Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ekologicznosc DPF (FAP)

Featured Replies

Napisano

> (... ) w nowej Astrze/Vectrze 1.9 (...)

> (...) złego profilu jazdy (...)

> (...) zły profil jazdy/głupota (...)

> (...) taki profil jazdy jaki jest u mnie jest niewłaściwy (...)

Ja to nazywam po prostu silnikiem/konstrukcją do dupy.

To nie kierowca ma się ustawiać pod silnik/auto, tylko auto/silnik ma służyć kierowcy.

mar00ha

Napisano

> Ja to nazywam po prostu silnikiem/konstrukcją do dupy.

> To nie kierowca ma się ustawiać pod silnik/auto, tylko auto/silnik ma służyć kierowcy.

> mar00ha

Zgadza sie. Tyle, ze jeszcze pól biedy gdy auto sygnalizuje wypalanie. Świadomy tego użytkownik może zechciec mu w tym nie przeszkadzać. Gorzej jak nie ma nawet świadomości, ze przerwał procedurę.

Napisano

> Ja to nazywam po prostu silnikiem/konstrukcją do dupy.

> To nie kierowca ma się ustawiać pod silnik/auto, tylko auto/silnik ma służyć kierowcy.

> mar00ha

Poniekąd.

Tylko jak nazwiesz wożenie kostki brukowej Cinquecento VAN?

Samochód do dupy, czy samochód NIE DOSTOSOWANY DO WYMAGAŃ?

Nie raz była n/t/t dyskusja - Polak MUSI się napiąć na dizla, bo jak to tak przed Ryśkiem - benzyniakiem jeździć po flaszkę do Lidla?

Napisano

> Poniekąd.

> Tylko jak nazwiesz wożenie kostki brukowej Cinquecento VAN?

> Samochód do dupy, czy samochód NIE DOSTOSOWANY DO WYMAGAŃ?

> Nie raz była n/t/t dyskusja - Polak MUSI się napiąć na dizla, bo jak to tak przed Ryśkiem -

> benzyniakiem jeździć po flaszkę do Lidla?

Kolego jeśli sie kostki nie ląduje ponad to co dopuszcza producent, to w czym widzisz problem? Czy producent informuje klienta, konsumenta o tym, ze jego autem można jeździć jednorazowo minimum 20 km? Jeśli nie, to kto jest winien?

Fajnie , ze pośrednio ale jednak przyznales sie do błędu, ze to nie wina uszkodzonego dpf, lecz technologii i eksploatacji.

Napisano

> Kolego jeśli sie kostki nie ląduje ponad to co dopuszcza producent, to w czym widzisz problem?

Przez "kostkę betonową" rozumiem jednak WIĘCEJ niż 1 kosztkę.

Oczywiście - da sie przewozić po 300 kilo.

Czy to jest metoda?

Czy jednak sensowniej wieźć takową kostkę pojazdem dostosowanym do tego, np furgonem, gdzie wrzucasz 1-2 palety widlakiem?

Żarzysz o czym mówię?

Napisano

> Przez "kostkę betonową" rozumiem jednak WIĘCEJ niż 1 kosztkę.

> Oczywiście - da sie przewozić po 300 kilo.

> Czy to jest metoda?

> Czy jednak sensowniej wieźć takową kostkę pojazdem dostosowanym do tego, np furgonem, gdzie

> wrzucasz 1-2 palety widlakiem?

> Żarzysz o czym mówię?

Zarze. Tylko nie o sensownosci ważenia kostki jest temat. Jeśli produćent dopuszcza 500 kg ladownosci to auto ma tyle wytrzymać. Żarzysz o czym mówię ?

Napisano

> Przez "kostkę betonową" rozumiem jednak WIĘCEJ niż 1 kosztkę.

> Oczywiście - da sie przewozić po 300 kilo.

> Czy to jest metoda?

> Czy jednak sensowniej wieźć takową kostkę pojazdem dostosowanym do tego, np furgonem, gdzie

> wrzucasz 1-2 palety widlakiem?

> Żarzysz o czym mówię?

Wszyscy żarzą, że jeśli ktoś ma raz na rok przewieźć worek cementu i trochę kostki, to musi zakupić na tą okazję dostawczaka lub ciągnik siodłowy z naczepą z dźwigiem (tylko nówka z salonu). A jeśli załaduje to do osobówki, to jest debilem i leszczem i nie ma pojęcia o profesjonalnym przewożeniu ładunków.

Napisano

> Polak MUSI się napiąć na dizla, bo jak to tak przed Ryśkiem -

> benzyniakiem jeździć po flaszkę do Lidla?

Ewentualnie z innego powodu ma diesla bo mu sie to opłaca nawet jak robi 5 tyś km rocznie. Dlatego to MUSI jest dość względne. Poza tym w narodzie pokutuje stereotyp oszczędnego diesla. Im użyszkodnik ma wiecej krzyżyków na plecach tym bardziej w to wierzy. Mam taki przykład na własnym podwórku. Audi TDI które robi max 5 tyś kkm rocznie. Ale to temat nie na tą dyskusję.

Napisano

Przyznam się, że po wypatrzeniu tematu miałem spore obawy o jego rozwój - już nie raz samotnie broniłem sensowności DPF/FAP w aucie, w różnych dyskusjach. Cieszę się, że kilka osób umiało dosadnie powiedzieć, dlaczego ten filtr jest niezbędny w dieslach i ukróciło bezsensowny bełkot typu: panie dpf to zło, auto więcej pali i się psuje, stare kible kopcą to ja też mogę. Przykry jest brak sytemu ulg / przepisów faworyzujących czyste diesle w Polsce. W normalnych krajach poszli po rozum do głowy i dieslem bez DPF/FAP, to można sobie poszaleć po własnym polu - na zakupy, czy do kina, trzeba się przesiąść do cywilizowanego pojazdu. Kolejna smutna sprawa to rzetelność przeglądów i wiedza diagnostów - niedawno robiłem przegląd padaki - jedyny zarzut i to ciężki to brak jednej z lampek oświetlającej tylną blachę - jak się zapytałem o badanie zadymienia spalin, to papatrzyli na mnie z politowaniem angryfire.gif.

Napisano

> Wszyscy żarzą, że jeśli ktoś ma raz na rok przewieźć worek cementu i trochę kostki, to musi zakupić

> na tą okazję dostawczaka lub ciągnik siodłowy z naczepą z dźwigiem (tylko nówka z salonu). A

> jeśli załaduje to do osobówki, to jest debilem i leszczem i nie ma pojęcia o profesjonalnym

> przewożeniu ładunków.

Aha.

A jeśli jest dokładnie na odwrót - na codzień wozi kostkę w paletach a raz do roku pod kościół jedzie.

Marek, rozchodzi się o DOSTOSOWANIE SPRZĘTU DO SPOSOBU WYKORZYSTANIA...

Napisano

> Zarze. Tylko nie o sensownosci ważenia kostki jest temat. Jeśli produćent dopuszcza 500 kg

> ladownosci to auto ma tyle wytrzymać. Żarzysz o czym mówię ?

No właśnie do tego piję.

Jeżeli konstrukcja pojazdu nie jest predestynowana do np esploatacji na ekstremalnie krótkich odcinkach (per analogiam - wożenia kostek w ilościach paletowych), to...?

Napisano

> Aha.

> A jeśli jest dokładnie na odwrót - na codzień wozi kostkę w paletach a raz do roku pod kościół

> jedzie.

> Marek, rozchodzi się o DOSTOSOWANIE SPRZĘTU DO SPOSOBU WYKORZYSTANIA...

Nick mam od nazwiska, a nie imienia smile.gif

Więc Markiem nie jestem smile.gif

Dochodzisz znowu do sedna - jak ktoś wcześniej zauważył:

DOSTOSOWANIE SPRZĘTU DO SPOSOBU WYKORZYSTANIA. Nikt nie pisze przy niektórych silnikach, że należy jeździć powyżej 20 km i najlepiej w trasie.

A nawiązując do SC VAN - jeśli ktoś wozi ładunki o masie nie przekraczającej ładowności, to po co ma kupować coś droższego, niż najtańszy pojazd spełniający wymagania?

Co za różnica, czy wozi teściową i dzieci, czy kostkę brukową o tej samej masie?

Napisano

> A nawiązując do SC VAN - jeśli ktoś wozi ładunki o masie nie przekraczającej ładowności, to po co

> ma kupować coś droższego, niż najtańszy pojazd spełniający wymagania?

> Co za różnica, czy wozi teściową i dzieci, czy kostkę brukową o tej samej masie?

Bo czasem ktos chce jechac czyms lepszym niz SC, bo go stac, bo chce zaszpanowac, bo ciezko pracuje i chce miec cos od zycia wieciej niz tylko SC - mozna tak mnozyc przyklady.

Sorki za wciecie sie w dyskusje. Sam jezdze sporym autem z dieslem, a kompletnie go nie potrzebuje - mam bo mnie stac, lubie wygode i tez chce miec cos wiecej od zycia - 20.GIF

Napisano

> No właśnie do tego piję.

> Jeżeli konstrukcja pojazdu nie jest predestynowana do np esploatacji na ekstremalnie krótkich

> odcinkach (per analogiam - wożenia kostek w ilościach paletowych), to...?

To producent powinien to jasno zadeklarować. Jeśli nie ma rubryki w dowodzie rejestracyjnym i wiedza ta nie jest powszechna, to klient powinien podpisywać oświadczenie, jeszcze zanim zamówi auto, że taka wiedza została mu przekazana przez sprzedawcę.

Napisano

> Bo czasem ktos chce jechac czyms lepszym niz SC, bo go stac, bo chce zaszpanowac, bo ciezko pracuje

> i chce miec cos od zycia wieciej niz tylko SC - mozna tak mnozyc przyklady.

> Sorki za wciecie sie w dyskusje. Sam jezdze sporym autem z dieslem, a kompletnie go nie potrzebuje

> - mam bo mnie stac, lubie wygode i tez chce miec cos wiecej od zycia -

Tyle, ze życie jest gdzie indziej. Ludzie kompletnie nie znający sie na motoryzacji myślą, ze jak coś droższe to lepsze. W tym przypadku niestety jest odwrotnie. Diesel jest pod kazdym względem gorszy - nie licząc sprawności i pozytywnych konsekwencji tego faktu ( bo są tez negatywne ). Wysoka cena jest uzasadniona wyłącznie możliwością zaoszczędzenia na paliwie. Tu raczej należy napisać mam bo mnie stać i jestem na tyle nierozgarniety ze wybrałem syf za większa kase.

Napisano

jakby benzyny palily tyle co diesle to bym jezdzil benzyna. Auto ma dosc niezla dynamike kiedy trzeba a jak sie jedzie spokojnie to pali malo.

Wole wydawac 800 pln miesiecznie na paliwo niz 1200

Przy nowym aucie bym kupil benzynowca. Jak sie kupuje 3 latka i jezdzi nim 3-4 lata to roznica w cenie zakupu nie jest juz powalajaca. Mi takie podejscie do tematu sie sprawdza ok.gif

Napisano

> jakby benzyny palily tyle co diesle to bym jezdzil benzyna. Auto ma dosc niezla dynamike kiedy

> trzeba a jak sie jedzie spokojnie to pali malo.

> Wole wydawac 800 pln miesiecznie na paliwo niz 1200

> Przy nowym aucie bym kupil benzynowca. Jak sie kupuje 3 latka i jezdzi nim 3-4 lata to roznica w

> cenie zakupu nie jest juz powalajaca. Mi takie podejscie do tematu sie sprawdza

Nikt nie kwestionuje fsktu, ze diesle palą trochę mniej. Jeśli znalazłeś frajera który sam zapłacił za diesla, a potem sprzedał Ci taniej i masz z tego wymierne korzyści finansowe, to masz jakiś konkretny powód aby sie z dieslem męczyć. Tyle, ze to chyba inny argument niż ten, ze "kupiłem diesla bo mnie stać"? Prawda?. To już zwykle pozerstwo. Mnie nic do tego co ludzie robią ze swoimi pieniędzmi i faktem, ze sie dowartosciowuja kupując auta z dieslem.

Napisano

> Nikt nie kwestionuje fsktu, ze diesle palą trochę mniej. Jeśli znalazłeś frajera który sam

> zapłacił za diesla, a potem sprzedał Ci taniej i masz z tego wymierne korzyści finansowe, to

> masz jakiś konkretny powód aby sie z dieslem męczyć. Tyle, ze to chyba inny argument niż ten,

> ze "kupiłem diesla bo mnie stać"? Prawda?. To już zwykle pozerstwo. Mnie nic do tego co ludzie

> robią ze swoimi pieniędzmi i faktem, ze sie dowartosciowuja kupując auta z dieslem.

z drugiej strony nie od dzisiaj wiadomo, ze jak chcesz placic mniej to najpierw musisz zaplacic wiecej. Czyli w sumie to jednak prawda, ze oszczedzic mozna ale musisz na start wydac troche wiecej. Z tym, ze przy uzywkach nie jest to juz roznica do 10 tys a sporo mniej ok.gif

tak czy inaczej argument finansowy jest mocny. Liczac roznice miesieczna w paliwie 800 do 1200 zl to po 4 latach mamy kwote prawie 20 tys. Jest prawie niemozliwe zeby tyle wydac na naprawy klekota w 4 lata (zakladam nie kupienie kompletnego zloma).

Napisano

Tylko, ze w praktyce jednak te różnice są mniejsze spalanie benzyny o podobnej mocy nie jest o 50 procent wyższe, lecz 20-30procent. Sam jeżdżę dieslem z pobudek nazwijmy to organizacyjno-finansowych. Tyle ze w moim przypadku już na starcie diesel plus chip był sporo tańszy niż benzyna N/A ze zbliżoną mocą. ( głownie z powodu akcyzy ).

Tyle, ze nie stanę teraz na głowie i nie powiem, ze kupiłem diesel bo mnie stać.

Napisano

> Sam jezdze sporym autem z dieslem, a kompletnie go nie potrzebuje

> - mam bo mnie stac, lubie wygode i tez chce miec cos wiecej od zycia

A4 - spore auto , to żeś przesadził trochę (toż to podobne wymiarami do małej 156) ,

co do reszty się zgadzam , wychodzę z takiego samego założenia

Napisano

> Nick mam od nazwiska, a nie imienia

> Więc Markiem nie jestem

Och, Karol... Nie bądź taki małostkowy :-)

> Dochodzisz znowu do sedna - jak ktoś wcześniej zauważył:

> DOSTOSOWANIE SPRZĘTU DO SPOSOBU WYKORZYSTANIA. Nikt nie pisze przy niektórych silnikach, że należy

> jeździć powyżej 20 km i najlepiej w trasie.

... ale oczywistym (przynajmniej dla mnie) jest, że do bujania się parę km w tę i nazad po mieście NIE KUPUJE SIĘ DIZLA.

Benzyna n/a i heja.

A jak ktoś PROSI się o problemy....

> A nawiązując do SC VAN - jeśli ktoś wozi ładunki o masie nie przekraczającej ładowności, to po co

> ma kupować coś droższego, niż najtańszy pojazd spełniający wymagania?

A jak ktoś koniecznie chce jeździć dizlem na krótkich dystansach, to niech wkalkuluje sobie w tą zabawę oczywiste ograniczenia i koszty z tym związane.

Proste?

Napisano

> To producent powinien to jasno zadeklarować. Jeśli nie ma rubryki w dowodzie rejestracyjnym i

> wiedza ta nie jest powszechna, to klient powinien podpisywać oświadczenie, jeszcze zanim

> zamówi auto, że taka wiedza została mu przekazana przez sprzedawcę.

Lektura instrukcji obsługi zazwyczaj rozwiewa wątpliwości.

Sprzedawcy przed zakupem też można zapytać.

Napisano

> Lektura instrukcji obsługi zazwyczaj rozwiewa wątpliwości.

> Sprzedawcy przed zakupem też można zapytać.

Sory, w instrukcji od BMW nie ma o tym mowy, ba nawet wypalanie dpf odbywa sie w sposób niezauważalny. Nie mówiąc o tym, ze w polskiej instrukcji dpf jest pomylone z filtrem paliwa. Poza tym nawet gdyby, to dostaje sie ja po zakupie auta. Powiedz mi skąd klient ma wiedzieć o co ma pytać ? Klient który jest konsumentem dodajmy.

Ty taki cfaniak zawsze jesteś, to powiedz co ma zrobić klient gry sprzedawca powie mu, ze może jeździć dieslem po 2km i wszystko będzie ok.

Jeśli produent oferuje produkt, który ma szegolne wymagania odnośnie eksploatacji, to powinien o tym fakcie poinformować konsumenta przed zakupem auta, a nie po. Tymczasem polityka producentów jest taka, by problemy z dieslami z dpf starannie ukryć w oczywistym celu - po co zrażać do droższego, zyskowniejszego auta klientów.

Napisano

> Tyle, ze życie jest gdzie indziej. Ludzie kompletnie nie znający sie na motoryzacji myślą, ze jak

> coś droższe to lepsze. W tym przypadku niestety jest odwrotnie. Diesel jest pod kazdym

> względem gorszy - nie licząc sprawności i pozytywnych konsekwencji tego faktu ( bo są tez

> negatywne ). Wysoka cena jest uzasadniona wyłącznie możliwością zaoszczędzenia na paliwie. Tu

> raczej należy napisać mam bo mnie stać i jestem na tyle nierozgarniety ze wybrałem syf za

> większa kase.

Widzisz, madrze piszesz ale obce realia nie sa ci znane wiec w tym przypadku masz wielki fail. Pomijam kwestie, ze co drozsze to lepsze bo tu rzeczywiscie mozna sie przejechac.

Ja wybralem swiadomie diesla. Dlaczego ? Bo mieszkam w Irlandii - specyficzny rynek, 90% aut to diesle zwlaszcza od 2008 roku. Dlaczego ? Bo tak wymusilo panstwo,nakladajac haracz w postaci podatku drogowego. Wiec jesli biorac zalozenia "polskie" kupilbym odpowiednik benzyny, stracilbym sporo kasy na paliwie,nie mowiac juz o niemoznosci odyzskania pieniedzy przy odsprzedazy - nikt nawet by sie tutaj nie popatrzyl na auto z 2l silnikiem benzynowym.

Kumpel 3 lata temu sprzedawal Volo S60 2.0T benzyna. Autko mialo 7latek, pelna historia serwisowania, stan naprawde igla, wyposazenie swietne, skorzane siedzenia itp, do tego maly przebieg. Wystartowal z cena 6 tys. euro. Po 8 miesiacach intensywnego poszukiwania sprzedal za 2400... hahaha.gif

A musial sprzedac bo wracal do Polski. Tak wiec nauczony swoim doswiadczeniem jak i biorac przyklad z innych, dostosowalem sie i wybralem "nielogicznie" diesla, chociaz wg zalozen z AK go nie potrzebuje 20.GIF

Napisano

> A4 - spore auto , to żeś przesadził trochę (toż to podobne wymiarami do małej 156) ,

> co do reszty się zgadzam , wychodzę z takiego samego założenia

Spore dla mnie - biorac pod uwage, moje przebiegi jak i ilosc osob, ktore ze mna podrozoja to pewnie autko klasy B by styklo.

Napisano
  • Autor

> Zgadza sie. Tyle, ze jeszcze pól biedy gdy auto sygnalizuje wypalanie. Świadomy tego użytkownik

> może zechciec mu w tym nie przeszkadzać. Gorzej jak nie ma nawet świadomości, ze przerwał

> procedurę.

o wlasnie, to mnie strasznie dziwi

niektorzy mowia, ze da sie zauwazyc procedure wypalania

ale to chyba jest tak, ze w niektorych autach jest ona bardziej zauwazalna w innych mniej

zreszta jako typowy polykacz kilometrow nie bede sie w silnik wsluchiwal

pamietam, ze w pierwszych Renuarach 1,9dCi z DPF auto sygnalizowalo, ze filtr najwyzszy czas wypalic i to bylo dobre rozwiazanie

Napisano

> Sory, w instrukcji od BMW nie ma o tym mowy, ba nawet wypalanie dpf odbywa sie w sposób

> niezauważalny. Nie mówiąc o tym, ze w polskiej instrukcji dpf jest pomylone z filtrem paliwa.

> Poza tym nawet gdyby, to dostaje sie ja po zakupie auta. Powiedz mi skąd klient ma wiedzieć o

> co ma pytać ? Klient który jest konsumentem dodajmy.

> Ty taki cfaniak zawsze jesteś, to powiedz co ma zrobić klient gry sprzedawca powie mu, ze może

> jeździć dieslem po 2km i wszystko będzie ok.

> Jeśli produent oferuje produkt, który ma szegolne wymagania odnośnie eksploatacji, to powinien o

> tym fakcie poinformować konsumenta przed zakupem auta, a nie po. Tymczasem polityka

> producentów jest taka, by problemy z dieslami z dpf starannie ukryć w oczywistym celu - po co

> zrażać do droższego, zyskowniejszego auta klientów.

Przyjacielu.

Krótko i tematycznie.

Nie znam się.

Nie wiem.

Zarobiony jestem.

KAŻDYYYY temat o filtrach cz.s. kończy się tym samym - labidzeniem, jakie to do dooopy rozwiązanie, jakie to koszty i w ogóle, a Sibuj ma nierówno pod czapką, że obśmiewa te jęczenie.

Labidzą zazwyczaj ci, którzy

a) nie mają f.cz.s. ale za to naczytali się "w ęternecie" albo w kolorowych lubczasopismach

b) mają f.cz.s. w sprzęcie, który lata świetności ma już dawno temu za sobą, ale żyją w świecie złudzeń, że 120 na blacie = 120 w kołach

Stale obserwuję ilość samochodów z f.cz.s. jakiej krzykacze nie posiadają ŁĄCZNIE. I to pewnie pomnożoną przez min 2.

Włącznie z tymi, które - podobno, bo "tak w tórbo kameże mufią" sprawiają "strrrrrrraszliwe problemy".

Włącznie ze sprzętami z f.cz.s. które są eksploatowane w sposób - podobno - zabójczy: potrafią stać na wolnych obrotach po parę GODZIN**

Ja opisywanych tutaj problemów NIE WIDZĘ, a o wszelkich problemach jestem informowany jako pierwszy.

Na całość powyższych pojazdów, wymiana F.Cz.S. została wykonana RAZ (słownie - jeden raz).

Zgodnie z moimi przypuszczeniami wynikała z pazerności serwisu i braku umiejętności zdiagnozowania usterki, a nie z faktycznej potrzeby. Sprzęt wrócił do serwisu po tygodniu z tymi samymi objawami wyjściowymi. Serwis grzecznie poinformowałem, że koło prącia fruwa mi to, co teraz wymienią, ale niech nie liczą choćby na złotówkę ekstra. Słowo ciałem się stało.

To powiedz no mi przyjacielu - czy ja żyję w świecie złudzeń,czy może jednak moja teza, oparta na empirycznych doświadczeniach, że w SPRAWNYM samochodzie z ludzkim przebiegiem f.cz.s. nie ma prawa sprawiać problemów JEST UPRAWNIONA?

** uprzedzę - mówię o silnikach EUR4, aktualnie mija pierwszy rok eksploatacji, przebiegi w porywach do 50 kkm.

W tej chwili ruszają egzemplarze tego modelu z EUR5 - MOŻE coś się zmieni i zrewiduję powyższy pogląd? :->

Napisano

Ale nie pisz więc , ze go wybrałeś z przyczyn takich ze jest lepszy niż benzyna skoro wybrałeś go z powodów ekonomicznych. Czy to jest spalanie czy podatki to sprawa wtórna.

Napisano

> Ale nie pisz więc , ze go wybrałeś z przyczyn takich ze jest lepszy niż benzyna skoro wybrałeś go z

> powodów ekonomicznych. Czy to jest spalanie czy podatki to sprawa wtórna.

A ja wybralem diesle dlatego ze byly lepsze niz benzyna. A do tego jeden z nich sie absolutnie nie ma szans zwrocic. I co mi zrobisz?

hehe.gif

Napisano

Kolego. Masz problem z tym, ze przekladasz swoje doświadczenia na wszystkich innych. To ze tobie sie cos nie działo nie znaczy z innym sie nie dzieje. Nikt tu nie mówi specjalnie o psujacych sie dpfach lecz o ich wadach konstrukcyjnych. Nie wszystkie filtry maja taka sama konstrukcje i taki sam sposób wypalania. Tam gdzie sie to odbywa przez dodawanie specjalnego środka problemów z przybywaniem oleju nie bedzie.

Tłumaczę ci jak krowie na rowie, ze w autach fabrycznie nowych co jakiś czas ten problem występuje. Tylko dlatego co jakiś czas, ze auto praktycznie zawsze robi trasę 20 km lub wiecej od odpalenia.

Byc moze tego nie ogarniasz, ale ja mimo to nie jestem przeciwnikiem dpf. Chciałbym jedynie by konsument był informowany o konsekwencjach jego stosowania, o czasie jego wypalania, a najlepiej by technikę udoskonalano.

A tak wyglada ustęp w instrukcji obsługi odnośnie dpf.

83CD9BBF-D957-43DC-AD2F-9F6383577577-6453-00000BC6523862B3.jpg

Widzisz tu jakiekolwiek zalecenia odnośnie eksploatacji ?

Napisano

wystarczy ustawic sobie na komputerze spalanie chwilowe. Zauwazysz bez problemu ok.gif

Napisano

> Ale nie pisz więc , ze go wybrałeś z przyczyn takich ze jest lepszy niż benzyna skoro wybrałeś go z

> powodów ekonomicznych. Czy to jest spalanie czy podatki to sprawa wtórna.

Ale mnie się zawsze marzył diesel, ale ja jestem dziwny rotfl.gif

Napisano

> A ja wybralem diesle dlatego ze byly lepsze niz benzyna. A do tego jeden z nich sie absolutnie nie

> ma szans zwrocic. I co mi zrobisz?

Dopóki nie uzyjesz żadnego argumentu zwyczajnie Cie zignoruję.

Napisano

> Ale mnie się zawsze marzył diesel, ale ja jestem dziwny

Wprost przeciwnie. Jesteś typowym produktem marketingowej medialnej papki. Za czasów PRL mOzna było w miarę bez problemu kupić ON. Kto miał diesla był królem. Mit diesla pokutuje od tego czasu. Potem były bzdury na temat momentu obrotowego, a cześć lubiła diesla bo mOzna było za grosze jeździć na oleju opalowym lub kradzionym paliwie z ciężarówek.

Napisano

> Dopóki nie uzyjesz żadnego argumentu zwyczajnie Cie zignoruję.

Proszzzz...

1. Dostepne w Chevroletach diesle jezdza lepiej od dostepnych benzyn.

2. Sa nawet czasem cichsze (!) od niektorych benzyn.

3. Auto mojej zony przejezdzi moze z 60kkm zanim je sprzedamy.

4. Jezdzi ono glownie po miescie.

5. Do benzynowych wersji Lacetti nie dawali tempomatu.

I co? I to, ze dyskusja o przewadze jednych silnikow nad innymi z perspektywy wlasnego nosa i w oderwaniu od konkretnych samochodow w ktorych siedza prowadzi donikad.

Napisano
  • Autor

> wystarczy ustawic sobie na komputerze spalanie chwilowe. Zauwazysz bez problemu

W BMW jest wlaczony non-stop ale nie jest zbyt precyzyjny wink.gif

a o ile to spalanie sie podnosi?

Napisano

> wystarczy ustawic sobie na komputerze spalanie chwilowe. Zauwazysz bez problemu

U mnie bez szans. Przy automacie mOzna zauważyć po zwiększonych obrotach. Przy skrzyni ręcznej nie ma takiej opcji.

Napisano

> Proszzzz...

> 1. Dostepne w Chevroletach diesle jezdza lepiej od dostepnych benzyn.

> 2. Sa nawet czasem cichsze (!) od niektorych benzyn.

> 3. Auto mojej zony przejezdzi moze z 60kkm zanim je sprzedamy.

> 4. Jezdzi ono glownie po miescie.

> 5. Do benzynowych wersji Lacetti nie dawali tempomatu.

> I co? I to, ze dyskusja o przewadze jednych silnikow nad innymi z perspektywy wlasnego nosa i w

> oderwaniu od konkretnych samochodow w ktorych siedza prowadzi donikad.

Nie prowadzi do nikad. Nie wiem czy zauważasz ale tez z jakiś powodów jeżdżę dieslem. Mimo jego ewidentnych wad. Tyle ze to iż w chevroletcie czy BMW akurat w specyficznym wypadku nie było alternatywy nie jest argumentem za tym ze diesel jest lepszy.

Napisano

> Nie prowadzi do nikad. Nie wiem czy zauważasz ale tez z jakiś powodów jeżdżę dieslem. Mimo jego

> ewidentnych wad. Tyle ze to iż w chevroletcie czy BMW akurat w specyficznym wypadku nie było

> alternatywy nie jest argumentem za tym ze diesel jest lepszy.

Alez jest. Zadaje klam Twojej teorii, ze diesla kupuje sie tylko z powodow ekonomicznych, niewiedzy lub "dla Ryska".

A takich przypadkow jest wiecej. Jak bedziesz chcial np. Toyote Avensis z jakims sensownym silnikiem to tez jestes skazany na diesla.

Napisano

> Alez jest. Zadaje klam Twojej teorii, ze diesla kupuje sie tylko z powodow ekonomicznych, niewiedzy

> lub "dla Ryska".

> A takich przypadkow jest wiecej. Jak bedziesz chcial np. Toyote Avensis z jakims sensownym

> silnikiem to tez jestes skazany na diesla.

Tylko, ze wtedy nie pisze sie ze zaleta diesla jest tempomat. facepalm%5B1%5D.gif

Pisze sie o ograniczonym wyborze, wyborze mniejszego zła.

Napisano

> Tylko, ze wtedy nie pisze sie ze zaleta diesla jest tempomat.

Argumentow bylo wiecej, wiedzialem ze wybierzesz ten.

> Pisze sie o ograniczonym wyborze, wyborze mniejszego zła.

Ale dlaczego zla? Mi sie podoba jazda dieslem, mojej zonie tez. Nastepne jej auto zapewne tez bedzie dieslem, bo tak i juz.

Naprawde, mozna sobie wybrac auto jakie sie chce, bez martwienia sie, ze ktos na Autokaciku tego nie zrozumie.

hehe.gif

Napisano

> Argumentow bylo wiecej, wiedzialem ze wybierzesz ten.

> Ale dlaczego zla? Mi sie podoba jazda dieslem, mojej zonie tez. Nastepne jej auto zapewne tez

> bedzie dieslem, bo tak i juz.

> Naprawde, mozna sobie wybrac auto jakie sie chce, bez martwienia sie, ze ktos na Autokaciku tego

> nie zrozumie.

Oczywiście ze można. I można pisać o swoich odczuciach. Tylko może bardziej sie do tego celu nadają inne kaciki?

Napisano

> Oczywiście ze można. I można pisać o swoich odczuciach. Tylko może bardziej sie do tego celu nadają

> inne kaciki?

Tez tak uwazam. Tymczasem Ty eksponujesz te swoje odczucia tutaj. Nie podoba Ci sie diesel, kup benzyne, jezdzij szczesliwy i nadal nie rozum tych, ktorym sie on podoba.

ok.gif

Napisano

> Tez tak uwazam. Tymczasem Ty eksponujesz te swoje odczucia tutaj. Nie podoba Ci sie diesel, kup

> benzyne, jezdzij szczesliwy i nadal nie rozum tych, ktorym sie on podoba.

Kolego. Staram sie jak tylko mogę pisać o sprawach obiektywnych. Niższej mocy diesla, wyższej wadze, wyższej cenie, wyższym hałasie, gorszej elastycznosci, mniejszym zakresie użytecznych prędkości obrotowych, kosztowniejszych potencjalnie naprawach, czy jak choćby w tym temacie problemach z dpf.

Jeśli ktoś napisze, ze jest miłośnikiem klekotu, albo ma fobie przed obrotami powyżej 3,5 tys to ja to szanuje i rozumiem, tylko pod warunkiem, ze nie będzie z tych ograniczeń robił zalet.

Napisano

> W BMW jest wlaczony non-stop ale nie jest zbyt precyzyjny

> a o ile to spalanie sie podnosi?

u mnie jak sie wypala to np z 6-7 pokazuje 10-12 ale duzo latwiej zauwazyc przy puszczeniu gazu. Normalnie spada prawie natychmiast na 0.0. Jak sie wypala spada bardzo powoli a zero osiaga dopiero blisko zatrzymania auta.

Napisano

Wolne obroty pewnie tez wtedy bedzie trzymal wyzsze, gdy dziala procedura wypalania.

A swoja droga, to ciekawe czy istnieja inne rozwiazania, mogace zastapic dpf/fap. Mysle, ze tak.

O ile fap (czyli mokry) jest raczej bezproblemowy, to dpf (suchy) juz nie bardzo.

Napisano

> u mnie jak sie wypala to np z 6-7 pokazuje 10-12 ale duzo latwiej zauwazyc przy puszczeniu gazu.

> Normalnie spada prawie natychmiast na 0.0. Jak sie wypala spada bardzo powoli a zero osiaga

> dopiero blisko zatrzymania auta.

W BMW wzrost zużycia chwilowego jest praktycznie niezauważalny niestety.

Napisano

> Kolego. Masz problem z tym, ze przekladasz swoje doświadczenia na wszystkich innych. To ze tobie

> sie cos nie działo nie znaczy z innym sie nie dzieje. Nikt tu nie mówi specjalnie o psujacych

> sie dpfach lecz o ich wadach konstrukcyjnych. Nie wszystkie filtry maja taka sama konstrukcje

> i taki sam sposób wypalania. Tam gdzie sie to odbywa przez dodawanie specjalnego środka

> problemów z przybywaniem oleju nie bedzie.

Rly?

A przed chwilą jakiś fachowiec powiedział, że "jest i to poważny".

Aha, nie wszystkie "moje" F.Cz.S. jakie mam pod okiem to tzw mokre filtry.

Powiem dalej - te specyficznie eksploatowane to właśnie "suche" f.cz.s.

No to jak to w końcu jest?

> Tłumaczę ci jak krowie na rowie, ze w autach fabrycznie nowych co jakiś czas ten problem występuje.

A ja tłumaczę Ci jak krowie na miedzy - JA ICH NIE DOSTRZEGAM.

> Tylko dlatego co jakiś czas, ze auto praktycznie zawsze robi trasę 20 km lub wiecej od

> odpalenia.

> Byc moze tego nie ogarniasz, ale ja mimo to nie jestem przeciwnikiem dpf. Chciałbym jedynie by

> konsument był informowany o konsekwencjach jego stosowania, o czasie jego wypalania, a

> najlepiej by technikę udoskonalano.

Problem polega na tym, że kłopoty pojawiają się niezmiernie rzadko.

A że występują u tzw nabywców wrażliwych na koszty (bo w starych autach) to i głośne szlochy i lamenty SPRAWIAJĄ WRAŻENIE, że istotnie występuje problem...

> A tak wyglada ustęp w instrukcji obsługi odnośnie dpf.

> Widzisz tu jakiekolwiek zalecenia odnośnie eksploatacji ?

Widzę - informację co i jak.

A jakież to "szczególne sposoby eksploatacji" są wymagane podczas wypalania f.cz.s.?

I proszcię, nie opowiadaj bzdur o "obowiązku jechania 200 km/h przez 50 km 2x w tygodniu", bo skończymy dyskusję.

Napisano

> Kolego. Staram sie jak tylko mogę pisać o sprawach obiektywnych. Niższej mocy diesla,

Niższej od czego?

> wyższej

> wadze, wyższej cenie,

No ale cena kształtowana przez popyt/podaż i podatki to chyba nie jest wina konstrukcji?

> wyższym hałasie,

Wyższym od czego?

> gorszej elastycznosci,

Silnika czy samochodu? Bo wydaje mi się, że mylisz jedno z drugim.

> mniejszym zakresie użytecznych

> prędkości obrotowych,

Jako że nikt nie łączy silników bezpośrednio z kołami to możemy sobie odpuścić ten argument.

> kosztowniejszych potencjalnie naprawach,

Potencjalnie kosztowniejsza jest naprawa diesla w Fiacie czy benzyny w Maybachu?

> czy jak choćby w tym temacie

> problemach z dpf.

No właśnie. Mam trochę kilometrów przejechanych z DPFem i jakoś nie widzę tych problemów.

To, że jakiś producent zrobił fakapa lub Ziutkowi z forum się popsuło bo kupił kibla z megaprzebiegiem odpicowanego przez handlarza na igiełkę z Niemiec to nie mój problem.

Dlaczego mam być przeciwny DPFów bo popsuł się taki komuś w Internecie? Zadziwiająca solidarność. Mi się nie psuje więc jestem za.

> Jeśli ktoś napisze, ze jest miłośnikiem klekotu, albo ma fobie przed obrotami powyżej 3,5 tys to ja

> to szanuje i rozumiem, tylko pod warunkiem, ze nie będzie z tych ograniczeń robił zalet.

Przez analogię napiszę, że nie lubię buraków. A potem uznam, że buraki to można jeść tylko z przyczyn ekonomicznych, ewentualnie jak się ma niepełnosprawne kubki smakowe, lub dlatego, że ktoś nie wie co to są tak naprawdę buraki i myśli, że to kawior.

Ba, nawet znajdę argumenty, że buraki to nie kawior i będę walczył z każdym kto mi tu napisze, że lubi buraki. Bo przecież nie można lubić buraków i niech nikt z wad buraków (nie są kawiorem i nie smakują jak kawior) nie robi zalet.

Mniej więcej taki dżihad tutaj uprawiasz. wink.gif

A ja lubię jeździć dieslem, moja żona lubi jeździć dieslem i kupujemy diesle mając gdzieś ekonomię. Co więcej mimo depeefów-srefów, nam się te diesle nie psują, nawet ten co jeździ po mieście (a to już zgroza). Chyba jesteśmy jacyś nienormalni.

hehe.gif

Napisano

Ja nie jestem bardzo wrażliwy na koszty eksploatacji. Jednak wpienia mnie niszczenie silnika poprzez rozrzedzanie oleju, przyspieszanie zużycia turbosprezarki. Być może Ty tego nie obserwujesz, być może silnik bierze tyle oleju ze poziom jest stały mimo dolewania ON. Większość klientów problemu nie obserwuje, bo mówiąc wprost ma to w d. Dopiero jak problem jest bardzo poważny i dojdzie do jakiejś usterki z tym związanej to go dostrzega.

Ta specjalna procedura to zwyczajna jazda przez kilka minut z prędkością pow 60 km z obrotami pow. 1800. Tylko tyle i aż tyle. Problem w tym, ze nawet to nie zawsze jest możliwe, a co gorsza nie ma często nawet sygnalizacji tego procesu. Ja o konieczności powyższego zachowania wnioskuje na podstawie uwaznej obserwacji zachowania auta, a nie z instrukcji obsługi! W przypadku ręcznej skrzyni biegów nie mam szansy dowiedzieć sie ze jest wypalany dpf, a jeśli procedura sie nie zakończy to nie tylko filtr będzie przytkany, ale i oleju przybędzie. Zreszta przybywa go tak czy inaczej, tyle, że w mniejszych ilościach.

Dlatego mimo, ze mam auto na gwarancji i ze sprawnym filtrem zastanawiam sie nad wymiana filtru na wersje która nie wymaga dolewania ON. Po to by zapewnić prawidłowe smarowanie silnika, by nie wymieniać oleju co 5 tys km jak w dużym fiacie.

Jak już pisałem problem występuje w autach nowych, na gwarancji, a producent zgłaszane pisemnie zastrzeżenia delikatnie mówiąc olewa. Zważywszy, ze to nie problem tegoż egzemplarza, czy nawet producenta, lecz zastosowanej technologi niestety trzeba sie z tym pogodzić jeśli nie jest sie konsumentem.

I jeszcze raz, żeby była sprawa jasna. Mimo to jestem zwolennikiem stosowania dpf. Wole żeby sadza szła do filtra, a nie do płuc. Chciałbym jednak by producenci w sposób jednoznaczny informowali klientów o wadach tego rozwiązania i zaleceniach co do użytkowania (niektórzy czasem to drugie robią).

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.