Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Hamowanie z ABS-em w sporcie a silnik

Featured Replies

Napisano

> Nawet więcej niż gaśnie -staje .

Myślicie że silinik faktycznie zatrzymuje się te X razy na sekundę? Tak byłoby niewątpliwie, gdyby przeniesienie napędu było z doskonale sztywnych materiałów, a przecieź są one w pewnym stopniu elastyczne, w dodatku występują na nich pewne luzy... hmm.gif

Napisano

> Myślicie że silinik faktycznie zatrzymuje się te X razy na sekundę? Tak byłoby niewątpliwie, gdyby

> przeniesienie napędu było z doskonale sztywnych materiałów, a przecieź są one w pewnym stopniu

> elastyczne, w dodatku występują na nich pewne luzy...

Nie staje. szarpanie to skakanie silnika na poduszkach. Wiem jak się zachowuje silnik zawieszony na sztywno zachowuje jeśli się nie zredukuje w porę przy hamowaniu. Nie wyhamujesz i nie uruchomisz ponownie kilka razy w ciągu sekundy kilkudziesięciokilogramowej masy wirującej. (skrzynia, koło, sprzęgło, wał, korby, tłoki, wszystkie paski, rozrząd, koła pasowe, półosie). Prędzej sprzęgło się będzie ślizgać.

Napisano

> Nie staje. szarpanie to skakanie silnika na poduszkach. Wiem jak się zachowuje silnik zawieszony na

> sztywno zachowuje jeśli się nie zredukuje w porę przy hamowaniu. Nie wyhamujesz i nie

> uruchomisz ponownie kilka razy w ciągu sekundy kilkudziesięciokilogramowej masy wirującej.

> (skrzynia, koło, sprzęgło, wał, korby, tłoki, wszystkie paski, rozrząd, koła pasowe, półosie).

> Prędzej sprzęgło się będzie ślizgać.

Dokladnie tak. Plus trzeba pamietac, ze w aucie 2WD (czyli jak wiekszosc) wcale nie musi dochodzic do tych momentalnych zatrzyman obu kol napedowych w idealnie tym samym momencie. A poki chociaz jedno kolo napedowe nie jest zablokowane to silnik nawet nie odczuje, ze drugie stoi. Chyba, ze mamy tam mocna szpere grinser006.gif

Napisano

> A czy kiedykolwiek ktokolwiek hamuje jeśli nie musi Znasz kogoś kto hamuje dla np. poprawy

> samopoczucia?

Jesli juz czepiamy sie slowek - ja znam.

A konkretnie widuje. Cale mnostwo kierowcow.

Kiedy na drodze pojawia sie zakret, mimo, ze mozna przejechac znacznie szybciej,

a co wazne rownie bezpiecznie - deptany jest hamulec.

Napisano

> Zawsze podczas hamowania redukuje biegi, mam taki kaprys.

> Efektem jest lepsza stabilność samochodu w razie "niespodzianki".

> Proponuje, na początek, naucz się przedstawiać swoje "argumenty" bez obrażania drugiej strony, alo to przepraszam.

nie mielem zamiaru nikogo obrazic,jesli mi sie nie ud

> "Panie miszczu, trenerze, jodo kierownicy"

daruj sobie

> Podczas hamowania na granicy zapalenia ABS, na prostej, zmieniając nagle kierunek jazdy, jest duża

> szansa że utracisz przyczepność, gdyż ABS się włączy, zaczyna się "płynięcie".

Własnie po to jest ABS żebys w tej sytuacji mógl sterowć samochodem,opisane "plyniecie"wystapi przy zablokowanych kolach w samochedzie bez systemów.

> jednocześnie hamulcami i silnikiem, jest mniejsza szansa na włączenie ABS-u.

> Przećwiczone do znudzenia na torze i w warunkach miejskich.

> W wielu sytuacjach uratował mnie szybki manewr zmiany kierunku (hamowanie silnikiem + hamulce),

> samym ABS-em nie dałbym rady.

niestety nie jest to prawidlowa reakcja ale ja już sie nie bede wypowiadal,polecam zweryfikowanie tych pomysłów na plycie poslizgowej z dokładnym pomiarem predkości i odleglości.

pozdrawiam

Podczas awaryjnego ominiecia przeszkody

Napisano

> Jesli juz czepiamy sie slowek - ja znam.

> A konkretnie widuje. Cale mnostwo kierowcow.

> Kiedy na drodze pojawia sie zakret, mimo, ze mozna przejechac znacznie szybciej,

> a co wazne rownie bezpiecznie - deptany jest hamulec.

Myślę, że Kubica jadący za Tobą na torze mógłby również powiedzieć to samo o Tobie hmm.gif

To, że ktoś zwalnia, bo nie czuje się pewnie ... dla Ciebie to obciach, dla mnie oznaka tego, że jednak instynkt samozachowawczy istnieje.

Napisano

> Myślę, że Kubica jadący za Tobą na torze mógłby również powiedzieć to samo o Tobie

> To, że ktoś zwalnia, bo nie czuje się pewnie ... dla Ciebie to obciach, dla mnie oznaka tego, że

> jednak instynkt samozachowawczy istnieje.

Dla mnie to oznaka czegos zupelnie odwrotnego.

Jesli w tak prozaicznych sytuacjach nie czulbym sie pewnie,

nie wsiadalbym do auta w ogole. Ale jak wiadomo PJ moze miec kazdy.

Napisano

> Dziękuję za komplement. Nikogo nie nazwałem debilem i tak nie tweirdzę. Nie wkładaj mi proszę w

> usta takich zwrotów. I nie jesteśmy w PRL więc nie mówmy sobie na "Wy" obywatelu...

Jakoś nie sprostowałeś poglądów "rodzinnych", tylko poleciałeś z tekstem o trenowaniu ...

> Gdzie w rozmowie z Tobą mówiłem o sportowej jeździe? Jeśli coś wtrąciłem to raczej nie jako

> argument. To był skrajny przykład i nie robię tego (a już an pewno nie w jeździe sportowej).

Co chwila wyskakujesz z tekstami w stylu "na KJS/pojeżdzawce/treningu" ... Odrobina skromności nigdy nikomu nie zaszkodziła.

> Chciałem Ci uświadomić, że komuś z tyłu będzie łatwiej jak zapalisz światła stop.

Akurat tak mam ustawiony bolec w pompie, że lekkie dotknięcie pedału zwiększa ciśnienie w ukł. hamulcowym jednocześnie w czujniku świateł stopu zwierają się styki. Nie da się zapalić stopu bez hamowania.

> A gdzie tak powiedziałem/napisałem? że tak robię czy ktoś robi? To jest niebezpieczne zachowanie.

> No dobra.. tnę czasem zakręty, przyznaję bez bicia.

> Mówię o prostych czynnościach, które robimy na co dzień. Hamujesz do zakrętu. Warto to robić Przed

> nie W zakręcie. Koniec. Jak będziesz robił to Twoja sprawa. Podpowiadam grzecznie i za darmo.

> Jeśli będziesz chciał to mogę zademonstrować.

Z tego co piszesz, to na drodze są sami nieodpowiedzialni kierowcy, którzy próbują wejść w zakręt szybciej, niż by to robił Vettel bolidem F1, i jak okazuje się, że "nie wyda i poleci w baobaby" to nagle zaczynają hamować. Każdy zdrowo myślący człowiek zwalnia (nie hamuje tylko zwalnia) sporo przed zakrętem, a Ty robisz z tego jakąś sztukę magiczną i w koło "nie hamujemy w zakręcie" "obciążasz za bardzo opony" "tracisz zapas przyczepności" ... To jest droga a nie tor i zdrowo myślący kierowca nie jedzie tak, że opony są na granicy uślizgu.

Napisano

> Dla mnie to oznaka czegos zupelnie odwrotnego.

> Jesli w tak prozaicznych sytuacjach nie czulbym sie pewnie,

> nie wsiadalbym do auta w ogole. Ale jak wiadomo PJ moze miec kazdy.

1. Każdy może mieć gorszy dzień.

2. Za 25 lat refleks i odruchy będziesz miał sporo gorsze od tych jakie masz teraz, ale oczywiście będzie Ci się wydawało inaczej.

3. Zaraz po odebraniu prawa jazdy przejeżdżałeś zakręty tak sprawnie jak teraz?

Napisano

Kolego wyluzj troche.

Nikt Ci nie każe mnie sluchać,jak ci sie nie podobaja czyjes niczym nie poparte "teorie" to ich nie stosuj.I ciesz się swoimi nieskazitelnymi umiejętnościami w prowadzeniu samochodu.

nie atakuj ludzi ,którzy chcą sie podzielić swoimi umiejetnościami ze sportu samochodowego(nawet tego amatorskiego) bo ciezko zapracowali na swoja wiedzę(nie mówie tu o sobie-tak żeby wyprzedzić uszczypliwego posta)

pozdrawiam

Napisano

> Kolego wyluzj troche.

> Nikt Ci nie każe mnie sluchać,jak ci sie nie podobaja czyjes niczym nie poparte "teorie" to ich nie

> stosuj.I ciesz się swoimi nieskazitelnymi umiejętnościami w prowadzeniu samochodu.

> nie atakuj ludzi ,którzy chcą sie podzielić swoimi umiejetnościami ze sportu samochodowego(nawet

> tego amatorskiego) bo ciezko zapracowali na swoja wiedzę(nie mówie tu o sobie-tak żeby

> wyprzedzić uszczypliwego posta)

Ciekawy sposób przekazywania wiedzy ... Odsuń się od monitora zasłoń nick'i i poczytaj ten wątek, a zobaczysz, jak "elita" strofuje maluczkich.

Posiadać wiedzę, a umieć się nią dzielić to nie jest to samo. Tak samo sztuką jest umieć przyznać się do błędu.

Napisano

> Ciekawy sposób przekazywania wiedzy ... Odsuń się od monitora zasłoń nick'i i poczytaj ten wątek, a

> zobaczysz, jak "elita" strofuje maluczkich.

> Posiadać wiedzę, a umieć się nią dzielić to nie jest to samo. Tak samo sztuką jest umieć przyznać

> się do błędu.

Jest to FORUM,kazdy moze sie na nim wypowiadać i pisac co sadzi na dany temat.nie czuje sie elitą i daleko mi do takowej ale dziekuje IThankYou.gif

Napisano

> Skoro raczyłeś odpowiedzieć tutaj to odpowiedz jeszcze na pytanie dlaczego w F1 zakazano ABS'u dość

> dawno temu?

Ponieważ już przede mną ktoś Ci odpowiedział. Równie dobrze mógłbym odpowiedzieć, że z podobnego powodu zrezygnowano trzy lata temu z kontroli trakcji w F1.

Inna kwestia, to jak pisał Koyotee, w latach świetności ABSu w F1, system pozostawiał wiele do życzenia.

Napisano

> 1. Każdy może mieć gorszy dzień.

Sadzisz, ze pisalbym o tym, gdyby to byly pojedyncze przypadki?

> 2. Za 25 lat refleks i odruchy będziesz miał sporo gorsze od tych jakie masz teraz, ale oczywiście

> będzie Ci się wydawało inaczej.

> 3. Zaraz po odebraniu prawa jazdy przejeżdżałeś zakręty tak sprawnie jak teraz?

Jak juz napisalem jest to nagminne.

Dotyczy nie tylko kierowcow "niedoswiadczonych" i starcow.

To bardziej taka psychologia, nawyk niz swiadome dostosowanie predkosci.

Napisano

> Mocno wybiorczych ale zalozmy sytuacje taka (w sumie dosyc spotykana na probach sportowych) - mamy

> auto RWD i sliska nawierzchnie. Chcemy dohamowac do dosyc ciasnego nawrotu a nie wysprzeglajac

> naped stabilizuje nam tyl auta. Wobec tego w koncowej fazie mozemy wysprzeglic (dodatkowo

> redukujac zeby juz miec bieg na wyjscie) i wrzucic auto w ten nawrot. Z ustabilizowanym tylem

> byloby to niemozliwe.

> Tyle teorii...w praktyce stosowalem to kiedys w S2000 na pojezdzawce w Nowym Miescie - bylo takie

> dohamowanie z ciasnym zakretem gdzie byl spory syf, jesli dohamowalem klasycznie, nie

> wysprzeglajac (tylko zbijajac biegi) to sprzet nie bardzo chcial skrecic, wypluwalo go przodem

> na tym syfie...gdy wysprzeglilem i wrzucilem go w ten zakret to wychodzilo to sporo sprawniej.

Ok, a co w FWD? Bo ciągle walczę ze swoim sprzętem i ciągle nie jestem zadowolony z efektu. Mam problem żeby równocześnie zbijać biegi, utrzymać obroty (inaczej znika boost) i postawić auto do zakrętu. Do tej problemu nie miałem. Na wejściu ustawiałem auto z ujęcia a potem cały zakręt z gazem w podłodze.

Obecnie ustawienie z ujęcia nie działa bo potem pojawia się lag. Wydaje mi się, że rozwiązaniem byłoby iść z gazem w podłodze przez cały zakręt... Ale nie mam dość skilla żeby równocześnie trzymać obroty, hamować i redukować. Sądzę, że kluczem jest left foot braking oraz heel&toe. Tyle że mam problem żeby opanować te techniki. Jakieś praktyczne porady?

Szczególnie jeśli idzie o left foot braking - będę wdzięczny za porady bo tracę nadzieję, że kiedykolwiek to prawidłowo opanuję frown.gif

Napisano

> Dla mnie to oznaka czegos zupelnie odwrotnego.

> Jesli w tak prozaicznych sytuacjach nie czulbym sie pewnie,

> nie wsiadalbym do auta w ogole. Ale jak wiadomo PJ moze miec kazdy.

Podobnie jak każdy może zrobić licencję pilota, ale z punktu widzenia pilota myśliwca zawsze będzie frajerem nie godym miana lotnika i lepiej żeby pozostał w domu bo tylko frajer zajmuje przestrzeń powietrzną smirk.gif.

itd to samo mozna powiedzieć o narciarzach, piechurach, rowerzystach jednym słowem jesteś amatorem to siedź w domu bo tylko utrudniasz ruch lepszym od siebie oslabiony.gif.

Napisano

> Podobnie jak każdy może zrobić licencję pilota, ale z punktu widzenia pilota myśliwca zawsze będzie

> frajerem nie godym miana lotnika i lepiej żeby pozostał w domu bo tylko frajer zajmuje

> przestrzeń powietrzną .

> itd to samo mozna powiedzieć o narciarzach, piechurach, rowerzystach jednym słowem jesteś amatorem

> to siedź w domu bo tylko utrudniasz ruch lepszym od siebie .

Pewne umiejetnosci sa teoretycznie wymagane i weryfikowane egzaminem.

Nie ja to wymyslilem, wiec mi nie imputuj.

Napisano

> Ok, a co w FWD?

Oj dawno nie jezdzilem mocnym FWD. A jak juz to ono reakcje na gaz mialo natychmiastowa.

> problem żeby równocześnie zbijać biegi, utrzymać obroty (inaczej znika boost) i postawić auto

> do zakrętu.

Ale czemu chcesz wrzucac auto w zakret jeszcze zbijajac biegi? Moim zdaniem zdecydowanie za duza komplikacja. Lepiej bieg do zakretu miec zredukowany wczesniej.

> Wydaje mi się, że rozwiązaniem

> byłoby iść z gazem w podłodze przez cały zakręt... Ale nie mam dość skilla żeby równocześnie

> trzymać obroty, hamować i redukować. Sądzę, że kluczem jest left foot braking oraz

> heel&toe.

Nie da sie zrobic LFB i H&T jednoczesnie smile.gif Ja bym robil tak - hamowal i redukowal z H&T zeby utrzymac boost, na samym koncu tego wrzucal auto w zakret (jeszcze trzymajac hamulec - trailbraking) i w momencie wrzucenia przenosil prawa na gaz a lewa na hamulec i ewentualnie lewa kontrolowal dociazenie przodu. Gaz wcisniety, wiadomo. Oczywiscie to sie bardzo latwo mowi a wymaga duzo cwiczen. Zreszta madrze sie tutaj a sam nie wiem czy potrafilbym ot tak na zawolanie wykonac to co napisalem cool.gif

> Tyle że mam problem żeby opanować te techniki. Jakieś praktyczne porady?

> Szczególnie jeśli idzie o left foot braking - będę wdzięczny za porady bo tracę nadzieję, że

> kiedykolwiek to prawidłowo opanuję

Trenowac, trenowac, trenowac. W sumie jesli masz duzy lag to masz o tyle latwiej, ze w zasadzie jestes ograniczony do trzymania wcisnietego gazu i kontrolowania wszystkiego hamulcem. Jakby auto mialo natychmiastowa reakcje to moznaby sie bawic w jakies kompromisy pomiedzy gazem a heblem. Natomiast nigdy nie prowadzilem Twojego auta (ani nawet nie jechalem z Toba na prawym) wiec tak zza klawiatury to ciezko cokolwiek poradzic.

W sumie jest jeszcze jedno rozwiazanie problemu, czysto mechaniczne - regulowany korektor sily hamowania i przerzucic wiecej na tyl. Wowczas na pewno nie bedzie juz problemow z ustawieniem auta w skret.

Napisano

> Oj dawno nie jezdzilem mocnym FWD. A jak juz to ono reakcje na gaz mialo natychmiastowa.

Akurat moje auto nie jest mocne - ono jest ciężkie. Szkoda, że go nie mogę na SC przerobić wink.gif

> Ale czemu chcesz wrzucac auto w zakret jeszcze zbijajac biegi? Moim zdaniem zdecydowanie za duza

> komplikacja.

Bo do tej pory hamowałem bardzo późno. W sumie jak już skręcałem to jeszcze miałem naciśniety hamulec. Wtedy przód trzymał a tył fajnie lekko płynął.

>Lepiej bieg do zakretu miec zredukowany wczesniej.

Czyli redukcja, hamowanie, skręt z wyraźnym oddzieleniem dwóch ostatnich?

> Nie da sie zrobic LFB i H&T jednoczesnie Ja bym robil tak - hamowal i redukowal z H&T zeby

> utrzymac boost, na samym koncu tego wrzucal auto w zakret (jeszcze trzymajac hamulec -

> trailbraking) i w momencie wrzucenia przenosil prawa na gaz a lewa na hamulec i ewentualnie

> lewa kontrolowal dociazenie przodu. Gaz wcisniety, wiadomo. Oczywiscie to sie bardzo latwo

> mowi a wymaga duzo cwiczen. Zreszta madrze sie tutaj a sam nie wiem czy potrafilbym ot tak na

> zawolanie wykonac to co napisalem

Co to test trailbraking?

Staram się trenować. Na bardzo śliskiej drodze jest łatwo hamować lewą. Na suchej, szczególnie gdy trzeba hamować szybko i skutecznie bardzo trudno. Będę starał się więcej ćwiczyć.

> Trenowac, trenowac, trenowac. W sumie jesli masz duzy lag to masz o tyle latwiej, ze w zasadzie

> jestes ograniczony do trzymania wcisnietego gazu i kontrolowania wszystkiego hamulcem. Jakby

> auto mialo natychmiastowa reakcje to moznaby sie bawic w jakies kompromisy pomiedzy gazem a

> heblem. Natomiast nigdy nie prowadzilem Twojego auta (ani nawet nie jechalem z Toba na prawym)

Może to i lepiej - boję się jak brutalna okazałaby się prawda o jednym i drugim wink.gif

> wiec tak zza klawiatury to ciezko cokolwiek poradzic.

> W sumie jest jeszcze jedno rozwiazanie problemu, czysto mechaniczne - regulowany korektor sily

> hamowania i przerzucic wiecej na tyl. Wowczas na pewno nie bedzie juz problemow z ustawieniem

> auta w skret.

A da się to pogodzić z fabrycznym ABS?

Napisano

> Bo do tej pory hamowałem bardzo późno. W sumie jak już skręcałem to jeszcze miałem naciśniety

> hamulec. Wtedy przód trzymał a tył fajnie lekko płynął.

> Czyli redukcja, hamowanie, skręt z wyraźnym oddzieleniem dwóch ostatnich?

Nie. Absolutnie nie. Jeszcze na hamulcu w skret, to wlasnie jest trailbraking. Mi chodzilo zeby w tym momencie miec juz skonczone zabawy z biegami i sprzeglem.

> Staram się trenować. Na bardzo śliskiej drodze jest łatwo hamować lewą. Na suchej, szczególnie gdy

> trzeba hamować szybko i skutecznie bardzo trudno. Będę starał się więcej ćwiczyć.

Hmmm, mi wlasnie duzo lepiej wychodzi na suchym. Lewa noga nie jest az tak wytrenowana i czula zeby idealnie dobierac sile hamowania na sliskim. Przynajmniej moja.

> Może to i lepiej - boję się jak brutalna okazałaby się prawda o jednym i drugim

Taaa, predzej by wyszlo, ze moje wymadrzanie jest niczym nie poparte smile.gif

> A da się to pogodzić z fabrycznym ABS?

No tu moze byc ciezko niestety. Jak dodasz za mocno sily na tyl to bedzie sie latwo blokowal wiec ABS bedzie odpuszczal. Albo ogolnie bedzie konflikt fabrycznego EBD z regulowanym.

Napisano

> Nie. Absolutnie nie. Jeszcze na hamulcu w skret, to wlasnie jest trailbraking. Mi chodzilo zeby w

> tym momencie miec juz skonczone zabawy z biegami i sprzeglem.

No to właśnie tak jeżdżę Honda bez używania LFB. Hamuję późno równocześnie redukując. To ładnie dociąża przód. Kiedy zacznie się skręcać na jeszcze hamując tył delikatnie odkleja i płynie, tylko tak naprawdę delikatnie. Wtedy gaz w podłogę i tył znów się dociąża a ja bez zdejmowania nogi z gazu mogę przejechać cały zakręt.

W moim turbo niestety to już nie działa, bo boost pojawia się za zakrętem. Zresztą, tu nawet nie chodzi o moc tylko o km, że silnik nie ciągnie. A jak silnik nie ciągnie to tył żyje własnym życiem a przód z resztą też.

> Hmmm, mi wlasnie duzo lepiej wychodzi na suchym. Lewa noga nie jest az tak wytrenowana i czula zeby

> idealnie dobierac sile hamowania na sliskim. Przynajmniej moja.

Mi z tego samego na suchym nie wychodzi. Albo w początkowej fazie kopie w hamulec zbyt mocno i zbyt wcześnie (jeszcze na prostej) i auto zwalnia ale nie skręca albo robię to zbyt delikatnie i nie ma efektu. Na śliskim auto traci przyczepność dużo łagodniej.

> Taaa, predzej by wyszlo, ze moje wymadrzanie jest niczym nie poparte

Na pewno jesteś o kilka kroków dalej niż ja, więc na złe by mi nie wyszło wink.gif

> No tu moze byc ciezko niestety. Jak dodasz za mocno sily na tyl to bedzie sie latwo blokowal wiec

> ABS bedzie odpuszczal. Albo ogolnie bedzie konflikt fabrycznego EBD :z regulowanym.

ABS w Lancii włącza się późno... Ale najpierw spróbuję trenować lewą nogę. Ciekawi mnie jak by się jeździło gdyby auto po zdjęciu nogi z gazu samo trzymało obroty przez sekundę lub dwie... Tyle, że to by miało też swoje wady.

Napisano

> No to właśnie tak jeżdżę Honda bez używania LFB. Hamuję późno równocześnie redukując. To ładnie

> dociąża przód. Kiedy zacznie się skręcać na jeszcze hamując tył delikatnie odkleja i płynie,

> tylko tak naprawdę delikatnie. Wtedy gaz w podłogę i tył znów się dociąża a ja bez zdejmowania

> nogi z gazu mogę przejechać cały zakręt.

No to ja tak samo jezdze moim dieslem. Bo to przeciez jeszcze ciezszy przod niz w 1.8 i jeszcze bardziej nie chce skrecac bez przekonania go hamulcem.

> W moim turbo niestety to już nie działa, bo boost pojawia się za zakrętem. Zresztą, tu nawet nie

> chodzi o moc tylko o km, że silnik nie ciągnie. A jak silnik nie ciągnie to tył żyje własnym

> życiem a przód z resztą też.

Hmmm, no to agresywne H&T (chociaz jak hamujesz i na dodatek wysprzeglasz przy redukcjach to silnik jest malo obciazony i tak wiele to nie da) albo jakies podtrzymanie turbo smile.gif

> Mi z tego samego na suchym nie wychodzi. Albo w początkowej fazie kopie w hamulec zbyt mocno i zbyt

> wcześnie (jeszcze na prostej) i auto zwalnia ale nie skręca albo robię to zbyt delikatnie i

> nie ma efektu. Na śliskim auto traci przyczepność dużo łagodniej.

To musze sporo potrenowac na sliskim. Na szczescie idzie sliskie smile.gif

> Na pewno jesteś o kilka kroków dalej niż ja, więc na złe by mi nie wyszło

Nie bylbym tego taki pewien. Ale przejechac sie na prawym bym nie odmowil.

Napisano

> No to ja tak samo jezdze moim dieslem. Bo to przeciez jeszcze ciezszy przod niz w 1.8 i jeszcze

> bardziej nie chce skrecac bez przekonania go hamulcem.

Ale kiedy masz moment wejścia w nadsterowność, jeszcze przed skrętem czy już w trakcie?

> Hmmm, no to agresywne H&T (chociaz jak hamujesz i na dodatek wysprzeglasz przy redukcjach to

> silnik jest malo obciazony i tak wiele to nie da) albo jakies podtrzymanie turbo

Tyle, że wtedy będzie problem w sytuacjach gdy będziemy chcieli ująć.

> To musze sporo potrenowac na sliskim. Na szczescie idzie sliskie

Ja na suchym mam problem w pierwszej fazie poślizgu - po prostu jest albo go nie ma. Na śliskim jest dużo łagodniej i wszystko dzieje się jakby wolniej.

> Nie bylbym tego taki pewien. Ale przejechac sie na prawym bym nie odmowil.

Będę w okolicy to się odezwę. smile.gif

Napisano

> Pytanie dotyczy głównie jazdy sportowej, gdzie ciężko byłoby za każdym razem wysprzęglać.

Nie chce mi się czytać wszystkich wypowiedzi, ale z własnego doświadczenia (od 5 lat mam pierwszy samochód z ABS-em) mogę powiedzieć jedno - dla dynamicznie jeżdżącego kierowcy ABS to ZŁO wpysk.gif.

Jak jeździłem samochodami bez ABS-u, zawsze mogłem przypuszczać, jak się w danej sytuacji się on zachowa. Fakt, że nie zawsze samochód był stabilny przy jednoczesnym skręcie i hamowaniu, fakt, że czasami zablokowałem koła, ale nigdy nie zaskoczyła mnie sytuacja, że jadąc po bardzo nierównej nawierzchni, po prostu traciłem hamulce, a Fiesta niestety potrafi zrobić takiego psikusa czerwona.gif

Napisano

> Nie chce mi się czytać wszystkich wypowiedzi, ale z własnego doświadczenia (od 5 lat mam pierwszy

> samochód z ABS-em) mogę powiedzieć jedno - dla dynamicznie jeżdżącego kierowcy ABS to ZŁO .

> Jak jeździłem samochodami bez ABS-u, zawsze mogłem przypuszczać, jak się w danej sytuacji się on

> zachowa. Fakt, że nie zawsze samochód był stabilny przy jednoczesnym skręcie i hamowaniu,

> fakt, że czasami zablokowałem koła, ale nigdy nie zaskoczyła mnie sytuacja, że jadąc po bardzo

> nierównej nawierzchni, po prostu traciłem hamulce, a Fiesta niestety potrafi zrobić takiego

> psikusa

To wcale nie znaczy, że ABS jest czymś złym.

Napisano

> Ale kiedy masz moment wejścia w nadsterowność, jeszcze przed skrętem czy już w trakcie?

Na wejsciu...a przynajmniej tak staram sie trafiac. Potem juz w zakrecie to w FWD moim zdaniem wyrzucanie tylu LFB jest bezsensowne.

> Będę w okolicy to się odezwę.

Heheh, ok, bede pamietal grinser006.gif

Napisano

> Na wejsciu...a przynajmniej tak staram sie trafiac. Potem juz w zakrecie to w FWD moim zdaniem

> wyrzucanie tylu LFB jest bezsensowne.

A mi się wydaje, że ja po prostu zbyt późno używam hamulca. Patrząc na to

Dochodzę do wniosku, że o wiele za późno.

Powinienem na wejściu mieć auto już stojące na wprost do szczytu zakrętu. Tymczasem tam gdzie on już ma gaz w podłodze, ja jeszcze walczę z samochodem. Tyle, że nie mam miejsca żeby trenować z takimi prędkościami frown.gif No i definitywnie potrzebuję instruktora.

Napisano

> I co chcesz tym udowodnić? Że niesterowalnym samochodem >zatrzymasz się po zaledwie 250 metrach?

to zostało udowodnione

> ABS-em i innymi trzyliterowymi zabawkami po prostu przeszkodę >ominiesz.

lub bez ABS jeśli nie spanikujesz

>Na zablokowanych

> kołach przyłożysz w przeszkodę - ale z poczuciem, że auto lepiej >hamowało, niż jakby miało ABS

jeśli nie ma miejsca aby przeszkodę ominąć to bez ABS uderzysz z mniejszą prędkością.

IMO ABS czasem pomaga czasem utrudnia. Opcja, że jest dla mniej doświadczonych też jest mocno naciągana. Myślę, że jak ktoś nie ma wprawy i nie potrafi odpuścić hamulca to w nagłych przypadkach i kopania pedału się przestraszy

Napisano

> BZDURA!!!!!

> testowałes to gdzieś?

codziennie

> polecam zrobić testb na mokrej

sucha i mokra +++ dla ABS

> bądz oblodzonej nawierzchni.

oblodzona lub śnieg ABS no.gifno.gif

Napisano

> Oczywiście. Zwróć uwagę, że przy zblokowanych kołach na każdej nawierzchni droga ham. jest >krótsza

> niż przy działającym ABSie.

Bzdura. 270751858-jezyk.gif

Jest krótsza na śniegu i piasku - robi się klin przed oponą

Na każdej innej tylko hamowanie na granicy zablokowania opony jest najkrótsze,

generalnie ABS wydłuża drogę hamowania, ale pozwala zachować kierowalność

i jest idiotoodporny.

Wyobrażasz sobie laskę w szpilkach hamującą pulsacyjne hehe.gif

Napisano

> czy ktos z was odpowiedzial zgodnie z zadanym pytaniem? czyli co sie dzieje z silnikiem podczas

> dzialania ABSu z zapietym biegiem

Jak masz przekręconą stacyjkę i prąd, paliwo, powietrze itd. to pracuje hehe.gif

Jak jeszcze puścisz gaz to obroty spadają.

A co ma się dziać?

Napisano

> Ponieważ już przede mną ktoś Ci odpowiedział. Równie dobrze mógłbym odpowiedzieć, że z podobnego

> powodu zrezygnowano trzy lata temu z kontroli trakcji w F1.

Ale Ty piszesz, że ABS przeszkadza i w ogóle kierowca lepiej panuje nad hamulcami, to w takim razie kierowcy F1 sami z siebie nie chcieliby systemu, który im tylko przeszkadza i nie było by sensu jego zakazywania.

> Inna kwestia, to jak pisał Koyotee, w latach świetności ABSu w F1, system pozostawiał wiele do

> życzenia.

Lata świetności to raptem jeden sezon i to o ile dobrze pamiętam to nawet połowa team'ów nie zdążyła tego wprowadzić. Na pewno dlatego, bo przeszkadzał.

Napisano

> Ale Ty piszesz, że ABS przeszkadza i w ogóle kierowca lepiej panuje nad hamulcami, to w takim razie

> kierowcy F1 sami z siebie nie chcieliby systemu, który im tylko przeszkadza i nie było by

> sensu jego zakazywania.

> Lata świetności to raptem jeden sezon i to o ile dobrze pamiętam to nawet połowa team'ów nie

> zdążyła tego wprowadzić. Na pewno dlatego, bo przeszkadzał.

Tyle, że F1 w ogóle nie jest podobna do zwykłej rzeczywistości drogowej. Rajdom już bliżej do tego, a tam ABS zdaje się zabroniony nie jest, a mimo to nikt go nie stosuje. W Polsce swego czasu Tomasz Płaczek jeździł chyba Skoda Fabia diesel i z ABSem... A w MŚ też tylko był drobny epizod z tym ustrojstwem.

Napisano

> Tyle, że F1 w ogóle nie jest podobna do zwykłej rzeczywistości drogowej. Rajdom już bliżej do tego,

> a tam ABS zdaje się zabroniony nie jest, a mimo to nikt go nie stosuje. W Polsce swego czasu

> Tomasz Płaczek jeździł chyba Skoda Fabia diesel i z ABSem... A w MŚ też tylko był drobny

> epizod z tym ustrojstwem.

Załącznik J MKS-FIA. Artykuł 255A - 2011

"Zabroniony jest jakikolwiek układ wspomagający prowadzenie samochodu (ABS, ASR, EPS...)."

Napisano

> Załącznik J MKS-FIA. Artykuł 255A - 2011

> "Zabroniony jest jakikolwiek układ wspomagający prowadzenie samochodu (ABS, ASR, EPS...)."

Tak, tyle że w dziale dotyczącym modułu sterowania paliwem. Proponuje lekturę pkt 5.6 Hamulce

http://www.pzm.pl/userfiles/2011-pliki/samochody/Regulaminy_2011/MKS_J/art255A.pdf

A w regulacjach dotyczących Gr. N takiego zakazu nie ma nigdzie, a jest nawet zezwolenie (nie nakaz) odłączenia ABSu.

http://www.pzm.pl/userfiles/2011-pliki/samochody/Regulaminy_2011/MKS_J/art254.pdf

Napisano

> Wyobrażasz sobie laskę w szpilkach hamującą pulsacyjne

przeciętna laska w szpilkach lepiej hamuje pulsacyjnie niż przeciętny koleś w trampkach. Ale to nie kwestia obuwia tylko ciężkiej nogi u facetów. palacz.gif

Napisano

> Tak, tyle że w dziale dotyczącym modułu sterowania paliwem. Proponuje lekturę pkt 5.6 Hamulce

> http://www.pzm.pl/userfiles/2011-pliki/samochody/Regulaminy_2011/MKS_J/art255A.pdf

Czyli co nie obowiązuje?

> A w regulacjach dotyczących Gr. N takiego zakazu nie ma nigdzie, a jest nawet zezwolenie (nie

> nakaz) odłączenia ABSu.

> http://www.pzm.pl/userfiles/2011-pliki/samochody/Regulaminy_2011/MKS_J/art254.pdf

A wiesz co to jest grupa N - samochód z niewielką ilością przeróbek, z założenia (niestety błędnego) tani w zakupie i użytkowaniu. I stąd ten zapis o ABS'ie - jak Cię nie stać na założenie korektora i odpięcie ABS'u to możesz sobie go nie wyłączać.

Napisano

> Czyli co nie obowiązuje?

Obowiązuje w zakresie sterowania paliwem. Znaczy się ABS nie może być realizowany poprzez ECU. W standardowy sposób może być stosowany. Przeczytaj fragment o hamulcach pkt 5.6

> A wiesz co to jest grupa N - samochód z niewielką ilością przeróbek, z założenia (niestety

> błędnego) tani w zakupie i użytkowaniu. I stąd ten zapis o ABS'ie - jak Cię nie stać na

> założenie korektora i odpięcie ABS'u to możesz sobie go nie wyłączać.

A zatem najbardziej zbliżony do samochodu seryjnego. I co? I tak wszyscy jeżdżą bez ABS'u chociaż mogliby go używać.

Napisano

> Ale Ty piszesz, że ABS przeszkadza i w ogóle kierowca lepiej panuje nad hamulcami, to w takim razie

> kierowcy F1 sami z siebie nie chcieliby systemu, który im tylko przeszkadza i nie było by

> sensu jego zakazywania.

Sami kierowcy mogą chcieć wiele rzeczy, co nie znaczy, że tak musi być. DRS w tym sezonie też nie był przez wszystkich poparty, a jest.

> Lata świetności to raptem jeden sezon i to o ile dobrze pamiętam to nawet połowa team'ów nie

> zdążyła tego wprowadzić. Na pewno dlatego, bo przeszkadzał.

Ja mówię, że było to dawno, a Ty, że trwało jeden sezon.

Napisano

> Bzdura.

> Jest krótsza na śniegu i piasku - robi się klin przed oponą

> Na każdej innej tylko hamowanie na granicy zablokowania opony jest najkrótsze,

Na suchej drodze z letnimi oponami, zablokowane cztery koła zatrzymywały mi auto wcześniej, niż popuszczający ABS.

> generalnie ABS wydłuża drogę hamowania

To w końcu jak jest? zlosnik.gif

Napisano

> Na suchej drodze z letnimi oponami, zablokowane cztery koła zatrzymywały mi auto wcześniej, niż

> popuszczający ABS.

> To w końcu jak jest?

W niektórych przypadkach może skrócić drogę hamowania, ale generalnie im bardziej ślisko, gorsza nawierzchnia czy zawieszenie tym bardziej wydłuża. Jego zadaniem jest zapewnienie sterowalności i umożliwienie ominięcia przeszkody, a nie skracanie drogi hamowania. W codziennym cywilnym użytku pewnie jest więcej korzyści niż strat wynikających z jego stosowania, ale nie zwalnia z myślenia i praw fizyki nie oszuka.

Napisano

> Na suchej drodze z letnimi oponami, zablokowane cztery koła zatrzymywały mi auto wcześniej, niż

> popuszczający ABS.

To prawidłowo.

No a co ja pisałem?

ABS wydłuża hamowanie, ale pozwala zachować kierowalność.

> To w końcu jak jest?

Ty czytasz co ludzie piszą?

Napisano

> No a co ja pisałem?

Odpisałeś na to:

Quote:

Bzdura.

Jest krótsza na śniegu i piasku - robi się klin przed oponą

Na każdej innej tylko hamowanie na granicy zablokowania opony jest najkrótsze


Po chwili napisałeś:

Quote:

generalnie ABS wydłuża drogę hamowania


> Ty czytasz co ludzie piszą?

Wygląda na to , że ja czytam.

Napisano

> Odpisałeś na to: Quote:

> Bzdura.

> Jest krótsza na śniegu i piasku - robi się klin przed oponą

> Na każdej innej tylko hamowanie na granicy zablokowania opony jest najkrótsze

> Po chwili napisałeś: Quote:

> generalnie ABS wydłuża drogę hamowania

> Wygląda na to , że ja czytam.

No chyba nie...

jeszcze raz.

Auto bez ABS z kierowcą umiejącym hamować na granicy zablokowania koła zahamuje zawsze na drodze krótszej niż takie co ma ABS.

Szczególnie szybciej zahamuje na sypkim śniegu, piasku, żwirze.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.