Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy istnieje samochód, który spałnia następujące wymagania?

Featured Replies

Napisano

> Dlatego wolę powiedzenie wilk syty i owca cała - i tego szukam :D

Szukanie takiej opcji najczęściej kończy się wynikiem wilk głodny, a owca pogryziona.

Jak dla mnie przy tych założeniach albo benzyna z LPG, albo turboklekot.

Napisano

> o ile z ostatnia czescia moge sie zgodzic bo auto jest sensownie pakowne etc. to nazywanie tego

> silnika "mocnym" to ponury zart.

Jak na pojemność 1.2, jest mocny bo ma 78 koni. Słabe 1.2 mają okolice 60-ciu. Z danych widać, że kręci się na 5700 obr. więc też nie agregat prądotwórczy. To jest dobra ch-ka na dalsze trasy bo albo bardzo ekonomicznie gdy jedziemy 90 km/h, albo będzie chętny do tych wspomnianych 110 - 130 km/h chociaż pewnie i więcej. Nie dziwią mnie jednak Twoje odczucia. 1.2 to 1.2. Oparcia się plecami nie złamie.

Jest jednak i na to lekarstwo. Motor 1.4 o mocy 83 KM.

Gdyby był A/T, miałbym Jazz'a. icon_rolleyes.gif

Napisano

Kiedyś Bravą 1,2 16V 82HP robiłem bez problemu równe 6 litrów /100km przy jeździe na trasie z prędkościami 110-130km/h, nie wnikając w ekodrajwing i ciągnąc pod czerwone pole przy wyprzedzaniu.

Napisano

> Jak na pojemność 1.2, jest mocny bo ma 78 koni. Słabe 1.2 mają okolice 60-ciu. Z danych widać, że

> kręci się na 5700 obr. więc też nie agregat prądotwórczy. To jest dobra ch-ka na dalsze trasy

> bo albo bardzo ekonomicznie gdy jedziemy 90 km/h, albo będzie chętny do tych wspomnianych 110

> - 130 km/h chociaż pewnie i więcej. Nie dziwią mnie jednak Twoje odczucia. 1.2 to 1.2. Oparcia

> się plecami nie złamie.

to co mowisz to jest teoria, ktora mnie tez bardzo ciekawila i tak bylo do chwili kiedy praktycznie jej nie zweryfikowalem. Wtedy czar prysl jak mydlana banka.

Zeby nie bylo - nie porownuje niewiadomo do czego, co najwyzej do swifta 1.3 (masa podobna, pojemnosci silnika tez). Teoretycznie Jazz powinien byc milszy w jezdzie bo ma - na papierze przynajmniej - elastyczniejszy silnik (swift, przynajmniej japonski, nie chce jechac <2500-3000 rpm, do tego ma dlugie przelozenia w skrzyni i jazda nim bywa troche meczaca) ale praktycznie chec do jazdy wystepuje w Jazz'ie w ilosci sladowej. Mialem wrazenie ze Jazz to auto dla statecznego emeryta do jazdy na ryby, pomykajacego 60-70kmh za miastem, koniecznie w kapeluszu.

Drugim porownaniem moglby byc moj Lancer, ktorego juz tu wspominalem. 1.6 98KM, 1300kG wagi (jakies 300 wiecej niz Swift czy Jazz) wiec pozornie mul. W praktyce jezdzi sie nim fajniej/latwiej niz swiftem i nieporownywalnie lepiej niz Jazzem. A wcale przy tym duzo nie pali (z mojej praktyki jakies 0.5L /100 max wiecej niz swift).

A jesli i lancer i swift jest be to juz wolalbym - mimo mojej raczej fobii do Skody - Fabie 1.4/16V. To jedzie jakotako, silnik jest faktycznie ekonomiczny a auto malo problemowe.

> Jest jednak i na to lekarstwo. Motor 1.4 o mocy 83 KM.

niestety to 1.4 jest cokolwiek oszukane bo ma dokladnie 1339cm3 (1.2 ma 1193), poza tym Jazz z nim jest ciezszy wiec osiagi rosna w nieznacznym stopniu. Przynajmniej na papierze bo 1.4 nie jezdzilem ale po 1.2 juz mi sie odechcialo tego auta.

A lubie stare, elastyczne 2 zawory na cylinder zeby nie bylo

Napisano

> to co mowisz to jest teoria. Wtedy czar prysl jak mydlana banka.

To żaden czar. Po prostu odpowiedź na wymagania. 110 km/h pojedzie, 130 km/h też pojedzie. 6 litrów przepali bez ekscesów. Jasne, że to nie VTEC.

> Zeby nie bylo - nie porownuje niewiadomo do czego, co najwyzej do swifta 1.3 (masa podobna,

> pojemnosci silnika tez). Teoretycznie Jazz powinien byc milszy w jezdzie bo ma - na papierze

> przynajmniej - elastyczniejszy silnik (swift, przynajmniej japonski, nie chce jechac

Swift 1.3 16v bez zmiennych faz to stara, dobra, japońska szkoła. Jazda tylko powyżej 4000. Poniżej eko-toczenie. Taka powinna być ch-ka silnika taniego, małego auta.

> Drugim porownaniem moglby byc moj Lancer, ktorego juz tu wspominalem. 1.6 98KM, 1300kG wagi (jakies 300 > wiecej niz Swift czy Jazz) wiec pozornie mul. W praktyce jezdzi sie nim fajniej/latwiej niz swiftem i > nieporownywalnie lepiej niz Jazzem. A wcale przy tym duzo nie pali (z mojej praktyki jakies 0.5L /100 max wiecej > niz swift).

Wszystko OK. Ale dla mnie motor, który kręci się do 6000 i nie jest cięty max. mocą przy 4500-5000 (Skoda, Dacia) jest "mocnym" silnikiem. Bo obroty to moc, a moc to prędkość w trasie.

> A jesli i lancer i swift jest be to juz wolalbym - mimo mojej raczej fobii do Skody - Fabie 1.4/16V. To jedzie jakotako, silnik jest faktycznie ekonomiczny a auto malo problemowe.

Volkswagenowski 1.4 16v to tylko kolejny dowód, że VAG nie ma pojęcia o robieniu silników. Ma jedną zaletę, jest cichy. Fabia go koloryzuje bo jest lżejsza od Golfa.

>niestety to 1.4 jest cokolwiek oszukane bo ma dokladnie 1339cm3 (1.2 ma 1193), poza tym Jazz z nim jest ciezszy wiec osiagi rosna w nieznacznym stopniu.

4E-FE, który miał 1332 był nazywany 1.4. zlosnik.gif

Jednak 83 KM z silnika 1.3 8v to jest OK.

> A lubie stare, elastyczne 2 zawory na cylinder zeby nie bylo

A za co? Auto ma mało palić przy śledzeniu TIRa czyli nie chcieć przyspieszać z 2, 3 tysięcy. Ale przy wyprzedzaniu owej ciężarówki ma przeciągnąć się poza 6 tysięcy na II i III biegu. Ma też jechać szybko...

Pzdr

Napisano

> Swift 1.3 16v bez zmiennych faz to stara, dobra, japońska szkoła. Jazda tylko powyżej 4000. Poniżej

> eko-toczenie.

ciekawe ze wersja wegierska jest wyraznie bardziej elastyczna. Pali przy tym tyle samo. Myslalem na poczatku ze ma inne przelozenia skrzyni - ale nie, sa te same.

> Taka powinna być ch-ka silnika taniego, małego auta.

i wymuszac bezustanne wachlowanie biegami? faktycznie idealne auto

moim zdaniem chka takiego auta powinna byc rozsadnie wywazona. Wzorem wywazenia (acz nie jest to akurat male auto) jest dla mnie Lancer.

> Wszystko OK. Ale dla mnie motor, który kręci się do 6000 i nie jest cięty max. mocą przy 4500-5000

> (Skoda, Dacia) jest "mocnym" silnikiem. Bo obroty to moc, a moc to prędkość w trasie.

b-e-z-e-d-u-r-y

Lancer ma max. moc przy 5000 rpm (kreci do 6500, przy czym do 6000 calkiem zwawo). Czyli zlom, slabizna tak? Ten zlom jest za to elastyczny co oznacza mniej wajchowania, na redukcje reaguje ochoczo i sprawnie przyspiesza jak na obiecane 98kunia a i 180 jedzie bez protestu. Jedyna wada to taki sobie dzwiek (Swift mial o niebo fajniejszy)

> Volkswagenowski 1.4 16v to tylko kolejny dowód, że VAG nie ma pojęcia o robieniu silników. Ma jedną

> zaletę, jest cichy. Fabia go koloryzuje bo jest lżejsza od Golfa.

bierzemy pod uwage auto jako calosc. Fanem fabii nie jestem, raczej antyfanem, ale przy okreslonych zalozeniach ma ona jakis tam sens.

Choc w sumie taki Jazz tez - trzeba byc wedkarzem-emerytem zlosnik.gif

> Jednak 83 KM z silnika 1.3 8v to jest OK.

8v czy jak ale ani to elastyczne ani mocne. Moze i ekonomiczne, nie wiem

> A za co? Auto ma mało palić przy śledzeniu TIRa czyli nie chcieć przyspieszać z 2, 3 tysięcy. Ale

> przy wyprzedzaniu owej ciężarówki ma przeciągnąć się poza 6 tysięcy na II i III biegu. Ma też

> jechać szybko...

Jazzem nie polecam tego probowac chyba ze ktos ma niedobor silnych wrazen. Ofc. nie z powodu oszalamiajacego przyspieszenia ale raczej podejrzanie szybko zblizajacych sie aut z naprzeciwka i rodzacego sie pod czaszka pytania "czy ja zdaze??!!! yikes.gif" zlosnik.gif

Napisano

> ciekawe ze wersja wegierska jest wyraznie bardziej elastyczna.

Nie wiem. Jeździłem węgierskim 1.3 i nie był elastyczny. Nie mam porównania do japońca. Jeśli jest jeszcze gorzej to już nie jest dobrze... smile.gif

> i wymuszac bezustanne wachlowanie biegami? faktycznie idealne auto

Tylko po co wachlować? Normalna jazda to trzymanie np. 110 km/h na V biegu, a nie przyspieszanie, hamowanie, wyprzedzanie itp. Idealne auto bo dostosowane do prawidłowej techniki jazdy. Elastyczność służy chaotycznej technice, która nie jest ani prawidłowa, ani nijak nie pasuje do 100-kilometrowych dojazdów do pracy ekspresówką.

Jeśli ktoś nie potrafi zmieniać biegów to polecam auto mojej żony Swift 1.5 A/T. Mimo zmiennych faz, moment na niskich obrotach jest malusi. Ale wystarczy wcisnąć gaz, kick-down zredukuje i od 4000 jest jaaazda.

> moim zdaniem chka takiego auta powinna byc rozsadnie wywazona. Wzorem wywazenia (acz nie jest to

> akurat male auto) jest dla mnie Lancer.

Dla mnie wzór filozofii to np. Fiat Stilo 1.2 16v. Ciężkie auto, mały silnik, ale mamy lekarstwo - 6 biegów. Ja jestem całym sercem za małymi silnikami, które przy jeździe do 100 km/h palą w okolicach 5 litrów, ale chętnie kręcą się ponad 6000 i nieważne ile wtedy palą, ważne, że da się jechać szybko. No i dają pole do popisu dla skrzyni biegów.

> Lancer ma max. moc przy 5000 rpm (kreci do 6500, przy czym do 6000 calkiem zwawo).

Jeśli się chętnie kręci to bardzo dobrze. Świetny silnik. Ma japońską duszę. ok.gif

> Ten zlom jest za to elastyczny co oznacza mniej wajchowania

Jazda gaz-hamulec-gaz jest mało ciekawa na dłuższą metę. Dla niechętnych dźwigni są automaty. Mitsubishi zawsze występowało z A/T.

> bierzemy pod uwage auto jako calosc. Fanem fabii nie jestem, raczej antyfanem, ale przy okreslonych

> zalozeniach ma ona jakis tam sens.

Kiedy mijają tygodnie, a później miesiące i nadal nie wiemy jakiego auta chcemy to wtedy Fabia ma sens największy.

> Choc w sumie taki Jazz tez - trzeba byc wedkarzem-emerytem

Jazz to po prostu bardzo udane auto. Dlatego szalenie trudno o egz. cycuś bo takich nikt nie sprzedaje. Są zbyt praktyczne i tanie w eksploatacji, żeby się pozbywać. Jednak jeśli Jazz ma być dla emeryta z robakami w torbie to Fabia jest dla Solejuka z Rancza. biglaugh.gif

> 8v czy jak ale ani to elastyczne ani mocne.

Jeśli "mocne" tak Ci przeszkadza to wycofuję, ale jak wtedy nazwać 60-konną Fiestę 1.25, którą ostatnio opisywałem?

> Jazzem nie polecam tego probowac chyba ze ktos ma niedobor silnych wrazen. Ofc. nie z powodu

> oszalamiajacego przyspieszenia ale raczej podejrzanie szybko zblizajacych sie aut z

> naprzeciwka i rodzacego sie pod czaszka pytania "czy ja zdaze??!!! "

biglaugh.gif Jeździłem (i wyprzedzałem) 73-konnym 1.2, 69-konnym, wolnossącym dieslem wsadzonym do budki telefonicznej z pełnym obłożeniem i powiem Ci tą samą prawdę, która obowiązuje przy rozważaniach czy da się spalić 6 litrów. Wszystko zależy od techniki...jazdy!

Pozdrawiam.

Napisano

> ciekawe ze wersja wegierska jest wyraznie bardziej elastyczna.

Mam węgierskiego w domu, powyżej trzeciego biegu nie jedzie w ogóle frown.gif.

Napisano

> Nie wiem. Jeździłem węgierskim 1.3 i nie był elastyczny. Nie mam porównania do japońca. Jeśli jest

> jeszcze gorzej to już nie jest dobrze...

niestety jest gorzej. Gdy dostalem zastepczaka na tydzien to przez 3 dni uczylem sie jak ruszac bez pisku opon i bylem zdzwiony ze mozna jezdzic spokojnie a dosc dynamicznie bez ciaglego wajchowania. Po powrocie do japonca uczylem sie z kolei jak ruszac bez gaszenia silnika i wkurzalem sie przy kazdym skrecie w uliczke ze 2ka ok 2000rpm, ja mu w gaz a on poooowooooliiii sie rozpedza. Zastanawialem sie juz nad montazem skrzyni z 1.6 sport (da sie, przelozenia krotsze o ok 10%) ale w koncu pozbylem sie auta. Japonczyk jest dodatkowo bardzo wrazliwy na to co mu sie wleje, najchetniej jezdzi na 98, wegrowi 95 wystarcza.

> Tylko po co wachlować? Normalna jazda to trzymanie np. 110 km/h na V biegu, a nie przyspieszanie,

> hamowanie, wyprzedzanie itp. Idealne auto bo dostosowane do prawidłowej techniki jazdy.

> Elastyczność służy chaotycznej technice, która nie jest ani prawidłowa, ani nijak nie pasuje

> do 100-kilometrowych dojazdów do pracy ekspresówką.

na ekspresowce jak najbardziej sie zgadzam. Niestety jezdzi sie tez w miescie albo na krajowkach gdzie co rusz trafiamy na zawalidroge i predkosc spada do np. 80, wtedy do spokojnego przyspieszenia przy w miare elastycznym silniku wystarczy wcisnac gaz, przy nieelastycznym jednak trzeba machnac reka i lewa noga. Do zwyklej spokojnej jazdy wole mniejsza statystycznie ilosc zmian biegow.

> Dla mnie wzór filozofii to np. Fiat Stilo 1.2 16v. Ciężkie auto, mały silnik, ale mamy lekarstwo -

> 6 biegów. Ja jestem całym sercem za małymi silnikami, które przy jeździe do 100 km/h palą w

> okolicach 5 litrów, ale chętnie kręcą się ponad 6000 i nieważne ile wtedy palą, ważne, że da

> się jechać szybko. No i dają pole do popisu dla skrzyni biegów.

ok, szanuje inna filozofie

> Jazda gaz-hamulec-gaz jest mało ciekawa na dłuższą metę. Dla niechętnych dźwigni są automaty.

po pierwsze zalezy dla kogo, wez pod uwage ze ludzie sa rozni zlosnik.gif po drugie jak juz pisalem nawet jakby chciec jechac rowno to sie nie da czasem bo taka a nie inna jest sytuacja na drodze.

> Mitsubishi zawsze występowało z A/T.

ten model z AT wystepuje chyba tylko z USA (z innym silnikiem bo tam kosiarek 1.6 nie montuja zlosnik.gif), a z dieslem nie wystepuje na pewno i za to go tez lubie 270751858-jezyk.gif

> Jazz to po prostu bardzo udane auto. Dlatego szalenie trudno o egz. cycuś bo takich nikt nie

> sprzedaje. Są zbyt praktyczne i tanie w eksploatacji, żeby się pozbywać.

niestety nie potrafie zrozumiec tego fenomenu. A probowalem.

> Jeśli "mocne" tak Ci przeszkadza to wycofuję, ale jak wtedy nazwać 60-konną Fiestę 1.25, którą

> ostatnio opisywałem?

po imieniu czyli zalosnie slaba. Forda chyba pogielo zeby dawac taki silnik, lat temu 10+ w Fiescie byl 1.25 75KM i chodzilo to calkiem fajnie z tego co pamietam. A tamta Fiesta chyba lzejsza byla.

> Jeździłem (i wyprzedzałem) 73-konnym 1.2, 69-konnym, wolnossącym dieslem wsadzonym do budki

> telefonicznej z pełnym obłożeniem i powiem Ci tą samą prawdę, która obowiązuje przy

> rozważaniach czy da się spalić 6 litrów. Wszystko zależy od techniki...jazdy!

mnie zdarzalo sie jezdzic zaladowanym Mercedesem 308 z wolnossacym 2.3D 80KM - taki jak Sprinter ale bez tej naklejki zeby nie wqrw... uzytkownika, nawet pusty przegrywa z Maluchem, sprawdzalem. Ale nie chodzi o to zeby sie licytowac, po prostu uwazam ze kazdy samochod powinien miec silnik rozsadny, jest to zalezne od wielkosci/ciezaru auta i wymagan uzytkownika oczywiscie. Dla wspomnianego emeryta silnik ktory montuja do Jazza jest rozsadny, 1.2 60KM do malych miejskich pchelek ktore uzywaja ludzie na zakupy i interesuje ich tylko i wylacznie pewnosc transferu z miejsca A do B pewnie tez.

Ja Lancera tez traktuje uzytkowo, jednak slabszy silnik niz tez co mam powodowalby znaczny dyskomfort za kazdym razem kiedy nim jade wiec. Optimum dla mnie bylby ten silnik rozwiniety o 1 cylinder, mialby wtedy pojemnosc 2.0, jakies 120-125KM, troche wiecej momentu i byc moze fajniejszy dzwiek.

Napisano

> Może Astra III (zwana obecnie classic) 1.4 lub 1.6. Choć z tymi 6 litrami w trasie będzie raczej

> ciężko. Lepiej chyba będzie 1.4 - pewnie ciut mniej spali niż 1.6 i silnik bezproblemowy

> raczej (łańcuch rozrządu).

Kolega z pracy turla się takową Astrą 1.4. Spalanie 7-8l/100km w porównaniu do Astry 1 z motorem 1.6 spalanie 6-7l. Motor 1,6 dawał spokojnie radę, 1,4 jest za słaby. Kilkaktornie jeździłem obiema wersjami.

Napisano

Jesli spalanie wazne to pomysl o starszym punto 2 8V. 60km.

Mialem go I nie narzekalem,mulem nie byl spokojnie trzymal predkosc 100-130km/h . Gdy jezdzilem nim codziennie do pracy 30km to spalanie wynosilo 5.3-5.5 litra . Auto w swojej klasie bardzo oszczedne,nowe grande punto waza juz wiecej I wiecej pala.Dynamika punto 2 z tym silnikiem duzo nie ustepuje sporo mocniejszemu lanosowi a duzo mniej pali. Jesli grande punto wystepuje z silnikiem 1.2 8V to bym bral,chyba ze stykneloby ci punto 2

Napisano

> Jesli grande punto wystepuje

> z silnikiem 1.2 8V to bym bral,chyba ze stykneloby ci punto 2

Ja bym nie bral, bo ten silnik jest za slaby do takiego samochodu. Takie GP jest ciezsze ze 120-150kg od PII.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.