Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Akumulator nie podlega gwarancji

Featured Replies

Napisano

> W nowym samochodzie

u francuzów wszystko możliwe... a nie jest tak że do X czasu może zwrócić cały samochód smirk.gif ?

Napisano

A nie jest tak że do X czasu może

> zwrócić cały samochód ?

A na jakiej podstawie, chcialbys go zwrocic? wink.gif

Napisano

chyba mają jakieś problemy bo kolega miłą to samo i też mówili że nie polega ale wywalczył wymianę , jest drugim właścicielem a auto ma jeszcze gwarancję

Napisano
  • Autor

> A nie jest tak że do X czasu może

> A na jakiej podstawie, chcialbys go zwrocic?

Gdyby samochód nie był kupowany na firmę(w opisanym przypadku jest), tylko na osobę fizyczną, to chociażby na podstawie ustawy konsumenckiej o niezgodności towaru z umową ok.gif

Siemion

Napisano

> Gdyby samochód nie był kupowany na firmę(w opisanym przypadku jest),

> tylko na osobę fizyczną, to chociażby na podstawie ustawy

> konsumenckiej o niezgodności towaru z umową

> Siemion

A co jest podstawą niezgodności, że pad akumulatora może sprawić oddanie auta?

Napisano
  • Autor

> A co jest podstawą niezgodności, że pad akumulatora może sprawić

> oddanie auta?

Towar jest niezgodny z umową->samochód jako całośc służy do jazdy, żeby jeździł musi się uruchomić silnik itd.

Zgodnie z Art. 4.1 Ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego „sprzedawca odpowiada wobec kupującego jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania”.

Oczywiscie można zarzadać usunięcia wady, obiżenia ceny, lub odstąpić od umowy=zwrócić towar (samochód)

Siemion

Napisano

> Towar jest niezgodny z umową-

> Zgodnie z Art. 4.1 Ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych

> warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu

> cywilnego „sprzedawca odpowiada wobec kupującego

> jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z

> umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem

> sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała

> ona w chwili wydania”.

> Oczywiscie można zarzadać usunięcia wady, obiżenia ceny, lub odstąpić

> od umowy=zwrócić towar (samochód)

> Siemion

Stad w kazdym urzadzeniu elektronicznym akumulator ma gwarancje oddzielna nie wieksza niz 6 miesiecy. O wyłaczeniu z gwarancji mozna mowic po konkretnym przebiegu, ale nie po 2 dniach, nawet miesiacu.

Napisano

> Niech nie korzysta z gwarancji, ale z ustawy na niezgodność towaru z umową.

I wszystko w temacie ok.gif

A z gwarancji niech dealer sam sobie korzysta biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> Niech nie korzysta z gwarancji, ale z ustawy na niezgodność towaru z

> umową.

Zakup na FV- tylko rękojmia

Siemion

Napisano

> W nowym samochodzie

to jakim cudem kupowany akumulator w sklepie ma gwarancję hmm.gif

Napisano

> to jakim cudem kupowany akumulator w sklepie ma gwarancję

Bo ten ze sklepu się nie zużywa smile.gif

A tak poważnie to producent montuje akumulatory kupowane od producenta akumulatorów na jakiś pewnie korzystnych warunkach.

Producent czegokolwiek NIE MA OBOWIĄZKU udzielać gwarancji, dlatego jest NTZU i rękojmia.

Pozdrawiam BAS

Napisano

Nprawde chcialbym zobaczyc jak mu oddaja pieniadze z powodu padnietego AKU... hehe.gif

Tym sposobem mozna by miec co miesiac nowy samochod, bo raczej nie jest trudno uszkodzic akumulator 270751858-jezyk.gif

Mysle, ze wszystko co moze ugrac to wymiane AKU na nowy

Napisano
  • Autor

Mysle, ze wszystko co moze ugrac to wymiane AKU na nowy

Takie właśnie jest żądanie mojego znajomego ok.gif

Siemion

Napisano

> Mysle, ze wszystko co moze ugrac to wymiane AKU na nowy

> Takie właśnie jest żądanie mojego znajomego

> Siemion

A jaką ma pewność ze akumulator jest uszkodzony? Niech kolega sprawdzi czy da się zostawić auto na światłach po wyjęciu kluczyka bo może niepotrzebnie się miota ...

Napisano

> Tym sposobem mozna by miec co miesiac nowy samochod, bo raczej nie

> jest trudno uszkodzic akumulator

> Mysle, ze wszystko co moze ugrac to wymiane AKU na nowy

Ale bardzo łatwo poznać, co jest uszkodzone w akumulatorze. Serwisant po kilku minutach ci powie, czy przyczyną jest zwarcie celi, czy wada produkcyjna, czy zasiarczenie, czy "opadnięte" płyty.

Ja do akumulatora kupionego w sklepie dostałem kartę gwarancyjną. Czy akumulator kupiony w obudowie w postaci samochodu jest jakiś "gorszy"? icon_eek.gif

Napisano

> Stad w kazdym urzadzeniu elektronicznym akumulator ma gwarancje

> oddzielna nie wieksza niz 6 miesiecy. O wyłaczeniu z gwarancji

> mozna mowic po konkretnym przebiegu, ale nie po 2 dniach, nawet

> miesiacu.

W Daewoo była na 2 lata gwarancja na aku. Pierwszy rok 100%, drugi 50% wartości aku

ps. wymieniałem w matizie po tygodniu od wyjechania z salonu ok.gif

Napisano

> W nowym samochodzie

Odbierając samochód na protokole podpisał się pod baaaardzo ważną rzeczą:

ZAPOZNAŁEM SIĘ Z WARUNKAMI GWARANCJI.

Więc czemuż to się teraz dziwi ?

Katalogi wyłączeń są bardzo imponujące, rodzaje wyłączeń również.

Jakiś czas temu bodajże GM dawał gwarancję bodajże na klocki oryginalne na 1000 (jeden tysiąc) kilometów lub do pierwszego przeglądu (czyli rok) - co pierwsze nastąpi.

Napisano

> Odbierając samochód na protokole podpisał się pod baaaardzo ważną

> rzeczą:

> ZAPOZNAŁEM SIĘ Z WARUNKAMI GWARANCJI.

> Więc czemuż to się teraz dziwi ?

> Katalogi wyłączeń są bardzo imponujące, rodzaje wyłączeń również.

> Jakiś czas temu bodajże GM dawał gwarancję bodajże na klocki

> oryginalne na 1000 (jeden tysiąc) kilometów lub do pierwszego

> przeglądu (czyli rok) - co pierwsze nastąpi.

GM na Ople daje gwarancji aż na 5000km na wiele elementów np. zawieszenia zlosnik.gif

Jeszcze w ASO mieli czelność powoływać się na te zapisy przy serwisowaniu Chevroleta.

Kazałem gościowi wziąć moją książkę gwarancyjną i wskazać mi paluchem, gdzie w niej jest to napisane ... "ale Oplu ..." itd. Skończyło się na interwencji w centrali w Budapeszcie i wymianie amortyzatorów w ramach gwarancji zlosnik.gif

Napisano

> GM na Ople daje gwarancji aż na 5000km na wiele elementów np.

> zawieszenia

> Jeszcze w ASO mieli czelność powoływać się na te zapisy przy

> serwisowaniu Chevroleta.

> Kazałem gościowi wziąć moją książkę gwarancyjną i wskazać mi

> paluchem, gdzie w niej jest to napisane ... "ale Oplu ..." itd.

> Skończyło się na interwencji w centrali w Budapeszcie i wymianie

> amortyzatorów w ramach gwarancji

Wiesz - ludzie nie czytają warunków i potem się dziwią, że gwarancja to jednak tak nie do końca.

Napisano

1. Gwarancja to nic innego jak umowa między gwarantem a klientem. Obowiazują jej warunki. Ale korzystać z gwarancji nie ma obowiazku.

2. Przy zakupie konsumenckim nie obowiązuje żadna rękojmia tylko niezgodnosć z umową. Na tej podstawie próbowałbym cos zdziałąć.

3. Częsci eksploatacyjne nie podlegają reklamacji - bzdura!. Jeśli coś sie zużyje wyeksplatuje np klocki hamulcowe sie zetra w ciągu 3000 km to rzeczywiście nie ma co sie czepiaćm, choć niesmak, "że powinny wytrzymac dłużeh" zostaje. Ale jeśli te same klocki (część eksploatacyjna) mają jakąś wadę, nie działaja prawidłowo albo klocek pekł czy coś to to podlega jak najbardziej reklamacji.

Napisano

> Wiesz - ludzie nie czytają warunków i potem się dziwią, że gwarancja

> to jednak tak nie do końca.

na ludzi działa magia słowa gwarancja, zwłaszcza jak ją można przedłużyć. Wystarczy jednak policzyć ile kosztują przeglądy utrzymujące tę gwarancję, a potem czego ona właściwie dotyczy i wychodzi jak z tą grzałką do pralki, która kosztuje 30zł, a kalgon przedłużający jej zycie 300zł

Napisano

> na ludzi działa magia słowa gwarancja, zwłaszcza jak ją można

> przedłużyć. Wystarczy jednak policzyć ile kosztują przeglądy

> utrzymujące tę gwarancję, a potem czego ona właściwie dotyczy i

> wychodzi jak z tą grzałką do pralki, która kosztuje 30zł, a

> kalgon przedłużający jej zycie 300zł

Tak na prawde idealnym produktem dla producenta jest coś co nie daje widocznych efektów działania od razu, działa niby w długiej perspektywie i oczywiście jesli stosuje sie regularnie. Jak dla mnie strzałem w dziesiątke są preparaty farmaceutyczne (jednak nie leki), które niby coś tam poprawiają ale czy na pewno to nie wiadomo, no i oczywiście najlepiej kupowac je regularnie i brać do końca życia.

Napisano

> same klocki (część eksploatacyjna) mają jakąś wadę, nie działaja

> prawidłowo albo klocek pekł czy coś to to podlega jak

> najbardziej reklamacji.

Miałem taki przypadek, że okładzina klocka jeszcze fabrycznego odkleiła się. ASO przy okazji innej naprawy wymieniło klocki na mój koszt. Zwróciłem się do przedsatwiciela GM, czy nie powinni wyminić klocków w ramach gwarancji. Klocki były prawie nie zużyte a wymiana nastąpiła najprawdopodobniej w wyniku wady fabrycznej. Odpisali, że w takim przypadku będą skłonni zwrócić częściowo koszty, ale po ocenie wymienionych klocków. Odpusciłem drążenie tematu i nie dowiedziałem się w praktyce, ile rzeczywiscie byliby skłonni oddać kasy smile.gif

Napisano

to, ze są niechętni do załatwienia sprawy nie znaczy, ze maja racje.

Napisano
  • Autor

Po dostarczeniu pojazdu przez użytkownika do serwisu we własnym zakresie, serwis stwierdził :

1. zamarznięte paliwo (diesel)

2. rozładowany akumulator.

Ta diagnoza pozwoliła wysnuć serwisowi nastepującą wnioski:

Zamarznięte paliwo nie pozwoliło na uruchomienie silnika, a użytkownik zbyt długo próbował uruchomic auto, co doprowadziło do rozładowania akumulatora.

Sam bym tak wywnioskował ale...

Użytkownik jest doświadczonym kierowcą, posiada klika różnych pojazdów zasilanych ON- świadomy użytkownik Diesla. Twierdzi, iż po trzech próbach uruchomienia, zaniechał kolejnych.

Niestety znam temat tylko z rozmowy, ponieważ dzieli nas 400 km i nie byłem w stanie podjechać i pomóc/ ocenić przyczynę unieruchomienia.

Podsumowanie:

Koszt płukania układu + wymiana filtra paliwa 250pln.

Złożone roszczenie regresowe do stacji paliw (na podstawie faktury)

Wszystkim biorącym udział w dyskusji dziękuję. ok.gif

Siemion

Napisano

> na ludzi działa magia słowa gwarancja, zwłaszcza jak ją można

> przedłużyć. Wystarczy jednak policzyć ile kosztują przeglądy

> utrzymujące tę gwarancję, a potem czego ona właściwie dotyczy i

> wychodzi jak z tą grzałką do pralki, która kosztuje 30zł, a

> kalgon przedłużający jej zycie 300zł

Ale sluchaj, przecież za KAŻDĄ gwarancję płacisz - za darmo to nawet kopa między poślady nie dostaniesz.

Tyle, że jak ludzie nie widzą osobnej pozycji na fakturze to jest "za darmo".

Ot, taki "medżik"...

Napisano

> 3. Częsci eksploatacyjne nie podlegają reklamacji - bzdura!. Jeśli

> coś sie zużyje wyeksplatuje np klocki hamulcowe sie zetra w

> ciągu 3000 km to rzeczywiście nie ma co sie czepiaćm, choć

> niesmak, "że powinny wytrzymac dłużeh" zostaje. Ale jeśli te

> same klocki (część eksploatacyjna) mają jakąś wadę, nie działaja

> prawidłowo albo klocek pekł czy coś to to podlega jak

> najbardziej reklamacji.

Ale generalnie pojęcie zużycia eksploatacyjnego (czy też "wyeksploatowania" jak kto woli) jest wyłączone spod roszczeń gwarancyjnych.

Wszędzie (nawet w kiji :-) ).

Oczywiście jest to dość szerokie pojęcie - można się zastanawiać co pod nie podlega, a co nie, ale generalnie we można przyjąć założenie, że wszyscy producenci zastrzegają wylączenie powyższego z roszczeń gwarancyjnych.

Trochę sztuka dla sztuki, bo co innego zużycie a co innego uszkodzenie/wada, ale... Wiadomo.

Napisano

> Po dostarczeniu pojazdu przez użytkownika do serwisu we własnym

> zakresie, serwis stwierdził :

> 1. zamarznięte paliwo (diesel)

> 2. rozładowany akumulator.

> Ta diagnoza pozwoliła wysnuć serwisowi nastepującą wnioski:

> Zamarznięte paliwo nie pozwoliło na uruchomienie silnika, a

> użytkownik zbyt długo próbował uruchomic auto, co doprowadziło

> do rozładowania akumulatora.

Czyli serwis niczemu nie jest winien wink.gif

Akumulator, faktycznie mógł być coś słaby, ale sprawny jest, doładuje go i będzie chodzić...

Skoro kupił, na dniach to znaczy, że samochód kilka dni mógł stać na mrozie, może ASO ładowało, przed sprzedażą ale za krótko wink.gif

Napisano

przeczytajcie to http://vwszrot.pl/ smile.gif co prawda nie tyczy gwarancji, ale części jakie teraz produkują, tu akurat do vw....do innych pewnie ma sie to tak samo....

Napisano

> Odbierając samochód na protokole podpisał się pod baaaardzo ważną

> rzeczą:

> ZAPOZNAŁEM SIĘ Z WARUNKAMI GWARANCJI.

> Więc czemuż to się teraz dziwi ?

> Katalogi wyłączeń są bardzo imponujące, rodzaje wyłączeń również.

> Jakiś czas temu bodajże GM dawał gwarancję bodajże na klocki

> oryginalne na 1000 (jeden tysiąc) kilometów lub do pierwszego

> przeglądu (czyli rok) - co pierwsze nastąpi.

podpisanie gwarancji w momencie odbioru nie obliguje konsumenta do korzystania z niej przy zgłaszaniu uszkodzenia. Zadna gwarancja nie wyłącza ani nie ogranicza uprawnień konsumenta wynikającego w ustawy o niezgodności towaru w umową i do konsumenta należy wybór w jakim trybie zgłasza reklamację. Prawda? wink.gif

Napisano

> podpisanie gwarancji w momencie odbioru nie obliguje konsumenta do

> korzystania z niej przy zgłaszaniu uszkodzenia. Zadna gwarancja

> nie wyłącza ani nie ogranicza uprawnień konsumenta wynikającego

> w ustawy o niezgodności towaru w umową i do konsumenta należy

> wybór w jakim trybie zgłasza reklamację. Prawda?

O ile mamy do czynienia ze sprzedażą konsumencką, a nie B2B.

To raz.

A dwa, że droga przez reklamację "niezgodności z umową" długa i wyboista jest -> akumulator to 2-5 paczek -> pytanie, czy się opłaci...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.