Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zwiekszenie limitu na Autostradach i S-kach

Featured Replies

Napisano

> Staram sie skrócić ten manewr do minimum głębiej wciskajac gaz.

No dobra, ja czasem jestem leniwy i nie chce mi sie wciskac pedalu gazu. Manetka tempomatu nie dziala w ten sposob ze przyspiesza chwilowo i wraca do poprzedniej predkosci.

Czesciej mi sie zdarza zrobic reset na tempomacie jak widze ze cos zbliza sie z tylu, czekam az wyprzedzi i wtedy wracam do swojego tempa.

Napisano

> Z tego co kojarze to mialo to obowiazywac od maja 2010, ale powniej przestalem sie tym projektem

> interesowac.

> Ktos wie czy ten pomysl to juz calkiem umarl?

> Tutaj info z zeszlego roku: jakiś tekst

I tak stała prędkość przelotowa jest o jakieś 10-20km/h większa od dozwolonej zlosnik.gif

Policja również o tym wie i takie przekroczenia jeszcze dopuszcza. A co do planów

zmian to wątpię by przy naszych statystykach wypadków, Polska miałaby jako jedyny

kraj w Europie podnosić prędkości, jak inni obniżają.

Napisano

> No dobra, ja czasem jestem leniwy i nie chce mi sie wciskac pedalu gazu.

> Czesciej mi sie zdarza zrobic reset na tempomacie

Chodzi mi tylko o to żebyśmy na drodze się wzajemnie szanowali a wszystkim będzie łatwiej i przyjemniej.

Napisano

> Chodzi mi tylko o to żebyśmy na drodze się wzajemnie szanowali a wszystkim będzie łatwiej i

> przyjemniej.

I tez tak staram sie robic 20.GIF

Napisano
  • Autor

> Polska miałaby jako jedyny

> kraj w Europie podnosić prędkości, jak inni obniżają.

a kto obniza?

oprocz Niemiec?

Napisano

> Z tego co kojarze to mialo to obowiazywac od maja 2010, ale powniej przestalem sie tym projektem

> interesowac.

> Ktos wie czy ten pomysl to juz calkiem umarl?

> Tutaj info z zeszlego roku: jakiś tekst

Z tego co pamiętam ten zapis był w ustawie "fotoradarowej" która w całości trafiła do trybunału (inie wiem czy potem nie do kosza)..

Tak więc raczej ten zapis nie wejdzie w najbliższym czasie.

Ł.

Napisano

> Z prostego powodu. Jeżeli nie jest w stanie zrobić tego sprawnie, w sposób niezagrażający innym

> użytkownikom drogi, nie tamując przy tym ruchu, to lepiej niech tego nie robi.

W jaki sposob jadac po autostradzie 130 (czyli z max dozwolona predkoscia) moglbym komus zagrazac albo tamowac ruch?

Napisano

> A w lusterka czasem patrzysz?

> "Uwielbiam" kierowców, którym się zdaje że nikomu nie przeszkadzają bo jadą maksymalną dozwoloną

> prędkością

> Wcale nierzadko są tak przekonani o swojej doskonałości, że nawet nie raczą zamrugać zanim ci wjadą

> przed maskę.

Wjezdzanie komus prosto pod maske to jedno. A spokojne wyprzedzanie z max dozwolona predkoscia to drugie.

Napisano

> Buractwem jest blokować pas nawet jak jedziesz z dozwoloną max prędkością. Jak ktos jedzie 180

> km/h (w takich Niemczech) to przez takiego osobnika musi zwolnić o 50 km/h.

Z tego co wiem to rozmawialismy o Polsce gdzie mamy ogr do 130.

Po drugie jechalem ostatnio przez niemcy, i trzymajac predkosc okolo 180 przez jakis czas co chwile bylem zmuszony zwolnic bo wlasnie ktos wyprzedzal w okolicach 130 - 140.

Nie - nikt mi nie wjezdzal prosto pod maske, ale tez nikt sie jakos nie przejmowal specjalnie tym, ze jade szybciej i bede musial zwolnic.

Autostrada jest dla wszyskich i jakos trzeba razem wspolgrac.

Napisano

> Wjezdzanie komus prosto pod maske to jedno. A spokojne wyprzedzanie z max dozwolona predkoscia to

> drugie.

Zgoda. Sam to napisałeś i niby to rozumiesz, ale przeczy temu to co napisałeś w innym poście:

Quote:

W jaki sposob jadac po autostradzie 130 (czyli z max dozwolona predkoscia) moglbym komus zagrazac albo tamowac ruch?


No więc wystarczy niewzięcie pod uwagę kogoś znacznie szybszego na lewym pasie,

tylko wyjechanie sobie bo Ty będziesz wyprzedzał 130.

Inna sprawa, że jak ktoś ma trochę oleju w głowie i grzeje znacznie powyżej,

to bierze na siebie odpowiedzialność za głupie ruchy innych.

Np. z daleka widzę, że zbliżasz się prawym pasem do ciężarówki i wtedy spodziewam się, że nagle możesz zmienić pas.

Ale to nie usprawiedliwa Twojego dość nonszalanckiego podejścia do bezpieczeństwa.

Napisano

> ale jakie ma to znaczenie?

bo napisales:

"oczwiscie ze jedni jak i drudzy czesto lamia przepisy ale w tym przpadku kierowcy ciezarowek nie lamia"

a skoro moga jechac 80 (moze te 85 - nie moge znalezc znowelizowanych przepisow), to wychodzi ze jednak lamia wink.gif

pozdro

Napisano

> Zgoda. Sam to napisałeś i niby to rozumiesz, ale przeczy temu to co napisałeś w innym poście:

> Quote:

> W jaki sposob jadac po autostradzie 130 (czyli z max dozwolona predkoscia) moglbym komus zagrazac

> albo tamowac ruch?

Moze nie napisalem dokladnie o co mi chodzi...

Zdecydowanie nie o to, ze jadac 130 (czyli max) wolno mi zmieniac sobie pas bez patrzenia, bo i tak przeciez prawie nikomu nie wolno jechac szybciej.

Ale chodzi mi o to, ze jesli prawym pasem jedzie sznurek 40 samochodow z predkoscia 120km/h a ja zjade na lewy pas i bede ich wyprzedzal jadac 130 co zajmie mi kilka minut, to nie zamierzam sie przejmowac kims kto nagle w trakcie mojego wyprzedzania dojdzie mi pod zdezak i bedzie mial wielkie pretensje ze musial wyhamowac z 250km/h.

> No więc wystarczy niewzięcie pod uwagę kogoś znacznie szybszego na lewym pasie,

> tylko wyjechanie sobie bo Ty będziesz wyprzedzał 130.

> Inna sprawa, że jak ktoś ma trochę oleju w głowie i grzeje znacznie powyżej,

> to bierze na siebie odpowiedzialność za głupie ruchy innych.

> Np. z daleka widzę, że zbliżasz się prawym pasem do ciężarówki i wtedy spodziewam się, że nagle

> możesz zmienić pas.

> Ale to nie usprawiedliwa Twojego dość nonszalanckiego podejścia do bezpieczeństwa.

Wyprzedzanie zewnetrznym pasem jadac 130 to co innego, a wjechanie komus prosto pod maske to co innego - dwie zupelnie rozne rzeczy.

Napisano

> Ale chodzi mi o to, ze jesli prawym pasem jedzie sznurek 40 samochodow z predkoscia 120km/h a ja

> zjade na lewy pas i bede ich wyprzedzal jadac 130 co zajmie mi kilka minut, to nie zamierzam

> sie przejmowac kims kto nagle w trakcie mojego wyprzedzania dojdzie mi pod zdezak i bedzie

> mial wielkie pretensje ze musial wyhamowac z 250km/h.

A ja w takiej sytuacji zjeżdżam na prawy puszczam gościa i jadę sobie dalej, według przepisów nie muszę tego robić ale niczym się to nie rożni od wpuszczenia kogoś z drogi podporządkowanej. Dla mnie to jest zwykła kultura jazdy. Ty jak widać interesujesz się tylko sobą i swoim przedłużeniem w postaci samochodu, na szczęście coraz mniej widuje takich osób na autostradach.

Napisano

> Zdecydowanie nie o to, ze jadac 130 (czyli max) wolno mi zmieniac sobie pas bez patrzenia, bo i tak

> przeciez prawie nikomu nie wolno jechac szybciej.

Karanie za speeding zostaw policji. A sam jakbyś zjechał takiemu na chwilę na prawy pas to korona z głowy ci nie spadnie. To troche tak jak z zasadą wpuszczania na zamek błyskawiczny- w przepisach obowiązku nie ma ale kultura drogowa karze wpuszczać. Troche kultury.

Napisano

> Troche kultury.

Ale kulture ma okazywac tylko jedna strona?

Czyli ten co wyprzedza spokojnie powinien schowac sie do jamki bo kierownik "z przedluzeniem" musi zwolnic na chwilke?

Troche kultury dotyczy wszystkich. Wiec jak zwykle prawda lezy troszke posrodku.

Jak jade sam na lewym i wyprzedzam sznurek aut to jak cos do mnie podjezdza z tylu to zsuwam sie na prawy o ile to nie stworzy zagrozenia.

Jak prawym jedzie wolna kolumna, lewym jedzie szybka kolumna to tez mam z lewego za kazdym razem sie chowac na prawy zeby ktos kto jedzie szybciej odemnie wyprzedzil jeszcze mnie? Czy moze w tym przypadku wystarczy jak wskocze na prawy po wyprzedzeniu kolumny?

Napisano

> Ale chodzi mi o to, ze jesli prawym pasem jedzie sznurek 40 samochodow z predkoscia 120km/h a ja

> zjade na lewy pas i bede ich wyprzedzal jadac 130 co zajmie mi kilka minut, to nie zamierzam

> sie przejmowac kims kto nagle w trakcie mojego wyprzedzania dojdzie mi pod zdezak i bedzie

> mial wielkie pretensje ze musial wyhamowac z 250km/h.

Od egzekwowania maksymalnej dopuszczalnej prędkości to jest Policja, a nie widzi mi się kierowcy który "wie lepiej", czy inni maja jechać szybciej, czy wolniej. Blokujesz lewy pas i to już stwarza zagrożenie.

Napisano

> W jaki sposob jadac po autostradzie 130 (czyli z max dozwolona predkoscia) moglbym komus zagrazac

> albo tamowac ruch?

taki jeden sportowiec kierowca z powołania tez myslał ze jak są szlabany ijedzie pociąg to muszą byc spuszczone...

Napisano

> btw. nie za wiele tych aut po Niemczech jezdzi teraz 180+ na autobanah.

Oj tam, oj tam... Jechałem w ostatnią sobotę około 200 kmph w Niemczech i jakies BMW mnie zmrugało, bo za wolno wyprzedzałem. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> Karanie za speeding zostaw policji. A sam jakbyś zjechał takiemu na chwilę na prawy pas to korona z

> głowy ci nie spadnie. To troche tak jak z zasadą wpuszczania na zamek błyskawiczny- w

> przepisach obowiązku nie ma ale kultura drogowa karze wpuszczać. Troche kultury.

Jasne ze nie spadnie jesli droga jest prawie pusta.

Jak jest duzy ruch to zjade na wewnetrzny pas i sie z niego juz nie wydostane tak latwo.

Kultura - oczywiscie.

Kultura wymaga, ze jesli jest mozliwosc to trzeba kogos wpuscic albo umozliwic mu wyprzedzanie.

Ale tez z drugiej strony kultura wymaga, aby przy ograniczeniu do 130 nie jechac wiecej i nie powodowac w ten sposob zagrozenia dla innych.

Innymi slowy - kultura przeciw kulturze

Napisano

> Od egzekwowania maksymalnej dopuszczalnej prędkości to jest Policja, a nie widzi mi się kierowcy

> który "wie lepiej", czy inni maja jechać szybciej, czy wolniej.

Jasne ze tak.

> Blokujesz lewy pas i to już

> stwarza zagrożenie.

No tego nadal nie rozumiem.

Jade lewym pasem wyprzedzajac jadace prawym pasem wolniej jadace pojazdy.

Jade z maksymalna dozwolona predkoscia.

W jaki sposob blokuje lewy pas i stwarzam zagrozenie?

Napisano

> Oj tam, oj tam... Jechałem w ostatnią sobotę około 200 kmph w Niemczech i jakies BMW mnie zmrugało,

> bo za wolno wyprzedzałem.

Jedno przez cale Niemcy? zeby.GIF

Napisano

> Jasne ze tak.

> No tego nadal nie rozumiem.

> Jade lewym pasem wyprzedzajac jadace prawym pasem wolniej jadace pojazdy.

> Jade z maksymalna dozwolona predkoscia.

> W jaki sposob blokuje lewy pas i stwarzam zagrozenie?

Cytat z Twojego postu:

"Ale chodzi mi o to, ze jesli prawym pasem jedzie sznurek 40 samochodow z predkoscia 120km/h a ja zjade na lewy pas i bede ich wyprzedzal jadac 130 co zajmie mi kilka minut, to nie zamierzam sie przejmowac kims kto nagle w trakcie mojego wyprzedzania dojdzie mi pod zdezak i bedzie mial wielkie pretensje ze musial wyhamowac z 250km/h".

- nie ważne: zaczynasz wyprzedzanie nie upewniwszy się, ze możesz to zrobić, albo widząc w lusterku jadący szybciej pojazd nie umożliwiasz mu wyprzedzenia, wiec

stwarzasz zagrożenie zmuszając jadącego lewym pasem do hamowania - i nie ważne ile on jedzie km/h i czy lamie przepisy limitu prędkości - obowiązuje jazda prawym pasem,a wyprzedzanie lewym.

Napisano

> Cytat z Twojego postu:

> "Ale chodzi mi o to, ze jesli prawym pasem jedzie sznurek 40 samochodow z predkoscia 120km/h a ja

> zjade na lewy pas i bede ich wyprzedzal jadac 130 co zajmie mi kilka minut, to nie zamierzam

> sie przejmowac kims kto nagle w trakcie mojego wyprzedzania dojdzie mi pod zdezak i bedzie

> mial wielkie pretensje ze musial wyhamowac z 250km/h".

> - nie ważne: zaczynasz wyprzedzanie nie upewniwszy się, ze możesz to zrobić, albo widząc w lusterku

> jadący szybciej pojazd nie umożliwiasz mu wyprzedzenia, wiec

> stwarzasz zagrożenie zmuszając jadącego lewym pasem do hamowania - i nie ważne ile on jedzie km/h i

> czy lamie przepisy limitu prędkości - obowiązuje jazda prawym pasem,a wyprzedzanie lewym.

No ale popatrz na to z drugiej strony.

Skoro jest dłuższa kolumna samochodów to zaczyna wyprzedzanie gdy lewy pas jest wolny a w połowie kolumny dojeżdża do niego ktoś kto jedzie 200km/h.

I co wtedy? Ma zwalniać i na siłę wjeżdżać w kolumnę od której jedzie szybciej żeby ktoś inny mógł jechać szybciej?

Tu nie chodzi o wyjeżdżanie komuś przed maskę gdy jedzie szybciej, ale o to gdy szybszy dojeżdża do kogoś w trakcie manewru wyprzedzania.

Dla mnie w takiej sytuacji nie ma mowy o blokowaniu pasa, bo można założyć, że zawsze znajdzie się ktoś szybszy, kto będzie marudził, że 130, 150, 180 czy ile tam km/h przy wyprzedzaniu kolumny to jest zbyt wolno i jest blokowany.

Napisano

> Jedno przez cale Niemcy?

Nie przez całe. W sumie ze 100 km tylko po D zrobiłem.

mar00ha

Napisano

Wyjdź z założenia, że manewr wyprzedzania zgodnie z przepisami trzeba wykonać jak najszybciej, jak najkrócej przebywając na lewym pasie. A przymknij nieco oko na ograniczenia ok.gif Tobie to nie zrobi różnicy, a jak się ktoś nagle pojawi, to nie będzie musiał aż tak drastycznie zwalniać. Z drugiej strony, nie mam problemu z zdjęciem nogi na chwile z gazu i zjechaniem na prawy, jak widzę, że komuś się śpieszy... mi też może się kiedyś śpieszyć....

Napisano

> Cytat z Twojego postu:

> "Ale chodzi mi o to, ze jesli prawym pasem jedzie sznurek 40 samochodow z predkoscia 120km/h a ja

> zjade na lewy pas i bede ich wyprzedzal jadac 130 co zajmie mi kilka minut, to nie zamierzam

> sie przejmowac kims kto nagle w trakcie mojego wyprzedzania dojdzie mi pod zdezak i bedzie

> mial wielkie pretensje ze musial wyhamowac z 250km/h".

Zgadza sie. To dokladnie napisalem wink.gif

> - nie ważne: zaczynasz wyprzedzanie nie upewniwszy się, ze możesz to zrobić,

Jakto nie? Najpier sie upewniam czy moge zjechac na lewy pas nie zmuszajac nikogo do hamowania a potem na niego zjezdzam.

> albo widząc w lusterku

> jadący szybciej pojazd nie umożliwiasz mu wyprzedzenia,

Chwila, chwila - sam zacytowales moja wypowiedz, w ktorej mowie ze wyprzedzanie trwa kilka minut a z tylu jedzie ktos z predkoscia 250km/h. Chcesz powiedziec ze w lusterku podczas zmiany pasa powienienem widziec pojazdy znajdujace sie kilka km z tylu???

> wiec

> stwarzasz zagrożenie zmuszając jadącego lewym pasem do hamowania - i nie ważne ile on jedzie km/h i

> czy lamie przepisy limitu prędkości - obowiązuje jazda prawym pasem,a wyprzedzanie lewym.

Zapominasz o jednej rzeczy - ja go zmuszam do hamowania nie poprzez wjechanie na jego pas bezposrednio przed nim, tylko poprostu przez jazde tym pasem.

Pozatym dokladnie tak jak napisales - obowiazuje jazda prawym pasem a wyprzedzanie lewym - ja wyprzedzam wiec jestem na lewym - sprawa prosta.

A jesli ktos chce wyprzedzac szybciej to musi poczekac.

Napisano

> Wyjdź z założenia, że manewr wyprzedzania zgodnie z przepisami trzeba wykonać jak najszybciej, jak

> najkrócej przebywając na lewym pasie. A przymknij nieco oko na ograniczenia Tobie to nie

> zrobi różnicy, a jak się ktoś nagle pojawi, to nie będzie musiał aż tak drastycznie zwalniać.

> Z drugiej strony, nie mam problemu z zdjęciem nogi na chwile z gazu i zjechaniem na prawy, jak

> widzę, że komuś się śpieszy... mi też może się kiedyś śpieszyć....

Ja tez nie mam z tym problemu.

Rzecz tylko w tym, ze kilka osob rozpoczelo tu dyskusje wychodzac z zalozenia, ze jak ktos osmieli sie wyprzedzac lewym pasem jadac z predkscia 130, to jest najwiekszym zlem na drodze bo w ten sposob blokuje dobrych kierowcow ktorzy maja ochote pociagnac 200....

Takie podejscie moim zdaniem jest chore.

Napisano

> No ale popatrz na to z drugiej strony.

> Skoro jest dłuższa kolumna samochodów to zaczyna wyprzedzanie gdy lewy pas jest wolny a w połowie

> kolumny dojeżdża do niego ktoś kto jedzie 200km/h.

> I co wtedy? Ma zwalniać i na siłę wjeżdżać w kolumnę od której jedzie szybciej żeby ktoś inny mógł

> jechać szybciej?

Po pierwsze to autostrada, wiec trudno mówić o jeździe w "kolumnie". Odległość miedzy samochodami przy tej prędkości powinna wynosić co najmniej kilkadziesiąt metrów, jak nie więcej, wiec raczej nie ma czegoś takiego jak wpychanie się miedzy samochody...

Po drugie to chyba nie jest problem, by na chwile zwolnic ze 130 do 120 km/h, zjechać na prawy pas i dać się wyprzedzić szybszemu na lewym pasie, chyba ze to uraza ambicje.

Chore to jest właśnie udawanie, ze blokując lewy pas wszystko jest ok...

Napisano

> Po pierwsze to autostrada, wiec trudno mówić o jeździe w "kolumnie". Odległość miedzy samochodami

> przy tej prędkości powinna wynosić co najmniej kilkadziesiąt metrów, jak nie więcej, wiec

> raczej nie ma czegoś takiego jak wpychanie się miedzy samochody...

Jakto nie?

Sam napisales ze odleglosc powinna wynosic kilkadziesat metrow lub wiecej - przyjmijmy ze wynosi 100m.

Wjezdzasz w taka luke i wtedy jestes 50m przed jakims samochodem i 50m za jakims samochodem.

Przy 120km/h odleglosc 50m to dosc malo. Tyle przejezdza sie w niewiele wiecej niz sekunde. W ten sposob powodujesz zagrozenie.

> Po drugie to chyba nie jest problem, by na chwile zwolnic ze 130 do 120 km/h, zjechać na prawy pas

> i dać się wyprzedzić szybszemu na lewym pasie, chyba ze to uraza ambicje.

Ambicje raczej nie.

Ale po pierwsze trzeba sie wpychac miedzy spokojnie jadace na prawym pasie auta burzac ich szyk i najprawdopodobniej zmuszajac ich do hamowania.

A po drugie, moze sie okazac - jesli jest duzy ruch - ze potem juz nie tak latwo bedzie wyjechac z tego prawego pasa na lewy, bo caly czas cos lewym bedzie jechac. A przeciez wjezdzac komus bezposrednio pod kola zmuszajac do hamowania niewolno - sam to napisales.

> Chore to jest właśnie udawanie, ze blokując lewy pas wszystko jest ok...

Nie.

Chore to jest podejscie, ze jadac z max dozwolona predkoscia mozna blokowac pas?

Bo niby komu sie ten pas blokuje?

Tym ktorzy chca jechac szybciej czyli innymi slowy lamac prawo?

Dlaczego ktos mialby dla kogos takiego byc uprzejmy i mu pomagac.

Jak widzisz kieszonkowca w sklepie to tez mu podpowiadasz u kogo widziales portwel z duza suma?

Napisano

> Tym ktorzy chca jechac szybciej czyli innymi slowy lamac prawo?

> Dlaczego ktos mialby dla kogos takiego byc uprzejmy i mu pomagac.

Nie no rozwaliłeś mnie. Sam wcześniej przytaknąłeś ze od egzekwowania ograniczeń prędkości jest Policja, a nie kierownik "który wie lepiej" tzw. typ "nauczyciel"... icon_eek.gif Właśnie na tym polega kultura na drodze, żeby być uprzejmym i pomagać innym...

Powiedz mi: jak jedziesz droga dwupasmowa (np. "zakopianka") na której co kilkaset metrów są zwężenia i trzeba zjechać z lewego pasa na prawy, to blokujesz lewy pas jadąc wolno równo z tymi z prawego, żeby przypadkiem ktoś nie pojechał szybciej od "kolumny" na prawym pasie a potem przy samym zwężeniu nie zjechał na prawy pas na "zamek"?

Napisano

Za bardzo te nasze limity prędkości są rozbite i pogmatwane.

Gdyby zapytać się paru pierwszych wyłapanych z brzegu kierowców jakie mamy ograniczenia na różnych rodzajach dróg to podejrzewam, że żaden by nie odpowiedział poprawnie.

Na drodze jedno jezdniowej po jednym pasie dla każdego kierunku - 90km/h.

Na drodze jedno jezdniowej po dwa pasy w jednym kierunku - 90km/h.

Gdy wspomniane wyżej drogi oznaczone są jako ekspresowe - 100km/h.

Droga dwujezdniowa - 100km/

Droga dwujezdniowa ekspresowa - 110km/

Autostrada 130km/h.

Przecież prościej zrobić tak, że na zwykłej drodze jedno jezdniowej 100km/h, na ekspresowych 120km/h, a na autostradzie 150km/h i po problemie.

Napisano

> Za bardzo te nasze limity prędkości są rozbite i pogmatwane.

> Gdyby zapytać się paru pierwszych wyłapanych z brzegu kierowców jakie mamy ograniczenia na różnych

> rodzajach dróg to podejrzewam, że żaden by nie odpowiedział poprawnie.

> Na drodze jedno jezdniowej po jednym pasie dla każdego kierunku - 90km/h.

> Na drodze jedno jezdniowej po dwa pasy w jednym kierunku - 90km/h.

> Gdy wspomniane wyżej drogi oznaczone są jako ekspresowe - 100km/h.

> Droga dwujezdniowa - 100km/

> Droga dwujezdniowa ekspresowa - 110km/

> Autostrada 130km/h.

> Przecież prościej zrobić tak, że na zwykłej drodze jedno jezdniowej 100km/h, na ekspresowych

> 120km/h, a na autostradzie 150km/h i po problemie.

Nie tylko Ty się nad tym zastanawiasz.

Napisano

> Po drugie to chyba nie jest problem, by na chwile zwolnic ze 130 do 120 km/h, zjechać na prawy pas

> i dać się wyprzedzić szybszemu na lewym pasie, chyba ze to uraza ambicje.

> Chore to jest właśnie udawanie, ze blokując lewy pas wszystko jest ok...

Odbiję piłeczkę takim samym niepoważnym argumentem jakiego ty użyłeś:

A jaki to problem dla tego jadącego 200km/h lewym pasem zwolnić do 130km/h i poczekać aż ktoś skończy manewr wyprzedzania i zjedzie na prawy pas?

No chyba że to uraża ambicje wink.gif

Zrozum, że ktoś kto wyprzedza nie blokuje pasa. Jeśli po wyprzedzeniu zostanie na lewym pasie, to wtedy jak najbardziej.

Napisano

> Powiedz mi: jak jedziesz droga dwupasmowa (np. "zakopianka") na której co kilkaset metrów są

> zwężenia i trzeba zjechać z lewego pasa na prawy, to blokujesz lewy pas jadąc wolno równo z

> tymi z prawego, żeby przypadkiem ktoś nie pojechał szybciej od "kolumny" na prawym pasie a

> potem przy samym zwężeniu nie zjechał na prawy pas na "zamek"?

Ale co to za porównanie?

Jeśli ktoś jedzie lewym pasem z prędkością równą tym na prawym (jak w przytoczonym tu przykładzie Zakopianki), to jak najbardziej blokuje ruch, bo nie wyprzedza. Natomiast jaki to ma związek z wyprzedzaniem kolumny na autostradzie?

PS.

Zwróć uwagę na kluczowe tutaj słowo "wyprzedzanie"

Napisano

> Nie no rozwaliłeś mnie. Sam wcześniej przytaknąłeś ze od egzekwowania ograniczeń prędkości jest

> Policja, a nie kierownik "który wie lepiej" tzw. typ "nauczyciel"...

Dokladnie tak.

Tylko tutaj nikt nie egzekwuje przestrzegania przepisow.

Spokojnie sobie ktos wyprzedza lewym pasem jadac 130. Czy to jest twoim zdaniem egzekwowanie ograniczen predkosci. Czy myslisz ze kazdy kto tak robi mysli tylko tym, zeby zblokowac tego z tylu bo i tak mu wiecej nie wolno? To ze komus z tylu sie bardziej spieszy to jest jego problem. I to z dwoch powodow - 1. nie wolno mu jechac szybciej, 2. kultura wymaga tego, ze jak ktos wyprzedza wolniej to trzeba poczekac.

> Właśnie na tym polega

> kultura na drodze, żeby być uprzejmym i pomagać innym...

Owszem na tym tez. Ale wiesz na czym jeszcze?

Jak masz ograniczenie do 130 a jedziesz 200 to uwazasz, ze to zachowanie kulturalne? To ze przy takiej predkosci jesli popelnisz jakis minimalny blad mozesz kogos zabic bierzesz pod uwage? Czy uwazasz, ze na tym polega kultura ze ryzykujesz czyims zyciem?

> Powiedz mi: jak jedziesz droga dwupasmowa (np. "zakopianka")

Oojj nie jechalem zakopianka z dobre 4 lata juz....

> na której co kilkaset metrów są

> zwężenia i trzeba zjechać z lewego pasa na prawy, to blokujesz lewy pas jadąc wolno równo z

> tymi z prawego, żeby przypadkiem ktoś nie pojechał szybciej od "kolumny" na prawym pasie a

> potem przy samym zwężeniu nie zjechał na prawy pas na "zamek"?

A poco mialbym cos takiego robic?

Napisano

> Odbiję piłeczkę takim samym niepoważnym argumentem jakiego ty użyłeś:

> A jaki to problem dla tego jadącego 200km/h lewym pasem zwolnić do 130km/h i poczekać aż ktoś

> skończy manewr wyprzedzania i zjedzie na prawy pas?

> No chyba że to uraża ambicje

> Zrozum, że ktoś kto wyprzedza nie blokuje pasa. Jeśli po wyprzedzeniu zostanie na lewym pasie, to

> wtedy jak najbardziej.

Jak ktoś wyprzedza kolumnę liczącą kilkanaście pojazdów z prędkością niewiele większą od nich i trwa to kilka minut, to czy to nadal jest "wyprzedzanie"? Wg. przepisów zapewne tak, ale czy to dalej jest zachowanie akceptowalne z punktu widzenia kultury jazdy?

Napisano

> Jak masz ograniczenie do 130 a jedziesz 200 to uwazasz, ze to zachowanie kulturalne?

Nie jeżdżę 200, ale 150 może się zdarzyć. Jak widzisz w lusterku zbliżające się auto to patrzysz na licznik, czy przekracza on dozwolona prędkość? smile.gif

> Oojj nie jechalem zakopianka z dobre 4 lata juz....

> A poco mialbym cos takiego robic?

I bardzo mnie cieszy, ze tego nie robisz 20.GIF

Napisano

> Jak ktoś wyprzedza kolumnę liczącą kilkanaście pojazdów z prędkością niewiele większą od nich i

> trwa to kilka minut, to czy to nadal jest "wyprzedzanie"? Wg. przepisów zapewne tak, ale czy

> to dalej jest zachowanie akceptowalne z punktu widzenia kultury jazdy?

Kilka minut? yikes.gif

Kiedy ostatni raz widziałeś na autostradzie manewr wyprzedzania z prędkościami rzędu 130km/h (bo o takim przykładzie cały czas mówimy) trwający kilka minut?

Nawet wyprzedzające się ciężarówki w zdecydowanej większości przypadków nie wyprzedzają się kilka minut (żeby nie było, to napisałem to asekuracyjnie, bo sam nie spotkałem się - a w każdym razie nie pamiętam manewru wyprzedzania trwającego kilka minut), więc bez przesady z tymi skrajnymi przykładami. wink.gif

Napisano

> Kilka minut?

Poczytaj sobie najpierw posty w tym temacie...

Napisano

> Poczytaj sobie najpierw posty w tym temacie...

A na drodze jednopasmowej z ograniczeniem do 70 km/h przy zakazie wyprzedzania też wymagasz żeby samochody jadące z maksymalną prędkością 70 km/h zjeżdżały na pobocze, bo chcesz jechać 90 km/h?

Napisano

> Poczytaj sobie najpierw posty w tym temacie...

Ale że co, że zdarzają ci się nagminnie sytuacje gdy ktoś na autostradzie wyprzedza z maksymalną dozwoloną prędkością przez kilka minut? Tak mam to rozumieć? hmm.gif

Może ja jeżdżę po jakichś innych autostradach, bo naprawdę nie przypominam sobie kilkuminutowego wyprzedzania - zwłaszcza z prędkością 130km/h

Napisano

> Jak ktoś wyprzedza kolumnę liczącą kilkanaście pojazdów z prędkością niewiele większą od nich i

> trwa to kilka minut, to czy to nadal jest "wyprzedzanie"?

> Wg. przepisów zapewne tak, ale czy

> to dalej jest zachowanie akceptowalne z punktu widzenia kultury jazdy?

Jesli ten ktos wyprzedzajac jedzie 130 na autostradzdie, to innymi slowy znaczy, ze nie wolno mu wyprzedzac szybciej.

Takze musi to byc akceptowalne z punku widzenia kultury jazdy.

Napisano

> Nie jeżdżę 200, ale 150 może się zdarzyć. Jak widzisz w lusterku zbliżające się auto to patrzysz na

> licznik, czy przekracza on dozwolona prędkość?

Na jego licznik? - nie

Patrze na swoj i wiem ze jesli jade 130 i sobie wyprzedzam, to raczej nikt do mnie pretensji nie powinien miec.

> I bardzo mnie cieszy, ze tego nie robisz

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.