Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Koło masowe kontra moc/moment

Featured Replies

Napisano

I znów mam pytanko. wink.gif

Po pierwsze czy ciężar koła masowego wpływa na wartość mocy, momentu maksymalnego?

Po drugie mamy lżejsze koło - auto osiąga maksymalną moc przy wysokich obrotach.

Czy jeśli założymy cięższe koło, to przesuniemy maksymalną moc

w niższe obroty, czy również stracimy sporo mocy?

A może ma to wpływ TYLKO na moment obrotowy?

Napisano

> I znów mam pytanko.

> Po pierwsze czy ciężar koła masowego wpływa na wartość mocy, momentu

> maksymalnego?

IMO nie

Napisano

> I znów mam pytanko.

> Po pierwsze czy ciężar koła masowego wpływa na wartość mocy, momentu

> maksymalnego?

> Po drugie mamy lżejsze koło - auto osiąga maksymalną moc przy

> wysokich obrotach.

> Czy jeśli założymy cięższe koło, to przesuniemy maksymalną moc

> w niższe obroty, czy również stracimy sporo mocy?

> A może ma to wpływ TYLKO na moment obrotowy?

nie ma. Nie ma nawet wpływu na osiągi silnika jako takiego bo ... nie wplywa na proces spalania w cylindrach, jedynie na straty i zalicza się do przeniesienia napędu. Co robi różnicę w przypadku dużego koła masowego to zdolność auta do wkręcania się na obroty - po prostu silnik musi pokonać większą bezwładność takiegoż koła aby się zakręcić, ale też odda bezwładność to koło silnikowi jak będzie zwalniał z wysokich obrotów - wtedy dłużej to potrwa. Innymi słowy - koło zamachowe jest po to, aby czterocylindrowy silnik , który na jeden obrót wału ma 1 suw pracy, nie telepotał się jak dzika świnia i żeby blondynka stwierdziła, ze to on łagodnie chodzi jak pszczółka. Zobacz ekstremalny przyklad - F1 - gdzie silniki słychać jak wchodzą przez sekundę o kilka tysięcy obrotów , wręcz momentalnie, tam pomimo wielu cylindrow, jednak jest cały układ korbowy bardzo lekki , m.in. przez lekkie koło zamachowe, ale też obroty jałowe taki silnik ma na poziomie 3krpm, gdyby mu dać taki zamach jak w osobówce, to by miał 1000 rpm wolnych, ale przy pierwszej próbie zakręcenia do 15.000 rpm by się to koło upier....

Napisano
  • Autor

Ok... A co w przypadku malucha?

Pewien człowiek powiedział mi, że im lżejsze koło tym moc maksymalna osiągana jest przy wyższych obrotach.

Wniosek z tego, że maluchowskie koło należy stoczyć,

ale tylko do pewnej granicy...

A co kiedy mam silnik i uważam, że osiąga moc za wysoko

- mawiamy, że auto ustawione jest wyścigowo* i chce aby ciągnął przy niższych obrotach?

Oczywiście mogę założyć krótką skrzynię,

albo podnieść wolne obroty na jakieś 2000,

ale pierwsze rozwiązanie drogie drugie półśrodek...

EDIT:

* ponoć to właśnie wina zbyt lekkiego koła zamachowego.

Napisano

> Ok... A co w przypadku malucha?

Kaszlak seryjnie ma ciezkie kolo zeby zrownowazyc telepanie dwoch tlokow. Co ciekawe fabryka sama w miare produkcji odchudzala kolo np. FL ma sporo lzejsze niz pierwsze kaszle.

Na obroty mocy max kolo nie wplywa. Ulatwia tylko wkrecanie sie na obroty waytogo.gif

Napisano

> Kaszlak seryjnie ma ciezkie kolo zeby zrownowazyc telepanie dwoch

> tlokow. Co ciekawe fabryka sama w miare produkcji odchudzala

> kolo np. FL ma sporo lzejsze niz pierwsze kaszle.

> Na obroty mocy max kolo nie wplywa. Ulatwia tylko wkrecanie sie na

> obroty

wiec mozna powiedziec ze zmienia "przebieg momentu na kołach" - a wiec to co interesuje kierowcy

to tak jak z masa auta - mocy tyle samo , ale jak auto ciezsze wolniej przyspiesza

dobrze rozumuje?

Napisano

Pośrednio ma duży wpływ. Im większe i cięższe koło, tym trudniej "rozkręcić" silnik, ale zachowuje on większy moment obrotowy. "Rasując" silnik i przestawiając w nim zakres użytecznej mocy w górne granice obrotów, trzeba "odchudzić" i świetnie wyważyć koło zam.

Problem w tym, że po takim zabiegu silnik w dolnych "partiach" robi się strasznie mułowaty.

Napisano

Na podstawie wiedzy wydaje się, że masy elementów obrotowych nie maja wpływu na moc i moment obrotowy. I z tym sie zgadzam. Jednak chyba ta wiedza jest niepełna, bo pomiary (na kołach) jednego z tunerów z z22se.co.uk pokazują jednoznacznie, że w tym silniku usuniecie wałków wyważających i zmiana koła na lekkie oddały dodatkowe 10KM i nieco momentu obrotowego.

Jeśli ktoś chciałby wejść w szczegóły to trzeba szukać przyklejonych wątków użytkownika "Vocky".

Pozdrawiam.

Napisano

> Na podstawie wiedzy wydaje się, że masy elementów obrotowych nie maja

> wpływu na moc i moment obrotowy. I z tym sie zgadzam. Jednak

> chyba ta wiedza jest niepełna, bo pomiary (na kołach) jednego z

> tunerów z z22se.co.uk pokazują jednoznacznie, że w tym silniku

> usuniecie wałków wyważających i zmiana koła na lekkie oddały

> dodatkowe 10KM i nieco momentu obrotowego.

> Jeśli ktoś chciałby wejść w szczegóły to trzeba szukać przyklejonych

> wątków użytkownika "Vocky".

> Pozdrawiam.

A opisął koleś metodykę pomiaru?

Może te 10 koników jest w granicy błędu hamowni?

Napisano

> Pośrednio ma duży wpływ. Im większe i cięższe koło, tym trudniej

> "rozkręcić" silnik, ale zachowuje on większy moment obrotowy.

> "Rasując" silnik i przestawiając w nim zakres użytecznej mocy w

> górne granice obrotów, trzeba "odchudzić" i świetnie wyważyć

> koło zam.

> Problem w tym, że po takim zabiegu silnik w dolnych "partiach" robi

> się strasznie mułowaty.

bezedura zlosnik.gif

mam u siebie kolo stoczone z ok 6kg na 4kg (dokladnie nie pamietam pierwotnej wagi ale obecne wazy 4,05kg) i praca silnika "poprawila sie" ok.gif auto elastyczniejsze, lepiej sie zbiera przy nizszych obrotach, szybciej reaguje na pedal gazu ok.gif

pozdr.

Napisano

> bezedura

Jasne że bezedura. Silnik z lżejszym kołem lepiej się wkręca, ale też szybciej schodzi z obrotów i pracuje mniej płynnie.

Swoją drogą różnice w masie tego koła i przy jego średnicy, a możliwe do osiągnięcia poprzez jego obróbkę są dla silnika pomijalne i stanowią efekt "placebo" biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> bezedura

> mam u siebie kolo stoczone z ok 6kg na 4kg (dokladnie nie pamietam

> pierwotnej wagi ale obecne wazy 4,05kg) i praca silnika

> "poprawila sie" auto elastyczniejsze, lepiej sie zbiera przy

> nizszych obrotach, szybciej reaguje na pedal gazu

Dobra, ale wyobraź sobie koło stoczone z 7 kilogramów do 2...

Moje auto na starcie praktycznie nie istnieje...

> pozdr.

Napisano

> bezedura

Nie miałem do czynienia z przeróbkami samego tylko koła zamachowego.

Zjeżdżaliśmy z masą koła o 3/4, ale w celu rozwinięcia prędkości obrotowej do 9000rpm, przy zupełnie innych ustawieniach rozrządu i zasilania, oraz zastosowaniu oddzielnych kanałów dolotowych na każdy cylinder, czyli wykorzystaniu do maximum efektu doładowania dynamicznego w silniku wolnossącym. Za tym wszystkim szło jeszcze "odchudzenie" tłoków i wiele innych przeróbek. Z silnika 150KM przy 6000rpm uzyskaliśmy ponad 240 przy ok 8800rpm. Ale faktycznie silnik "budził" się i dostawał "kopa" dopiero powyżej 5000rpm.

Napisano

> Dobra, ale wyobraź sobie koło stoczone z 7 kilogramów do 2...

rozleci sie przy wiekszej predkosci obrotowej?

Napisano

> Jasne że bezedura. Silnik z lżejszym kołem lepiej się wkręca, ale też

> szybciej schodzi z obrotów i pracuje mniej płynnie.

> Swoją drogą różnice w masie tego koła i przy jego średnicy, a możliwe

> do osiągnięcia poprzez jego obróbkę są dla silnika pomijalne i

> stanowią efekt "placebo"

no nie mow ze te zdjete 2 kg to jest malo, to ponad 33% jego pierwotnej wagi zlosnik.gif

pozdr.

Napisano

> Nie miałem do czynienia z przeróbkami samego tylko koła zamachowego.

> Zjeżdżaliśmy z masą koła o 3/4, ale w celu rozwinięcia prędkości

> obrotowej do 9000rpm, przy zupełnie innych ustawieniach rozrządu

> i zasilania, oraz zastosowaniu oddzielnych kanałów dolotowych na

> każdy cylinder, czyli wykorzystaniu do maximum efektu

> doładowania dynamicznego w silniku wolnossącym. Za tym wszystkim

> szło jeszcze "odchudzenie" tłoków i wiele innych przeróbek. Z

> silnika 150KM przy 6000rpm uzyskaliśmy ponad 240 przy ok

> 8800rpm. Ale faktycznie silnik "budził" się i dostawał "kopa"

> dopiero powyżej 5000rpm.

no moj silnik z pewnoscia nie jest taki hardcorowy jak ten ktory opisujesz, ale seria tez nie jest grinser006.gif "prawidlowo" jedzie pomiedzy 4000 a 8000obr/min ok.gif po zamontowaniu lzejszego kola lepiej mi sie jedzi w trybie kapelusz mode tj. krecac do 3000obr/min, a i przy wysokich silnikowi jest lzej ok.gif

pozdr.

Napisano

> Dobra, ale wyobraź sobie koło stoczone z 7 kilogramów do 2...

> Moje auto na starcie praktycznie nie istnieje...

> > pozdr.

pytanie jaka wartosc musialyby miec wolne obroty zeby wogle uznac je za obroty biglaugh.gif

pozdr.

Napisano

> no nie mow ze te zdjete 2 kg to jest malo, to ponad 33% jego

> pierwotnej wagi

Mało nie mało, biorąc pod uwagę moment silnika, mase jego elementów wirujących, sprzęgło i skrzynię biegów, koła i całą resztę którą ten silnik musi napędzić - wstępnie stawiam na brak zauważalnych efektów takiej modyfikacji koła zamachowego.

Napisano

> Mało nie mało, biorąc pod uwagę moment silnika, mase jego elementów

> wirujących, sprzęgło i skrzynię biegów, koła i całą resztę którą

> ten silnik musi napędzić - wstępnie stawiam na brak zauważalnych

> efektów takiej modyfikacji koła zamachowego.

wiele rzeczy zmienialem w swoim aucie, co do kilku mialem mieszane uczucia - czy cos odczuwam czy tez nie zlosnik.gif ale po zmianie kola roznica byla tak odczuwalna ze nie sposob mowic tu o placebo ok.gif

pozdr.

Napisano

> no moj silnik z pewnoscia nie jest taki hardcorowy jak ten ktory

> opisujesz,

No nie porównuj się do wyczynówki wink.gif

Napisano

> No nie porównuj się do wyczynówki

no gdziez bym smial grinser006.gif

pozdr.

Napisano

> A opisął koleś metodykę pomiaru?

> Może te 10 koników jest w granicy błędu hamowni?

Też o tym myślałem. Sama charakterystyka metody pomiarowej hamowni może powodować błąd polegający na tym, że szybsze wkręcanie się na obroty przekłada się na wynik pomiaru. Jednak nie znam się na hamowniach i nie wiem jaką dokładnie metodą dokonywany jest pomiar?

Z drugiej strony każda wirująca masa zabiera nieco energii przy rozpędzaniu. Co do tego nie ma wątpliwości. Jeśli w silniku o mocy 150KM zyskujemy mniej niż 10% to wydaje się to prawdopodobne. Tak jak przy sprężarkach, które te kilka, kilkanaście procent zabierają. Szczegóły m.in. w tym wątku:

http://www.z22se.co.uk/forum/viewtopic.php?t=5927

Pozdrawiam.

Napisano

> Z drugiej strony każda wirująca masa zabiera nieco energii przy

> rozpędzaniu.

No właśnie - w przypadkach o których rozmawiamy należy brać pod uwagę cały układ napędowy samochodu, czyli oprócz silnika też sprzęgło, skrzynie, dyfer, półosie, tarcze hamulcowe i same koła które stanowią chyba najwiekszą mase wirującą w samochodzie.

Napisano

> I znów mam pytanko.

> Po pierwsze czy ciężar koła masowego wpływa na wartość mocy, momentu

> maksymalnego?

> Po drugie mamy lżejsze koło - auto osiąga maksymalną moc przy

> wysokich obrotach.

> Czy jeśli założymy cięższe koło, to przesuniemy maksymalną moc

> w niższe obroty, czy również stracimy sporo mocy?

> A może ma to wpływ TYLKO na moment obrotowy?

Wielkość koła nie wpływa ani na moc, ani na moment. Tylko zależnie od sposobu pomiaru mocy/momentu i od sposobu wykorzystania silnika może mieć dodatni lub ujemny wpływ. Większe koło trudniej rozkręcić więc spowolni się przyspieszanie. Ale takie koło wyrównuje pracę silnika, więc będzie on pracował spokojniej i z wyraźnie większą kulturą , mniejsze będą drgania i pulsacje momentu obrotowego. Do dostojnej limuzyny, do jazdy w trasie, po autostradzie, do jazdy w terenie - tu przyda się większe koło zamachowe. Do auta sportowego, do rozpędzania przez biegi, do ostrej jazdy miejskiej - przyda się lżejsze koło.

Pomiary mocy z lżejszym kołem wychodzą lepsze tylko na hamowniach inercyjnych, gdzie pomiar polega na rozpędzaniu silnika. Na hamowniach obciążeniowych, gdzie prędkość silnika jest stała różnic nie ma lub są ciut w odwrotną stronę.

Napisano

> Mało nie mało, biorąc pod uwagę moment silnika, mase jego elementów

> wirujących, sprzęgło i skrzynię biegów, koła i całą resztę którą

> ten silnik musi napędzić - wstępnie stawiam na brak zauważalnych

> efektów takiej modyfikacji koła zamachowego.

Możnaby się pokusić o oszacowanie, o ile % zmniejszy się moment bezwładności zredukowany na wał silnika (czy tam wałek sprzęgłowy skrzyni), jeżeli masa koła zamachowego zmniejszy się o 30 %. Przy czym zdjęcie 30 % masy przy osi nie jest równoważne zdjęciu 30 % masy przy krawędzi koła zamachowego. Może jutro popołudniu policzę.

Jedno jest pewne: zdjęcie masy z koła zamachowego, czy odchudzenie czegokolwiek, nie wpływa ani na moc, ani na moment. To tak, jakby mieć w domu bojler na wodę 50 l z grzałką 2 kW i zmieniając bojler na mniejszy twierdzić, że moc grzałki się zwiększyła.

Przypomne jeszcze wzór na moment obrotowy M=J*Epsilon, z którego wynika, że masowy moment bezwłdnoiści wpływa jedynie na wartość przyspieszenia kątowego - moment dostarczany przez silnik jest stały i zależy od konstrukcji i spalania w silniku

Napisano

o dobry temat, u mnie na czasie zlosnik.gif

2.0 DOHC fiatowski jak niektórzy wiedzą nalezy do silników który ładnie ciągnie z dołu ale nie lubi się kręcić za wysoko. W połączeniu z małą masą mojego pojazdu (ok 900kg) lekkim tyłem (pusty) i np śliską drogą jest to mieszanka dosc wybuchowa ponieważ nawet przy nieznacznym dodaniu gazu na śliskim zakręcie potrafi mi ten silnik wywinąc numer, co jest fajne ale nie zawsze wskazane i generalnie myślałem nad tym żeby wsadzić lżejszy zamach co spowoduje że silnik będzie troche gorzej kręcił samym dołem a za to lepiej się rozkręcał przez co auto powinno być chyba łatwiejsze w opanowaniu. Dodam ze ten silnik w tej budzie jest tak elastyczny że rusza normalnie z trójki bez szarpania... icon_rolleyes.gif

Napisano

> co spowoduje że silnik będzie troche gorzej

> kręcił samym dołem a za to lepiej się rozkręcał przez co auto

> powinno być chyba łatwiejsze w opanowaniu.

Nie będzie się lepiej wkręcał. Ten silnik ma średnicę tłoka jak 1.8 i wydłużony skok tłoka. I dlatego słabo się wkręca.

Napisano

> o dobry temat, u mnie na czasie

> 2.0 DOHC fiatowski jak niektórzy wiedzą nalezy do silników który

> ładnie ciągnie z dołu ale nie lubi się kręcić za wysoko. W

> połączeniu z małą masą mojego pojazdu (ok 900kg) lekkim tyłem

> (pusty) i np śliską drogą jest to mieszanka dosc wybuchowa

> ponieważ nawet przy nieznacznym dodaniu gazu na śliskim zakręcie

> potrafi mi ten silnik wywinąc numer, co jest fajne ale nie

> zawsze wskazane i generalnie myślałem nad tym żeby wsadzić

> lżejszy zamach co spowoduje że silnik będzie troche gorzej

> kręcił samym dołem a za to lepiej się rozkręcał przez co auto

> powinno być chyba łatwiejsze w opanowaniu. Dodam ze ten silnik w

> tej budzie jest tak elastyczny że rusza normalnie z trójki bez

> szarpania...

lżjesze koło nie spowoduje zmniejszenia ani zwiekszenie w żadnym zakresie obrotów jeśli obroty te będą stałe

natomiast przy zmianach predkosci obrotowej lżejsze koło będzie zabierać mniej mocy na rozkręcenie się , czyli na wyjściu z silnika mocy będzie nieco wiecej.

niemozliwe jest żeby przy lżejszym kole silnik się wkręcał słabiej na dowolnych obrotach.

pozdr

Napisano

> Na obroty mocy max kolo nie wplywa. Ulatwia tylko wkrecanie sie na

> obroty

Dokładnie tak jest. Miałem w maluchu odchudzone koło zamachowe i największa różnica była na jedynce i dwójce. Silnik o wiele szybciej wchodził na obroty i przez to przyspieszenie było sporo lepsze. Ale na pewno moc i moment obr. były bez zmian, jedynie zmalał moment bezwładności samego silnika.

W samochodach czterocylindrowych pole manewru jest na pewno sporo mniejsze, bo i koło zamachowe nie jest tak mocno przewymiarowane jak w maluchu.

P.S. Po mocnym odchudzeniu koła zamachowego są problemy ze stabilną pracą silnika na biegu jałowym. U mnie w maluchu musiało być lekko ponad 1000, bo jak nie to potrafił zgasnąć. No i przy ruszaniu trzeba było trzymać wyższe obroty, bo jak nie, to skubnął i zgasnął.

Napisano

> wiec mozna powiedziec ze zmienia "przebieg momentu na kołach" - a

> wiec to co interesuje kierowcy

> to tak jak z masa auta - mocy tyle samo , ale jak auto ciezsze

> wolniej przyspiesza

> dobrze rozumuje?

tak, dobrze rozumiesz, właśnie to napisałem w poście powyżej, koło to już przeniesienie momentu/mocy z silnika na koła, jeśli pytanie było o moc moment silnika, to nie ma prawa ono zmienić tych wartości, moc na kołach - jak najbardziej, poprzez mniejsze straty.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.