Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Prosze o pomoc w wycenie naprawy Astry G

Featured Replies

Napisano

Jak w temacie prosze o pomoc, bo jutro ma przyjechac do mnie rzeczoznawca z PZU i wycenic odszkodowanie. Chciał bym wiedziec ile mniej wiecej powinna wynosic rekompensata.

Technicznie opisze uszkodzenia; uszkodzone:

- błotnk prawy tylny

- zderzak tylny

- błotnik lewy przód

- lampa lewa przód

- zderzak przód

- cały lewy próg (razem z nakładką plastikową)

- dzwi lewe przednie i tylne

- błotnik tylny lewy (porysowany)

- dwie felgi oryg. 15" aluminiowe

- wahacz lewy przeni

- drazek kierowniczy

- byc moze cos jeszcze z zawieszenia ale narazie nie zbadałem.

Oczywiscie wszystkie dochodzą do tego elemeny plastikowe takie jak nadkola, zatrzaski itd.

Ile bedzie kosztowac naprawa?? Na jaką kwote powinien wycenic mi szkody rzeczooznawca?

282507320-PICT0357.JPG

post-82770-14352502762083_thumb.jpg

Napisano
  • Autor

Nie wiem ja dac wiecej ni jedno zdjecie

282507328-PICT0358.JPG

post-82770-14352502762709_thumb.jpg

Napisano
  • Autor

> Nie wiem ja dac wiecej ni jedno zdjecie

282507332-PICT0360.JPG

post-82770-14352502763324_thumb.jpg

Napisano

deja vu icon_eek.gif

moja asterka wyglądała niemal identycznie, włącznie z przetarciem całej prawej strony...

fotkę wrzucę, a co! zlosnik.gif

278558552-IMG_0001.JPG

co do kosztów - naprawiałem (niestety...) z własnej kieszeni, zmieściłem się w 1600-1700zł

ale zawieszenie ani felgi nie ucierpiały... poza tym blacharz i lakiernik tani "zaprzyjaźnieni"...

u mnie zderzak plastik nielakierowany...

kolejna różnica - Ty masz "G" więc części maja pewnie inne ceny

nie ma co wróżyć, tu będzie znacznie większy koszt

jak dostaniesz pierwszą wycenę to podziel sie z nami i pokombinujemy ok.gif

Napisano

Astra z którego roku?

Może niewiele wniosę do tematu, ale warto mieć świadomość. Otóż kolega miał w lagunie wartą wtedy 40tys pognieciony trochę cały bok, zderzaki do wymiany i chyba przednią lampę, konstrukcja nienaruszona, zawieszenie ok, naprawa została wyceniona na ponad 20tys i napisano mu, że naprawa jest ekonomicznie nieuzasadniona, bo przekracza połowę wartości auta sick.gif

Napisano

> kolega miał w lagunie wartą wtedy 40tys pognieciony trochę cały

> bok, zderzaki do wymiany i chyba przednią lampę, konstrukcja

> nienaruszona, zawieszenie ok, naprawa została wyceniona na ponad

> 20tys i napisano mu, że naprawa jest ekonomicznie

> nieuzasadniona, bo przekracza połowę wartości auta

od dawna jest powszechnie wiadome, że TU są zobowiązane pokrywać

koszty naprawy szkody do 100% wartości auta - mowa o OC

rzeczywistość jednak - jak widzę - nadal jest inna...

mnie również PZU usiłowało kiedyś wmówić, że do 70%, tworząc

równocześnie maksymalnie zawyżony kosztorys naprawy...

też jestem ciekaw rocznika (czyli wartości auta), ale szkody całkowitej to raczej tutaj nie widzę ;-)

Napisano
  • Autor

jest to astra 99r. z dosc bogatym wyosazeniem. jeszcze bede upierał sie przy tym ze przed tym zdarzeniem miała cały oryginalny lakier.

Byłem dzis u blacharz popytac, ale nie chca wiele mówic bez ogledzin samochodu, pojechałem tez na złom popytac o czeci - i tu jestem zadowolony, bo gosc przedstawił mi takie ceny uzywek oryginalnych:

- wahacz 60żł

- lampa 100zł

- błotnik przód 100zł

- próg 80zł

- zderzak tył 170zł

O dzwi i błotnik tylny nie pytałem bo na moje oko nie trzeba wymieniac, tylko sie wyklepie.

A rzeczoznawca powienien chyba wyceniac wgł. czesci nowych oryginalnych, tak??

Napisano

@azja: tam też nie było wink.gif

> A rzeczoznawca powienien chyba wyceniac wgł. czesci nowych

> oryginalnych, tak??

To zależy kto winny. Jeśli 'ktoś' to wdług nowych oryginalnych, jeśli Ty to zależy jakie miałeś ubezpieczenie...

Napisano
  • Autor

> @azja: tam też nie było

> To zależy kto winny. Jeśli 'ktoś' to wdług nowych oryginalnych, jeśli

> Ty to zależy jakie miałeś ubezpieczenie...

To bedzie odszkodwanie z ubezpieczenia OC sprawcy, ja jestem niewinny smile.gif

czyli moge liczyc na to ze zostanie na cukierki pare zł.

Napisano

> A rzeczoznawca powienien chyba wyceniac wgł. czesci nowych

> oryginalnych, tak??

W tym roczniku to już raczej części nowe, ale zamienniki, czyli wykonane zgodnie z wytycznymi producenta. Oznacza to mniej więcej tyle, że dostaniesz nowe części, ale bez znaczka wink.gif Sprawdź w warunkach ubezpieczenia jaką opcję naprawy miałeś wykupioną (tzn. udział własny, amortyzacja, etc. )

PS Dawno mnie tu nie było, jakieś przemeblowania widzę, nowe kolorki...No no no, trza astrę chyba kupić cool.gif

Napisano

Wycena samochodu wg PZU bedzie stosunkowo niska znajac zycie. Na Twoim miejscu oddalbym samochod do naprawy w sposob bezkotowkowy. Po naprawie dochodzil bym prawa do rekompensaty gdyz samochod stracil na wartosci a kwota z ubezpieczenia pokryla tylko naprawy.

Napisano

> Po naprawie dochodzil bym prawa do rekompensaty

> gdyz samochod stracil na wartosci a kwota z ubezpieczenia

> pokryla tylko naprawy.

W aucie z 99 roku takie rzeczy ? hmm.gifhmm.gif ... nie bardzo... smirk.gif

Napisano

a jakie ma znaczenie wiek samochodu? to ze ktos mi cos zrobil i samochod starcil na wartosci po naprawie a ze jest z 99 to mam to olac?

Napisano
  • Autor

> Wycena samochodu wg PZU bedzie stosunkowo niska znajac zycie. Na

> Twoim miejscu oddalbym samochod do naprawy w sposob

> bezkotowkowy. Po naprawie dochodzil bym prawa do rekompensaty

> gdyz samochod stracil na wartosci a kwota z ubezpieczenia

> pokryla tylko naprawy.

bezdotykowa naprawa nie wchodzi w gre ze względu na to ze znam układy i układziki ludzi z oddziału PZU który jest najblizej mojego miejsca zamieszkania z blacharzami, wiec sie boje ze to oni na mnie zarobią.

Napisano

> bezdotykowa naprawa nie wchodzi w gre

O, to jakaś nowość zlosnik.gif O myjniach bezdotykowych już słyszałem, ale naprawy?

Napisano

Ty masz sie nie przejmowac kto na Tobie zarobi tylko zeby auto wygladalo jak przed wypadkiem. Jak tak bedziesz do tego podchodzil to ja dziekuje. Zrob tak jak pisalem a potem dochoc kasy za wyrownanie straty spowodowanej strata na wartosci.

Napisano

Rozwiązanie naprawy bezgotówkowej jest tutaj chyba najlepsze. Przeciez chciesz miec ładny samochód a nie rozklekotany naprawiony byle jak i troche kasy w kieszeni. Jakby to był 126p to byś mógł kombinowac, żeby zarobić, a jaździłbyś takim porysowanym bo szkoda by nie było. Nie rozumiem ludzi którzy chcą zarobić na wypadku i naprawie u znajomego przy pomocy najtańszych częsci. To tylko moje zdanie.

Napisano

> Rozwiązanie naprawy bezgotówkowej jest tutaj chyba najlepsze.

> Przeciez chciesz miec ładny samochód a nie rozklekotany

> naprawiony byle jak i troche kasy w kieszeni. Jakby to był 126p

> to byś mógł kombinowac, żeby zarobić, a jaździłbyś takim

> porysowanym bo szkoda by nie było. Nie rozumiem ludzi którzy

> chcą zarobić na wypadku i naprawie u znajomego przy pomocy

> najtańszych częsci. To tylko moje zdanie.

dokładnie, jak ja miałem stłuczkę do wymiany był zderzak, PP reflektor, belka pod zderzakiem, wentylator klimat, skraplacz klimat, chłodnica wody, szczęśliwie nie uszkodziłem ani błotników ani maski więc lakierowanie objęło zderzak i tą belkę pod zderzakiem - dostałem wycenę na ...2200zł i się wyśmiałem z PZU, zrobiłem na faktury i wyszło 8600zł, a PZU nawet nie jęknęło że auto jest z 99r, wszystkie części założyli mi oryginalne i jest igła,

brat

Napisano
  • Autor

> Jakby to był 126p

> to byś mógł kombinowac, żeby zarobić, a jaździłbyś takim

> porysowanym bo szkoda by nie było. Nie rozumiem ludzi którzy

> chcą zarobić na wypadku i naprawie u znajomego przy pomocy

> najtańszych częsci.

Nie, ja gdy oddam do swojego mechanika wszystko bedzie robił jak nalezy, a wiem ze blacharze podesłani przez TU zawyzają koszty naprawy. Wole sie pózniej procesowac w sądzie niz ktos ma na mojej krzywdzie zarobic.

Najzabawniejsze jest to ze dzwonił dzis do mnie gosc z PZU, że rzeczoznawca jednak dzis nie da rady dojechac do mnie i ogledziny odbedą sie jutro rano. Tyle ze ja na dzis sobie wziołem wolne a jutro jestem w pracy. Przy okazji zapytam; czy moge jeszcze wnosic sprawe o rekompensate za dojazdy do pracy?? Dodam, ze miejsce pracy jest oddalone o 50km od miejsca zamieszkania.

Napisano

miałem podobne uszkodzenia-tyle ze u mnie poszły dwa reflektory, maska,zderzak i te same części pod maską

auto odrazu wstawiłem do aso, naprawa kosztawało TU Compensa prawie 16 tys zł

tyle do ręki by mi raczej nie dali

Napisano

czy

> moge jeszcze wnosic sprawe o rekompensate za dojazdy do pracy??

> Dodam, ze miejsce pracy jest oddalone o 50km od miejsca

> zamieszkania.

jak miałem kolizję to też drązyłem temat- w przypadku auta firmowego jak najbardziej, mozna rządać zwrotu kosztów wynajęcia innego pojazdu

w przyopadku os fizycznej nic z tego

ja dostalem zastępczy z aso,ale tylko na czas naprawy mego- a to że tydzien czekałem na rzeczoznawcę i nie miałem czym jeździć, to nikogo nie obchodziło

Napisano
  • Autor

Zastanawiam sie jeszcze nad tym czy moge zmienic zdanie po wycenie rzeczoznawcy, że np. jadnak chce zeby oni sie tym zajeli i wtedy nic mnie nie obchodzi.

Napisano

> wiem ze blacharze podesłani przez TU zawyzają koszty

> naprawy.

jak dla mnie to sorry ale nie ma to sensu co piszesz,

ubezpieczalni zależy na jak najniższych kosztach bo to _ona_ płaci, ubezpieczalnia narzuca z góry cennik robocizny w zależności od rejonu, lokalizacji i typu warsztatu i każdy warsztat w danym rejonie ma te same stawki,

> Wole sie pózniej procesowac w sądzie niz ktos ma na

> mojej krzywdzie zarobic.

icon_eek.gif fajne podejście,

i tak ktoś na tym zarobi - proste, ja wybrałem warsztat który znałem bo robią solidnie, fachowo i uczciwie, wolałem dać zarobić im niż jakiemuś innemu warsztatowi który z kasę z ręki do ręki zrobiłby mi to za pół ceny, i tak za to nie płaciłem [bezpośrednio],

brat

Napisano
  • Autor

> jak dla mnie to sorry ale nie ma to sensu co piszesz,

> ubezpieczalni zależy na jak najniższych kosztach bo to _ona_ płaci,

> ubezpieczalnia narzuca z góry cennik robocizny w zależności od

> rejonu, lokalizacji i typu warsztatu i każdy warsztat w danym

> rejonie ma te same stawki,

> fajne podejście,

> i tak ktoś na tym zarobi - proste

Wiesz, chodzi mi o to, że przed kolizją samochód był warty np. 100zł, po naprawie nie bedzie miał juz ory. lakieru itd. wiec jego cena spada np. na 80zł. Kto mi odda tą róznice? Dlatego w ten sposób mysle. Jak kiedys kiedys miałem astre F, miałem podobny przypadek i za samochód wtedy wartosci 8tys wycenili mi naprawwe za 5 tys, a ja zapłaciłem 2tys. W sumie byłem zadowolony.

Napisano

> a jakie ma znaczenie wiek samochodu?

Odszkodowanie od utraty wartości handlowej samochodu po kolizji można uzyskać dla aut max 3 lat starych... oraz gdy była to pierwsza szkoda...

Napisano

> Odszkodowanie od utraty wartości handlowej samochodu po kolizji można

> uzyskać dla aut max 3 lat starych... oraz gdy była to pierwsza

> szkoda...

Możesz poprzeć to jakimś przepisem?

Gdy u mnie była naprawa/wypłata z OC sprawcy również pytałem się odszkodowanie z utraty wartości handlowej pojazdu i też firma powiedziała, że nie, bo to jest za mała wartość szkody (700 zł) poza tym auto jest z 99 roku confused.gif

W ustawie nic takiego niznalazłem confused.gif

Napisano

Samochod mozesz oddac do warsztatu jaki tylko Ci sie podoba. Jesli tak owy zaklad prowadzi naprawy bezgotowkowe to jeszcze lepiej. A jesli maja samochody zastecze to biez tak owy i nawet sie nie zastanawiaj. Moj tata kiedys lanosa dawal do naprawy i jezdzil zastepczym. Wszystko oczywiscie pokrywalo OC sprawcy. O odszkodowanie mozesz starac sie tylko z powodu utraty wartosci samochodu, no i oczywiscie jesli by Tobie sie cos stalo.

I nie kombinuj aby zarobic czy cos, bo pamietaj, kto kombinuje dwa razy traci.

Zdanie najprawdopodobniej mozesz zmienic, bo wlasnie po ocenie bieglego tatko tez je zmienil. Chcial kase a naprawa bylaby na walsna reke. I wtedy okazalo sie ze wyceny brakloby na czesci do laniego.

Napisano

a PZU nawet nie

> jęknęło że auto jest z 99r, wszystkie części założyli mi

> oryginalne i jest igła,

> brat

i wiesz chociaz, że jest dobrze zrobione i za dwa lata nie bedą Ci zamienniki odpadac.

Naprawia sie samochod tam gdzie sie chce bezgotówkowo tylko faktury potem trzeba pozbierac, wiec PZU nie bardzo moze swoich fachowcow narzucac

Napisano

> Możesz poprzeć to jakimś przepisem?

> Gdy u mnie była naprawa/wypłata z OC sprawcy również pytałem się

> odszkodowanie z utraty wartości handlowej pojazdu i też firma

> powiedziała, że nie, bo to jest za mała wartość szkody (700 zł)

> poza tym auto jest z 99 roku

> W ustawie nic takiego niznalazłem

hmmm ustawy nie podam.. ale jak jakieś 3 miechy temu miałem kolizję 2 letnią yariską to drążyłem temat... czytałem wszystkie ustawy, fora prawnicze itp, takie info znalazłem które później się potwierdziło... Aaaa odnośnie Twojej szkody (700zł) domyślam się że uszkodzony był zderzak albo jakaś pierdólka, w takich sytuacjach poprzez wymiane elementu na nowy auto w żaden sposób nie traci na wartości... ja w yarisce miałem szkode (wycenioną przez warte na 5400 , a finalnie przez aso przy naprawie bezgotowkowej na prawie 9000) przerysowany cały bok, ale tylni błotnik nietknięty stąd po wymianie elementów na nowe (drzwi błotnik) auto nie straciło na wartości (nie było zadnych cięć poszycia itp), także cena nie jest żadnym wyznacznikiem...

Aby uzyskać odszkodowanie tego typu musi być naruszona konstrukcja auta, jakieś elementy niewymienne, które trzeba ciąć / spawać / szpachlować

Napisano
  • Autor

jestem własnie po oględzinach rzeczoznawcy, no ale kwoty poznam w srode za tydzien. Cos słyszałem, że pomrukiwał kwotą 7200zł, bo nie był sam tylko miał ucznia ze sobą. Na taką kwote to napewno sie nie zgodze tylko oddaje samochód do ASO.

Gosc powiedział, ze samochód ma 10 lat i nie przysługują mu czesci nowy oryginalne tylko zamienniki podobnej jakosci. Troche mnie smieszy ta wycena, bo np. pytał o wyposażenie samochodu i u siebie w tym szablonie miał wyposazenie samochodu prawie luksusowego; np. światła ksenonowe, sensor deszczu, podgrzewana kierownica, kontrola trakcji itd. ja sie załapałem jedynie do poduszek, lusterek i szyb. Super kolejny tydzien bez samochodu, bo ocenienie szkody trwa tyle dni.

Napisano

Moim zdaniem opłaca ci się wziąć kasę do ręki a auto naprawić "na własną rękę" w jakimś uczciwym warsztacie. Na częściach używanych chyba najlepiej... W każdym razie lepsze używki niż nowe zamienniki. I zostanie ci jeszcze parę tysiaków z tej operacji wink.gif

Napisano
  • Autor

> Moim zdaniem opłaca ci się wziąć kasę do ręki a auto naprawić "na

> własną rękę" w jakimś uczciwym warsztacie. Na częściach

> używanych chyba najlepiej... W każdym razie lepsze używki niż

> nowe zamienniki. I zostanie ci jeszcze parę tysiaków z tej

> operacji

No ja licze naprawe na ok. 3,5-4,5tys - użawanymi czesciami. Jezeli bedzie mi sie wydawac zbyt mało to pojade na wycene do ASO i drugi raz przedstawie w PZU.

Napisano

> deja vu

> moja asterka wyglądała niemal identycznie, włącznie z przetarciem

> całej prawej strony...

> fotkę wrzucę, a co!

> co do kosztów - naprawiałem (niestety...) z własnej kieszeni,

> zmieściłem się w 1600-1700zł

Też miałem podobie jak kobitę uczyłem jeździć w lesie grinser006.gif

Koszt ok 1500 plnów smile.gif

Napisano

> Też miałem podobie jak kobitę uczyłem jeździć w lesie

mnie nauczył kierowca poprzedzającego seata zlosnik.gif

na fotce w tle główny sprawca hamowania, biało czerwony słupek znakujący dziurę w jezdni...

Napisano

> mnie nauczył kierowca poprzedzającego seata

> na fotce w tle główny sprawca hamowania, biało czerwony słupek

> znakujący dziurę w jezdni...

To chociaż sprawca znany, a wiesz jak musiałem się nagimnastykować w PZU? Przecież nie mogłem zeznać, że baba bez prawka po lesie ganiała zlosnik.gif

Napisano

> To chociaż sprawca znany,

owszem, znany - ja, jako wjeżdżający seatowi w bagażnik hehe.gif

Napisano

> owszem, znany - ja, jako wjeżdżający seatowi w bagażnik

grinser006.gif

Napisano

> No ja licze naprawe na ok. 3,5-4,5tys - użawanymi czesciami. Jezeli

> bedzie mi sie wydawac zbyt mało to pojade na wycene do ASO i

> drugi raz przedstawie w PZU.

Luki, mam nadzieję, że się mylę, ale w przypadku tego rocznika nie masz co jeździć do ASO, bo towarzystwo i tak nie uwzględni kalkulacji. Powinni naprawić, ale tak jak ktoś wspomniał: na nowych zamiennikach. O ile z blachami czasami bywa problem, o tyle o inne rzeczy bym się nie martwił, zamienniki są porównywalnej jakości. A używane...sam wiesz. Rozumiem, że to taniej, ale na nowe części masz gwarancje, a na używane nie. Jeśli doliczysz do tego koszt ewentualnej wymiany na kolejne używki, to nie wiem, czy Ci się opłaci...

Pozdrawiam,

Paweł

Napisano
  • Autor

> Luki, mam nadzieję, że się mylę, ale w przypadku tego rocznika nie

> masz co jeździć do ASO, bo towarzystwo i tak nie uwzględni

> kalkulacji. Powinni naprawić, ale tak jak ktoś wspomniał: na

> nowych zamiennikach. O ile z blachami czasami bywa problem, o

> tyle o inne rzeczy bym się nie martwił, zamienniki są

> porównywalnej jakości. A używane...sam wiesz. Rozumiem, że to

> taniej, ale na nowe części masz gwarancje, a na używane nie.

> Jeśli doliczysz do tego koszt ewentualnej wymiany na kolejne

> używki, to nie wiem, czy Ci się opłaci...

Byłem dzis jeszcze zapytać w ASO jak by ewentualnie wyglądała naprawa. Pan od tych spraw wyjaśnił mi, że naprawe wykonują tylko na czesciach oryginalnych. Po naprawie przedstawiają fakture do TU i jeżeli kwota naprawy nie przewyższa wartosci rynkowej pojazdu TU pokrywa koszty; jeżeli natomiast naprawa przekracza wartosć to ew. różnice musi pokryć własciciel pojazdu.

Napisano

> Luki, mam nadzieję, że się mylę, ale w przypadku tego rocznika nie

> masz co jeździć do ASO, bo towarzystwo i tak nie uwzględni

> kalkulacji. Powinni naprawić, ale tak jak ktoś wspomniał: na

> nowych zamiennikach. O ile z blachami czasami bywa problem, o

> tyle o inne rzeczy bym się nie martwił, zamienniki są

> porównywalnej jakości. A używane...sam wiesz. Rozumiem, że to

> taniej, ale na nowe części masz gwarancje, a na używane nie.

> Jeśli doliczysz do tego koszt ewentualnej wymiany na kolejne

> używki, to nie wiem, czy Ci się opłaci...

> Pozdrawiam,

> Paweł

Co z tego że nowe.... znajomy robił G na zamiennikach wyskokiej jakości. W dolnej częsci, przy mocowaniu do podłogi wyszłą ruda z obu stron... mało tego przetłoczenia nie zgadzają sie tak jak trzeba i dodtakowo w prawym błotniku, naronik nad kierunkiem jest inaczej przetłoczony niz w lewym. Kumpel do f tez kupował i ta sama historia. Zamiennik to zamiennik....

Napisano

Ja rowniez proponuje naprawe z uzyciem czesci oryginalnych, uzywanych. Do zamiennikow, nawet "bardzo dobrej jakosci" (czyli jakich firm?), mam krytyczna opinie, na ich niekorzysc. Ich trwalosc, a przede wszystkim dokladnosc wykonania, pozostawia wiele do zyczenia.

Pozdrawiam

Napisano

> Co z tego że nowe.... znajomy robił G na zamiennikach wyskokiej

> jakości. W dolnej częsci, przy mocowaniu do podłogi wyszłą ruda

> z obu stron... mało tego przetłoczenia nie zgadzają sie tak jak

> trzeba i dodtakowo w prawym błotniku, naronik nad kierunkiem

> jest inaczej przetłoczony niz w lewym. Kumpel do f tez kupował i

> ta sama historia. Zamiennik to zamiennik....

Napisałem przecież: "O ile z blachami czasami bywa problem, o tyle o inne rzeczy bym się nie martwił". Nie twierdzę, że zamienniki blach są idealne, ale reszta jest całkiem porządna.

Pozdrawiam,

Paweł

Napisano
  • Autor

Dostałem dzis list o orzeczeniu skody całkowitej. Zadzwoniłem na infolinie zeby zapytać o kwoty i kobieta powiedzała mi, że zostao wysłane do mnie pismo z sumami. Zapytałem tylko o kwote odszkodowania i usłyszałem 3800zł. jak by nie patrzec za te pieniądze nie naprawie samochodu.

Co radzicie mi teraz zrobic? Iść do sądu?? Wynając innego rzeczoznawce?

Wiem, ze kwota którą mi proponują jest to różnica pomiedzy wartością astry przed wypadkiem a po.

Napisano

> Dostałem dzis list o orzeczeniu skody całkowitej. Zadzwoniłem na

> infolinie zeby zapytać o kwoty i kobieta powiedzała mi, że

> zostao wysłane do mnie pismo z sumami. Zapytałem tylko o kwote

> odszkodowania i usłyszałem 3800zł. jak by nie patrzec za te

> pieniądze nie naprawie samochodu.

> Co radzicie mi teraz zrobic? Iść do sądu?? Wynając innego

> rzeczoznawce?

> Wiem, ze kwota którą mi proponują jest to różnica pomiedzy wartością

> astry przed wypadkiem a po.

Normalna zagrywka TU. Zaniżają odszkodowanie abyś nic na tym nie zarobił. Jeśli chcesz mieć naprawione to oddajesz na naprawę bezgotówkową i warsztat się martwi, a TU płaci kwotę z kalkulacji np. x2.

Możesz wystąpić do TU o kopię kalkulacji i zobaczysz na czym "przycięli"

Napisano
  • Autor

> Normalna zagrywka TU. Zaniżają odszkodowanie abyś nic na tym nie

> zarobił. Jeśli chcesz mieć naprawione to oddajesz na naprawę

> bezgotówkową i warsztat się martwi, a TU płaci kwotę z

> kalkulacji np. x2.

> Możesz wystąpić do TU o kopię kalkulacji i zobaczysz na czym

> "przycięli"

Nie moge rozliczac bezgotówkowo ze wzgledu na to ze szkoda oceniona została na całkowitą.

Napisano

> Nie moge rozliczac bezgotówkowo ze wzgledu na to ze szkoda oceniona

> została na całkowitą.

A na ile wycenili wyjściowo auto (przed szkodą), a ile pozostały po kolizji wrak (o ile był wyceniany). Cos mi się wydaje, że szkoda z OC sprawcy powinna być naprawiana do 100 % wartości auta uszkodzonego hmm.gif

Napisano
  • Autor

> A na ile wycenili wyjściowo auto (przed szkodą), a ile pozostały po

> kolizji wrak (o ile był wyceniany). Cos mi się wydaje, że szkoda

> z OC sprawcy powinna być naprawiana do 100 % wartości auta

> uszkodzonego

Nie wiem ile, bo jescze nie dostałem tego drugiego pisma. Tylko dzwoniłem na infolinie i kobieta mi powiedziała, ze przyznano mi 3800zł.

DZiś dostałem takie cuś:

282542299-pzu.JPG

post-82770-14352502936621_thumb.jpg

Napisano

Więc możesz zrobić tak:

- Oddać im wrak (pozostałość) i wziąc kasę z awartośc rynkową pojazdu.Powinni ci umożliwić taką opcję.

- Odwołać się od wyceny wraku (zwykle zawyżony) i kwestionować wycenę naprawy

zagadaj na priv do tego kolegi może ci pomoże ma w podpisie pomoc w odzyskiwaniu odszkodowań ok.gif

Napisano

To rozbój w biały dzień, pisz odwołanie. Możesz ich jeszcze postraszyć jakąś kancelaria prawniczą jak masz zaprzyjaźnioną i użyczą ci papieru firmowego wink.gif

Muszą tez ci podać na ile wycenili auto przed szkodą i wartość w/g nich po szkodzie.

Ja 4 razy robiłem szkodę całkowita (w tym 2 razy tego samego pojazdu, którym z resztą teraz jeżdżę he he) z tego w 3 przypadkach się odwoływałem co do wyceny "pozostałości" i było na moje smile.gif

Za każdym razem sporo zarobiłem przy okazji...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.