Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wziąłeś leki? Możesz stracić prawo jazdy

Featured Replies

Napisano

> nie każdy musi być kierowcą. Jak ktoś bierze stale leki, działające podobnie

> jak alkohol, to niech wybierze zawód, gdzie nie trzeba kierować - 99% zawodów to siedzenie w

> biurze/przychodni/fabryce itd., prowadzić auta nie trzeba.

Ale chyba w każdej pracy obsługujesz urządzenia. Zauważ, że w ulotkach przestrzega się przed prowadzeniem pojazdów/obsługą maszyn. Wiem, że obsługa xera w biurze to nie to samo, co np. (brak mi odpowiedniego porównania...), gdzie zaburzenia lub upośledzenia wynikające z zażywania leku mogą mieć fatalny wpływ na np. cykl technologiczny lub zdrowie i życie innych pracowników.

Więc nie tylko prowadzenie auta może być przeszkodą w pracy.

Sam stosowałem kiedyś silny lek p/bólowy, przepisany przez lekarza, nie był w najsilniejszej dawce, a mimo to (a nie jestem chucherkiem biglaugh.gif) miałem zawroty głowy, trudności ze zrozumieniem tekstu czytanego i nie wyobrażam sobie siebie w takim stanie w pracy.

Działania uboczne były wyszczególnione w ulotce tak, jak i ostrzeżenie przed jazdą samochodem/obsługą maszyn.

Napisano
  • Autor

Ketonal Forte.

Quote:

Ketoprofen

ketoprofen

analgeticum, antiphlogisticum nonsteroidum, antipyreticum, antirheumaticum

M01AE, M02AA

Działania niepożądane: Zaburzenia dyspeptyczne, nudności, wymioty, ból brzucha, wzdęcia, oddawanie gazów, biegunka, zaparcie, brak łaknienia, nieżyt żołądka, zapalenie jamy ustnej, rzadko zapalenie okrężnicy; lek może również uczynnić chorobę wrzodową żołądka lub dwunastnicy i w konsekwencji spowodować krwawienie z przewodu pokarmowego; odczyny alergiczne: skórne reakcje uczuleniowe, rumień, obrzęki, osutka, pokrzywka, bardzo rzadko zespół Stevensa i Johnsona oraz martwica toksyczna rozpływna naskórka; nadciśnienie; bóle i zawroty głowy, senność lub bezsenność, depresja, rozdrażnienie, osłabienie, zmęczenie, zatrzymanie płynów, obrzęki, upośledzenie czynności nerek i wątroby; zaburzenia widzenia, słuchu, obrzęki obwodowe; rzadko niedokrwistość, granulocytopenia i małopłytkowość. Przedawkowanie nie daje typowego obrazu klinicznego. Brak antidotum; stosować leczenie objawowe oraz płukanie żołądka i podawanie węgla aktywowanego; lek jest usuwany podczas hemodializy.

Uwagi: Preparaty działające ogólnie nie powinny być stosowane u kierowców i operatorów maszyn ze względu na zawroty głowy i upośledzenie sprawności psychoruchowej.


Napisano

ketanol forte 100mg

Druga strona akapit zaraz za ciążą i karminu piersi

Prowadzenie pojazdów

Mam cytować ????

To na dzień dobry wskazuje na to by nie prowadzić auta

Mnie ścina przy bólach kręgosłupa idę spać mimo 100kg wagi

Napisano

> Uwagi: Preparaty działające ogólnie nie powinny być stosowane u kierowców i operatorów maszyn ze

> względu na zawroty głowy i upośledzenie sprawności psychoruchowej.

A to z papierowej ulotki leku, czy z sieci?

Napisano

> ketanol forte 100mg

> Druga strona akapit zaraz za ciążą i karminu piersi

> Prowadzenie pojazdów

> Mam cytować ????

> To na dzień dobry wskazuje na to by nie prowadzić auta

> Mnie ścina przy bólach kręgosłupa idę spać mimo 100kg wagi

Z kiedy lek? Bo ja piszę o tak ze 3-4 lata temu.

Napisano
  • Autor

> A to z papierowej ulotki leku, czy z sieci?

Papierowej nie posiadam.

Z programu MPsystem.

ketonal.jpg

Napisano

Z jakiegoś miesiąca

Łapiducha zawsze pytam jak coś nowego mi przepisuje na uraz barku

Naprawdę warto poczytać ulotki możne to dzielenie skóry na niedźwiedziu co bryka w lesie ale komforty psychiczny jazdy całkiem inny .

A na marginesie ładnie są kontrole policji odnośnie prochów - w tym roku 2 zaliczyłem _40 letni facet w matizie zlosnik2.gif

w alfie_ zero kontroli

Napisano
  • Autor

Tutaj z ulotki Bi-Profenid 150 mg.

Działanie jak ketonal.

biprofenid.jpg

Napisano

> Ty tak poważnie?

> Hmmm to ja już nie mam więcej pytań

No ale co ja Ci poradzę.

Pójdź np na prostą psychotechnikę.

Tam są m in pytania o leczenie psychiatryczne i "podchwytliwe" mające na celu wykrycie obniżonych nastrojów itp.

Wiesz, ja rozumiem, że dla większości ludzi koncepcja prowadzenia pojazdu to "przecie banał".

Niby tak, ale tym banałem można ludziom wokół siebie od piczki i trochę kuku narobić, więc...

Napisano

> na choroby przewlekłe to się nazywa renta.

No wiesz, jeżeli masz schorzenie, które eliminuje Cię WYŁĄCZNIE z prowadzenia pojazdów itp działań, no to nie ma nic innego, jak się tylko przebranżowić.

Napisano

> No wiesz, jeżeli masz schorzenie, które eliminuje Cię WYŁĄCZNIE z prowadzenia pojazdów itp działań,

> no to nie ma nic innego, jak się tylko przebranżowić.

ale mowa jest że w lekach stosowanych między innymi przy cukrzycy występują (śladowe) ilości narkotyków.

do ŻADNEJ pracy nie można przystępować po użyciu środków odurzających.

W razie wypadku może być problem.

Napisano

> ale mowa jest że w lekach stosowanych między innymi przy cukrzycy występują (śladowe) ilości

> narkotyków.

> do ŻADNEJ pracy nie można przystępować po użyciu środków odurzających.

> W razie wypadku może być problem.

W przypadku cukrzycy, to generalnie samo jeżdżenie samochodem może być mocno ryzykowne...

Napisano

> Pojęcie "zwolnienie lekarskie" kolega zna?

Jak często dostajesz "zwolnienie lekarskie" od dentysty?

Poza tym, zakładając, że takie bym przyniósł, to chyba by mój boss wybiegł z krzykiem. Z pękniętą torebką stawową chodziłem (kuśtykałem) do pracy, bo chciałem dalej pracować. crazy.gif

Napisano

> Jak często dostajesz "zwolnienie lekarskie" od dentysty?

Nigdy nie doprowadziłem się do takiego stanu, żeby musieć dostać L4 od dentysty, ALE - gdyby była faktycznie taka konieczność, to przecież nie ma problemu.

Podpowiedź: LEKARZ dentysta.

Noooo, chyba, że robisz obsługę paszczy gdzieś na lewo, pod bolszewicką granicą :-)

> Poza tym, zakładając, że takie bym przyniósł, to chyba by mój boss wybiegł z krzykiem. Z pękniętą

> torebką stawową chodziłem (kuśtykałem) do pracy, bo chciałem dalej pracować.

Lubię takie martyrologiczne stories.

Tu zaprzestanę dalszej dyskusji, bo jest to zupełnie OT i mój pogląd w tej materii jest bardzo kontrowersyjny. Zwłaszcza dla martyrologów.

Napisano

> Rozumiem, że jak wypiłeś dwa piwa i szef pyta "chcesz dalej pracować", to jedziesz?

boje_sie.gif

dwa piwa w pracy?

Bo na wizytę u dentysty mam od szefa zgodę(na 20.GIF raczej by się nie zgodził), na 9.00 rano. Wracam do pracy i oświadczam, że nie jeżdżę, bo znieczulenie miałem... buahahahaha....

Napisano

> Lubię takie martyrologiczne stories.

Zamieszkaj w mieście z ponad 20% bezrobociem, pracuj w branży, w której masz dwudziestu chętnych na twoje miejsce natychmiast, to może zmienisz poglądy. Sam się przekonasz, że to nie "martyrologiczne historie" do opowiadania, tylko życie. No ale, "syty głodnego... itd.", więc masz masz rację, koniec dyskusji.

Napisano

> no ale o co Ci chodzi tak właściwie?

> w ulotkach do leków masz napisane czy, i jak, wpływają na zdolności psychomotoryczne tylko po co

> czytać ulotki....

Ciekawy wątek. Mam sporo kategorii PJ i pilnuję się z alkoholem by ich nie stracić. A jak się okazuje ryzykowałem jeżdżąc do dentysty. Nie miałem świadomości, nie dostałem żadnej informacji i pewnie gdyby trafiła mi się kontrola to byłoby nieciekawie frown.gif

Napisano

> Zamieszkaj w mieście z ponad 20% bezrobociem, pracuj w branży, w której masz dwudziestu chętnych na

> twoje miejsce natychmiast, to może zmienisz poglądy. Sam się przekonasz, że to nie

> "martyrologiczne historie" do opowiadania, tylko życie. No ale, "syty głodnego... itd.", więc

> masz masz rację, koniec dyskusji.

Powtórzę - z uwagi na kontrowersyjność moich poglądów w tej kwestii i OT - odstąpię od skomentowania powyższego.

Napisano

> Czyli kolejny polski "mechaniczny idiotyzm".

> Quote:

> Co ciekawe w Austrii, Francji czy Portugalii za jazdę po niektórych lekach psychoaktywnych nie

> można ukarać kierowcy pod warunkiem, że przyjął ją w celach aktywnych.

> Nie tylko tam. W wielu krajach policja zatrzymując kierowcę do badania, które daje wynik pozytywy,

> ma obowiązek przeprowadzić z nim praktyczne lekarski wywiad na temat chorób przewlekłych,

> zażywanych leków, ale także na przykład tego, czy nie wraca od dentysty, gdzie mu zastosowano

> znieczulenie. I za leki zażywane "w celach aktywnych", jak to ujęto, czyli po prostu

> leczniczych, nikt nikogo nie skazuje.

Tylko zauważ, że w krajach o których mówisz nie ma mini apteki na każdej stacji benzynowej i każdym kiosku. Co więcej, w tych krajach tak być nie może bo przepisy zabraniają sprzedawania leków komu popadnie i gdzie popadnie pod prostym parawanem "przeczytaj ulotkę gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany...".

Co więcej, w krajach o których mówisz lekarz przypisując leki które mogą mieć wpływ na kierowcę informuje go o tym. O tym, że bardzo często temat jest poruszany na kursach prawa jazdy też warto wspomnieć.

Napisano

> a np. szef pyta - chcesz dalej pracować?

A ja szefowi pokazuje zwolnienie lekarskie w którym pisze że z powodu przyjmowanych leków nie mogę prowadzić samochodu.

Napisano

> dwa piwa w pracy?

> Bo na wizytę u dentysty mam od szefa zgodę(na raczej by się nie zgodził), na 9.00 rano. Wracam do

> pracy i oświadczam, że nie jeżdżę, bo znieczulenie miałem... buahahahaha....

Lekarz dentysta może wystawić takie zaświadczenie. Inna sprawa, że dawka musiała by być dosłownie jak dla konia żeby kilka godzin po zabiegu miała jeszcze wpływ na organizm.

Napisano

> No ale co ja Ci poradzę.

> Pójdź np na prostą psychotechnikę.

> Tam są m in pytania o leczenie psychiatryczne i "podchwytliwe" mające na celu wykrycie obniżonych

> nastrojów itp.

Byłem i przeszedłem jak chcesz wiedzieć. Są tam takie pytania jak np. "czy wzrusza cię widok cierpiącego zwierzęcia" zlosnik.gif

A czy wg Ciebie gorszy jest "obnizony nastrój" czy skłonność do "karania" innych kierowców zajeżdżaniem drogi i deptaniem po hamulcach? czy wysiadania z kijem bejsbolowym na skrzyżowaniu?

Dobra, EOT z mojej strony zlosnik.gif

Napisano

> Tutaj z ulotki Bi-Profenid 150 mg.

> Działanie jak ketonal.

Quote:

Jeśli wystąpią (....) należy się wstrzymać z prowadzeniem pojazdów ....


Chyba jak byk pisałem, że żadne takie objawy nie występowały, wprost przeciwnie - miałem odwrotne - a mimo tego i stary lekarz i policjant zajmujący się dragami za kółkiem powiedzieli, że mógłbym mieć problemy w razie wykrycia tego środka.

Napisano

> Papierowej nie posiadam.

> Z programu MPsystem.

W całym cywilizowanym świecie to lekarz pyta pacjenta, czy prowadzi pojazdy i go uprzedza o ewentualnym wpływie zapisywanych leków na tę czynność, bądź dobiera inne leki. Przy pewnych schorzeniach i terapiach w Anglii to szpital prosi delikwenta o zdeponowanie prawa jazdy, które odsyła do "WK", a następnie tamten odsyła je posiadaczowi po otrzymaniu od lekarza prowadzącego listu, że pacjent już nie ma przeciwwskazań.

Mnie wiele lat temu wypuszczono ze szpitala okulistycznego po usunięciu ciała obcego z oka na ostrym dyżurze z okiem rozszerzonym atropiną, mimo że od razu na wejściu poinformowałem, że przyjechałem samochodem i muszę nim wrócić. I nie uprzedzono, że kit będę jednym okiem widział.

Napisano

> Nigdy nie doprowadziłem się do takiego stanu, żeby musieć dostać L4 od dentysty, ALE - gdyby była

> faktycznie taka konieczność, to przecież nie ma problemu.

> Podpowiedź: LEKARZ dentysta.

Podpowiedź - zabiegi na zębach z racji ich bolesności (w trakcie jeżeli bez znieczulenia lub po, jeżeli z nim) siłą rzeczy pogarszają koncentrację i zdolność prowadzenia pojazdów, nie mówiąc o stosowanych przy zabiegach środkach. I co, spotkałeś się z zaleceniem jakiegoś dentysty, żebyś do niego przyjechał innym środkiem komunikacji, niż samochodem a potem przez jakiś czas go nie prowadził?

Bo ja nigdy - od lat 80. A jednocześnie są wprowadzane przepisy, pozwalające Ci zabrać PJ w sytuacji wykrycia takich środków w organizmie.

Póki rządzeniem się u nas będą zajmowali idioci, ten kraj się wiele nie poprawi.

Napisano

> W przypadku cukrzycy, to generalnie samo jeżdżenie samochodem może być mocno ryzykowne...

W wypadku sraczki jeszcze bardziej.

Napisano

> Tylko zauważ, że w krajach o których mówisz nie ma mini apteki na każdej stacji benzynowej i każdym

> kiosku.

Nie ma. Za to we Francji na każdej ulicy masz dwie do trzech aptek.

> Co więcej, w tych krajach tak być nie może bo przepisy zabraniają sprzedawania leków

> komu popadnie i gdzie popadnie pod prostym parawanem "przeczytaj ulotkę gdyż każdy lek

> niewłaściwie stosowany...".

To zależy. Aptekarze generalnie więcej informują, niż u nas, za to we Francji aptekarz ma prawo sprzedania leku dostępnego tylko na receptę bez niej osobie, "którą zna i nie budzi ona podejrzeń że nadużywa leków".

> Co więcej, w krajach o których mówisz lekarz przypisując leki które mogą mieć wpływ na kierowcę

> informuje go o tym.

I to jest podstawa.

> O tym, że bardzo często temat jest poruszany na kursach prawa jazdy też

> warto wspomnieć.

Tylko większość kierowców kurs na prawo jazdy obywa raz w życiu, ja na przykład ponad 30 lat temu. I owszem, ten temat był poruszany, tyle że wtedy na lekach było wyraźne oznakowanie na opakowaniach, że nie wolno po nich prowadzić pojazdów i obsługiwać maszyn. Dziś masz stwierdzenia zawoalowane, wylobbowane przez producentów, małym druczkiem w ulotkach.

A w takiej Portugalii na przykład Prozac i podobne leki uznaje się za nie stwarzające żadnych przeciwwskazań do prowadzenia pojazdów.

Napisano

> I za leki zażywane "w celach aktywnych", jak to ujęto, czyli po prostu

> leczniczych, nikt nikogo nie skazuje.

A ja mam pytanie jako osoba trzecia mogąca mieć kontakt z takim kierowcą, co mnie obchodzi czy ona przyjmuje leki upośledzające sprawność umysłową w celach leczniczych czy rozrywkowych. Albo ktoś jest nawalony lub na prochach albo nie... co mnie to obchodzi czy jest chory przewlekle czy żona go zdradza, ma być czysty i już.

Napisano

> A ja mam pytanie jako osoba trzecia mogąca mieć kontakt z takim kierowcą, co mnie obchodzi czy ona

> przyjmuje leki upośledzające sprawność umysłową w celach leczniczych czy rozrywkowych. Albo

> ktoś jest nawalony lub na prochach albo nie... co mnie to obchodzi czy jest chory przewlekle

> czy żona go zdradza, ma być czysty i już.

Niestety nie ma takiego pojęcia. W czasach gdy tacy byli, średnio żyli 40-45 lat i umierali, bo na tyle natura genetycznie zaprogramowała człowieka. Potem już w nią zaczęto ingerować i po 30tce masz coraz mniej 'czystych'.

Napisano

> masz coraz mniej 'czystych'.

dorabianie ideologii. Jak musisz brać prochy które działają na stan umysłowy to nie jeździsz i koniec... Są badania lekarskie na prawo jazdy i lekarz to powinien załatwiać, niestety bardzo dużo ludzi ma bezterminowo inaczej byłby może jakiś odsiew.

p.s Na tej samej zasadzie panowało kiedyś przekonanie w prawie pracy, że jak ktoś się raz nawali to należy go zwolnić, ale jak jest codziennie od rana nawalony to jest choroba i brak przesłanek do dyscyplinarki.

Napisano

> dorabianie ideologii. Jak musisz brać prochy które działają na stan umysłowy to nie jeździsz i

> koniec... Są badania lekarskie na prawo jazdy i lekarz to powinien załatwiać, niestety bardzo

> dużo ludzi ma bezterminowo inaczej byłby może jakiś odsiew.

W krajach w których są okresowe badania lekarskie po przekroczeniu pewnego wieku nikt od ludzi nie wymaga sprawności 20 latka.

Nota bene w Polsce gros wypadków jest powodowanych nie przez "starych i ślepych", tylko właśnie przez młodych przekonanych o swojej doskonałości i nieśmiertelności.

Napisano

> Nota bene w Polsce gros wypadków jest powodowanych nie przez "starych i ślepych", tylko właśnie

> przez młodych przekonanych o swojej doskonałości i nieśmiertelności.

Zaczyna się. hehe.gif

Nikt nie kwestionuje, że młodzi powodują wypadki. Ale powodują je też starzy i gdyby odsiać tych, których refleks, wzrok i ogólna kondycja znacznie przez lata spadła, to ogólna liczba wypadków byłaby choć trochę niższa. Badanie lekarskie -> spadek formy -> zwrot prawa jazdy. Proste i tanie w wykonaniu.

Napisano

> nikt od ludzi nie

> wymaga sprawności 20 latka.

Ale po co, samochód to jest doskonały środek transportu dla osób starszych a nawet niepełnosprawnych i ja nie mam nic przeciwko, samochód to nie odrzutowiec a ulice to nie tor wyścigowy i nawet osoby z mocno podeszłym wiekiem sobie radzą.

Współczuję wszystkim chorym, którzy muszą brać leki ale dla mnie to nie jest żadne usprawiedliwienie... tak samo współczuję m.in. daltonistom, niewidomym, im też dać prawo do jazdy samochodem bo nie są ułomni z powodów "rozrywkowych" tylko trwale i niezależnie od woli ?

Napisano

> Byłem i przeszedłem jak chcesz wiedzieć. Są tam takie pytania jak np. "czy wzrusza cię widok

> cierpiącego zwierzęcia"

Też.

> A czy wg Ciebie gorszy jest "obnizony nastrój" czy skłonność do "karania" innych kierowców

> zajeżdżaniem drogi i deptaniem po hamulcach? czy wysiadania z kijem bejsbolowym na

> skrzyżowaniu?

> Dobra, EOT z mojej strony

Brniemy, prawda? :-)

Ja tylko powiem, że każde odstępstwo od standardu jest w jakiś-tam sposób przyczynkiem do obniżenia zdolności prowadzenia pojazdu.

Jak Ci szef pojedzie z grubej, bo terminy zabagnione od miesiąca a Ty demonstracyjnie bumelujesz w robocie, to wracając do domu też masz ciepło...

Teoretycznie nie powinieneś prowadzić pojazdu w takim stanie, nieprawdaż?

Napisano

> Podpowiedź - zabiegi na zębach z racji ich bolesności (w trakcie jeżeli bez znieczulenia lub po,

> jeżeli z nim) siłą rzeczy pogarszają koncentrację i zdolność prowadzenia pojazdów, nie mówiąc

> o stosowanych przy zabiegach środkach. I co, spotkałeś się z zaleceniem jakiegoś dentysty,

> żebyś do niego przyjechał innym środkiem komunikacji, niż samochodem a potem przez jakiś czas

> go nie prowadził?

Tak.

Dwa razy, u dwóch dentystów, u których byłem, do innych nie chadzam, więc można założyć, że 100% trafień :-).

Aleeeeeeee.

To są dentystki starej daty, uprawiające zawód już bardziej hobbistycznie, niż "przemysłowo" i mają bardzo specyficzne i dbałe podejście.

W przemysłówce przypuszczam, że nie byłoby takich pytań.

Aaaa, nie, przepraszam, jak rwałem u chirurga to też pytał, czy mam czym wrócić, bo samemu lepiej nie.

Akurat miałem asystę.

> Bo ja nigdy - od lat 80. A jednocześnie są wprowadzane przepisy, pozwalające Ci zabrać PJ w

> sytuacji wykrycia takich środków w organizmie.

> Póki rządzeniem się u nas będą zajmowali idioci, ten kraj się wiele nie poprawi.

Poprawi, poprawi.

Trzeba mieć wierę i nadzieję :-)

Napisano

> I możesz się naciąć.

> Ot taki Ketonal. Po wrzodzie zęba dentystka mnie tym nafaszerowała. Nigdzie w ulotce nie było słowa

> o upośledzaniu zdolności psychomoto. Tylko że tak jakoś fajnie mi się po tym jeździło, a

> później kolega dochodzeniowiec z drogówki powiedział, że jakby mnie po tym złapali, to bym

> odpowiadał jak za narkotyki. A ten lek wcale mnie nie upośledzał, wręcz przeciwnie, dał mi

> fajnego "kopa"

> Po drugie - co lepsze - delikwent po wyrwaniu zęba za kółkiem bez żadnego znieczulenia ogłupiony

> bólem, czy jednak po lekach? I zaznaczam, że nie wszyscy w Polsce mieszkają w miastach z

> komunikacją publiczną.

wlasnie wzialem dzisiaj Ketanol, na ulotce nie ma wzmianki o przeciwwskazaniach do prowadzenia maszyn i pojazdow, pytalem konowala tez mie to powiedzial, wiec na jakiej podstawie niebiescy mogliby mi robic problemy w razie kontroli?

Napisano

> W wypadku sraczki jeszcze bardziej.

Hmmm..

Czyżbym trafił ze schorzeniem? :-)

Wiesz, ale ze sraczką ryzykujesz max pranie tapicerki.

W przypadku drzemki za kierownicą spowodowanej zjazdem cukrowym jednak nieco więcej.

Napisano

> wlasnie wzialem dzisiaj Ketanol, na ulotce nie ma wzmianki o przeciwwskazaniach do prowadzenia

> maszyn i pojazdow, pytalem konowala tez mie to powiedzial, wiec na jakiej podstawie niebiescy

> mogliby mi robic problemy w razie kontroli?

Tracisz PJ, a potem możesz ubiegać się o odszkodowanie od koncernu farmaceutycznego za poniesione z ich winy (brak informacji na ulotce) koszty i zadośćuczynienie. Tak działa prawo smirk.gif

Napisano

> Nota bene w Polsce gros wypadków jest powodowanych nie przez "starych i ślepych", tylko właśnie

> przez młodych przekonanych o swojej doskonałości i nieśmiertelności.

Pójdź z tą tezą do Wojtka Pasiecznego i obserwuj, jak Mu się robią zajady ze śmiechu.

OK, zajady ze śmiechu Mu się nie zrobią, bo on się nie naśmiewa z żadnych tez.

Jakiś czas temu zrobili w WRD KSP dokładną statystykę. Nie taką pod publiczę, że "OJEJ, najwięcej wypadków powodują młodzi".

Powodują najwięcej, bo JEST ICH NAJWIĘCEJ.

W grupie do 30 lat ktoś bez prawa jazdy to osoba... Co najmniej dziwna.

W grupie 50+ - już niekoniecznie.

Tak samo jak blagam.gifPassatówblagam.gif kradną najwięcej, bo największa jest ich populacja, a nie dlatego, że jest to najczęściej kradziony samochód.

Policz ile takich aut kradną na każde 1 000 szt zarejestrowanych i dojdziesz do zgoła odmiennych wniosków.

Zresztą takie statystyki opublikował ostatnio jakiś mototabloid.

Analogicznie - w WRD KSP wzięli pod lupę ilości wypadków w przeliczeniu na posiadaczy praw jazdy w poszczególnych grupach wiekowych i wyszło, że grupa 18-25, tradycyjnie zaliczana do najbardziej wypadkowej nawet nie zbliża się osiągami do grupy 65+!.

Mówiąc językiem populistów - "dziadek" za kierownicą = potencjalny zabójca.

Podkreślam - mówimy o WYPADKACH, nie kolizjach. Czyli krew się leje.

Tak więc wiesz...

Napisano

> Powodują najwięcej, bo JEST ICH NAJWIĘCEJ.

Dodaj do tego jeszcze ilość kilometrów rocznie przejeżdżanych przez jednych i drugich.

Napisano

> Dodaj do tego jeszcze ilość kilometrów rocznie przejeżdżanych przez jednych i drugich.

To akurat jest nie do zaewidencjonowania.

Podobnie jak określenie liczby AKTYWNYCH kierowców.

Wiesz, znam takich, co po zrobieniu prawa jazdy wrzucają je na dekadę do szuflady.

W statystykach istnieją, ale de facto to martwe dusze.

Jak każda statystyka, tak i ta nie jest doskonała, ALE - biorąc pod uwagę źródło, z jakiej je pozyskałem - ja ją przyjmuję w kategoriach "prawda objawiona".

Napisano

> Nota bene w Polsce gros wypadków jest powodowanych nie przez "starych i ślepych", tylko właśnie

> przez młodych przekonanych o swojej doskonałości i nieśmiertelności.

Natomiast w krajach które już od dawna widzą problem starszych ludzi za kierownicą nikt nie próbuje na siłę zasłaniać się argumentem "inni też są źli, zacznijcie od nich". Głośno mówi się o tym, że większość wypadków spowodowana przez osoby stare ma tragiczne skutki. To że nie ma ich aż tyle co wśród młodych wynika z dwóch rzeczy: przebiegów jakie robią emeryci i ich liczby na drodze. Natomiast porównując ilość wypadków w danych grupach wiekowych to emeryci i renciści wcale nie są daleko za młodymi-gniewnymi.

Niemieckie ADAC stara się promować dobrowolne badania wśród kierowców. I wbrew pozorom to nie są jakieś wymagające testy a i tak spora cześć starszych kierowców boi się na nie iść.

Napisano

> wlasnie wzialem dzisiaj Ketanol, na ulotce nie ma wzmianki o przeciwwskazaniach do prowadzenia

> maszyn i pojazdow, pytalem konowala tez mie to powiedzial, wiec na jakiej podstawie niebiescy

> mogliby mi robic problemy w razie kontroli?

No patrz, a w tym wątku pokazują ulotki, w których są ostrzeżenia. Czyli jak zwykle nasz polski burdel i kwestia szczęścia.

Napisano

> Lekarz dentysta może wystawić takie zaświadczenie.

Teoretycznie (podkreślam, teoretycznie), w mojej pracy mam prawo w każdej chwili odmówić wykonania czynności ze względu na obniżoną sprawność psychomotoryczną. Tak więc nie potrzebuję zaświadczeń, ale wszyscy, no prawie wszyscy, wiemy jak to jest w praktyce. Raz na kilka lat może by to przeszło, chociaż niechybnie odbiłoby się gorzką czkawką przy najbliższych przeszeregowaniach. sick.gif

Napisano

> Tak.

> Dwa razy, u dwóch dentystów, u których byłem, do innych nie chadzam, więc można założyć, że 100%

> trafień :-).

> Aleeeeeeee.

> To są dentystki starej daty, uprawiające zawód już bardziej hobbistycznie, niż "przemysłowo" i mają

> bardzo specyficzne i dbałe podejście.

> W przemysłówce przypuszczam, że nie byłoby takich pytań.

> Aaaa, nie, przepraszam, jak rwałem u chirurga to też pytał, czy mam czym wrócić, bo samemu lepiej

> nie.

> Akurat miałem asystę.

W ciągu ostatnich trzech lat miałem trzy rwania, w tym dwie ósemki i dentyści pytani o kwestię jazdy samochodem odpowiadali - a co to za problem?

> Poprawi, poprawi.

> Trzeba mieć wierę i nadzieję :-)

Mówisz że ich w końcu wystrzelają, powieszą lub zgilotynują, jak w innych krajach? zlosnik.gif

Napisano

> W ciągu ostatnich trzech lat miałem trzy rwania, w tym dwie ósemki i dentyści pytani o kwestię

> jazdy samochodem odpowiadali - a co to za problem?

Też pytałem i dentysta wytłumaczył, że lidokaina działa miejscowo i we krwi jej w ogóle być nie powinno. Po znieczuleniu jeżdżę bez problemu, nie czuję się odurzony. Co innego ketonal albo inne przeciwbólowe - tutaj zawsze czytam ulotkę. A jeżeli czuję, że to coś działa na mnie odurzająco - nie jadę. Unikam również jazdy z gorączką powyżej 38.5, można jechać legalnie, ale czuję się jak po 5 piwach sick.gif Raz musiałem jechać z gorączką 39, bez żadnych leków (nagła sprawa) 300 km. Dojechałem, ale była to najgorsza chyba jazda w życiu (dodatkowo była śnieżyca).

Napisano

> Zaczyna się.

> Nikt nie kwestionuje, że młodzi powodują wypadki. Ale powodują je też starzy i gdyby odsiać tych,

> których refleks, wzrok i ogólna kondycja znacznie przez lata spadła, to ogólna liczba wypadków

> byłaby choć trochę niższa.

Gdyby z dróg usunąć idiotów, w dowolnym wieku i dowolnej płci, to spadłaby drastycznie. Tak o 80%, żeby zostawić te 10% powodowanych przez pijanych i drugie 10% przez starców zlosnik.gif

> Badanie lekarskie -> spadek formy -> zwrot prawa jazdy. Proste i

> tanie w wykonaniu.

A wiesz, że i u nas mój rodzic musiał robić badania wymieniając francuskie prawo jazdy na polskie? Tak samo jak w UK wymieniając polskie na angielskie.

Poza tym już pisałem - w wielu krajach prawo jazdy zatrzymują lekarze, nie policja.

Napisano

> Też pytałem i dentysta wytłumaczył, że lidokaina działa miejscowo i we krwi jej w ogóle być nie

> powinno.

W krwi nie. Ale rwanie zęba, szczególnie przechodzenie znieczulenia, nie jest obojętne dla poziomu koncentracji.

Napisano

> W krwi nie. Ale rwanie zęba, szczególnie przechodzenie znieczulenia, nie jest obojętne dla poziomu

> koncentracji.

Wiadomo, ale nie demonizowałbym tego. 8 godzin gapienia się w monitor, źle przespana noc czy kłótnia z żoną działają na koncentrację jeszcze gorzej. Po prostu trzeba brać na to poprawkę i można jechać. Ale w przypadku różnych leków, działających odurzająco, to się nie uda i dlatego są tak samo zakazane jak alkohol.

Napisano

> Tutaj z ulotki Bi-Profenid 150 mg.

> Działanie jak ketonal.

Nie wiem czy ktoś już tego nie napisał, ale nie chce mi się przeglądać całego wątku. Wyraźnie w ulotce jest napisane, że JEŚLI WYSTĄPIĄ PEWNE OBJAWY - czyli decyzję pozostawiamy odczuciu przyjmującego lek. Tymczasem obecność zakazanego środka zostanie podczas kontroli wykryta niezależnie od samopoczucia i decyzji prowadzącego pojazd.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.