Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nowa moda wsrod kierowcow... Czyli sposob na parkowanie...

Featured Replies

Napisano

Ostatnio zwrocilem uwage na dziwne zachowanie rozpasanych warszawskich (choc moze i w innych miastach jest tak samo) kierowcow.

Mianowicie na na ciasniejszych parkingach nie robia sobie nic z innych samochodow i po chamsku je zastawiaja, zostawiajac za szyba swojego autka numer telefonu. I jak chcesz sobie wyjechac to zadzwon - wtedy panisko przyjdzie i raczy odstawic autko.

Czy ci ludzie naprawde nie mysla??? A co jezeli ktos bardzo sie spieszy albo nie ma akurat ze soba komorki? Jak podchodze do autka to chce normalnie odjechac a nie wydzwaniac do jakiegos debila, zeby raczyl mnie odblokowac.

I tak sobie mysle, czy gdyby mnie to spotkalo i zamiast do takiego kierowcy zadzwonilbym do SM i poprosil o odholowanie delikwenta to SM by to zrobila?

Napisano

> Ostatnio zwrocilem uwage na dziwne zachowanie rozpasanych

> warszawskich (choc moze i w innych miastach jest tak samo)

> kierowcow.

> Mianowicie na na ciasniejszych parkingach nie robia sobie nic z

> innych samochodow i po chamsku je zastawiaja, zostawiajac za

> szyba swojego autka numer telefonu. I jak chcesz sobie wyjechac

> to zadzwon - wtedy panisko przyjdzie i raczy odstawic autko.

> Czy ci ludzie naprawde nie mysla??? A co jezeli ktos bardzo sie

> spieszy albo nie ma akurat ze soba komorki? Jak podchodze do

> autka to chce normalnie odjechac a nie wydzwaniac do jakiegos

> debila, zeby raczyl mnie odblokowac.

> I tak sobie mysle, czy gdyby mnie to spotkalo i zamiast do takiego

> kierowcy zadzwonilbym do SM i poprosil o odholowanie delikwenta

> to SM by to zrobila?

Niby z jednego punktu widzenia to chamstwo ale... Kiedys będąć w Rzymie w podobny sposób rodowity Rzymianin zastawił inny pojazd. Na kartce podał nr telefonu i informację, że jesteśmy w knajpce za rogiem. Po pewnym czasie przybył właściciel i spokojnie, bez nerwów dokonano odpowiednich roszad przestawiając samochód i tamten pojechał w swoją stronę. Nikt na nikogo nie krzyczał, nie denerwował się, nie klął. Ot - jakby inny świat to był prównując z niektórymi polskimi scenkami.

Żeby rozwiać ewentualne wątpliwości: nie pochwalam zastawiania. I nie zastawiam innych, chyba ze siedze w samochodzie czekając na pasażera (a i to wyjątkowo bo wole normalnie zaparkować). Ale ciekawe jest to, że porównując obydwie sytuacje to analogiczne zastawienie w niektórych krajach nie jest widziane raczej jako chamstwo a podejście obydwu stron jest normalne i ludzkie. Interesujące...? hmm.gif

Napisano

SM nic nie zrobi, jesli zaparkowane auto nie zagraża bezppieczeństwu

Napisano

Też to zauważyłem.

Samochody nie tylko z warszawskimi numerami. Najczęsciej firmówki z kratkami. hmm.gif

Póki co nikt mnie nie zastawił.

Zastanawiałem się czy wtedy do takiego typa nie zadzwonić i nie powiedzieć, panie, właśnie jakieś gnojki panu powietrze spuszczają z opon. wink.gif

Napisano
  • Autor

z jednej strony ok. Przynajmniej napisal gdzie jakby co go szukac.

Ale stajesz pod biurowcem czy centrum handlowym. Nie masz przy sobie komorki albo wyczerpala sie bateria... I szukaj wiatru w polu...

Pozostaje liczyc, ze kierowca tylko na chwile wyskoczyl ale z tego co widze u mnie pod biurem to sa tacy, ktorzy potrafia tak autko na 8h zostawic sciana.gif

Owszem nie jest to sytuacja bez wyjscia ale mozna sie wkurzyc...

Napisano

> Zastanawiałem się czy wtedy do takiego typa nie zadzwonić i nie

> powiedzieć, panie, właśnie jakieś gnojki panu powietrze

> spuszczają z opon.

No właśnie, przy okazji - jakie mogą być konsekwencje spuszczenia komuś powietrza z kół? Po prostu mam kaprys zrobić kolesiowi kuku i ponieść tego czynu konsekwencje hehe.gif. Co on mi może?

Napisano

> No właśnie, przy okazji - jakie mogą być konsekwencje spuszczenia

> komuś powietrza z kół? Po prostu mam kaprys zrobić kolesiowi

> kuku i ponieść tego czynu konsekwencje . Co on mi może?

Buźkę obić.

Napisano

> No właśnie, przy okazji - jakie mogą być konsekwencje spuszczenia

> komuś powietrza z kół? Po prostu mam kaprys zrobić kolesiowi

> kuku i ponieść tego czynu konsekwencje . Co on mi może?

on może chcieć sprawdzić co mu grozi jak nakopie Ci pupy rotfl.gif

może też będzie chcieć ponieść konsekwencje spineyes.gifrotfl.gif

Napisano
  • Autor

> No właśnie, przy okazji - jakie mogą być konsekwencje spuszczenia

> komuś powietrza z kół? Po prostu mam kaprys zrobić kolesiowi

> kuku i ponieść tego czynu konsekwencje . Co on mi może?

zniszczenie mienia

edit:

USTAWA

z dnia 6 czerwca 1997 r.

Kodeks karny

Art. 288.

§ 1. Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku,

podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności

do roku.

§ 3. Karze określonej w § 1 podlega także ten, kto przerywa lub uszkadza kabel

podmorski albo narusza przepisy obowiązujące przy zakładaniu lub naprawie

takiego kabla.

§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Napisano

> zniszczenie mienia

Zapałka wepchnięta w wentyl to już zniszczenie mienia ? hmm.gif

Napisano

> on może chcieć sprawdzić co mu grozi jak nakopie Ci pupy

> może też będzie chcieć ponieść konsekwencje

Jak mi nakopie to konsekwencje poniesie, nawet powszechnie wiadomo jakie. Ja się pytam poważnie - spuszczam kolesiowi powietrze z kół, mówie że to ja oraz za to i za to zlosnik.gif. Kolo dzwoni na Policje albo SM i co?

Napisano

> Jak mi nakopie to konsekwencje poniesie, nawet powszechnie wiadomo

> jakie. Ja się pytam poważnie - spuszczam kolesiowi powietrze z

> kół, mówie że to ja oraz za to i za to . Kolo dzwoni na Policje

> albo SM i co?

I dalej stoisz, bo typ nie odjedzie. wink.gif

Napisano

> Zapałka wepchnięta w wentyl to już zniszczenie mienia ?

Ale ja mu to całkiem profesjonalnie zrobie spacjalnym wykrętakiem do wentyli samochodowych biglaugh.gif. Nic nie zniszcze.

Napisano

już to przerabiałem i nie było numeru tel:

dzwonisz na policję, a nie SM, zgłaszacz zastawienie prawidłowo zaparkowanego auta - jest to wykroczenie z Kodeksu Drogowego po kilkunastu minutach zjawia sie policja wzywa lawetę, kierowca płaci 600 zł za usugę + mandat 200-300 zł i juz z chamstwa wyleczony jest na zawsze. Pod moim blokiem po tej akcji już nikt nie zastawia zlosnik.gif

Napisano

> Jak mi nakopie to konsekwencje poniesie, nawet powszechnie wiadomo

> jakie. Ja się pytam poważnie - spuszczam kolesiowi powietrze z

> kół, mówie że to ja oraz za to i za to . Kolo dzwoni na Policje

> albo SM i co?

Chyba panowie zaproponują taką koszukę z przydługimi rękawami grinser006.gif

Napisano

Swego czasu tak parkowałem pod mieszkaniem służbowym w Krakowie, nie było innej opcji. Zostawiłem kartkę z numerem komórki, facet rano przedzwonił, wstałem odstawiłem samochód facet pojechał do pracy i nie było problemu(no może po za tym, że nie przewidziałem, że facet jedzie do pracy na 6 rano i obudził mnie po 5 rano).

Czasami nie ma innej opcji, zdarzało mi się, że mnie ktoś w taki sposób zastawił, dzwonię, zapalam fajkę i czekam.

Nie zastawiam karetki pogotowia ani sam nie jeżdżę karetką pogotowia, więc jak poczekam 5 minut to nikomu się krzywda niestanie.

Są miejsca gdzie naprawdę trudno znaleźć miejsce do parkowania, podobnie jak w przypadku jazdy samochodem tak i w przypadku parkowania BĄDŹMY BARDZIEJ WYROZUMIALI DLA INNYCH TO I ONI BĘDĄ DLA NAS WYROZUMIALI.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Czasami nie ma innej opcji, zdarzało mi się, że mnie ktoś w taki

> sposób zastawił, dzwonię, zapalam fajkę i czekam.

Świetna postawa - gratuluje zdrowego spojrzenia na świat smile.gif

Generalnie Chill-out smile.gif Po włosku smile.gif

> BĄDŹMY BARDZIEJ WYROZUMIALI DLA INNYCH TO I ONI BĘDĄ DLA NAS WYROZUMIALI.

Podpisuje się wszystkimi kończynami

Napisano

> SM nic nie zrobi, jesli zaparkowane auto nie zagraża bezppieczeństwu

Ale policja zrobi...

Napisano
Jeśli klienta nie byłoby przy samochodzie , to spokojnie zadzwoniłbym po SM .
Napisano

> SM nic nie zrobi, jesli zaparkowane auto nie zagraża bezppieczeństwu

We Wrocławiu zrobi, przetestowane. "Zastawiacz" został odwieziony lawetą biglaugh.gif

Napisano

> SM nic nie zrobi, jesli zaparkowane auto nie zagraża bezppieczeństwu

Obawiam się, że nie masz racji...

Dla Ciebie i dla pozostałych Kolegów przepisy określające precyzyjnie kto i w jakich sytuacjach może usunąć auto z drogi lub dla odmiany je tam unieruchomić:

Quote:

Art. 130a.
1. Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku:

1)
pozostawienia pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch
lub w inny sposób zagraża

bezpieczeństwu;

2) nieokazania przez kierującego dokumentu stwierdzającego zawarcie umowy obowiązkowego

ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub stwierdzającego opłacenie składki

tego ubezpieczenia;

3) przekroczenia wymiarów, dopuszczalnej masy całkowitej lub nacisku osi określonych w przepisach

ruchu drogowego.

2. Pojazd może być usunięty z drogi na koszt właściciela, jeżeli nie ma możliwości zabezpieczenia go

w inny sposób, w przypadku gdy:

1) kierowała nim osoba:

a) znajdująca się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego

podobnie do alkoholu,

b) nieposiadająca przy sobie dokumentów uprawniających do kierowania lub używania pojazdu;

2) jego stan techniczny zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, powoduje uszkodzenie drogi albo

narusza wymagania ochrony środowiska.

3. Pojazd może być przemieszczony lub usunięty z drogi, jeżeli utrudnia prowadzenie akcji

ratowniczej.

4. Decyzję o przemieszczeniu lub usunięciu pojazdu z drogi podejmuje:

1) policjant - w sytuacjach, o których mowa w ust. 1-3;

2)
strażnik gminny (miejski) - w sytuacji, o której mowa w ust. 1 pkt 1;

3) osoba dowodząca akcją ratowniczą - w sytuacji, o której mowa w ust. 3.

5. (utracił moc).

6. Usunięty pojazd umieszcza się na wyznaczonym przez starostę parkingu strzeżonym do czasu

uiszczenia opłaty za jego usunięcie i parkowanie. Wysokość opłat ustala rada powiatu.

7. Wydanie pojazdu następuje po okazaniu dowodu uiszczenia opłaty, o której mowa w ust. 6.

8. Pojazd może być unieruchomiony przez zastosowanie urządzenia do blokowania kół w przypadku

pozostawienia go w miejscu, gdzie jest to zabronione, lecz nieutrudniającego ruchu lub niezagrażającego

bezpieczeństwu.

9. Pojazd unieruchamia Policja lub straż gminna (miejska).

10. Pojazd usunięty w trybie określonym w ust. 1 lub 2 i nieodebrany przez uprawnioną osobę w

terminie 6 miesięcy od dnia usunięcia uznaje się za porzucony z zamiarem wyzbycia się. Pojazd ten

przechodzi na rzecz Skarbu Państwa z mocy ustawy.

11. Minister właściwy do spraw wewnętrznych, kierując się zasadą zagwarantowania ochrony prawa

własności oraz potrzebą zapewnienia porządku na drogach publicznych i bezpieczeństwa ruchu

drogowego, określi, w drodze rozporządzenia:

1) tryb oraz warunki współdziałania z Policją i innymi podmiotami uprawnionymi do podejmowania

decyzji o usunięciu pojazdu jednostek usuwających pojazdy lub prowadzących strzeżone parkingi, o

których mowa w ust. 6;

2) tryb i warunki wydawania pojazdu z parkingu;

3) tryb postępowania w zakresie przejęcia pojazdu na rzecz Skarbu Państwa.


I jeszcze odniesienie do omawianej sytuacji:

Quote:

Art.49.2. Zabrania się postoju:

1) w miejscu utrudniającym wjazd lub wyjazd, w szczególności do i z bramy, garażu, parkingu lub wnęki

postojowej;

2) w miejscu utrudniającym dostęp do innego prawidłowo zaparkowanego pojazdu lub wyjazd tego

pojazdu;


Napisano

> Są miejsca gdzie naprawdę trudno znaleźć miejsce do parkowania,

> podobnie jak w przypadku jazdy samochodem tak i w przypadku

> parkowania BĄDŹMY BARDZIEJ WYROZUMIALI DLA INNYCH TO I ONI BĘDĄ

> DLA NAS WYROZUMIALI.

> Pozdrawiam BAS

Zgadzam się, jest ciasno i będzie jeszcze ciaśniej, ale jak widze jak czasem niektóre pipy parkują bezmyślnie, jednym autem zajmując miejsce dla dwóch, a geniusze potrafią zająć i trzy to mi ręce opadają...

Inny przykład. Mieszkam w domu jednorodzinnym w sąsiedztwie osiedlowego marketu. Bramę wjazdową na posesję mam zastawianą regularnie. Tak jak czasem jestem w stanie zrozumieć w dni kiedy naprawdę jest kocioł, przed świętami, długimi weekendami, bywa tak że nie ma miejsca na parkingu. Niestety często jest tak że parking jest prawie pusty, a w bramie u mnie i u sąsiada stoją auta...

Nie wiem jak to jest, ale ja parkując rozejrzę się i zaparkuję tak żeby innemu nie utrudnić wyjazdu, a jak się da to tak żeby jeszcze jedno auto się zmieściło.

Napisano

> Ostatnio zwrocilem uwage na dziwne zachowanie rozpasanych

> warszawskich (choc moze i w innych miastach jest tak samo)

> kierowcow.

> Mianowicie na na ciasniejszych parkingach nie robia sobie nic z

> innych samochodow i po chamsku je zastawiaja,

Zdarza się,że gdy jedziemy na zakupy a na parkingu komplet,przystaję obok innych aut, zostaję w aucie i spokojnie czekam aż ktoś przyjdzie i zwolni miejsce.

Napisano

U mnie jak by tak ktos zastawil, to w 10 min policja auto zholuje biglaugh.gif

Oni lubia wystawiac mandaty oslabiony.gif

Napisano

> Zdarza się,że gdy jedziemy na zakupy a na parkingu komplet,przystaję

> obok innych aut, zostaję w aucie i spokojnie czekam aż ktoś

> przyjdzie i zwolni miejsce.

To jest w sumie zdecydowanie inna sytuacja waytogo.gif Tez czesto tak robie na BP na 3Stawach (tubylcy wiedza jak zawalona potrafi byc ta stacja, po obu stronach spineyes.gif), jak ktos chce odjechac to problemu zadnego nie ma, bo siedze w samochodzie waytogo.gif

Napisano

jak ktos chce odjechac to problemu

> zadnego nie ma, bo siedze w samochodzie

Wolę poczekać w aucie,niż gonić z miasta,żeby przejechać 2m i jeszcze obsłuchać od kogoś rant.gif.

Napisano

> Inny przykład. Mieszkam w domu jednorodzinnym w sąsiedztwie

> osiedlowego marketu. Bramę wjazdową na posesję mam zastawianą

> regularnie.

Załóż sobie bramę rozwieraną na zewnątrz i rozwieraj "z gestem"... palacz.gif

Napisano

> Załóż sobie bramę rozwieraną na zewnątrz i rozwieraj "z gestem"...

Nie sprawdzi się, bo od jezdni do bramy jest parę metrów (błotnisty pas zieleni, chodnik, pas zieleni)

Jak jeździłem CC które było wcześniej ze wszystkich stron załatwione przez moją starszą, to trącałem czasem takiego denata stojącego w bramie zlosnik.gifgrinser006.gifhahaha.gifhehe.gif

Chamskie, wiem, ale czasem naprawdę nie trzeba było sie strać żeby zarysować takiego głąba próbując wjechac do bramy...

Napisano

> Swego czasu tak parkowałem pod mieszkaniem służbowym w Krakowie, nie

> było innej opcji.

Co to znaczy "nie było innej opcji"?

Że musiałem się przejść kawałek dalej od auta?

> Nie zastawiam karetki pogotowia ani sam nie jeżdżę karetką pogotowia,

> więc jak poczekam 5 minut to nikomu się krzywda niestanie.

A nie pomyślałeś, że ktoś się może spieszyć np. do pracy czy do kontrahenta, a przez Ciebie dostanie op...dol od szefa, ew. straci zlecenie?

Że o przysłowiowej rodzącej żonie nie wspomnę...

We wtorek "na sygnale" musiałem jechać z pracy, żeby zwieźć młodą do szpitala - myślisz, że tylko karetki ratują życie/zdrowie?

> Są miejsca gdzie naprawdę trudno znaleźć miejsce do parkowania,

Więc stawia się auto dalej i spacerkiem dociera do celu - skoro 5 minut czekania nie jest dla Ciebie problemem, to przez ten czas przejdziez z pół km.

> podobnie jak w przypadku jazdy samochodem tak i w przypadku

> parkowania BĄDŹMY BARDZIEJ WYROZUMIALI DLA INNYCH TO I ONI BĘDĄ

> DLA NAS WYROZUMIALI.

Bzdura! Podczas jazdy - jak najbardziej, przy parkowaniu - zero wyrozumiałości dla wygodnickich d...., którym się nie chce ruszyć parę metrów. no.gif

Napisano

jeden z parkingow w Istambule - dziala to tak, ze zostawiasz gosciowi co tego pilnuje kluczyki i on przeparkowuje auta w zaleznosci od tego kto che wyjechac

280624991-IMG_2373.JPG

a co do karteczek z numerem to lepiej jak zostawi niz jakby stanal i nie zostawil.

post-10101-14352492435977_thumb.jpg

Napisano

> jeden z parkingow w Istambule - dziala to tak, ze zostawiasz gosciowi

> co tego pilnuje kluczyki i on przeparkowuje auta w zaleznosci od

> tego kto che wyjechac...

ale to jest ciasny parking, takie to ja widzialem i we Wloszech i Grecji

Napisano

> Co to znaczy "nie było innej opcji"?

Znaczy tyle, że przerabiałem już tam parkowanie na stacji benzynowej.

> Że musiałem się przejść kawałek dalej od auta?

Fakt do stacji benzynowej mam właśnie 5 minut. Mogłem oczywiście zaparkować 3km dalej...

> A nie pomyślałeś, że ktoś się może spieszyć np. do pracy czy do

> kontrahenta, a przez Ciebie dostanie op...dol od szefa, ew.

> straci zlecenie?

Chcesz powiedzieć, że jadąc rano nie robisz sobie nawet 5 minut rezerwy na złe ustawienie świateł czy korek?

> Że o przysłowiowej rodzącej żonie nie wspomnę...

Kobiety rodzą od niepamiętnych czasów kiedy nie było samochodów i jakoś gatunek ludzki przetrwał.

> We wtorek "na sygnale" musiałem jechać z pracy, żeby zwieźć młodą do

> szpitala - myślisz, że tylko karetki ratują życie/zdrowie?

Zdaje się, że po to płacę zus.

> Więc stawia się auto dalej i spacerkiem dociera do celu - skoro 5

> minut czekania nie jest dla Ciebie problemem, to przez ten czas

> przejdziez z pół km.

Gdyby to była kwestia 5 minut to ok, ale:

1. to nie jest kwestia 5 minut,

2. zwykle do mieszkania służbowego wożę swoją pościel i inne.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Znaczy tyle, że przerabiałem już tam parkowanie na stacji benzynowej.

Nie odpowiedziałeś na pytanie.

> Fakt do stacji benzynowej mam właśnie 5 minut. Mogłem oczywiście

> zaparkować 3km dalej...

O! I to jest prawidłowa odpowiedź. ok.gif

> Chcesz powiedzieć, że jadąc rano nie robisz sobie nawet 5 minut

> rezerwy na złe ustawienie świateł czy korek?

A co to ma do rzeczy? niewiem.gif

Ktoś, komu sie nie chce przejść kawałek dalej i mnie zastawia, ma decydowac o moim wyjściu z domu? screwy.gif

> Kobiety rodzą od niepamiętnych czasów kiedy nie było samochodów i

> jakoś gatunek ludzki przetrwał.

Widzę, że brakuje argumentów.... icon_rolleyes.gif

> Zdaje się, że po to płacę zus.

Chyba nie spotkała Cię jeszcze taka sytuacja, skoro bezgranicznie wierzysz w ZUS i karetki...

> Gdyby to była kwestia 5 minut to ok, ale:

> 1. to nie jest kwestia 5 minut,

Widzisz, Tobie pasuej 5 minut, innemu 15, a jeszcze innemu 2 minuty. Dlaczego przez wtgodnictwo chcesz zabierać komuś jego czas? hmm.gif

> 2. zwykle do mieszkania służbowego wożę swoją pościel i inne.

Zastawiaszm kogoś, jak napisałes, zanosisz bambetle na górę i prawidłowo parkujesz auto - jakież to proste, nie? wink.gif

Napisano

tylko wiekszośc kierowcow tych samochodów na warszawskich blachcach to tania siła z poza stolicy, niestey oslabiony.gifno.gif

Napisano

Osobiście miałem taką sytuacje:

Na osiedlowym parkingu autka parkują na obu stronach drogi prostopadle. Ludzie zaczeli stawić na środku drogi auta zastawiając niektórym wyjazd.

Zadzwoniłem na police. Pojnformowałem ich o tym i poprosiłem o usunięciu lawetą aut, po czym Pan się zapytał czy to ja nie moge wyjechać czy ktoś obok.

Powiedziałem że to raczej mało ważny, gdyż ledwo co się zmieściłem, ale auto obok już tego nie zrobi

Odesłano mnie do nieba zlosnik.gif

Napisano

jakby mnie zastawił ktoś w ten sposób to bym spokojnie zadzwonił i już. miejsc nie ma, co poradzić? trzeba podejść spokojnie do sprawy spokojnie, chyba ze ktoś się spieszy to rozumiem, ale wychodzę z założenia, że ten ktoś zostawił autko na chwilę albo jest bardzo blisko i zrobi mi miejsce w ciągu paru minut zlosnik.gif

OT: we francji u wujka jak byłem ktoś go zahaczył na parkingu pod marketem to wujek znalazł za wycieraczką info, z numerem telefonu bo facetowi się spieszyło, a chciał być w porządku. później nie robił problemów, tak powinno być, do tego powinniśmy dążyć. ok.gif

Napisano

> OT: we francji u wujka jak byłem ktoś go zahaczył na parkingu pod

> marketem to wujek znalazł za wycieraczką info, z numerem

> telefonu bo facetowi się spieszyło, a chciał być w porządku.

> później nie robił problemów, tak powinno być, do tego powinniśmy

> dążyć.

Tu już wchodzimy na temat mentalności narodów zachodnioeuropejskich.

W Polsce za taką uczciwą postawę koleś by pewnie jeszcze po dupie dostał, bo ten przerysowany by se np migacz potłukł żeby z człowieka więcej wyciągnąć... Żenujące...

(Znam podobne przypadki)

Napisano

> jeden z parkingow w Istambule - dziala to tak, ze zostawiasz gosciowi

> co tego pilnuje kluczyki i on przeparkowuje auta w zaleznosci od

> tego kto che wyjechac

hehe tak samo działa gość pod polibudą pod wydziałem elektroniki palacz.gif

Napisano

> Nie odpowiedziałeś na pytanie.

????

> kawałek dalej

Zanim robię taki manewr, szukam miejsca w okolicy, ale po 10 minutach zwiedzania okolicznych uliczek ryzykuję obudzenie mnie przez kogoś, kto idzie na 6 rano do pracy.

> Widzę, że brakuje argumentów....

> Chyba nie spotkała Cię jeszcze taka sytuacja, skoro bezgranicznie

> wierzysz w ZUS i karetki...

Wybacz, ale rok temu trenowałem 2 karetki w domu, najpierw przyjeżdża normalna karetka(najbliższa) i dopiero oni decydują o wezwaniu eRki.

Trenowałem to w sytuacji zatrzymania krążenia w momencie jak panowie wbiegali do mnie na podwórko i muszę przyznać, że chłopaki są skuteczni, ale to temat na zupełnie inną dyskusję.

> Widzisz, Tobie pasuej 5 minut, innemu 15, a jeszcze innemu 2 minuty.

> Dlaczego przez wtgodnictwo chcesz zabierać komuś jego czas?

> Zastawiaszm kogoś, jak napisałes, zanosisz bambetle na górę i

> prawidłowo parkujesz auto - jakież to proste, nie?

Jasne mogłem zostawić samochód na terenie portu lotniczego Balice i do mieszkania jeździć autobusem/taxówką, albo jeszcze lepiej zostawić samochód w domu w Łodzi.

Pozdrawiam BAS

Napisano

A co w tym dziwnego. Miejsc do parkowania coraz mniej. Biurowce stawiają na najciaśnieszych działkach, nie myśląc o tym, że pracownicy nie mają gdzie stawiać samochodów. Parkingi firmowe z reguły zastawione są samochodami służbowymi. Norma, wyluzuj.

Napisano

> Jak podchodze do

> autka to chce normalnie odjechac a nie wydzwaniac do jakiegos

> debila, zeby raczyl mnie odblokowac.

Mi normalnie robi się słabo, nogi uginają i ratując się przed pad.gif łapię się ... lusterka blush.gif

Napisano

> Świetna postawa - gratuluje zdrowego spojrzenia na świat

> Generalnie Chill-out Po włosku

> Podpisuje się wszystkimi kończynami

No ale u nas w PL jest taka mentalnosc ,ze kazdy inny czlowiek to wrog i najlepiej ,zeby mu dokopac,spuscic powietrze,podrapac lakier...

Napisano

> No ale u nas w PL jest taka mentalnosc ,ze kazdy inny czlowiek to

> wrog i najlepiej ,zeby mu dokopac,spuscic powietrze,podrapac

> lakier...

Nie, "u na w Polsce" jest taka mentalność, że się szanuje czas innych i nie zabiera go komuś dla swojego wygodnictwa... 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Kodeks karny

> Art. 288.

> § 1. Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku,

> podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Zastawiony samochód jest niezdatny do użytku...

Napisano

> zniszczenie mienia

> edit:

> USTAWA

> z dnia 6 czerwca 1997 r.

> Kodeks karny

> Art. 288.

> § 1. Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku,

> podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

> § 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca

> podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia

> wolności

> do roku.

> § 3. Karze określonej w § 1 podlega także ten, kto przerywa lub

> uszkadza kabel

> podmorski albo narusza przepisy obowiązujące przy zakładaniu lub

> naprawie

> takiego kabla.

> § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na

> wniosek pokrzywdzonego.

Czyli to też się odnosi do zastawienia samochodu - bo nie można swoim odjechać.

Napisano

> Czyli to też się odnosi do zastawienia samochodu - bo nie można swoim

> odjechać.

jak SM zalozy blokade na kolo to trzeba zglaszac do prokuratury zeby.GIF

Napisano

> ale to jest ciasny parking, takie to ja widzialem i we Wloszech i

> Grecji

Pamiętając Włochy - tu ukłon dla Genewy zlosnik.gif - nasze parkingi naprawdę są luźne smile.gif

Tylko tam panuje inna zasada. Aut na ręcznym/biegu się nie zostawia. smirk.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.