Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Auto po szkodzie calkowitej

Featured Replies

Napisano

Zalozmy, ze jest auto, gdzie ubezpieczyciel (naprawa z AC) stwierdzil szkode calkowita (naprawa nieoplacalna), ale auto wcale nie jest w takim zlym stanie - jezdzi, nawet przeglad techniczny przejdzie, ot ma po prostu mala wartosc, a dorobilo sie paru mocnych wgniotow.

Zakladam, ze ubezpieczyciel da jakas kase (pewnie znikoma) i zechce oddac wlascicielowi "wrak". Teraz pytanie: Czy taki "wrak" nie ma prawa rejestracji ? Tzn. czy takie auto mozna ubezpieczyc, naprawic (lub nie) we wlasnym zakresie i dalej jezdzic czy pozostaje tylko szrot lub sprzedaz na czesci ?

Napisano

> Zalozmy, ze jest auto, gdzie ubezpieczyciel (naprawa z AC) stwierdzil szkode calkowita (naprawa

> nieoplacalna), ale auto wcale nie jest w takim zlym stanie - jezdzi, nawet przeglad techniczny

> przejdzie, ot ma po prostu mala wartosc, a dorobilo sie paru mocnych wgniotow.

> Zakladam, ze ubezpieczyciel da jakas kase (pewnie znikoma) i zechce oddac wlascicielowi "wrak".

> Teraz pytanie: Czy taki "wrak" nie ma prawa rejestracji ? Tzn. czy takie auto mozna

> ubezpieczyc, naprawic (lub nie) we wlasnym zakresie i dalej jezdzic czy pozostaje tylko szrot

> lub sprzedaz na czesci ?

Szkoda całkowita to nie kasacja i wbrew temu co się wszystkim wydaje auta po szkodzie całkowitej legalnie wracają na drogi.

Inna sprawa, że szkoda całkowita orzekana jest gdy koszt naprawy przekracza 75% wartości auta.

Czasem wystarczy że wystrzeli poducha i taki np 5-cio ~ 7-mio latek "idzie" na szkodę całkowitą.

Napisano

> Szkoda całkowita to nie kasacja i wbrew temu co się wszystkim wydaje auta po szkodzie całkowitej

> legalnie wracają na drogi.

> Inna sprawa, że szkoda całkowita orzekana jest gdy koszt naprawy przekracza 75% wartości auta.

> Czasem wystarczy że wystrzeli poducha i taki np 5-cio ~ 7-mio latek "idzie" na szkodę całkowitą.

a nie ma tak ze przy AC - 70% , przy OC 100% ?

jak z badaniem technicznym po szkodzie całkowitej? hmm.gif

przy wypłacie AC, potem nie trzeba(nalezaloby) doubezpieczyć samochodu, do pierwotnej składki ?

Napisano

> Zalozmy, ze jest auto, gdzie ubezpieczyciel (naprawa z AC) stwierdzil szkode calkowita (naprawa

> nieoplacalna), ale auto wcale nie jest w takim zlym stanie - jezdzi, nawet przeglad techniczny

> przejdzie, ot ma po prostu mala wartosc, a dorobilo sie paru mocnych wgniotow.

> Zakladam, ze ubezpieczyciel da jakas kase (pewnie znikoma) i zechce oddac wlascicielowi "wrak".

> Teraz pytanie: Czy taki "wrak" nie ma prawa rejestracji ? Tzn. czy takie auto mozna

> ubezpieczyc, naprawic (lub nie) we wlasnym zakresie i dalej jezdzic czy pozostaje tylko szrot

> lub sprzedaz na czesci ?

Ubezpieczyciela najczęściej nie interesuje wrak. Wypłaca kasę i pozostawia go właścicielowi.

Jeśli auto jeżdżące, dowodu nie zabrała Policja po kolizji, to nie ma się czym martwić.

Ja miałem spro uszkodzone auto, ale jeżdżące. Policji nie było. Więc nawet na oględziny podjechałem do ASO, mimo, że nie miało zderzaka i lusterka. Handlarz kupił wrak i też się ucieszył, że auto jeżdżące i dowód nie zabrany.

Szwagier też teraz likwiduję szkodę cakowitą, a autem jeszcze legalnie jeździ smile.gif

Napisano
  • Autor

> Szkoda całkowita to nie kasacja i wbrew temu co się wszystkim wydaje auta po szkodzie całkowitej

> legalnie wracają na drogi.

Acha, czyli np. jezeli naprawa tego auta w Warszawie wyniesie 10tys., a wartosc to bylo 12 tys. i orzekna szkode to dostaje sie pewnie te 70-75% od 12 tys. (zakladana wartosc wyceniona przez ubezpieczyciela) to mozna probowac naprawc np. w Pcimiu Dolnym gdzie stawki sa nizsze i dalej sobie smigac ?

Napisano

> Acha, czyli np. jezeli naprawa tego auta w Warszawie wyniesie 10tys., a wartosc to bylo 12 tys. i

> orzekna szkode to dostaje sie pewnie te 70-75% od 12 tys. (zakladana wartosc wyceniona przez

> ubezpieczyciela) to mozna probowac naprawc np. w Pcimiu Dolnym gdzie stawki sa nizsze i dalej

> sobie smigac ?

Ile dostanie, to wyniknie na ile wycenią wrak. Mi jeżdżący wrak wycenili na 5200 i do tego wypłacili 6600. Wrak bez problemu sprzedałem za 5500.

Napisano

> Acha, czyli np. jezeli naprawa tego auta w Warszawie wyniesie 10tys., a wartosc to bylo 12 tys. i

> orzekna szkode to dostaje sie pewnie te 70-75% od 12 tys. (zakladana wartosc wyceniona przez

> ubezpieczyciela) to mozna probowac naprawc np. w Pcimiu Dolnym gdzie stawki sa nizsze i dalej

> sobie smigac ?

Przy szkodzie całkowitej ubezpieczyciel bezwstydnie zawyża wartość wraku.

Przy orzekaniu rodzaju szkody z kolei zaniża wartość pojazdu jak się da i zawyża koszty likwidacji szkody, jeśli jest szansa na szkodę całkowitą.

Ogólnie branża ubezpieczeniowa cechuje się sporym sk...syństwem.

Napisano
  • Autor

> Ile dostanie, to wyniknie na ile wycenią wrak. Mi jeżdżący wrak wycenili na 5200 i do tego

> wypłacili 6600. Wrak bez problemu sprzedałem za 5500.

Czyli majac np. auto wycenione na poczatku ubezpieczenia (dla uproszczenia zakladam brak amortyzacji) na 12 tys., a oni sobie wycenia wrak na 8 tys. to sie dostaje 4 tys. ? To sie troche kupy nie trzyma, bo skoro wycena naprawy byla na 10 tys. to za 4 tys. nie da sie tego auta naprawic - wiem, pewnie sie myle i cos namotalem, ale sprawa mnie ciekawi.

Napisano

> Czyli majac np. auto wycenione na poczatku ubezpieczenia (dla uproszczenia zakladam brak

> amortyzacji) na 12 tys., a oni sobie wycenia wrak na 8 tys. to sie dostaje 4 tys. ? To sie

> troche kupy nie trzyma, bo skoro wycena naprawy byla na 10 tys. to za 4 tys. nie da sie tego

> auta naprawic - wiem, pewnie sie myle i cos namotalem, ale sprawa mnie ciekawi.

Wycena auta jest wg aktualniego cennika Eurotax lub Infoexpert.

jeśli auto jest warte 12, to rzczywiście, jeśli wycenią wrak na 8, to dostanie 4 ... ale przy szkodzie całkowitej, aż na tyle nie wycenią raczej wraku.

Napisano

Moze dalej jezdzic, czego przyladem jest moja astra, w ktorej stwierdzono szkode calkowita, po tym jak przetarl go tir przywozacy samochody. Astra wygladala tak:

284156939-KopiaDSCN7195.JPG

284156939-KopiaDSCN7199.JPG

Ubezpieczyciel stwierdzil szkdoe calkowita, poniewaz rzeczoznawca dopatrzyl sie zalamania swiatla w podstawie slupka srodkowego pochodzacego od wgniecenia progu i zakwalifikowal slupek do wymiany. Wyplacili jakas tam kase, samochod zostawili i jezdze nim tak do dzis bez naprawy. O dziwo nawet ruda nei chce go zaatakowac...

post-11501-14352509599254_thumb.jpg

Napisano
  • Autor

A mozesz sie pochwalic jak wygladala wyplata ? Nie musisz podawac konkretnych kwot jezeli nie pamietasz - wystarczy mi np. jezeli napiszesz, ze auto wycenione bylo na kwote X, wrak na 0.3*X i dostales 0.7*X (oczywiscie mnozniki zupelnie inne).

Napisano

> Moze dalej jezdzic, czego przyladem jest moja astra, w ktorej stwierdzono szkode calkowita, po tym

> jak przetarl go tir przywozacy samochody. Astra wygladala tak:

daj spokoj, to ile to cos jest warte???

Napisano

> A mozesz sie pochwalic jak wygladala wyplata ? Nie musisz podawac konkretnych kwot jezeli nie

> pamietasz - wystarczy mi np. jezeli napiszesz, ze auto wycenione bylo na kwote X, wrak na

> 0.3*X i dostales 0.7*X (oczywiscie mnozniki zupelnie inne).

Nie pamietam na ile wyceniony byl w chwili wypadku, ale ubezpieczyciel wyplacil 3600zl. Cos mi chodzi po glowie, ze za wrak zaproponowali 1800, ale glowy sobie nie dam uciac, wiec w sumie cos kolo 5400zl za samochod co by mniej wiecej sie zgadzalo.

Napisano

> daj spokoj, to ile to cos jest warte???

J.w.

Napisano

Ja swego czasu mialem podobnie jak kolega Zuraw.

Auto bylo wycenione na 5200, do reki dostalem 2900.

Za 15 PLN kupilem migacz na allegro i jezdzilem jeszcze rok czasu a wyjazd na narty mialem gratis zlosnik.gif

Napisano

Ja też miałem szkodę całkowitą: gość wjechał mi w tylne prawe koło. Połamany kołpak, na 1 cm wgnieciony próg i tylne drzwi + rysy na zderzaku.

Rzeczoznawca ubezpieczyciela sprawcy (Warta) orzekł szkodę całkowitą i wypłacili praktycznie tyle ile na giełdzie bym za nie wziął. Auta nie zrobiłem (choć wg blacharza 600-800zł by wystarczyło) i po ok. pół roku sprzedałem. Znów za cenę giełdową.

Tzw. "szkoda całkowita" to nie wyrok na auto, tylko stwierdzenie, że nie opłaca cię naprawiać.

Napisano

ja miesiac temu tez to przerabiałem z tym ze było to robione z OC sprawcy, czyli nie mojego smile.gif orzekli mi szkode całkowita. auto naprawiłem i dalej jezdze. to ze ubezpieczalnia Ci wmawia ze sie juz nie nadaje do naprawy to nie przekresla tego, że możesz je naprawić i dalej normalnie legalnie jezdzic. są przecież nawet przeglądy powypadkowe samochodów. więc naprawiaj i dalej ciesz sie autem cool.gif

Napisano
  • Autor

Pytanie numer 3: Jak jest z ciagloscia ubezpieczenia ? Zalozmy, ze auto miesiac temu odnowilo polise AC+OC i teraz ma te szkode calkowita. Czy ta polisa nadal biegnie czy ubezpieczyciel ja "kasuje" i trzeba auto od nowa ubezpieczac ?

Napisano

> Pytanie numer 3: Jak jest z ciagloscia ubezpieczenia ? Zalozmy, ze auto miesiac temu odnowilo

> polise AC+OC i teraz ma te szkode calkowita. Czy ta polisa nadal biegnie czy ubezpieczyciel ja

> "kasuje" i trzeba auto od nowa ubezpieczac ?

AC ulega rozwiazaniu, natomiast OC dalej sobie biegnie smile.gif

Napisano

Mialem tak z nexiolotem , dostalem kase i "wrak" (szkoda calkowita była spowodowana tym ,ze z auta schodzila klar i mial duzo rys). Auto naprawilem , przeszedlem przeglad (przy stluczce pekla lampa i policial.gif zabrali dowod) i śmigałem dalej waytogo.gif

Napisano

> Zalozmy, ze jest auto, gdzie ubezpieczyciel (naprawa z AC) stwierdzil szkode calkowita (naprawa

> nieoplacalna), ale auto wcale nie jest w takim zlym stanie - jezdzi, nawet przeglad techniczny

> przejdzie, ot ma po prostu mala wartosc, a dorobilo sie paru mocnych wgniotow.

> Zakladam, ze ubezpieczyciel da jakas kase (pewnie znikoma) i zechce oddac wlascicielowi "wrak".

> Teraz pytanie: Czy taki "wrak" nie ma prawa rejestracji ? Tzn. czy takie auto mozna

> ubezpieczyc, naprawic (lub nie) we wlasnym zakresie i dalej jezdzic czy pozostaje tylko szrot

> lub sprzedaz na czesci ?

Piotr, ja w astrze mialem juz szkode calkowita bo mi dach pocieli crazy.gif ubezpieczyciel wycenil wartosc samochodu na dzien przed szkoda oraz wartosc wraku i wyplacil roznice, oczywiscie pozostawiajac mi wrak.

Co ciekawe i tak ponownie ubezpieczylem sie u tego samego ubezpieczyciela zlosnik.gif

nie jestem pewien co z przegladem, czy nie trzeba go robic po szkodzie gdzie wartosc naprawy jest jakas wysoka. Ale ja i tak mialem za chwile roczny przeglad.

Napisano

> Pytanie numer 3: Jak jest z ciagloscia ubezpieczenia ? Zalozmy, ze auto miesiac temu odnowilo

> polise AC+OC i teraz ma te szkode calkowita. Czy ta polisa nadal biegnie czy ubezpieczyciel ja

> "kasuje" i trzeba auto od nowa ubezpieczac ?

AC ulega rozwiazaniu ale mozesz raz jeszcze sie u nich ubezpieczyc zlosnik.gif

Napisano

> jeśli auto jest warte 12, to rzczywiście, jeśli wycenią wrak na 8, to dostanie 4 ... ale przy

> szkodzie całkowitej, aż na tyle nie wycenią raczej wraku.

Dużo zależy od wartości auta. Spotkałem się już z "pozostałościami" wycenionymi wyżej niż wartość auta przed szkodą zlosnik.gif - ot taka śmieszna historia z polisą AC w PZU. biglaugh.gif

Napisano

> Dużo zależy od wartości auta. Spotkałem się już z "pozostałościami" wycenionymi wyżej niż wartość

> auta przed szkodą - ot taka śmieszna historia z polisą AC w PZU.

i co? musiałeś dopłacać? hehe.gif

Napisano
  • Autor

> AC ulega rozwiazaniu ale mozesz raz jeszcze sie u nich ubezpieczyc

Ale OC nadal najwyrazniej jest ok.gif

Napisano

> Ale OC nadal najwyrazniej jest

OC jak najbardziej tak ok.gif

Napisano

tzn. auto niejezdne

i warte wiecej niz 2 srednie krajowe zeby.GIF

?

bo z ponizszego za zadrapany bok wycena wraku na 50% wartosci rynkowej brzmi niezle

ale pytanie co w drozszym aucie i wiekszej szkodzie... ?

Napisano

> tzn. auto niejezdne

> i warte wiecej niz 2 srednie krajowe

> ?

> bo z ponizszego za zadrapany bok wycena wraku na 50% wartosci rynkowej brzmi niezle

> ale pytanie co w drozszym aucie i wiekszej szkodzie... ?

ja we fiescie miałem roztrzaskany tył

poszedł z tyłu dach i podłoga (wbicie się centralnie tyłem w drzewo), tylne drzwi się nie domykały

wyceniona całka

auto przed warte 22 kpln, po warte wg wyceny 13.200

wypłacili 8800.

po odwołaniu dopłacili jeszcze 2kpln

sprzedałem wrak za 7 kpln i dopłącili resztę czyli 4200

Napisano

> tzn. auto niejezdne

> i warte wiecej niz 2 srednie krajowe

> ?

> bo z ponizszego za zadrapany bok wycena wraku na 50% wartosci rynkowej brzmi niezle

> ale pytanie co w drozszym aucie i wiekszej szkodzie... ?

To zalezy coc chcesz z autem zrobic.

Generalnie wycena wraku bym sie nie przejmowal, jezeli bedziesz chcial auto sprzedawac dalej.

W momencie jak nie dostaniesz tyle na ile Ci wycenili, mozesz ubiegac sie o zwrot roznicy i raczej TU nie robia z tym problemu ok.gif

Napisano

> ja we fiescie miałem roztrzaskany tył

> poszedł z tyłu dach i podłoga (wbicie się centralnie tyłem w drzewo), tylne drzwi się nie domykały

> wyceniona całka

> auto przed warte 22 kpln, po warte wg wyceny 13.200

> wypłacili 8800.

> po odwołaniu dopłacili jeszcze 2kpln

> sprzedałem wrak za 7 kpln i dopłącili resztę czyli 4200

czyli generalnie juz tak rozowo nie jest

dobrze, ze udalo sie przynajmniej odzyskac teoretyczna wartosc rynkowa ok.gif

Napisano

> To zalezy coc chcesz z autem zrobic.

> Generalnie wycena wraku bym sie nie przejmowal, jezeli bedziesz chcial auto sprzedawac dalej.

> W momencie jak nie dostaniesz tyle na ile Ci wycenili, mozesz ubiegac sie o zwrot roznicy i raczej

> TU nie robia z tym problemu

problem w tym, ze auto kupilem uzywane, ale 8 miesiecy temu

i nawet jakbym odzyskal obecna wartosc rynkowa to bylbym w plecy kilka kpln...

Napisano

> Moze dalej jezdzic, czego przyladem jest moja astra, w ktorej stwierdzono szkode calkowita, po tym

> jak przetarl go tir przywozacy samochody. Astra wygladala tak:

> Ubezpieczyciel stwierdzil szkdoe calkowita, poniewaz rzeczoznawca dopatrzyl sie zalamania swiatla

> w podstawie slupka srodkowego pochodzacego od wgniecenia progu i zakwalifikowal slupek do

> wymiany. Wyplacili jakas tam kase, samochod zostawili i jezdze nim tak do dzis bez naprawy. O

> dziwo nawet ruda nei chce go zaatakowac...

Moje pytanie - szkoda całkowita = koniec ubezpieczenia?

Chcąc użytkować legalnie "uszkodzony" samochód musiałeś ponownie wykupić OC, czy stare zachowało ważność.

Napisano

> Moje pytanie - szkoda całkowita = koniec ubezpieczenia?

> Chcąc użytkować legalnie "uszkodzony" samochód musiałeś ponownie wykupić OC, czy stare zachowało

> ważność.

jeżeli chodzi o AC to tak - koniec ubezpieczenia

OC się ine kończy IMO

  • 2 tygodnie później...
Napisano

> Inna sprawa, że szkoda całkowita orzekana jest gdy koszt naprawy przekracza 75% wartości auta.

No nie do końca.

Szkoda całkowita jest orzekana gdy:

1. Naprawa nie jest opłacalna ekonomicznie - zależnie od założeń w umowie/OWU/ustawie może być to od 50 do 100% wartości samochodu w dniu zdarzenia

2. Naprawa nie jest możliwa technicznie (np uszkodzenie nadwozia w takim stopniu, że nie kwalifikuje się ono do naprawy - przykładów podawał nie będę, niech każdy sobie uruchomi wyobraźnię).

Zwracam szczególną uwagę na pkt 2.

O ile w przypadku samochodów tanich (tak powiedzmy o wartośći do 0,5 mln PLN) kryterium 1 zwykle wyczerpuje temat całki, o tyle w przypadku co droższych aut może być tak, że kasa na naprawę się znajdzie (stąd moja teza, że najgorsze przystanki są w drogich samochodach i mam tego potwierdzenia "z życia wzięte"), ale może nie być możliwości technicznych innych niż wymiana nadwozia, a że to technicznie od parunastu lat już niemożliwe*, to sprawa się samorozwiązuje...

* mówię o nadwoziach samonośnych, bo wymiana ramy w ciężarówce to żaden problem.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.