Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

TDI

Featured Replies

Napisano

> Gorzej u osobników którzy poczytają to i tamto, a następnie stosują

> to w praktyce, z tym że nie doczytali wszystkiego, albo

> zapominają że teoria nie zawsze z praktyką idzie w parze.

Wyjątkiem jest zdawanie na PJ rotfl.gif Na egzaminie dokładnie wszystko jak w teorii robiłem ("jak zobaczysz pachołek w tylnej małej szybie, to półtora obrotu w lewo...) i zadziałało smile.gif

Napisano

> Wyjątkiem jest zdawanie na PJ Na egzaminie dokładnie wszystko jak w

> teorii robiłem ("jak zobaczysz pachołek w tylnej małej szybie,

> to półtora obrotu w lewo...) i zadziałało

I jak to ma uczyć ludzi prawidłowo jeździć.

Błędy w nauczaniu i co się później dziwić że na drogach tak a nie inaczej. Tzn. duża część nie potrafi jeździć.

Napisano

> No to już jest to ich problem.

> Przez kieszeń do głowy - się nauczą.

Raczej napiszą, że ta marka to złom, albo że dane rozwiązanie, technologia zła.

Coś tak jak pod prysznicem odkręcić niebieski kurek i drzeć się czemu ciepła woda nie leci.

Napisano

> I jak to ma uczyć ludzi prawidłowo jeździć.

> Błędy w nauczaniu i co się później dziwić że na drogach tak a nie

> inaczej. Tzn. duża część nie potrafi jeździć.

Jakby mieli uczyć jeździć, a nie zdawać egzamin, to by kurs trwał 2x dłużej smile.gif Przy kursie wystarczy naumieć się teorii przy manewrach, które sprawdzają się tylko przy jednym modelu samochodu (hatchback Punto u mnie). Jakbym później miał tak parkować 5m sedana, to by był poobijany z każdej strony rotfl.gif

Napisano

> Jakby mieli uczyć jeździć, a nie zdawać egzamin, to by kurs trwał 2x

> dłużej Przy kursie wystarczy naumieć się teorii przy manewrach,

> które sprawdzają się tylko przy jednym modelu samochodu

> (hatchback Punto u mnie). Jakbym później miał tak parkować 5m

> sedana, to by był poobijany z każdej strony

Sedno sprawy.

Napisano

> Obawiam się, że nie masz pojęcia o ecodrive.

Ja pojęcie mam, bo w prasie motoryzacyjnej o niczym innym nie piszą przez ostatnie 2 lata, natomiast mój samochód za cholerę nie chce sprawnie jeździć w taki sposób, jaki podawany jest przez wszystkich instruktorów ecodrivingu. Wszędzie podają, że w przypadku silnika benzynowego bieg należy zmienić na wyższy przy ok. 2500 obr./min., a mój silnik zaczyna ciągnąć w miarę sprawnie dopiero ok 3000. Z reguły, to raczej staram się z obrotami nie schodzić poniżej 2500. Z resztą mnie uczyli jeździć tak, żeby zawsze mieć możliwość sprawnego przyspieszenia, by móc reagować na sytuacje na drodze. Nie zawsze wystarczy gwałtowne hamowanie, czasami lepiej przespieszyć i zagrożenie ominąć (np. wymuszenie pierwszeństwa przez rowerzyste wyjeżdżającego z drogi podporządkowanej, gdy z przeciwka zbliża się inny samochód - często lepiej dodać gazu i wyprzedzić, niż hamować i ryzykować, że samochód za mną wjedzie mi w du..). Ciekawe jak mogę zareagować jadąc 50km/h na V biegu na taką sytuacje na drodze? - redukcja biegu niestety trochę trwa, a jadąc na III biegu wystarczy nacisnąć na gaz i już - samochód przyspiesza waytogo.gif. Wiem, że od razu niektórzy mi zarzucą, że to są sytuacje wyjątkowe, które się prawie nigdy nie zdarzają, ale mnie się już parę razy dzięki temu "upiekło". Zapewne zdążyłbym wyhamować w tych sutuacjach, ale ten, co jechał za mną niekoniecznie - tego się teraz nie dowiem grinser006.gif

Z zasad ecodrivingu stosuje się do jednej zasady - hamowanie silnikiem i jak najmniej używania hamulców, natomiast silnik staram się utrzymywać raczej na wyższych obrotach.

Jeździłem przez miesiąc stosując się do zasad ekojazdy i spalanie benzyny po mieście było mniejsze o ok. 1l/100km, natomiast taką jazdą byłem po prostu zmęczony 033102bebe_1_prv.gif Ja stwierdziłem, że taka jazda nie jest dla mnie i dla oszczędzenia paru groszy nie będę się męczył.

Napisano

> Przeczytałeś chociaż co napisałeś??

Ja tak, Ty nie do konca.

> Życzysz koledzy szybkiego remontu silnika?

Nie.

> Przy takich obrotach

> silnik najbardziej jest pałowany.

Nieprawda. Dlaczego? Poniewaz nie musimy przy takich obrotach cisnac do oporu gazu. Decha = palowanie, lekko gazu = wszystko OK.

> Jeśli chcesz odciążyć silnik

> na zimnym to kręcisz go wolniej ale podobnie wysoko.

Nieprawda bo olej jest zbyt gesty, zeby dobrze smarowac silnik i turbo przede wszystkim.

> Nie wmawiaj nam kolego że przyspieszanie i zmiana biegu daleko przed

> 2000 rpm w TDI itp. jest dobra dla silnika.

Nie chodzi o daleko czy blisko. To czuc w kazdym silniku kiedy najlepiej, ale na pewno ponizej 2000. A jest dobra dla silnika, dla kierowcy, srodowiska i otoczenia.

> W Ciężarowce owszem,

> ale nie w małym, wysilonym silniku.

1.9 TDI to nie maly, wysilony silnik, ale nawet nie o to chodzi. Mylisz sie. Obciazenie to nie obroty, a obroty plus gaz.

Pozdrawiam.

Napisano

> brak mocy. Moze sie pojawiac na chwile lub dluzej.

A jak kierownice sie zapieka to turbina moze przeladowywac?

(nie trzyma stalego ladowania a leci na maska - ponad 1.3 bara) ?

Napisano

> A jak kierownice sie zapieka to turbina moze przeladowywac?

> (nie trzyma stalego ladowania a leci na maska - ponad 1.3 bara) ?

Ty wciąż nie naprawiłeś? hehe.gif

Napisano

> co?

> albo ja czegos nie rozumiem, albo Ty mijasz sie z prawda.

> zawsze myslalem, ze stosunkowo wysoki moment w dieslu jest uzyskiwany

> tylko dzieki turbinie

> to jak to w koncu jest?

nie mam pojecia tuk.gif

na papierze jest moment max w zakresie 1800-3200 obr/min.jednak dopiero przy 2 tys zaczyna sie cos dziac z przyspieszeniem,wiec wnioskuje z tego ze zaczyna pracowac turbo.

Napisano

> Ty wciąż nie naprawiłeś?

samo sie w pewnym momencie naprawilo i przestala przeladowywac wiec darowalem sobie temat.

Trwalo to dwa tygodnie a wczoraj to juz byla masakra zlosnik.gif

wracalismy z Krakowa, turbina zaczela znow przeladowywac az w pewnym momencie przestala dzialac hehe.gif (zero ladowania).

Zatrzymalem sie, zgasilem silnik, odpalilem i znow byl tak jak przedtem.

Ale pensja przyszla wiec trzeba pojechac na sprawdzenie.

BTW

Hmm zastanawiam sie czy kierownice czy to moze n75 jednak...

Napisano

> Ty wciąż nie naprawiłeś?

jakbyś miał Poniedziałkowe auto to też nie byłoby tak łatwo grinser006.gif

Napisano

> Akurat najbardziej dobijająca dla dwumasu jest praca na (bardzo)

> niskich obrotach, zwłaszcza pod obciążeniem.

Tez, zgadza sie. Dlatego nie mowmy tylko o obrotach, a o obciazeniu i o gwaltownie zmieniajacym sie momencie obrotowym, generowanym przez silnik.

> Oczywiście pałowanie, strzały ze sprzęgła itd też, ale mówimy o

> normalnej eksploatacji, a nie poradniku "jak zarżnąć sprzęta".

I tu jest sedno. Jazda nowoczesnym dieslem jest trudna. Niestety bardzo popularne jest nieumiejetne obchodzenie sie z tym nowoczesnym, ale wymagajacym agregatem. No i wiekszosc(!) awarii w TDI i jemu podobnych jest spowodowana przez uzytkownika, a nie przez jakosc.

Ja interpretuje Twoje slowa tak: jazda normalna = jazda szkodliwa...mimowolnie.

> Akurat sporo jeżdżę dieslami i IMVVHO użyteczny zakres pracy

> sensownego współczesnego diesla zaczyna się od 1750 rpm i kończy

> ... różnie, ale ze względów ekonomicznych ja zmieniam @2500 w

> małych i @2200 w większych.

Nie mozna tego tak okreslic. Zakres predkosci obrotowych powinien zalezec od biegu. Np. prawidlowa jest jazda z obrotami 1000 obr./min. na drugim biegu, ale na piatym predkosc 1000 obr./min. jest za niska (mowimy o jezdzie ze stala predkoscia).

I tu kazdy musi poznac swojego diesla. Czy silnik toleruje jazde na trojce z predkoscia obrotowa 1200 czy moze 1300. To czuc, klekot jest na tyle glosny, ze jak nie czuc to slychac.

> Co do sprężarki, to akurat po to jest, żeby nią pierdzieć - praca w

> stanach nieustalonych, czyli głównie podczas startów jest

> najbardziej niefajna, a takie "lekkie pierdzenie" to już w

> ogóle.

Jesli potrzebne jest maksymalne przyspieszenie to tak. Ale wtedy trzeba zmieniac biegi tak, zeby po zmianie biegu na wyzszy byc "w szczycie" czyli powyzej obrotow maksymalnego momentu. Najlepiej ponad 2000. Wtedy turbo dmucha caly czas i jest efektywnie.

Ale jesli nie trzeba wgniatac pasazerow w fotele, nalezy dojsc spokojnie "bez dmuchania" oink.gif do najwyzszego biegu (V lub VI) i dmuchac.

> Przykład spektakularnej detonacji turbospreżarki jaką widziałem, miał

> miejsce właśnie podczas pracy nieustalonej (zaraz po zmianie

> biegu).

Czytaj wyzej.

Pozdrawiam.

Napisano

> Zaczynam rozumieć, dlaczego niektórym kierowcom rozpędzenie samochodu

> do głupich 50 km/h przy stracie spod świateł zajmuje ponad 20

> sek.

Jesli myslisz, ze szybko = czerwona kreska na obrotomierzu to sie mylisz. A powolnosc ruszania jest spowodowana nie technika zmiany biegow, a reakcja na zmiane sygnalizacji.

> Ja jestem wyznawcą teorii, że albo eco albo driving - tego się nie da

> pogodzić .

Widze, ze jezdzisz 75-konna Fiesta i rozumiem, ze w malym silniku 16v to trudniejsze do opanowania, ale da sie. Naprawde. Zreszta wcale taki Ford nie jest slaby! A jesli chcialbys wiedziec skad biora sie "zlomy" w komisach, ogloszeniach i skad powiedzenie, ze kupno uzywki to loteria - patrze swoje ostatnie zdanie.

Pozdrawiam.

Napisano

> Jeżdżę praktycznie pomiędzy 2000 a 2500 (i szczerze mówiąc inaczej

> "się nie da"

Miedzy 2, a 4kRPM tak, ale na najwyzszym biegu! Nie podczas przyspieszania.

Napisano

> samo sie w pewnym momencie naprawilo i przestala przeladowywac wiec

> darowalem sobie temat.

> Trwalo to dwa tygodnie a wczoraj to juz byla masakra

> wracalismy z Krakowa, turbina zaczela znow przeladowywac az w pewnym

> momencie przestala dzialac (zero ladowania).

> Zatrzymalem sie, zgasilem silnik, odpalilem i znow byl tak jak

> przedtem.

> Ale pensja przyszla wiec trzeba pojechac na sprawdzenie.

> BTW

> Hmm zastanawiam sie czy kierownice czy to moze n75 jednak...

Jak mozna naprawić zacinające sie kierownice spalin?

Napisano

> I tu jest sedno. Jazda nowoczesnym dieslem jest trudna. Niestety

> bardzo popularne jest nieumiejetne obchodzenie sie z tym

> nowoczesnym, ale wymagajacym agregatem. No i wiekszosc(!) awarii

> w TDI i jemu podobnych jest spowodowana przez uzytkownika, a nie

> przez jakosc.

hahaha.gif

Nie przez jakość, a przez co? Przez zły projekt!?

> Ja interpretuje Twoje slowa tak: jazda normalna = jazda

> szkodliwa...mimowolnie.

Super - silnik zaprojektowany tak, że nie nadaje się do jazdy hahaha.gif

Napisano

> Mam wrażenie że skrajny ecodriving, jest szkodliwszy od butowania.

> Ogólnie zamulanie też szkodzi.

Po raz n-ty: Ecodriving podczas przyspieszania, a na najwyzszym biegu mozna butowac smialo. Niech moc przelozy sie na predkosc, a nie zwijanie asfaltu. Przyklad: Bora Komorowskiego w Krakowie: Ruszamy, szybko - przy 60 km/h - dochodzimy do V biegu i mozemy sie rozpedzic do 130 km/h. Chociaz zielona fala jest ustawiona na ponad 140 km/h. crazy.gif Wtedy jest eco, jest szybko, sprawnie i nie ma zamulania.

Pozdrawiam!

P.S. Predkosci wymienione powyzej sa niezgodne z prawem. Zielona fala do weryfikacji mozliwa o godzinie 5 rano.

Napisano

> Nie przez jakość, a przez co? Przez zły projekt!?

Przez idiotoodporne gry na PC, ktore przenosimy w real... spineyes.gif

> Super - silnik zaprojektowany tak, że nie nadaje się do jazdy

Dokladnie tak jest! To jest tekst z pierwszej lekcji kazdego przedmiotu o silnikach w kazdej szkole. Silnik tlokowy nie nadaje sie do pojazdow. Wlasnie przez to mamy takie cuda jak sprzeglo, skrzynia biegow.

Smiejesz sie, ale widze, ze nie zdajesz sobie sprawy z powagi sytuacji. Nie wierz reklamie, reklama zawsze klamie. zlosnik.gif

Pozdrawiam.

Napisano

> Przez idiotoodporne gry na PC, ktore przenosimy w real...

> Dokladnie tak jest! To jest tekst z pierwszej lekcji kazdego

> przedmiotu o silnikach w kazdej szkole. Silnik tlokowy nie

> nadaje sie do pojazdow. Wlasnie przez to mamy takie cuda jak

> sprzeglo, skrzynia biegow.

> Smiejesz sie, ale widze, ze nie zdajesz sobie sprawy z powagi

> sytuacji. Nie wierz reklamie, reklama zawsze klamie.

> Pozdrawiam.

Mam prawo nie znać się. Reklama może kłamać.

Ale jeśli ktoś sprzedaje rzecz do jazdy, to ma być do jazdy - ba ja za to płacę, a ktoś na tym chce zarobić. Co mnie to obchodzi, że tam jakieś tłoki są wink.gif

Napisano

> Wszędzie podają, że w

> przypadku silnika benzynowego bieg należy zmienić na wyższy przy

> ok. 2500 obr./min., a mój silnik zaczyna ciągnąć w miarę

> sprawnie dopiero ok 3000.

Ale Ty nie masz przyspieszac tak szybko, jak Twoje auto potrafi. Jedz takim tempem, jaki wyniknie ze stosowania zmian biegow przy 2500. Jak chcesz sie bawic, krec do 6000, ale w codziennej jezdzie 2500 i zmiana. Bedzie OK.

> Z reguły, to raczej staram się z

> obrotami nie schodzić poniżej 2500.

Piszesz, jakbys jezdzil wszedzie na wyscigi, albo kogos gonil.

> Z resztą mnie uczyli

> jeździć tak, żeby zawsze mieć możliwość sprawnego

> przyspieszenia, by móc reagować na sytuacje na drodze.

To tak, jakby zawsze chodzic w kasku z odbezpieczona bronia. Wyluzuj.

> Ciekawe jak mogę zareagować jadąc 50km/h na V biegu

> na taką sytuacje na drodze? - redukcja biegu niestety trochę

> trwa

To trzeba trenowac refleks. Jesli czas na redukcje to za malo, znaczy, ze decyzja o ofensywnym manewrze jest tak ryzykowna, ze az niebezpieczna i lepiej sie powstrzymac.

> Z zasad ecodrivingu stosuje się do jednej zasady - hamowanie

> silnikiem i jak najmniej używania hamulców, natomiast silnik

> staram się utrzymywać raczej na wyższych obrotach.

Latem w upaly tez? Nie masz problemow z przegrzaniem?

> Jeździłem przez miesiąc stosując się do zasad ekojazdy i spalanie

> benzyny po mieście było mniejsze o ok. 1l/100km, natomiast taką

> jazdą byłem po prostu zmęczony.

Jazda na wysokich obrotach, kiedy jest glosno i samochod reaguje bardzo gwaltownie przy nawet delikatnych ruchach pedalem gazu nie meczy?

> Ja stwierdziłem, że taka jazda

> nie jest dla mnie i dla oszczędzenia paru groszy nie będę się

> męczył.

Nie pare groszy bo po przejechaniu miliona km mozesz za to kupic nowe auto. biglaugh.gif

Pozdrawiam.

Napisano

> Mam prawo nie znać się. Reklama może kłamać.

Masz prawo do wszystkiego, ale smiejesz sie na szkode sobie.

> Ale jeśli ktoś sprzedaje rzecz do jazdy, to ma być do jazdy

Jest do jazdy, ale wiaze sie to z wieloma ograniczeniami, wymaganiami i kosztami. Jesli tego nie akceptujesz, licz sie z problemami.

> ba ja za to płacę

Z jednej strony Cie rozumiem (emocje), ale z drugiej troche mnie denerwuje podejscie $=wladza absolutna.

Kazdy z nas placi za wszystko, czesciej niesprawiedliwie niz sprawiedliwie. Ale kazdy, obiecany absolut, ideal, perfekcja to oszustwo. Nie ma czegos takiego. Nawet Lexus za pol miliona.

Kazdy poswieca swoje rece, nogi, umysl, oczy i potem placi. Ale nikt nie pracuje idealnie.

Dlatego cisnie sie na usta: "W dupie mam czy placisz czy nie, taki sam czlowiek jak Ty zrobil ten silnik/samochod i tak samo zadziera nosa chcac go sprzedac jak Ty machajac swoimi kartami Pekao".

Nie bierz tego przekazu osobiscie. To taka przedluzona wersja kwestii: "Albo bierz jaki jest, albo do widzenia".

> Co mnie to obchodzi, że tam jakieś tłoki są

Tak samo Ty nie obchodzisz tych, ktorzy od Ciebie biora kase.

Pozdrawiam.

P.S. Licze na zrozumienie posta bo moze wygladac jakbym chcial Cie wpysk.gif a tak naprawde to chcialem opisac wycinek rzeczywistosci. 20.GIF

Napisano

> P.S. Licze na zrozumienie posta bo moze wygladac jakbym chcial Cie a

> tak naprawde to chcialem opisac wycinek rzeczywistosci.

Ja rozumiem zlosnik.gif

Ale mam też doświadczenia z jednym producentem ... i gwarancją.

Na szczęście dzięki swojemu uporowi udało mi się wywalczyć wymianę w ramach gwarancji (w trzecim roku eksploatacji) i amortyzatorów i sprzęgła ... bo to ma jedzić smirk.gif

Napisano

> Nie deptać odrazu po odpaleniu na zimnym silniku (do ostrzejszej

> jazdy odczekać do uzyskania odpowiedniej temp. silnika).

> EDIT: Aha po ostrzejszej jeździe odczekać 30 - 50 sek. przed

> zgaszeniem silnika.

na parkingu mam jakiegos kolesia co odpala swoje TDI - jest to passat, depcze niemilosiernie od samego odpalania, gasi od razu po zatrzymaniu sie, jestem ciekaw ile mu ten sprzet pociagnie?

Napisano

> Nie przez jakość, a przez co? Przez zły projekt!?

> Super - silnik zaprojektowany tak, że nie nadaje się do jazdy

Robert, ale jak to jest, że na parudziesięciu ludzi jeżdżących takim samym sprzętem jeden generuje koszta serwisowe parokrotnie wyższe niż inni ?

Że "normalnie" turbosprężarka w przykładowym sprzęcie wytrzymuje do ok 200 kkm a ktoś po 100 kkm łapie mięsko lecące wydechem ?

Ja nie wierzę w teorie spiskowe, że "auto w poniedziałek rano składane", że "lipna technika", tylko po prostu nazywam rzecz po imieniu - zła eksploatacja. User error.

Kropka.

Wbrew lansowanym koncepcjom po prostu dieslem trzeba UMIEĆ jeździć.

To, że da się pewne manewry dyszlem zrobić, to nie znaczy, że jest to dobre na długą metę.

Napisano

> Robert, ale jak to jest, że na parudziesięciu ludzi jeżdżących takim

> samym sprzętem jeden generuje koszta serwisowe parokrotnie

> wyższe niż inni ?

Różnie bywa. Czasem user, ale czasem auto. Z jakością różnie bywa.

W żadnym aucie nie zużyłem amortyzatorów i sprzęgła po wielokrotnie większym przebiegu, a w obecnym zużyłem, ja ... czy się zużyło, bo "poniedziałkowe"? hmm.gifzlosnik.gif

Chyba muszę zacząć się leczyć na .... reumatyzm albo nie, lepiej przestanę wierzyć w jakość smile.gif

Napisano

> Różnie bywa. Czasem user, ale czasem auto. Z jakością różnie bywa.

> W żadnym aucie nie zużyłem amortyzatorów i sprzęgła po wielokrotnie

> większym przebiegu, a w obecnym zużyłem, ja ... czy się zużyło,

> bo "poniedziałkowe"?

> Chyba muszę zacząć się leczyć na .... reumatyzm albo nie, lepiej

> przestanę wierzyć w jakość

OK, a jeżeli ten sam user w nowym aucie ma te same "problemy" ?

Wiesz, ja nie wierzę w fatum, wierzę w statystykę...

Jak powiedział pipp - nie każdy dorósł do bycia ŚWIADOMYM userem.

Nawet małpę nauczysz jechania samochodem. Jechania z głową to i niejednego gieniusia nie nauczysz.

Napisano

> Po raz n-ty: Ecodriving podczas przyspieszania, a na najwyzszym biegu

> mozna butowac smialo. Niech moc przelozy sie na predkosc, a nie

> zwijanie asfaltu. Przyklad: Bora Komorowskiego w Krakowie:

> Ruszamy, szybko - przy 60 km/h - dochodzimy do V biegu i mozemy

> sie rozpedzic do 130 km/h. Chociaz zielona fala jest ustawiona

> na ponad 140 km/h. Wtedy jest eco, jest szybko, sprawnie i nie

> ma zamulania.

> Pozdrawiam!

> P.S. Predkosci wymienione powyzej sa niezgodne z prawem. Zielona fala

> do weryfikacji mozliwa o godzinie 5 rano.

Wiem o co w tym wszystkim chodzi.

Ale po co kolejny raz to wszystko pisać i od nowa dyskusję toczyć?

Napisano

> Wbrew lansowanym koncepcjom po prostu dieslem trzeba UMIEĆ jeździć.

Osobom którym nowoczesny diesel sprawia kłopoty z jak to nazwałeś złej eksploatacji należy zaproponować automat.

Większość problemów bierze się z niewłaściwego dobrania biegu/prędkości do przyśpieszenia i prędkości jazdy.

Należało by jeszcze im jakoś wkodować delikatniejszą jazdę na zimnym i studzenie turbiny.

Napisano

> Chyba muszę zacząć się leczyć na .... reumatyzm albo nie, lepiej

> przestanę wierzyć w jakość

No ta się obniżyła, ale nie ze względu na rozwój techniki tylko większy udział księgowego w projektowaniu.

no po co im produkować jakieś tam amory, łożyska co wytrzymają 200 tyś bez wymiany?

Napisano

Różnie to wygląda, dla przykładu:

Silnik VW 1.4 TDI w dwóch wariantach mocy 70 i 80 KM

wersja 70-konna uzyskuje max. moment obrotowy przy 1600 obr/min

wersja 80-konna przy 2200 obr/min

generalnie mysle, że TDI najlepiej rozpedzac i trzymać w zakresie 2000-2500 obr/min...

podczas spokojnego turlania się 1700-2000 obr/min... a nawet ścigając się grinser006.gif nie widzę najmniejszego sensu kręcić wyżej niż 4000 obr/min

Napisano

> Osobom którym nowoczesny diesel sprawia kłopoty z jak to nazwałeś

> złej eksploatacji należy zaproponować automat.

> Większość problemów bierze się z niewłaściwego dobrania

> biegu/prędkości do przyśpieszenia i prędkości jazdy.

> Należało by jeszcze im jakoś wkodować delikatniejszą jazdę na zimnym

> i studzenie turbiny.

Problemem jest raczej mentalność - "mój dziadek jeździł tak starem, mój ojciec też tak jeździł tym samym starem, to i ja jeżdżę jak starem".

Tudzież "bo to MUSI wytrzymać, bo >>ja płacę - ja wymagam <<"

Napisano

> Ja pojęcie mam, bo w prasie motoryzacyjnej o niczym innym nie piszą

> przez ostatnie 2 lata, natomiast mój samochód za cholerę nie

> chce sprawnie jeździć w taki sposób, jaki podawany jest przez

> wszystkich instruktorów ecodrivingu. Wszędzie podają, że w

> przypadku silnika benzynowego bieg należy zmienić na wyższy przy

> ok. 2500 obr./min., a mój silnik zaczyna ciągnąć w miarę

> sprawnie dopiero ok 3000.

bosh icon_eek.gif

masz dwie benzyny a jezdzisz jak dieslem icon_eek.gif

3500 i troche wzwyz zmiana na wyzszy ! zapamietaj

redukcja zamiast deptania w hamulec ! zapamietaj

i pamietaj ze nie masz pod maską 2.o tylko

1.0 lub 1.25 grinser006.gif

> Z reguły, to raczej staram się z

> obrotami nie schodzić poniżej 2500. Z resztą mnie uczyli

> jeździć tak, żeby zawsze mieć możliwość sprawnego

> przyspieszenia, by móc reagować na sytuacje na drodze. Nie

> zawsze wystarczy gwałtowne hamowanie, czasami lepiej

> przespieszyć i zagrożenie ominąć (np. wymuszenie pierwszeństwa

> przez rowerzyste wyjeżdżającego z drogi podporządkowanej, gdy z

> przeciwka zbliża się inny samochód - często lepiej dodać gazu i

> wyprzedzić, niż hamować i ryzykować, że samochód za mną wjedzie

> mi w du..). Ciekawe jak mogę zareagować jadąc 50km/h na V biegu

> na taką sytuacje na drodze? - redukcja biegu niestety trochę

> trwa, a jadąc na III biegu wystarczy nacisnąć na gaz i już -

> samochód przyspiesza . Wiem, że od razu niektórzy mi zarzucą, że

> to są sytuacje wyjątkowe, które się prawie nigdy nie zdarzają,

> ale mnie się już parę razy dzięki temu "upiekło". Zapewne

> zdążyłbym wyhamować w tych sutuacjach, ale ten, co jechał za mną

> niekoniecznie - tego się teraz nie dowiem

> Z zasad ecodrivingu stosuje się do jednej zasady - hamowanie

> silnikiem i jak najmniej używania hamulców, natomiast silnik

> staram się utrzymywać raczej na wyższych obrotach.

> Jeździłem przez miesiąc stosując się do zasad ekojazdy i spalanie

> benzyny po mieście było mniejsze o ok. 1l/100km, natomiast taką

> jazdą byłem po prostu zmęczony Ja stwierdziłem, że taka jazda

> nie jest dla mnie i dla oszczędzenia paru groszy nie będę się

> męczył.

do ecodriwingu trzeba przedewszystkim myslec zlosnik.gif

ja w

swifcie 1.3 w miescie nigdy nie przekroczylem 7.5l nopb ( a dojscie do tej wartosci wymagalo utrzymywania autka w czerwonym polu blush.gif )

a obecniej klamerze 1.4 ( 75kM ) nie przekroczylem 7.5 ( autko jest ponad 200kg ciezsze )

co wiecej zlosnik.gif nie musialem zmieniac przez 2.5 roku tarcz/klockow w swifcie ( a przy zakupie nowe nie byly)

Napisano

> bosh

> masz dwie benzyny a jezdzisz jak dieslem

> 3500 i troche wzwyz zmiana na wyzszy ! zapamietaj

> redukcja zamiast deptania w hamulec ! zapamietaj

> i pamietaj ze nie masz pod maską 2.o tylko

> 1.0 lub 1.25

Chyba nie bardzo zrozumiałeś, to co napisałem grinser006.gif

To nie ja tak jeżdże, tylko tak nakazują jeździć ci pecjaliści od ecodrivingu. No i oczywiste dla mnie jest, że silnik o małym momencie obrotowym trzeba wyżej kręcić.

> do ecodriwingu trzeba przedewszystkim myslec

> ja w

> swifcie 1.3 w miescie nigdy nie przekroczylem 7.5l nopb ( a

> dojscie do tej wartosci wymagalo utrzymywania autka w

> czerwonym polu )

> a obecniej klamerze 1.4 ( 75kM ) nie przekroczylem 7.5 ( autko

> jest ponad 200kg ciezsze )

> co wiecej nie musialem zmieniac przez 2.5 roku tarcz/klockow w

> swifcie ( a przy zakupie nowe nie byly)

Nie wypowiadam się na temat tych samochodów, bo żadnym nie jeździłem, natomiast moją Fiestą nie da się osiągnąć spalania w mieście podawanego przez producenta. Niektórym się wydaje, że jak krążą cały dzień po mieście to to jest jazda miejska, a tak nie jest. Jak można porównać taką sytuację z kimś, kto ma do pracy 5 km i taki odcinek pokonuje 2 razy dziennie za każdym razem startując z zimnym silnikiem. Jak ktoś ma komputer pokładowy, to wie o czym, mówię.

Napisano

> Chyba nie bardzo zrozumiałeś, to co napisałem

> To nie ja tak jeżdże, tylko tak nakazują jeździć ci pecjaliści od

> ecodrivingu. No i oczywiste dla mnie jest, że silnik o małym

> momencie obrotowym trzeba wyżej kręcić.

Dlatego też wbrew pozorom nie zawsze mniejszy silnik = oszczędniejsze auto.

Przykładem są tu legendarne silniczki ha-te-pe by VW - owszem, jeśli jeździć po "mieście" wielkości miasta gminnego lub niewielkiego powiatowego, lub turlać się podmiejskimi dróżkami, to tak, oszczędność jakąś-tam widać, ale po mieście przez duże "mie" - kaplica. Chlipie jak smok, zwłaszcza w odniesieniu do osiągów.

Napisano

> Ale Ty nie masz przyspieszac tak szybko, jak Twoje auto potrafi. Jedz

> takim tempem, jaki wyniknie ze stosowania zmian biegow przy

> 2500. Jak chcesz sie bawic, krec do 6000, ale w codziennej

> jezdzie 2500 i zmiana. Bedzie OK.

No nie będzie OK, bo jak np. jestem na lewym pasie (w Żorach wiele dróg ma po 2 pasy w jednym kierunku i średnio co 300 m światła, prędkość dopuszczalna 70 km/h), to wtedy będę blokował kierowców za mną, co jest dla mnie przejawem chamstwa i bezczelności. Ktoś kto ma zamiar się toczyć (a przy takim kręceniu silnika jest to toczenie się), wogóle nie powinien znaleźć się na lewym pasie. Mam do wyboru jeszcze pas prawy, ale wtedy startuje w sznurze samochodów ciężarowych i kłębach dymu. Wybór dla mnie jest oczywisty.

> Piszesz, jakbys jezdzil wszedzie na wyscigi, albo kogos gonil.

No taki niestety jestem i nic na to nie poradzę. Zawsze się spieszę, nawet jak jestem na spacerze dla relaksu grinser006.gif

Poza tym lubię dynamiczną jazdę - to pozwala mi się bardziej skoncentrować i wbrew pozorom w moim przypadku jest bezpieczniejsze niż tzw. jazda defensywna. Oczywiście zawsze staram się dynamizm pogodzić z przepisami, a zwłaszcza z dopuszczalną prędkością. W każdym razie przez ostatnie 10 lat zapłaciłem tylko 1 mandat za przekroczenie prędkości waytogo.gif (o 14 km/h w terenie zabudowanym przy wyprzedzaniu autobusu angryfire.gif)

> To tak, jakby zawsze chodzic w kasku z odbezpieczona bronia.

> Wyluzuj.

> To trzeba trenowac refleks. Jesli czas na redukcje to za malo,

> znaczy, ze decyzja o ofensywnym manewrze jest tak ryzykowna, ze

> az niebezpieczna i lepiej sie powstrzymac.

Na refleks nie narzekam, do tego zawsze staram się być maksymalnie skoncentrowany na jeździe. Przez to, nawet jak jadę z pasażerem i ten całą drogę do mnie "nawija", to po zakończeniu jazdy przeważnie nie wiem, co do mnie mówił biglaugh.gif

> Latem w upaly tez? Nie masz problemow z przegrzaniem?

Ale, że niby z przegrzewaniem silnika hmm.gif. Pragnę wyjaśnić, że hamując przez dłuższy czas silnikiem, jego temperatura spada i to dość mocno. W Fieście tego nie dostrzegam na wskaźniku temperatury, ale w Uno termostat miał dużą bezwładność i przy zjeździe z góry na II biegu z prędkością ok. 70 km/h silnik gwałtownie się wychładzał. Wytłumaczenie dla mnie jest proste: ciepło przy hamowaniu silnikiem wydziele się tylko na skutek tarcia ruchomych części silnika (bo paliwo jest odcięte), pompa wody pracuje na bardzo wysokich obrotach, więc ma dużą wydajność. - duży przepływ przez chłodnicę powoduje większą wydajność chłodzenia.

> Jazda na wysokich obrotach, kiedy jest glosno i samochod reaguje

> bardzo gwaltownie przy nawet delikatnych ruchach pedalem gazu

> nie meczy?

To nie Ferrari, żeby reakcja na dodanie gazu była aż tak gwałtowna, a głośność silnika, to nie problem, przynajmniej dla mnie.

> Nie pare groszy bo po przejechaniu miliona km mozesz za to kupic nowe

> auto.

> Pozdrawiam.

Licząc ilość kilometrów przejechanych przeze mnie w mieście i cenę benzyny ok. 4 zł/litr, to w ciągu roku jestem wstanie zaoszczędzić ok. 200 do 250 zł. co miesięcznie daje coś koło 20 zł. Na trasie na oszczędności raczej nie mogę liczyć. W każdym razie spalanie w mieście jest u mnie o prawie 100% większe jak na trasie.

Pozdrawiam.

Napisano

> Dlatego też wbrew pozorom nie zawsze mniejszy silnik = oszczędniejsze

> auto.

No dokładnie - poszedłbym nawet dalej: za mały silnik w stosunku do masy auta, to większe spalanie jak w przypadu mocniejszego silnika.

Spalanie w mieście w największym stopniu zależy od masy samochodu - pojemność silnika ma drugorzędne znaczenie. Niestety Fiesta jest dość ciężka, mocy trochę mało, a jak się jeszcze włączy klimę to no.gif

Suma sumarum, jak miałem Fiestę w serwisie to dali mi jako auto zastępcze Focusa kombi 1,6 100KM. W mieście palił tyle samo, co Fiesta, jedynie na trasie Fiesta jest oszczędniejsza.

Napisano

> No nie będzie OK, bo jak np. jestem na lewym pasie (w Żorach wiele

> dróg ma po 2 pasy w jednym kierunku i średnio co 300 m światła,

> prędkość dopuszczalna 70 km/h), to wtedy będę blokował kierowców

> za mną, co jest dla mnie przejawem chamstwa i bezczelności. Ktoś

> kto ma zamiar się toczyć (a przy takim kręceniu silnika jest to

> toczenie się), wogóle nie powinien znaleźć się na lewym pasie.

Jest to bajka wyssana z palca. Przy eco drivingu nie przekraczam 1800 obr i sorry, ale to ja się wkurzam, że mi ciągle blokują drogę i przyspieszają jak muły. Powielasz jakieś mity, albo czegoś zwyczajnie nie zrozumiałeś. BTW średnia przy eco-drivingu po mieście wzrosła mi o ok 8 km/h

Napisano

> Jesli myslisz, ze szybko = czerwona kreska na obrotomierzu to sie

> mylisz. A powolnosc ruszania jest spowodowana nie technika

> zmiany biegow, a reakcja na zmiane sygnalizacji.

Reakcja kierowców na zmianę sygnalizacji, to temat na osobną dyskusję - z rana wolę się nie denerwować grinser006.gif

> Widze, ze jezdzisz 75-konna Fiesta i rozumiem, ze w malym silniku 16v

> to trudniejsze do opanowania, ale da sie. Naprawde. Zreszta

> wcale taki Ford nie jest slaby!

Poniżej 3tys. obr./min. Fiesta 75KM przyspiesza gorzej jak Uno z silnikiem 1.0 o mocy 45KM - takie są fakty.

> A jesli chcialbys wiedziec skad

> biora sie "zlomy" w komisach, ogloszeniach i skad powiedzenie,

> ze kupno uzywki to loteria - patrze swoje ostatnie zdanie.

> Pozdrawiam.

No ja tam uważam, że niskie obroty silnika są znacznie bardziej szkodliwe jak wysokie. Przykład może nie dotyczy wsółczesnych samochodów, ale do rzeczy.

Wujek miał malucha, zawsze jeździł delikatnie ledwo muskając pedał gazu, 3 tys. obr./min. chyba nigdy nie przekroczył, żeby samochód mało palił (faktycznie chyba 5l/100km nie przekroczył) - po przejechaniu 48kkm silnik nadawał się do remontu (wał do szlifu, panewki do wymiany). Do tego syf w silniku, że głowa boli: wszystko obklejone jakby lepikiem.

Mój maluch przejechał 115kkm bez remontu potem został sprzedany, przy czym silnik był zdrowiutki, a kupujący zachwycał się jaki jest dynamiczny (wcześniej jeździł innymi maluchami). U mnie gaz był najczęściej traktowany na zasadzie włącz/wyłącz, silnik często kręcony do max. obrotów i jakoś dawał radę. Samochód po mieście palił prawie 8 l i mi to nie przeszkadzało.

Może to przez to, że ja nigdy nie oszczędzałem i lałem nawet do malucha olej syntetyczny, a wujek jeździł na selektolu.

Często jest tak, że taki samochód po "oszczędnym" eco-kierowcy jest w gorszym stanie niż inne. Zależy, czy eco jazda wynika z przekonań kierowcy, czy tylko z oszczędności. Jeżeli z tego drugiego, to przeważnie taki kierowca oszczędzał na wszystkim i samochód będzie w kiepskim stanie.

Napisano

> Jest to bajka wyssana z palca. Przy eco drivingu nie przekraczam 1800

> obr i sorry, ale to ja się wkurzam, że mi ciągle blokują drogę i

> przyspieszają jak muły. Powielasz jakieś mity, albo czegoś

> zwyczajnie nie zrozumiałeś. BTW średnia przy eco-drivingu po

> mieście wzrosła mi o ok 8 km/h

Już miałem coś napisać, ale zerknąłem w Twój profil - t-jet

Pozostawiam bez komentarza i zapraszam do przejażdżki Fiestą. Do tego włącze Ci klimę wpysk.gif

Napisano

> Już miałem coś napisać, ale zerknąłem w Twój profil - t-jet

> Pozostawiam bez komentarza i zapraszam do przejażdżki Fiestą. Do tego

> włącze Ci klimę

Profil nieaktualny akurat jeżdżę teraz 118d 143KM, co nie zmienia faktu, że większość samochodów z silnikiem benzynowym typu 60KM w górę przyspiesza wystarczająco dynamicznie w mieście do 3 tys obr by mnie nie denerwować na światłach. Pod warunkiem, że zgodnie ze sztuką ecodrivingu kierownik wciska pedał na 80% max. Oby tylko wszyscy jeździli eco i nie spali na światłach i będzie super. Obrotami to trzeba kręcić w autach typu maluch. BTW niejednokrotnie widziałem jak maluch brał na światła wypasione fury, bo jechał normalnie, a reszta się wlekła.

Napisano

> Profil nieaktualny akurat jeżdżę teraz 118d 143KM, co nie zmienia

> faktu, że większość samochodów z silnikiem benzynowym typu 60KM

> w górę przyspiesza wystarczająco dynamicznie w mieście do 3 tys

> obr by mnie nie denerwować na światłach. Pod warunkiem, że

> zgodnie ze sztuką ecodrivingu kierownik wciska pedał na 80% max.

> Oby tylko wszyscy jeździli eco i nie spali na światłach i będzie

> super. Obrotami to trzeba kręcić w autach typu maluch. BTW

> niejednokrotnie widziałem jak maluch brał na światła wypasione

> fury, bo jechał normalnie, a reszta się wlekła.

ok.gif

Czasem powożę żony Clio z silnikiem o pojemności "prawie" 1.2 i mocy 60KM. Te kucyki wystarczy kręcić do max 4000 obr., aby dobrze startować na skrzyżowaniach. A autko jest raczej ciężkie (Clio II).

Napisano

> Czasem powożę żony Clio z silnikiem o pojemności "prawie" 1.2 i mocy

> 60KM. Te kucyki wystarczy kręcić do max 4000 obr., aby dobrze

> startować na skrzyżowaniach. A autko jest raczej ciężkie (Clio

> II).

No te kręcenie do 4tys. przy niezaspanym starcie całkowicie wystarcza na sprawne odjechanie, natomiast jakbyś kręcił do max. 2500, to chyba też silnik nie ciągnie za bardzo grinser006.gif

Tak z czystej ciekawości, bo nie chce mi się szukać, jaka jest masa własna Clio?

Fiesta to ponad 1150kg (rzeczywisata masa mojej Fiesty z prawie pustym bakiem), chyba jedno z najcięższych samochodów segmentu "B"

Napisano

> No te kręcenie do 4tys. przy niezaspanym starcie całkowicie wystarcza

> na sprawne odjechanie, natomiast jakbyś kręcił do max. 2500, to

> chyba też silnik nie ciągnie za bardzo

Kręci się, ale przyspiesza porządnie dopiero po przekroczeniu 3000 obr.

> Tak z czystej ciekawości, bo nie chce mi się szukać, jaka jest masa

> własna Clio?

> Fiesta to ponad 1150kg (rzeczywisata masa mojej Fiesty z prawie

> pustym bakiem), chyba jedno z najcięższych samochodów segmentu

> "B"

Clio II waży chyba równo tonę zlosnik.gif

Napisano

> Wujek miał malucha,

(...)

> - po przejechaniu 48kkm silnik nadawał się do remontu (wał do

> szlifu, panewki do wymiany). Do tego syf w silniku, że głowa

> boli: wszystko obklejone jakby lepikiem.

Chłopie...

Ale o jakiej Ty technologii mówisz...

Proszę, jeszcze chwila i zaraz padnie argument o odpalaniu auta z korby bo w Warszawie tak było...

Jeżeli w dzisiejszych czasach JEDEN BLOK, de facto jeden silnik, różniący się technicznie tylko wykorbieniami wału korbowego, dającymi większy/mniejszy skok tłoka i z tego różną pojemność daje radę tak z mocą 85 KM jak i 140 KM jak i z autami ważącymi 900 jak i 2000 kg i - wyjąwszy przypadki prostego zatarcia silnika z braku oleju - panewki NIGDY nie "padały", a na pewno nie nagminnie, to...

No rozumiesz, że to nie argument ?

Szlamy w maluchach osadzały się z tamtejszych olejów - selektol super plus, jakkolwiek na tamtejsze czasy był niezłym olejem, to i tak cudów nie było - tak jakość obróbki, montażu, jak i materiały, czy wreszcie środki smarne marnej w porównaniu do dzisiejszej jakości powodowały, że sprzęt który do NG osiągał nalot ponad 100 kkm był czymś rzadkim.

Dzisiejsza technologia w praktyce jest idiotoodporna.

A przypadki uszkodzenia mechaniki silnika w wyniku zbyt niskich prędkości obrotowych w praktyce nie występują.

W dzisiejszych czasach problemem jest żywotność osprzętu, a mechanika silnika _w_praktyce_ jest wieczna.

Napisano

> Profil nieaktualny akurat jeżdżę teraz 118d 143KM,

To na niedostatek mocy i mementu obrotowego i tak nie możesz narzekać grinser006.gif

> co nie zmienia

> faktu, że większość samochodów z silnikiem benzynowym typu

> 60KM

> w górę przyspiesza wystarczająco dynamicznie w mieście do 3 tys

> obr by mnie nie denerwować na światłach. Pod warunkiem, że

> zgodnie ze sztuką ecodrivingu kierownik wciska pedał na 80% max.

No jak pisałem wcześniej - wiele zależy od masy samochodu i przebiegu momentu obrotowego. Uno na niskich obrotach mimo znacznie mniejszej mocy było bardziej dynamiczne, pewnie dlatego, że silnik 8V i masa mniejsza o ok. 350 kg

> Oby tylko wszyscy jeździli eco i nie spali na światłach i będzie

> super. Obrotami to trzeba kręcić w autach typu maluch. BTW

> niejednokrotnie widziałem jak maluch brał na światła wypasione

> fury, bo jechał normalnie, a reszta się wlekła.

No mnie się maluchem często tak zdarzało. Potem mnie doganiali jadąc "na złamanie karku", łamiąc wszystkie możliwe przepisy no.gif

Napisano

> (...)

> Chłopie...

> Ale o jakiej Ty technologii mówisz...

Zaznaczyłem, że cytuję: "Przykład może nie dotyczy współczesnych samochodów" grinser006.gif

> W dzisiejszych czasach problemem jest żywotność osprzętu, a mechanika

> silnika _w_praktyce_ jest wieczna.

No trudno się nie zgodzić i dlatego uważam, że wysokimi obrotami też silnikowi trudno zaszkodzić, zwłaszcza, że współczesne silniki mają ograniczniki max. obrotów. No może za wyjątkiem "piłowania" zimnego silnika w zimie. Nie zmienia to faktu, że moim zdaniem obciążenie panewek w silniku benzynowym będzie większe przy 1500 jak przy 4000obr.,

A głównym przesłaniem moim było to, że to, jakich obrotów się używa ma się nijak do stanu samochocu przy sprzedaży, a Kolega właśnie to mi zasugerował, żo przez moją jazdę samochód się bardziej niszczy. Ja się z takim stwierdzeniem nie zgadzam mad.gif

Napisano

> Kręci się, ale przyspiesza porządnie dopiero po przekroczeniu 3000

> obr.

> Clio II waży chyba równo tonę

Czyli w przeliczeniu na tonę moje auto ma tylko ok. 5 KM więcej, ale pewnie moment obrotowy przeliczony na tonę już będzie mniejszy (nie wiem jaki moment obr. ma Clio, ale Fiesta ma 110 Nm przy 4000obr/min.)

Napisano

> No jak pisałem wcześniej - wiele zależy od masy samochodu i przebiegu

> momentu obrotowego. Uno na niskich obrotach mimo znacznie

> mniejszej mocy było bardziej dynamiczne, pewnie dlatego, że

> silnik 8V i masa mniejsza o ok. 350 kg

Ja moze wspomoge troche zlosnik.gif

Jezdzilem nowa (lzejsza!) Fiesta z mocniejszym (1.4 16V 95 KM) silnikiem i z cala stanowczoscia musze stwierdzic, ze w ruchu miejskim to auto bylo irytujace. Ponizej 3k rpm rekacje samochodu (przyspieszenie) sa zupelnie nieadekwatne do polozenia pedalu gazu; wrazenie podobne jak w TD kiedy zaczynamy przyspieszac na wysokim biegu przy jakiejs smiesznej wartosci obrotowej. Mozna cisnac do woli ale i tak nie za wiele to da zlosnik.gif Tylko w przypadku fiesty mialo to miejsce na trzech pierwszych, nie ostatnich biegach zlosnik.gif

Dla porownania, Albea 1.2 16V ~80 KM to wzor elastycznosci przy Fiescie z ww silnikiem zlosnik.gif

Napisano

> Ja moze wspomoge troche

Wreszcie Ktoś mnie rozumie bow.gifgrinser006.gif

> Jezdzilem nowa (lzejsza!) Fiesta z mocniejszym (1.4 16V 95 KM)

> silnikiem i z cala stanowczoscia musze stwierdzic, ze w ruchu

> miejskim to auto bylo irytujace. Ponizej 3k rpm rekacje

> samochodu (przyspieszenie) sa zupelnie nieadekwatne do polozenia

> pedalu gazu; wrazenie podobne jak w TD kiedy zaczynamy

> przyspieszac na wysokim biegu przy jakiejs smiesznej wartosci

> obrotowej. Mozna cisnac do woli ale i tak nie za wiele to da

> Tylko w przypadku fiesty mialo to miejsce na trzech pierwszych,

> nie ostatnich biegach

Błogosławieni, którzy nie jeździli (Fiestą), a uwierzyli hehe.gif.

Do tego ten silnik w nowej Fieście ma 20KM więcej jak mój, żo o memencie nie wspomnę, więc sobie wyobraź jak się jeździ moją na niskich obrotach. Ale jak ten silnik wprowadzi się na "odpowiednie" obroty, to zaczyna ciągnąć całkiem nieźle. I jeszcze jedno - po dotarciu się, silnik staje się trochę dynamiczniejszy (mam na myśli moją Fiestę).

Jeżeli kupowałbym nową Fiestę, to tylko z silnikiem 1.6 - ten silnik powinien "dać radę" nawet na niskich obrotach. Już silnik 1.6 o mocy 100 KM w Focusie spisuje się całkiem dobrze (a w nowej Fieście ma chyba 20KM więcej waytogo.gif)

I wtedy będę się tu rozpisywał, że silnika nie trzeba wysoko kręcić, żeby sprawnie jechać wpysk.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.