Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Hamowanie z ABS-em w sporcie a silnik

Featured Replies

Napisano

> a widzisz różnicę pomiędzy hamowaniem awaryjnym i hamowaniem planowanym?

Zdażyło mi się kilka razy ostro hamować, od biedy można nazwać to hamowaniem awaryjnym - ostatnia rzecz o której wtedy myślałem to hamowanie silnikiem i właściwa redukcja biegów smile.gif.

Napisano

> Po to że napęd stabilizuje auto. Człowieku, skąd Ty bierzesz takie teorie? z teleranka.

> O której szkole jazdy mowa?

> Pytanie, co się stanie z autem hamującym na łuku jeśli w połowie hamowania nacisnę sprzęglo?

A od kiedy to hamuje sie na zakręcie?

Napisano

> A od kiedy to hamuje sie na zakręcie?

Jakiś zakaz jest? Przepisy zmienili? wink.gif

Napisano

> Zdażyło mi się kilka razy ostro hamować, od biedy można nazwać to hamowaniem awaryjnym - ostatnia

> rzecz o której wtedy myślałem to hamowanie silnikiem i właściwa redukcja biegów .

no właśnie o tym mówimy z Kojdusiem.

Ja mimo kilku.. set? godzin na płycie poślizgowej w sytuacji awaryjnej nie łapię za lewarek tylko hamuję ze sprzęgłem. Zwłaszcza, że tylnopędem jeżdżę.

KJS/trening/plac/zabawa to co innego. tam jestem w każdej sekundzie przygotowany na hamowanie z redukcją. Na mieście z hot-dogiem w jednej ręce i komórką w drugiej jak mnie ktoś atakuje z podporządkowanej raczej sprzęgło z hamowaniem.

Napisano

> Zdażyło mi się kilka razy ostro hamować, od biedy można nazwać to hamowaniem awaryjnym - ostatnia

> rzecz o której wtedy myślałem to hamowanie silnikiem i właściwa redukcja biegów .

Właśnie i to próbuję wytłumaczyć od wczoraj ok.gif

dołóżmy do tego trudne warunki,kilka km/h za szybko nie daj Boże poślizg i większość ląduje tyłem do przodu z zawiązanymi rękami na kierownicy.

Napisano

> Jakiś zakaz jest? Przepisy zmienili?

jest zakaz. Narzucony przez fachury grinser006.gif

Hamowanie w zakręcie (jeśli nie musimy) to nie jest najlepszy pomysł na drodze publicznej.

Napisano

> jest zakaz. Narzucony przez fachury

> Hamowanie w zakręcie (jeśli nie musimy) to nie jest najlepszy pomysł na drodze publicznej.

za chwile sie dowiesz ,że sie da i wiekszość ak potrafi to perfekcyjnie wykonać w każdych warunkach i 100% bezpiaecznie smile.gif

Napisano

> jest zakaz. Narzucony przez fachury

> Hamowanie w zakręcie (jeśli nie musimy) to nie jest najlepszy pomysł na drodze publicznej.

hmm.gif Z tego co pamiętam to na ciaśniejszych zakrętach, albo hamuję, albo dodaje gazu, ew. zmieniam bieg jak tego nie zrobiłem zawczasu. Neutralnie to tylko szybkie łuki o większym promieniu cool.gif.

Napisano

> za chwile sie dowiesz ,że sie da i wiekszość ak potrafi to perfekcyjnie wykonać w każdych warunkach

> i 100% bezpiaecznie

Czyżbyś w to kiedykolwiek wątpił? smile.gif

Napisano

> za chwile sie dowiesz ,że sie da i wiekszość ak potrafi to perfekcyjnie wykonać w każdych warunkach

> i 100% bezpiaecznie

Pierwsze słysze, że nie można hamować na zakręcie. Przecież wszyscy tak robią i od zawsze. To czego jeszcze nie można?? Może używać spryskiwacza wink.gifzlosnik.gif.

Napisano

> Pierwsze słysze, że nie można hamować na zakręcie. Przecież wszyscy tak robią i od zawsze.

Można. Tylko nie powinno się. A to że większość tak robi to nie znaczy że jest dobrze.

Napisano

> Z tego co pamiętam to na ciaśniejszych zakrętach, albo hamuję, albo dodaje gazu, ew. zmieniam

> bieg jak tego nie zrobiłem zawczasu. Neutralnie to tylko szybkie łuki o większym promieniu .

hamujesz, redukujesz, łapiesz dziewczynę za kolano i odpalasz fajka na prostych kołach. W zakręcie zajmujesz się trzymaniem kierownicy, wzmożoną kontrolą toru jazdy i obserwacją atakujących Cię przeciwników typu: pieszy, inny pojazd, dziura, piach, etc. ok.gif

hamowanie i redukcja w zakręcie to prosta droga do utraty przyczepności w najmniej odpowiednim momencie kiedy to siła odśrodkowa brutalnie przypomni Ci o swoim istnieniu.

Napisano

> a spójrz na jakie pytanie odpowiadałem i jakie pytanie zadał autor wątku zanim mnie nauczysz jak

> redukować biegi do nawrotu

Też prawda. Ale dalej jesteśmy kolegami? wink.gif

Napisano

> Pierwsze słysze, że nie można hamować na zakręcie. Przecież wszyscy tak robią i od zawsze. To czego

> jeszcze nie można?? Może używać spryskiwacza .

heh.. dobre...

Top może jeszcze nie można bokami beemą po skrzyżowaniach latać?! Jasne... frajerzy palacz.gif

grinser006.gif

A spryskiwacze też bym odpalał na prostej.

Właśnie... wycieraczki miałem kupić. Lecę....

Napisano

> hamujesz, redukujesz, łapiesz dziewczynę za kolano i odpalasz fajka na prostych kołach. W zakręcie

> zajmujesz się trzymaniem kierownicy, wzmożoną kontrolą toru jazdy i obserwacją atakujących Cię

> przeciwników typu: pieszy, inny pojazd, dziura, piach, etc.

> hamowanie i redukcja w zakręcie to prosta droga do utraty przyczepności w najmniej odpowiednim

> momencie kiedy to siła odśrodkowa brutalnie przypomni Ci o swoim istnieniu.

Mowa było o jeździe po mieście, a nie o przelotach przez nie na granicy przyczepności wink.gif.

Napisano

> Z tego co pamiętam to na ciaśniejszych zakrętach, albo hamuję, albo dodaje gazu, ew. zmieniam

> bieg jak tego nie zrobiłem zawczasu. Neutralnie to tylko szybkie łuki o większym promieniu .

Ciasne to tylko tak: gaz,hamulec,sprzegło ,redukcja,ręczny,kontra......

Napisano

> a widzisz różnicę pomiędzy hamowaniem awaryjnym i hamowaniem planowanym?

Widzę, ale jedynie taką że jedno zaskakuje a drugie nie.

> A po co to robić w połowie hamowania?

Bo np dzik wybiegł na drogę i nagle zwykłe hamowanie zmieniło się w awaryjne.

hamujesz awaryjnie? jeśli tak to powinieneś mieć sprzęgło od

> początku hamowania. Jeśli to jest hamowanie planowane to wciskanie sprzęgła ma sens tylko przy

> redukcji, ale w łuku się tego raczej nie robi tylko przed łukiem skoro już się nawzajem uczymy

No i tu jest to z czym się nie zgadzam. Dlaczego mam mieć sprzęglo w podłodze?

Napisano

> A od kiedy to hamuje sie na zakręcie?

Od chwili gdy widzimy, że coś jest na drodze. Chodziło mi o jazdę po drodze publicznej a nie walkę o czas.

Napisano

> jest zakaz. Narzucony przez fachury

> Hamowanie w zakręcie (jeśli nie musimy) to nie jest najlepszy pomysł na drodze publicznej.

O to mi właśnie chodzi. Nie powinniśmy, ale co gdy musimy? Też sprzęglo?

Napisano

> O to mi właśnie chodzi. Nie powinniśmy, ale co gdy musimy? Też sprzęglo?

To zależy od ,prędkości,nawierzchni,tego czy musimy sie zupełnie zatrzymać czy wystarczy zmniejszenie prędkości i ominięcie przeszkody,jakie mamy systemy w samochodzie

Napisano

> Wystarczy, że raz 'popłyniesz' podczas hamowania i nabierzesz większego sceptycyzmu.

Pisałem już - nie jestem fanatykiem żadnych elektronicznych systemów. Jeżdżę zarówno autami naszpikowanymi elektroniką, jak i prostymi jak konstrukcja cepa - niemniej jednak priorytetem jest zawsze możliwość skręcania i omijania przeszkód. Auta, którymi jeżdżę znam i potrafię nimi hamować na pograniczu utraty przyczepności - przed zadziałaniem ABS-u - i tak hamuję w sytuacjach mało konfliktowych. Niemniej jednak zawsze pozostaje możliwość skorzystania z elektroniki.

> Z drugiej strony ESP uratował mi kiedyś dupsko.

No widzisz wink.gif

Napisano

> Hamowanie w zakręcie (jeśli nie musimy) to nie jest najlepszy pomysł na drodze publicznej.

A czy kiedykolwiek ktokolwiek hamuje jeśli nie musi hmm.gif Znasz kogoś kto hamuje dla np. poprawy samopoczucia?

Napisano

> A czy kiedykolwiek ktokolwiek hamuje jeśli nie musi Znasz kogoś kto hamuje dla np. poprawy

> samopoczucia?

yaya.gif Bardzo często hamuję autem dla poprawy samopoczucia. Robię to tylko wtedy, gdy mam pustą drogę za sobą i cisnę hamulec mocno, czasem stwarzam sobie pseudo awaryjne sytuacje. Zdarza się w mieście przy 50-80 km/h, zdarza się na pasach zjazdowych autostrad przy 140-150 km/h. Niejednokrotnie hamowałem ostro (bez potrzeby) w ciasnych zakrętach w celu symulacji. Unikam mocnych hamowań na łukach przy około 100 km/h tym bardziej jadąc z góry. Ot takie zboczenie. Są tacy, co do pubów na piwo chodzą, a mnie to dziwi.

Napisano

> A czy kiedykolwiek ktokolwiek hamuje jeśli nie musi Znasz kogoś kto hamuje dla np. poprawy

> samopoczucia?

Nie wiem czy ja piszę niewyraźnie czy ktoś tu się czepia, ale wyjaśnię:

"nie musisz" znaczy nie zaskoczył cię coś w zakręcie. Jeśli po prostu zmniejszasz prędkość po prostej do zakrętu to robisz to na prostej nie w zakręcie.

Napisano

> Może pora zmienić auto na takie gdzie abs działa dobrze?

Testowany Golf V w takim razie też miał uszkodzony ABS?

> A przy okazji założyć opony które nie

> tracą przyczepności po każdym dotknięciu hamulca?

Wcześniej Yokohama C.drive, teraz Bridgestone Turanza, są raczej w klasie HP.

Napisano

> Testowany Golf V w takim razie też miał uszkodzony ABS?

Wiesz o tym, że da się różnie programować sterownik ABS?

> Wcześniej Yokohama C.drive, teraz Bridgestone Turanza, są raczej w klasie HP.

no...

Napisano

> Bardzo często hamuję autem dla poprawy samopoczucia.

Skoro raczyłeś odpowiedzieć tutaj to odpowiedz jeszcze na pytanie dlaczego w F1 zakazano ABS'u dość dawno temu?

Napisano

> Nie wiem czy ja piszę niewyraźnie czy ktoś tu się czepia, ale wyjaśnię:

> "nie musisz" znaczy nie zaskoczył cię coś w zakręcie. Jeśli po prostu zmniejszasz prędkość po

> prostej do zakrętu to robisz to na prostej nie w zakręcie.

To dodaj jeszcze, że jadąc zgodnie z przepisami i zdrowym rozsądkiem podczas hamowania w zakręcie nic złego się nie stanie.

Napisano

> To dodaj jeszcze, że jadąc zgodnie z przepisami i zdrowym rozsądkiem podczas hamowania w zakręcie

> nic złego się nie stanie.

hmmm... No tak. Błąd!

Nic się też nie stanie jeśli wskoczysz raz do basenu w butach, ale po co to robić skoro można zdjąć te buty na brzegu?

Po co utrudniać pracę oponom? Mają już sporo "na głowie" w zakręcie:

-siły boczne

-ugięcie

-nierówny rozkład masy

to obniża przyczepność. Po co jeszcze "zabierać" im tę przyczepność na hamowanie?

Nie wszystko jesteś w stanie przewidzieć. Nie znasz każdego centymetra asfaltu po którym będziesz jechał. Rolnik podczas orki mógł wyciągnąć błoto akurat w szczycie zakrętu i nie widać tego pod słońce. Może być uskok, mulda, dziwna koleina i w tym przypadku z nogą na hamulcu zapinasz pięknego boka albo na skręconych kołach jedziesz na wprost do rowu. Po co?

Hamujesz przed zakrętem żeby nie dawać za dużo pracy oponom i zawieszeniu w trudnym momencie jakim jest zakręt/łuk/ skrzyżowanie.

Jazda "rozsądna" jazda "zgodnie z przepisami" nie gwarantują ci bezpieczeństwa. Myśl o innych idiotach na drodze. Oni często atakują w zakrętach. Nie zabieraj sobie przyczepności w zakręcie jeśli nie musisz. Dzięki temu, że zachowasz jej więcej (hamując przed zakrętem) masz dużo większe szanse uciec przed niebezpieczeństwem. ok.gif

Jeśli hamowanie w zakręcie stanie się twoim nawykiem (a złe nawyki wchodza łatwo) możesz to kiedyś zrobić na wąskim łuku gdzie nie widziałeś "czarnego lodu", wilgoci w cieniu, nowego asfaltu, etc. i wyjedziesz komuś na czołówkę bo auto "nagle" przestanie skręcać po naciśnięciu hamulca. Po co sobie utrudniać życie skoro zakręt widzimy z daleka i możemy się do niego przygotować wcześniej (zwolnienie, redukcja, odpowiednie ułożenie rąk na kierownicy do kąta zakrętu).

Napisano

> Skoro raczyłeś odpowiedzieć tutaj to odpowiedz jeszcze na pytanie dlaczego w F1 zakazano ABS'u dość

> dawno temu?

ABS w F1, w sportowych autach itp. to nie to samo co ABS w fiacie seicento.

ABS w fiacie seicento to nie to samo co ABS w najnowszym mercedesie klasy S. Trzeba sobie to uświadomić.

-inne sterowniki

-inna generacja

-dodatkowe wspomagacze

-inaczej przystosowany, wydajniejszy układ, lepsze przewody, lepsze klocki, lepsze tarcze, dokładniejsze zgranie z masą auta i rozkładem masy

Od ABSu w autach starszych/niższej klasy lepszy jest nawet przeciętny kierowca. Żeby oszukać ABS nowszej konstrukcji/lepiej dobrany/droższy(!) trzeba się sporo napocić i nie w każdych warunkach da się to zrobić.

Największą przewagę ludzki mózg nad sterownikiem ABS ma na nierównej nawierzchni, kopnym śniegu, lodzie.

Wiem po sobie, mam auto kilkunastoletnie, w którym ABS jest dużo gorszy od mojej nogi w większości warunków. Jeździłem autem, w którym tylko sporadycznie udawało mi się zaoszczędzić 1-2m z drogi hamowania po odłączeniu ABSu.

Napisano

> ABS w F1,

Po co mi to tłumaczysz? Pytanie było zupełnie inne i o ile pamiętam nie do Ciebie.

Napisano

> Z ciekawości: przy jakich i dlaczego nie dotyczy to aut z sekwencja skrzynią?

Mocno wybiorczych ale zalozmy sytuacje taka (w sumie dosyc spotykana na probach sportowych) - mamy auto RWD i sliska nawierzchnie. Chcemy dohamowac do dosyc ciasnego nawrotu a nie wysprzeglajac naped stabilizuje nam tyl auta. Wobec tego w koncowej fazie mozemy wysprzeglic (dodatkowo redukujac zeby juz miec bieg na wyjscie) i wrzucic auto w ten nawrot. Z ustabilizowanym tylem byloby to niemozliwe.

Tyle teorii...w praktyce stosowalem to kiedys w S2000 na pojezdzawce w Nowym Miescie - bylo takie dohamowanie z ciasnym zakretem gdzie byl spory syf, jesli dohamowalem klasycznie, nie wysprzeglajac (tylko zbijajac biegi) to sprzet nie bardzo chcial skrecic, wypluwalo go przodem na tym syfie...gdy wysprzeglilem i wrzucilem go w ten zakret to wychodzilo to sporo sprawniej.

Napisano

> na tym syfie...gdy wysprzeglilem i wrzucilem go w ten zakret to wychodzilo to sporo sprawniej.

klasyka gatunku można rzec. Gwałtowne puszczenie sprzęgła na dość niskim biegu i pięęękny boook. Dlatego nie przeszkadza mi kiepski ręczny w moim aucie. palacz.gif

Napisano

> hmmm... No tak. Błąd!

Wszystko się zgadza, tyle że nawet hamując przed zakrętem i wjeżdżając w niego tak, żeby bez problemu wyjechać nigdy nie wiesz, czy akurat na drodze nie leży powalone drzewo, a na jezdni leżą mokre zgniłe liście. I cała teoria o hamowaniu przed zakrętem psu w dupę.

Cały czas piszecie o ekstremach, nie biorąc pod uwagę tego, że jednak normą powinien być zdrowy rozsądek i przestrzeganie przepisów. Jak jedziesz sobie spokojnie w trasie, to hamulca w zasadzie można nie używać, a w mieście prędkości dopuszczalne są odpowiednio niższe a i zakręty to głównie skrzyżowania o kątach około 90 stopni więc siłą rzeczy hamujesz przed skrzyżowaniem bo inaczej zabraknie Ci miejsca.

Napisano

> Wszystko się zgadza, tyle że nawet hamując przed zakrętem i wjeżdżając w niego tak, żeby bez

> problemu wyjechać nigdy nie wiesz, czy akurat na drodze nie leży powalone drzewo, a na jezdni

> leżą mokre zgniłe liście. I cała teoria o hamowaniu przed zakrętem psu w dupę.

Nie, to po prostu jest niezwiększanie ryzyka jeśli nie musisz.

> Cały czas piszecie o ekstremach, nie biorąc pod uwagę tego, że jednak normą powinien być zdrowy

> rozsądek i przestrzeganie przepisów. Jak jedziesz sobie spokojnie w trasie, to hamulca w

> zasadzie można nie używać, a w mieście prędkości dopuszczalne są odpowiednio niższe a i

> zakręty to głównie skrzyżowania o kątach około 90 stopni więc siłą rzeczy hamujesz przed

> skrzyżowaniem bo inaczej zabraknie Ci miejsca.

Ja nie mówię o hamowaniu na granicy czy ekstremalnej jeździe. nawet jadąc tempem emeryta hamuję przed zakrętem bo to po prostu wygodniejsze i bardziej bezpieczne niż hamowanie w zakręcie. Nie zmuszę Cię do tego, przepisy tego nie ograniczają. Podpowiadam. Jest sporo zasad bezpiecznej jazdy samochodem, których nie ma w przepisach albo wręcz przepisy zabraniają ich stosowania (ot, taki paradoks).

Napisano

> Zgadzam się. w samochodach ,które mają mało wydajny układ hamulcowy tak. jeżeli w normalnym

> samochodzie jesteś w stanie zablokować hamulcem koła to po co do tego dokładać hamowanie

> silnikiem(nie mylić z redukcją diegu w czasie hamowania)????

Zawsze podczas hamowania redukuje biegi, mam taki kaprys.

Efektem jest lepsza stabilność samochodu w razie "niespodzianki".

> Może lepiej żebym sie ja na Ciebie na drodze nie naciał.

> Przerabiamy takich "mistrzów kierownicy" na każdym kursie i jakoś

Proponuje, na początek, naucz się przedstawiać swoje "argumenty" bez obrażania drugiej strony, "Panie miszczu, trenerze, jodo kierownicy" ok.gif

Podczas hamowania na granicy zapalenia ABS, na prostej, zmieniając nagle kierunek jazdy, jest duża szansa że utracisz przyczepność, gdyż ABS się włączy, zaczyna się "płynięcie". Hamując jednocześnie hamulcami i silnikiem, jest mniejsza szansa na włączenie ABS-u.

Przećwiczone do znudzenia na torze i w warunkach miejskich.

W wielu sytuacjach uratował mnie szybki manewr zmiany kierunku (hamowanie silnikiem + hamulce), samym ABS-em nie dałbym rady.

Napisano

> klasyka gatunku można rzec. Gwałtowne puszczenie sprzęgła na dość niskim biegu i pięęękny boook.

> Dlatego nie przeszkadza mi kiepski ręczny w moim aucie.

Mi przeszkadza w FWD...w RWD tez jego brak w ogole nie przeszkadzal grinser006.gif

Napisano

> Ja nie mówię o hamowaniu na granicy czy ekstremalnej jeździe. nawet jadąc tempem emeryta hamuję

> przed zakrętem bo to po prostu wygodniejsze i bardziej bezpieczne niż hamowanie w zakręcie.

A nie prościej zdjąć nogę z gazu przed zakrętem hmm.gif

Napisano

> A nie prościej zdjąć nogę z gazu przed zakrętem

Nie dogadamy się.

Czasem przecież musisz hamować. Nie zawsze toczysz się aż tak. Czasem po długiej prostem masz dość ciasny zakręt. Nie mów mi tylko, że z 90 do 40 puszczasz nogę z gazu i toczysz się do tego zakrętu. No musisz zahamować inaczej kierowca za tobą zje kierownicę razem z manetkami. Kolejna sprawa skoro już się wychyliłeś: hamuj a nie puszczaj nogę z gazu bo ktoś za tobą nie widząc świateł stop może się zagapić. Połóż chociaż nogę na hamulcu żeby zasygnalizować, że zwalniasz. Polecam szkolenie z "Defensive Driving"

Napisano

> Czasem przecież musisz hamować. Nie zawsze toczysz się aż tak. Czasem po długiej prostem masz dość

> ciasny zakręt. Nie mów mi tylko, że z 90 do 40 puszczasz nogę z gazu i toczysz się do tego

> zakrętu.

Znasz takie miejsce, gdzie jest 90 (teren niezabudowany) i nagle wyrasta znak ograniczenia prędkości do 40?

> No musisz zahamować inaczej kierowca za tobą zje kierownicę razem z manetkami.

Polecam melisę.

> Kolejna sprawa skoro już się wychyliłeś: hamuj a nie puszczaj nogę z gazu bo ktoś za tobą nie

> widząc świateł stop może się zagapić.

Ty tak na serio?

> Polecam szkolenie z "Defensive Driving"

Jak to ma się do szkolenia z "Eco Drivingu"?

Napisano

> Znasz takie miejsce, gdzie jest 90 (teren niezabudowany) i nagle wyrasta znak ograniczenia

> prędkości do 40?

Ja znam. Przynajmniej kilka.

> Ty tak na serio?

A co jest złego we wcześniejszym sygnalizowaniu manewru?

Napisano

> Znasz takie miejsce, gdzie jest 90 (teren niezabudowany) i nagle wyrasta znak ograniczenia

> prędkości do 40?

Tak, u mnie na wsi. 90 z górki (dość stromej) i lewy zakręt w terenie zabudowanym przez mostek. Musiałbyś mocno redukować z tej górki żeby nie musieć używac hamulca. A może tam jest 50.... nie pamiętam. Grunt, że sporo trzeba zwolnić.

Nie dasz rady zrobić tego na odjęciu.

> Polecam melisę.

ech... droczysz się ze mną. Niech ci będzie. Nie używasz hamulca.. nigdy! jesteś lepszy niż Chuck Norris. grinser006.gif

> Ty tak na serio?

Tak, na serio. Mogę redukować z 5 do 2 i moja skrzynia to wytzyma, Ty jadąc z tyłu będziesz "lekko" zdziwiony że mi nie działa światło stop. ostrzegaj ludzi o tym że zwalniasz, nic więcej. Nie musisz hamować. Wystarczy położyć nogę na hamulcu żeby zapalić światła stop. Ktoś może się zagapić i będziesz chodził w tym śmiesznym kołnierzu. Po co?

> Jak to ma się do szkolenia z "Eco Drivingu"?

W czym to przeszkadza? nie zabraniam używać silnika do hamowania. po prostu puszczając nogę z gazu delikatnie kładziesz ją na hamulcu.

Napisano

> Tak, u mnie na wsi. 90 z górki (dość stromej) i lewy zakręt w terenie zabudowanym przez mostek.

> Musiałbyś mocno redukować z tej górki żeby nie musieć używac hamulca. A może tam jest 50....

> nie pamiętam. Grunt, że sporo trzeba zwolnić.

> Nie dasz rady zrobić tego na odjęciu.

To jest promil jak nie promil promila dróg w PL.

> ech... droczysz się ze mną. Niech ci będzie. Nie używasz hamulca.. nigdy! jesteś lepszy niż Chuck

> Norris.

Jak na razie to Wy jesteście najlepsi, wszyscy w koło to debile, na każdej drodze macie ustalone punkty hamowania a zdjęcie nogi z gazu sprawia, że silnik nadal napędza koła.

> Tak, na serio. Mogę redukować z 5 do 2 i moja skrzynia to wytzyma, Ty jadąc z tyłu będziesz "lekko"

> zdziwiony że mi nie działa światło stop. ostrzegaj ludzi o tym że zwalniasz, nic więcej. Nie

> musisz hamować. Wystarczy położyć nogę na hamulcu żeby zapalić światła stop. Ktoś może się

> zagapić i będziesz chodził w tym śmiesznym kołnierzu. Po co?

Widzisz różnicę między zdjąć nogę z gazu, a zredukować 5->2 ? Jak na razie to na poparcie swoich tez wynajdujesz jakieś bzdurne argumenty wplątując w to jazdę sportową. Obudź się i popatrz na drogi, gdzie jakoś nikt nie robi rybki przed zakrętami, nie tnie każdego zakrętu, ani nie jedzie linią nawet minimalnie zbliżoną do idealnej.

Napisano

> Nie, to po prostu jest niezwiększanie ryzyka jeśli nie musisz.

> Ja nie mówię o hamowaniu na granicy czy ekstremalnej jeździe. nawet jadąc tempem emeryta hamuję

> przed zakrętem bo to po prostu wygodniejsze i bardziej bezpieczne niż hamowanie w zakręcie.

Przesadzasz z tym niebezpieczeństwem. Bardzo często hamuję i zatrzymuję się na zakrętach/łukach zwłaszcza jeżdżąc po mieście. I robie tak od zawsze czyli od momentu kiedy dosiadłem Reksia wink.gif. Niebezpieczne to jest wyprzedzanie na zakręcie bez widoczności, a nie hamowanie.

Napisano

> Przesadzasz z tym niebezpieczeństwem. Bardzo często hamuję i zatrzymuję się na zakrętach/łukach

> zwłaszcza jeżdżąc po mieście. I robie tak od zawsze czyli od momentu kiedy dosiadłem Reksia .

> Niebezpieczne to jest wyprzedzanie na zakręcie bez widoczności, a nie hamowanie.

ech...

nie mówię, że za każdym razem będziesz dachował na tym zakręcie. Ale po co to robić skoro dokładnie ten sam efekt da ci hamowanie przed zakrętem i w dodatku jest łatwiej i bezpieczniej? Po co hamować w samym zakrętem skoro dzięki temu pogarszasz sobie przyczepność w bardzo nieprzyjemnym miejscu? lepiej mieć większy zapas przyczepności akurat w zakręcie, tam się może sporo nieprzewidzianych sytuacji zdarzyć.

Napisano

> To jest promil jak nie promil promila dróg w PL.

Podałem przykład. Ja Ci po prostu dobrze życzę, nic więcej.

Używaj świateł stop, bo dzięki temu jest łatwiej temu z tyłu.

> Jak na razie to Wy jesteście najlepsi, wszyscy w koło to debile, na każdej drodze macie ustalone

> punkty hamowania a zdjęcie nogi z gazu sprawia, że silnik nadal napędza koła.

waytogo.gif

Dziękuję za komplement. Nikogo nie nazwałem debilem i tak nie tweirdzę. Nie wkładaj mi proszę w usta takich zwrotów. I nie jesteśmy w PRL więc nie mówmy sobie na "Wy" obywatelu... cool.gif

> Widzisz różnicę między zdjąć nogę z gazu, a zredukować 5->2 ? Jak na razie to na poparcie swoich

> tez wynajdujesz jakieś bzdurne argumenty wplątując w to jazdę sportową.

Gdzie w rozmowie z Tobą mówiłem o sportowej jeździe? Jeśli coś wtrąciłem to raczej nie jako argument. To był skrajny przykład i nie robię tego (a już an pewno nie w jeździe sportowej). Chciałem Ci uświadomić, że komuś z tyłu będzie łatwiej jak zapalisz światła stop.

Obudź się i popatrz na

> drogi, gdzie jakoś nikt nie robi rybki przed zakrętami, nie tnie każdego zakrętu, ani nie

> jedzie linią nawet minimalnie zbliżoną do idealnej.

A gdzie tak powiedziałem/napisałem? że tak robię czy ktoś robi? To jest niebezpieczne zachowanie. old.gifgrinser006.gif

No dobra.. tnę czasem zakręty, przyznaję bez bicia.

Mówię o prostych czynnościach, które robimy na co dzień. Hamujesz do zakrętu. Warto to robić Przed nie W zakręcie. Koniec. Jak będziesz robił to Twoja sprawa. Podpowiadam grzecznie i za darmo. Jeśli będziesz chciał to mogę zademonstrować.

Napisano

> Co się dzieje z silnikiem przy hamowaniu z taką siłą że działa ABS? Np: 3 bieg, prędkość ok 140, ok

> 5tyś obr, hamuję przed nawrotem itp - z mojej obserwacji wynika że jeśli hamuję mocno, włącza

> się ABS, bieg jest włączony to strasznie szarpie silnikiem - czy taka technika hamowania

> negatywnie wpływa na żywot silnika, skrzyni, przegubów itd? Mam wręcz wrażenie że przy takim

> hamowaniu silnik w rytm pulsowania ABS co chwilę jest jakby zatrzymywany, za chwile znów się

> kręci, zastanawiam się nad wpływem tego zjawiska np na pasek rozrządu.

> Pytanie dotyczy głównie jazdy sportowej, gdzie ciężko byłoby za każdym razem wysprzęglać.

trochę długi wątek się zrobił, wiec... nie czytam całości.

IMO przy ostrym hamowaniu z włączonym ABS silnik szarpie, a przy wyłączonym ABS silnik musi zgasnąć. Innej możliwości nie ma.

Napisano

> trochę długi wątek się zrobił, wiec... nie czytam całości.

> IMO przy ostrym hamowaniu z włączonym ABS silnik szarpie, a przy wyłączonym ABS silnik musi

> zgasnąć. Innej możliwości nie ma.

dawno wyjaśnione, ale wątek ciekawie się rozwinął. Poczytaj ok.gif Ale nie odpowiadaj bo biją.

Napisano

> Mam wręcz wrażenie że przy takim

> hamowaniu silnik w rytm pulsowania ABS co chwilę jest jakby zatrzymywany, za chwile znów się

> kręci,

dobre masz wrazenie bo silnik po prostu na ulamki sekundy gasnie

Napisano

> dobre masz wrazenie bo silnik po prostu na ulamki sekundy gasnie

Nawet więcej niż gaśnie -staje wink.gif.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.