszcze nie ma. Podobno niedawno dostali materiały reklamowe. Pierwsza dostawa dopiero w sierpniu, ale zapisy już przyjmują (normalnie jak za komuny). Żadnych rabatów, może jakiś mały gratis.

Oglądnąłem krótszą wersję autka (całkiem zgrabnego, ładnie wyposażony, dużo miejsca), miło pogawędziłem ze sprzedawcą i umówiłem się na jazdę próbną na piątek.

Drugi był salon Opel/Chevrolet.

Chciałem oglądnąć Laccetiego też w kombiaku - w salonie i na placu NIE MA, sprzedawca nie był w stanie sprawdzić dostępności auta, bo podobno było już za późno (byłem o 18:00). Oglądnąłem wersję sedan i htb. No cóż - za te pieniądze nawet z rabatem 9 000 zł chyba bym tego auta nie kupił. Wnętrze mi się nie podoba i ten fetor nowych plastików frown.gif (a Lacetti było moim autem nr. 1). Sposor powiedział że na "takie" auto to on pieniędzy nie da. Żeby nie było że Chevrolet jest "be" - Epica i Captiva są całkiem przyjemnymi autkami, z ładnym wnętrzem i nie śmierdzą, nawet Aveo sedan miało przyjemniejszą deskę rozdzielczą niż Lacetti. Wadą Epiki jest brak kombi, a wadą Captivy cena - jak dla mnie nieosiągalny pułap.

Trzecim oglądanym autkiem był Opel Astra III - oczywiście kombi. Pan wszystko włądnie wyliczył, dał rabaciki i powiedział, że w takim wyposażeniu to autko musi być dopiero wyprodukowane ... ale nie wiadomo czy zdążą przed przerwą wakacyjną, więc auto może być dopiero na przełomie września/października. Była jedna Astra a kombi na salonie, ale pozamykana z karteczką "sprzedana". Co do wyglądu - mnie się specjalnie to auto nie podoba (żonie bardziej, a najbardziej sponsorowi). Standard materiałów dużo większy niż lacetti.

Wychodząc z salonu potknąłęm się o Atstre III z ubiegłego roku, niby z dużym rabatem (15%), ale gorzej wyposażona niż chciałem i ze słabszym silnikiem. Tyle tylko że rabat na auto z 2007 roku to 13%, także ta Astra z 2006 nie jest specjalną okazją. Ma jeden plus - jest dostępna od ręki.

I teraz moje spostrzeżenie: kupić auto nowe w wersji jaką się chce jest równie trudno jak kupić używkę w dobrym stanie - kilka miesięcy czekania sciana.gif

Napisano

> I teraz moje spostrzeżenie: kupić auto nowe w wersji jaką się chce

> jest równie trudno jak kupić używkę w dobrym stanie - kilka

> miesięcy czekania

ameryki nie odkryłeś.

ja na logana MCV miałem czekać od marca do najwcześniej listopada grinser006.gif

Napisano

Jezeli chodzi o salony samochodowe, to chyba kolega mial pecha. Za kazdym razem jak jestem w salonie to skacza obok mnie jak tylko moga. Najlepiej jak sa dwa rozne salony tej samej marki. Wtedy mozna wynegocjowac spora znizke grinser006.gif Jazda probna dopiero w piatek??? CZemu nei od razu. Przed kupnem ostatniego samochodu, dostalem go na weekend z pelnym bakiem do testow zlosnik.gif

Napisano

Ja bym się zastanawiał nad tym Lacetti. Cena jest atrakcyjna, a plastiki śmierdzą krótko - zawsze tak zresztą jest w nowym aucie. Na skośnookich nie widać jakoś narzekania na tę cechę Lacetti. Może Kolega tam o to zapyta, zanim postawi na tym aucie krechę?

Napisano
  • Autor

> Jezeli chodzi o salony samochodowe, to chyba kolega mial pecha. Za

> kazdym razem jak jestem w salonie to skacza obok mnie jak tylko moga.

W Kia było bardzo miło, jeszcze nie zdążyłem wejść do salonu a już mnie sprzedawca zapraszał do środka.

U Opla/Chevroleta sam musiałem poszukać sprzedawcy.

>Najlepiej jak sa dwa rozne salony tej samej marki. Wtedy

> mozna wynegocjowac spora znizke

Można negocjować tyle, tylko, że jak auta się sprzedają zanim jeszcze są dostępne, to diler nie ma żadnej motywacji do negocjacji. Co innego jak dany model troche ochłonie, to wtedy już się lepiej rozmawia o rabatach.

>Jazda probna dopiero w piatek??? CZemu nei od razu.

Bo autko z takim silnikiem jaki mnie interesuje pojechało wczoraj do Warszawy i wróci w piątek.

>Przed kupnem ostatniego samochodu,

> dostalem go na weekend z pelnym bakiem do testow

Takie firmy też są.

Napisano

Ja jak kupowałem samochód to obejrzałem go w niedzielę, a w poniedziałek czy we wtorek już nim wyjechałem, ale ja brałem z ekspozycji.

Napisano

> Ja bym się zastanawiał nad tym Lacetti. Cena jest atrakcyjna, a

> plastiki śmierdzą krótko - zawsze tak zresztą jest w nowym

> aucie. Na skośnookich nie widać jakoś narzekania na tę cechę

> Lacetti. Może Kolega tam o to zapyta, zanim postawi na tym aucie

> krechę?

u mnie śmierdzą tylko gumowe dywaniki - gratis były, ale tzreba je bedzie zaraz wywalić bo już się przecierają zlosnik.gif

do plastików można się przyczepić, jeśłi chodzi i jakość, szybko się rysują

ale jak kupi lepszą wersję to i plastiki podobno lepsze

Napisano
  • Autor

> Ja bym się zastanawiał nad tym Lacetti. Cena jest atrakcyjna, a

> plastiki śmierdzą krótko - zawsze tak zresztą jest w nowym

> aucie. Na skośnookich nie widać jakoś narzekania na tę cechę

> Lacetti. Może Kolega tam o to zapyta, zanim postawi na tym aucie krechę?

Tu nie chodzi tylko o zapach, ale też o jakość tych plastików. Są takie fuj, wg. mnie gorsze niż w poprzedniej Nubirze, która mnie się w środku podobała.

I jeszcze jedno - Lacetti ma dwa rodzaje deski rodzielczej - ładniejszą (wg. mnie) w HTB i brzydszą w kombi i sedanie. Ale te plastiki są strasznie plastikowe

Napisano

> fetor nowych plastików (a Lacetti było moim autem nr. 1).

> Sposor powiedział że na "takie" auto to on pieniędzy nie da.

> Żeby nie było że Chevrolet jest "be"

Ja też tak kiedyś myślałem. Pierwsze wrażenie nie jest pozytywne.

Ale po kolejnej wizycie, po dokłądnym obejrzeniu, po jeździe próbnej, decyzja była jedna - Lacetti.

Polecam kombi.

No ale teraz jest alternatywa - Ceed biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> do plastików można się przyczepić, jeśłi chodzi i jakość, szybko się rysują

> ale jak kupi lepszą wersję to i plastiki podobno lepsze

Tego właśnie nie miałem jak sprawdzić, bo na salonie stał jakiś ubogi lacetti, a CDXa nie mieli.

Napisano

> Tego właśnie nie miałem jak sprawdzić, bo na salonie stał jakiś ubogi

> lacetti, a CDXa nie mieli.

wybór jest prosty

albo akceptyjesz tanie plastiki i oszczedzasz ponad 10kzł, ale dopłacasz i cieszysz się zachodnioeuropejską marką zlosnik.gif

no i jest jeszcze ceed, który troche komplikuje sprawę smile.gif

Napisano
  • Autor

> wybór jest prosty

> albo akceptyjesz tanie plastiki i oszczedzasz ponad 10kzł, ale

> dopłacasz i cieszysz się zachodnioeuropejską marką

> no i jest jeszcze ceed, który troche komplikuje sprawę

Dobrze powiedziane - dokładnie w takiej sytuacji teraz jestem. A najwięcej zamieszania zrobił Ceed, który mi się najbardziej z tych trzech podoba, a który jest autem jak na razie wirtualnym. Zresztą Lacetti odpada, bo sponsor wyraźnie powiedział, że na Lacettiego kasy nie da.

Najbardziej wkurza mnie że nie można zobaczyć jak faktycznie wygląda wykonanie CDX'a (już nawet nie musiałby być kombi)

Dzisiaj jade do Peugeota oglądnąć 307 w kombi i może Focusa oglądnę.

Napisano
albo po prostu podzwoń bo salonach w odległosci parunastu-dziesięciu kilometrów, a nóż-widelec bedą mieli coś co Cię bardziej zainteresuje
Napisano

Żeby było ciekawiej w sierpniu ma być Hyundai i30 a od wrzesień-październik wersja kombi.

Napisano

Powiem Ci tak zaczekaj na to co chcesz, bo warto mieć to co spełnia Twoje oczekiwania, bo inaczej będziesz niezadowolony z zakupu ok.gif

Napisano

> Witam

> Wczoraj wraz żonką i sponsorem odzwiedziłem dwa salony aby na żywo

> zobaczyć autka.

> Najpierw była Kia - najbliżej.

> Chciałem oglądnąć Ceeda w kombiaku - niepowodzenie - tego auta

> jeszcze nie ma. Podobno niedawno dostali materiały reklamowe.

> Pierwsza dostawa dopiero w sierpniu, ale zapisy już przyjmują

> (normalnie jak za komuny). Żadnych rabatów, może jakiś mały

> gratis.

> Oglądnąłem krótszą wersję autka (całkiem zgrabnego, ładnie

> wyposażony, dużo miejsca), miło pogawędziłem ze sprzedawcą i

> umówiłem się na jazdę próbną na piątek.

ale co sie dziwisz, przeciez nie od dzis wiadomo, ze Cee'd Kombi, bedzie produkowany od sierpnia, wiec jakim cudem mieli ci go pokazac grinser006.gif, a ze przyjmuja juz zapisy to inna sprawa (tak samo zreszta jak na wirtualne nowe Mondeo spineyes.gif). Co do wesji 5d to jest dostepna, ale jak wyboerzesz sobie wersje to tez trzeba poczekac, rodzice czekali przeszlo 3 miesiace tongue.gif.

Napisano
  • Autor

> ale co sie dziwisz, przeciez nie od dzis wiadomo, ze Cee'd Kombi, bedzie produkowany od sierpnia,

Wiesz, jakoś nie trafiłem na tą informację. Sądziłem że jeśli jest już oficjalny cennik, z listą wyposażenia opcjonalnego, reklama idzie na całego, to autko jest już na salonach.

>wiec jakim cudem mieli ci go pokazac , a ze przyjmuja juz zapisy to inna sprawa (tak samo zreszta jak na wirtualne nowe Mondeo ).

> Co do wesji 5d to jest dostepna, ale jak wyboerzesz sobie wersje to tez trzeba poczekac, rodzice czekali przeszlo 3 miesiace .

Tylko kombi mnie interesuje.

Napisano
  • Autor

> Żeby było ciekawiej w sierpniu ma być Hyundai i30 a od

> wrzesień-październik wersja kombi.

Na fotach wygląda bardzo podobnie do ceeda, ciekawe jak będzie cennikowo. Najgorsze, że nie bardzo moge czekać na samochód. Auto musi być kupione do końca lipca (sprawy finansowe).

Napisano

[...]

> Najpierw była Kia - [...]

> Chciałem oglądnąć Ceeda w kombiaku - niepowodzenie - tego auta

> jeszcze nie ma. [...]

> Drugi był salon Opel/Chevrolet.

> Chciałem oglądnąć Laccetiego też w kombiaku - w salonie i na placu

> NIE MA, s[...]

> Trzecim oglądanym autkiem był Opel Astra III - oczywiście kombi. Pan

> wszystko włądnie wyliczył, dał rabaciki i powiedział, że w takim

> wyposażeniu to autko musi być dopiero wyprodukowane ... ale nie

> wiadomo czy zdążą przed przerwą wakacyjną, więc auto może być

[...]

> dopiero na przełomie września/października. [...]kupić auto nowe w wersji jaką się chce

> jest równie trudno jak kupić używkę w dobrym stanie - kilka

> miesięcy czekania

ciekawy post - ale paru rzeczy nie rozumiemconfused.gif ...

Jak dealer w PL operuje skoro nie ma autniewiem.gif?

Ze co jak zamowie auto z EU fabryki to - co mam czekac - 3 miesiaceshocked.gif ....

Moj lokalny dealer ma plac z 100 aut, i nie mowie o duzych dealerach, jak nie to nie ma sprawy zamawiamy - lokalne auta max 2 tyg, jak ten nie ma to sciaga z innego stanu, jak nie ma w kraju to max ok 1m czekania - wiec jakos nie moge zrozumiec jak to w PL dzialahmm.gif

Napisano

> [...]

> [...]

> ciekawy post - ale paru rzeczy nie rozumiem ...

> Jak dealer w PL operuje skoro nie ma aut?

> Ze co jak zamowie auto z EU fabryki to - co mam czekac - 3 miesiace

> ....

> Moj lokalny dealer ma plac z 100 aut, i nie mowie o duzych dealerach,

> jak nie to nie ma sprawy zamawiamy - lokalne auta max 2 tyg, jak

> ten nie ma to sciaga z innego stanu, jak nie ma w kraju to max

> ok 1m czekania - wiec jakos nie moge zrozumiec jak to w PL

> dziala

U nas dealer ma kilka aut na placu, troche w składzie celnym, a reszta na zamówienie 3-miesięczne z fabryki.

Jest opcja, że dany dealer może ściągnąć auto od innego dealera.

Dla aut nie z Europy - jest dostępne to, co przyjechało statkiem i jest na terytorium Polski smile.gif

Napisano

> U nas dealer ma kilka aut na placu, troche w składzie celnym, a

> reszta na zamówienie 3-miesięczne z fabryki.

> Jest opcja, że dany dealer może ściągnąć auto od innego dealera.

> Dla aut nie z Europy - jest dostępne to, co przyjechało statkiem i

> jest na terytorium Polski

Dla aut nie z Europy dostępne jest to, co stoi jeszcze na placu pod fabryką.

Ja swoje auto kupiłem, jak stało jeszcze w Japonii, na placu pod fabryką.

Czas oczekiwania - ok 1,5 m-ca.

Kwestia sprawności systemu dystrybucji, aczkolwiek tu to "pewna japońska marka" wyznacza standardy od dziesięcioleci :-D

Napisano

> U nas dealer ma kilka aut na placu,

Nawet NZ ma wiecej aut przy saloniezlosnik.gifhahaha.gif

WCH%20Dealership%2003%20Web.JPG

troche w składzie celnym, a

> reszta na zamówienie 3-miesięczne z fabryki.

no ale dlaczego 3 miesiaceconfused.gif?

> Jest opcja, że dany dealer może ściągnąć auto od innego dealera.

> Dla aut nie z Europy - jest dostępne to, co przyjechało statkiem i

> jest na terytorium Polski

to powiedzmy ze statek przylazi co 2 tygidea.gif wiecconfused.gif?

BoatRamp2Crunched.gif

Napisano

> [...]

> [...]

> ciekawy post - ale paru rzeczy nie rozumiem ...

> Jak dealer w PL operuje skoro nie ma aut?

Bo w PL sprzedaż jest na słabym poziomie, a to co stoi na placu to to, za co dealer ZAPŁACIŁ importerowi.

Więc dealerzy nie "topią" kasy, bo i po co.

Z kolei importerzy mają duuuuże place, z których rozwożą już zamówione auta po dealerach.

W PL producenci usiłują wdrożyć Toyotowski model "just-in-time", tyle, że właśnie tak wychodzi, że na auto zamawiane w fabryce czeka się 3 m-ce, a jak jakiś fuckup po drodze wyjdzie (np uszkodzenie w transporcie), to już zupełna kaplica.

W tym momencie procentuje "sztywność" Toyoty i spakietowanie wyposażenia - 3-4 wersje wyposażeniowe do wyboru, dodatkowe opcje jako dealer fitted, a jak się nie podoba, to drzewo.

I maksimum oczekiwania to miesiąc.

Robi się z tego dłużej tylko gdy popyt przewyższa podaż.

Napisano

> ok 1m czekania - wiec jakos nie moge zrozumiec jak to w PL

> dziala

Działa mniej więcej tak, że przychodzisz i mówisz jakie chciałeś auto. Na to się dowiadujesz, że jest taki egzemplarz, ale czerwony i z trochę innym wyposażeniem.

Jeśli to nie pasuje, to może jakiś inny dealer ma lepiej pasujące do potrzeb auto - albo centrala na placu ma coś takiego. Zwykle jest jakaś centralna ewidencja gdzie można to sprawdzić, do tego sąsiedni dealerzy często potrawią się "wymienić" autami, jeśli jeden ma akurat coś, na co u drugiego trafił się klient. zlosnik.gif

A jeżeli ciągle nie ma tego, co Ci odpowiada, to trzeba zamówić z fabryki - i to, ile to może potrwać, jest uzależnione od różnych czynników, ale tu już czas liczy się w miesiącach. Często w takim przypadku dealer nie jest nawet w stanie zagwarantować ceny auta, bo importer może tę cenę w międzyczasie podnieść zlosnik.gif

Dużo też zależy od sposobu kompletacji - jeśli producent oferuje ileś standardowych poziomów wyposażenia (plus ewentualnie jakieś opcje montowane już u dealera), to jest prościej. Jeżeli możesz się bawić konfiguracjami i wybierać między tapicerkami ze szlaczkiem i bez szlaczka, radiem takim i owakim, kolorem podsufitki, automatycznymi wycieraczkami albo ich brakiem, itp., itd. to ilość możliwych konfiguracji idzie w miliony zlosnik.gif - i wtedy nikt nie będzie tłukł tego na zapas.

Jakiejś dużej ilości aut dealerzy nie mają (pojedyncze sztuki - większe firmy co najwyżej pojedyncze dziesiątki, a i to głównie najbardziej chodliwych modeli), bo za to, co stoi na placu muszą zapłacić - co oznacza zamrożenie gotówki na niewiadomo jak długo. Potem przychodzi nowy rok i żeby sprzedać auto z zeszłego roku to trzeba dać jakiś upust, na jakąś konkretną kompletację w jakimś konkretnym kolorze może w ogóle nie byc chętnego, itp., itd. a do tego standardowo marże wcale nie są jakieś powalające na kolana, żeby było czym dzielić się z klientem (dokładnie wiem, jak to wygląda w przypadku dwóch marek - w przypadku innych podejrzewam, że jest podobnie).

Napisano

> A jeżeli ciągle nie ma tego, co Ci odpowiada, to trzeba zamówić z

> fabryki - i to, ile to może potrwać, jest uzależnione od różnych

> czynników, ale tu już czas liczy się w miesiącach. Często w

> takim przypadku dealer nie jest nawet w stanie zagwarantować

> ceny auta, bo importer może tę cenę w międzyczasie podnieść

oj bez przesady, u wiekszosci liczy sie cena z dnia zamowienia

fiat to od wiekow gwarantowal (program "Jasny uklad") a inni juz poszli w jego slady

> itd. a do tego standardowo marże wcale nie są jakieś powalające

> na kolana, żeby było czym dzielić się z klientem (dokładnie

> wiem, jak to wygląda w przypadku dwóch marek - w przypadku

> innych podejrzewam, że jest podobnie).

niestety sa mikre, wlasnie po to zeby sie z klientem nie dzielic wink.gif

Napisano

> Działa mniej więcej tak, że przychodzisz i mówisz jakie chciałeś

> auto.

tia, standardzlosnik.gif

Na to się dowiadujesz, że jest taki egzemplarz, ale

> czerwony i z trochę innym wyposażeniem.

czyli nie taki egzemplarzzlosnik.gif

> Jeśli to nie pasuje, to może jakiś inny dealer ma lepiej pasujące do

> potrzeb auto - albo centrala na placu ma coś takiego. Zwykle

> jest jakaś centralna ewidencja gdzie można to sprawdzić, do tego

> sąsiedni dealerzy często potrawią się "wymienić" autami, jeśli

> jeden ma akurat coś, na co u drugiego trafił się klient.

to akurat normalna praktykaidea.gif

> A jeżeli ciągle nie ma tego, co Ci odpowiada, to trzeba zamówić z

> fabryki - i to, ile to może potrwać, jest uzależnione od różnych

> czynników, ale tu już czas liczy się w miesiącach.

no dobra nikt mi jeszcze nie odpowiedzial DLACZEGOconfused.gif?????? Bo IMHO to manie klienta i potencjalnego klienta w d...e270747800-sex.gif.... Chce Holden C're fabryka zrobi w max 2-3 tyg -fakt miejscowa produkcjaidea.gif, jak zamwialem Ford a to zamowienie bylo zdaje sie w Sob/Nied w produkcja, transport, i reszta potrwal 10 dniidea.gif - import - nie wiem jak z EU autami Premium, ale np Mazda o ktorej wspomnialem wczesniej to bylo 6-7 tyg od produkcji do dostawy do domuzlosnik.gif

Często w

> takim przypadku dealer nie jest nawet w stanie zagwarantować

> ceny auta, bo importer może tę cenę w międzyczasie podnieść

no wlasnie dlaczegohmm.gif? Przeciez zamowienie to jest KONTRACTidea.gif

> Dużo też zależy odsposobu kompletacji - jeśli producent oferuje ileś

> standardowych poziomów wyposażenia (plus ewentualnie jakieś

> opcje montowane już u dealera), to jest prościej. Jeżeli możesz

> się bawić konfiguracjami i wybierać między tapicerkami ze

> szlaczkiem i bez szlaczka, radiem takim i owakim, kolorem

> podsufitki, automatycznymi wycieraczkami albo ich brakiem, itp.,

> itd. to ilość możliwych konfiguracji idzie w miliony - i wtedy

> nikt nie będzie tłukł tego na zapas.

oczywiscie ze nie ale nie widze zadnych innych ograniczen oprocz takich jak fabryka moze nadazyc albo nie. Wiec powiedzmy ze fabryka ma mase roboty - to moze 2 tyg, auto z EU transport - max tydzien -wiecniewiem.gif...

> Jakiejś dużej ilości aut dealerzy nie mają (pojedyncze sztuki -

> większe firmy co najwyżej pojedyncze dziesiątki, a i to głównie

> najbardziej chodliwych modeli), bo za to, co stoi na placu muszą

> zapłacić - co oznacza zamrożenie gotówki na niewiadomo jak

> długo. Potem przychodzi nowy rok i żeby sprzedać auto z zeszłego

> roku to trzeba dać jakiś upust,

no ale to tak dzialasmirk.gif- przeciez malo kto wlasciwie kupuje auto za tyle jak z cennikaidea.gif - i jakos inters sie krecizlosnik.gif wiec nie widze dlaczego w PL mialoby byc inaczejhmm.gif

na jakąś konkretną kompletację w

> jakimś konkretnym kolorze może w ogóle nie byc chętnego, itp.,

> itd. a do tego standardowo marże wcale nie są jakieś powalające

> na kolana, żeby było czym dzielić się z klientem (dokładnie

> wiem, jak to wygląda w przypadku dwóch marek - w przypadku

> innych podejrzewam, że jest podobnie).

... ale w takim razie to jest wina HQnono.gif a nie dealera hmm.gif i jeszcze raz IMHO manie potencjalnego klienta w d270747800-sex.gif i to dosc glebokozlosnik.gif

Napisano

[...]

> W PL producenci usiłują wdrożyć Toyotowski model "just-in-time",

> tyle, że właśnie tak wychodzi, że na auto zamawiane w fabryce

> czeka się 3 m-ce,

noz ja chyba jakis ciemny jestem i glupok w ogolezlosnik.gif - nie miesci sie w tej molej glowie jak to moze byc 3 miesiacesmirk.gif

a jak jakiś fuckup po drodze wyjdzie (np

> uszkodzenie w transporcie), to już zupełna kaplica.

i co w wtedyzlosnik.gif?

> W tym momencie procentuje "sztywność" Toyoty i spakietowanie

> wyposażenia - 3-4 wersje wyposażeniowe do wyboru, dodatkowe

> opcje jako dealer fitted, a jak się nie podoba, to drzewo.

> I maksimum oczekiwania to miesiąc.

wiekszosc tak rabiidea.gif - ale w koncu ile mozesz miec o wyboru, szara skora, bezowa skora, czerwona skora, czarna skorazlosnik.gif i material - czarny, bezowyzlosnik.gif -

> Robi się z tego dłużej tylko gdy popyt przewyższa podaż.

Napisano

> oj bez przesady, u wiekszosci liczy sie cena z dnia zamowienia

> fiat to od wiekow gwarantowal (program "Jasny uklad") a inni juz

> poszli w jego slady

No to właśnie m.innymi na przykładzie Fiata mówię - "Jasny układ" nie działał już w roku 2003 (nie wiem, kiedy przestał obowiązywac - tu i ówdzie pozostały po tym nieaktualnie plansze czy jakieś zapisy na nieaktualizowanych stronach www).

Promocje/cenniki z reguły obowiązują w FAP kwartał, jeśli zamawiasz auto i czekasz na nie przez przełom kwartału, to absolutnie wszystko, co Ci obiecał dealer (łącznie z ceną, upustami, czy nawet wyposażeniem danej wersji) obiecał tylko i wyłącznie na własne ryzyko - i tyle.

Napisano

> no dobra nikt mi jeszcze nie odpowiedzial DLACZEGO??????

Bo w tej chwili fabryka tłucze inne auta, które były zamówione wcześniej. zlosnik.gif

> no ale to tak dziala- przeciez malo kto wlasciwie kupuje auto za tyle

> jak z cennika - i jakos inters sie kreci wiec nie widze dlaczego

> w PL mialoby byc inaczej

Jeśli jesteś mało wybredny co do koloru/wyposażenia/itp., itd., to przy pewnej dozie szczęścia możesz na prawdę sporo utargować zlosnik.gif - kapitał zamrożony, więc dealer ma motywację, żeby odzyskac gotówkę, choćby i po kosztach.

Ale jeśli jesteś klientem nieprzejednanym "tylko zielony metalik i tylko beżowa tapicerka i absolutnie koniecznie poduszki boczne z tyłu" zlosnik.gif to może się okazać, że cena będzie dośc mocno zbliżona do tego, co jest w cenniku.

Powiedzmy że chodzi o auto kosztujące 90 kzł w Twojej wymarzonej kompletacji (dealer jak ma z tego 10% to jest super, zazwyczaj ma mniej, a jeszcze musi opłacić transport, przegląd zerowy, itd., utrzymać salon z pracownikami i na tym coś jeszcze zarobić zlosnik.gif), a Ty do tego wszystkiego chcesz 10 kzł upustu - cudów nie ma. devil.gif

Oczywiście są też "promocje" organizowane przez importera (czasem dealer częściowo partycypuje w kosztach grinser006.gif), różne "oficjalne" upusty, czasem ubezpieczenie na pierwszy rok gratis. W niektórych salonach na kredytach jest większy zysk niż na samych autach, więc kupując auto na kredyt czasem można liczyć na większą hojnośc dealera, który skasuje prowizję za sprzedany kredyt.

Ogólnie wcale to nie wygląda tak wesoło ze strony dealera, jak się to na pierwszy rzut oka wydaje. Nie tak dawno otwarto w pewnym miejscu salon dosyc prestiżowej marki - inwestycja z rozmachem: szkło, aluminium, marmury. Na miejscu pracuje około 60 osób (łącznie, tj. sprzedawców, mechaników, backoffice, itp.). W lokalnej telewizji transmitowano uroczyste obchody pierwszej rocznicy istnienia salonu - właściciel mówił, że przez rok sprzedali 60 (słownie: sześćdziesiąt) samochodów. icon_eek.gif

> ... ale w takim razie to jest wina HQ a nie dealera

Zapewne tak zlosnik.gif - ale klient kontaktuje się z dealerem. biglaugh.gif

Napisano

> Bo w tej chwili fabryka tłucze inne auta, które były zamówione

> wcześniej.

..ach byl problem z Audi chyba w 2004-5hmm.gif. Zamowin bylo 2x tyle co Audi Australia dostawalozlosnik.gif - ludzie sie wpierniczyli i zaczeliadmin.gif uwowyzlosnik.gif - w koncu tak sie przerazi ze postradaja rynej ze w ciagu 3 miesiecy wszelkie zaleglosci nadrobilismirk.gif - i juz nie bylo czekania 6 miesiecy na pewne modele Audi - smirk.gif - do czego zmierzam ze

a.rynek weryfikuje takie zachowania

b.jak sie chce to da sie nadrobiczlosnik.gif

> Jeśli jesteś mało wybredny co do koloru/wyposażenia/itp., itd., to

> przy pewnej dozie szczęścia możesz na prawdę sporo utargować -

o cholera to jak moj dealer ma wszystkie kombinacje to cozlosnik.gif mam cala cene placiczlosnik.gif?

> kapitał zamrożony, więc dealer ma motywację, żeby odzyskac

> gotówkę, choćby i po kosztach.

bez sensu IMHO przeciez nikt nie bedzie sprzedawal bez zyskusmirk.gif270751858-jezyk.gif

> Ale jeśli jesteś klientem nieprzejednanym "tylko zielony metalik i

> tylko beżowa tapicerka i absolutnie koniecznie poduszki boczne z

> tyłu" to może się okazać, że cena będzie dośc mocno zbliżona do

> tego, co jest w cenniku.

czyli jednak doszlo do tego ze cena jest tylko wskazowkahmm.gifniewiem.gif? czy powidzmy 10 k to 10k a nie 9 kzlosnik.gif

> Powiedzmy że chodzi o auto kosztujące 90 kzł w Twojej wymarzonej

> kompletacji (dealer jak ma z tego 10% to jest super, zazwyczaj

> ma mniej, a jeszcze musi opłacić transport, przegląd zerowy,

> itd., utrzymać salon z pracownikami i na tym coś jeszcze zarobić

> ), a Ty do tego wszystkiego chcesz 10 kzł upustu - cudów nie ma.

> Oczywiście są też "promocje" organizowane przez importera (czasem

> dealer częściowo partycypuje w kosztach ), różne "oficjalne"

> upusty, czasem ubezpieczenie na pierwszy rok gratis. W

> niektórych salonach na kredytach jest większy zysk niż na samych

> autach, więc kupując auto na kredyt czasem można liczyć na

> większą hojnośc dealera, który skasuje prowizję za sprzedany

> kredyt.

> Ogólnie wcale to nie wygląda tak wesoło ze strony dealera, jak się to

> na pierwszy rzut oka wydaje. Nie tak dawno otwarto w pewnym

> miejscu salon dosyc prestiżowej marki - inwestycja z rozmachem:

> szkło, aluminium, marmury. Na miejscu pracuje około 60 osób

> (łącznie, tj. sprzedawców, mechaników, backoffice, itp.). W

> lokalnej telewizji transmitowano uroczyste obchody pierwszej

> rocznicy istnienia salonu - właściciel mówił, że przez rok

> sprzedali 60 (słownie: sześćdziesiąt) samochodów.

no dobra to czemu nie zrobia jak w wiekszosci na swiecie - cena auta + dealer's delivery - czyli koszt transportu i przygotowania do sprzedazy,idea.gif

> Zapewne tak - ale klient kontaktuje się z dealerem.

ach wreszcze mamy winnegozlosnik.gif

Napisano

> a Chevrolety przypływały co kilka miesiecy

no wlasnie czyli podstawowe pytanie czy traktujemy klienta powaznie =

a.albo przyplywamy wiecej razy

b. przywozimy wiecej idea.gif co by np faceta co chce kupic zielony z bezowym wnetrzem zadowolichmm.gif

Napisano

> Ten czarny z pomarańczowymi rysunkami to tak z fabryki wychodzi ?

jesli pamietam byla opcjahmm.gif - teraz zmienila sie na toidea.gif

7134516.jpg

7056155.jpg

6641237.jpg

6641240.jpg

pasy

vs

5822581.jpg

vs

Napisano

> bez sensu IMHO przeciez nikt nie bedzie sprzedawal bez zysku

Zysk będzie w postaci wyrazów wdzięczności od centrali za wykonanie planu sprzedaży na przykład. zlosnik.gif W całkiem wielu polskich salonach sprzedaż aut sama w sobie jest niedochodowa - i gdyby dealer mógł liczyć wyłącznie na zyski z tej działalności i nic więcej, to dawno zwinąłby interes.

> czyli jednak doszlo do tego ze cena jest tylko wskazowka? czy

> powidzmy 10 k to 10k a nie 9 k

Targować się oczywiście można zlosnik.gif - a nawet trzeba. zeby.GIF Tyle, że zależnie od sytuacji można mieć lepszą bądź gorszą sytuację wyjściową do negocjacji.

> no dobra to czemu nie zrobia jak w wiekszosci na swiecie - cena auta

> + dealer's delivery - czyli koszt transportu i przygotowania do

> sprzedazy,

Niektóre marki podają np. cenę auta bez przeglądu zerowego i potem za ten przegląd kasują klienta osobno. Są też marki, gdzie od ceny z cennika automatycznie i na dzień dobry, bez jednego pytania, każdy klient dostaje -naście procent upustu. Pierwszi mogliby podnieść cenę auta o te kilkaset zł, a drudzy - po prostu zaktualizować cennik obniżając ceny aut i nie trąbić wokół o specjalnych upustach - ale to wszystko kwestia indywidualnej strategii. zlosnik.gif

> ach wreszcze mamy winnego

Wszystkiemu winny jest klient, bo zamiast brać co stoi to zawraca głowę. rotfl.gif

Napisano

> oj bez przesady, u wiekszosci liczy sie cena z dnia zamowienia

> fiat to od wiekow gwarantowal (program "Jasny uklad") a inni juz

> poszli w jego slady

Nie zgodze sie , wlasnie we Fiacie "jazny uklad" byl nie do konca jasny. Pod koniec 2002 roku jak szukalem sobie Punta, i mialem tak wygorowane wymagania, ze chce miec auto z klima grinser006.gif, wiekszosc dealerow u ktorych bylem (ok. 12-stu) zaproponowalo mi zamowienie auta z Wloch pod moje wymagania. Z racji tego, iz byl to koniec roku, dopytywalem sie jaka bedzie cena owego auto za te 3 miesiace (czyli poczatek nastepnego roku), każdy dealer odpowiadał, że z dnia sprzedazy sick.gif i zalezy to od cen producenta, kursow walut oraz promocji w przyszlym okresie, ktorych 3 miesiace wczesniej dealer nie moze przewidziec.

Napisano

> Zysk będzie w postaci wyrazów wdzięczności od centrali za wykonanie

> planu sprzedaży na przykład. \

juz to chyba kiedys z kims dyskutowalem - kazdy dealer nawet ten w PL musi wykonac quota zlosnik.gif - wiec ... z tego tez jest zysk dzielony z HQidea.gif

W całkiem wielu polskich salonach

> sprzedaż aut sama w sobie jest niedochodowa - i gdyby dealer

> mógł liczyć wyłącznie na zyski z tej działalności i nic więcej,

> to dawno zwinąłby interes.

niech zgadne -servicezlosnik.gifidea.gif

> Targować się oczywiście można - a nawet trzeba. Tyle, że zależnie

> od sytuacji można mieć lepszą bądź gorszą sytuację wyjściową do

> negocjacji.

zawsze mozna isc gdzie indziejswiety.gif

> Niektóre marki podają np. cenę auta bez przeglądu zerowego i potem za

> ten przegląd kasują klienta osobno. Są też marki, gdzie od ceny

> z cennika automatycznie i na dzień dobry, bez jednego pytania,

> każdy klient dostaje -naście procent upustu. Pierwszi mogliby

> podnieść cenę auta o te kilkaset zł, a drudzy - po prostu

> zaktualizować cennik obniżając ceny aut i nie trąbić wokół o

> specjalnych upustach - ale to wszystko kwestia indywidualnej

> strategii.

no w koncu musisz utrzymywac ludzi z marketinguzlosnik.gif

> Wszystkiemu winny jest klient, bo zamiast brać co stoi to zawraca

> głowę.

ale wredny SOBzlosnik.gif

Napisano

> Dobrze powiedziane - dokładnie w takiej sytuacji teraz jestem. A

> najwięcej zamieszania zrobił Ceed, który mi się najbardziej z

> tych trzech podoba, a który jest autem jak na razie wirtualnym.

> Zresztą Lacetti odpada, bo sponsor wyraźnie powiedział, że na

> Lacettiego kasy nie da.

> Najbardziej wkurza mnie że nie można zobaczyć jak faktycznie wygląda

> wykonanie CDX'a (już nawet nie musiałby być kombi)

> Dzisiaj jade do Peugeota oglądnąć 307 w kombi i może Focusa oglądnę.

Wykończenie CDX jest takie samo jak SX. Dodatkowo masztylko podłokietnikz z tyłu. Za dodatkową opłatą możesz kupić pakiet skórzany. IMHO w Polsce kupująć Lacettiego (ale w dieslu) nie opłaca się dopłacać do CDX. Zwłaszcza że kombi ma klimatronika w wersji SX w standardzie. Fakt, plastiki w moim SX zaczynają już trzeszczeć. Przejadę się 2k i każę w serwisie coś z tym zrobić. Nie zgodzę się jednak z tym że ich jakość jest niższa niż w Nubirze - jest dokładnie taka sama. Z tym że Nubira jest cała czarna co ładniej wygląda niż połączenie szarego (przypominającego ten z Espero) z czarnym. Nie zgodzę się też że wykończenie w Astrach dużo lepsze. Fakt, lepsze jest, ale nie usprawiedliwia różnicy w cenie. Kiedy kupowałem Cheviego pooglądałem sobie Astry, szczytem bezczelności i robienia klienta w konia była dla mnie III (fakt, ładnie w środku wykończona), trzydrzwiowa, klima poduchy, dawali rower i bagażnik za free, metalik,coś tam jeszcze było z silnikiem...1,3!!!! za 72k!!!!!!!!

Napisano

> ..ach byl problem z Audi chyba w 2004-5. Zamowin bylo 2x tyle co Audi

> Australia dostawalo - ludzie sie wpierniczyli i zaczeli uwowy -

> w koncu tak sie przerazi ze postradaja rynej ze w ciagu 3

> miesiecy wszelkie zaleglosci nadrobili - i juz nie bylo czekania

a problemy z Honda, jak pol roku temu interesowalem sie Accordem, to okres oczekiwania byl nawet do 6 miesiecy, info od dealera bylo takie, iz fabryka w JP nie wyrabia. Dodatkowo znalazlem info, ze fabryki Hondy nie wyrabiaja z zamowieniami i to nie tylko w PL, choc bardziej chodzilo tu juz o nowe Civiki. Wczoraj rozmawialem z delarem Hondy i sprawa sie lekko popawila, choc nadal sa problemy. Tak sobie mysle, czy to jest tylko blef dealerow (mowie o Accordzie), czy problemy sa tylko z PL (EU) czy moze i z innymi krajami skoro sa tylko dwie fabryki robiace Accordy.

Kolejna sprawa jest to co pisze Daniel, iz czesto zalezy to takze od importera, jak podchodzi do sprawy sprowadzania aut i tak dla przykladu, importer Hondy w PL, nie robil zapasow Accordow na caly kraj, jedynie delarzy mogli wczesniej (z wyprzedzeiem np pol rocznym)rezerwowac auta indywidualnie, z czego wynikal fakt, iz biedny dealer w malym miasteczku mial jedno auto na 2 tyg, natomiast bogatszy mial ich kilkanascie na placu.

Odmienna strategie mial Nissan (i chyba Toyota hmm.gif), kilka wersji, kilka kolor, kilka silnikow, klient sobie wybiera konfiguracje z okreslonej puli aut i o ile auto jest na placu u importera (badz innego dealera) to dokonuja zamowienia i odbior standardowo w ciagu 2 tyg ok.gif.

> 6 miesiecy na pewne modele Audi - - do czego zmierzam ze

> a.rynek weryfikuje takie zachowania

Nie zawsze, widze to takze po mojej firmie, ktore nie chce produkowac na zapas lub rozbudowywac linni produkcyjnych, ktore moga przestac sie sprzedawac.

> b.jak sie chce to da sie nadrobic

Tak, ale jakim kosztem a co wazniejsze ponoszac jakie ryzyko. Zreszta jedni ida na ilosc inni ciesza sie tym co maja a stawiaja na jakosc, co zreszta potrafia sprytnie wykozystac (" U nas promocje ? Po co ? Widzi pan ile sie czeka, jak pan szuka promocji to prosze isc do konkurencji" grinser006.gif)

> o cholera to jak moj dealer ma wszystkie kombinacje to co mam cala

> cene placic?

Ma bo nowe auta w normalnych krajach sie lepiej sprzedaja, wiec i dealer ponosi mniejsze ryzyko ze zamrozi na dlugo pieniadze, bo auto sie nie sprzeda, dziala tu takze efekt skali.

Napisano

> a problemy z Honda, jak pol roku temu interesowalem sie Accordem, to

> okres oczekiwania byl nawet do 6 miesiecy,

rozumiem ze mowa o Euroidea.gif - ale u mnie takich problemow nie ylo. Pelno ich stoi - sadze ze nawet jest ich za duzo - bo jest koniec roku finansowego i dealer -zy sie wyzbywaja czego moga a wszyscy kupuja bo zostalo 10 dnicfaniaczek.gif

info od dealera bylo

> takie, iz fabryka w JP nie wyrabia. Dodatkowo znalazlem info, ze

> fabryki Hondy nie wyrabiaja z zamowieniami i to nie tylko w PL,

> choc bardziej chodzilo tu juz o nowe Civiki.

musi byc raczej lokalny problem bo od tego roku Civic zamiast z J przylazi z Thailandidea.gif - z tym ze nie wiem czy TH buduje LHD -wiec stad moze byc problemidea.gif bo z RHD nie mazlosnik.gif

Wczoraj rozmawialem

> z delarem Hondy i sprawa sie lekko popawila, choc nadal sa

> problemy. Tak sobie mysle, czy to jest tylko blef dealerow

> (mowie o Accordzie), czy problemy sa tylko z PL (EU) czy moze i

> z innymi krajami skoro sa tylko dwie fabryki robiace Accordy.

zalezy ktorezlosnik.gif Euro taksmirk.gif

IMHO stylisycznie 8 gen jestlove.gif z tym ze pewnie EU jej nie dostaniehmm.gif

800px-Auto_Show_064.jpg

> Kolejna sprawa jest to co pisze Daniel, iz czesto zalezy to takze od

> importera, jak podchodzi do sprawy sprowadzania aut i tak dla

> przykladu, importer Hondy w PL, nie robil zapasow Accordow na

> caly kraj, jedynie delarzy mogli wczesniej (z wyprzedzeiem np

> pol rocznym)rezerwowac auta indywidualnie, z czego wynikal fakt,

> iz biedny dealer w malym miasteczku mial jedno auto na 2 tyg,

> natomiast bogatszy mial ich kilkanascie na placu.

> Odmienna strategie mial Nissan (i chyba Toyota ), kilka wersji,

> kilka kolor, kilka silnikow, klient sobie wybiera konfiguracje z

> okreslonej puli aut i o ile auto jest na placu u importera (badz

> innego dealera) to dokonuja zamowienia i odbior standardowo w

> ciagu 2 tyg .

no doba ale ile masz dodatkow do accord ze strategia jest tak odmiennahmm.gif?

z drugiej strony IMHO manie 2 aut na stanie to wskazowka ze PL nie jest na liscie priorytetowej wg Honda HQhmm.gif ... bo ile Accord moze sie sprzedac w PL a ile gdzie indziejhmm.gif?

> Nie zawsze, widze to takze po mojej firmie, ktore nie chce produkowac

> na zapas lub rozbudowywac linni produkcyjnych, ktore moga

> przestac sie sprzedawac.

..bo a noz klient wykryje bladzlosnik.gif i podniesie rabathahaha.gif*

> Tak, ale jakim kosztem a co wazniejsze ponoszac jakie ryzyko. Zreszta

> jedni ida na ilosc inni ciesza sie tym co maja a stawiaja na

> jakosc, co zreszta potrafia sprytnie wykozystac (" U nas

> promocje ? Po co ? Widzi pan ile sie czeka, jak pan szuka

> promocji to prosze isc do konkurencji" )

> Ma bo nowe auta w normalnych krajach sie lepiej sprzedaja, wiec i

> dealer ponosi mniejsze ryzyko ze zamrozi na dlugo pieniadze, bo

> auto sie nie sprzeda, dziala tu takze efekt skali.

oczywiscie ale efekt skali IMHO ma tez zastsowanie w sprzedazy - tak jak wyzej - marka nie straci jak klient np w PL poczeka 6 miesiecy ale klient w powiedzmy kraju gdzie accord jest na 4 mejscu sprzedazy sie wq.. jesli mu przyjdzie tyle czekac - sa priorytety i sa priorytetyzlosnik.gif ...

* PDUssmirk.gif

Napisano

> Ja bym się zastanawiał nad tym Lacetti. Cena jest atrakcyjna, a

> plastiki śmierdzą krótko - zawsze tak zresztą jest w nowym

I tu mozna się pomylić. Pamiętam Nexię znajomego która śmierdziałą 3 lata (może jestem zbyt wrażliwy ale po dłuższej jeździe szczypały oczy zlosnik.gif

Nubira nie śmierdziała nic.

Dodam, że odróżniam ZAPACH nowego auta od smrodu dziwnych plastików.

Napisano

miałem odwrotne odczucie, w aveo były dziwne plastiki a w lacetti o niebo lepiej ok.gif

Napisano

> I teraz moje spostrzeżenie: kupić auto nowe w wersji jaką się chce

> jest równie trudno jak kupić używkę w dobrym stanie - kilka

> miesięcy czekania

A coś Ty myślał, że wejdziesz do salonu i akurat będzie takie auto jak sobie wymażyłeś grinser006.gif.

Czasami się zdarza, ale przy obecnych możliwościach konfiguracji wyposażenia, coraz mniej prawdopodobne.

Niestety jak kupowałem w zeszłym roku swoją Fieste, to też czekałem od końca maja do 11 września. Nie mieli takiej wypaśnej wersji w całej Polsce palacz.gif

I faktycznie, jak się czeka na zamówiony samochód kilka miesięcy, to czas płynie baaardzo woooolno. Najdłuższe 3 miesiące w moim życiu biglaugh.gif

Z drugiej strony samochód prosto z fabryki trafia w Twoje ręce a nie kisi się na placu przez kilka miesięcy waytogo.gif.

Napisano

> Wiesz, jakoś nie trafiłem na tą informację. Sądziłem że jeśli jest

> już oficjalny cennik, z listą wyposażenia opcjonalnego, reklama

> idzie na całego, to autko jest już na salonach.

> Tylko kombi mnie interesuje.

Wiele osob juz pozamawialo po prostu, a po drugie fajnie znac cennik wczesniej.

Napisano

> Zysk będzie w postaci wyrazów wdzięczności od centrali za wykonanie

> planu sprzedaży na przykład.

Po kosztach lub z minimalnym zarobkiem oplaca sie sprzedac drogie auto. Zaden normalny sprzedawca nie sprzeda po kosztach auta dla indywidualnego klienta.

Na małych autach z zasady mało sie zarabia, a sprzedac auto za 100 000 zl z zarob kiem 1000zl to tez trzeba byc chorym.

Sa oczywiscie salony, ktore do auta na ktorym wyjsciowo zarabia sie 2000zl potrafia dokladac alarmy,czujniki, haki i inne. Nie istnieja one dlugo....

W całkiem wielu polskich salonach

> sprzedaż aut sama w sobie jest niedochodowa - i gdyby dealer

> mógł liczyć wyłącznie na zyski z tej działalności i nic więcej,

> to dawno zwinąłby interes.

> Targować się oczywiście można - a nawet trzeba. Tyle, że zależnie

> od sytuacji można mieć lepszą bądź gorszą sytuację wyjściową do

> negocjacji.

> Niektóre marki podają np. cenę auta bez przeglądu zerowego i potem za

> ten przegląd kasują klienta osobno. Są też marki, gdzie od ceny

> z cennika automatycznie i na dzień dobry, bez jednego pytania,

> każdy klient dostaje -naście procent upustu. Pierwszi mogliby

> podnieść cenę auta o te kilkaset zł, a drudzy - po prostu

> zaktualizować cennik obniżając ceny aut i nie trąbić wokół o

> specjalnych upustach - ale to wszystko kwestia indywidualnej

> strategii.

> Wszystkiemu winny jest klient, bo zamiast brać co stoi to zawraca

> głowę.

Napisano

[...]a sprzedac auto za 100

> 000 zl z zarob kiem 1000zl to tez trzeba byc chorym. [...]

a niby dlaczegoniewiem.gif? Zakladajac ze obrot masz duzy to wiele dealerow TAK robipalacz.gif... Popatrz na tanie linie lotnicze - przyklad analogowy - kiedys placilem za bilet $1.5 k teraz ten sam bilet kosztuje $250, ba w EU jest jeszcze taniej - wiec nie widze mowiac szczerze w czym problemniewiem.gif.

Zrobmy prosta kalkulacjepalacz.gif

Jesli masz 10 klientow w salonie x i 1 klienta w salonie y

Teraz Salon X

Zarobek na aucie 1k czegos x 10 = 10k

Salon Y -

Zarobek na aucie powiedzmy 5k czegos , a wiec 1x5k= 5k , w porownaniu do salonu X jestes 5k w d.e270747800-sex.gif nie liczac utraconego business z napraw service czy innych dupereliidea.gif...

Napisano

> [...]a sprzedac auto za 100

> a niby dlaczego? Zakladajac ze obrot masz duzy to wiele dealerow TAK

> robi... Popatrz na tanie linie lotnicze - przyklad analogowy -

> kiedys placilem za bilet $1.5 k teraz ten sam bilet kosztuje

> $250, ba w EU jest jeszcze taniej - wiec nie widze mowiac

> szczerze w czym problem.

> Zrobmy prosta kalkulacje

> Jesli masz 10 klientow w salonie x i 1 klienta w salonie y

> Teraz Salon X

> Zarobek na aucie 1k czegos x 10 = 10k

> Salon Y -

> Zarobek na aucie powiedzmy 5k czegos , a wiec 1x5k= 5k , w porownaniu

> do salonu X jestes 5k w d.e nie liczac utraconego business z

> napraw service czy innych dupereli...

I to jest bardzo częste błędne rozumowanie niestety. Z marży odchodzi czesto dużo $. Importerzy wymyślajączęsto różne promocje, alarmy, czujniki, nawigacje itp. a zalozenie tego na serwisie niestety kosztuje, elektrykowi trzeba zaplacic.

Najtaniej sprzedaja salony, ktore maja najgorsza sprzedaz...

Napisano

> I to jest bardzo częste błędne rozumowanie niestety.

Nie moge sie z tym zgodzichmm.gif -... chociaz byc moze w PL warunkach jest inaczejniewiem.gif. Co miesiac dealer wypelnia quota - yep sprzedam w tym miesiacu powiedzmy 100. Kazdy sprzedane auto extra - nawet za $500 zysku to BONUSpalacz.gif (byc moze w PL gardza marza $500 ale nie moj dealerzlosnik.gif).

Wiec mowiac szczerze nie widze problemu. HQ zadowolana bo Quota na wykonany - jest podzial w zyskach, kazde sprzedane auto to extra bonus, wiekszy zysk z service, czesci etc etc. ...

Z marży odchodzi

> czesto dużo $. Importerzy wymyślajączęsto różne promocje,

> alarmy, czujniki, nawigacje itp. a zalozenie tego na serwisie

> niestety kosztuje, elektrykowi trzeba zaplacic.

Oczywiscie nikt nie twierdzi ze niehmm.gif z tm ze patrz punkt 1szy ... Powiem jasno - jesli kupujesz ktorys tam auto u tego samego dealera to wrecz ddzieli sie z toba info jakie masmirk.gif - i dalej na tym zarabia...., jak np dealerom oplaca sie oferowac extra 3 lata/100 k km gwarancjihmm.gif? Przeciez to kosztujepalacz.gif . Ale oplaca sie, trick jest taki ze np moje 200 k km/6 lat jest takie ze po 3 latach musze chodzic do tego dealera gdzie kupilem auto....

> Najtaniej sprzedaja salony, ktore maja najgorsza sprzedaz...

... wrecz przeciwnie.... ale jak mowie byc moze PL specyfika jest inna... Salon ktory sprzedaje najwiecej jest wstanie spuscic najwiecej ale nie ma reguly ...

Napisano

Ale oplaca sie,

> trick jest taki ze np moje 200 k km/6 lat jest takie ze po 3

> latach musze chodzic do tego dealera gdzie kupilem auto....

> ... wrecz przeciwnie.... ale jak mowie byc moze PL specyfika jest

> inna... Salon ktory sprzedaje najwiecej jest wstanie spuscic

> najwiecej ale nie ma reguly ...

a to ciekawe co piszesz hmm.gif, czyli kolejne 3 lata gwary daje ci dealer a nie producent samochodu wink.gif

Zaraz pewnie bedą pisać o aucie z USB sprzedawanym w PL skromny.gif

Napisano

> Ale oplaca sie,

> a to ciekawe co piszesz , czyli kolejne 3 lata gwary daje ci dealer

> a nie producent samochodu

i tak i nie - ok. wezmy moje auto - standard przez TMC Oz to 3 lata 100 k km, ale w zasadzie 10 min targowania i zawsze konczysz z 200 kkm/6 lat. Gwarancja jest przez TMC - z tym ze warunkiem jest ze - jesli chcesz utrzymac po 3 latach to kazdy service musi byc u dealera xzlosnik.gif - wiec IMHO - to jest w polowie jasne kto za to placi...

Najlepsza rzecza jest ze kazdy service po 3 latach ma stala cenepalacz.gif - nie zaleznie co jest zrobione - w moim przypadku $175 - czyli de facto -przy duzej robocie mniej niz polowa tego co normalnie bys zaplaciczlosnik.gif

> Zaraz pewnie bedą pisać o aucie z USB sprzedawanym w PL

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.