Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Do oglądaczy zdjęć Corolla kombiak

Featured Replies

Napisano

> Ze biała , że inny odcień poduszki , że ...

Że jak nie składany z dwóch, nie wymęczony i nie ma więcej niż 200 tys. to brać, bo to jest przefajny samochodzik ok.gif. Cena trochę niska jak na "okazję" która czeka w komisie na klienta grinser006.gif

Napisano

> Że jak nie składany z dwóch, nie wymęczony i nie ma więcej niż 200 tys. to brać, bo to jest

> przefajny samochodzik . Cena trochę niska jak na "okazję" która czeka w komisie na klienta

siostra ma taką corolle d2d i jak do tej pory zepsuł się tylko alternator (ładowanie) - strasznie toto plastikowe i brzydkie ale jeździ się OK choć za Octavie2 bym sie nie zamienił zlosnik.gif

Napisano

> Mój dobry kumpel sie zapalił na to auto. Nie bardzo mogę go ostudzić. Coś komuś rzuca się w oczy?

> Ze biała , że inny odcień poduszki , że ...

> http://otomoto.pl/toyota-corolla-klimatyzacja-C14139099.html

Białe, kiepski silnik, w komisie po 5 latach od zakupu. Na 99% obstawiam, że auto poflotowe. Odcieniem poduchy na zdjęciu się nie przejmuj tak one wyglądają na fotkach. Patrząc co jeździ na drogach i co można kupić to auto poflotowe (poleasingowe) nie jest złym pomysłem. Jeżeli przebieg prawdziwy, książka z serwisami do sprawdzenia to można rozważać.

Napisano

> strasznie

> toto plastikowe

Jak się czasem przesiadam z Lanosa, to niemal jak bym się w puchu zanurzył i bezkresnych miękkościach tapicerki grinser006.gif. Ten model wydaje mi się ponadczasowy, w zasadzie spokojnie mogli by go wypuścić dzisiaj i wyglądał by dobrze.

Napisano

> Jak się czasem przesiadam z Lanosa, to niemal jak bym się w

jeździłem ostatnio dwiema: z automatem i z manualem

po przesiadce bezpośrednio z ave do rolki pierwsze odczucie to przerażenie na widok badziewnych do bólu plasticzków

nie zamieniłbym się, chyba że ktoś by mi mocno dopłacił za auto z tego samego rocznika i z podobnym przebiegiem

Napisano

> Mój dobry kumpel sie zapalił na to auto. Nie bardzo mogę go ostudzić. Coś komuś rzuca się w oczy?

> Ze biała , że inny odcień poduszki , że ...

> http://otomoto.pl/toyota-corolla-klimatyzacja-C14139099.html

- Flota

- dwójka z przodu

- Do sprawdzenia w ASO czy nie przysługuje blok krótki (ZTCP to od CHYBA 2004 od połowy roku były już zmodernizowane bloki bez wady, ale nic sobie nie utnę za to.

Pytanie zasadnicze po co była przerejestrowywana, skoro i tak widać bedzie, że to flota - czyżby ktoś potrzymał chwilę i się sparzył ?

Niestety z tych zdjęć niewiele widać.

Napisano

> Mój dobry kumpel sie zapalił na to auto. Nie bardzo mogę go ostudzić. Coś komuś rzuca się w oczy?

> Ze biała , że inny odcień poduszki , że ...

> http://otomoto.pl/toyota-corolla-klimatyzacja-C14139099.html

jaki podają przebieg? tak z ciekawości...

Napisano
  • Autor

> jaki podają przebieg? tak z ciekawości...

Aktualnie 211 tyś ma nalatane. Wiem, sporo.

Napisano

> Pytanie zasadnicze po co była przerejestrowywana, skoro i tak widać bedzie, że to flota - czyżby

> ktoś potrzymał chwilę i się sparzył ?

Mozliwe, ze tanio kupil i potrzymal pol roku, zeby nie zaplacic podatku zlosnik.gif

Ja kiedys tak udkupilem auto z firmy, tylko po to zeby pare groszy zarobic ok.gif

Napisano

> Pytanie zasadnicze po co była przerejestrowywana, skoro i tak widać bedzie, że to flota - czyżby

> ktoś potrzymał chwilę i się sparzył ?

Chyba, że pracownik kupił za grosze i puścił do komisu.

Napisano

> - Flota

> - dwójka z przodu

I co ze flota? Mogl tym zarowno jezdzic debil jak i czlowiek szanujacy auto. Ze auto poflotowe to jeszcze nic nie znaczy. Przynajmniej w ASO naprawiane na oryginalnych czesciach.

Normalny przebieg. Gorzej jak by mial przebieg 130 tysiecy. Wtedy by mozna sie martwic.

Napisano

> I co ze flota? Mogl tym zarowno jezdzic debil jak i czlowiek szanujacy auto. Ze auto poflotowe to

> jeszcze nic nie znaczy. Przynajmniej w ASO naprawiane na oryginalnych czesciach.

> Normalny przebieg. Gorzej jak by mial przebieg 130 tysiecy. Wtedy by mozna sie martwic.

Debil mógł jeździć jak najbardziej, ale to że był serwisowany to nic nie znaczy.

Jak nikt nie dbał o motor to i serwis nie pomoże a tym bardziej oryginalne części. Po gwarancji mógł być robiony na zamiennikach bo takie praktyki się też robi.

Jeżeli nawet ktoś to kupił od firmy i potem po powiedzmy roku czy 2 wstawia do komisu, to albo potrzebuje na gwałt gotówki, albo coś z tym autem jest nie halo.

Napisano

> Jeżeli nawet ktoś to kupił od firmy i potem po powiedzmy roku czy 2 wstawia do komisu, to albo

> potrzebuje na gwałt gotówki, albo coś z tym autem jest nie halo.

Albo troche na tym zarobil i teraz kupuje sobie kolejne auto grinser006.gif

Ja tak kiedys kupilem, bo mialem wolna kase a zysk 5 razy taki jak na lokacie...

Kolejny nabywca jest zadowolony, a auto mialo 4 lata i 230 tys przebiegu ok.gif

Wiec bym byl ostrozny z sadami, ze zawsze lub na pewnosmirk.gif

Napisano

> Jeżeli nawet ktoś to kupił od firmy i potem po powiedzmy roku czy 2 wstawia do komisu, to albo

> potrzebuje na gwałt gotówki, albo coś z tym autem jest nie halo.

Weźmy pod uwagę , że komisy nie biorą białych aut.... no chyba, za bardzo atrakcyjne pieniądze.

Tak, tak pracowałem w komisie smile.gif

Napisano
  • Autor

Wrócę , zeby zamknąć temat. Auto to raczej "kanał" oglądaliśmy ksiażke serwisową . Salon i serwis w którym Corolla była kupiona nie przyznaje sie do tego samochodu. Jedynie udało sie potwiierdzić 3 ostatnie przeglady robione w innym ASO. Ropzbieznosci pomiedzy datą sprzedazy widniejąca w książce a tą, którą udało sie ustalić w ASO.

Napisano

> I co ze flota? Mogl tym zarowno jezdzic debil jak i czlowiek szanujacy auto. Ze auto poflotowe to

> jeszcze nic nie znaczy.

Ale mi tego nie tłumacz - ja nie jestem z gatunku tych, że "łomatko, służbowy, to na pewno zdewastowany".

Po prostu zauważam fakt, który dla niektórych jest dyskwalifikujący.

Tak jak są ludzie, którzy szerokim łukiem omijają "ałta od kobietki".

> Przynajmniej w ASO naprawiane na oryginalnych czesciach.

Tu to bym polemizował.

Napisano

> Wrócę , zeby zamknąć temat. Auto to raczej "kanał" oglądaliśmy ksiażke serwisową . Salon i serwis

> w którym Corolla była kupiona nie przyznaje sie do tego samochodu. Jedynie udało sie

> potwiierdzić 3 ostatnie przeglady robione w innym ASO. Ropzbieznosci pomiedzy datą sprzedazy

> widniejąca w książce a tą, którą udało sie ustalić w ASO.

Czyli ktoś sfałszował pieczątki i podpisy? Zgłoś to do prokuratury, na to są paragrafy ok.gif

Napisano

> Ale mi tego nie tłumacz - ja nie jestem z gatunku tych, że "łomatko, służbowy, to na pewno

> zdewastowany".

> Po prostu zauważam fakt, który dla niektórych jest dyskwalifikujący.

> Tak jak są ludzie, którzy szerokim łukiem omijają "ałta od kobietki".

> Tu to bym polemizował.

Rozne sie slyszy historie na temat traktowania aut sluzbowych, tudziez wiadomo to z pratkyki zlosnik.gif

Co prawda sa wyjatki, w firmie mamy dosc duzo sluzbowych samochodow, przykladowo: 2 x Astra III 1,9 CDTI. Jezdzone przez dwoch roznych kierowcow. Jedna z nich to obraz nedzy i rozpaczy, rozklekotana, zajechana, strach w to auto wsiadac - styl jazdy kierowcy - agresywno-wariacki. Przebieg : okolo 50 000 km.

Druga astra: jezdzona spokojnie, zadbana, wszystko dziala, nic nie klekocze, stan prawie ze salonowy. Przebieg: powyzej 70 000km. Styl jazdy kierowcy : emerycko-spokojny.

Tyle ze ten drugi przypadek to margines jesli chodzi o traktowanie auta sluzbowego, ale jednak widac ze i takie przypadki sie zdarzaja. Pierwszy z przypadkow chyba kazdemu deafulatowo sie nasuwa w momencie gdy mowa o traktowaniu auta sluzbowego.

Napisano

> Rozne sie slyszy historie na temat traktowania aut sluzbowych, tudziez wiadomo to z pratkyki

> Co prawda sa wyjatki, w firmie mamy dosc duzo sluzbowych samochodow, przykladowo: 2 x Astra III 1,9

> CDTI. Jezdzone przez dwoch roznych kierowcow. Jedna z nich to obraz nedzy i rozpaczy,

> rozklekotana, zajechana, strach w to auto wsiadac - styl jazdy kierowcy - agresywno-wariacki.

> Przebieg : okolo 50 000 km.

> Druga astra: jezdzona spokojnie, zadbana, wszystko dziala, nic nie klekocze, stan prawie ze

> salonowy. Przebieg: powyzej 70 000km. Styl jazdy kierowcy : emerycko-spokojny.

> Tyle ze ten drugi przypadek to margines jesli chodzi o traktowanie auta sluzbowego, ale jednak

> widac ze i takie przypadki sie zdarzaja. Pierwszy z przypadkow chyba kazdemu deafulatowo sie

> nasuwa w momencie gdy mowa o traktowaniu auta sluzbowego.

Niestety, osoby dbające o służbowe auta to chyba wyjątki. Na dwadzieścia kilka aut w mojej firmie była jedna octavia, która była godna uwagi i ewentualnego odkupienia, ale niestety ja ukradli crazy.gif

Napisano

> Tyle ze ten drugi przypadek to margines jesli chodzi o traktowanie auta sluzbowego, ale jednak

> widac ze i takie przypadki sie zdarzaja. Pierwszy z przypadkow chyba kazdemu deafulatowo sie

> nasuwa w momencie gdy mowa o traktowaniu auta sluzbowego.

Zależy to od paru czynników.

Przede wszystkim od poziomu firmy będącej użytkownikiem.

Sory, dosadnie to powiem - jak pracują tam buraki, to i stan samochodów jest adekwatny.

Druga sprawa to sposób zarządzania tym kramikiem - jak jest olewczy i nie ma człowieka, który by się tym z chlebkiem zajął, to i skutki są żałosne.

Napisano

> Zależy to od paru czynników.

> Przede wszystkim od poziomu firmy będącej użytkownikiem.

> Sory, dosadnie to powiem - jak pracują tam buraki, to i stan samochodów jest adekwatny.

> Druga sprawa to sposób zarządzania tym kramikiem - jak jest olewczy i nie ma człowieka, który by

> się tym z chlebkiem zajął, to i skutki są żałosne.

Święta prawda. Z doświadczenia wiem, że buraka i brudasa można nauczyć dbać o samochód jako tako, ale trzeba mieć niestety wsparcie z góry i pewne narzędzia do egzekwowania tego frown.gif

Napisano

Nie narzekajcie na firmówki i nie oczekujcie nie wiadomo czego. Jesli firma ma np 10 samochodów to rezygnując z lakieru metalik ma do przodu 10x2000 zł (a to jest 1/2 wartości opla corsa), rezygnując porządnego serwisu nawet w okresie gwarancji 10x1000 zł rocznie w początkowych 2-3 latach, a w następnych sami policzcie. Nawet głupią myjnie przeliczcie i wychodzą olbrzymie kwoty przy 10 autach. A co wychodzi przy 20-50 czy 100 samochodach?

Firmy sprzedajace auta flotowe nawet nie próbują oszukiwać nabywców, czarować próbują handlarze pośredniczący w takich transakcjach. Taki Arval Lease majacy do sprzedania kilkaset aut miesięcznie do każdego auta ma opinie rzeczoznawcy itp, które określają dość wiarygodnie stan auta, a cwaniaczek który kupi takie np. 3 letnie auto przekręci licznik o 100.000 km i udaje że to nówka sztuka nieśmigana... resztę dopiszcie sami

Sami oceńcie czy jeżdząc swoim autem po 1000 km tygodniowo po wioskach gdzie przy każdym wysiadaniu wnosi się do auta tyle syfu że lepiej nie mówić. Ja w czasie godzin pracy nawet jak bym chciał to ciężko znaleź czas na podjechanie na myjnię i posprzątanie w środku.

Napisano

> Nie narzekajcie na firmówki i nie oczekujcie nie wiadomo czego. Jesli firma ma np 10 samochodów to

> rezygnując z lakieru metalik ma do przodu 10x2000 zł (a to jest 1/2 wartości opla corsa),

> rezygnując porządnego serwisu nawet w okresie gwarancji 10x1000 zł rocznie w początkowych 2-3

> latach, a w następnych sami policzcie. Nawet głupią myjnie przeliczcie i wychodzą olbrzymie

> kwoty przy 10 autach. A co wychodzi przy 20-50 czy 100 samochodach?

Kolega widzę znawca.

Po primo - lakier metallic jest jedną z nielicznych opcji wpływających dodatnio na RV - w praktyce wychodzi praktycznie za darmo.

Po secundo - oszczędzając te "olbrzymie kwoty 10x1000 PLN" flota ryzykuje takie coś co może nic Ci nie mówi, ale nazywa się NIE PLANOWANY PRZESTÓJ.

Ponieważ jak widzę biegły jesteś - policz sobie sam, jakie to są koszta.

Po tertio - jak rozumiem te "olbrzymie kwoty 10x1000 PLN" to IYO jest ZNACZĄCY odsetek w kosztach floty, więc jest się o co bić i o co ponosić ryzyko, prawda ?

> Firmy sprzedajace auta flotowe nawet nie próbują oszukiwać nabywców, czarować próbują handlarze

> pośredniczący w takich transakcjach. Taki Arval Lease majacy do sprzedania kilkaset aut

> miesięcznie do każdego auta ma opinie rzeczoznawcy itp, które określają dość wiarygodnie stan

> auta, a cwaniaczek który kupi takie np. 3 letnie auto przekręci licznik o 100.000 km i udaje

> że to nówka sztuka nieśmigana... resztę dopiszcie sami

Ooo, kolega widzę znawca^2.

Arval SERVICE Lease Polska Sp. z o.o. sprzedaje samochody osobom fizycznym ?!

Coś nowego...

Cóż - nie znam się, ale mi WYDAJE SIĘ, że jednak nie masz racji.

> Sami oceńcie czy jeżdząc swoim autem po 1000 km tygodniowo po wioskach gdzie przy każdym wysiadaniu

> wnosi się do auta tyle syfu że lepiej nie mówić. Ja w czasie godzin pracy nawet jak bym chciał

> to ciężko znaleź czas na podjechanie na myjnię i posprzątanie w środku.

Kwestia kultury osobistej.

Samochód firmowy buduje wizerunek firmy - jeżeli ten wizerunek budujesz chlewem na kołach, to już świadczy o Tobie, jak i Twojej firmie.

Napisano

> Nie narzekajcie na firmówki i nie oczekujcie nie wiadomo czego. Jesli firma ma np 10 samochodów to

> rezygnując z lakieru metalik ma do przodu 10x2000 zł (a to jest 1/2 wartości opla corsa),

Firma kupująca 10 aut (zależy o dealera i marki) ma ten lakier metalic w cenie, ponieważ przy zakupie może wydrzeć takie rabaty że sobie nawet nie śnisz.

> rezygnując porządnego serwisu nawet w okresie gwarancji 10x1000 zł rocznie w początkowych 2-3

> latach, a w następnych sami policzcie. Nawet głupią myjnie przeliczcie i wychodzą olbrzymie

> kwoty przy 10 autach. A co wychodzi przy 20-50 czy 100 samochodach?

Zwykle obowiązek serwisowania aut w ASO narzucają firmy Leasingowe, chociaż zdarzają się takie które kupują 30 aut za gotówkę i tez serwisują w ASO za ciężkie pieniądze, bo nie mają czasu na przestoje i bawienie się w jakieś garażowe naprawy.

> Firmy sprzedajace auta flotowe nawet nie próbują oszukiwać nabywców, czarować próbują handlarze

> pośredniczący w takich transakcjach. Taki Arval Lease majacy do sprzedania kilkaset aut

> miesięcznie do każdego auta ma opinie rzeczoznawcy itp, które określają dość wiarygodnie stan

> auta, a cwaniaczek który kupi takie np. 3 letnie auto przekręci licznik o 100.000 km i udaje

> że to nówka sztuka nieśmigana... resztę dopiszcie sami

Nie wypowiadam się co sprzedaje ww. firma, ale sprzedaje je w znanym stanie po cenie wyznaczonej przez rzeczoznawcę.

Nie każda firma wyprzedająca flotę bierze rzeczoznawcę, tylko zwykle trafiają się chętni którzy w ciemno biorą auta i albo je odsprzedają za pół roku albo sprzedają bo kupili złomy.

> Sami oceńcie czy jeżdząc swoim autem po 1000 km tygodniowo po wioskach gdzie przy każdym wysiadaniu

> wnosi się do auta tyle syfu że lepiej nie mówić. Ja w czasie godzin pracy nawet jak bym chciał

> to ciężko znaleź czas na podjechanie na myjnię i posprzątanie w środku.

Rozumiem, że w weekendy też pracujesz i nie masz czasu poświęcić na sprzątanie i mycie samochodu powiedzmy 1 godziny.

Osoba która jeździ w chlewie i brudzie jest dla mnie zwykłym brudasem który nie dba o samochód. Nie oczekujmy sprzątania auta co 2 dzień, bo na to nikt nie ma czasu, ale w weekend można to zrobić. Poza tym da się używać samochód w taki sposób aby nie kwalifikował się za 2 dni do generalnego sprzątania.

Znam przypadki, które robiąc nawet 1 kkm tygodniowo potrafią mieć ubełtany samochód po dach, ale wnętrze można spokojnie uznać za czyste, a następnie są myte po tygodniu.

Tak jak Sibiu napisał. Auta to wizytówka firmy i auto którym jeździsz świadczy o tobie i twojej kulturze.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.