Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Fiat Bravo 1.9 MULTIJET 1 Ręka stan ideal

Featured Replies

Napisano

... w czym jest do diabła problem?

Samochód nie jest po poważnej kolizji - owszem, odpaliła pirotechnika i TO zrobiło z tego całkę, ale poza tym?

Na Bozię, spokojnie jest to do zrobienia za ludzki pieniądz i w ludzki sposób...

Ktoś chciał zrobić z tego całkę, to i zrobił. To nie jest auto po pełnej integracji ze stałym elementem krajobrazu - proste najechanie na tył (na to wskazuje charakter uszkodzeń), bardziej prawą niż lewą stroną), owszem, jest zdzielona podłużnica (dlatego poszła pirotechnika), ale poza tym?

Robicie dramat, jakby to co najmniej był ulep z czterech, najlepszy "ałs doczląd"...

Napisano

> ... w czym jest do diabła problem?

W sprzedawaniu auta jako bezwypadkowy.

Nadal nie ma problemu? palacz.gif

Napisano

> Robicie dramat, jakby to co najmniej był ulep z czterech, najlepszy "ałs doczląd"...

Problemem jest to, ze ktos probuje je opchnac jako bezwypadkoweok.gif

A swoja droga ciekawe ile z dyskutantow jezdzi na codzien przystankiem, nawet o tym nie wiedzac grinser006.gif

Napisano

> Jak widać eksperci autokącikowi wiedzą lepiej

> Ze zdjęć wszystko wiedzą, dzieci Neostrady normalnie

Ale powiem Ci, ze jak na taki przebieg to pod maska jest za czysto, a do tego wiele elelementow wyglada na nowki. To tez moze byc podejrzane. W naszych warunkach ladnie odklada sie sol po zimie, po lecie kurz, pyl itd, a tu jest jak prosto z fabryki zlosnik.gif. I jeszcze oslona od modelu 16V, widac napis na niej, to przeciez jest silnik 8V facepalm.gif

Napisano

> Problemem jest to, ze ktos probuje je opchnac jako bezwypadkowe

Ale definicyjnie to ono pewnie i jest bezwypadkowe. Z wyglądu samochodu nie wydaje się, aby były jakieś szkody na osobie.

Napisano

> Ale definicyjnie to ono pewnie i jest bezwypadkowe. Z wyglądu samochodu nie wydaje się, aby były

> jakieś szkody na osobie.

Fakt, w zasadzie to nie ma o co bic piany wink.gif

Napisano

> W sprzedawaniu auta jako bezwypadkowy.

> Nadal nie ma problemu?

Ale ja nie polemizuję z tym faktem, tyle, że coponiektórzy tak się nakręcili, jakby to był zupełny ulep, a nie auto spokojnie do odratowania.

Wiesz, gdybym nie widywał samochodów "nie-do-naprawienia" i potem spoko naprawianych (ba, jeżdżonych później przez osobę naprawiającą/rodzinę!) to może bym i bił pianę, że "łomatko, strrrrasznie rozbity"...

Napisano

> Tak sobie myślę...Do takiego zdarzenia na pewno policmajstry były zawezwane, więc jakim cudem ostał

> mu się dowód rejestracyjny??

Miałem kiedyś zdarzenie na podobnym poziomie abstrakcji - policja nie zabrała dowodu, bo - cyt - samochód pojechał na lawecie, więc nie stwarza zagrożenia w ruchu (w obecności policji został zresztą na oną'ż lawetę załadowany).

Gdyby chciał odjeżdżać na kołach z miejsca zdarzenia, to zapewne zostałby skaleczony na dowód.

Napisano

> Alumy od Stilo, z innym ET niż fabryka

Fabryczne pewnie sprzedane po dzwonie, bo rozbity stoi na zimowkach z opisami zrobionymi kreda zlosnik.gif.

Pozniej zalozyli co mieli pod reka grinser006.gif

Napisano

> policja nie zabrała dowodu, bo - cyt - samochód pojechał na lawecie, więc nie stwarza zagrożenia w ruchu

W podobnej sytuacji w przypadku mojej baby, policjant po dokładnym sprawdzeniu świateł i wycieraczek, zabrał DR - zemścił się za nieprzyjęcie mandatu.

Napisano

> Ale ja nie polemizuję z tym faktem, tyle, że coponiektórzy tak się nakręcili, jakby to był zupełny

> ulep, a nie auto spokojnie do odratowania.

Zbaczasz z kursu, nikt tu o zasadności naprawiania omawianego egzemplarza nie dyskutował.

> Wiesz, gdybym nie widywał samochodów "nie-do-naprawienia" i potem spoko naprawianych (ba,

> jeżdżonych później przez osobę naprawiającą/rodzinę!) to może bym i bił pianę, że "łomatko,

> strrrrasznie rozbity"...

Wiesz, ja też sporo przystanków widziałem, a potem sam nimi powoziłem, ale jaki to ma związek z tym, że koleś robi wała w ogłoszeniu?

Napisano

> Jeżeli dobrze mi się wydaje, to to auto zostało naprawione z AC w jednym z warszawskich ASO Fiata

> wg wszystkich procedur przewidzianych przez producenta i wyłącznie na oryginalnych częściach.

> O potwierdzenie powyższych postaram się dziś w ciągu dnia (znam ew. własciciela auta)...

Dobra, wiem wszystko.

Auto sprzedane przez właściciela handlarzowi bez żadnych napraw, tak jak stało (ogłoszenie z Allegro).

Klient cofnął licznik o te 9000km bo brakowało 100 km do drugiego przeglądu. Auto po kokizji z Busem/Dostawczakiem. Były właściciel nie ma żadnej wiedzy na temat jak to auto zostalo naprawione.

Napisano

> Na Bozię, spokojnie jest to do zrobienia za ludzki pieniądz i w ludzki sposób...

Yhym... Koniowi na ucho... U Józka w stodole i na częściach z allegro to na pewno. Bo przecież, że nie w ASO i po ich ludzkich cenach i stawkach...

Napisano

> Dobra, wiem wszystko.

> Auto sprzedane przez właściciela handlarzowi bez żadnych napraw, tak jak stało (ogłoszenie z

> Allegro).

> Klient cofnął licznik o te 9000km bo brakowało 100 km do drugiego przeglądu. Auto po kokizji z

> Busem/Dostawczakiem. Były właściciel nie ma żadnej wiedzy na temat jak to auto zostalo

> naprawione.

Śmiem wątpić aby handlarz naprawił auto w ASO, pewnie naprawił je po kosztach

Napisano

> Śmiem wątpić aby handlarz naprawił auto w ASO

Była całka. To wiele tłymaczy.

Napisano

> Dobra, wiem wszystko.

> Auto sprzedane przez właściciela handlarzowi bez żadnych napraw, tak jak stało (ogłoszenie z

> Allegro).

> Klient cofnął licznik o te 9000km bo brakowało 100 km do drugiego przeglądu. Auto po kokizji z

> Busem/Dostawczakiem.

hmm.gif

Quote:

Mam na sprzedaż Fiata Bravo z 2009r. Wszystko byłoby wspaniale, gdyby pewna biała Astra nie wymusiła pierwszeństwa..


Napisano

handlarzyna zmienił opis, już nie jest bezwypadkowy, ciekawe czy powie potencjalnemu klientowi co było robione

Napisano

> Quote:

> Mam na sprzedaż Fiata Bravo z 2009r. Wszystko byłoby wspaniale, gdyby pewna biała Astra nie

> wymusiła pierwszeństwa..

Sprzedający na Allegro nie był właścicielem... 893goodvibes.gif

Napisano

> handlarzyna zmienił opis,

Nie zakrył tablic to się właściciel zagotował i wymusił zmianę opisu...

hehe.gif

Napisano

> Przeczytaj jeszcze raz ogłoszenie, napisał że bezwypadkowe, a nawet stan ideał

Ja chyba jestem slepy , bo 3 raz to czytam i nie mogę się dopatrzeć tego że bezwypadkowe:

ABS, el. szyby, el. lusterka, klimatyzacja, alufelgi, centralny zamek, autoalarm, poduszka powietrzna, radio / CD, wspomaganie kierownicy, immobiliser, komputer, światła przeciwmgłowe, kierownica wielofunkcyjna

Dodatkowe informacje:

pierwszy właściciel, serwisowany w ASO

Opis pojazdu:

-Do sprzedania mam Fiata Bravo 1,9 JTD JAK NOWE

AUTKO ZAKUPIONE W POLSKIM SALONIE

-Auto zadbane w bardzo dobrym stanie technicznym.

-Do sprawdzenia w dowolnej stacji diagnostycznej.

-SERWISOWANE w ASO FIATA

-Wnętrze auta prawie jak nowe.Nic nie jest podarte lub wytarte

-Auto w pełnej elektryce

-Szyby elektryczne

-Elektryczne podgrzewane lustra

-6 poduszek

-ABS

-EBD

-DUAL DRIVE podwójne wspomaganie układu kierowniczego

-Doświetlanie zakrętów

-Swiatła przeciwmgielne

-Radio CD+8 głośników+USB

-BLUE&ME zestaw głośnomówiący

-Klimatronik dwustrefowy ze schładzanym schowkiem i wlotem centralnym na tylną kanape

-Centralny zamek

-Autoalarm

-ALUFELGI

-Multi funkcyjna trójramienna kierownica

-Podwójny komputer pokładowy

nono.gif

Napisano

> ... w czym jest do diabła problem?

Problem w tym, ze na AK kazdy kupuje samochody tylko W CAŁYM ORYGINALNYM lakierze, i nawet jesli grubosc lakieru sie rozni o 20 mikronów to juz jest cos nie tak.

Nawet jak byl zmieniany jeden zderzak czy jeden błotnik to już auto sie nadaje na złom a sprzedawca to cwaniak i złodziej.

A jak ktos mial samochodem kolizje, nie daj Boze, i naprawil to auto po kolizji, zamiast je wyrzucic, i nie daj Boze - probuje naprawione auto sprzedac , to oszust!!!

Popieram Twoja wypowiedz, nie takie złe to auto ok.gif

Napisano

> Ja chyba jestem slepy , bo 3 raz to czytam i nie mogę się dopatrzeć tego że bezwypadkowe:

Uwierz mi, że było napisane że bezwypadkowe.

Sprzedający zmienił jakiś czas temu opis

Napisano

> Problem w tym, ze na AK kazdy kupuje samochody tylko W CAŁYM ORYGINALNYM lakierze, i nawet jesli

> grubosc lakieru sie rozni o 20 mikronów to juz jest cos nie tak.

> Nawet jak byl zmieniany jeden zderzak czy jeden błotnik to już auto sie nadaje na złom a sprzedawca

> to cwaniak i złodziej.

> A jak ktos mial samochodem kolizje, nie daj Boze, i naprawil to auto po kolizji, zamiast je

> wyrzucic, i nie daj Boze - probuje naprawione auto sprzedac , to oszust!!!

> Popieram Twoja wypowiedz, nie takie złe to auto

A nówki nie kupują, bo łatwo trafić bite z salonu, a lepsza jest igła z niemiec

Napisano

> Ale zdajesz sobie sprawę, że przy takim założeniu stawki ubezpieczeniowe wzrosną, pi razy drzwi

> dziesięciokrotnie ?

> Poza tym całka ekonomiczna nie zawsze oznacza całkę technologiczną.

> Złomowanie w prasie też niekoniecznie ma sens, bo w aucie jest masa nieuszkodzonych elementów,

> które można dalej eksploatować.

W sumie racja

Całka musiał by być inaczej definiowana, np uszkodzona płyta podwozia, elementy wpływające na bezpieczeństwo. Prasa niekonieczna ważne, żeby VIN wpisany w rejestr pojazdów bez możliwości rejestracji.

Napisano

> Zbaczasz z kursu, nikt tu o zasadności naprawiania omawianego egzemplarza nie dyskutował.

Wyzywanie mnie od zboczeńców mi nie odpowiada. Bardziej wolę słowo DEWIANT - brzmi mądrzej :-)

Tego typu głosy w dyskusji się pojawiają. Przyjrzyj się uważnie.

Napisano

> ... w czym jest do diabła problem?

> Samochód nie jest po poważnej kolizji - owszem, odpaliła pirotechnika i TO zrobiło z tego całkę,

> ale poza tym?

> Na Bozię, spokojnie jest to do zrobienia za ludzki pieniądz i w ludzki sposób...

> Ktoś chciał zrobić z tego całkę, to i zrobił. To nie jest auto po pełnej integracji ze stałym

> elementem krajobrazu - proste najechanie na tył (na to wskazuje charakter uszkodzeń), bardziej

> prawą niż lewą stroną), owszem, jest zdzielona podłużnica (dlatego poszła pirotechnika), ale

> poza tym?

> Robicie dramat, jakby to co najmniej był ulep z czterech, najlepszy "ałs doczląd"...

Przy prostym najechaniu na tył zwija się podłużnica a pas przedni z silnikiem opiera się o burte czołową?

Jak ja miałem proste najechanie na tył to potłukłem lampę i popękałem zderzak. Szwagier miał poważniej bo zgiął maskę.

Nie mam nic przeciwko jeśli samochód ma wymienione elementy, które można odkręcić, wymłotkować i nawet zaszpachlować byle z rozsądną warstwą. Ale jeśli samochód trzeba wydłużać lub wycinak kawałek i wspawywać kawałek drugiego to już raczej nie bardzo.

Napisano

> Popieram Twoja wypowiedz, nie takie złe to auto

Hmmm... Odnoszę wrażenie, że wsiadłeś na konika p.t. "Sibuj mówi, że tłuczone jest OK" i galopujesz na oślep.

Żeby nie było wątpliwości - ja tego auta ŚWIADOMIE bym nie kupił (nieświadomie też, bo ten model zupełnie mnie nie interesuje). Jak byłeś łaskaw zauważyć - są na tym świecie ludzie, którzy kupując samochód wychodzą z założenia, że "furacz ma być bez ciosu".

Oczywiście istnieje też cała armia ludzi, dla których najistotniejsze jest to, że "ftidiaju", "w leniuchu", "zydle grzane i w świniaku", "środek w patyku", "ędżel ajs", "diody ledoskie" itd... I tacy ludzie są ślepi i głusi na fakt, że kupują ulepa - ważne, że jest "na wypasie"...

Nie przetłumaczysz i koniec. Zresztą ja nie mam zamiaru, bo ja z innej bajki jestem.

Napisano

> Yhym... Koniowi na ucho... U Józka w stodole i na częściach z allegro to na pewno. Bo przecież, że

> nie w ASO i po ich ludzkich cenach i stawkach...

Cóż - pewnych rzeczy nie dostaniesz poza ASO, więc tam je kupisz.

Ceny i stawki też są umowne.

Zaprawdę powiadam Ci - DOKŁADNIE TEN SAM samochód można w ASO wyprowadzić w sensownym pieniądzu, jak i zrobić całkę. Wszystko to kwestia gadania i chęci.

Napisano

> Hmmm... Odnoszę wrażenie, że wsiadłeś na konika p.t. "Sibuj mówi, że tłuczone jest OK" i galopujesz

> na oślep.

Tak jak nie zawsze sie z Toba zgadzam, tutaj zgadzam sie z Twoim stwierdzeniem "Samochód nie jest po poważnej kolizji - owszem, odpaliła pirotechnika i TO zrobiło z tego całkę, ale poza tym? Na Bozię, spokojnie jest to do zrobienia za ludzki pieniądz i w ludzki sposób..." i o to mi chodzilo ok.gif

> Żeby nie było wątpliwości - ja tego auta ŚWIADOMIE bym nie kupił (nieświadomie też, bo ten model

> zupełnie mnie nie interesuje). Jak byłeś łaskaw zauważyć - są na tym świecie ludzie, którzy

> kupując samochód wychodzą z założenia, że "furacz ma być bez ciosu".

> Oczywiście istnieje też cała armia ludzi, dla których najistotniejsze jest to, że "ftidiaju", "w

> leniuchu", "zydle grzane i w świniaku", "środek w patyku", "ędżel ajs", "diody ledoskie"

> itd... I tacy ludzie są ślepi i głusi na fakt, że kupują ulepa - ważne, że jest "na

> wypasie"...

> Nie przetłumaczysz i koniec. Zresztą ja nie mam zamiaru, bo ja z innej bajki jestem.

Otoz to ok.gif

Napisano

> Przy prostym najechaniu na tył zwija się podłużnica a pas przedni z silnikiem opiera się o burte

> czołową?

Tak. Taką szkodę miałem c.a. rok temu. I też była całka. Samochód najechany o dziwo zamknął się kwotą naprawy sporo poniżej kosztów naprawy "mojego", pomimo, że sprzęt bardzo górnopółkowy.

> Jak ja miałem proste najechanie na tył to potłukłem lampę i popękałem zderzak. Szwagier miał

> poważniej bo zgiął maskę.

No popatrz. A ja miałem najechanie, którego zewnętrznym objawem był pęknięty grill chłodnicy i zgięta tablica rejestracyjna. Szkoda zamknęła się kwotą ok 20+ kpln. Suprajs? Licytujemy się dalej?

> Nie mam nic przeciwko jeśli samochód ma wymienione elementy, które można odkręcić, wymłotkować i

> nawet zaszpachlować byle z rozsądną warstwą. Ale jeśli samochód trzeba wydłużać lub wycinak

> kawałek i wspawywać kawałek drugiego to już raczej nie bardzo.

Ciągnięcie/spawanie podłużnicy to NORMALNY proces naprawczy. Wykonany - uwaga (!) - PRAWIDŁOWO odtwarza pierwotną jakość i wytrzymałość pojazdu.

Samo kopnięcie podłużnicy nie robi dramatu - dramat to jest, jak się buda przestawi i masz kopniętą podłogę (zazwyczaj idzie to w parze z kopnięciem dachu). Takie auto to już praktycznie czteroślad i kasacja, chyba, że auto mocno górnopółkowe, to jedziesz "przystankiem", bo całki się z tego nie zrobi.

Napisano

Lekki OT:

Moze mi ktos powiedziec do czego ten plaski "kluczyk" z logiem microsoftu jest? hmm.gif

Na wszystkich zdjeciach na ktorych sie pokazal lezy w tym samym miejscu ...

Napisano

> Lekki OT:

> Moze mi ktos powiedziec do czego ten plaski "kluczyk" z logiem microsoftu jest?

> Na wszystkich zdjeciach na ktorych sie pokazal lezy w tym samym miejscu ...

To nie kluczyk tylko klapka, pod ktora jest gniazdo USB zlosnik.gif

Napisano

> To nie kluczyk tylko klapka, pod ktora jest gniazdo USB

i jest on częścią systemu Blue&Me zlosnik.gif

Napisano

> http://otomoto.pl/fiat-bravo-1-9-multijet-1-reka-stan-ideal-C17861803.html

> a w poprzednim życiu

> http://allegro.pl/fiat-bravo-1-9-multijet-2009r-uszkodzony-i1454187978.html

bywa.. ja fiestę rozbitą przez siostrę sprzedałem bez naprawiania (szkoda całkowita z AC orzeknieta - może bym naprawiał, ale dach z tyłu i podłoga były uszkodzone więc sobie dałem spokój) - za miesiąc stał na allegro na MOICH jeszcze numerach biglaugh.gif z opisem bezwypadkowy hahaha.gif jeżdżony przez kobietę (fakt - siostra jeździła i ona rozbiła biglaugh.gif) , garażowany (facet go odbierał z garażu - bo go tam wstawiłem po rozbiciu - wcześniej tam swoje auto trzymałem biglaugh.gif)

a najlepsze było to że już ze zdjęć było widać że malowana była tylko połowa biglaugh.gif

gość poza tym zmienił kołpaki na inne (niefabryczne założył, fabryczne pewnie opchnął oddzielnie)

do tego założył otwieranie klapy na przycisk (chyba klapę kupił z siłownikiem biglaugh.gif)

Napisano

Dla siebie tego bym nie kupił. Po zakupie wszystkich gratów, blacharce i lakierowaniu impreza wyszłaby na styku opłacalności.

Napisano

> Wyzywanie mnie od zboczeńców mi nie odpowiada. Bardziej wolę słowo DEWIANT - brzmi mądrzej :-)

Wysuwasz zbyt daleko idące wnioski - jak zwykle. Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że nazwałeś mnie głupcem.

> Tego typu głosy w dyskusji się pojawiają. Przyjrzyj się uważnie.

Zanim cokolwiek napiszę dwa razy przeczytam, aby się upewnić. Nie klepię dla samego faktu zaistnienia.

Zwieńczając - nie zamierzam wdawać się w te jałowe dyskusje. smirk.gif

Napisano

> W sumie racja

> Całka musiał by być inaczej definiowana, np uszkodzona płyta podwozia, elementy wpływające na

> bezpieczeństwo. Prasa niekonieczna ważne, żeby VIN wpisany w rejestr pojazdów bez możliwości

> rejestracji.

Uhm.

Tylko zdefiniuj pojęcie "elementy wpływające na bezpieczeństwo". Ruszona pirotechnika to już kaplica? Służę przykładami aut, gdzie uszkodzenia były powierzchowne a pirotechnika ruszyła.

Uszkodzona podłużnica (nawiązując do wyższego posta)? Wszystko zależy JAK.

Pewnych samochodów się nie robi i orzeka się całkę, mimo, że EKONOMICZNIE daje się takie auto odratować. Tylko, że technicznie jest nienaprawialne - np pojazdy z aluminiowymi nadwoziami mogą być tak kopnięte, że są nie do doprostowania i jest całka na (wzglęnie) niewielkich uszkodzeniach.

Przykłady możnaby mnożyć w nieskończoność.

Napisano

> To nie kluczyk tylko klapka,

podziekowal bow.gif

> pod ktora jest gniazdo USB

znaczy sie cos jak siid biglaugh.gif

Napisano

> No tak, mam to u siebie, ale gniazdo w schowku

a jak włożysz pena oink.gif to schowek idzie zamknąć? zlosnik2.gif

Napisano

> a jak włożysz pena to schowek idzie zamknąć?

Oczywiscie, tak to fabryka przewidziala zlosnik.gif. Gniazdo jest obok modulu Blue&me, natomiast w Bravo jest juz wyprowadzone i zamontowane w konsoli. Sam modul jest chyba taki sam w GP i w Bravo hmm.gif

Napisano

> Wysuwasz zbyt daleko idące wnioski - jak zwykle. Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że nazwałeś mnie

> głupcem.

> Zanim cokolwiek napiszę dwa razy przeczytam, aby się upewnić. Nie klepię dla samego faktu

> zaistnienia.

> Zwieńczając - nie zamierzam wdawać się w te jałowe dyskusje.

:-)

A wystarczyło dostrzec taki o: :-) znaczek na końcu wiersza i zrozumieć ton wypowiedzi...

Napisano

> Wykonany - uwaga (!) - PRAWIDŁOWO odtwarza pierwotną jakość i wytrzymałość pojazdu.

Nie jest to takie oczywiste.

zrobili test i jednak auto z nieruszaną podłużnicą wypada lepiej.
Napisano

> Nie jest to takie oczywiste. Tutaj zrobili test i jednak auto z nieruszaną podłużnicą wypada

> lepiej.

Bo tak jest. Klepana podluznica nie ma juz swojej zadanej wytrzymalosci. A to z powodu, ze struktura materialu zostala naruszona oraz po klepaniu nigdy nie bedzie miala swojego pierwotnego ksztaltu zapewniajacego odpowiednia sztywnosc.

Napisano

> Ciągnięcie/spawanie podłużnicy to NORMALNY proces naprawczy. Wykonany - uwaga (!) - PRAWIDŁOWO

> odtwarza pierwotną jakość i wytrzymałość pojazdu.

Wybacz, ale gówno prawda. To że wygląda tak samo nie znaczy, że ma takie same właściwości. Podłużnica po to jest tłoczona i łączona z resztą w odpowiednich miejscach, żeby miała określone właściwości. Po ciągnięciu i spawaniu nie zachowa się tak jak powinna. pierwsza sprawa to przegrzanie przy spawaniu i nagła korozja, dwa to naprężenia które mogą powodować nawet pękanie po niedługim czasie. Nie wspomnę już o zachowaniu przy kolejnym dzwonie. Ta nowa się złożyła i zamortyzowała uderzenie, ta spawana albo wjedzie do kabiny, albo poleci w drzazgi powodując znacznie poważniejsze skutki.

Powtarzam, wgniecione drzwi, błotniki, zderzaki można wymienić lub wyklepać. Jeśli jest ruszona podłoga lub słupki to buda powinna iść pod prasę

Napisano

> Uhm.

> Tylko zdefiniuj pojęcie "elementy wpływające na bezpieczeństwo". Ruszona pirotechnika to już

> kaplica? Służę przykładami aut, gdzie uszkodzenia były powierzchowne a pirotechnika ruszyła.

> Uszkodzona podłużnica (nawiązując do wyższego posta)? Wszystko zależy JAK.

> Pewnych samochodów się nie robi i orzeka się całkę, mimo, że EKONOMICZNIE daje się takie auto

> odratować. Tylko, że technicznie jest nienaprawialne - np pojazdy z aluminiowymi nadwoziami

> mogą być tak kopnięte, że są nie do doprostowania i jest całka na (wzglęnie) niewielkich

> uszkodzeniach.

> Przykłady możnaby mnożyć w nieskończoność.

Każdy pojazd składa się z elementów konstrukcyjnych i dołożonych do nich dodatków. Poduszki z czujnikami można zmienić, błotniki, drzwi, szyby itp też. Ale wyciąganie i spawanie elementów nośnych karoserii IMO dyskwalifikuje pojazd.

Napisano

> Tak jak nie zawsze sie z Toba zgadzam, tutaj zgadzam sie z Twoim stwierdzeniem "Samochód nie jest

> po poważnej kolizji - owszem, odpaliła pirotechnika i TO zrobiło z tego całkę, ale poza tym?

> Na Bozię, spokojnie jest to do zrobienia za ludzki pieniądz i w ludzki sposób..." i o to mi

> chodzilo

> Otoz to

Czytaja Twoje posty mam wrazenie, ze auto moze miec pol miliona na liczniku,

byc wyklepane z przystanku a Tobie to i tak nie przeszkadzahehe.gif

Co wiecej, uwazasz to za zupelnie normalnehehe.gif

Grunt, ze sie toczy do przoduok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.