Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nowa moda wsrod kierowcow... Czyli sposob na parkowanie...

Featured Replies

Napisano
  • Autor

> Może i tak, ale jak mam dziennie zadzwonić 1 raz razy 20 dni to już

> jest 6 zł.... Oddasz mi?

> Po za tym jaką masz gwarancję, że facet odbierze tel. o 1 w nocy???

> Ja jechałem ostatnio z dzieckiem które miało zapalenie krtani o 12 w

> nocy bo się dusiło do szpitala i co ??? Miałbym czekać 10-15

> minut jak on odbierze (dobudzi się) , ubierze, zejdzie, odpali,

> wyparkuje.

> Puknij się

dokladnie o czyms takim myslalem piszac pierwszy post, ktory zapoczatkowal cala dyskusje.

Pojedynczy przypadek da sie przezyc. Ale sa sytuacje, gdzie czlowieka szlag trafia gdy musi poczekac nawet tylko 10min.

Kilka dni temu bylem swiatkiem innej ale bardzo podobnej sytuacji.

Staoje sobie w kolejce na poczcie. W pewnym momencie na poczte wchodzi kpieta i glosno pyta:

- czy czerwony ford zaparkowany przed pocztą należy do kogoś z państwa?

- tak - odpowiada jakis na oko 30 paro letni wymuskany koles, ktory doslownie 5 sekund wczesniej podszedl do okienka pocztowego bo byla jego kolej.

- to prosze go przestawic bo zaparkowal pan tak, ze nie moge wycjechac

- dobrze juz ide. Prosze niech pani da mi pol minutki, nadam tylko list i juz wychodze - odparl grzecznie

Kobieta wyszla a co zrobil gosciu? Wyjal z torby sterte listow i najspokojniej w swiecie zaczal zalatwiac swoje sprawy. Popatrzylem na zegarek. Minuta, dwie, trzy, piec...

Po 5 minutach jakby nic nie spieszac sie odszedl od okienka...

Chamstwo i buractwo... Niby 5 minut to nie jest duzo, ale jak czekasz na kogos to dluzy sie niemilosiernie, a koles mogl odejsc od okienka, odstawic autko i wrocic. Nie sadze, zeby ktos problemy robil gdyby po powrocie znowu podszedl do okienka

Napisano

> Puknij się

A w czym widzisz problem ?

Przydaje sie wtedy gasnica - oczywiscie metalowa zlosnik.gif "pukasz" nia wtedy w szybke, przepychasz auto i wyjezdzasz swoim.

Testowane idea.gif

M.

P.S.

Osobiscie codziennie wielokrotnie robie cos niezgodnie z przepisami - ale wyznaje zasade nie wpier****nia sie w zycie innych ludzi - jak i nie pozwalam na cos takiego wobec mnie zlosnik.gif

Napisano

Tak czytam i czytam ...

Owszem zdarza mi sie tak zostawiać auto pod pracą ale zastawiam wtedy kogoś ze swoich kolegów którzy sa bardziej wyrozumiali niż niektórzy z Was.

Najbardziej dziwi mnie postawa" nie obchodzi mnie ja nie zamnierzam sie spóżnic do pracy i musze wyjechać natychmiast, ale wezwe policje i poczekam te półgodziny niech dostanie mandat "

Ludzie skąd w Was tyle złości ???

Trzeba być wyrozumiałym dla świata.

Może jutro Ty ugrzężniesz niezależnie od niczego i nikogo w gigantycznym korku i dojedziesz na najważniejsze spotkanie swojego życia na styk i bedziesz zmuszony zostawić auto z nr telefonu ???

I co wtedy ????

Albo czasem sie czyta posty czekałem na kuriera/listonosza/dostawce pizzy pół godziny dłuzej niż powinienem bo sie tłumaczył ze nie miał gdzie zaparkować, "a co mnie to obchodzi???" .

Żeby nie było nie pochwalam utrudniania życia innym i staram sie nawet jesli kogos zastawie to tak żeby mógł do mnei zadzwonić , przepchnąć auto, schodze zobaczyc czy cos sie nie zwolniło itp ale ludzie trzeba być troche wyrozumiałym wystarczająco ciężkie jest życie żeby sobie dokładac jeszcze nawajem...

Napisano

> wystarczająco ciężkie

> jest życie żeby sobie dokładac jeszcze nawajem...

No wlasnie dlatego ja nie zamierzam sobie jeszcze tego zycia utrudniac przez czyjes wygodnictwo no.gifsick.gif

M.

Napisano

> Akceptacja czegoś takiego (zapale fajek i poczekam)

-no, a jak ktos nie pali?? czas sie dluzy jeszcze bardziej.

STOP cfaniakom i leniuchom

Napisano

> Może i tak, ale jak mam dziennie zadzwonić 1 raz razy 20 dni to już

> jest 6 zł.... Oddasz mi?

Kup sobie tak-taka i zastawiaj innych. Jak będą dzwonić to będziesz miał minuty gratis.

> Po za tym jaką masz gwarancję, że facet odbierze tel. o 1 w nocy???

Zadzwoń i się przekonaj.

> Ja jechałem ostatnio z dzieckiem które miało zapalenie krtani o 12 w

> nocy bo się dusiło do szpitala i co ??? Miałbym czekać 10-15

> minut jak on odbierze (dobudzi się) , ubierze, zejdzie, odpali,

> wyparkuje.

Ale nikt Cię wtedy nie zastawił, prawda? Więc nie rozmawiamy o faktach tylko teoretyzujemy. A to nie ze mną.

> Puknij się

mlot.gifhehe.gif

Napisano

> Tak czytam i czytam ...

> Owszem zdarza mi sie tak zostawiać auto pod pracą ale zastawiam wtedy

> kogoś ze swoich kolegów którzy sa bardziej wyrozumiali niż

> niektórzy z Was.

> Najbardziej dziwi mnie postawa" nie obchodzi mnie ja nie zamnierzam

> sie spóżnic do pracy i musze wyjechać natychmiast, ale wezwe

> policje i poczekam te półgodziny niech dostanie mandat "

> Ludzie skąd w Was tyle złości ???

> Trzeba być wyrozumiałym dla świata.

> Może jutro Ty ugrzężniesz niezależnie od niczego i nikogo w

> gigantycznym korku i dojedziesz na najważniejsze spotkanie

> swojego życia na styk i bedziesz zmuszony zostawić auto z nr

> telefonu ???

> I co wtedy ????

> Albo czasem sie czyta posty czekałem na kuriera/listonosza/dostawce

> pizzy pół godziny dłuzej niż powinienem bo sie tłumaczył ze nie

> miał gdzie zaparkować, "a co mnie to obchodzi???" .

> Żeby nie było nie pochwalam utrudniania życia innym i staram sie

> nawet jesli kogos zastawie to tak żeby mógł do mnei zadzwonić ,

> przepchnąć auto, schodze zobaczyc czy cos sie nie zwolniło itp

> ale ludzie trzeba być troche wyrozumiałym wystarczająco ciężkie

> jest życie żeby sobie dokładac jeszcze nawajem...

Właśnie to miałem na myśli. Ale tu niektórzy dyszą żądzą zemsty za to że ktoś im zastawił auto. Teraz wiadomo skąd u nas tyle agresji na drogach.

frown.gif

Napisano

> Ale nikt Cię wtedy nie zastawił, prawda? Więc nie rozmawiamy o

> faktach tylko teoretyzujemy. A to nie ze mną.

To Ty teoretyzujesz? Kolega miał sytuacje z życia wziętą,a nie teoretyczną. Nie znasz prawa Murphy'ego?

Napisano

> Właśnie to miałem na myśli. Ale tu niektórzy dyszą żądzą zemsty za to

> że ktoś im zastawił auto. Teraz wiadomo skąd u nas tyle agresji

> na drogach.

No teraz to Ty teoretyzujesz.

A masz jakiś dowód, ze to Ci przeciwni zastawianiu są agresywni, a Ci zastawiający nie? Wg. mnie ktoś leniwy i chamski na parkingu, bedzie taki sam na drodze.

Napisano

Masz 100% racji i nikt nie ma prawa zastawiać Ci auta i zmuszać do dzwonienia etc. Argumenty tych ludzi są bez sensu. Nie mam miejsca do parkowania to jadę dalej, nawet jak się spóźnię, będę szedł dodatkowe 200 metrów etc.

Nie wiem jak można używać argumentu odnośnie złośliwości etc. A jak nazwać debila który zastawi mi auto? Dlaczego ja mam się spóźniać tam gdzie się wybieram, tylko dlatego, że on mnie zastawił żeby samemu się nie spóźnić? Dajcie spokój, bo przez takich zastawiaczy brakuje kultury i rozsądku na drodze.

Na miejscach dla inwalidy też stajecie i wpier..lacie kartę za szybę "zadzwoń proszę" ? Żałosne !!!!! no.gif

Napisano

> No teraz to Ty teoretyzujesz.

> A masz jakiś dowód, ze to Ci przeciwni zastawianiu są agresywni, a Ci

> zastawiający nie? Wg. mnie ktoś leniwy i chamski na parkingu,

> bedzie taki sam na drodze.

Nie... Nie są agresywni ani złośliwi:

Quote:

No właśnie, przy okazji - jakie mogą być konsekwencje spuszczenia komuś powietrza z kół? Po prostu mam kaprys zrobić kolesiowi kuku i ponieść tego czynu konsekwencje . Co on mi może?


Quote:

Zapałka wepchnięta w wentyl to już zniszczenie mienia ?


Quote:

Załóż sobie bramę rozwieraną na zewnątrz i rozwieraj "z gestem"...


Quote:

Jak jeździłem CC które było wcześniej ze wszystkich stron załatwione przez moją starszą, to trącałem czasem takiego denata stojącego w bramie


Quote:

Podczas jazdy - jak najbardziej, przy parkowaniu - zero wyrozumiałości dla wygodnickich d...., którym się nie chce ruszyć parę metrów.


Quote:

Mi normalnie robi się słabo, nogi uginają i ratując się przed
pad.gif
łapię się ... lusterka


Quote:

ja tam sie nie pierdykam z takimi co mi auto przyblokuja nie mam czasu i kasy na glupoty

jak jestem z kolegami to je przestawiamy recznie (bez roznicy co to za auto) jak jestem sam i smigam roboczym autem przestawiam je po prostu samochodem

juz sie pare osob nauczylo jak nalezy parkowac


Quote:

kiedys taki mnie zastawil. Zeby wejsc do autka musialem sie przeciskac bokiem i nit na tylnej kieszeni dzinsow lekko zarysowal tamto autko.


Quote:

hmm...a swoją drogą jak miałbym już się prez takiego pajaca spóźnić do pracy to wezwałbym policję czy inne służby i poczekałbym żeby zobaczyć mine gościa jak dostanie mandat...


Quote:

> Poszedłem na

> sąsiednią ulicę, odpaliłem swoją ciężarówkę i wytargałem

> pacjenta na siłę na środek jezdni.

Bardzo prawidłowo.

Zazdroszczę Ci ciężarówki.


Quote:

Przydaje sie wtedy gasnica - oczywiscie metalowa "pukasz" nia wtedy w szybke, przepychasz auto i wyjezdzasz swoim.

Testowane


Napisano

> Na miejscach dla inwalidy też stajecie i wpier..lacie kartę za szybę

> "zadzwoń proszę" ? Żałosne !!!!!

Nie zostawiaja kartki zlosnik.gif

Obrazek z dzis: bylem w pewnym urzedzie - ostatni dzien skladania jakis tam wnioskow - parking zapchany. Jeszcze jakies tam miejsce znalazlem, zrobilem kserowki w budzie obok i ide zlozyc papiery. Podjechal gminny bus "przewoz niepelnosrawnych" i oczywiscie nie mial gdzie stanac - na jego miejscu (oznaczonym koperta i tabliczka) oczywiscie ktos zaparkowal - i to uprzedzajac - nie jakas wypas fura, a śmieć za 300zl no.gif (wlascicieli tych pierwszych rozumiem - "świat nalezy do nich" itp zlosnik.gif ) ... A kierowca busa byl taki porzadny, ze z trzy razy musialem mu tlumaczyc, ze ma dojechac do mojego tylnego zderzaka i zostawic auto. Strasznie sie przejmowal jak ja wyjade !!! (a to akurat nie bylo problemem - jeepem wyjechalem pozniej do przodu przez kraweznik zlosnik.gif )

M.

Napisano

> Masz 100% racji i nikt nie ma prawa zastawiać Ci auta i zmuszać do

> dzwonienia etc. Argumenty tych ludzi są bez sensu. Nie mam

> miejsca do parkowania to jadę dalej, nawet jak się spóźnię, będę

> szedł dodatkowe 200 metrów etc.

waytogo.gif

u mnie pod biurem też gość MLem tak stawał - i nie był to kurier ani dostawca pizzy

gość zostawiał autko na 4-6h crazy.gif

a jakoś 99% innych petentów biura, mogło przejechać dalej i poszukać miejsca na ulicy

Napisano

No dobra, masz racje grinser006.gif

Ale.

Gdzie masz dowód, ze Ci którzy zastawiaja auta innych są tacy super fajni.

Ja nie zastawiam nikogo i wymagam od innych aby tego nie czynili, ale na drodze staram sie byc uprzejmy i bezpieczny.

Zreszta sa rózne sytuacje w życiu, nie mozna wszystkich wrzucać do jednego worka. Na moim osiedlu brakuje miejsc parkingowych i gdyby mnie zastawił sąsiad z przeprosinami i nr tel. pewnie nic by sie nie stało, ale gorzej gdy cos takiego sie dzieje na miescie.

Napisano

> No dobra, masz racje

> Ale.

> Gdzie masz dowód, ze Ci którzy zastawiaja auta innych są tacy super

> fajni.

Nigdzie. Są niefajni bo zastawiają. Ja tego wcale nie pochwalam.

> Ja nie zastawiam nikogo i wymagam od innych aby tego nie czynili, ale

> na drodze staram sie byc uprzejmy i bezpieczny.

Ja też nie zastawiam. Ale od nikogo nic nie wymagam. Najlepiej jest wymagać tylko od siebie.

> Zreszta sa rózne sytuacje w życiu, nie mozna wszystkich wrzucać do

> jednego worka. Na moim osiedlu brakuje miejsc parkingowych i

> gdyby mnie zastawił sąsiad z przeprosinami i nr tel. pewnie nic

> by sie nie stało, ale gorzej gdy cos takiego sie dzieje na

> miescie.

Właśnie o to mi chodziło. Nie uważam że zastawianie jest ok, ale agresja zastawianych czasem jest gorsza od samego zastawiania.

Ja na drodze chyba wolałbym spotkać któregoś z tych zastawiających, niż któregoś z cytowanych przeze mnie wyżej sfrustrowanych "nauczycieli".

smile.gif20.GIF

Napisano

> Ja na drodze chyba wolałbym spotkać któregoś z tych zastawiających,

> niż któregoś z cytowanych przeze mnie wyżej sfrustrowanych

> "nauczycieli".

1.

Idziesz na spacer wieczorową porą. Ulica pusta jak okiem sięgnąć. Chodnik szeroki - z 10 m.

Z naprzeciwka idzie jakiś koleś, przechodząc obok trąca Cię w łokieć...

2.

Idziesz na mecz. Tłok jak cholera. Mecz wygrali nasi!

Stoisz grzecznie w tunelu do wyjścia i czekasz na swoją lubą, bo jej się właśnie zachciało siusiu i poszła do toalety.

Tłum przewala się koło Ciebie, co chwilkę ktoś Cię trąca...

Widzisz różnicę w sytuacji?

Napisano

> 1.

> Idziesz na spacer wieczorową porą. Ulica pusta jak okiem sięgnąć.

> Chodnik szeroki - z 10 m.

> Z naprzeciwka idzie jakiś koleś, przechodząc obok trąca Cię w

> łokieć...

> 2.

> Idziesz na mecz. Tłok jak cholera. Mecz wygrali nasi!

> Stoisz grzecznie w tunelu do wyjścia i czekasz na swoją lubą, bo jej

> się właśnie zachciało siusiu i poszła do toalety.

> Tłum przewala się koło Ciebie, co chwilkę ktoś Cię trąca...

> Widzisz różnicę w sytuacji?

Widzę. Ale nie widzę związku.

Natomiast agresywna reakcja w obu przypadkach nie ma sensu.W punkcie drugim jest to walka z wiatrakami, w punkcie pierwszym można trafić na większego cwaniaka od siebie.

Niektórzy zachowują się tak, jakby chcieli się zemścić za każde z tych potrąceń.

Napisano

> Widzę. Ale nie widzę związku.

Jak ktoś Ci napluje w twarz, to go przepraszasz?

Nieco się różnimy.

Ja należe do tych, którzy uważają, że nie przystoi pluć komuś w ślipia.

Napisano

> Jak ktoś Ci napluje w twarz, to go przepraszasz?

Pewnie mówi, że mu desz pada....

Napisano

> Jak ktoś Ci napluje w twarz, to go przepraszasz?

> Nieco się różnimy.

> Ja należe do tych, którzy uważają, że nie przystoi pluć komuś w

> ślipia.

Raaaany, co to ma wspólnego z zastawianiem samochodu?

Przecież człowiek zastawiający inne auto chyba nie ma gdzie zaparkować - nie robi tego na złość Tobie, nawet Cię nie zna. Poza tym nie zostawiałby kartki.

Złośliwość deklarują tu właśnie ci zastawieni.

Ta dyskusja dawno już odbiegła od tematu. Proponuję ją w tym miejscu zakończyć w pokoju. Każdy ma swoje poglądy i argumenty i chyba nie przekonamy siebie nawzajem. A nie chciałbym żebyśmy zeszli do poziomu który zaczął prezentować kolega TWENTIS.

Pozdrawiam,

20.GIF

Napisano

>. A nie chciałbym żebyśmy zeszli

> do poziomu który zaczął prezentować kolega TWENTIS.

Po pierwsze nie jesteśmy kolegami.

Po drugie martwi mnie, że nawet takiego nie zrozumiałeś grinser006.gifgrinser006.gifgrinser006.gifgrinser006.gif

Ale po Twoich postach widać, że nie umiesz użyć racjonalnych argumentów i odpowiedzieć wprost na zarzut.... (miłośnik PIS-u?)

Może nie pisz już tu....

Bo po co czytać takie bzdury.....

A jako lekcję może kiedyś taka osoba zastawi Ci samochód z karteczką i wtedy dopiero zrozumiesz....

Ale ty wtedy zostawisz samochód i pojedziesz taxi, żeby nie przeszkadzać temu miłemu panu co zablokował Ci autko nie??? icon_rolleyes.gificon_rolleyes.gificon_rolleyes.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.