Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Generali - czy tylko ja mam pH?

Featured Replies

Napisano

Witam,

Jakiś czas temu zgłosiłem szkodę z OC sprawcy w firmie Generali (choć biorąc pod uwagę profesjonalizm to powinno być napisane przez małe "g"), oględziny odbyły się całkiem sprawnie i szybko i od tego momentu głucha cisza (ponad 3 m-ce). Szkoda w sumie niewielka więc i nie napierałęm zbytnio parę telefonów do centrum likwidacji szkód w Katowicach, parę @ - wszystko bez odzewu. I TU przyznam, że zaczyna mnie to już troszkę denerwować uzbroj_zlo.gif. Udało mi się dotrzeć @ do szefa szefa (ale nadal w Katowicach) i jedyne co osiągnąłem komunikaty o przeczytaniu moich @, a także prawie popełniłem pismo (skargę na bezczynność) do rzecznika ubezpieczonych (wyślę je prawdopodobnie jutro). Mam pytanie do Was - może ktoś już TO przerabiał? Co jeszcze można zrobić by wyplenić lenistwo i złe zachowanie w ludziach którzy zapewne-dumnie określają się pracownikami firmy ubezpieczeniowej? Wszelkie pomysły i ich potwierdzona praktyką skuteczność - mile widziana. Może jakieś namiary na szefostwo w W-wie?

Napisano

Miałem w Grudniu buum. Facet wjechał mi w zderzak - OC miał właśnie w Generali. Zrobiłem zgłoszenie przez internet, oględziny były po 4 dniach.

Ponieważ mam autko jeszcze na gwarancji od razu zaznaczyłem wersję - naprawa na podstawie faktur.

Naprawiłem w ASO - ale tu był zonk - ASO nie miało umowy z Generali i powiedzieli, że zrobia bezgotówkowo, ale samochód wydadzą dopiero po wpływie kasy od ubezpieczyciela. Zapłaciłem więc ze swoich. Potem faktura do Generali i .... cisza przez miesiąc. Po upływie ustawowych 30 dni - mail do pani likwidator z informacją, że nastepny będzie DW rzecznika ds ubezpieczeń.

Po ok 2 tyg kasa była na koncie, ale... o 30PLN mniej niż wartosć faktury (żenada)

Potem doszło pocztą do mnie wyliczenie szkody, w którym zakwestionowali o 5 PLN roboczogodzine w ASO (jakbym miał na to wpływ).

Z nimi trzeba krótko, żadnych telefonów, wszystko na pismie.

Napisano

U mnie w domu podobna sytuacja smirk.gif szkoda jak się nie myle ok 20 grudnia 2010 rzeczoeznawca przyjechał dośc szybko w okresie między świętami a sylwestrem bo w tym czasie mieli dużo zgłoszeń, wycena po 3 dniach, kwota satysfakcjonujaca ale do tej pory nie ma pieniedzy frown.gif w tamtym tygodniu był wykonany telefon w tej sprawie do centrali pania powiedział żeby podać numer konta to pieniądze szybciej wpłyną ale narazie nic nie widać smirk.gif ogólnie trzeba powiedzieć że z deka robią w chu&@ i zwlekają z wypłata odszkodowac, ojciec niby gdzies słyszał że na firme Generali została nałozona jakaś paro milionowa kara właśnei za nie wypłacanie odszkodowań, ale jak widać kara byla parokrotnie za mała hehe.gif powinni dostać w dziesiatkach milionów.......

Napisano
coraz bardziej jestem zdecydowany na wykupienie polisy DAS
Napisano
tutaj o karze dla G
Napisano

> Witam,

> Jakiś czas temu zgłosiłem szkodę z OC sprawcy w firmie Generali (choć biorąc pod uwagę

> profesjonalizm to powinno być napisane przez małe "g"), oględziny odbyły się całkiem sprawnie

> i szybko i od tego momentu głucha cisza (ponad 3 m-ce).

Nie ma co się spinać, policz termin 30dni od zgłoszenia szkody i wyślij im pismo w którym wnosisz o wypłatę odsetek z tytułu braku wypłaty odszkodowania w ustawowym terminie (za kazdy dzień powyżej 30 dni od zgłoszenia).

Napisano

> coraz bardziej jestem zdecydowany na wykupienie polisy DAS

W sytuacjach poważnych DAS Ci nic nie da, no może tyle, że napisze za Ciebie pismo, którego wzór masz ogólnie dostepny w necie...

Napisano

> tutaj o karze dla G

Dobrze, że właśnie rezygnuje z ich usług cool.gif

Napisano

W moim przypadku wysłali rzeczoznawcę, miałem protokół z oględzin, wszystko było fajnie, ale 3 miesiące po oględzinach stwierdzili, że jednak sprawca nie miał u nich polisy facepalm.gif

Napisano

>Mam pytanie do Was - może ktoś już TO przerabiał?

tak, tylko z własnego AC

jedyne co można napisać o tej firmie to: złodzieje i banda nieudaczników

a załatwiając wypowiedzenie umowy i chcąc uzyskać informacje czy przestałem być ich klientem byłem przełączany ok. 10 razy bo każda panienka zajmowała się akurat czymś innym.

>Co jeszcze można

> zrobić by wyplenić lenistwo i złe zachowanie w ludziach którzy zapewne-dumnie określają się

> pracownikami firmy ubezpieczeniowej?

Spróbuj zdobyć kontakt dyrektora tego burdelu lub pisz bezpośrednio na prezesa (najlepiej przez rzecznika praw ubezpieczonych) choć im to też się nie śpieszy...

>Wszelkie pomysły i ich potwierdzona praktyką skuteczność

> - mile widziana.

Omijać szerokim łukiem to coś !!!!!!!!!!! facepalm.gif

Napisano
  • Autor

> Z nimi trzeba krótko, żadnych telefonów, wszystko na pismie.

Ja po prostu za grzeczny jestem - ale koniec z tym bokser.gif

Na piśmie do tej pory mam tylko @, które do nich wysłałem a dziś wyślę pisma do prezesa tej niepoważnej instytucji oraz do Rzecznika Ubezpieczonych. Ciekawe czy Rzecznik będzie się chciał pochylić nad moją sprawą... hmm.gif

Napisano
  • Autor

> Spróbuj zdobyć kontakt dyrektora tego burdelu

cały czas próbuję zdybać kogoś w centrali w W-wie..

> lub pisz bezpośrednio na prezesa (najlepiej przez

> rzecznika praw ubezpieczonych)

już napisane dwa pisma - oba powinny zostać wysłane dziś jeszcze...

> choć im to też się nie śpieszy...

w sumie mi też nie grinser006.gif zapłacą większe odsetki...

> Omijać szerokim łukiem to coś !!!!!!!!!!!

Ja omijam - ale sprawca mnie nie ominął beksa.gif

Napisano
  • Autor

> ale 3

> miesiące po oględzinach stwierdzili, że jednak sprawca nie miał u nich polisy

a może po prostu mają tam bur... hm.. znaczy nieporządek...

Mi wczoraj szef-szefa przesłał @ (pierwsza i jedyna odpowiedź na zgłoszonych kilkanaście zapytań), że w sprawie szkody zgłoszonej w grudniu 2010r. zapadła decyzja odmowna...tylko, że moja szkoda jest z września 2010r. facepalm.gif chyba nawet nie odpiszę - niech to będzie dla nich niespodzianka... zlosnik2.gif

Napisano

> cały czas próbuję zdybać kogoś w centrali w W-wie..

> już napisane dwa pisma - oba powinny zostać wysłane dziś jeszcze...

> w sumie mi też nie zapłacą większe odsetki...

państwo w państwie, obawiam się że bez sądu niewiele zdziałasz icon_rolleyes.gif

> Ja omijam - ale sprawca mnie nie ominął

zawsze to jakieś doświadczenia kiedy będzie Ci się kończyła polisa oc, ac, nw i będziesz szukał ubezpieczyciela waytogo.gif

Napisano

jedna szkoda naprawiana z OC sprawcy , generali chciało mnie spławić kilkoma stówami płatnymi do ręki, ale zrobiłem bezgotówkowo i generali wolało przepłacić trzykrotnie dla zakładu naprawiającego

druga szkoda z AC mojego, zrobiłem bezgotówkowo i szybko i sprawnie załatwili ok.gif

także nie ma zasady ok.gif

Napisano

> zalozyc sprawe cywilna w sadzie.

otoz to, pod skrzydlami lwa grinser006.gif

na rozprawe w 2003 (nie byla to zbyt wysoka kwota) nie przyslali nikogo. Aha, jeszcze komornika im naslalem zlosnik.gif

Napisano

Witam serdecznie.

> Jakiś czas temu zgłosiłem szkodę z OC sprawcy w firmie Generali (choć biorąc pod uwagę

> profesjonalizm to powinno być napisane przez małe "g"), oględziny odbyły się całkiem sprawnie

> i szybko i od tego momentu głucha cisza (ponad 3 m-ce)...

Miałem podobnie z ubezpieczeniem domu u nich. Z tym, że nawet oględzin musiałem dopominać się 5 czy 6 razy w ciągu kilku miesięcy. I nie było to w okresie wzmożonych likwidacji szkód po powodziach itp. Oczywiście nic nie wypłacili powołując się na jakieś niejasne wytłumaczenie. Szkoda nie była jednak kosztowna wiec darowałem sobie sądy i zmieniłem ubezpieczyciela.

Pozdrawiam.

Napisano

> Witam serdecznie.

> Miałem podobnie z ubezpieczeniem domu u nich. Z tym, że nawet oględzin musiałem dopominać się 5 czy

> 6 razy w ciągu kilku miesięcy. I nie było to w okresie wzmożonych likwidacji szkód po

> powodziach itp. Oczywiście nic nie wypłacili powołując się na jakieś niejasne wytłumaczenie.

> Szkoda nie była jednak kosztowna wiec darowałem sobie sądy i zmieniłem ubezpieczyciela.

> Pozdrawiam.

Slusznie, ktos musi placic za skrzydla lwa grinser006.gif

Napisano

> druga szkoda z AC mojego, zrobiłem bezgotówkowo i szybko i sprawnie załatwili

> także nie ma zasady

a jakie miałeś AC? naprawa po nowych częsciach czy z amortyzacją?

Swoją drogą to 10 letnie auto wartosci okolo 12-14kzl jak lepiej ubezpieczyć? naprawa na częsciach nowych czy jednak z amortyzacją?

Napisano

> a jakie miałeś AC? naprawa po nowych częsciach czy z amortyzacją?

> Swoją drogą to 10 letnie auto wartosci okolo 12-14kzl jak lepiej ubezpieczyć? naprawa na częsciach

> nowych czy jednak z amortyzacją?

AC full bez amortyzacji bo na kreskę auto i zastępcze auto (oczywiście lawieciarz chciał nas na dzień dobry na 200pln okantować za hol - 3km lawety na terenie miasta) ok.gif, a jak auto 10 lat to inaczej na to patrzy się wink.gif

Napisano

Koleżance po szkodzie parkingowej pomagałem walczyć z tym TU. Oczywiście ciągnęło się jak guma od majtek - nawet na kwotę bezsporną długo trzeba było czekać i i oczywiście kombinowali jak tu wypłacić jak najmniej, odwołań parę trzeba było napisać. W końcu w miarę załatwione i odpuściliśmy, bo nie chciało nam się iść sądzić się o równowartość dwóch banknotów.

Jak mnie gość puknął i wepchnął na inny samochód, też się ciągnęło i głupio obcinali wypłaty po kilkaset złotych. Ja już się trzymam od nich z daleka.

Napisano

> Koleżance po szkodzie parkingowej pomagałem walczyć z tym TU. Oczywiście ciągnęło się jak guma od

> majtek - nawet na kwotę bezsporną długo trzeba było czekać i i oczywiście kombinowali jak tu

> wypłacić jak najmniej, odwołań parę trzeba było napisać. W końcu w miarę załatwione i

> odpuściliśmy, bo nie chciało nam się iść sądzić się o równowartość dwóch banknotów.

> Jak mnie gość puknął i wepchnął na inny samochód, też się ciągnęło i głupio obcinali wypłaty po

> kilkaset złotych. Ja już się trzymam od nich z daleka.

i skrzydla lwa mogly zawachlowac tymi kilkoma (dwoma?) banknotami...

Napisano
  • Autor

> Koleżance po szkodzie parkingowej pomagałem walczyć z tym TU.

jeśli to nie tajemnica - podpowiedz jakie czynności wykonałeś

>Oczywiście ciągnęło się jak guma od majtek

na to jestem przygotowany - ba - prawdopodobnie finał odbędzie się prawdopodobnie za panowania już innego auta

> odpuściliśmy, bo nie chciało nam się iść sądzić się o równowartość dwóch banknotów.

też bym odpuścił bo szkoda niewielka ale przekonali mnie jednak bym nadal z nimi się kontaktował swoim jakże "profesjonalnym i pro-klientowskim nastawieniem" czerwona.gif.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.