Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wziąłeś leki? Możesz stracić prawo jazdy

Featured Replies

Napisano

Kierowca, który zażyje np. lek przeciwbólowy dostępny bez recepty, może stracić prawo jazdy. Bo środek zadziała jak narkotyk.

Przepisy zabraniają prowadzenia samochodu nie tylko pod wpływem alkoholu, ale także podobnie do niego działającego środka. Te substancje nie są wyszczególnione i - co ważne z punktu widzenia kierowcy - nie muszą to być tylko środki zakazane, takie jak narkotyki.

Środkiem działającym podobnie do alkoholu może być także lek. Przepisy nie przewidują progów dozwolonych dawek tak jak w przypadku alkoholu, nawet jeśli dotyczy to substancji zawartych w lekach. Co ciekawe w Austrii, Francji czy Portugalii za jazdę po niektórych lekach psychoaktywnych nie można ukarać kierowcy pod warunkiem, że przyjął ją w celach aktywnych.

Bezduszne prawo

Jak dotkliwe w skutkach może być egzekwowanie przepisów, przekonał się student z Wielkopolski, który zażył kupiony bez recepty lek przeciwbólowy - Solpadeine. Podczas kontroli policja użyła narkotestera. Mimo że kierowca nie zażywał narkotyków, urządzenie wykryło kodeinę (pochodną morfiny) - substancję stosowana w tym leku. W ulotce lekarstwa jest informacja o przeciwwskazaniach do prowadzenia pojazdów, ale brakuje informacji o obecności "narkotyku".

Zatrzymany kierowca trafił na badanie krwi oraz automatycznie zostało mu zatrzymane prawo jazdy. Biegły sądowy stwierdził, że w organizmie mężczyzny znajdowała się kodeina, czyli środek odurzający, ale była to minimalna dawka lekarstwa, bez wpływu na zachowanie kierowcy.

Ostatecznie sąd skazał studenta za prowadzenie pojazdu po użyciu alkoholu lub innego środka odurzającego. Wyrok to 10 miesięcy bez prawa jazdy. "Biegły sądowy ma obowiązek stwierdzić, jaka substancja znajduje się we krwi, a co najważniejsze - czy odpowiada to stanowi po użyciu alkoholu czy nietrzeźwości. Jeśli ilość jest minimalna, zaznaczamy, że dana substancja nie miała większego wpływu na kierowcę, ostateczną decyzję podejmuje jednak sąd" - mówi dr Wojciech Lechowicz z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie.

Niebezpieczne choroby

Najbardziej świadomi potencjalnego ryzyka utraty praw jazdy muszą być pacjenci cierpiący na choroby przewlekłe, takie jak np. cukrzyca, nadciśnienie, depresja czy padaczka. Lekarze powinni informować o skutkach nieprawidłowego stosowania zapisanych lekarstw. Zagrożenia są bowiem bardzo poważne - zbyt późne przyjęcie lub niewłaściwie dozowane środków może grozić utratą przytomności w czasie prowadzenia auta.

Nawet przy poprawnym stosowaniu, leki mogą powodować otępienie, senność czy spowolnienie reakcji - a każdy z tych objawów jest przeciwwskazaniem do prowadzenia pojazdów.

Zagrożenie może towarzyszyć nawet wizycie u stomatologa. Jeśli w trakcie zabiegu wykonano miejscowe znieczulenie, "za kółkiem" nie powinno się siadać co najmniej przez następne dwie godziny, bo tyle mniej więcej trwa negatywne dla kierowcy działanie środka.

Ważne są dawki

Spore zagrożenie może być związane ze stosowaniem na pozór bezpiecznych preparatów, sprzedawanych bez konieczności konsultacji ze specjalistą. Często zawierają one substancje, które w większym stężeniu (znacznie przekraczającym zalecane dawkowanie) doprowadzają do stanu, w którym nie powinno się prowadzić samochodu. Warto więc zwrócić uwagę na skład i dawkowanie leku, ponieważ przyjęty w nadmiarze może działać na kierowcę tak samo jak alkohol czy narkotyki.

Groźne dodatki

Przyjmowanie "zwykłych" środków przeciwbólowych, takich jak aspiryna, ibuprom czy paracetamol, jest dla kierowcy bezpieczne pod warunkiem przestrzegania dozwolonych dawek. Ale już w lekach przeznaczonych do stosowania na noc dodawane są związki o działaniu nasennym lub wspomagającym zasypianie, takie jak difenhydramina czy feniramina powodująca zasypianie oraz wspomniana już kodeina, która również wchodzi w skład niektórych środków przeciwbólowych. Jest ona przetwarzana w organizmie w morfinę, mającą właściwości odurzające.

W lekach zwalczających katar (oraz tych na grypę) stosowana jest pseudoefedryna, która zmniejsza obrzęk i przekrwienie przewodów nosowych oraz udrażnia nos i zatoki. Struktura tego związku jest podobna do amfetaminy - działa o wiele słabiej, ale zawsze jakiś efekt wywołuje, zwłaszcza przy nadmiernym użyciu. Zamiennie z pseudoefedryną stosowana bywa fenylefryna, o podobnym działaniu.

O wiele silniejsze działanie wywołuje efedryna, która jest obecna w niektórych starszych lekach na kaszel. Z kolei dekstrometorfan (oznaczany także jako DXM) to także substancja stosowana w wielu lekarstwach na kaszel i grypę. Ogranicza częstotliwość odkrztuszania i łagodzi podrażnienia dróg oddechowych, jednak stosowana w dawkach przekraczających terapeutyczne wykazuje działanie halucynogenne, może powodować pobudzenie i poczucie utraty tożsamości.

W popularnych lekach zapobiegającym nudnościom wykorzystywany jest z kolei związek o nazwie dimenhydrynat. Po jego nadużyciu mogą wystąpić omamy, zawroty głowy czy zaburzenia widzenia.

Skutki uboczne w postaci senności czy osłabienia koncentracji mogą towarzyszyć używaniu środków antyalergicznych, w skład których wchodzi cetyrezyna. Wniosek? Przed zażyciem lekarstwa kierowca powinien skonsultować wpływ środka z lekarzem lub farmaceutą. Powinno się też uważnie czytać ulotki dołączone do leków.

(motointeria)

Napisano

Czyli kolejny polski "mechaniczny idiotyzm".

Quote:

Co ciekawe w Austrii, Francji czy Portugalii za jazdę po niektórych lekach psychoaktywnych nie można ukarać kierowcy pod warunkiem, że przyjął ją w celach aktywnych.


Nie tylko tam. W wielu krajach policja zatrzymując kierowcę do badania, które daje wynik pozytywy, ma obowiązek przeprowadzić z nim praktyczne lekarski wywiad na temat chorób przewlekłych, zażywanych leków, ale także na przykład tego, czy nie wraca od dentysty, gdzie mu zastosowano znieczulenie. I za leki zażywane "w celach aktywnych", jak to ujęto, czyli po prostu leczniczych, nikt nikogo nie skazuje.

Napisano

> Czyli kolejny polski "mechaniczny idiotyzm".

> Quote:

> Co ciekawe w Austrii, Francji czy Portugalii za jazdę po niektórych lekach psychoaktywnych nie

> można ukarać kierowcy pod warunkiem, że przyjął ją w celach aktywnych.

> Nie tylko tam. W wielu krajach policja zatrzymując kierowcę do badania, które daje wynik pozytywy,

> ma obowiązek przeprowadzić z nim praktyczne lekarski wywiad na temat chorób przewlekłych,

> zażywanych leków, ale także na przykład tego, czy nie wraca od dentysty, gdzie mu zastosowano

> znieczulenie. I za leki zażywane "w celach aktywnych", jak to ujęto, czyli po prostu

> leczniczych, nikt nikogo nie skazuje.

U Nas też tak bedzie

Jednak zapewne dopiero po kilku latach od wprowadzenia tego

Napisano

> U Nas też tak bedzie

> Jednak zapewne dopiero po kilku latach od wprowadzenia tego

Obawiam się że nie, bo wszyscy są leniwi, a to jest sporo pracy. Taki kwestionariusz liczy dwie strony, jest tam także miejsce na opis wyglądu i zachowania badanego - czy np. jest nadmiernie rezolutny i dowcipkujący, mrukliwy, agresywny, czy się poci, jakie ma źrenice i jak reagują na światło (przewiduje się "ogląd" delikwenta w zaciemnionym radiowozie), itp., itd. O ileż to bardziej skomplikowane od dzisiejszego mechanicznego - próg przekroczony, wniosek do sądu, utrata prawka na czas z automatu zależny od wskazania urządzenia.

Napisano

no ale o co Ci chodzi tak właściwie?

w ulotkach do leków masz napisane czy, i jak, wpływają na zdolności psychomotoryczne tylko po co czytać ulotki....

Napisano

A to jakas nowosc? Przeciez zawsze tak bylo. Od lat bylo o tym mowione ze po niektorych lekach nie wolno prowadzic pojazdów, kazdy taki lek ma to napisane w ulotce.

Napisano

> no ale o co Ci chodzi tak właściwie?

> w ulotkach do leków masz napisane czy, i jak, wpływają na zdolności psychomotoryczne tylko po co

> czytać ulotki....

Też nie rozumiem problemu. Każdy taki lek ma w ulotce napisane, czy są przeciwwskazania do prowadzenia pojazdów. Jeżeli są - nie wsiadam i tyle.

Napisano

> Też nie rozumiem problemu. Każdy taki lek ma w ulotce napisane, czy są przeciwwskazania do

> prowadzenia pojazdów. Jeżeli są - nie wsiadam i tyle.

a np. szef pyta - chcesz dalej pracować?

Napisano

> a np. szef pyta - chcesz dalej pracować?

Rozumiem, że jak wypiłeś dwa piwa i szef pyta "chcesz dalej pracować", to jedziesz? cfaniaczek.gif

Napisano

> Rozumiem, że jak wypiłeś dwa piwa i szef pyta "chcesz dalej pracować", to jedziesz?

ale leków nie bierzesz bo Ci to "przyjemność" sprawia jak picie piwa , tylko dlatego że musisz bo inaczej w ogóle nie będziesz w stanie pracować lub będzie to bardzo utrudnione.

pozdr

Napisano

> ale leków nie bierzesz bo Ci to "przyjemność" sprawia jak picie piwa , tylko dlatego że musisz bo

> inaczej w ogóle nie będziesz w stanie pracować lub będzie to bardzo utrudnione.

Jak się bierze leki, to się jest chorym. Chory nie pracuje, tylko ma zwolnienie. A jeżeli pracuje i bierze leki, po których nie wolno prowadzić, to nie wolno prowadzić. Proste.

Napisano

> ale leków nie bierzesz bo Ci to "przyjemność" sprawia jak picie piwa , tylko dlatego że musisz bo

> inaczej w ogóle nie będziesz w stanie pracować lub będzie to bardzo utrudnione.

> pozdr

Jak musisz brac leki ktore uniemozliwiaja Ci prace - to idziesz na zwolenienie.

Napisano

> a np. szef pyta - chcesz dalej pracować?

Jak prawko do pracy potrzebne to też nie popracuje.

Napisano

> a np. szef pyta - chcesz dalej pracować?

Pojęcie "zwolnienie lekarskie" kolega zna?

Napisano

> Jak się bierze leki, to się jest chorym. Chory nie pracuje, tylko ma zwolnienie. A jeżeli pracuje i

> bierze leki, po których nie wolno prowadzić, to nie wolno prowadzić. Proste.

Odnosiłem się do Twojego porównania brania leków do picia piwa.

Żeby nie było - nie popieram jazdy po lekach, szczególnie tych "mocniejszych"

Ale życie jest życiem i sami wiemy jak to wygląda.

pozdr

Napisano

> Jak musisz brac leki ktore uniemozliwiaja Ci prace - to idziesz na zwolenienie.

Czytanie ze zrozumieniem u kolegi szwankuje - pisałem o lekach UMOŻLIWIAJĄCYCH pracę, a jednocześnie wpływających negatywnie na zdolności do prowadzenia pojazdu mechanicznego.

Napisano

> Czytanie ze zrozumieniem u kolegi szwankuje - pisałem o lekach UMOŻLIWIAJĄCYCH pracę, a

> jednocześnie wpływających negatywnie na zdolności do prowadzenia pojazdu mechanicznego.

Dobrze zrozumialem. Ale jezeli w pracy musisz gdzies pojechac samochodem - to taki lek Ci uniemozliwia prace (nawet jak nie pracujesz jako kierowca, tylko po prostu szef Ci kaze gdzies jechac), wiec jedyne wyjscie to isc na zwolnienie, skoro nie mozesz wykonac polecenia sluzbowego.

Napisano

> A to jakas nowosc? Przeciez zawsze tak bylo. Od lat bylo o tym mowione ze po niektorych lekach nie

> wolno prowadzic pojazdów, kazdy taki lek ma to napisane w ulotce.

Kiedyś było obowiązkowe oznakowanie opakowania żółtą miniaturką znaku "uwaga inne niebezpieczeństwo", ale to zniknęło.

Napisano

> Kiedyś było obowiązkowe oznakowanie opakowania żółtą miniaturką znaku "uwaga inne

> niebezpieczeństwo", ale to zniknęło.

Wiem, pamietam, ale nie wiedzialem ze juz tego sie nie stosuje shocked.gifno.gif

Napisano

> no ale o co Ci chodzi tak właściwie?

> w ulotkach do leków masz napisane czy, i jak, wpływają na zdolności psychomotoryczne tylko po co

> czytać ulotki....

I możesz się naciąć.

Ot taki Ketonal. Po wrzodzie zęba dentystka mnie tym nafaszerowała. Nigdzie w ulotce nie było słowa o upośledzaniu zdolności psychomoto. Tylko że tak jakoś fajnie mi się po tym jeździło, a później kolega dochodzeniowiec z drogówki powiedział, że jakby mnie po tym złapali, to bym odpowiadał jak za narkotyki. A ten lek wcale mnie nie upośledzał, wręcz przeciwnie, dał mi fajnego "kopa" zlosnik.gif

Po drugie - co lepsze - delikwent po wyrwaniu zęba za kółkiem bez żadnego znieczulenia ogłupiony bólem, czy jednak po lekach? I zaznaczam, że nie wszyscy w Polsce mieszkają w miastach z komunikacją publiczną.

Napisano

> Wiem, pamietam, ale nie wiedzialem ze juz tego sie nie stosuje

Od lat na żadnym opakowaniu leku tego nie widziałem, trzeba czytać w małym druczku, wśród informacji, że gdzieś w średniowieczu jeden szympans po podaniu tego leku dostał rozwolnienia zlosnik.gif

Napisano

> Jak się bierze leki, to się jest chorym. Chory nie pracuje, tylko ma zwolnienie. A jeżeli pracuje i

> bierze leki, po których nie wolno prowadzić, to nie wolno prowadzić. Proste.

Proste. Po 50 tce połowa ludzi nie powinna prowadzić samochodów, a kobiety przed nią przez tak dwa tygodnie w miesiącu zlosnik.gif

Napisano

> I możesz się naciąć.

> Ot taki Ketonal. Po wrzodzie zęba dentystka mnie tym nafaszerowała. Nigdzie w ulotce nie było słowa

> o upośledzaniu zdolności psychomoto.

Quote:

Preparat może wpływać na sprawność psychofizyczną (zawroty głowy, senność) - w trakcie jego przyjmowania nie zaleca się prowadzenia pojazdów i obsługi urządzeń mechanicznych. W przypadku wystąpienia innych, niewymienionych objawów niepożądanych, należy również poinformować o nich lekarza.


patrz a ja znalazłem w 15sek...

Napisano

> Kierowca, który zażyje np. lek przeciwbólowy dostępny bez recepty, może stracić prawo jazdy.

Ja tam głupi jestem, ale uczestniczę też w forach prawnych i nie przypominam sobie, żeby ktoś szukał pomocy po kontroli drogowej, która wykazała chemię w organiźmie, a osoba oskarżona pisała, że brała Ketonal, Aspirynę, czy cokolwiek podobnego.

W drugim zdaniu napiszę - kłopoty mają ci, u których szczegółowe badanie wykazało THC we krwi, i którzy pisżą, że może faktycznie nieświadomie dwa tygodnie wcześniej miały kontakt z zapalonym skrętem, ale dobrze tego nie pamiętają. O lekach z apteki ani słowa......

Pan Weiss kiedyś w radio Zet zajmował się tematem "Czy od spryskiwacza szyb można mieć pozytywny wynik na alkohol". Oczywiście nie.

Dla mnie to kolejny mit społeczny, wymyślony i powielany przez ludzi, którzy być może się wpakowali w kłopoty i szukają przyczyn w "pomroczności jasnej".

Napisano

> Czytanie ze zrozumieniem u kolegi szwankuje - pisałem o lekach UMOŻLIWIAJĄCYCH pracę, a

> jednocześnie wpływających negatywnie na zdolności do prowadzenia pojazdu mechanicznego.

Jeżeli do Twoich obowiązków należy prowadzenie pojazdu, a procedura lecznicza Ci to uniemożliwia, to proste - masz pełnoprawne L4.

Napisano

> Pan Weiss kiedyś w radio Zet zajmował się tematem

Rispekt dla źródła.

Przecież ten facet nie potrafi wypowiedzieć poprawnie jednego zdania po polsku...

Napisano

> Jeżeli do Twoich obowiązków należy prowadzenie pojazdu, a procedura lecznicza Ci to uniemożliwia,

> to proste - masz pełnoprawne L4.

no tylko że w tym chorym kraju jak pójdziesz na zwolnienie lekarskie to po powrocie możesz dostać wypowiedzenie

Bo na twoje miejsce czeka 10 chętnych frown.gif

Napisano

> no tylko że w tym chorym kraju jak pójdziesz na zwolnienie lekarskie to po powrocie możesz dostać

> wypowiedzenie

> Bo na twoje miejsce czeka 10 chętnych

Hmmm...

Być może miałem przyjemność pracować w NORMALNYCH firmach, gdzie nikt nigdy nie zwolnił nikogo za nieściemniane L4.

Gorzej, gdy ktoś jest ciężko chory na paraliż pracowniczy, ale takich to osobiście sam bym tępił jak zarazę.

Napisano

> no tylko że w tym chorym kraju jak pójdziesz na zwolnienie lekarskie to po powrocie możesz dostać

> wypowiedzenie

> Bo na twoje miejsce czeka 10 chętnych

To prawda, ale kiedy szef wymaga zebys prowadzil pojazd, a tego zrobic nie mozesz ze wzgledu na zazywane leki - to nie przeskoczysz. To tak samo jakbys musial wykonac prace dwoma rekami , gdybys akurat jedna mial zlamana - no nie da sie i trudno.

Napisano

>> Dla mnie to kolejny mit społeczny, wymyślony i powielany przez ludzi, którzy być może się wpakowali

> w kłopoty i szukają przyczyn w "pomroczności jasnej".

Kiedyś była taka sprawa (reportaż w TVN?) jak to komuś chcieli zatrzymać prawko bo leczył się na depresję. Pewnie to też był taki przypadek zlosnik.gif

Napisano

> Kiedyś była taka sprawa (reportaż w TVN?) jak to komuś chcieli zatrzymać prawko bo leczył się na

> depresję. Pewnie to też był taki przypadek

Prawidłowo - upośledzona sprawność psychofizyczna.

Napisano

> Hmmm...

> Być może miałem przyjemność pracować w NORMALNYCH firmach, gdzie nikt nigdy nie zwolnił nikogo za

> nieściemniane L4.

no to tylko pozazdrościć

Ja za to pracowałem raz w pewnej firmie, gdzie ludzie przychodzili do pracy nawet o kulach oslabiony.gif

> Gorzej, gdy ktoś jest ciężko chory na paraliż pracowniczy, ale takich to osobiście sam bym tępił

> jak zarazę.

Napisano

> no to tylko pozazdrościć

Wiesz, ale ja naprawdę odnoszę wrażenie, że rzuciłeś frazes, nie argument.

> Ja za to pracowałem raz w pewnej firmie, gdzie ludzie przychodzili do pracy nawet o kulach

Pytanie dlaczego - być może dlatego, że chcieli.

Też znam takie przypadki.

Jeżeli choroba ma sprowadzać się do czekania na cokolwiek_bądź w domu, to może lepiej wyjść do ludzi.

Napisano

> Prawidłowo - upośledzona sprawność psychofizyczna.

Ty tak poważnie? yikes.gif

Hmmm to ja już nie mam więcej pytań zlosnik.gif30.GIF

Napisano

> Proste. Po 50 tce połowa ludzi nie powinna prowadzić samochodów, a kobiety przed nią przez tak dwa

> tygodnie w miesiącu

Coś w tym jest grinser006.gif

Napisano

> Jak musisz brac leki ktore uniemozliwiaja Ci prace - to idziesz na zwolenienie.

czyli cukrzycy won z pracy

Quote:

Najbardziej świadomi potencjalnego ryzyka utraty praw jazdy muszą być pacjenci cierpiący na choroby przewlekłe, takie jak np. cukrzyca


Quote:

Szacowana liczba chorych w Polsce wynosi 2,5 miliona, czyli pond 6 proc. populacji.


czyli renta czy bezrobocie?

Napisano

> Pojęcie "zwolnienie lekarskie" kolega zna?

na choroby przewlekłe to się nazywa renta.

Napisano

> Jak się bierze leki, to się jest chorym. Chory nie pracuje, tylko ma zwolnienie. A jeżeli pracuje i

> bierze leki, po których nie wolno prowadzić, to nie wolno prowadzić. Proste.

nie można prowadzić ze względu na zawartości odurzające.

to samo nie można pracować pod wpływem alkoholu, narkotyków i środków podobnie działających

Napisano

> Pan Weiss kiedyś w radio Zet zajmował się tematem "Czy od spryskiwacza szyb można mieć pozytywny

> wynik na alkohol". Oczywiście nie.

> Dla mnie to kolejny mit społeczny, wymyślony i powielany przez ludzi, którzy być może się wpakowali

> w kłopoty i szukają przyczyn w "pomroczności jasnej".

klik

Masz lepsze źródło, które twierdzi co innego czy tylko "misie" wydaje? BTW w TVN Turbo w "Jeździe polskiej" też robili podobne testy i wyniki były identyczne. Tak, wiem, kijowe źródła...

Napisano

> nie można prowadzić ze względu na zawartości odurzające.

> to samo nie można pracować pod wpływem alkoholu, narkotyków i środków podobnie działających

Oczywiście. Zresztą nie każdy musi być kierowcą. Jak ktoś bierze stale leki, działające podobnie jak alkohol, to niech wybierze zawód, gdzie nie trzeba kierować - 99% zawodów to siedzenie w biurze/przychodni/fabryce itd., prowadzić auta nie trzeba.

Napisano

> Oczywiście. Zresztą nie każdy musi być kierowcą. Jak ktoś bierze stale leki, działające podobnie

> jak alkohol, to niech wybierze zawód, gdzie nie trzeba kierować - 99% zawodów to siedzenie w

> biurze/przychodni/fabryce itd., prowadzić auta nie trzeba.

ale do ŻADNEJ pracy nie można przychodzić pod wpływem alkoholu, narkotyków i środków podobnie działających.

to reguluje kodeks pracy

Napisano

> czyli cukrzycy won z pracy

> Quote:

> Najbardziej świadomi potencjalnego ryzyka utraty praw jazdy muszą być pacjenci cierpiący na

> choroby przewlekłe, takie jak np. cukrzyca

> Quote:

> Szacowana liczba chorych w Polsce wynosi 2,5 miliona, czyli pond 6 proc. populacji.

> czyli renta czy bezrobocie?

No jezeli cukrzyk ma brac leki ktore uniemozliwiaja prowadzenie pojazdow (nie znam sie na lekach na cukrzyce) a taka prace wykonuje - to owszem "won z pracy" jak to nazwales.

Napisano

> ale do ŻADNEJ pracy nie można przychodzić pod wpływem alkoholu, narkotyków i środków podobnie

> działających.

> to reguluje kodeks pracy

Otóż to.

Napisano

> No jezeli cukrzyk ma brac leki ktore uniemozliwiaja prowadzenie pojazdow (nie znam sie na lekach na

> cukrzyce) a taka prace wykonuje - to owszem "won z pracy" jak to nazwales.

a do której pracy można przychodzić pod wpływem środków odurzających?

cukrzyk jako kiper też nie powinien pracować bo cukrzycy nie powinni spożywać alkoholu

Napisano

z Twojego źródła:

Quote:


i. Czy może być więc w jakikolwiek sposób niebezpieczny dla kierowcy? Okazuje się, że tak! Zaraz po zjedzeniu alkomat wskazał prawie jeden promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Wynik jednak szybko spadał i po 3 minutach już był niższy od dopuszczalnego 0,14 promila.


w przypadku stwierdzenia, że masz coś w sobie po 15 min. jest drugie dmuchanie w "balon" żeby okręślić, czy masz tendencje wzrostową czy spadkową, także spokojnie.

Zawsze krew można pobrać w razie jakichkolwiek wątpliwości.

Napisano

> w przypadku stwierdzenia, że masz coś w sobie po 15 min. jest drugie dmuchanie w "balon" żeby

> okręślić, czy masz tendencje wzrostową czy spadkową, także spokojnie.

> Zawsze krew można pobrać w razie jakichkolwiek wątpliwości.

Prawda. Ale kiedyś, gdy czasem zaglądałem na IFP, był tam gość twierdzący, że jego drugie i następne badanie nie obchodzi, bo prawo mówi o prowadzeniu pod wpływem i pierwsze badanie to wykazało. I podobno mu to sądy uznawały.

Napisano

> Widać taki urok małych druczków

> ja czytam co biorę

Przeczytaj ulotkę Ketonalu. Nic nie znajdziesz, a w dużych dawkach ma działanie lekko odlotowe. Pytałem się dentystki, czy po takich dawkach mogę prowadzić - "jak najbardziej". Część aptekarzy też tak twierdziła, a stary lekarz się za głowę złapał.

Napisano

> z Twojego źródła:

> Quote:

> i. Czy może być więc w jakikolwiek sposób niebezpieczny dla kierowcy? Okazuje się, że tak! Zaraz po

> zjedzeniu alkomat wskazał prawie jeden promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Wynik jednak

> szybko spadał i po 3 minutach już był niższy od dopuszczalnego 0,14 promila.

> w przypadku stwierdzenia, że masz coś w sobie po 15 min. jest drugie dmuchanie w "balon" żeby

> okręślić, czy masz tendencje wzrostową czy spadkową, także spokojnie.

> Zawsze krew można pobrać w razie jakichkolwiek wątpliwości.

zgadza się, ale kolega stwierdził autorytatywnie, że ""Czy od spryskiwacza szyb można mieć pozytywny wynik na alkohol". Oczywiście nie." Poza tym media opisywały przypadek, gdy kierowcy odebrano prawo jazdy mimo, że drugi wynik pomiaru alkoholu w wydychanym powietrzu dał 0,00 (pierwszy oscylował w okolicach 1 promila). Oczywiście sąd go potem uniewinnił, ale chyba nie muszę mówić jakim problemem dla "pracujących autem" jest brak prawa jazdy przez np. pół roku? Wiem, że na podstawie badania można stwierdzić, czy tendencja jest rosnąca, czy malejąca.

Napisano

> Quote:

> Preparat może wpływać na sprawność psychofizyczną (zawroty głowy, senność) - w trakcie jego

> przyjmowania nie zaleca się prowadzenia pojazdów i obsługi urządzeń mechanicznych. W

> przypadku wystąpienia innych, niewymienionych objawów niepożądanych, należy również

> poinformować o nich lekarza.

> patrz a ja znalazłem w 15sek...

No patrz, a w mojej ulotce Ketonalu Forte kilka lat temu nic nie było, dokładnie sprawdziłem. Może po jakichś wpadkach to wprowadzili. A mnie wcale nie usypiał ani nie powodował zawrotów głowy, wręcz przeciwnie, dawał "kopa". I jeden aptekarz mi potwierdził, że ma takich "pacjentów", którzy żrą to w jeszcze większych dawkach, ewidentnie na kopa.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.