Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sytuacja na drodze, z cyklu czyja wina

Featured Replies

Napisano

Dzisiaj miałem sytuację, przy której mogło dojść do kolizji. Sytuacja z rysunku, miasto, dla znających Kwidzyn jest to parking obok piekarni "Dubas" przy ul. Chopina.

Ja, w samochodzie "1" wyjeżdżam tyłem z parkingu na drogę,

Samochód nr 2 skręcił w lewo i wjeżdża na parking z którego wyjeżdżam, ale przecina linię podwójną ciągłą.

Ja ten samochód zobaczyłem jak wjechał mi pod tylny zderzak, zahamowałem a gość mnie strąbił. Jeżeli doszłoby do kolizji, czyli uderzyłbym tyłem w lewy bok samochodu nr 2 czyja byłaby wina? Moja jako włączającego się do ruchu, czy gościa który przejechał przez podwójną ciągłą podjeżdżając pod mój zderzak?

285657660-Dubas_parking.jpg

post-57955-14352515178_thumb.jpg

Napisano

> Dzisiaj miałem sytuację, przy której mogło dojść do kolizji. Sytuacja z rysunku, miasto, dla

> znających Kwidzyn jest to parking obok piekarni "Dubas" przy ul. Chopina.

Jak zwykle, współwina zlosnik.gif

Można ewentualnie dyskutować, czyja większa hehe.gif i dlaczego policja orzekłaby tylko winę wyjeżdżającego z parkingu grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Jak zwykle, współwina

> Można ewentualnie dyskutować, czyja większa i dlaczego policja orzekłaby tylko winę

> wyjeżdżającego z parkingu

A jak wtedy z mandatem? Mandat dostają obaj za kolizję + nr "2" za przekroczenie podwójnej ciągłej?

Napisano

> A jak wtedy z mandatem? Mandat dostają obaj za kolizję + nr "2" za przekroczenie podwójnej ciągłej?

Sposoby myślenia policjantów są często nieodgadnione wink.gif

Moim zdaniem zakładanie tu czegokolwiek nie ma większego sensu, bo prawdopodobieństwo, że pokryje się to z rzeczywistym przypadkiem nie jest pewnie zbyt wysokie wink.gif

Napisano
  • Autor

> Sposoby myślenia policjantów są często nieodgadnione

Dlatego chciałem jakoś tą sytuację zinterpretować, żeby wiedzieć czy np w przypadku kolizji zgodzić się z policial.gif czy nie

Napisano

> Dlatego chciałem jakoś tą sytuację zinterpretować, żeby wiedzieć czy np w przypadku kolizji zgodzić

> się z czy nie

Jako wyjeżdżający tyłem masz obowiązek

Quote:

Art. 23 1. 3) przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną ostrożność, a w szczególności:

a) sprawdzić, czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia,

b) upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; w razie trudności w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie pomoc innej osoby.


Napisano

Twoja wina, wlaczasz sie do ruchu. Niewazne co oni robia na drodze, lamia przepisy, cofaja, zawracaja, driftuja, kreca sie w kolko, przewracaja sie na dach, czy na bok - masz im wszystkim ustapic pierwszenstwa gdy sie wlaczasz do ruchu.

ps. a swoja droga jak mogles go nie widziec, przy cofaniu trzeba obserwowac obie strony drogi, a Ty pewnie patrzyles tylko w jedna strone blush.gif

Napisano

> Jak zwykle, współwina

Zadna wspolwina. Ten co skrecil przez linie ciagla to zlamal przepisy ale nie przyczynil sie w zaden sposob do kolizji. Winny kolizji jest wlaczajacy sie do ruchu, bo niedostatecznie obserwowal co sie dzieje na drodze i uderzyl w inny pojazd.

Napisano

winny cofajacy

Napisano

Było kiedyś identyczna sytuacja na TVN TURBO , mandat dostal wyjeżdżający z parkingu za nie zachowanie się podczas włączania do ruchu a ten drugi za przejazd przez podwójną linię ciągłą

Napisano

> Zadna wspolwina. Ten co skrecil przez linie ciagla to zlamal przepisy ale nie przyczynil sie w

> zaden sposob do kolizji. Winny kolizji jest wlaczajacy sie do ruchu, bo niedostatecznie

> obserwowal co sie dzieje na drodze i uderzyl w inny pojazd.

Może źle się wyraziłem wink.gif

Ale w naszej rzeczywistości ten skręcający najczęściej jest "niewinny" niczemu. Natomiast "gdyby go tam nie było"...

Napisano
  • Autor

> ps. a swoja droga jak mogles go nie widziec, przy cofaniu trzeba obserwowac obie strony drogi, a Ty

> pewnie patrzyles tylko w jedna strone

Zobaczyłem go, bo zahamowałem. A nie spodziewałem się, że ktoś przez podwójną ciągłą będzie na parking skręcał, więc patrzyłem się do tyłu na pas, na który wjeżdżam hmm.gif

Napisano

> Zobaczyłem go, bo zahamowałem. A nie spodziewałem się, że ktoś przez podwójną ciągłą będzie na

> parking skręcał, więc patrzyłem się do tyłu na pas, na który wjeżdżam

No i tutaj wlasnie błąd. Powinienes sie spodziewac ze moze ktos skrecac przez podwójną ciągła, a nawet ze ktos bedzie jechal Twoim pasem pod prąd. Oczy dookola glowy ok.gif

Napisano
  • Autor

> No i tutaj wlasnie błąd. Powinienes sie spodziewac ze moze ktos skrecac przez podwójną ciągła, a

> nawet ze ktos bedzie jechal Twoim pasem pod prąd. Oczy dookola glowy

Tam się nie da, no na krawędzi chodnika z drogą drzewa rosną i wyjeżdża się "na czuja" wink.gif

Napisano

> Tam się nie da, no na krawędzi chodnika z drogą drzewa rosną i wyjeżdża się "na czuja"

ok.gif

Napisano

> Twoja wina, wlaczasz sie do ruchu. Niewazne co oni robia na drodze, lamia przepisy, cofaja,

> zawracaja, driftuja, kreca sie w kolko, przewracaja sie na dach, czy na bok - masz im

> wszystkim ustapic pierwszenstwa gdy sie wlaczasz do ruchu.

Mam propozycję - dam Ci zarobić. Ty driftujesz, ja cofam włączając się do ruchu. Zrobimy tak, że dojdzie do kolizji i zobaczymy czyja będzie wina. palacz.gif

Nie ma to jak powtarzać bzdury. smirk.gif

Napisano

> Może źle się wyraziłem

> Ale w naszej rzeczywistości ten skręcający najczęściej jest "niewinny" niczemu. Natomiast "gdyby go

> tam nie było"...

i to jest włąśnie dla mnie jeden z absurdów. Człowiek spokojnie chce wyjechać z zatoczki a ktoś tnący po podwójnej ciągłej jest niewinny. Gdyby nie złamał przepisów kolizji by nie było.Więc Zdrowy rozsądek podpowiada,że wina pojazdu 2. i nie tego wyjeżdżającego

Ale jak mówiłem na początku nasz kraj jest pełen absurdów...

Napisano

> Mam propozycję - dam Ci zarobić. Ty driftujesz, ja cofam włączając się do ruchu. Zrobimy tak, że

> dojdzie do kolizji i zobaczymy czyja będzie wina.

> Nie ma to jak powtarzać bzdury.

pod warunkiem że uderzysz mnie w lewe tylne nadkole bo mam do zrobienia zlosnik.gif

Napisano

> To już zależy od tego jak Ci idzie drifting. Focusem możesz nie być precyzyjny.

Skręcając jak na załaczonym w pierwszym poście obrazku było by to do zrobienia zlosnik.gif

Napisano

> Mam propozycję - dam Ci zarobić. Ty driftujesz, ja cofam włączając się do ruchu. Zrobimy tak, że

> dojdzie do kolizji i zobaczymy czyja będzie wina.

Twoja wina bedzie za spowodowanie kolizji podczas wlaczania sie do ruchu. Ja dostane mandat za stworzenie zagrozenia, gdyz wpadlem w poslizg - ale nie uderzylem w Ciebie zaparkowanego, nie wyjechalem poza droge, jechalem swoim pasem, Ty wyjechales i uderzyles we mnie jadacego akurat bokiem.

> Nie ma to jak powtarzać bzdury.

Wzajemnie.

Napisano

> Twoja wina, wlaczasz sie do ruchu. Niewazne co oni robia na drodze, lamia przepisy, cofaja,

> zawracaja, driftuja, kreca sie w kolko, przewracaja sie na dach, czy na bok - masz im

> wszystkim ustapic pierwszenstwa gdy sie wlaczasz do ruchu.

Zastanawiam się po co piszesz takie bzdury ? opowiedz nam proszę.

Napisano

> Zastanawiam się po co piszesz takie bzdury ? opowiedz nam proszę.

ok.gif

Napisano

> Twoja wina bedzie za spowodowanie kolizji podczas wlaczania sie do ruchu. Ja dostane mandat za

> stworzenie zagrozenia, gdyz wpadlem w poslizg - ale nie uderzylem w Ciebie zaparkowanego, nie

> wyjechalem poza droge, jechalem swoim pasem, Ty wyjechales i uderzyles we mnie jadacego akurat

> bokiem.

Teraz jedziesz tylko bokiem swoim pasem, wcześniej driftowałeś na dach łamiąc przepisy. hehe.gif

Nie masz zielonego pojęcia o stosowaniu przepisów PoRD. Na szczęście prawdopodobnie nigdy nie trafimy na siebie na drodze.

A teraz żegnaj - odpowiedź "ok.gif" jest może na miarę Twoich możliwości ale łamie zasady tego kącika.

Napisano

> A teraz żegnaj - odpowiedź "" jest może na miarę Twoich możliwości ale łamie zasady tego kącika.

facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> Zastanawiam się po co piszesz takie bzdury ? opowiedz nam proszę.

To nie są bzdury, takie jest życie i i niedoskonałe prawo.

Kwestia na jakiego policjanta się trafi i jak zinterpretuje zachowanie obydwu kierowców

Napisano

> Twoja wina, wlaczasz sie do ruchu. Niewazne co oni robia na drodze, lamia przepisy, cofaja,

> zawracaja, driftuja, kreca sie w kolko, przewracaja sie na dach, czy na bok - masz im

> wszystkim ustapic pierwszenstwa gdy sie wlaczasz do ruchu.

i to jest własnie chore sick.gif

Napisano

Przypuszczam, że stosując klasyczną logikę stosowaną w takich przypadkach - Twoja (cofanie bez upewnienia się... itd.). Pacjent numer 2 otrzymałby mandat za przekroczenie podwojnej ciągłej.

Napisano

> Może źle się wyraziłem

> Ale w naszej rzeczywistości ten skręcający najczęściej jest "niewinny" niczemu. Natomiast "gdyby go

> tam nie było"...

Tylko że na jego miejscu mogło być np. szybko jadące auto jadące swoim pasem albo mogło wyjść dziecko zza kolejnego zaparkowanego auta itp. itd. W przepisach jest napisane, że cofający ma się upewnić, że nie ma za samochodem żadnej przeszkody - czy znalazła się tam legalnie, czy nielegalnie (np. jest czarnoskorym nielegalnym imigrantem, ktory uciekł z aresztu - więc został przejechany ze swojej winy - mogł przecież siedzieć w tej swojej Afryce albo w pierdlu).

Napisano

> Tam się nie da, no na krawędzi chodnika z drogą drzewa rosną i wyjeżdża się "na czuja"

W takim wypadku (brak widoczności) - zgodnie z PoRD - jesteś obowiązany uzyskać pomoc przy cofaniu - nie możesz cofać "na czuja" i w kogoś przysolić - "bo panie władzo nic przez te drzewa nie widać".

Napisano

> Dlatego chciałem jakoś tą sytuację zinterpretować, żeby wiedzieć czy np w przypadku kolizji zgodzić

> się z czy nie

To zależy co wymyślą. Jednak słyszałem na sali sądowej stwierdzenie, że jako uczestnik ruchu drogowego masz prawo oczekiwać od pozostałych zachowania zgodnego z jego zasadami. I sąd się z tym zgodził.

Napisano

> ps. a swoja droga jak mogles go nie widziec, przy cofaniu trzeba obserwowac obie strony drogi, a Ty

> pewnie patrzyles tylko w jedna strone

twoim tokiem myslenia to z tego parkingu mogł by nigdy nie wyjechac,jego pas był wolny ale drugim by ciagle ktos jechał i tak by czekał do usranej smierci bo w każdej chwili moze ktos podwójna ciągłą przejechac.

Na twoim miejscu bym z domu nie wyjezdzał

Napisano

> Jak zwykle, współwina

> Można ewentualnie dyskutować, czyja większa i dlaczego policja orzekłaby tylko winę

> wyjeżdżającego z parkingu

Czerwony spowodowanie kolizji, zielony przekraczanie linii ciągłej. Zielony naprawia auto z polisy czerwonego.

Napisano

> Jednak słyszałem na sali sądowej stwierdzenie, że jako uczestnik ruchu

> drogowego masz prawo oczekiwać od pozostałych zachowania zgodnego z jego zasadami. I sąd się z

> tym zgodził.

To jest zapisane w art. 4 Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym, ale jest tam zawarta możliwość wyłączenia poprzez stwierdzenie "chyba, że okoliczności wskazują na odmienność ich zachowania".

I jest w tym sens, gdyż kierowca jadący prawidłowo nie może odpowiadać za cudze nieprzewidywalne zachowanie gdy ze swojej strony wypełnił wszystkie obowiązki zapisane w przepisach.

Napisano
  • Autor

> Czerwony spowodowanie kolizji, zielony przekraczanie linii ciągłej. Zielony naprawia auto z polisy

> czerwonego.

Prawo jednak jest "chore". Jeżeli gość e samochodzie nr 2 świadomie łamie przepisy, doprowadza do sytuacji niebezpiecznej i nie ponosi odpowiedzialności za swój czyn (pomijam jednorazowy mandat), to coś działa nie tak jak powinno hmm.gif Bo faktycznie w ruchu miejskim nie da się doczekać aż dwa pasy będą wolne. A wyjeżdżając w opisanego parkingu trzeba się patrzeć głównie przez szybę lewą boczną. Dodatkowo trzeba zakładać, że ktoś "niewinny jedzie pod prąd"?

Napisano

> Prawo jednak jest "chore".

nigdy nie twierdziłem inaczej w tej sprawie smile.gif

> Jeżeli gość e samochodzie nr 2 świadomie łamie przepisy, doprowadza do

> sytuacji niebezpiecznej i nie ponosi odpowiedzialności za swój czyn (pomijam jednorazowy

> mandat), to coś działa nie tak jak powinno Bo faktycznie w ruchu miejskim nie da się doczekać

> aż dwa pasy będą wolne. A wyjeżdżając w opisanego parkingu trzeba się patrzeć głównie przez

> szybę lewą boczną. Dodatkowo trzeba zakładać, że ktoś "niewinny jedzie pod prąd"?

ano niestety... Póki co prawo jest takie, a nie inne i możemy poruszać się w jego zakresie. Inna sprawa, że jego interpretacje też mogą być różne - ta którą podałem to interpretacja biegłego sądowego i inżyniera ruchu smile.gif

Napisano

gdyby doszło do kolizji, to bym na twoim miejscu nie przyjał mandatu,szedł bym do sadu. Upewniłes sie ze nic nie jedzie i wykonałes manewr. Inni uzytkownicy tez powinni myslec przekraczajac podwójna ciagłą,jedynym winnym jest zielony gdyby nie on nie było by nad czym sie zastanawiac

Napisano

> Tylko że na jego miejscu mogło być np. szybko jadące auto jadące swoim pasem albo mogło wyjść

> dziecko zza kolejnego zaparkowanego auta itp. itd.

Kierunki obserwacji, które podajesz są zupełnie odmienne od tego, na którym znalazło się "zagrożenie".

Takich "matek siedzących z tyłu" można by generować w nieskończoność, ale to niczego nie dowodzi.

> W przepisach jest napisane, że cofający ma

> się upewnić, że nie ma za samochodem żadnej przeszkody - czy znalazła się tam legalnie, czy

> nielegalnie

Upewnił się, zaczął cofać, zgodnie z PoRD oczekiwał, że inni kierujący stosują się do przepisów, nie przekraczał swojej połowy jezdni, upewniał się, że nie nadjeżdża nic z kierunku, z którego mógłby się tego spodziewać.

Nie twierdzę, że jest całkowicie bez winy, ale ewentualne zwalanie całej odpowiedzialności na niego, jako cofającego, jest generowaniem patologii.

Ponadto ustawa nadaje w miarę równe obowiązki obydwu stronom. Problemem jest interpretacja tego prawa przez organy wykonawcze podczas oceny zdarzenia, a nie prawo jako takie.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.