Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wziąłeś leki? Możesz stracić prawo jazdy

Featured Replies

Napisano

> A ja mam pytanie jako osoba trzecia mogąca mieć kontakt z takim kierowcą, co mnie obchodzi czy ona

> przyjmuje leki upośledzające sprawność umysłową w celach leczniczych czy rozrywkowych. Albo

> ktoś jest nawalony lub na prochach albo nie... co mnie to obchodzi czy jest chory przewlekle

> czy żona go zdradza, ma być czysty i już.

A ja bym chciał, żeby na drogach nie było pół-ślepych, pół-głuchych, nieznających przepisów i kompletnie nieogarniających auta. W ten sposób pozbywamy się jakichś 50% (bardzo ostrożnie licząc) kierowców. A jak jeszcze wywalimy tych, którzy są zmęczeni, mają katar, kaszel lub alergię to drogi będą prawie puste...

Napisano

> A ja bym chciał, żeby na drogach nie było pół-ślepych, pół-głuchych, nieznających przepisów i

> kompletnie nieogarniających auta. W ten sposób pozbywamy się jakichś 50% (bardzo ostrożnie

> licząc) kierowców. A jak jeszcze wywalimy tych, którzy są zmęczeni, mają katar, kaszel lub

> alergię to drogi będą prawie puste...

Drogi są dla ludzi. I to nie tylko dla "wartościowych jednostek" społeczeństwa. Fakt, jest problem niskiej świadomości i braku kultury na drodze. Ale zdajesz sobie sprawę, że przy obecnym sposobie funkcjonowania komunikacji publicznej (nie tylko na prowincji), pozbawiając ludzi możliwości korzystania z samochodu, praktycznie wykluczasz ich ze społeczeństwa? To może od razu tych "nieogarniających" zamknijmy w gettach albo poddajmy eutanazji, żeby jaśnie Pan mógł komfortowo i "szybko ale bezpiecznie" podróżować?

k.

Napisano

> A ja bym chciał, żeby na drogach nie było pół-ślepych, pół-głuchych, nieznających przepisów i

> kompletnie nieogarniających auta. W ten sposób pozbywamy się jakichś 50% (bardzo ostrożnie

> licząc) kierowców. A jak jeszcze wywalimy tych, którzy są zmęczeni, mają katar, kaszel lub

> alergię to drogi będą prawie puste...

I jak rozumiem uważasz że należysz do tej grupy, która zostanie zlosnik.gif

Napisano

> Drogi są dla ludzi. I to nie tylko dla "wartościowych jednostek" społeczeństwa. Fakt, jest problem

> niskiej świadomości i braku kultury na drodze. Ale zdajesz sobie sprawę, że przy obecnym

> sposobie funkcjonowania komunikacji publicznej (nie tylko na prowincji), pozbawiając ludzi

> możliwości korzystania z samochodu, praktycznie wykluczasz ich ze społeczeństwa? To może od

> razu tych "nieogarniających" zamknijmy w gettach albo poddajmy eutanazji, żeby jaśnie Pan mógł

> komfortowo i "szybko ale bezpiecznie" podróżować?

> k.

To nie ja zacząłem temat "wykluczania" - poza tym nie wiem jakiego "jaśnie pana" masz na myśli - bo ja z pewnością nie mógłbym jeździć przy takich kryteriach. Jestem zazwyczaj albo zmęczony albo niewyspany (bo jestem na nogach często od 4 do 21), a właśnie teraz dodatkowo męczy mnie alergia (pyłki). Aczkolwiek jestem bezlitosny dla tych, którzy nie znają przepisów (pozdrawiam panią, która wjechała we mnie na rondzie, bo twierdziła, że jak ma "kielnię" to ma pierwszeństwo) i tych, którzy już nie powinni w ogóle jeździć (pana w trabancie, który wyprzedzał na czołówkę i na przejściu dla pieszych prawdopodobnie nawet nie zdając sobie z tego sprawy oraz znajomego, który był tak ślepy, że jeździł wg wskazówek żony siedzącej na fotelu pasażera).

Napisano

> I jak rozumiem uważasz że należysz do tej grupy, która zostanie

Nie, jak już pisałem - jeżdżę albo niewyspany, albo zmęczony, poza tym teraz męczy mnie alergia.

Napisano

> A ja bym chciał, żeby na drogach nie było pół-ślepych, pół-głuchych, nieznających przepisów i

> kompletnie nieogarniających auta. W ten sposób pozbywamy się jakichś 50% (bardzo ostrożnie

> licząc) kierowców. A jak jeszcze wywalimy tych, którzy są zmęczeni, mają katar, kaszel lub

> alergię to drogi będą prawie puste...

Dodajmy jeszcze rowerzystów i motorowerzystów, którzy (pełnoletni) nie musza mieć ani żadnego prawa jazdy (karty rowerowej/motorowerowej) ani żadnych badań zlosnik.gif

A tak w ogóle to te wszystkie postulaty i zyczenia pozostana w sferze dyskusji na forum, bo:

1. Realia w PL pokazują że władza ma inne problemy na głowie niż zabieranie ludziom praw jazdy.

2. Przepisy ustanawiaja ludzie w wieku przeważnie po 50-ce. Będą sami na siebie kręcić bata? zlosnik.gif

3. IMO im więcej ludzi ma samochód tym wieksze dochody dla producentów samochodów, dealerów, serwisów, stacji paliw, sprzedawców gadżetów itd itd.

4. W PL donoszenie na ludzi nie jest mile widziane. Owszem są anonimy, ale te sa przewaznie wyrzucane do kosza, poza tym procedury prawne wymagaja osobistego złożenia zeznań.

Ktos kiedys ponaklejał bezczelnie na drzwi klatek schodowych w moim bloku duże ogłoszenia reklamujace usługi jakiejś firmy remontowej, mimo ze obok były tablice do naklejania takich ogłoszeń. Wkurzyłem sie, zrobiłem fotki i przesłałem do SM. Przyjechał patrol i stwierdzili, że mandat to moga nałozyć, gdy złapia delikwenta na gorącym uczynku. A teraz to jak chce ukarania to musiałbym wystapic w sądzie. oczywiście dałem sobie spokój. No i tak samo, jak ktoś chciałby donieśc np. na sąsiada, kóry jest niepełnosprawny to też musiałby iśc oficjalnie złozyc zeznanie. A wtedy sąsiad poznałby jego dane i np. okazało sie, że ma łysego syna w dresie albo kibola zlosnik.gif

Dodam jeszcze, ze z ciekawości konsultowałem się ze znajomymi lekarzami i okazuje sie ze niektórzy forumowicze nie maja kompletnie zielonego pojęcia o czym piszą. facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> Dodajmy jeszcze rowerzystów i motorowerzystów, którzy (pełnoletni) nie musza mieć ani żadnego prawa

To ja mam jeszcze jedna propozycję. Zgodzicie się pewnie, że życie ludzkie jest najważniejsze i jeżeli zmiana przepisów uratuje chociaż jedno życie, to należy ją wprowadzić? W Polsce mamy w większości drogi dwukierunkowe. Samochody jadące 90km/h albo i dużo więcej mijają się w odległości 1 metra. Wypadki przy wyprzedzaniu bywają katastrofalne. Wprowadźmy więc przepis, że wszystkie drogi, oprócz ślepo kończących się, mają być jednokierunkowe. Będzie to bardzo kosztowne i utrudni przemieszczanie się, ale przecież bezpieczeństwo jest ważniejsze grinser006.gif

k.

Napisano

> W Polsce mamy w

> większości drogi dwukierunkowe. Samochody jadące 90km/h albo i dużo więcej mijają się w

> odległości 1 metra.

A jakim to cudem, skoro szerokość jezdni drogi wojewódzkiej to 7 metrów, a samochody mają poniżej 2? Ano takim cudem, że ludzie nie umieją jeździć.

> Wypadki przy wyprzedzaniu bywają katastrofalne. Wprowadźmy więc przepis,

> że wszystkie drogi, oprócz ślepo kończących się, mają być jednokierunkowe. Będzie to bardzo

> kosztowne i utrudni przemieszczanie się, ale przecież bezpieczeństwo jest ważniejsze

Szwedzi już wpadli na napinanie na takich drogach stalowych linek oddzielających kierunki jazdy, żeby nie dawało się wyprzedzać zlosnik.gif

A tak na serio to powinni wbijać ludkom jeżdżącym "na żyletkę", że i tak wiele taką jazdą na czasie nie zyskują. Regularnie obserwuję na trasie od siebie do granic Warszawy, że goście którzy na niej wyprzedzają z narażeniem życia swojego i innych, potem na światłach stoją góra 2-3 samochody przede mną, czyli de facto nie zyskują nic, bo razem ruszamy spod tych świateł.

Napisano

> To ja mam jeszcze jedna propozycję. Zgodzicie się pewnie, że życie ludzkie jest najważniejsze i

> jeżeli zmiana przepisów uratuje chociaż jedno życie, to należy ją wprowadzić?

Nie zgadzam się z powyższą tezą skromny.gif

Napisano

> Szwedzi już wpadli na napinanie na takich drogach stalowych linek oddzielających kierunki jazdy,

> żeby nie dawało się wyprzedzać

A Polacy w poprzek facepalm%5B1%5D.gif

Quote:

Młodzi ludzie czasem wpadają na bardzo dziwne i bardzo niebezpieczne pomysły. Dwoje nastolatków z Sędzic w gminie Biskupiec postanowiło się zabawić kosztem jeżdżących pobliską drogą ludzi.

Wpadli na szatański pomysł przygotowania zasadzki na drodze. W tym celu rozciągnęli linkę do suszenia prania w poprzek drogi i przywiązali jej końce do balustrady mostku przerzuconego przez rów.

Droga jest słabo uczęszczana i młodym znudziło się obserwowanie przygotowanej zasadzki. Wrócili do domów, ale niebezpieczna linka została na drodze.

Wieczorem kierowca citroena jadący przez Sędzice, w ostatniej chwili dostrzegł linkę w światłach reflektorów. Gwałtowne hamowanie nic nie pomogło, uszkodzony został lakier samochodu. Pasażerom, na szczęście nic złego się nie stało.

Strach pomyśleć, co mogło się wydarzyć, gdyby drogą jechał motocyklista lub rowerzysta. Skutki zderzenia z naciągniętą linką mogły być tragiczne.

Powiadomieni policjanci, zabezpieczyli linkę i uparcie szukali sprawców bardzo niebezpiecznego dowcipu. Wreszcie natrafili na trop, który zaprowadził ich do dwójki czternastolatków - Klaudii i Michała.

Młodzi ludzie nie potrafili sensownie wyjaśnić powodów swego zachowania Nie wiadomo także, które z nich wpadło na tak niebezpieczny pomysł.

Wczoraj do nowomiejskiego sądu dla nieletnich policjanci przekazali cały zebrany materiał dowodowy w tej sprawie, który zadecyduje o dalszym postępowaniu wobec nastolatków.


blush.gif

Napisano

> Drogi są dla ludzi. I to nie tylko dla "wartościowych jednostek" społeczeństwa.

Osobiście nie mam nic przeciwko aby zlikwidować obowiązek posiadania prawa jazdy, ale tylko jeśli na drogach będą się znajdowały samochody max 500kg i osiągające prędkość maksymalną 50km/h. Będą mogli sobie jeździć daltoniści, pijani, nafaszerowani ketonalem itp...

Albo jeszcze lepiej, zakazać montowania i używania poduszek powietrznych oraz pasów bezpieczeństwa, niech Darwin załatwi sprawę.

> albo poddajmy eutanazji,

dokładnie, eutanazja to akt miłosierdzia dla osób nie mogących jeździć samochodem, bo co to za życie.... jak pojechać w niedzielę na hoddoga do Ikei, kilka tysięcy lat historii ludzkości nie zna takiego okrucieństwa z jakim można to przyrównać....

  • 1 miesiąc później...
Napisano
  • Autor

Kierowca, który przed podróżą zażył tabletkę na ból głowy, nie straci prawa jazdy. Choć sąd go uniewinnił, to w podobnych przypadkach takie rozstrzygnięcie nie jest przesądzone.

Kłopoty Bartka, studenta UAM, zaczęły się pół roku temu, gdy podczas kontroli drogowej na Piątkowie policja zbadała go narkotestem. Wynik wskazywał, że mógł zażyć narkotyk. Ale badanie krwi wykazało tylko niewielkie stężenie kodeiny - pochodnej morfiny, która działa przeciwkaszlowo, uspokajająco i przeciwbólowo.

Musiałby zażyć 15 razy tyle.

Bartek twierdził, że zanim wsiadł za kierownicę, zażył tylko Solpadeine na ból głowy, lek sprzedawany bez recepty, który zawiera kodeinę.

Ale policja wniosła o ukaranie studenta, a sąd bez rozprawy zabrał mu prawo jazdy na dziesięć miesięcy i nakazał zapłacić 550 zł grzywny. Student odwołał się od wyroku. Przekonywał, że nie sprowadził żadnego zagrożenia.

Po jego stronie stanął prof. Roman Wachowiak, toksykolog z Zakładu Medycyny Sądowej: - Żeby wystąpiły takie zaburzenia jak senność czy zawroty głowy, trzeba by zażyć dawkę 15 razy większą.

Postawienie zarzutów Wachowiak tłumaczył zapisami polskiego prawa. Jednak, jak zauważył wczoraj sędzia Mateusz Bartoszek, to toksykolodzy badający krew studenta porównali jego stan po zażyciu niewielkiej ilości kodeiny do stanu po spożyciu alkoholu. I choć zaznaczyli, że przyczyną mogła być tabletka, policja na tej podstawie wniosła o ukaranie chłopaka.

Na ulotce nie napisali, że można stracić prawo jazdy

Wczoraj Artur Teżyk z Zakładu Medycyny Sądowej, który badał krew Bartka, wycofał się ze swojej opinii: - Taka ilość kodeiny we krwi nie mogła mieć istotnego wpływu na stan chłopaka. Wynika to z najnowszych badań, których wyników pół roku temu jeszcze nie znaliśmy.

- W tej sytuacji brak jest dowodów winy - orzekł sędzia Bartoszek i uniewinnił studenta. Ale dodał, że w podobnych przypadkach takie rozstrzygnięcia nie są przesądzone.

Na ulotce dołączonej do Solpadeine nie ma informacji, że po zażyciu tabletek można stracić prawo jazdy, bo test wykaże obecność narkotyku w organizmie. Jest tylko enigmatyczny zapis, że nie należy ich stosować w czasie prowadzenia pojazdów.

zrodlo

Napisano

Dlaczego nie dałeś źródła cytatu? Jesteś autorem artykułu? zolta.gif

mar00ha

Napisano
  • Autor

> Dlaczego nie dałeś źródła cytatu? Jesteś autorem artykułu?

> mar00ha

Poprawione.

Link się nie wkleił.

Napisano

> Kiedyś było obowiązkowe oznakowanie opakowania żółtą miniaturką znaku "uwaga inne

> niebezpieczeństwo", ale to zniknęło.

Zależy jakie leki kupujesz. Ja widziałem symbol autka w żółtym trójkącie i napis że lek może wpływać na zdolność prowadzenia pojazdów.

Moim skromnym zdaniem to lekarz prowadzący chorych przewlekle powinien decydować, czy pacjent może prowadzić bo to że lek może wpłynąć na reakcję za kółkiem u jednego człowieka na stu nie oznacza że będzie tak u wszystkich.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.