Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Trochę śniegu i już kirerowca nie umie jechać

Featured Replies

Napisano

> o ile się nie kończy na barierze

tu wyszedł by brak umiejętności i opanowania.

90% przypadków zabujania samochodu wystarczy przetrzymać bez szarpania kierownicy, auto najwyżej przyhamuje lub delikatnie zboczu z kursy aby na niego zaraz samoczynnie wrócić.

ta 10% trzeba zareagować ale tu też wystarczy czasem ruch o max kilka stopni kierownicą.

Żeby nie było, codziennie od 4 lat jeżdzę Wisłostradą na trasie Strumień-Katowice. nawet teraz jeżdżę ~100km/h, częściej w granicach 90.

Niestety prawda jest taka że dużo ludzi przez niepewność i nerwowość nie potrafi się zachować średnio odśnieżonej drodze. Często trzeba zwalniać, bo taki delikwent tłuczę się lewym pasem, chodz spokojnie może prawy, Sam początkowo jak bałem się śniegu, na lewy zaglądałem sporadycznie. Więc się da.

> w pl pługi jeżdżą wolniej, przynajmniej te co miałem

jeżdżą wolniej, tu mnie pewnie wszyscy zjedzą, ale one zostawiają miedzy sobą tyle miejsca ze spokojnie można je minąć. Ostatnio jechałem za typem który na chama próbował się przebić (bał się przejechać obok pierwszego odśnieżającego prawy pas, wyglądało to jak typowa partyzantka, podjeżdżał i uciekał) w końcu po 10km zrezygnował.

Po co to? nie czuje się pewnie zjeżdżam na prawy i czekam.

Napisano

> Nie wiem gdzie mieszkasz i czy widziałeś naprawdę trudne warunki drogowe To ,że ktoś sobie

> potrenuje poślizgi i inne manewry na zamkniętym placu nie znaczy,że na drodze może sobie

> pozwalać i z każdej awaryjnej sytuacji wyjdzie cało. Droga to nie plac treningowy gdzie nie ma

> innych użytkowników. Sam lubię sobie pojeździć po pustym placu ale na drodze nie specuję .

...bez przesady, u mnie w mieście dziś nasypało znów tyle śniegu ze momentami dokładką zderzaka droge torowałem i spokojnie dało sie jechać 60 w porywach do 70... ale wiekszośc 20 jedzie, juz nie mowie o tym ze maja 10 cm śniegu na aucie i szyby zasypane ale im to nie przeszkadza... no.gif

...jesli droga jest pusta to lubie sobie bokami polatac.... ok.gif

Napisano

> Jesli 20 to raczej dostosowujesz do swoich mozliwosci, niz do warunkow.

> No i dobrze- jak juz napisalem na samym poczatku naszej wymiany zdan.

> Wina nie twoja, a glupiego systemu nauczania, ktory Ci wpoil te zalosne 20 km/h.

no popatrz kolega z pracy wczoraj wieczorem jechał własnie ok 20km/h i na łuku pociagła go i jadacego z naprzeciwka koleina do osi jezdni-efekt?

atos urwany zaczep zderzaka, drugi koles nadkole wgiete....

wiem wiem, Ty pewnie z tych co 50tka przejada

Napisano

> Może i bzdura. W każdym razie w tamtych czasach rzadko się zdarzało aby kursant zdawał dopiero za

> 10 razem...

bo sam egzamin wygladał inaczej.

wiesz za co moja zona oblała za 1 razem??

za to ze instruktorka wysiadajac na placyku z auta od strony pasazera nie domkneła drzwi,(zaskoczyły tylko na 1 raz)

Napisano

> ciekawe co byś zrobił jakby za zakrętem stał jakiś samochód

ale z kim Ty gadasz??

Marek snieg widzi w zamrazalniku, a jezeli juz tam nawet spadnie pare cm to jest tragedia narodowa...

> jec

Napisano

> no popatrz kolega z pracy wczoraj wieczorem jechał własnie ok 20km/h i na łuku pociagła go i

> jadacego z naprzeciwka koleina do osi jezdni-efekt?

> atos urwany zaczep zderzaka, drugi koles nadkole wgiete....

> wiem wiem, Ty pewnie z tych co 50tka przejada

...niestety ale podczas jazdy w taka pogode nalezy liczyć sie z takimi sytuacjami i pogodzic sie z tym ze auto moze zostac obite - czy to z wlasnej winy czy z winy innego uzytkownika lub tez poprzez zbieg okolicznosci...w tym wypadku jak widac jazda 20 na godzine nie wiele dala, a jakby jechal np. 40- 50 to mogloby nie dojsc do zdarzenia po nie spotkaliby sie razem w zakrecie tylko najpierw przejechałby go Twój znajomy a dopiero potem auto jadace z przeciwka... ok.gif no ale tak mozna sobie gdybac i gdybac...

ja jestem świadomy ze w kazdej chwili podczas jazdy zimą moze dojść do wypadku z moim udzialem lub uszkodenia mojego samochodu z różnych przyczyn nawet niezaleznych ode mnie...tyle w temacie...jeśli ktoś sobie nie radzi na drodze albo jeździ 20 km/h z "dusza na ramieniu" zawsze moze skorzystac z komunikacji lub zamówić taxi... ok.gif

Napisano

> ale z kim Ty gadasz??

> Marek snieg widzi w zamrazalniku, a jezeli juz tam nawet spadnie pare cm to jest tragedia

> narodowa...

pisał o szutrze grinser006.gif

ja się wyleczyłem z latania bokami, jaki kiedyś pojechałem właśnie na szuter vitarą

też mi się wydawało że jestem gość, dobrze że nie skończyło się dachem, a tylko strachu się najadłem grinser006.gif

za zakrętem było sporo luźnych grubych kamieni i auto poszło zupełnie niekontrolowanie

niestety droga to nie OS, czy tor, tu wszystko się zmienia z minuty na minutę

na białej autostradzie można jechać i 120, ale wystarczy gruda śniegu która odpadła z tira i 30.GIF

po mieście nocą, jasne, a jak wypatoczy się pijak, czy nawet jakiś zamyślony ludek ?

to weźmiesz go na maskę czy będziesz robił slalom na lodzie przy tych 140km/h ?

icon_rolleyes.gif

Napisano

> pisał o szutrze

> ja się wyleczyłem z latania bokami, jaki kiedyś pojechałem właśnie na szuter vitarą

> też mi się wydawało że jestem gość, dobrze że nie skończyło się dachem, a tylko strachu się

> najadłem

> za zakrętem było sporo luźnych grubych kamieni i auto poszło zupełnie niekontrolowanie

...zdarza się niestety - w takich sytuacjach człowiek uczy sie pokory, dobrze, że nic sie nie stało... ok.gif

> niestety droga to nie OS, czy tor, tu wszystko się zmienia z minuty na minutę

> na białej autostradzie można jechać i 120, ale wystarczy gruda śniegu która odpadła z tira i

> po mieście nocą, jasne, a jak wypatoczy się pijak, czy nawet jakiś zamyślony ludek ?

> to weźmiesz go na maskę czy będziesz robił slalom na lodzie przy tych 140km/h ?

...wydaje mi sie ze w miescie widocznosc chodników i okolicy drogi jest dość dobra obecnie - na śniegu widac pieszych bardzo dobrze ( oświetlenie uliczne) i ogólnie jest jaśniej...poza tym każdy z nas z osobna ocenia sytuację i wie na co moze sobie pozwoić...

Napisano

> Jak to kto? Ci, którzy nie umieją jeździć

Tnasz takich ktorzy przyznadza sie, ze nie uieje jezdzic ? Ja Nie !

> Skoro nie umieją, to niech płacą więcej żeby się porządnie nauczyć.

W jaki sposob chcesz ich do tego zmusic ?

> Lepiej zapłacić za prawo jazdy, niż życiem

Gratuluje trzezwego podejscia do zycia, ale tego w PL raczej nie uswiadczysz

>Ten trening powinien byc przymusowy.

Kumasz, ze aby taki trening przyniosl efekty to kierowca najpierw musi pewne rzeczy potrafic ? Jezeli posadzisz swierzaka i dasz mu zadanie przekraczajace jego kompetencje / umiejetnosci, to on nie bedzie w stanie go wykonac, To tak jakbys pierwszoklasiscie kazal rozwiazac rownanie trygonometryczne.

> Byłem i miałem więc utemperuj się trochę

Roznica jest miedzy nami taka, ze Ty robiles jako kursant / kliet a ja takie szkolenia przeprowadzalem dla takich jak Ty. Wiem wiec jak przedstawia sie nauka kursanta i czym sie to je.

> Osobliwa logika. Jeśli się nic nie umie, to nie warto się uczyć? Jak wyzej, warto sie tego uczyc ale bez praktyki nie bedziesz w stanie tego wykonyc bo po zdaniu egzaminu nie potrafisz eszcze nic, masz jedynie podstawy.

Robiles PJ w szwecji, o ile bedziesz mial ochote opisac jakie sa wymagania w Szwecji i jak przebiega szkolenie, co wymagane jest na egzaminie to chetnie bym sie tego dowiedzial

z szacunkiem.

wink.gif

Napisano

> Tnasz takich ktorzy przyznadza sie, ze nie uieje jezdzic ? Ja Nie !

Ja, o czym zresztą pisałem już wiele razy. Mam przejechane ok 50 tys.km, uważam że to jest nic. I dlatego jeżdżę w trudnych warunkach ostrożnie. Co nie znaczy bezmyślnie i powoli.

Napisano

> Jeszcze by sie przydaly kolce, bo ruszyc sie da, ale nie zawsze wyhamowanie jest proste

No tak, ale tutaj jedynie sprawdza sie wyobraznia wink.gif

Napisano

> Mam FWD i zimówki w dwóch samochodach i żaden się nie zakopał mimo jazdy nawet po ostrych zaspach.

zapraszam u mnie na osiedle .. co chwile ktos kogos wypychal ..

Chociaz teraz moze juz uprzatneli.

Tez lata jezdzilem FWD, zawsze zima z zimowkami i tak, zebym nie wyjechal to tez nie bylo, ale wielokrotnie wyjechanie z parkingu/zaspy, itd wymagalo wiele czasu. Dodatkowo mocno zasniezeone parkingi, gdzie nikt nie parkowal zawsze sie omijalo. Teraz nie musze wink.gif.

Za to zakopalem sie rok temu New Yorkerem na zimowkach (nie swoim) tongue.gif - potrzeba byla min 2os zeby go ruszyc i bylo to na moim osiedlu zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.