Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sprawdź mnie czyli test dwóch AR Giulietta (QV & TCT)

Featured Replies

Napisano

Giulietta w telewizyjnej reklamie prosi "sprawdź mnie". Udało mi się więc sprawdzić - co za szczęście - nie popsuty egzemplarz. Mało tego! Dwa egzemplarze. Pierwszy to 170-konny 1.4 MultiAir ze skrzynią 2-sprzęgłową TCT, a drugi to zabójca policyjnych 159-ek czyli Quadrifoglio Verde 1750 - 235 KM. Oba egzemplarze sprawne więc jazda. cool.gif

Czterolistna koniczynka.

Ruszam spokojnie i wyczekuję aż wskazówka temperatury wskaże 90-kę. Szybko włączam kolejny bieg i kolejny. Gruba dźwignia biegów, która przypomina granat ręczny pracuje lekko i łatwo jak w Passacie. Silnika nie słychać. Nie wydaje mi się, żeby świecąca kontrolka "shift down" rozmawiała z motorem. On w ogóle nie protestuje, że jedziemy poniżej 1500 obr. Nie wiem o co jej chodzi. Jedyne co przemawia do mnie to 225-milimetrowe opony Pirelli o profilu 40, założone na 18-calowe felgi. Mówią "szzzzzz". Nie wiem więc jeszcze czy top Giulietta potrafi udawać sportowca, ale z pewnością potrafi udawać tramwaj (dominacja hałasu toczenia nad silnikiem).

Widok ciężarówki przyklejonej do mojej tylnej szyby mobilizuje mnie. Nie mogę się zdecydować na bieg...niech będzie...czwarty. No to wciskam prawy pedał, wciskam głęboko i wciąż nie czuję oporu. Dziwnie. Zakres ruchu prawie jak w sprzęgle. Nic się nie dzieje, ale ciężarówka zniknęła. Włączam piątkę i zerkam na prędkościomierz. 190 km/h. hmm.gif

Coś jest nie tak. Miałem jechać Alfą Romeo, a nie TGV. niewiem.gif Spróbujmy jeszcze raz...

Wracam do prędkości bezpiecznej. Cieszę się, że w tej Alfie system DNA działa. Defaultowo auto ustawia się w trybie N - nuklearny. Żeby przejść w inny (interesuje mnie oczywiście D - demoniczny) trzeba jechać wolniej niż 110 km/h. Przełączenie trybu może się kojarzyć różnie. Nawiązanie do NOSa może jest przesadą, ale przejście z zasilania LPG na benzynę...no coś w ten deseń. W każdym razie odczucie jest fajne. Przełącznik w górę i przy takim samym położeniu pedału gazu auto wyrywa do przodu. Najśmieszniejsze jest to, że bez problemu może to zrobić pasażer. Nie musi mówić "co się tak wleczesz", wystarczy "pyk" na D i jazda. biglaugh.gif

No to rura! Gazu już nie trzeba wciskać głęboko. Auto wie, że ma się zbierać i to robi. Jednak kiedy wskazówka obrotomierza dojdzie do 6 na niskim czy 6 i pół na wysokim biegu następuje brutalne cięcie. Nie ma przy tym żadnego dźwięku, żadnego wysiłku, żadnej, mechanicznej radości. Normalnie Prius i kombi w dieslu. Eko-Al-Kaida wkradła się nawet do czerwonych Alf Romeo. W tym momencie nawet biuściasta pielęgniarka nie wyczułaby u mnie pulsu szybszego niż 65 uderzeń na minutę. frown.gif

Patrząc z drugiej strony, tryb D pozwala na bardzo płynne, precyzyjne i delikatne toczenie się po wsi. Silnik jest tak elastyczny, że nie ma żadnych drgań, wycia czy pocenia się. Tryb N w tym aucie byłby w ogóle zbędny gdyby nie to, że lżej chodzi kierownica, a ESP jest bardziej pobudzony.

Zakręty i serpentyny.

Wjeżdżam na nową, krętą drogę Wieliczka - Dobczyce. Polskie drogi są super! A na nich super są włoskie auta. O to chodzi w słowach hymnu. Z ziemi włoskiej do Polski. Wchodząc w zakręty układ kierowniczy Alfy mówi mi "co taki łagodny". Łagodny łuk, a ona "pfff, dawaj jeszcze raz". Tnę lewy zakręt, a ona "między kreski, między kreski". Alfa nigdy nie chce jechać tam gdzie ja chcę, ale wiem jedno. Kilka godzin jazdy nią na krętych drogach i zaraz potem przesiadka do np. Swifta żony i na pierwszym zakręcie wylatuję w pole. Chęć do zacieśniania łuku jest nachalna, a jest to o tyle ekscytujące, że kierownica chodzi naprawdę ciężko (tryb D).

Jeśli więc Giulietta ma nas zmęczyć to zmęczy tylko ręce. Nóg nie jest w stanie.

Drogi PRLu.

Na drogach, które doskonale pamiętają odcisk bieżnika D-124 Giulietta jest ordynarna. Jadę i staram się wybierać łagodny kurs. Ale z oponami 225 to jak próba wzięcia kota między koła, jadąc walcem. Komfort jest przeraźliwie niski, ale bardziej od nastaw zawieszenia niż od plasterkowych opon. Nie wyobrażam sobie w tym aucie kobiety z dużym biustem. biglaugh.gif

Wracam na parking i w ogóle nie mam poczucia żalu, że wysiadam. Doceniam, że auto z przebiegiem 42 kkm nie jest wyklepane, ale emocji w nim nie ma. Nie potrafię się podniecić wyglądem tego auta. To 5-drzwiowy hatchback. We wnętrzu widzę ogromne braki i niekonsekwencję jakościową. Brakuje przede wszystkim fajnej kierownicy. A tak naprawdę brakuje silnika. Quadrifoglio Verde utwierdza mnie w przekonaniu, że silnik to nie moc, nie moment, a charakterystyka. Po wszystkim zerknąłem na dane techniczne. 235 KM @ 5500 obr. oraz 340 Nm @ 1900 obr. To jest cichy - eko - diesel na bezołowiówkę. A w tym przekonaniu utwierdza mnie...

1.4 MultiAir TCT.

Skrzynia 2-sprzęgłowa DSG to bardzo kontrowersyjny wynalazek. Nigdy nie jeździłem autem z taką skrzynią. Byłem szalenie ciekawy czy DSG we włoskiej wersji będzie rodziło przeczytane, skrajne opinie.

Wsiadam, włączam silnik, przełączam na D i puszczam hamulec. No i co? Nic...nie jedzie...nie pełza. niewiem.gif Myślę... TCT ma suche sprzęgła...więc siłownik zasprzęgli...jak się sterownik domyśli, że chcę jechać. Bingo! Domyślił się. Auto ruszyło, ale to pełzanie w porównaniu do klasycznego A/T jest jakieś niewydarzone, powolne i najgorsze, że nie da się na nim parkować. Dodaję gazu, ale reakcja budzącego się misia jakoś mnie irytuje. Po chwili refleksji stwierdzam, że nie może być inaczej. Delikatnie, płynnie i powoli na parkingu musi być i kropka.

Na górce przypominam sobie "czasowy hill holder". Chory patent + skrzynia, która nie trzyma przed staczaniem się...dobrze, że ręczny na linkę. Wyjeżdżam na drogę i jadę. Tryb N, skrzynia na "drive". Pierwsza reakcja to "to nie jest skrzynia automatyczna". To murzyn siedzący w sterowniku, ma nogi na pedałach (2 sprzęgła), ręce na dźwigniach i zamiast zapytać co chcę, zmienia jak mu się podoba. A murzyn ambitny, nie leniwy więc nerwowość pracy jest denerwująca. Tryb D powoduje tylko, że murzyn zaczyna używać słuchu...ale nie słucha kierowcy tylko silnika i bajka przenosi się w wyższy zakres obrotów.

Powiedzmy sobie szczerze i używajmy innego słowa. TCT to skrzynia zautomatyzowana, nie automatyczna! Ale nie myślcie, że jest źle. Mamy jeszcze jeden tryb pracy skrzyni o literce M. Dźwignia z plusem do tyłu i minusem do przodu oraz łopatki. I ten tryb to jest to. Biegi zmieniają się nieodczuwalnie jeśli wskazówka obrotomierza nie smyra czerwonego pola. Biegów jest 6. Jadąc zaczynam się uśmiechać. Przed chwilą jechałem 65 koni mocniejszą wersją, ale to ta wersja jest fajna. Czuć i słychać, że 170 koni krzesanych przez silniczek 1.4 to nie jest tak "pfff" i to jest Alfa Romeo. Ten silnik też jest elastyczny, też jest cięty na 6500 obr., ale czuć wysiłek, który przekłada się na ciąg. Ma 170 koni przy 5500 i moment 250 Nm przy 2500 obrotów. Dźwięk najmilszy jest przy redukowaniu biegów, ale redukować nie trzeba, silnik nie zgaśnie. Nie wierzę, że ktoś napisze soft skrzyni 2-sprzęgłowej, który będzie satysfakcjonował każdego kierowcę w trybie AUTO. Ale wymuszanie zmian + automatyczne sprzęgło + świadomość pracy silnika daje połączenie komfortu z ekonomią. Potwierdzam wszystko co słyszałem o DSG. Jest nerwowa, głupia, ale też szalenie skuteczna i dobra. Trzeba tylko włączyć tryb ręczny i jest OK.

Oczywiście Alfa nie byłaby Alfą gdyby coś nie sknocili. Jest to śmieszne, ale myślę, że to definiuje nowoczesną, włoską motoryzację. Łopatki na kierownicy. Małe, plastikowe, cienko cykające klapeczki. Nawet Logitech w kierownicach G25/G27 do konsoli potrafił udawać Ferrari i zrobić łopatki z metalu. W prawdziwej Alfie Romeo nie dało się - dramat. hehe.gif

Na wybojach.

Po przesiadce z QV moja ocena będzie zafałszowana. Muszę skrócić komentarz do lakonicznego "mniej trzęsie".

Dane paliwowe.

Nie wiem ile pali TCT, bawiłem się skrzynią i nie patrzyłem na komputer. Ale w Quadrifoglio Verde robiłem pełne pomiary:

"Ciśniem mode" - 15,1 l/100 km

"Luzak mode" - 8,7 l/100 k

"Al Gore mode" - 6,6 l/100 km

Dopiero teraz po tylu krytycznych uwagach o samochodach, które powinny być fajne coś mnie tknęło. Przeraża mnie i szokuje jak głupie potrafią być wady w nowoczesnych samochodach. Co do eko-terroryzmu to bardziej potrafię zrozumieć wycofanie z oferty Hondy S2000 niż wprowadzenie do niej takiej(!) AR G QV. Zaczynam jeszcze zdrowiej się odżywiać. Ja muszę dożyć czasów powrotu fajnych samochodów.

Wracając do Giulietty. QV bym nie kupił i nikomu nie polecam. 170-konne TCT jakiś sens ma i dam się przekonać.

Pozdrawiam.

P.S. Zdjęć brak bo one fałszują co niektórym obiektywizm. biglaugh.gif

Napisano

lubię Twoje teksty, mimo że często mam inne opinie.

Na pewno po jeździe 1.4 MA z TCT narobiłeś mi ochoty na QV. To, co traktujesz jako główne wady (że jest cicho, że nie czujesz przyspieszeń, prędkości) to dla mnie zalety. A największa wada na razie jak dla mnie to dziwna polityka Alfy i brak skrzyni TCT w wersji QV

Napisano

Opis tez fałszuje obiektywizm. Moje auto jezdzi podobnie do opisanej przez Ciebie 1,8 235KM. Pewnie trochę lepiej przyspiesza, ale nie zmienia to faktu, ze to nie auto sportowe. I dobrze takie miało być. Z ta drobna różnica ze to diesel, a sportowe BMW tez można kupić i byłoby wszystko super gdyby AR tez takie oferowała, silnik 1,8 był dostępny także we fiatach.

Napisano

> lubię Twoje teksty, mimo że często mam inne opinie.

> Na pewno po jeździe 1.4 MA z TCT narobiłeś mi ochoty na QV. To, co traktujesz jako główne wady (że

> jest cicho, że nie czujesz przyspieszeń, prędkości) to dla mnie zalety. A największa wada na

> razie jak dla mnie to dziwna polityka Alfy i brak skrzyni TCT w wersji QV

Pewnie nie dałaby rady przenieść takiego momentu obr.

Napisano

> Pewnie nie dałaby rady przenieść takiego momentu obr.

chodzą plotki, że by dała, a jest to tylko kwestia polityczna. Pewną poszlaką za tym jest fakt, że w MiTo skrzynię TCT też można zamówić tylko w wersji nie QV, czyli 1.4 MA 135KM. Mimo że w MiTo QV siedzi ten sam silnik, z którym TCT współpracuje w Guliettcie: 1.4 MA 170KM, więc tutaj na pewno by się dało.

Jeszcze co do samej Alfy i opini autora wątku: moim zdaniem błędem jest traktowanie dzisiejszej Alfy jako samochodów sportowych czy jakiś wyjątkowych. To są zwykłe auta i tak trzeba je traktować, nie oczekiwać nie wiadomo czego. Jak na kompakta Gulietta to jest rewelacyjny samochód: piękny (to moja opinia zlosnik.gif), z przyzwoitymi silnikami benzynowymi nawet w najsłabszej wersji, z fajną skrzynią TCT, dobrym prowadzeniem, świetnym wyciszeniem wnętrza jak na klasę C. I tyle

Napisano

Gdybyś podał przykład auta gdzie jest ta skrzynia i silnik ma 350Nm lub wiecej to przyznał bym ci racje.

Napisano

> Gdybyś podał przykład auta gdzie jest ta skrzynia i silnik ma 350Nm lub wiecej to przyznał bym ci

> racje.

tak jak pisałem, dowodów nie mam a tylko poszlaki i to co wyczytałem w internecie zlosnik.gif

Napisano

> Jak na kompakta Gulietta to jest rewelacyjny

> samochód: piękny (to moja opinia ), z przyzwoitymi silnikami benzynowymi nawet w najsłabszej

> wersji, z fajną skrzynią TCT, dobrym prowadzeniem, świetnym wyciszeniem wnętrza jak na klasę

> C.

...i brakiem miejsca z tyłu zlosnik.gif

Napisano

> ...i brakiem miejsca z tyłu

Tylko na głowę. Na nogi jest miejsca wystarczająco, podobnie jak w Bravo.

Dwa razy wsiadałem do tyłu i dwa razy uderzyłem się w głowę, a jakoś strasznie wielki nie jestem. Ale ja nie jeżdżę z tyłu, a dzieciak jeszcze długo będzie mały zlosnik.gif

Napisano

> ...i brakiem miejsca z tyłu

A kogo to obchodzi ? hehe.gif

Siada się za kierownicą z przodu i ta cała reszta towarzystwa musi się jakoś tam zmieścić. zlosnik.gif

W maluchu się mieścili to i tu się zmieszczą. rotfl.gif

Napisano

> A kogo to obchodzi ?

> Siada się za kierownicą z przodu i ta cała reszta towarzystwa musi się jakoś tam zmieścić.

> W maluchu się mieścili to i tu się zmieszczą.

zwłaszcza jeżeli 95% jazdy jeżdżę sam nie zamierzam kupować samochodu pod kątem wygody wsiadania do tyłu zlosnik.gif Samochód ma mi się podobać, sprawiać przyjemność z jazdy, a kto się będzie musiał czasem zmieścić, to się zmieści ok.gif

Napisano

> Tylko na głowę. Na nogi jest miejsca wystarczająco, podobnie jak w Bravo.

Na głowę i na nogi. Miejsca jest tam jak w Grande Punto zlosnik.gif

Porównaj to do np Hondy Civic UFO, albo Forda Focusa hehe.gif

Napisano

> A kogo to obchodzi ?

Mnie, bo to ja dzieciaka tam wsadzam. Nóg mu nie utnę. Fotelik dla dzieciaka 0-6m zajmuje więcej miejsca niż osoba dorosła.

Napisano

> Na głowę i na nogi. Miejsca jest tam jak w Grande Punto

> Porównaj to do np Hondy Civic UFO, albo Forda Focusa

W Civicu faktycznie jest sporo miejsca, w Focusie nie zaglądałem nigdy do tyłu ok.gif

Ale tak jak pisałem: jest to jakiś minus, ale dla mnie nie jest istotny przy wyborze auta

Napisano

> Mnie, bo to ja dzieciaka tam wsadzam. Nóg mu nie utnę. Fotelik dla dzieciaka 0-6m zajmuje więcej

> miejsca niż osoba dorosła.

To posadź go z przodu. A reszta jak wyżej. zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> lubię Twoje teksty, mimo że często mam inne opinie.

Dziękuję. Opinia moja może nie być inna, ale moje odczucia...mnie rozczarowują.

> To, co traktujesz jako główne wady (że

> jest cicho, że nie czujesz przyspieszeń, prędkości) to dla mnie zalety.

To są niewątpliwe zalety w aucie, które oferuje dodatkowo taki jeden, mały detal - komfort resorowania. Jeśli auto mną rzuca, niech rzuca, niech się stawia, warczy, kopie. Inaczej to Passat z popsutym zawiasem.

> A największa wada na

> razie jak dla mnie to dziwna polityka Alfy i brak skrzyni TCT w wersji QV

Toś mi zabił ćwieka... Nie wiem czy bym wolał QV z manualem czy z TCT. I tak wyboru nie ma więc nie ma się co łamać. Mnie się podoba bardziej 1.4 MA i lepszy komfort resorowania i koła 17".

Wiem natomiast, że bardzo łatwo poprawić QV. Materiał z deski dać na boczki bo tam widziałem elementy z robota zelmerowskiego. Nowa, fajna kierownica bez plastiku. Większe turbo i odcinka ponad 7000. Teraz sam siebie przekonałem, że nie powinna mieć TCT. wink.gif

Dla mnie auto musi być dziełem skończonym, kompletnym, wiernym filozofii, a jak nie to dobrym jakościowo, bezawaryjnym i do bólu praktycznym. Brak konsekwencji zabija wypracowane, zasłużone, obiektywne zalety.

Jest trochę paranoją, że według tych zasad lepszy od Giulietty jest Logan, ale tak uważam. I powinno się to powtarzać bo Alfa może poprawić swój produkt MINIMALNYM kosztem i wysiłkiem. A Dacia stanie na uszach i nie będzie potrafiła nawet narysować znaczka Alfy. Trzeba tylko chcieć...

Pozdrawiam.

Napisano
  • Autor

> Opis tez fałszuje obiektywizm.

Bo to jest obiektywizm przez "s". biglaugh.gif

> Moje auto jezdzi podobnie do opisanej przez Ciebie 1,8 235KM. Pewnie

> trochę lepiej przyspiesza, ale nie zmienia to faktu, ze to nie auto sportowe. I dobrze takie

> miało być. Z ta drobna różnica ze to diesel, a sportowe BMW tez można kupić i byłoby wszystko

> super gdyby AR tez takie oferowała

Alfa nie chce nawet udawać, że jest sportowa. A powinna bo potrafi. Małe, tanie detale. Tylko chęci. A wracając do silników, wiem, że to jednak Japończycy mają rację. Silniki N/A to jest to. Nowe turbo-benzyny to tramwaje.

Pzdr

Napisano

Jak to ktoś wczoraj napisał: "Daję +10 i zapraszam do mnie". biglaugh.gif

Gdyby była taka opcja dałbym "Lubię to!" ok.gif

A tak - pozostaje wyczekiwać kolejnego tekstu i kolejnej fajnie spędzonej chwili z jego lekturą.

No i jeszcze to: nowe Alfy widziane na żywo budzą u mnie respekt. Widać, że masówka, ale to masówka ze stylem. Choć to fajne auta dla singli, stylistów, fryzjerów. Auta, które mówią: "po 100 tys. km jedynym lekko zużytym fotelem będzie ten kierowcy".

Napisano

> Bo to jest obiektywizm przez "s".

> Alfa nie chce nawet udawać, że jest sportowa. A powinna bo potrafi. Małe, tanie detale. Tylko

> chęci. A wracając do silników, wiem, że to jednak Japończycy mają rację. Silniki N/A to jest

> to. Nowe turbo-benzyny to tramwaje.

> Pzdr

mnie się ten MultiAir 1.4 170KM bardzo podoba. I zmiana biegów przez TCT przy spokojnej jeździe w granicach 1500rpm, minimalna turbodziura. Jak chcesz, jedziesz spokojnie, prawie nie słyszysz silnika, masz małe spalanie, jak chcesz pojechać szybciej to tylko wciskasz gaz i prawie przy każdych obrotach samochód przyspiesza. Super. Natomiast jeździłem niedawno najnowszą Hondą Civic 1.8 140KM i jak dla mnie ten silnik to trochę lipa. Żeby cokolwiek poczuć trzeba kręcić wysoko, a i tak niewiele się dzieje.

Napisano

> mnie się ten MultiAir 1.4 170KM bardzo podoba. I zmiana biegów przez TCT przy spokojnej jeździe w

> granicach 1500rpm, minimalna turbodziura. Jak chcesz, jedziesz spokojnie, prawie nie słyszysz

> silnika, masz małe spalanie, jak chcesz pojechać szybciej to tylko wciskasz gaz i prawie przy

> każdych obrotach samochód przyspiesza. Super. Natomiast jeździłem niedawno najnowszą Hondą

> Civic 1.8 140KM i jak dla mnie ten silnik to trochę lipa. Żeby cokolwiek poczuć trzeba kręcić

> wysoko, a i tak niewiele się dzieje.

Najwieksza wada silnika w Hondzie, jest jego brzmienie.

Ja nie wiem jak jezdzi na wyzszych obrotach, bo to nieprzyjemne dla uszu. zlosnik.gif

Napisano

> mnie się ten MultiAir 1.4 170KM bardzo podoba. I zmiana biegów przez TCT przy spokojnej jeździe w

> granicach 1500rpm, minimalna turbodziura.

jezdzilem tym troche ostatnio, dla mnie ten silnik to kupa, jezdzic to nie chce, niby na papierku ma 170KM i 250Nm a w realu to trzeba to nogami popychac

skrzynia jak najbardziej ok, jednak przy gazie w podloge w trybie D (w innych nie jezdzilem) min opoznienia przy zmianie biegow sa, nie jest to szarpanie jakies ale szofer wie ze zmieniano bieg grinser006.gif jednak gdy juz nie ciskamy w podloge jest fajnie, idealna skrzynia do miasta i na trasy

lopatki przy kierownicy faktycznie rotfl.gif

ale motor do tego to tylko 170KM mj, obowiazkowo remap na 220KM food.gif

Napisano

Będę w Krakowie to chętnie oddam Ci moje auto na jazdę próbną. Ciekawi mnie późniejsza recenzja wink.gif

Napisano

> Na głowę i na nogi. Miejsca jest tam jak w Grande Punto

W GP jest wiecej niz w Bravo, zarowno z przodu jak i z tylu, szczegolnie na nogi zlosnik.gif.

Prawie codziennie mam okazje porownywac grinser006.gif

Napisano

> W GP jest wiecej niz w Bravo, zarowno z przodu jak i z tylu, szczegolnie na nogi .

> Prawie codziennie mam okazje porownywac

Już nie chciałem przesadzać grinser006.gif

Napisano

> jezdzilem tym troche ostatnio, dla mnie ten silnik to kupa, jezdzic to nie chce, niby na papierku

> ma 170KM i 250Nm a w realu to trzeba to nogami popychac

ja bym tak nie powiedział, chociaż fakt że demon prędkości to nie jest. Nawet porównując z moim zwykłym T-Jetem 120KM oczekiwałem więcej, jednak mnie się podoba głównie co innego: że jedzie ładnie już na niskich obrotach, jest jeszcze bardziej elastyczny i cichszy niż mój T-Jet. Bo ja nie mam potrzeby się ścigać i rzadko cisnę do dechy. Podoba mi się, że przy 140km/h na autostradzie jest tylko 3 tys. rpm, że silnik jest cichy, że cały samochód jest dobrze wyciszony, że ładnie reaguje na gaz w każdym zakresie obrotów.

> skrzynia jak najbardziej ok, jednak przy gazie w podloge w trybie D (w innych nie jezdzilem) min

> opoznienia przy zmianie biegow sa, nie jest to szarpanie jakies ale szofer wie ze zmieniano

> bieg jednak gdy juz nie ciskamy w podloge jest fajnie, idealna skrzynia do miasta i na trasy

zgadza się.

> lopatki przy kierownicy faktycznie

> ale motor do tego to tylko 170KM mj, obowiazkowo remap na 220KM

no widzisz, ja uważam że tylko benzyna zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> mnie się ten MultiAir 1.4 170KM bardzo podoba. Natomiast jeździłem niedawno najnowszą Hondą

> Civic 1.8 140KM i jak dla mnie ten silnik to trochę lipa. Żeby cokolwiek poczuć trzeba kręcić

> wysoko, a i tak niewiele się dzieje.

Ja to rozumiem, a nawet zgadzam się z taką opinią. Mam porównanie do poprzedniego UFOka, ale różnica pewnie nie jest wielka. 1.4 MA 170 vs. 1.8 VTEC 140 to jak Tommi Makinen vs. Colin McRae.

Nie wiem czy należy szukać perfekcji w emocjach.

Opis "silnik X.X. 16v trzeba kręcić w wyższy rejestr obrotów, ale wtedy staje się nieprzyjemnie głośny" jest równie często spotykany w prasie co słyszana data w Teleexpresie. Ale właśnie tak ma być. Sportowiec w wywiadzie ma mówić zrozumiale, a na arenie niech krzyczy, klnie i wali się rękoma po pysku. Bo stąd biją emocje. Ja wolę piękny mecz na żywo z wynikiem 0:0 niż wynik 12:9 w demo mode na FIFA 12. zlosnik.gif

I nigdy nie będę miał racji...dopóki nie zaczniemy mówić o...Alfie Romeo. Ktoś tu napisał, że AR trzeba traktować jak Peugeota, żeby było sprawiedliwie. Ja na to mówię to niech lepiej Alfa idzie pocieszyć Saaba.

Pzdr

Napisano
  • Autor

> Będę w Krakowie to chętnie oddam Ci moje auto na jazdę próbną.

Super! Muszę oddać Dacię na kilka dni do lakiernika to będę miał czym zwozić stuff z budowy. hehe.gif

> Ciekawi mnie późniejsza recenzja

Dużo mniej niż Giuliettami, ale jeździłem UFO 1.8 Sport (niebieskim czyli najładniejszym z palety). Rocznik chyba 2006. Porównując wnętrze to chyba największa przepaść między Giuliettą, a Civiciem. Samo uruchamianie silnika czyli Civ na guzik i Giul na kręcenie scyzorykiem rodzi dylemat kogo nazwać tanią jednorazówką, a kogo sportową legendą.

Pamiętam ekstremalne przełożenie ukł. kierowniczego. Chyba da się zawracać kolanem. biglaugh.gif Komfortu Civic nie dawał, a patrząc na konstrukcję zawieszenia to w skuteczności na zakrętach z Alfą nie ma szans. Tak myślę. Nie miałem okazji jeździć Civiciem po ciekawych drogach.

Jednak silnik, który jest eko na niskich i chce (nieważne jak wychodzi w sekundach, on chce) jechać na wysokich obrotach + skrzynia to jest moja zgoda na unifikację. Gdyby Honda była Volkswagenem i pakowała swoje motory do Seatów i Skód...to byłoby dużo radośniej.

Ale nie zdziwiłbym się gdyby w najnowszym UFO ten 1.8 był zmulony chociaż papier mówi coś innego. crazy.gif

Pozdrawiam.

Napisano

> Super! Muszę oddać Dacię na kilka dni do lakiernika to będę miał czym zwozić stuff z budowy.

> Dużo mniej niż Giuliettami, ale jeździłem UFO 1.8 Sport.

> Pamiętam ekstremalne przełożenie ukł. kierowniczego. Chyba da się zawracać kolanem.

Dysponujesz jakimis liczbami? Ja nic takiego nie zauwazam. niewiem.gif

Natomiast w porownaniu do Civica ekstremalnie wypada Cooper S. cool.gif

> Komfortu Civic

> nie dawał, a patrząc na konstrukcję zawieszenia to w skuteczności na zakrętach z Alfą nie ma

> szans. Tak myślę. Nie miałem okazji jeździć Civiciem po ciekawych drogach.

> Jednak silnik, który jest eko na niskich i chce (nieważne jak wychodzi w sekundach, on chce) jechać

> na wysokich obrotach

Nawet jesli silnik chce, to kierowca nie. no.gif

Nie znam auta, ktore by brzmialo gorzej na wysokich obrotach, a przeciez jezdzilem troche Fabia 1.4 16V. zlosnik.gif

Napisano

> Dysponujesz jakimis liczbami? Ja nic takiego nie zauwazam.

Pamiętam, że zaraz po tym jak kupiłem Hondę to układ kierowniczy wydawał mi się nie tylko bardzo bezpośredni ale nawet zbyt bezpośredni. I nie tyle idzie tu o przełożenie układu ile o to, że każdy ruch kierwnicą jest od razu przenoszony na kołą.

]

> Nawet jesli silnik chce, to kierowca nie.

> Nie znam auta, ktore by brzmialo gorzej na wysokich obrotach, a przeciez jezdzilem troche Fabia 1.4

> 16V.

Niestety muszę się zgodzić. Smiałem sie do łez czytając opisy o tym, jak cudownie brzmi ten silnik - tyle, że znam conamniej kilka silników brzmiących lepiej. A co gorsza mam w domu drugie auto brzmiące dużo ładniej smile.gif

Napisano

> Opis "silnik X.X. 16v trzeba kręcić w wyższy rejestr obrotów, ale wtedy staje się nieprzyjemnie

> głośny" jest równie często spotykany w prasie co słyszana data w Teleexpresie. Ale właśnie tak

> ma być. Sportowiec w wywiadzie ma mówić zrozumiale, a na arenie niech krzyczy, klnie i wali

> się rękoma po pysku. Bo stąd biją emocje.

Tyle, że w przypadku tego 1.8 w Civicu jest to raczej pojękiwanie w rodzaju "Daj mi spokój, człowieku, obroty powyżej 3500 rpm to gruba przesada" hehe.gif - to już 1.3 w Suzuki brzmi w górnym zakresie obrotomierza dużo przyjemniej dla ucha. grinser006.gif

Napisano

> Tyle, że w przypadku tego 1.8 w Civicu jest to raczej pojękiwanie w rodzaju "Daj mi spokój,

> człowieku, obroty powyżej 3500 rpm to gruba przesada" - to już 1.3 w Suzuki brzmi w górnym

> zakresie obrotomierza dużo przyjemniej dla ucha.

z zaznaczeniem, że chodzi o dźwięk. Sam silnik bezproblemowo kreci się do końca i ciągnie do końca.

Napisano
  • Autor

> Dysponujesz jakimis liczbami? Ja nic takiego nie zauwazam.

Nie dysponuję. Chodzi Ci o ilość obrotów kołem kierownicy? niewiem.gif Moje wrażenie potwierdził właściciel UFO. Jest to sprytny trick, żeby sprawiać wrażenie gokartowego prowadzenia.

> Natomiast w porownaniu do Civica ekstremalnie wypada Cooper S.

No ja myślę...ale nie przekonałem się na żywo. frown.gif

> Nawet jesli silnik chce, to kierowca nie.

Bo tak być powinno. Kierowca ma chcieć zmieniać biegi przy 2000 obr., a jak musi to kręci na 7000.

> Nie znam auta, ktore by brzmialo gorzej na wysokich obrotach, a przeciez jezdzilem troche Fabia 1.4

> 16V.

Każdy muzyk podkreśla, że muzyki należy słuchać głośno. Samochody są wyciszane i tłumione więc taki efekt. Ale nie wiem czy jest to argument za wprowadzaniem cichych turbo-benzyn zamiast VTEC. Dźwięk jest raczej mało istotny w urządzeniu wyposażonym w radio/CD/MP3/AUX. biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> Ale ja nie mówię o Civicu

AchaaaAAAaaaaAAA! hehe.gif Przepraszam zatem, nie mam pojęcia o czym mówisz. biglaugh.gif

Napisano

> Dźwięk jest raczej mało istotny w urządzeniu wyposażonym w radio/CD/MP3/AUX.

dzisiejsze samochody generalnie dość słabo brzmią co wynika głównie z konstrukcji układów dolotowych - które mocno tłumią szumy ssania. Takie duże odkurzacze zlosnik.gif, i dotyczy to niestety nawet aut o opinii "sportowych"

osobiście najpiękniejszy dźwięk z jakim miałem do czynienia miał Fiat Dino

zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Tyle, że w przypadku tego 1.8 w Civicu jest to raczej pojękiwanie w rodzaju "Daj mi spokój,

> człowieku, obroty powyżej 3500 rpm to gruba przesada"

Nie potrafię sobie wyobrazić szybko narastającego dźwięku, które jest jednocześnie sapaniem zawałowca. Dźwięk może być brzydki, mało rasowy, mało gardłowy, ale jeśli szybko narasta to jest dobrze. Miło jeśli narasta płynnie od pewnego momentu. Bo np. moje Audi nabiera obrotów tak: "ej..........EJ..........EEEEJJJJJJJJJJ". hehe.gif

Napisano

> Nie dysponuję. Chodzi Ci o ilość obrotów kołem kierownicy?

Tak. To chyba przeklada sie na wrazenia, o ktorych dyskutujemy.

Przejrzalem kilka stron producentow ale zaden nie uznal takiej informacji za pozyteczna.

Moje wrażenie potwierdził właściciel

> UFO. Jest to sprytny trick, żeby sprawiać wrażenie gokartowego prowadzenia.

Draze temat, bo absolutnie nie doznalem takiego wrazenia.

Nie jestem tez pewien czy liczba obrotow kierownicy to wyznacznik precyzji prowadzenia.

> No ja myślę...ale nie przekonałem się na żywo.

To rewelacyjne auto, ale przednionapedowe. Szkoda czasu. ;-)

> Bo tak być powinno. Kierowca ma chcieć zmieniać biegi przy 2000 obr., a jak musi to kręci na 7000.

Ekozakreceni. :/

Napisano

> AchaaaAAAaaaaAAA! Przepraszam zatem, nie mam pojęcia o czym mówisz.

O mojej NonEcoBoost Lancii. Będę w Krakowie w listopadzie. Jak starczy czasu to się odezwę wink.gif

Napisano

> Pamiętam, że zaraz po tym jak kupiłem Hondę to układ kierowniczy wydawał mi się nie tylko bardzo

> bezpośredni ale nawet zbyt bezpośredni. I nie tyle idzie tu o przełożenie układu ile o to, że

> każdy ruch kierwnicą jest od razu przenoszony na kołą.

> ]

Za sprawa przelozenia przeciez. Ewentualnie wrazenie moze potegowac wszywnosc elementow gumowych.

Nigdy nie zastanawialem sie nad budowa ukladu, ale raczej nie jest zbyt skomplikowany.

> Niestety muszę się zgodzić. Smiałem sie do łez czytając opisy o tym, jak cudownie brzmi ten silnik

> - tyle, że znam conamniej kilka silników brzmiących lepiej. A co gorsza mam w domu drugie auto

> brzmiące dużo ładniej

To auto depcze sportowe tradycje Hondy. Swietnie wyglada, ale ma dusze Hyundai'a.

Napisano

> O mojej NonEcoBoost Lancii. Będę w Krakowie w listopadzie. Jak starczy czasu to się odezwę

odezwij się, to ja tez dołączę czymś non-eco grinser006.gif

Napisano

> odezwij się, to ja tez dołączę czymś non-eco

Tym razem muszę koniecznie jechać na rolki - kawa w Niepołomicach?

Napisano

> Tym razem muszę koniecznie jechać na rolki - kawa w Niepołomicach?

nie lubię kawy, ale tak poza tym to się dostosuję zlosnik.gif

Napisano

> nie lubię kawy, ale tak poza tym to się dostosuję

Ok, jak tylko czas pozwoli odezwę się smile.gif

Napisano

> Ale nie zdziwiłbym się gdyby w najnowszym UFO ten 1.8 był zmulony chociaż papier mówi coś innego.

i tak wlasnie jest. Nie mialem co prawda okazji jezdzic UFO ale odbylem jazde probna nowym Civicem 1.8 i, jak juz pisalem, silnik sprawia wrazenie jakby kazda reakcja na ruch prawej stopy byla konsultowana z eko-sztabem w Brukseli czy gdziekolwiek indziej. I nie pisze o trybie eko - bo w nim bylo jeszcze o wiele wiele gorzej! - tylko o trybie NORMAL.

Podobne wrazenie mialem w CRZ ale tam byl jeszcze tryb sport w ktorym auto na gaz reagowalo w miare normalnie. Acz dzwiek przy tym przepaskudny, juz nawet nie w porownaniu do DOHC VTEC ktorym jezdze na codzien ale nawet do Swifta 1.3 czy Quashquai 1.6 ktore dzwiek maja zupelnie fajny.

Napisano
  • Autor

> Przejrzalem kilka stron producentow ale zaden nie uznal takiej informacji za pozyteczna.

Wiem, wiem, wiem..."Motor" w swoich porównaniach ma to w swoich, dziwnych konkurencjach. Ale czy tam był Civic, nie pomnę. niewiem.gif

Ja jednak jestem przekonany, że tam jest silnie wspomagany elektryk. Inaczej bym nie pamiętał. To było chyba 2 lata temu.

> Draze temat, bo absolutnie nie doznalem takiego wrazenia.

Masz dostęp do auta? Zmierz. Ja zaraz to zrobię w...co tam na dole...Logan i Fiesta. zlosnik.gif

> Nie jestem tez pewien czy liczba obrotow kierownicy to wyznacznik precyzji prowadzenia.

Precyzji nie. Jest wyznacznikiem ODCZUCIA precyzji prowadzenia. Precyzja to matematyka. Odczucie to język polski. zlosnik.gif

> To rewelacyjne auto, ale przednionapedowe. Szkoda czasu. ;-)

Dobrze, że BMW nie dało do Mini swojego napędu z E46. hehe.gif Byłoby to równie ambitne jak w przypadku Garbusa 500. wink.gif

Pozdrawiam!

Napisano
  • Autor

> O mojej NonEcoBoost Lancii.

Taka czyli?

lancia-delta-1.7-hpe-05.jpg

> Będę w Krakowie w listopadzie. Jak starczy czasu to się odezwę

W Krakowie czas biegnie tak, że zawsze się znajdzie. smile.gifok.gif

Napisano

> Taka czyli?

Taka, chociaż na tym zdjęciu jest słabsza wersja wink.gif

> W Krakowie czas biegnie tak, że zawsze się znajdzie.

Wiem, lubię to miasto wink.gif

Napisano

> Wiem, wiem, wiem..."Motor" w swoich porównaniach ma to w swoich, dziwnych konkurencjach. Ale czy

> tam był Civic, nie pomnę.

Wcale nieglupia "konkurencja". Mam w garazu jedno auto z idiotycznym przelozeniem. Kreceniu nie ma konca... spineyes.gif

> Masz dostęp do auta? Zmierz. Ja zaraz to zrobię w...co tam na dole...Logan i Fiesta.

Jesli zrobisz to w imieniu nauki, dolacze natychmiast. hehe.gif

> Precyzji nie. Jest wyznacznikiem ODCZUCIA precyzji prowadzenia. Precyzja to matematyka. Odczucie to

> język polski.

Nie odstawiajmy Dziadow... grinser006.gif

> Dobrze, że BMW nie dało do Mini swojego napędu z E46.

Oryginalne Mini bylo dumne z przedniego napedu. Nowe tez ma przedni, ale gdzie widac jego zalety? niewiem.gif

Byłoby to równie ambitne jak w przypadku

> Garbusa 500.

He? blush.gif

NMAH2002-08809.jpg

Napisano
  • Autor

> Wcale nieglupia "konkurencja".

Żadna konkurencja nie jest głupia...poza wyglądem. zlosnik.gif

> Jesli zrobisz to w imieniu nauki, dolacze natychmiast.

Logan ma 3 i 1/8 obrotu od oporu do oporu.

Fiesty już nie sprawdziłem, ale mogę sprawdzić jeszcze nowe Kangoo.

Edit:

O jak śmiesznie, Kangoo ma tak samo 3 i 1/8. smile.gif

> Nie odstawiajmy Dziadow...

Co nie? Lektura obowiązkowa to obowiązkowa. 270751858-jezyk.gif

> Oryginalne Mini bylo dumne z przedniego napedu. Nowe tez ma przedni, ale gdzie widac jego zalety?

Mówią, że podczas jazdy. Ja Mini jeździłem tylko na Playstation. hehe.gif Zaleta to wierność rozwiązaniom technicznym i fantastyczne wnętrze.

> He?

hehe.gif Tym właśnie są... claps.gif

Napisano

> Żadna konkurencja nie jest głupia...poza wyglądem.

To przyzwolenie na motoryzacyjna brzydote. tongue.gif

> Logan ma 3 i 1/8 obrotu od oporu do oporu.

> Fiesty już nie sprawdziłem, ale mogę sprawdzić jeszcze nowe Kangoo.

> Edit:

> O jak śmiesznie, Kangoo ma tak samo 3 i 1/8.

W Civicu 2,5 obrotu. I nic z tego wlasciwie nie wynika... zlosnik.gif

> Mówią, że podczas jazdy. Ja Mini jeździłem tylko na Playstation. Zaleta to wierność rozwiązaniom

> technicznym i fantastyczne wnętrze.

Wnetrze jest kiczowate. Zabawki dla 3 latkow wygladaja powazniej. hehe.gif

Na pocieszenie, widok z wnetrza na zewnatrz jest rewelacyjny. ok.gif

Slupki wznosza sie pionowo a przed szyba widac maske z wypuklymi blotnikami. palacz.gif

0903_05_z%2B2009_mini_cooper_john_cooper_works_convertible%2Binterior_view.jpg

P.S. Koniecznie z dachem, zeby z ulicy nie bylo widac predkosciomierza. hahaha.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.