Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Hamowanie z ABS-em w sporcie a silnik

Featured Replies

Napisano

> Jeśli życie nie zmusi mnie to nie kupię samochodu bez ESP.

Podzielam poglądy kolegi ok.gif20.GIF

Bez ESP nie jestem w stanie zahamowac tylnym lewym kołem i prawym przednim.... wink.gif....

Do sportu jak najbardziej stosuje się te systemy ale są inaczej ustawione , bardziej agresywnie ... a tam gdzie okazało się że za wiele moga nakazano je wywalić aby to kierowca myslał... tylko że nawet w F1 kierowca może ustawić rozdział sły hamowania na poszczególne koła w trakcie jazdy zlosnik.gif

Wyłączenie ich ma sens jak ktoś chce palić opony jadąc bokiem... zlosnik.gif

Napisano

> No ba. W internecie to każdy jest sportowcem, który wszelkie systemy bezpieczeństwa umie

> zasymulować nogami i to nawet z lepszym skutkiem

> A ja powiem tyle: w sumie do normalnej jazdy jest mi obojętne czy jest ABS,ESP czy inne skróty, bo

> jeżdżę tak, żeby to się nie włączało. A jeśli w sytuacji awaryjnej ma mi to uratować tyłek, to

> niech lepiej będzie w aucie. W aktualnym samochodzie przez 4 lata i 60 tys. km ABS włączył mi

> się max 5 razy, z czego 2 jak go testowałem na śniegu.

Przy dobrych oponach ABS nie wlacza sie praktycznie wogole. W zimie to co innego. Insza inszosc, ze przy ESP jest ASR a pzy duzej liczbie Nm ulatwia dynamiczne ruszanie.

Napisano

> Może zaproś tych kolegów do siebie i niech pokażą Nam autokącikowiczom jak się jeździ na śliskim

> bez ABS-u

> Nie sądzę żeby któryś z nich się pojawił

> HanYs

Były u nas szkolenia dla ak ,nawet zorganizowalismy fajny rabat,miny po kilku cwiczeniach były naprawdę różne.

Napisano

> A co gdy obroty zejdą już poniżej minimalnych

> (np. 800)?

w sporcie ? icon_eek.gif

zlosnik.gif

Napisano

> Wysprzęglać!!!

> kiedy hamujesz i nie wysprzęglisz ,droga hamowania wydluża sie i to znacznie.nawet gdy zdejmiesz

> nogę z gazu motor z zapietym biegiem w dalszym ciągu napedza pojazd a to utrudnia hamowanie.

To jakaś najnowsza teoria chyba zlosnik.gif

Napisano

> Nawet w sytuacji gdy jednocześnie hamujesz hamulcem?

No oczywiscie. Przeciez silnik "nie wie", ze hamujesz hamulcem dodatkowo. On caly czas daje swoj opor, tak dlugo jak kola sie kreca a bieg jest zapiety to obroty kol "napedzaja" wal korbowy. Czyli opor musi byc.

> A co gdy obroty zejdą już poniżej minimalnych

> (np. 800)? Wtedy dalej silnik hamuje, czy jednak napędza?

To chyba nie ma znaczenia w sporcie grinser006.gif Wiadomo, ze silnik bedzie probowal napedzic...albo raczej utrzymac obroty, ktore ma zadane jako wolne.

Napisano

> Niesamowita teoria. Akurat jest dokladnie odwrotnie i nazywa sie to hamowanie silnikiem

nie wiem jakie masz doświadczenia w sportowej jezdzie ale to zależy od tego:

-jak masz rozłożoną siłę hamowania

-od rodzaju napędu

-nawierzchni

Napisano

> W jakim sporcie motorowym używa się ABS? W sporcie potrzebne są hamulce, nie spowalniacze.

Przewrotnie zapytam: Dlaczego używania ABS'u zabroniono w F1 jakoś w połowie lat 90?

Napisano

> Przewrotnie zapytam: Dlaczego używania ABS'u zabroniono w F1 jakoś w połowie lat 90?

Bo hamowanie stało się zbyt łatwe wręcz tępe i odbierało ducha sportowej rywalizacji cool.gif.

Napisano

> nie wiem jakie masz doświadczenia w sportowej jezdzie ale to zależy od tego:

> -jak masz rozłożoną siłę hamowania

> -od rodzaju napędu

> -nawierzchni

Doswiadczenie nie ma tu nic do rzeczy bo napisales:

"nawet gdy zdejmiesz nogę z gazu motor z zapietym biegiem w dalszym ciągu napedza pojazd"

A to jest ewidentna i absolutna bzdura. Bo tak dzieje sie jedynie na wolnych obrotach.

Zgadzam sie oczywiscie z tym, ze w pewnych sytuacjach zdecydowanie nalezy wysprzeglac przy hamowaniu ale to powyzej to sam przyznaj, ze babola walnales.

Napisano

> Bo hamowanie stało się zbyt łatwe wręcz tępe i odbierało ducha sportowej rywalizacji .

Ja to wiem, ale niektórzy myślą, że w F1 nie ma ABS, ESP i innej elektroniki tylko dlatego, że przeszkadza kierowcom.

Napisano

> Wysprzęglać!!!

> kiedy hamujesz i nie wysprzęglisz ,droga hamowania wydluża sie i to znacznie.nawet gdy zdejmiesz

> nogę z gazu motor z zapietym biegiem w dalszym ciągu napedza pojazd a to utrudnia hamowanie.

Przestań pisać bzdury.

Hamownie silnikiem wraz z wykorzystaniem układu hamulcowego pojazdu pozwala nam na możliwie najkrótszą, kontrolowaną w pełni drogę hamowania. Im wyższe obroty silnika po redukcji, tym lepszy efekt uzyskujemy. Fizyki nie oszukasz.

Napisz w jakiej szkole takie bzdury się "wykłada", co bym się w przyszłości nie "naciął".

Napisano

> A Finnish car magazine, Tekniikan Maailma, tested a VW Golf V fitted with non-studded Continental

> ContiVikingContact 3 tires.

> Braking distance from 80-0 km/h:

> ...........................locked wheels............ABS:

> dry pavement........45 m ........................32 m

> snow....................53 m .......................64 m

> ice......................255 m ......................404 m

> Źródło.

I co chcesz tym udowodnić? Że niesterowalnym samochodem zatrzymasz się po zaledwie 250 metrach? Z ABS-em i innymi trzyliterowymi zabawkami po prostu przeszkodę ominiesz. Na zablokowanych kołach przyłożysz w przeszkodę - ale z poczuciem, że auto lepiej hamowało, niż jakby miało ABS wink.gif

Napisano

> W aktualnym samochodzie przez 4 lata i 60 tys. km ABS włączył mi się max 5 razy, z czego 2 jak go testowałem na śniegu.

Dokładnie ok.gif Ja hamowałem tak, że zmusiłem ABS do reakcji trzykrotnie - z czego właśnie raz na śniegu - żeby zobaczyć o co kaman, raz żeby uratować życie kotu (przeżył - miał szczęście, że za mną droga była pusta i mogłem sobie pozwolić na taka reakcję) i raz gdy na drogę wjechał zza krzaków mocno sponiewierany przez życie koleś w gumofilcach i z kosą przy ramie. W trzecim przypadku ominąłem przeszkodę.

Napisano

> Nawet w sytuacji gdy jednocześnie hamujesz hamulcem?

A jakie znaczenie dla otwarcia przepustnicy ma położenie pedału hamulca?

> A co gdy obroty zejdą już poniżej minimalnych (np. 800)? Wtedy dalej silnik hamuje, czy jednak napędza?

W tym przypadku silnik walczy o "życie" i faktycznie zaczyna napędzać, przy czym hamowanie do zera bez wysprzęglenia (albo redukcji) tuż przed przyduszeniem silnika jest błędem w sztuce.

Napisano

> I co chcesz tym udowodnić? Że niesterowalnym samochodem zatrzymasz się po zaledwie 250 metrach? Z

> ABS-em i innymi trzyliterowymi zabawkami po prostu przeszkodę ominiesz. Na zablokowanych

> kołach przyłożysz w przeszkodę - ale z poczuciem, że auto lepiej hamowało, niż jakby miało ABS

Życzę powodzenia z omijaniem przeszkód na lodzie - nie wiesz co piszesz wink.gif.

Napisano

> nie wiem jakie masz doświadczenia w sportowej jezdzie ale to zależy od tego:

> -jak masz rozłożoną siłę hamowania

> -od rodzaju napędu

> -nawierzchni

Nawet auta gaźnikowe (te ciut mądrzejsze) mają cut off umożliwiający hamowanie silnikiem i jest to sprawa kompletnie bez związku z rozłożeniem siły hamowania, sposobem napędu i nawierzchnią. O autach z wtryskiem (nawet najbardziej prymitywnym) nie muszę nawet wspominać.

Napisano

> Życzę powodzenia z omijaniem przeszkód na lodzie - nie wiesz co piszesz .

Wiem co piszę - choćby minimalna przyczepność jest lepsza od całkowitego jej braku i lecenia w przeszkodę na zablokowanych kołach. Zawsze można szukać ratunku - czasem lepszy jest miękki rów niż twarda naczepa ciężarówki. A znalezienie kilkusetmetrowego odcinka jednolitego lodu na normalnej drodze jest praktycznie nierealne.

Druga rzecz- jeżeli rozpatrujemy sprawę totalnie zero-jedynkowo - czyli dwiema nogami na hamulec, zamknąć oczy i lecimy to popełniamy podstawowy błąd logiczny - bo tak się po prostu nie hamuje.

Napisano

>Z ABS-em i innymi trzyliterowymi zabawkami po prostu przeszkodę ominiesz. Na zablokowanych

> kołach przyłożysz w przeszkodę - ale z poczuciem, że auto lepiej hamowało, niż jakby miało ABS

Pod warunkiem że jest czas i miejsce żeby minąć przeszkodę.

Napisano

> Pod warunkiem że jest czas i miejsce żeby minąć przeszkodę.

Mimo wszystko walenie niesterowalnym autem w przeszkodę jest chyba gorszym wyjściem?

Trudno spodziewać się raczej, że śnieg lub lód będzie idealnie jednorodny, gładki a droga idealnie wypoziomowana i lecieć na zablokowanych kołach kilkaset metrów? Druga sprawa - jesteś w stanie powiedzieć jakie auta są za Tobą i obok Ciebie, w jakiej odległości i jaka mniej więcej jest różnica prędkości? Oczywiście nie chodzi o podanie wartości liczbowej - ale określenie "jakby co - zdążę / zmieszczę się - albo nie"?

Napisano

> Wiem co piszę - choćby minimalna przyczepność jest lepsza od całkowitego jej braku i lecenia w

> przeszkodę na zablokowanych kołach. Zawsze można szukać ratunku - czasem lepszy jest miękki

> rów niż twarda naczepa ciężarówki. A znalezienie kilkusetmetrowego odcinka jednolitego lodu na

> normalnej drodze jest praktycznie nierealne.

> Druga rzecz- jeżeli rozpatrujemy sprawę totalnie zero-jedynkowo - czyli dwiema nogami na hamulec,

> zamknąć oczy i lecimy to popełniamy podstawowy błąd logiczny - bo tak się po prostu nie

> hamuje.

O czym Ty tu piszesz? Droga hamowania wynosząca 400 metrów z 80 km/h to jest jakaś abstrakcja i koszmar.

Pamiętam jak na MK był poruszany problem staczającej się z oblodzonej górki i nabierającej prędkości Skody Fabii, wyposażonej m.in. ABS. Nie hamowała totalnie i kierowca zakończył przejażdżkę w tyłku samochodu stojącego na czeronym świetle. Konkluzja była taka, że powinien wyłączyć stacyjkę, żeby odciąć ABS.

Napisano

czy ktos z was odpowiedzial zgodnie z zadanym pytaniem? czyli co sie dzieje z silnikiem podczas dzialania ABSu z zapietym biegiem

Napisano

> O czym Ty tu piszesz? Droga hamowania wynosząca 400 metrów z 80 km/h to jest jakaś abstrakcja i

> koszmar.

A 255 metrów to jupi i super? Zapytam w ten sposób - spotkałeś się kiedyś z lodem na drodze, który ciągnąłby się na odcinku choćby tych 250 metrów? Oczywiście chodzi o idealną warstwę lodu - na całej szerokości drogi?

> Pamiętam jak na MK był poruszany problem staczającej się z oblodzonej górki i nabierającej

> prędkości Skody Fabii, wyposażonej m.in. ABS. Nie hamowała totalnie i kierowca zakończył

> przejażdżkę w tyłku samochodu stojącego na czeronym świetle. Konkluzja była taka, że powinien

> wyłączyć stacyjkę, żeby odciąć ABS.

Albo zahamować silnikiem i ręcznym.

Napisano

> A 255 metrów to jupi i super? Zapytam w ten sposób - spotkałeś się kiedyś z lodem na drodze, który

> ciągnąłby się na odcinku choćby tych 250 metrów? Oczywiście chodzi o idealną warstwę lodu - na

> całej szerokości drogi?

> Albo zahamować silnikiem i ręcznym.

Można jeszcze buta wystawić na zewnątrz.

Napisano

> Widać, że lubisz prymitywne metody hamowania, więc pewnie stąd awersja do ABS-u

Nie mam żadnej awersji do żadnych elektronicznych systemów. Tylko Ty masz fanatyczne do nich nastawienie i bezsensownie polemizujesz z faktami.

Samochód z ABS'em na lodzie hamuje niemal DWA razy gorzej niż bez i trzeba to wziąć pod uwagę - tylko tyle.

Napisano

> W każdych warunkach, tzn na każdej nawierzchni bez ABS jest krótsza droga hamowania. Jeżeli jest

> inaczej, to układ a dokładniej rozkład siły hamowania jest nieodpowiedni.

claps.gif

I cała dyskusja dalej nie powinna mieć miejsca. Oczywiście w niektórych warunkach ciężko jest być lepszym od ABSu jeśli chodzi o drogę hamowania, ale ABS nigdy NIE SKRACA DROGI HAMOWANIA w porównaniu ze "standardowym" układem hamulcowym.

dziękuję, dobranoc.

Napisano

> czy ktos z was odpowiedzial zgodnie z zadanym pytaniem? czyli co sie dzieje z silnikiem podczas

> dzialania ABSu z zapietym biegiem

prosta sprawa:

koła się nie blokują, alwe masz 3 bieg i niską prędkość czyli baaardzo niskie obroty już w końcowej fazie hamowania do tego nawrotu. Co za tym idzie jesli obroty są poniżej biegu jałowego silnik zaczyna przygasać i szarpie, łapie "kangurka". Proste?

Napisano

> O czym Ty tu piszesz? Droga hamowania wynosząca 400 metrów z 80 km/h to jest jakaś abstrakcja i

> koszmar.

> Pamiętam jak na MK był poruszany problem staczającej się z oblodzonej górki i nabierającej

> prędkości Skody Fabii, wyposażonej m.in. ABS. Nie hamowała totalnie i kierowca zakończył

> przejażdżkę w tyłku samochodu stojącego na czeronym świetle. Konkluzja była taka, że powinien

> wyłączyć stacyjkę, żeby odciąć ABS.

albo zaciągnąć ręczny.

Napisano

> albo zaciągnąć ręczny.

Zablokowana jedna oś może być niewystarczająca, zwłaszcza, że jej obciążenie jest zdecydowanie miejsze niż przedniej.

Napisano

> Niesamowita teoria. Akurat jest dokladnie odwrotnie i nazywa sie to hamowanie silnikiem

pamiętaj, że piszesz do kierowców, którzy trenują mniej niż Ty ok.gif

Nie dokładaj nam jeszcze zmian biegów przy hamowaniu awaryjnym bo się dzięki tobie ktoś zabije. Już wciśnięcie sprawnie sprzęgła i hamulca na raz to czasami za dużo dla przeciętnego użyszkodnika samochodu.

Napisano

> Zablokowana jedna oś może być niewystarczająca, zwłaszcza, że jej obciążenie jest zdecydowanie

> miejsze niż przedniej.

lepsze to niż nic wink.gif

Ręczny lub ręczny pulsacyjnie (o!) to w większości przypadków wystarczająca reakcja w takim przypadku.

Napisano

> W jakim sporcie motorowym używa się ABS? W sporcie potrzebne są hamulce, nie spowalniacze.

W każdym w którym regulamin tego nie zabrania a o wygranej decyduje czas przejazdu.

Napisano

> Przykro mi, ale nie mogę się z Tobą zgodzić. Mam do tego pełne prawo .

> Na suchym asfalcie blokowanie czterech kół jest skuteczniejsze.

To dlaczego auta takie jak np Zonda nie blokują wszystkich czterech kół przy hamowaniu?

Napisano

> Testowałem tym samym autem na każdej nawierzchni i dlatego od dwóch lat mam wyłączony ABS.

Może pora zmienić auto na takie gdzie abs działa dobrze? A przy okazji założyć opony które nie tracą przyczepności po każdym dotknięciu hamulca?

Napisano

> A z ABS'em nie hamuje w ogóle .

Prawda. Tylko trzeba dodać, że z abs czasami udaje się nim kierować. Z czterema zablokowanymi kołami auto na lodzie staje się pociskiem niekierowalnym.

Napisano

> Wysprzęglać!!!

> kiedy hamujesz i nie wysprzęglisz ,droga hamowania wydluża sie i to znacznie.nawet gdy zdejmiesz

> nogę z gazu motor z zapietym biegiem w dalszym ciągu napedza pojazd a to utrudnia hamowanie.

Mam przy bardzo opóźnionym hamowaniu odpiąć napęd?!

Poza tym ktoś już to testował - i wyniki były kompletnie odwrotne do twoich wniosków.

Napisano

> Prawda. Tylko trzeba dodać, że z abs czasami udaje się nim kierować. Z czterema zablokowanymi

> kołami auto na lodzie staje się pociskiem niekierowalnym.

Ale już po 250 metrach się zatrzymuje, więc się nie znasz i tyle wink.gif

Napisano

> Nawet w sytuacji gdy jednocześnie hamujesz hamulcem? A co gdy obroty zejdą już poniżej minimalnych

> (np. 800)? Wtedy dalej silnik hamuje, czy jednak napędza?

> pozdrawiam,

> bromsky

Ciągle mówimy o sporcie? Jeśli kierowaca hamując dusi silnik to jest jego błąd a dokładniej źle dobrany bieg.

Napisano

> Ale już po 250 metrach się zatrzymuje, więc się nie znasz i tyle

Wiem, że się nie znam bo lubię mój ABS.

Napisano

> Doswiadczenie nie ma tu nic do rzeczy bo napisales:

> "nawet gdy zdejmiesz nogę z gazu motor z zapietym biegiem w dalszym ciągu napedza pojazd"

> A to jest ewidentna i absolutna bzdura. Bo tak dzieje sie jedynie na wolnych obrotach.

> Zgadzam sie oczywiscie z tym, ze w pewnych sytuacjach zdecydowanie nalezy wysprzeglac przy

> hamowaniu ale to powyzej to sam przyznaj, ze babola walnales.

Z ciekawości: przy jakich i dlaczego nie dotyczy to aut z sekwencja skrzynią?

Napisano

> Nawet auta gaźnikowe (te ciut mądrzejsze) mają cut off umożliwiający hamowanie silnikiem i jest to

> sprawa kompletnie bez związku z rozłożeniem siły hamowania, sposobem napędu i nawierzchnią. O

> autach z wtryskiem (nawet najbardziej prymitywnym) nie muszę nawet wspominać.

Tyle, żecut off to głównie miał paliwo oszczędzać - ale generalnie jest tak jak mówisz.

Napisano

> czy ktos z was odpowiedzial zgodnie z zadanym pytaniem? czyli co sie dzieje z silnikiem podczas

> dzialania ABSu z zapietym biegiem

Nic się nie dzieje bo dlaczego ma się coś dziać?

Wyjątkiem są auta gdzie naciśniety hamulec odcina paliwo.

Napisano

> prosta sprawa:

> koła się nie blokują, alwe masz 3 bieg i niską prędkość czyli baaardzo niskie obroty już w końcowej

> fazie hamowania do tego nawrotu. Co za tym idzie jesli obroty są poniżej biegu jałowego silnik

> zaczyna przygasać i szarpie, łapie "kangurka". Proste?

Nie, nie jasne. Przed wejściem masz mieć zapięty bieg na którym chcesz wyjść. Kończąc hamowanie przed nawrotem nie powinno być sytuacji, że silnik się dusi bo masz zbyt wysoki bieg.

Napisano

> Przestań pisać bzdury.

> Hamownie silnikiem wraz z wykorzystaniem układu hamulcowego pojazdu pozwala nam na możliwie

> najkrótszą, kontrolowaną w pełni drogę hamowania. Im wyższe obroty silnika po redukcji, tym

> lepszy efekt uzyskujemy. Fizyki nie oszukasz.

Zgadzam się. w samochodach ,które mają mało wydajny układ hamulcowy tak. jeżeli w normalnym samochodzie jesteś w stanie zablokować hamulcem koła to po co do tego dokładać hamowanie silnikiem(nie mylić z redukcją diegu w czasie hamowania)????

> Napisz w jakiej szkole takie bzdury się "wykłada", co bym się w przyszłości nie "naciął".

Może lepiej żebym sie ja na Ciebie na drodze nie naciał.

Przerabiamy takich "mistrzów kierownicy" na każdym kursie i jakoś przez cały dzień nie udaje im sie potwierdzić swojej teorii w samochodzie. proponuje żebyś sobie zrobił test jak popada śniegiem i zobaczysz czy szybciej zatrzymasz sie za pomocą hamulca(hamując na granicy poślizgu) czy z użyciem redukcji.

W teorii,siedząc przed kompem każdy jest super kierowcą i wszystko wie na piątke,problemy zaczynają sie jak trzeba coś zrobić w trudnej sytacji,założe sie ,że 80% ludzi z tego forum jezdzi na zle ustawionym fotelu i nie potrzafi prawidłowo kręcić kierownicą(prowadziliśmy kilka szkoleń dla AK i kilku krzykaczy pokazało swoją "klasę")

Napisano

> Zgadzam się. w samochodach ,które mają mało wydajny układ hamulcowy tak. jeżeli w normalnym

> samochodzie jesteś w stanie zablokować hamulcem koła to po co do tego dokładać hamowanie

> silnikiem(nie mylić z redukcją diegu w czasie hamowania)????

Po to że napęd stabilizuje auto. Człowieku, skąd Ty bierzesz takie teorie?

> Może lepiej żebym sie ja na Ciebie na drodze nie naciał.

> Przerabiamy takich "mistrzów kierownicy" na każdym kursie i jakoś przez cały dzień nie udaje im sie

> potwierdzić swojej teorii w samochodzie. proponuje żebyś sobie zrobił test jak popada śniegiem

> i zobaczysz czy szybciej zatrzymasz sie za pomocą hamulca(hamując na granicy poślizgu) czy z

> użyciem redukcji.

O której szkole jazdy mowa?

Pytanie, co się stanie z autem hamującym na łuku jeśli w połowie hamowania nacisnę sprzęglo?

Napisano

> Ale już po 250 metrach się zatrzymuje, więc się nie znasz i tyle

Wystarczy, że raz 'popłyniesz' podczas hamowania i nabierzesz większego sceptycyzmu.

Z drugiej strony ESP uratował mi kiedyś dupsko.

Napisano

> pamiętaj, że piszesz do kierowców, którzy trenują mniej niż Ty

> Nie dokładaj nam jeszcze zmian biegów przy hamowaniu awaryjnym bo się dzięki tobie ktoś zabije. Już

> wciśnięcie sprawnie sprzęgła i hamulca na raz to czasami za dużo dla przeciętnego użyszkodnika

> samochodu.

Właśnie niech dołoży. Z chęcią poczytam tym bardziej, że z sensem facet pisze.

Napisano

> Nie, nie jasne. Przed wejściem masz mieć zapięty bieg na którym chcesz wyjść. Kończąc hamowanie

> przed nawrotem nie powinno być sytuacji, że silnik się dusi bo masz zbyt wysoki bieg.

a spójrz na jakie pytanie odpowiadałem i jakie pytanie zadał autor wątku zanim mnie nauczysz jak redukować biegi do nawrotu grinser006.gif

Napisano

> Po to że napęd stabilizuje auto. Człowieku, skąd Ty bierzesz takie teorie?

a widzisz różnicę pomiędzy hamowaniem awaryjnym i hamowaniem planowanym?

> O której szkole jazdy mowa?

> Pytanie, co się stanie z autem hamującym na łuku jeśli w połowie hamowania nacisnę sprzęglo?

A po co to robić w połowie hamowania? hamujesz awaryjnie? jeśli tak to powinieneś mieć sprzęgło od początku hamowania. Jeśli to jest hamowanie planowane to wciskanie sprzęgła ma sens tylko przy redukcji, ale w łuku się tego raczej nie robi tylko przed łukiem skoro już się nawzajem uczymy smile.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.