Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zabezpieczenie antykorozyjne samochodu

Featured Replies

Napisano

Ktoś ćwiczył jak w temacie ?

Zastanawiam się nad sensownością takiego rozwiązania.

Mowa o samochodzie 10+ letnim - brak (póki co) jakichkolwiek wykwitów itp, ale ponieważ chcę to auto trzymać jeszcze długo, to może warto doinwestować na zabezpieczeniu antykor ?

Mile widziane jakieś konkretne uwagi od użytkowników, wraz z podaniem sposobów konserwacyjnych i nazw producentów :-)

Aha - ja chcę ZLECIĆ taką usługę - nie maźgrać się samemu.

Lenistwo :-)

Z góry tx za uwagi.

Napisano

> Ktoś ćwiczył jak w temacie ?

> Zastanawiam się nad sensownością takiego rozwiązania.

> Mowa o samochodzie 10+ letnim - brak (póki co) jakichkolwiek wykwitów itp, ale ponieważ chcę to

> auto trzymać jeszcze długo, to może warto doinwestować na zabezpieczeniu antykor ?

> Mile widziane jakieś konkretne uwagi od użytkowników, wraz z podaniem sposobów konserwacyjnych i

> nazw producentów :-)

> Z góry tx za uwagi.

ja bym dla świętego spokoju zabezpieczył jak jeszcze nie ma rdzy. Ja zabezpieczam sam, wcześniej malowałem motipem na pędzel, polecam, nic nie pęka, nie odłazi, teraz stosuję podobna masę firmy nigrin.

Napisano
  • Autor

> ja bym dla świętego spokoju zabezpieczył jak jeszcze nie ma rdzy. Ja zabezpieczam sam, wcześniej

> malowałem motipem na pędzel, polecam, nic nie pęka, nie odłazi, teraz stosuję podobna masę

> firmy nigrin.

Ale może uzupełnię - gdzie mogę ZLECIĆ takie coś - nie mam zamiaru babrać się czymkolwiek - "pan podjeżdża, panu robią, pan płaci, pan odjeżdża".

Napisano

> Ale może uzupełnię - gdzie mogę ZLECIĆ takie coś - nie mam zamiaru babrać się czymkolwiek - "pan

> podjeżdża, panu robią, pan płaci, pan odjeżdża".

to nie jest tak łatwo, auto trzeba ze spodu umyć musi wyschnąć, potem warstwa zabezpieczająca także musi wyschnąć grinser006.gif wszystko inne to partactwo grinser006.gif

Napisano

> Ale może uzupełnię - gdzie mogę ZLECIĆ takie coś - nie mam zamiaru babrać się czymkolwiek - "pan

> podjeżdża, panu robią, pan płaci, pan odjeżdża".

zależy kto co lubi smile.gif

słyszałem pozytywne opinie o rust check. warszawa, wybrzeże gdyńskie ok.gif

Napisano

> to nie jest tak łatwo, auto trzeba ze spodu umyć musi wyschnąć, potem warstwa zabezpieczająca także

> musi wyschnąć wszystko inne to partactwo

o to to ok.gifsmile.gif

Napisano

> Ktoś ćwiczył jak w temacie ?

Dwa dni temu wprysnełem w progi, drzwi, tylną klapę preparat na bazie wosku i czegoś tam... pozostawia wewnątrz tłustą plamę i zabezpiecza przed korozją ... zrobiłem to w aucie 2,5 letnim hehe.gif

Napisano

> kiedyś słyszałem, że ESA jest świetnym rozwiązaniem.

Ja z kolei czytałem, że tego typu zabezpieczenia sprawdzają się na okrętach, a w samochodach nie dało się zauważyć pozytywnego działania.

Napisano
  • Autor

> to nie jest tak łatwo, auto trzeba ze spodu umyć musi wyschnąć, potem warstwa zabezpieczająca także

> musi wyschnąć wszystko inne to partactwo

Ale w łańcuchu zdarzeniowym nie ma "pan czeka nogami przebierając" :-)

Napisano

> o to to

u mnie zabezpieczenie podłogi trwa 3dni, bo robię wszystko dokładnie. Dlatego nie wierzę w specy którzy robią to w 5h i jazda. To się nie sprawdza, zresztą nie raz poprawiałem po partaczach, zrywając ten syf który nałożyli na brudną podłogę i odchodził płatami. Podstawowy błąd klientów to zabezpieczanie bezpośrednio przed zimą, wilgoć w profilach powoduje, że zabezpieczanie wewnątrz profili jest mniej skuteczne, teoretycznie fluidol wypiera wilgoć, ale tu zdania są podzielone. w 99% przypadków jest zawsze coś do oczyszczenia z korozji, większość po prostu na ognisko rdzy pryska bitumem i z głowy, ale co to za rozwiązanie? grinser006.gif

Klient przez kilka miesięcy będzie zadowolony zanim dziura się nie zrobi ale tak działają spece w tym kraju.

Napisano

> Ktoś ćwiczył jak w temacie ?

> Zastanawiam się nad sensownością takiego rozwiązania.

> Mowa o samochodzie 10+ letnim - brak (póki co) jakichkolwiek wykwitów itp, ale ponieważ chcę to

> auto trzymać jeszcze długo, to może warto doinwestować na zabezpieczeniu antykor ?

Piszesz o ZZ'cie? Jeśli tak to ściągnij boczki z tyłu i zobacz czy nie masz tam "brązowo" na dole - może być już za późno na cokolwiek - może nie musi.

Napisano

> Piszesz o ZZ'cie? Jeśli tak to ściągnij boczki z tyłu i zobacz czy nie masz tam "brązowo" na dole -

> może być już za późno na cokolwiek - może nie musi.

dokładnie, na łączeniu progu z podprożem zwykle jest już początek korozji który w niedługim czasie spowoduje, że korozja wyjdzie na zewnątrz. Dlatego bezsensowne jest maskowanie rdzy na zewnątrz bo to korozja perforacyjna zjadająca element od środka.

Napisano

To ja się zapytam z innej beczki.

Jest sens poprawiać fabrykę i zabezpieczać antykorozyjnie nowy samochód?

Napisano

A jak są ubytki lakiernicze to jak sobie z tym radzisz w 3 dni?

U mnie (5-letni Ford) cała zabawa trwała 2 tygodnie (ale w tym czasie były robione wszelkie poprawki lakiernicze na nadwoziu i podwoziu), później dopiero natryskiwanie jakąś gumą, a na to w miejscach gdzie się nie może zapalić taka czarna maź. zlosnik.gif Nie chcąc brzmieć śmiesznie napiszę, że wszelkie nazwy mam zapisane, ale nie miałem czasu tego zapamiętać. smile.gif

Napisano

> u mnie zabezpieczenie podłogi trwa 3dni, bo robię wszystko dokładnie. Dlatego nie wierzę w specy

> którzy robią to w 5h i jazda. To się nie sprawdza, zresztą nie raz poprawiałem po partaczach,

> zrywając ten syf który nałożyli na brudną podłogę i odchodził płatami. Podstawowy błąd

> klientów to zabezpieczanie bezpośrednio przed zimą, wilgoć w profilach powoduje, że

> zabezpieczanie wewnątrz profili jest mniej skuteczne, teoretycznie fluidol wypiera wilgoć, ale

> tu zdania są podzielone. w 99% przypadków jest zawsze coś do oczyszczenia z korozji, większość

> po prostu na ognisko rdzy pryska bitumem i z głowy, ale co to za rozwiązanie?

> Klient przez kilka miesięcy będzie zadowolony zanim dziura się nie zrobi ale tak działają spece w

> tym kraju.

u mnie to trwa już chyba miesiąc i końca nie widać zlosnik.gif na szczęście w aucie które może postać, do profili będę stosował środki noxudol ok.gif

Napisano

> To ja się zapytam z innej beczki.

> Jest sens poprawiać fabrykę i zabezpieczać antykorozyjnie nowy samochód?

zależy jaki samochód, np dacie tak profile zwykle praktycznie suche grinser006.gif przynajmniej dwóch ostatnich loganach tak było.

Auta projektowane są do użytkowania w cywilizowanych warunkach u nas takich nie ma, dlatego auto trzeba do tego przygotować.

Napisano

> To ja się zapytam z innej beczki.

> Jest sens poprawiać fabrykę i zabezpieczać antykorozyjnie nowy samochód?

myślę że tak, imo lepiej zadbać jak problemu jeszcze nie ma niż potem jak ruda w zakamarki wlezie. Zapewne jest tez różnica między markami/klasami auta i jakością zabezpieczeń fabrycznych

Napisano

> To ja się zapytam z innej beczki.

> Jest sens poprawiać fabrykę i zabezpieczać antykorozyjnie nowy samochód?

Wg lakiernika u którego robiłem sens jest. Tylko koniecznie na idealnie czyste i suche podwozie.

Zresztą na przeglądzie w ASO Forda powiedzieli mi, że zabezpieczenie antykorozyjne jest OK i nic nie muszę robić. U lakiernika okazało się, że jest trochę poprawek (były nieznaczne ogniska korozji wokół śrubek itp.) oraz jakieś drobiazgi w nadkolach...

Ogólnie to też zależy ile chcesz tym autem jeździć, bo przez pewnie przynajmniej 5 lat nic się wielkiego nie stanie. Jeśli zaś masz wolne z 500 zł to spokojnie fabrykę można poprawiać.

I nie licz na to, że w ASO udzielą Ci rzetelnej odpowiedzi na temat stanu zabezpieczenia antykorozyjnego...

Napisano

> A jak są ubytki lakiernicze to jak sobie z tym radzisz w 3 dni?

nie zajmuje się nadwoziem

Nie chcąc brzmieć śmiesznie

> napiszę, że wszelkie nazwy mam zapisane, ale nie miałem czasu tego zapamiętać.

Z doświadczenia wiem, że nie ma większego znaczenia użyty środek a dokładność jego nakładania i oczyszczenie podłoża.

Napisano

> myślę że tak, imo lepiej zadbać jak problemu jeszcze nie ma niż potem jak ruda w zakamarki wlezie.

> Zapewne jest tez różnica między markami/klasami auta i jakością zabezpieczeń fabrycznych

zasada jest taka, profilaktyka jest tańsza niż leczenie. Rdzę można porównać do raka z przerzutami, dla pacjenta nie ma już wtedy żadnego ratunku.

Napisano

> u mnie to trwa już chyba miesiąc i końca nie widać na szczęście w aucie które może postać, do

> profili będę stosował środki noxudol

gdy rozbieram całe auto do gołej blachy to też potrafi to trwać długo, ale to zwykle jak robię dla siebie, ludzie nie lubią jak im się auta rozkręca, w swoim demontowałem całe zawieszenie, żeby w punktach mocowań przednich amortyzatorów zabezpieczyć blachę.

Napisano

> zasada jest taka, profilaktyka jest tańsza niż leczenie. Rdzę można porównać do raka z przerzutami,

> dla pacjenta nie ma już wtedy żadnego ratunku.

racja ok.gif

niestety icon_rolleyes.gif

Napisano
  • Autor

> Piszesz o ZZ'cie? Jeśli tak to ściągnij boczki z tyłu i zobacz czy nie masz tam "brązowo" na dole -

> może być już za późno na cokolwiek - może nie musi.

Liczyłem na Twoją wypowiedź :-)

Nic nie zobaczę - tam jest duuuuuuuuuuuuuużo wygłuszeń.

Samochód głównie stał pod dachem, więc nie powinno być (jeszcze) problemu, ale właśnie z uwagi na to, że samochody te nie są nierdzewne chciałbym podjąć działania zapobiegawcze...

Zresztą to samo tyczy się o rok młodszego 4EFE, który miał zresztą krótszą gwarancję antykor...

Napisano

> Jest sens poprawiać fabrykę i zabezpieczać antykorozyjnie nowy samochód?

Zależy, jak bardzo lubisz następnych właścicieli Twojego auta. zlosnik.gif

Napisano

> gdy rozbieram całe auto do gołej blachy to też potrafi to trwać długo, ale to zwykle jak robię dla

> siebie, ludzie nie lubią jak im się auta rozkręca, w swoim demontowałem całe zawieszenie, żeby

> w punktach mocowań przednich amortyzatorów zabezpieczyć blachę.

przód tak zrobiłem, ale nie mam kanału czy podnośnika więc narazie zbiornika i belki tył nie zrzucę. wnętrze puste.

Napisano

> Zależy, jak bardzo lubisz następnych właścicieli Twojego auta.

zadbane auto osiąga lepszą cenę więc warto.

Napisano

> przód tak zrobiłem, ale nie mam kanału czy podnośnika więc narazie zbiornika i belki tył nie

> zrzucę. wnętrze puste.

zapraszam do mnie w takim razie grinser006.gif

Napisano

każde moje auto sprzedawałem za dobre pieniądze i dosyć szybko znajdowało następnego właściciela o czymś to świadczy.

Napisano

> Liczyłem na Twoją wypowiedź :-)

> Nic nie zobaczę - tam jest duuuuuuuuuuuuuużo wygłuszeń.

> Samochód głównie stał pod dachem, więc nie powinno być (jeszcze) problemu, ale właśnie z uwagi na

> to, że samochody te nie są nierdzewne chciałbym podjąć działania zapobiegawcze...

> Zresztą to samo tyczy się o rok młodszego 4EFE, który miał zresztą krótszą gwarancję antykor...

Zdejmij nakładkę z progu i dolną osłonę słupka i poświeć latarką - może coś się uda dojrzeć. Generalnie nawet jak coś się dzieje i to zalejesz to będzie lepiej niż byś nie zalał.

Masz nadkola z tyłu ...

To że był pod dachem nie ma w tym przypadku dużego znaczenia - ruda wychodzi od środka.

Napisano
  • Autor

> Zdejmij nakładkę z progu i dolną osłonę słupka i poświeć latarką - może coś się uda dojrzeć.

> Generalnie nawet jak coś się dzieje i to zalejesz to będzie lepiej niż byś nie zalał.

No niby fakt.

Tyle, że ja całą blachę od strony zewnętrznej mam zalaną płynna masą wygłuszającą - nie jest higroskopijna, więc tu jestem w miarę spokojny. Dojrzeć coś będzie ciężko.

(naj) bardziej obawiam się progów.

> Masz nadkola z tyłu ...

Nie.

> To że był pod dachem nie ma w tym przypadku dużego znaczenia - ruda wychodzi od środka.

Ale i rzadko zimą jeżdżony był :-)

A i garaż słabo grzany (minimalnie powyżej zera).

Napisano

> (naj) bardziej obawiam się progów.

I słusznie ... nic tam wcześniej nie trysnąłeś? Możesz to zrobić samemu - kup pierwszy lepszy valvoline/noxudol/etc.. z wężykiem i nawet garnituru nie musisz zdejmować - w przypadku progów wiele więcej w warsztacie Ci nie zrobią.

> Nie.

I nie słusznie ... Ale z drugiej strony nikt nie zakłada. Zobacz od strony prawego koła, czy wnęka gdzie jest lewarek nie robi się dziurawa - częste w E10/E11 - leci tam mnóstwo piachu i wyciera się lakier.

Napisano

> zadbane auto osiąga lepszą cenę więc warto.

Samochód jest tyle wart ile zechce za niego zapłacić nabywca, zadbany jest łatwiej sprzedać nie koniecznie dużo drożej niż wartość rynkowa.

Napisano

> Samochód jest tyle wart ile zechce za niego zapłacić nabywca, zadbany jest łatwiej sprzedać nie

> koniecznie dużo drożej niż wartość rynkowa.

w moim wypadku cena była X i X dostawałem bez zbędnego gadania.

Napisano
  • Autor

> I słusznie ... nic tam wcześniej nie trysnąłeś? Możesz to zrobić samemu - kup pierwszy lepszy

> valvoline/noxudol/etc.. z wężykiem i nawet garnituru nie musisz zdejmować - w przypadku progów

> wiele więcej w warsztacie Ci nie zrobią.

A to jakiś otwór technologiczny jest, czy przez odwodnienia ?

> I nie słusznie ... Ale z drugiej strony nikt nie zakłada. Zobacz od strony prawego koła, czy wnęka

> gdzie jest lewarek nie robi się dziurawa - częste w E10/E11 - leci tam mnóstwo piachu i

> wyciera się lakier.

Hmmm... Może warto o tym temacie przy okazji konserwacji pomyśleć...

A są jakieś nadkola sensowne ?

Napisano

> A to jakiś otwór technologiczny jest, czy przez odwodnienia ?

nie ma znaczenia przez co wprowadzisz, ale najlepiej robić to w ciepłym pomieszczeniu i najlepiej fluidol podgrzać.

I jeszcze jedna rada, radzę podłogę od wewnątrz wyłożyć gazetami, bo opary mogą trochę syfu zostawić we wnętrzu a tak zatrzymają się na gazetach. Pamiętaj nie żałuj tego środka, jak kupisz w sprayu to po jednym opakowaniu na próg to minimum. Generalnie na auto średniej wielkości z 10opakowań warto mieć.

> Hmmm... Może warto o tym temacie przy okazji konserwacji pomyśleć...

> A są jakieś nadkola sensowne ?

nie wiem czy są ori, ale jeśli nie to nie warto zakładać, bo w zamiennikach zwykle trzeba wiercić a to już ognisko korozji murowane.

Napisano

> A to jakiś otwór technologiczny jest, czy przez odwodnienia ?

niewiem.gif ja u siostry zdjąłem nakładkę progu

> Hmmm... Może warto o tym temacie przy okazji konserwacji pomyśleć...

> A są jakieś nadkola sensowne ?

ZTCP były tylko podróby...

Napisano

> zadbane auto osiąga lepszą cenę więc warto.

No ja już spotkałem się z "detektywem" twierdzącym, że skoro zakonserwowane to znaczy, że skorodowało. zlosnik.gif

Napisano

> No ja już spotkałem się z "detektywem" twierdzącym, że skoro zakonserwowane to znaczy, że

> skorodowało.

coś w tym jest, ale to raczej jak ktoś sprzedaje i jest świeża konserwacja, wtedy to normalne, że lampka się zapala.

Napisano

> coś w tym jest, ale to raczej jak ktoś sprzedaje i jest świeża konserwacja, wtedy to normalne, że

> lampka się zapala.

Kupiłem wtedy roczną Pandę, zakonserwowałem i sprzedawałem jak miała 3 lata. "Detektyw" zdecydował, że kupi ją ode mnie i w ostatniej chwili zrezygnował. Ostatecznie musiałem oddać auto w rozliczeniu za nowe, bo nie miałem już czasu na sprzedaż (wyjazd na wiele miesięcy).

Napisano

> Kupiłem wtedy roczną Pandę, zakonserwowałem i sprzedawałem jak miała 3 lata. "Detektyw" zdecydował,

> że kupi ją ode mnie i w ostatniej chwili zrezygnował. Ostatecznie musiałem oddać auto w

> rozliczeniu za nowe, bo nie miałem już czasu na sprzedaż (wyjazd na wiele miesięcy).

co się dziwisz, mnie dokładnie to samo powiedział znajomy lakiernik - nie maluj bo powiedzą że bita i dlatego zamalowane

w starszych autach normą jest że maluje się żeby przykryć rdze icon_rolleyes.gif

taki rynek, w sumie nie znam nikogo kto konserwował by auto hmm.gif

Napisano

> zasada jest taka, profilaktyka jest tańsza niż leczenie. Rdzę można porównać do raka z przerzutami,

> dla pacjenta nie ma już wtedy żadnego ratunku.

A jak oceniasz fabryczne zabezpieczenia antykorozyjne i ogólnie odporność na rdzę?

Które firmy robią je lepiej, które gorzej ?

Masz przegląd większej ilości aut, więc możesz coś na ten temat powiedzieć, bo wiadomo że trafniejsza jest ocena na podstawie dużej ilości, niż na podstawie 1 wypowiedzi w stylu "moja Astra 94' nie gnije"

  • 1 miesiąc później...
Napisano

Odgrzewam, bo przypomniałem sobie, że przed kupnem auta mechanik na przeglądzie mi zalecał zrobienie zabezpiecznia

Znalazłem

(komentarze powalają);]zlosnik.gifzlosnik.gif

A na poważnie to ile może kosztować takie zabezpieczenie w warsztacie ? Bo nie wiem czy jest sens samemu się bawić w psikanie auta od spodu jakimiś sprayami.

No i pozostaje wspomniana ESA. Może ktoś z kącika juz przetestował ten wynalazek?

Napisano

> A jak oceniasz fabryczne zabezpieczenia antykorozyjne i ogólnie odporność na rdzę?

zależy jakie auto

> Które firmy robią je lepiej, które gorzej ?

fiat - nie wyciąga wniosków i cały czas robi fuszerkę nawet w nowszych autach. Ford podobnie. Opel o dziwo negatywna opinia krąży o oplach ale te które spotkałem (po 98roku) nie mają problemów z rdzą na podłodze, ponieważ fabryczne zabezpieczenie jest poprawnie nałożone. Pozostaje więc uzupełnienie ewentualnych ubytków.

> Masz przegląd większej ilości aut, więc możesz coś na ten temat powiedzieć, bo wiadomo że

> trafniejsza jest ocena na podstawie dużej ilości, niż na podstawie 1 wypowiedzi w stylu "moja

> Astra 94' nie gnije"

widziałem już wiele aut i akurat o astrze f nie można powiedzieć żeby nie korodowała ze spodu smile.gif Dobrze pod tym względem wypadają francuzy, ciężko trafić na rdzę pod fabryczną konserwacją no chyba, że w miejscach mechanicznie uszkodzonych lub pod zbiornikiem paliwa (xara)

Po tym co wiele razy widziałem, przestałem wierzyć w zapewnienia, że dane auto jest wolne od korozji, bo zwykle właściciele nie wiedzą o jej istnieniu lub nie chcą wiedzieć. Zresztą jak ktoś auto traktuje jak przedmiot to trudno się dziwić, ja akurat mam inne podejście i z każdym pojazdem związuje się emocjonalnie.

Napisano

> A na poważnie to ile może kosztować takie zabezpieczenie w warsztacie ? Bo nie wiem czy jest sens

> samemu się bawić w psikanie auta od spodu jakimiś sprayami.

roznie, od kilka stowek do prawie tysiaca

sek w tym zeby to nie bylo tylko psikanie tylko pozadne zabezpieczenie zwlaszcza tego czego nie widac i wszystkich profili zamknietych

> No i pozostaje wspomniana ESA. Może ktoś z kącika juz przetestował ten wynalazek?

ja ogladalem matiza, ktory mial podpiete jakies elektroniczne ustrojstwo

byl bardziej pordzewialy niz inne ktore w tym czasie ogladalem zeby.GIF

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.