Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

czy elektryk moze sie juz wkrotce klakulowac ?

Featured Replies

Napisano

> Kto ma chęć niech czyta win8blog.info

Ok a co z żywotnością akumulatorów? cfaniaczek.gif Jedno to niski koszt przemieszczania się ale te akumulatory, które przewidziane są na ok 1000 cykli ładowania.... jaki będzie koszt wymiany akumulatorów bo raczej nie wydaje mi się, że ich żywotność przewyższy żywotność silnika spalinowego cfaniaczek.gifhehe.gifok.gif

Napisano
  • Autor

> Ok a co z żywotnością akumulatorów? Jedno to niski koszt przemieszczania się ale te akumulatory,

> które przewidziane są na ok 1000 cykli ładowania.... jaki będzie koszt wymiany akumulatorów bo

> raczej nie wydaje mi się, że ich żywotność przewyższy żywotność silnika spalinowego

Nie wiem jak to będzie. Pytanie jest oczywiście zasadne. Jednak producenci dają zwykle gwarancje na 160 tyś km i 6 lat lub coś koło tego.

Napisano

Zastanawia mnie kalkulacja 6 zł/100 km

Czyli 12 kWh /100 km

Czyli 43.2 kJ /100 km

A teraz to samo w benzynowym:

7l/100 km

5 kg/100 km (ciężar 0,7 kg/l)

210 MJ /100 km (energia spalania 44 MJ /kg)

czyli 210000 kJ/100 km

Zakładając sprawnośc silnika na poziomie 1/3 to 70000 kJ/100 km

Czyli wynika z tego, ze pojazd elektryczny jest około 150 razy bardziej wydajny energetycznie.

Czy się mylę?

Napisano
  • Autor

Wydaje mi się, że gdzieś jest błąd. Owszem pojazdy elektryczne są dość oszczędne energetycznie, ale nie aż tyle razy bardziej od spalinowych. Pierwsze to sprawność silnika spalinowego. Owszem 30-40 procent to teoretyczna sprawność, ale w praktyce jest to kilka procent, powiedzmy ok 10

Napisano

Wszysto rozchodzi sie o koszt paliwa.

W tym momencie prad jest tani a benzyna droga.

Dlatego nawet przy wyzszych kosztach zakupu, auta elektryczne powoli beda zaczynac sie oplacac.

Jesli jednak przybedzie samochodow elektrycznych, to juz nasza wladza zadba o to, zeby podatki ktore placimi w benzynie (a jak wiadomo najwieksza czesc ceny benzyny to podatki) zaplacimy rownierz od podrozowania autem elektrycznym.

W jaki sposob to jeszcze nie wiadomo, ale napewno tak sie stanie.

Napisano

> Ok a co z żywotnością akumulatorów? Jedno to niski koszt przemieszczania się ale te akumulatory,

> które przewidziane są na ok 1000 cykli ładowania.... jaki będzie koszt wymiany akumulatorów bo

> raczej nie wydaje mi się, że ich żywotność przewyższy żywotność silnika spalinowego

Już w połowie lat 90-tych nowoczesne w tamtych latach aku trakcyjne Ni-Cd miały żywotność 1500 cykli przy spadku pojemności o 20%.

Napisano
  • Autor

Oczywiście że wiadomo. Wystarczy zaadaptować do osobowek viaToll

Napisano
  • Autor

> Już w połowie lat 90-tych nowoczesne w tamtych latach aku trakcyjne Ni-Cd miały żywotność 1500

> cykli przy spadku pojemności o 20%.

Wiki podaje 200 tyś km i 10 lat

Napisano

> Zastanawia mnie kalkulacja 6 zł/100 km

> Czyli 12 kWh /100 km

> Czyli 43.2 kJ /100 km

Przyjmuje się że przeciętny pojazd elektryczny przy ekonomicznej jeździe zużywa około 18kWh/100km pobrane z gniazdka na przejechanie tego dystansu. Jeśli chodzi o koszt kWh to przeważnie przyjmuje się taryfę nocną z której warto korzystać.

Napisano

> Wiki podaje 200 tyś km i 10 lat

Dla jakich aku konkretnie? Ja piszę o najbardziej popularnym modelu aku w tamtym czasie produkowanym przez firmę SAFT.

Napisano
  • Autor

> Dla jakich aku konkretnie? Ja piszę o najbardziej popularnym modelu aku w tamtym czasie

> produkowanym przez firmę SAFT.

Niestety brak info

Napisano

> Zastanawia mnie kalkulacja 6 zł/100 km

> Czyli 12 kWh /100 km

> Czyli 43.2 kJ /100 km

> A teraz to samo w benzynowym:

> 7l/100 km

> 5 kg/100 km (ciężar 0,7 kg/l)

> 210 MJ /100 km (energia spalania 44 MJ /kg)

> czyli 210000 kJ/100 km

> Zakładając sprawnośc silnika na poziomie 1/3 to 70000 kJ/100 km

> Czyli wynika z tego, ze pojazd elektryczny jest około 150 razy bardziej wydajny energetycznie.

> Czy się mylę?

Zaufałem kalkulatorowi jednostek w sieci i pomyliły się MJ z kJ

Więc elektryk zużywa 43.2 MJ /100 km

a spalinowy 210 MJ /100 km, z czego 2/3 idzie w ciepło od razu, a 30 % reszty przez skrzynie, której nie ma w elektryku.

Do tego zapewne dochodzi odzysk energii przy hamowaniu w elektryku i liczby się zaczynają zgadzać.

Napisano

> Dla jakich aku konkretnie? Ja piszę o najbardziej popularnym modelu aku w tamtym czasie

> produkowanym przez firmę SAFT.

Tylko czy producenci nie poszli przypadkiem po chytrość do głowy i nie zaczęli celowo skracać żywotności akumulatorów?

Napisano

> Zastanawia mnie kalkulacja 6 zł/100 km

> Czyli 12 kWh /100 km

Ja ciągle widzę trzy problemy:

1. Przy spalinowym ogrzewanie jest gratis. Jak będzie wyglądała kalkulacja i zasięg jak w zimie, przy -20* trzeba będzie przejechać 20 km do pracy w godzinę stojąc w korkach i grzejąc auto? Niech nawet zamontują pompę ciepła pobierającą 1KW (może przy lepiej izolowanym aucie wystarczy - przy spalinowych nikt specjalnie izolacją termiczną się nie przejmuje). Niech o połowę spadnie pojemność aku w tej temperaturze. I robi się miasto zakorkowane rozładowanymi autami. Prąd we wiaderku trudno przynieść czy wozić rezerwowy kanisterek w bagażniku albo zamówić rowerowego kuriera z kanistrem.

2. Jak to ładować? Auto elektryczne pasuje bardziej do miasta - czyli bloki. I ładować w garażu, gdzie na prąd wszyscy się zrzucają? W nowych osiedlach - możliwe. W starych blokowiskach ciągnąć przedłużacz z okna i bić się o miejsce "w zasięgu"? Wszystko to prowizorka. Więc pozostaje zbudowanie infrastruktury do ładowania. Gdy to ciekawostka to 5 ładowarek na mieście to i tak za dużo. Ale jak dojdzie do popularności choćby LPG? A jak jeszcze się okaże, że wszyscy ładować chcą w dzień, w szczycie, na koszt pracodawcy - to i elektrownie, i sieć przesyłowa wymiękną.

3. Czym państwo zatka dziurę po wyparowanej akcyzie od benzyny? Jak sprytnie nałoży jakiś podatek na elektrowozy? Kto pierwszy ten lepszy. Ale skończy się tak, że ci, co kupią w boomie elektrycznym autko nie zdążą skorzystać z taniej eksploatacji - bo fiskus jakoś im się do kieszeni dobierze, żeby uzyskać tyle kasy, co z benzyny.

Napisano
  • Autor

> Ja ciągle widzę trzy problemy:

> 1. Przy spalinowym ogrzewanie jest gratis. Jak będzie wyglądała kalkulacja i zasięg jak w zimie,

> przy -20* trzeba będzie przejechać 20 km do pracy w godzinę stojąc w korkach i grzejąc auto?

Akumulatory też się grzeją podczas pracy i trzeba je chodzić, można to ciepło wykorzystać.

> Niech nawet zamontują pompę ciepła pobierającą 1KW (może przy lepiej izolowanym aucie

> 2. Jak to ładować? Auto elektryczne pasuje bardziej do miasta - czyli bloki. I ładować w garażu,

> gdzie na prąd wszyscy się zrzucają? W nowych osiedlach - możliwe. W starych blokowiskach

> ciągnąć przedłużacz z okna i bić się o miejsce "w zasięgu"? Wszystko to prowizorka. Więc

> pozostaje zbudowanie infrastruktury do ładowania. Gdy to ciekawostka to 5 ładowarek na mieście

> to i tak za dużo. Ale jak dojdzie do popularności choćby LPG? A jak jeszcze się okaże, że

> wszyscy ładować chcą w dzień, w szczycie, na koszt pracodawcy - to i elektrownie, i sieć

> przesyłowa wymiękną.

To jest realny problem, ale infrastruktura będzie się pewnie rozwijać z czasem jak aut będzie przybywać.

> 3. Czym państwo zatka dziurę po wyparowanej akcyzie od benzyny? Jak sprytnie nałoży jakiś podatek

> na elektrowozy? Kto pierwszy ten lepszy. Ale skończy się tak, że ci, co kupią w boomie

> elektrycznym autko nie zdążą skorzystać z taniej eksploatacji - bo fiskus jakoś im się do

> kieszeni dobierze, żeby uzyskać tyle kasy, co z benzyny.

Dlatego, trzeba wykorzystać ten moment przed boomem, kiedy to już i jeszcze będzie miało sens ekonomiczny.

Napisano

> Akumulatory też się grzeją podczas pracy i trzeba je chodzić, można to ciepło wykorzystać.

Akumulator najbardziej się grzeje podczas ładowana. Zimą nie będzie potrzeby go chłodzić bo i tak nie będzie miał możliwości się rozgrzać do temperatury pracy, więc dalej pozostaje problem grzania auta. Dodatkowo przy -20st. będzie spadek pojemności akumulatora.

W naszym klimacie zima dla takich pojazdów to szkoła przetrwania. Może się okazać że zamiast deklarowanego zasięgu 400km prądu starczy na 80km.

> To jest realny problem, ale infrastruktura będzie się pewnie rozwijać z czasem jak aut będzie

> przybywać.

Nie wieżę w to. To jest Polska. A nawet jeśli powstanie to nie liczył bym na ceny jak w domu z taryfą nocną. Zadbają o to żeby podatek drogowy i akcyzę w tej sieci uwzględnić.

> Dlatego, trzeba wykorzystać ten moment przed boomem, kiedy to już i jeszcze będzie miało sens

> ekonomiczny.

Nie opłaca się i nie nie będzie się opłacać dopóki nie wymyślą jakiś super akumulatorów.

Niestety po 5-6 latach eksploatacji nie sprzedaż tego auta za 40% wartości bo przed kupującym będzie perspektywa wymiany akumulatorów za nie małe pieniądze.

Napisano
  • Autor

> Akumulator najbardziej się grzeje podczas ładowana. Zimą nie będzie potrzeby go chłodzić bo i tak

> nie będzie miał możliwości się rozgrzać do temperatury pracy, więc dalej pozostaje problem

> grzania auta. Dodatkowo przy -20st. będzie spadek pojemności akumulatora.

> W naszym klimacie zima dla takich pojazdów to szkoła przetrwania. Może się okazać że zamiast

> deklarowanego zasięgu 400km prądu starczy na 80km.

Po pierwsze jeśli ładujesz w nocy to logiczne jest, że możesz skorzystać z nagrzania nie tylko akumulatorów, ale i kabiny prądem z gniazdka, poza tym wystarczy przejechać kilka km by akumulatory zaczęły grzać oddając prąd. Moja latarka bardzo się nagrzewa jak świeci na Full.

> Nie wieżę w to. To jest Polska. A nawet jeśli powstanie to nie liczył bym na ceny jak w domu z

> taryfą nocną. Zadbają o to żeby podatek drogowy i akcyzę w tej sieci uwzględnić.

Nie ma takiej potrzeby. Wystarczy rozszerzyć po prostu pobór opłat za używanie dróg o auta osobowe. Ale na to jeszcze trzeba będzie długo czekać.

> Nie opłaca się i nie nie będzie się opłacać dopóki nie wymyślą jakiś super akumulatorów.

> Niestety po 5-6 latach eksploatacji nie sprzedaż tego auta za 40% wartości bo przed kupującym

> będzie perspektywa wymiany akumulatorów za nie małe pieniądze.

Wiki podaje koszt ok 10 tyś dolarów po 200 tys km. To ciągle się opłaca, bo względem benzyny oszczędzasz drugie tyle. Poza tym przykład priusow pokazuje, że auta te bardzo mało tracą na wartości mimo akumulatorów.

Napisano

> ...wystarczy przejechać kilka km by akumulatory zaczęły grzać oddając prąd...

Nie nagrzeją się tak szybko. Za duża masa.

To jednak bez znaczenia, bo sterownik i silnik elektryczny trzeba chłodzić. One nagrzewają się bardzo szybko i są doskonałym źródłem ogrzewania.

Ogrzewanie to nie jest żaden problem.

Pozdrawiam.

Napisano

> Nie nagrzeją się tak szybko. Za duża masa.

> To jednak bez znaczenia, bo sterownik i silnik elektryczny trzeba chłodzić. One nagrzewają się

> bardzo szybko i są doskonałym źródłem ogrzewania.

> Ogrzewanie to nie jest żaden problem.

> Pozdrawiam.

Teraz układy elektroniczne mają bardzo małe straty, więc się też mało grzeją.

Silniki też.

Napisano
  • Autor

> Teraz układy elektroniczne mają bardzo małe straty, więc się też mało grzeją.

> Silniki też.

Coś tam się jednak mocno nagrzewa, bo Tesla ma wręcz problemy z chłodzeniem.

Napisano

> Ogrzewanie to nie jest żaden problem.

> Pozdrawiam.

Podczas forsownej jazdy nie ale w korku przy -20 nie urodzisz gratisowego ciepla.

Napisano

> Podczas forsownej jazdy nie ale w korku przy -20 nie urodzisz gratisowego ciepla.

Zanim dojedziesz do korka to aż nadto wyprodukuje. Korek też się porusza a przy ruszaniu bardzo dużo strat ciepła powstaje.

Wystarczy.

Pozdrawiam.

Napisano
  • Autor

> Zanim dojedziesz do korka to aż nadto wyprodukuje. Korek też się porusza a przy ruszaniu bardzo

> dużo strat ciepła powstaje.

> Wystarczy.

> Pozdrawiam.

A nawet jeśli nie, to w korku nie stoi się 8h, a na tyle dogrzewania starcza akumulatory.

Napisano

> Coś tam się jednak mocno nagrzewa, bo Tesla ma wręcz problemy z chłodzeniem.

Ma problem, bo nie ma układu chłodzenia cieczą, tylko radiatorek z wentylatorkami.

A ma radiatorek, gdyż straty w elektronice są bardzo małe i mały % mocy się wydziela jako ciepło.

Napisano
  • Autor

> Ma problem, bo nie ma układu chłodzenia cieczą, tylko radiatorek z wentylatorkami.

> A ma radiatorek, gdyż straty w elektronice są bardzo małe i mały % mocy się wydziela jako ciepło.

Farelka, to nic innego jak radiatorek z wentylatorkiem

Napisano

> Nie ma takiej potrzeby. Wystarczy rozszerzyć po prostu pobór opłat za używanie dróg o auta osobowe.

No to przekonaj rządzących o takim rozwiązaniu. Wyjmijmy podatek drogowy z paliwa i zamiast tego niech będzie Viatol dla osobowych. Jak cena paliwa by się obniżyła to dalej nie będzie się opłacać elektryk.

> Wiki podaje koszt ok 10 tyś dolarów po 200 tys km. To ciągle się opłaca, bo względem benzyny

> oszczędzasz drugie tyle. Poza tym przykład priusow pokazuje, że auta te bardzo mało tracą na

> wartości mimo akumulatorów.

Czyli w przybliżeniu kupując auto używane trzeba się liczyć z wydatkiem około 35 tys. zł. za wymianę baterii. Dla większości problemem jest wymiana sprzęgła po zakupie.

Nie porównuj aut hybrydowych do pełnego elektryka. Nie ta skala wydatków na akumulatory i poza tym bez akumulatorów też można się poruszać a lans na dzielnicy jest że się jeździ Priusem.

Napisano
  • Autor

> No to przekonaj rządzących o takim rozwiązaniu. Wyjmijmy podatek drogowy z paliwa i zamiast tego

> niech będzie Viatol dla osobowych. Jak cena paliwa by się obniżyła to dalej nie będzie się

> opłacać elektryk.

A po co ja mam Państwo do tego przekonywać? Jaki miałbym mieć w tym interes?

Napisano

> Ja ciągle widzę trzy problemy:

> 1. Przy spalinowym ogrzewanie jest gratis. Jak będzie wyglądała kalkulacja i zasięg jak w zimie,

> przy -20* trzeba będzie przejechać 20 km do pracy w godzinę stojąc w korkach i grzejąc auto?

> Niech nawet zamontują pompę ciepła pobierającą 1KW (może przy lepiej izolowanym aucie

> wystarczy - przy spalinowych nikt specjalnie izolacją termiczną się nie przejmuje). Niech o

> połowę spadnie pojemność aku w tej temperaturze. I robi się miasto zakorkowane rozładowanymi

> autami. Prąd we wiaderku trudno przynieść czy wozić rezerwowy kanisterek w bagażniku albo

> zamówić rowerowego kuriera z kanistrem.

Można się ciepło ubrać

> 2. Jak to ładować? Auto elektryczne pasuje bardziej do miasta - czyli bloki. I ładować w garażu,

> gdzie na prąd wszyscy się zrzucają? W nowych osiedlach - możliwe. W starych blokowiskach

> ciągnąć przedłużacz z okna i bić się o miejsce "w zasięgu"? Wszystko to prowizorka. Więc

> pozostaje zbudowanie infrastruktury do ładowania. Gdy to ciekawostka to 5 ładowarek na mieście

> to i tak za dużo. Ale jak dojdzie do popularności choćby LPG? A jak jeszcze się okaże, że

> wszyscy ładować chcą w dzień, w szczycie, na koszt pracodawcy - to i elektrownie, i sieć

> przesyłowa wymiękną.

W garażach mniejszy problem. Na parkingach wystarczy postawić słupki z gniazdkami. U mnie w fabryce stoi taki otwierany na kartę.

> 3. Czym państwo zatka dziurę po wyparowanej akcyzie od benzyny? Jak sprytnie nałoży jakiś podatek

> na elektrowozy? Kto pierwszy ten lepszy. Ale skończy się tak, że ci, co kupią w boomie

> elektrycznym autko nie zdążą skorzystać z taniej eksploatacji - bo fiskus jakoś im się do

> kieszeni dobierze, żeby uzyskać tyle kasy, co z benzyny.

Każą zamontować liczniki przy "dystrybutorach" prądu z inną stawką.

Napisano

> Można się ciepło ubrać

Po co komu samochód w którym przez godzinę z zimna musisz ściskać kierownicę przez grube rękawiczki?

Jak wyobrażasz sobie codziennie rano zimą skrobać szyby a każdy oddech powoduje zamarzanie szyby od środka? Ubranie się ciepło nawet nie dotyka tego problemu.

Napisano
  • Autor

> Po co komu samochód w którym przez godzinę z zimna musisz ściskać kierownicę przez grube

> rękawiczki?

> Jak wyobrażasz sobie codziennie rano zimą skrobać szyby a każdy oddech powoduje zamarzanie szyby od

> środka? Ubranie się ciepło nawet nie dotyka tego problemu.

Serio nie rozumiesz, że każde auto elektryczne w zasadzie w standardzie ma webasto? Oznacza to że wsiadasz do nagrzanego auta, z odparowanym szronem z szyb.

Napisano

> Serio nie rozumiesz, że każde auto elektryczne w zasadzie w standardzie ma webasto? Oznacza to że

> wsiadasz do nagrzanego auta, z odparowanym szronem z szyb.

Serioooo?

A to działa na pedały czy na prąd?

Napisano
  • Autor

> Serioooo?

> A to działa na pedały czy na prąd?

Na prąd z gniazdka, który jednocześnie służy do ladowania akumulatorów. W Szwecji i wielu innych krajach gdzie zima jest poważniejsza niż u nas takie rozwiązanie stosuje się za dopłata w autach spalinowych

Napisano

> Po co komu samochód w którym przez godzinę z zimna musisz ściskać kierownicę przez grube

> rękawiczki?

> Jak wyobrażasz sobie codziennie rano zimą skrobać szyby a każdy oddech powoduje zamarzanie szyby od

> środka? Ubranie się ciepło nawet nie dotyka tego problemu.

Jak będzie podpięte do gniazdka przez noc to będzie ciepłe.

Napisano

> Coś tam się jednak mocno nagrzewa, bo Tesla ma wręcz problemy z chłodzeniem.

Nie słyszałem o zadnych problemach.

Napisano

> bez akumulatorów też można się poruszać a lans na dzielnicy jest że się jeździ Priusem.

Akurat przykład bardzo chybiony grinser006.gif

Napisano

Quote:

range of 130 to 160 kilometres


zlosnik.gif

a potem 4 godziny ładowania

więc takie cudo to jedynie do poruszania się po mieście i okolicach smile.gif

Napisano

> Jak będzie podpięte do gniazdka przez noc to będzie ciepłe.

Oczywista oczywistość.

Napisano

> Farelka, to nic innego jak radiatorek z wentylatorkiem

Widzę zasadniczą różnicę - zwykle półprzewodnikowe układy przełączające nie mają kształtu drutu grzejnego.

Napisano

> Quote:

> range of 130 to 160 kilometres

> a potem 4 godziny ładowania

> więc takie cudo to jedynie do poruszania się po mieście i okolicach

Jak dla mnie tydzień jeżdżenia do pracy i po mieście.

Napisano

> Akurat przykład bardzo chybiony

Do wyrwanego zdania z całości? Na pewno.

Napisano
  • Autor

> Widzę zasadniczą różnicę - zwykle półprzewodnikowe układy przełączające nie mają kształtu drutu

> grzejnego.

Co nie zmienia faktu, że ciepło które wytwarzają trzeba odprowadzić i można odprowadzić do kabiny

Napisano

> Co nie zmienia faktu, że ciepło które wytwarzają trzeba odprowadzić i można odprowadzić do kabiny

Albo ze zwykłego elektryka zrobić a'la hybrydę i do ogrzewania zastosować dmuchawę na ropę lub benzynę, jak w zemście Stalina... grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Albo ze zwykłego elektryka zrobić a'la hybrydę i do ogrzewania zastosować dmuchawę na ropę lup

> benzynę, jak w zemście Stalina...

Myślę, że w niektórych krajach mogło by to być całkiem sensowne rozwiązanie. Serio.

Napisano

> Albo ze zwykłego elektryka zrobić a'la hybrydę i do ogrzewania zastosować dmuchawę na ropę lup

> benzynę, jak w zemście Stalina...

Sporo starszych elektryków tak właśnie miało na rynek Noweski który jest chyba największym rynkiem takich pojazdów w Europie.

Napisano

> Co nie zmienia faktu, że ciepło które wytwarzają trzeba odprowadzić i można odprowadzić do kabiny

Ale cały czas to jest 2-3% mocy na wale silnika, gdy w przypadku benzyny jest to dwa razy więcej niż moc na wale.

Czyli jeśli jedziesz z mocą 20 kW to w elektryku masz 500W grzania a w benzynie 40 kW.

Widzisz subtelną różnicę?

Napisano
  • Autor

> Ale cały czas to jest 2-3% mocy na wale silnika, gdy w przypadku benzyny jest to dwa razy więcej

> niż moc na wale.

> Czyli jeśli jedziesz z mocą 20 kW to w elektryku masz 500W grzania a w benzynie 40 kW.

> Widzisz subtelną różnicę?

Tak, tylko być może wystarczy niewiele więcej niż te 500W. Szczególnie gdy auto będzie już wstępnej nagrzane. Człowiek sam z siebie dostarcza kilkaset Wat, a kubatura jest mała. Być może wystarczy po prostu lepsza izolacja termiczna od otoczenia.

Napisano

> Tak, tylko być może wystarczy niewiele więcej niż te 500W. Szczególnie gdy auto będzie już wstępnej

> nagrzane. Człowiek sam z siebie dostarcza kilkaset Wat, a kubatura jest mała. Być może

> wystarczy po prostu lepsza izolacja termiczna od otoczenia.

Na słabe ogrzewanie potrzeba 2-3kW a na dobre 4-5kW albo i więcej przy większym aucie.

Napisano

> Tak, tylko być może wystarczy niewiele więcej niż te 500W. Szczególnie gdy auto będzie już wstępnej

> nagrzane. Człowiek sam z siebie dostarcza kilkaset Wat, a kubatura jest mała. Być może

> wystarczy po prostu lepsza izolacja termiczna od otoczenia.

Jasne. samochody będą miały 15 centymetrową izolację ze styropianu i 3 warstwowe szyby.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.