Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Napawanie tarcz / bębnów hamulcowych

Featured Replies

Napisano

Hejterów uprzejmie proszę o przeczytanie CAŁEGO tekstu przed ciętymi ripostami, którymi udowodnią swą indolencję umysłową.

Załóżmy, że mamy sprzęt MEGA nietypowy.

Załóżmy, że skończyły się w nim h-ce (tarcze/bębny).

O ile okładziny powiedzmy dobierzemy/zregenerujemy, o tyle tarcze/bębny stają się MEGA problematyczne.

Załóżmy, że oryginał jest nieosiągalny - nie ma, nie będzie i kuniec pieśni.

Zamiennik - to samo.

Mamy tylko to co fizycznie na samochodzie, a to już ma chwile swojej świetności dawno za sobą.

I teraz tak - praktykuje się takie ruchy, jak NAPAWANIE tarcz/bębnów?

W ogóle ma to sens?

Pożyje w jakikolwiek sposób, czy do pierwszego hamowania a potem to już tylko na Flinstona?

Rozważam CZYSTO TEORETYCZNIE - na zasadzie coby było, gdyby było.

Prywatnie słabo to widzę, ale może ja słabo pacze :-)

Chodzi o sytuację odbudowy oldtimera i taki "przykład" mi się nasunął.

Opcja "się dobierze od syreny 105" w grę nie wchodzi, bo nie chcemy skundlić sprzętu.

Napisano

> Opcja "się dobierze od syreny 105" w grę nie wchodzi, bo nie chcemy skundlić sprzętu.

Czy nie wiekszym skundleniem jest rzeźbiarstwo artystyczne w postaci napawania lub temu podobne...

Jeżeli nie idzie dobrać tarczy od innego pojazdu na zasadzie P&P i nie ma możliwości dostosowania tarczy od innego pojazdu pozostaje znalezienie zakładu który podejmie się wykonania takich tarcz bazując na wzorcu/wymiarach oryginałów.

Napisano

W googlach znalazłem tą firmę

Zadzwoń to Ci powiedzą jak regenerują tarcze i bębny icon_rolleyes.gif

Napisano

1. Co z nawęgleniem materiału?

2. Czy tarcza nie jest przypadkiem hartowana?

IMO Jeśli mówisz o litej tarczy to można by to zlecić tokarzowi a następnie dać do zahartowania.

Jeśli tarcza jest wentylowana to... zadzwoniłbym do Mikody czy i za ile zrobią mi taką tarczę.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Hejterów uprzejmie proszę o przeczytanie CAŁEGO tekstu przed ciętymi ripostami, którymi udowodnią

> swą indolencję umysłową.

> Załóżmy, że mamy sprzęt MEGA nietypowy.

> Załóżmy, że skończyły się w nim h-ce (tarcze/bębny).

> O ile okładziny powiedzmy dobierzemy/zregenerujemy, o tyle tarcze/bębny stają się MEGA

> problematyczne.

> Załóżmy, że oryginał jest nieosiągalny - nie ma, nie będzie i kuniec pieśni.

> Zamiennik - to samo.

> Mamy tylko to co fizycznie na samochodzie, a to już ma chwile swojej świetności dawno za sobą.

> I teraz tak - praktykuje się takie ruchy, jak NAPAWANIE tarcz/bębnów?

> W ogóle ma to sens?

> Pożyje w jakikolwiek sposób, czy do pierwszego hamowania a potem to już tylko na Flinstona?

> Rozważam CZYSTO TEORETYCZNIE - na zasadzie coby było, gdyby było.

> Prywatnie słabo to widzę, ale może ja słabo pacze :-)

> Chodzi o sytuację odbudowy oldtimera i taki "przykład" mi się nasunął.

> Opcja "się dobierze od syreny 105" w grę nie wchodzi, bo nie chcemy skundlić sprzętu.

Tokarka i do roboty smile.gif

No może frezarka też się przyda do zrobienia otworów pod śruby palacz.gif

Problem by był z wentylowanymi, ale do oldtimera chyba nie będą potrzebne.

Napisano

Zrobić możesz wszystko, ale lepiej dorobić w zakładzie tokarskim.

Zrobienie tarczy niewentylowanej, bębna to pikuś dla takiego zakładu.

Napisano

> Zrobić możesz wszystko, ale lepiej dorobić w zakładzie tokarskim.

> Zrobienie tarczy niewentylowanej, bębna to pikuś dla takiego zakładu.

No nie wiem czy taki pikuś hmm.gif

Przecież to jest z żeliwa więc najpierw trzeba by wykonać odlew i dopiero brać się za obróbkę skrawaniem...

Co do napawania żeliwa to raczej ciężka sprawa...

Napisano

> No nie wiem czy taki pikuś

> Przecież to jest z żeliwa więc najpierw trzeba by wykonać odlew i dopiero brać się za obróbkę

> skrawaniem...

> Co do napawania żeliwa to raczej ciężka sprawa...

Raczej nie ma opcji zeby to napawac,a przynajmniej ja bym sie bal,jak juz to odlew zeliwny,w pracy predzej niektore elementy maszyn ktore byly z zeliwa kleilismy specjalnym klejem,w prztypadku hamulcow to jednak odpada ,mozna by zrobic nowy odlew ale to juz sa takie koszta raczej nieoplacalne. Zeliwo sie bardzo ciezko spawa I roznie bywa z wytrzymaloscia,wszystko zalezy od tego jakie sily pozniej dzialaja na dany material

Napisano

Przetoczyc bebny, wstawic w nie na goraco tuleję, ktora bedzie miala kontakt ze szczekami? Od razu mowie, ze nie wiem, czy to byloby wykonalne,. Co do tarcz, to mysle, ze jednak da,oby sie cos dobrac lub dorobic na wymiar.

Napisano

> Raczej nie ma opcji zeby to napawac,jak juz to odlew zeliwny,w pracy predzej niektore elementy

> maszyn ktore byly z zeliwa kleilismy specjalnym klejem,w prztypadku hamulcow to jednak odpada

> ,mozna by zrobic nowy odlew ale to juz sa takie koszta raczej nieoplacalne

Odlew nie jest drogi. Nawet w fabrykach tarcz każda forma jest jednorazowa.

A jak masz nową tarczę - beben na wzór to prawie darmo.

Napisano

Tarcze można dorobić. Naturalnie będzie to kosztować, ale jeśli sprzęt jest tak wartościowy, że tarcza hamulcowa z innego samochodu by go "skundliła" to koszta raczej problemem nie będą.

Napisano

> Odlew nie jest drogi. Nawet w fabrykach tarcz każda forma jest jednorazowa.

> A jak masz nową tarczę - beben na wzór to prawie darmo.

No nie wiem czy taki tani,pracowalem swego czasu przy formach jako tech obrobki plastycznej i nie byly to male koszta no ale w przypadku zabytkowego auta nic nie moze byc tanie ,;)

Napisano

> Na szybko i na szybko 2.

A po polsku nie dalo rady,w polsce mieszkamy ;p

Napisano

Chyba Mikoda robi tarcze na zamówienie, więc tu nie powinno być problemu.

Co do bębnów, to działa patent opisany przez Żurawia - robi się tak w subaru, montując tylne tarczo-bębny z STI.

Napisano

> Hejterów uprzejmie proszę o przeczytanie CAŁEGO tekstu przed ciętymi ripostami, którymi udowodnią

> swą indolencję umysłową.

> Załóżmy, że mamy sprzęt MEGA nietypowy.

Kolega zajmuje się renowacją klasyków.

Bębny są dobierane z podobnego rozmiaru i obrabiane na tokarce - lub zamawiają w małych firemkach ale minimum 20 bebnów - czasem sa ogłoszenia na portalach.

Tarcze hamulcowe to żaden problem o ile masz starą na wzór - w polsce są firmy które dorobią ci każdą tarczę na każdy rozstaw śrub. Mam małe dziecko nie mam jak podjechać do garażu żeby zdobyć kontakt.

Napisano

> Prywatnie słabo to widzę, ale może ja słabo pacze :-)

Słabo paczysz, Wujek! wink.gif

> Chodzi o sytuację odbudowy oldtimera i taki "przykład" mi się nasunął.

> Opcja "się dobierze od syreny 105" w grę nie wchodzi, bo nie chcemy skundlić sprzętu.

Ja bym zrobił tak:

a. szukał egzemplarza - dawcy, bo co oryginał, to oryginał

a jak się nie da

b. to dorobiłbym nowe w specjalistycznym zakładzie zajmującym się produkcją hamulców; wspomniana wcześniej Mikoda to bardzo dobry punkt zaczepienia

Pozdrawiam

Bartek

PS. Ciekawość mnie zżera - napisz, co to za oldtimer !!!

Napisano

> I teraz tak - praktykuje się takie ruchy, jak NAPAWANIE tarcz/bębnów?

> W ogóle ma to sens?

IMHO nie ma to sensu. Raz, że materiał musi być jednorodny, bo będzie miał tendencję do paczenia się przy rozgrzewaniu/chłodzeniu.

Dwa, że będzie miał za pewne mniejszy współczynnik tarcia. Najlepiej zlecić odlanie i obróbkę tarczy/bębna wg wzoru. Albo zrobić element składany z dwóch części.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.