Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przechodzenie OC na nowego właściciela - idiotyzm

Featured Replies

Napisano

> bzdura.

> Jak kupisz auto z nowym radiem, oponami i je na drugi dzień wyciągniesz i sprzedasz, to skutek jest

> taki, że nie ma radia i opon ale masz gotówkę. Co to za interes?

> A jak dostaniesz zwrot nadwyżki z polisy OC, to polisę masz nadal ważną. A kasę siup do kieszeni.

Rusz wyobraźnią. A jak wsadzę inne - tańsze? Albo miałem radio na strychu? Mam kasę i radio. TWOJĄ kasę.

hahaha.gif

Napisano

> A na kwitku z polisą OC była informacja, że płatność jest w ratach?

Jak pamietam to nie.

Jeśli nie to kupujący auto wraz

> z OC "w dobrej wierze" możesz nie wiedzieć, że pozostałe raty składki są nieopłacone.

Kupujesz samochod to zadbaj o ubezpieczenie. Mnie to juz nie obchodzi. sprzedałem samochód, wiec nie bede płacił za kogoś.

W tym

> przypadku moim zdaniem TU powinno ścigać gościa zawierającego polisę OC o zapłacenie

> pozostałych rat, bo kupujący auto jak wcześniej pisano zapłacił za pełne OC w cenie auta.

w umowie nic nie pisałem, ze dostaje OC na nastepne 20 lat. A co jakby OC konczyło sie za tydzień? To tez mam kupującemu dac kasę na następny rok, bo będzie pokrzywdzony?

Niech następnym razem kupi samochód od kogoś, kto dzień wcześniej wykupił OC na cały rok zlosnik.gif

Napisano

> Za głupotę się płaci, owszem. Ale kupiłem rzecz i usługę.

> Ze stratą z powodu sprzedaży rzeczy, nie dyskutuję. Nie rozumiem tylko dlaczego mam się godzić na

> stratę z powodu musu oddania usługi, opłaconej.

> Wróć, to też pies czniał. To też da się wytłumaczyć

> Nie rozumiem natomiast zupełnie dlaczego część kosztów tej usługi zostanie wypłacona nabywcy?

Bo to jest teraz jego. zlosnik.gif

> To jest już dochód! Gdzie podatek od tego?

A to co innego. Do US możesz go podpieprzyć jeśli dalej Cię boli. Chociaż nie wiem jak są polisy opodatkowywane.

hehe.gif

Napisano

> Ależ jest to samo. Kupiłeś i tracisz przy sprzedaży. Dolicz do ceny albo pogódź się z prawami rynku

> i tyle.

JA tracę i się z tym zgadzam. Nie zgadzam się by moja strata przynosiła kupującemu dodatkowy zysk!

Albo więc re kalkulacja będzie zwrócona mnie, albo niech nie będzie wypłacana w przypadku nadwyżki.

Napisano

> Pełna zgoda. Ja nie neguję, że można zrobić mnóstwo kombinacji alpejskich, porozkładać na 12 rat,

> na 4 raty

...

> Z tego, co napisałeś, to Państwo premiuje tych cwańszych, a tych trochę mniej cwanych wysyła na

> drzewo.

.....

> Nikt mi nie zabroni kupić OC na rok z góry, za 2000zł (bo tak mi wychodzi w większośći TU) i

> miesiąc później sprzedać auto.

Używasz słów: kombinacje, cwańsi... We wrześniu miałem zbieg ubezpieczeń OC AC, przeglądów dwóch aut, i końcówkę urządzania mieszkania (potrzebne dużo $$$). Auta ubezpieczyłem na maksymalną ilość rat, bo mi brakowało pieniędzy. Po nowym roku wymieniam auto żonie i nie czuję się CWANIAKIEM, nie robiąc kupującemu prezentu.

Reasumując: nie twierdzę, że zwrot składki kupującemu jest dobry, tylko że płacąc wysokie ubezpieczenia warto się chwilę zastanowić nad swoimi pieniędzmi i decyzją, zwłaszcza, że wznowienie polisy OC nie spada z kosmosu tylko ma się na to naprawdę dużo czasu.

Fakt, że pewnie są już wyszukiwacze okazji tzn. (jak już ktoś wyżej pisał) starych gratów od "zielonych listków" z dużych miast.

Kupuje tanie auto po cenie rynkowej -> rekalkulacja składki, polisa na siebie, zwrot kasy -> sprzedaje auto po cenie rynkowej

Napisano
  • Autor

> A jak bym się zorientował że masz nóż na gardle to jeszcze bym cenę zaniżył do granic

> możliwości i dopiero wtedy byś płakał.

myślę, że tym zdaniem sam spuentowałeś swój tok myślenia - taniego cwaniaczka.

Bardzo mocno, z całego serca Ci życzę, byś kiedyś sam znalazł się w takiej właśnie sytuacji, że Twoją nadpłatę z OC przejmie nowy właściciel i sobie za to kupi np. nowy telewizor.

Tacy jak Ty, chyba rozumieją pewne rzeczy właśnie w momencie, gdy sami w nich biorą udział.

Z pozycji osoby trzeciej łatwo się feruje wyroki.

Napisano

> JA tracę i się z tym zgadzam. Nie zgadzam się by moja strata przynosiła kupującemu dodatkowy zysk!

> Albo więc re kalkulacja będzie zwrócona mnie, albo niech nie będzie wypłacana w przypadku nadwyżki.

A jak on jutro znajdzie na tego strucla nabywcę-arabskiego szejka-kolekcjonera co mu da worek złota za to auto? To ci dopiero będzie zysk!

Będziesz mógł z tym żyć? Syndrom psa ogrodnika musi strasznie w życiu przeszkadzać.

hehe.gif

Napisano

> Bo to jest teraz jego.

Tego bym nie był pewien

> A to co innego. Do US możesz go podpieprzyć jeśli dalej Cię boli. Chociaż nie wiem jak są polisy

> opodatkowywane.

Oczywiście, tak samo jak każdy inny dochód. Nie ma znaczenia czy to polisa czy umowa.

Napisano

> A jak on jutro znajdzie na tego strucla nabywcę-arabskiego szejka-kolekcjonera co mu da worek złota

> za to auto? To ci dopiero będzie zysk!

> Będziesz mógł z tym żyć?

To już jest jego sprawa, równie prawdopodobne jest to że mu się rozleci zaraz za winklem, i wtedy to dopiero będzie strata

> Syndrom psa ogrodnika musi strasznie w życiu przeszkadzać.

Opowiesz mi jak to jest?

Napisano

> myślę, że tym zdaniem sam spuentowałeś swój tok myślenia - taniego cwaniaczka.

KUPUJĄCEGO. Bo to on dyktuje warunki. Nie żaden cwaniaczek. Jak wsadziłeś sobie rękę do nocnika to jest Twój problem. Bądź wdzięczny że ktoś od Ciebie w ogóle złoma kupi. I bądź wdzięczny, że lekcja życia kończy się tylko małym pstryczkiem.

> Bardzo mocno, z całego serca Ci życzę, byś kiedyś sam znalazł się w takiej właśnie sytuacji, że

> Twoją nadpłatę z OC przejmie nowy właściciel i sobie za to kupi np. nowy telewizor.

> Tacy jak Ty, chyba rozumieją pewne rzeczy właśnie w momencie, gdy sami w nich biorą udział.

> Z pozycji osoby trzeciej łatwo się feruje wyroki.

Dziękuję za życzenia. Wiesz czym się różnimy? Że ja Ci źle nie życzę.

Ja również nie życzę źle przyszłemu kupującemu mój samochód i nie boli mnie, że on na nim może zyskać. Nie boli mnie zysk drugiej osoby. Wiesz że tak żyje się łatwiej?

Spróbuj kiedyś. ok.gif

Napisano

> Tego bym nie był pewien

> Oczywiście, tak samo jak każdy inny dochód. Nie ma znaczenia czy to polisa czy umowa.

No to już znasz drogę jak temu co kupił Twój samochód zrobić na złość. Problem tylko w tym, że dalej TY tej kasy nie zobaczysz. Więc będzie to bezinteresowna złośliwość.

hehe.gif

Napisano

> Kupujesz samochod to zadbaj o ubezpieczenie. Mnie to juz nie obchodzi. sprzedałem samochód, wiec

> nie bede płacił za kogoś.

> W tym

> w umowie nic nie pisałem, ze dostaje OC na nastepne 20 lat. A co jakby OC konczyło sie za tydzień?

Termin gdy kończy się ubezpieczenie jest wyraźnie zaznaczony na kwicie OC, który dostaje z samochodem. Może kończyć się następnego dnia - nie ma problemu.

Natomiast mówię o sytuacji, gdzie kupujesz auto z "opłaconym" OC, bo tak wynika z kwitu, po czym dostajesz z TU wezwanie do zapłaty...

Moim zdaniem prawo powinno regulować to w ten sposób, że umowa zawarta przez daną osobę na nią nakłada obowiązek wywiązania się ze spłat. A jak wynika z dyskusji - tak nie jest... moim zdaniem nielogicznie.

Napisano

> Myślę, że nie jest to dla Ciebie problemem, bo zakładasz " parę setek" różnicy w wysokości składek.

> Audi A6 2.4 benzyna, 2000r.

> 1) Sprzedawca: rocznik 1990, zwyżka 30%, miasto Poznań

> Koszt OC na rok 2927zł wg. kalkulatora pzu on-line

> 2) Kupujący: rocznik 1972, zniżka 60%, miasto powiatowe na drugim końcu Polski. koszt OC na rok wg.

> tego samego kalkulatora to 572zł.

> Różnica jak widać to ~~2400zł.

ale sęk w tym że to nie ma żadnego znaczenia. Sprzedajesz OC razem z autem. nie ważne ile za anie dałeś. dałeś tyle ile musiałeś, bo takie masz zniżki... i zapominasz o temacie.

> No nie wiem jak Ty ale ja bym się mocno wkurzył jako sprzedawca, że kupujący za tydzień pójdzie to

> pzu i weźmie sobie różnicę.

a wkurzac sie mozesz., tylko pytanie na co?

> Przypominam, że jako sprzedawca nie masz na to wpływu. OC ma być ważne w dniu sprzedaży.

ale nie musi być opłacone na rok z góry.

> Jak dorzucisz te 2,400zł do ceny to Cię wyśmieją i pójdą szukać dalej.

Twój wybór. podaż i popyt.

Napisano

> To już jest jego sprawa, równie prawdopodobne jest to że mu się rozleci zaraz za winklem, i wtedy

> to dopiero będzie strata

Również prawdopodobne jest, że będzie miał droższe OC niż Ty. Dopłaciłbyś mu wtedy?

> Opowiesz mi jak to jest?

Oczywiście. Naczytałem się to wiem. To jest tak: sprzedajesz coś komuś i zamiast się cieszyć z transakcji to spać Ci nie daje myśl, że ten ktoś mógł zrobić lepszy interes od Ciebie. Do tego stopnia że się w Internecie pytasz jak by mu tu zrobić na złość żeby przypadkiem nie miał więcej niż Ty.

Niektórzy uważają to za jedną z naszych cech narodowych.

hehe.gif

Napisano
  • Autor

> A jak on jutro znajdzie na tego strucla nabywcę-arabskiego szejka-kolekcjonera co mu da worek złota

> za to auto? To ci dopiero będzie zysk!

> Będziesz mógł z tym żyć? Syndrom psa ogrodnika musi strasznie w życiu przeszkadzać.

1) zapłaci podatek od sprzedaży przed upływem 6-ciu miesięcy od dnia nabycia. Podatek wyniknie z różnicy w kupnie, a sprzedaży.

Jest to w pełni legalne i nazywa się HANDLEM. Taniej kupię, drożej sprzedam. Różnica minus podatek = mój zarobek.

2)

otrzymując zwrot nadpłaty OC po byłym właścicielu auta również osiągasz dochód. I nikt w tym kraju nie wpadł na to, że to również podlega podatkowi.

Kup takie 3 samochody w roku i możesz w ten sposób zarobić na samych polisach ładnych parę tysięcy.

Napisano

> 1) zapłaci podatek od sprzedaży przed upływem 6-ciu miesięcy od dnia nabycia. Podatek wyniknie z

> różnicy w kupnie, a sprzedaży.

> Jest to w pełni legalne i nazywa się HANDLEM. Taniej kupię, drożej sprzedam. Różnica minus podatek

> = mój zarobek.

> 2)

> otrzymując zwrot nadpłaty OC po byłym właścicielu auta również osiągasz dochód. I nikt w tym kraju

> nie wpadł na to, że to również podlega podatkowi.

> Kup takie 3 samochody w roku i możesz w ten sposób zarobić na samych polisach ładnych parę tysięcy.

Pisałem wyżej. Jeśli jesteś Urzędem Skarbowym - ścigaj go. Leży to w Twoim interesie.

Jeśli nie jesteś - podpierdziel go do Urzędu. Ale będzie to złośliwość bezinteresowna.

hehe.gif

Napisano

> 1) zapłaci podatek od sprzedaży przed upływem 6-ciu miesięcy od dnia nabycia. Podatek wyniknie z

> różnicy w kupnie, a sprzedaży.

> Jest to w pełni legalne i nazywa się HANDLEM. Taniej kupię, drożej sprzedam. Różnica minus podatek

> = mój zarobek.

nie. bo zaniży wartość na PCC.

> 2)

> otrzymując zwrot nadpłaty OC po byłym właścicielu auta również osiągasz dochód. I nikt w tym kraju

> nie wpadł na to, że to również podlega podatkowi.

> Kup takie 3 samochody w roku i możesz w ten sposób zarobić na samych polisach ładnych parę tysięcy.

nie. bo to już było opodatkowane raz. i ubezpieczyciel sie z tego rozlicza, tak samo jak sobie zwrot składki odlicza.

i skoro osoba prywatna nie wrzuca sobie w kosztaa do PIT OC za samochód, to z jakiej paki ma wrzucać zwrot składki? tak jak Toost na samym początku napisał - OC jest częścią auta. masz to zdyskontowane w cenie.

Napisano
  • Autor

> Również prawdopodobne jest, że będzie miał droższe OC niż Ty. Dopłaciłbyś mu wtedy?

Skąd. To on ma drożej i to jego sprawa.

Ale jak widzisz, tutaj działa to prawidłowo.

Każdy płaci ZA SIEBIE. Ale też każdy ma prawo do zwrotu wpłaconej przez SIEBIE kasy.

> Oczywiście. Naczytałem się to wiem. To jest tak: sprzedajesz coś komuś i zamiast się cieszyć z

> transakcji to spać Ci nie daje myśl, że ten ktoś mógł zrobić lepszy interes od Ciebie. Do tego

> stopnia że się w Internecie pytasz jak by mu tu zrobić na złość żeby przypadkiem nie miał

> więcej niż Ty.

> Niektórzy uważają to za jedną z naszych cech narodowych.

No wiesz, jakbym sprzedawał samochód warty 8tys. zł, gdzie za samo oc zapłaciłem 2 koła i gdybym wiedział, że nowy właściciel sobie z tego przygarnie pewnie z 1500zł dla siebie, to by mnie szlag trafił.

Tak jak 99% osób na tym forum. Bo ten 1 % na to stać.

Napisano

> Albo bądź mądry i nie kupuj starego strucla z wielkim silnikiem

> bo na nim stracisz przy odsprzedaży.

to o mnie? zlosnik.gif

Napisano

> Termin gdy kończy się ubezpieczenie jest wyraźnie zaznaczony na kwicie OC, który dostaje z

> samochodem. Może kończyć się następnego dnia - nie ma problemu.

> Natomiast mówię o sytuacji, gdzie kupujesz auto z "opłaconym" OC, bo tak wynika z kwitu, po czym

> dostajesz z TU wezwanie do zapłaty...

> Moim zdaniem prawo powinno regulować to w ten sposób, że umowa zawarta przez daną osobę na nią

> nakłada obowiązek wywiązania się ze spłat. A jak wynika z dyskusji - tak nie jest... moim

> zdaniem nielogicznie.

w Polsce mało co jest logiczne, a wręcz chore. Ubezpieczenie OC powinno być na właściciela, a nie samochód. To nowy właściciel samochodu powinien zadbać o posiadanie ubezpieczenia.

W obowiązujących przepisach jak widzisz jest to ewidentna luka,z której ja akurat jestem zadowolony. w zasadzie prawo przymuszające mnie do oddania mojej polisy nowemu właścicielowi powinno być zaskarżone do trybunału konstytucyjnego. Jest to nie równe traktowanie obywateli. Dlaczego kupując nowy samochód od dilera nie dostaje już w cenie ubezpieczenia, ale sam muszę wykupić i jeszcze je oddać przy sprzedaży nowemu właścicielowi ? Czyli jestem zawsze w plecy.

Na szczęście można kupować ubezpieczenie na raty, wiec myśląc o sprzedaży zawsze będę wykupywał na raty.

Napisano

> to o mnie?

Nie sądzę żebyś akurat Ty się dał tak głupio w kanał wpuścić. ok.gif

Mowa tu jest o 25-latkach kupujących jako pierwszy samochód auto na które ich nie stać.

Napisano
  • Autor

> ale sęk w tym że to nie ma żadnego znaczenia. Sprzedajesz OC razem z autem. nie ważne ile za anie

> dałeś. dałeś tyle ile musiałeś, bo takie masz zniżki... i zapominasz o temacie.

miałoby sens to, co piszesz ale nie ma.

Wiesz kiedy miałoby ten sens?

Jeśli kupującemu nie przysługiwałaby żadna rekalkulacja.

Czytaj: raz zapłacone OC nie podlega zwrotowi, nikomu.

Wtedy jasne.

Ale nie, żeby nowy właściciel dostał moją kasę. Z jakiej racji?

Napisano

> bzdura.

> Jak kupisz auto z nowym radiem, oponami i je na drugi dzień wyciągniesz i sprzedasz, to skutek jest

> taki, że nie ma radia i opon ale masz gotówkę. Co to za interes?

> A jak dostaniesz zwrot nadwyżki z polisy OC, to polisę masz nadal ważną. A kasę siup do kieszeni.

Dobra, co sprzedales i ile na to "stracone OC" wybuliles za frajer?

grinser006.gif

Napisano

> Nie sądzę żebyś akurat Ty się dał tak głupio w kanał wpuścić.

> Mowa tu jest o 25-latkach kupujących jako pierwszy samochód auto na które ich nie stać.

za marzenia trzeba płacić zlosnik.gifgrinser006.gif ja ich rozumiem zlosnik.gif

Napisano

> Również prawdopodobne jest, że będzie miał droższe OC niż Ty. Dopłaciłbyś mu wtedy?

Czy on dopłaca(ł) do mojego?

> Oczywiście. Naczytałem się to wiem. To jest tak: sprzedajesz coś komuś i zamiast się cieszyć z

> transakcji to spać Ci nie daje myśl, że ten ktoś mógł zrobić lepszy interes od Ciebie. Do tego

> stopnia że się w Internecie pytasz jak by mu tu zrobić na złość żeby przypadkiem nie miał

> więcej niż Ty.

> Niektórzy uważają to za jedną z naszych cech narodowych.

Fajnie. I mówisz że się to sprawdza?

Napisano

> Skąd. To on ma drożej i to jego sprawa.

> Ale jak widzisz, tutaj działa to prawidłowo.

> Każdy płaci ZA SIEBIE. Ale też każdy ma prawo do zwrotu wpłaconej przez SIEBIE kasy.

Ale zbyłeś to prawo razem z autem - Twój problem. zlosnik.gif

> No wiesz, jakbym sprzedawał samochód warty 8tys. zł, gdzie za samo oc zapłaciłem 2 koła i gdybym

> wiedział, że nowy właściciel sobie z tego przygarnie pewnie z 1500zł dla siebie, to by mnie

> szlag trafił.

> Tak jak 99% osób na tym forum. Bo ten 1 % na to stać.

A ja sądzę że nikogo tu szlag nie trafia. Przecież nie ma obowiązku tak głupio auto sprzedawać.

Bo na razie to wygląda tak:

Ja chcę podejmować głupie decyzje jedna za drugą a przepisy są niedobre bo na tym tracę. Należałoby więc zmienić przepisy żeby podejmowanie głupich decyzji nie kończyło się konsekwencjami.

hehe.gif

Napisano

> Nie rozumiem natomiast zupełnie dlaczego część kosztów tej usługi zostanie wypłacona nabywcy?

> To jest już dochód! Gdzie podatek od tego?

Pominawszy sprawy OC, o ile wiem to kazdy podatnik ma obowiazek sie rozliczyc z US deklarujac swoje dochody, wiec pytaj tego kupujacego co taki zwrot dostal.

Napisano
  • Autor

> Dobra, co sprzedales i ile na to "stracone OC" wybuliles za frajer?

nie ja. Ja nie mam zwyżki za wiek zlosnik.gif

Kolega przy piwie, mi opowiadał, że jego syn tak wtopił ponad tysiaka.

Napisano

> nie przemawia to do mnie.

> Nie w tych czasach.

> Systemy są kulawe, bo tak wygodnie (finansowo) dla PZU.

> Jak by mieli zbyt rozbudowane systemy (np. jak słynne nakładki ZUS-owskie) to by wychwycili

> wszystko.

Zaproponuj im to.

Napisano

> za marzenia trzeba płacić ja ich rozumiem

Ja też rozumiem. Ale jak się jest mężczyzną a nie dzieckiem i chce się samemu decydować, to trzeba mieć jaja i ponosić konsekwencje swoich decyzji z zaciśniętymi zębami, a nie wypłakiwać się na forum, że świat taki zły.

Napisano

> Pominawszy sprawy OC, o ile wiem to kazdy podatnik ma obowiazek sie rozliczyc z US deklarujac swoje

> dochody, wiec pytaj tego kupujacego co taki zwrot dostal.

Oczami wyobraźni widzę te tłumy uczciwych wykazujących to przed US

hahaha.gifrotfl.gif

Napisano

> nie ja. Ja nie mam zwyżki za wiek

> Kolega przy piwie, mi opowiadał, że jego syn tak wtopił ponad tysiaka.

Odebrał pierwszą lekcję życia. Kosztowała tysiaka. IMO całkiem tanio, jak wiadomo edukacja kosztuje.

hehe.gif

Napisano

> nie ja. Ja nie mam zwyżki za wiek

> Kolega przy piwie, mi opowiadał, że jego syn tak wtopił ponad tysiaka.

Niech bedzie dumny z syna, a jak mlody na swoim to po paru takich akcjach nauczy sie wyborow w zyciu dokonywac.

Napisano

> Oczami wyobraźni widzę te tłumy uczciwych wykazujących to przed US

Tez to widze jak przez mgle we snie, ale pytanie o ten podatek to ewidentnie nie na tym forum.

Tak jak ktos juz napisal interes ma w tym ten, ktory dodatkowy dochod uzyskal i US aby go nakryc na tym.

Napisano
  • Autor

> Zaproponuj im to.

bardzo chętnie. Tylko wiesz jaką siłę przebicia ma jednostka?

Przez to poruszam temat na forum, by się tym więcej osób zainteresowało.

Zwłaszcza Ci, którzy płacą wysokie OC.

Napisano

> miałoby sens to, co piszesz ale nie ma.

> Wiesz kiedy miałoby ten sens?

> Jeśli kupującemu nie przysługiwałaby żadna rekalkulacja.

> Czytaj: raz zapłacone OC nie podlega zwrotowi, nikomu.

> Wtedy jasne.

> Ale nie, żeby nowy właściciel dostał moją kasę. Z jakiej racji?

no tak. lepiej niech nie dostanie i TU ją zatrzyma. no to byłby dopiero idiotyzm.

Napisano
  • Autor

> Niech bedzie dumny z syna, a jak mlody na swoim to po paru takich akcjach nauczy sie wyborow w

> zyciu dokonywac.

tam akurat nie było wyjścia. Młodzian po 2 miesiącach od kupna stracił pracę, a że auto na kredyt, którego spłaty rodzice przejąć nie chcieli, musiał je sprzedać i spłacić. A i tak mu zostalo koło 2tys. do spłaty.

Napisano

> Tez to widze jak przez mgle we snie, ale pytanie o ten podatek to ewidentnie nie na tym forum.

> Tak jak ktos juz napisal interes ma w tym ten, ktory dodatkowy dochod uzyskal i US aby go nakryc na

> tym.

Każda taka transakcja czy też właściwie wypłata powinna się równać PIT składany przez ubezpieczalnie. Temat byłby mega krótki.

I nie chodzi tu o nauczkę, bo nauczka to żadna. Jak pisałem, przez około 20 lat ubezpieczania aut dopiero w tym roku się dowiedziałem że istnieje coś takiego jak re kalkulacja! I chodzi o elementarną uczciwość, bo skoro owe re kalkulacje nie są obowiązkowe tylko na życzenie wykonywane, i na dodatek są przekazywane nowemu właścicielowi, to troszkę się to z uczciwością mija. Bo nie ma problemu w tym że się przekazało ubezpieczenie.

Napisano
  • Autor

> no tak. lepiej niech nie dostanie i TU ją zatrzyma. no to byłby dopiero idiotyzm.

podaj mi logiczne uzasadnienie należnego zwrotu nadpłaconego OC NOWEMU WLAŚCICIELOWI.

On i tak ma tą polisę ważną, na niezmienionych zasadach - termin ważności ten sam.

Wiec jemu zwisa i powiewa ten fakt - dokładać nie musi.

W takim razie dlaczego poprzedni właściciel nie otrzyma tej forsy?

Napisano

> podaj mi logiczne uzasadnienie należnego zwrotu nadpłaconego OC NOWEMU WLAŚCICIELOWI.

wielokrotnie podano. jest właścicielem tego OC. i stanowi dla TU mniejsze ryzyko niż poprzedni -> nadpłata jest zwracana.

> On i tak ma tą polisę ważną, na niezmienionych zasadach - termin ważności ten sam.

i do tego taniej.

> Wiec jemu zwisa i powiewa ten fakt - dokładać nie musi.

no nie musi.

> W takim razie dlaczego poprzedni właściciel nie otrzyma tej forsy?

bo sprzedał OC z samochodem. i tak samo nie musi zapłacić zwyżek jeśli nowy właściciel ma takowe.

Napisano

> podaj mi logiczne uzasadnienie należnego zwrotu nadpłaconego OC NOWEMU WLAŚCICIELOWI.

> On i tak ma tą polisę ważną, na niezmienionych zasadach - termin ważności ten sam.

> Wiec jemu zwisa i powiewa ten fakt - dokładać nie musi.

> W takim razie dlaczego poprzedni właściciel nie otrzyma tej forsy?

Nabył auto + polisa przypisana do auta = nabył auto z polisą. Zwrot dostaje właściciel auta więc nabywca auta.

Proste jak drut.

Napisano
  • Autor

> wielokrotnie podano. jest właścicielem tego OC. i stanowi dla TU mniejsze ryzyko niż poprzedni -

> i do tego taniej.

> no nie musi.

> bo sprzedał OC z samochodem. i tak samo nie musi zapłacić zwyżek jeśli nowy właściciel ma takowe.

to w takim razie doszliśmy do bardzo ciekawej teorii:

jest to chyba precedens w dziejach, by osiągnąć dochód ze źródła, w które nie zainwestowało się wcześniej ani grosza grinser006.gif

Zakup samochodu nie jest taką inwestycją. Bo dopiero jego sprzedaż z zyskiem miałaby takie znamiona.

Napisano
  • Autor

> Nabył auto + polisa przypisana do auta = nabył auto z polisą. Zwrot dostaje właściciel auta więc

> nabywca auta.

> Proste jak drut.

Ty nie rozumiesz. Ja nie podważam, ze takie są przepisy. Bo takie rzeczywiście są. Zwrot otrzymuje obecny właściciel.

Ale ja poruszam kwestię, że te przepisy są ABSURDALNE!

Napisano

> to w takim razie doszliśmy do bardzo ciekawej teorii:

> jest to chyba precedens w dziejach, by osiągnąć dochód ze źródła, w które nie zainwestowało się

> wcześniej ani grosza

> Zakup samochodu nie jest taką inwestycją. Bo dopiero jego sprzedaż z zyskiem miałaby takie

> znamiona.

Jezelu potraktujesz kupno auta+OC jako pakiet/komplet/nierozerwalna calosc to wychodzi, ze zainwstowales w owa calosc.

Napisano
  • Autor

> Jezelu potraktujesz kupno auta+OC jako pakiet/komplet/nierozerwalna calosc to wychodzi, ze

> zainwstowales w owa calosc.

nie, to nie pakiet.

Kupiłem auto. Oglądałem auto, sprawdzałem auto, targowałem się o auto.

Na OC tylko rzuciłem okiem, czy ważne.

Nie wnikałem ile ktoś zapłacił, jego sprawa. Ale też sprzedawca nie pytał mnie co zrobię po kupnie, czy wypowiem, czy rekalkuluję.

Nie pytał mnie o wysokość zniżek.

Więc sobie postanowiłem już po wszystkim, w domu, że jeszcze sobie utarguję z ceny i pójdę do PZU by wyrwać zwrot/nadpłatę poprzedniego właściciela.

Udało mi się, mam kasę , a on nic o tym nawet nie wie.

A, że jestem urodzonym cwaniaczkiem, to na pewno mu tego nie oddam, bo co mnie obchodzi, że to były jego pieniądze, a gdybym ja zawarł tę polisę na siebie w momencie jej zawarcia, to bym zapłacił 1/5 tego, co on.

Napisano

> to w takim razie doszliśmy do bardzo ciekawej teorii:

> jest to chyba precedens w dziejach, by osiągnąć dochód ze źródła, w które nie zainwestowało się

> wcześniej ani grosza

i znowu nie do końca prawda. zapłaciłeś za "status OC" w cenie auta (czyli pośrednio zainwestowałeś w to).

wartością dodaną (widać to w ogłoszeniach), jest długi okres ważności OC i przeglądu.

> Zakup samochodu nie jest taką inwestycją. Bo dopiero jego sprzedaż z zyskiem miałaby takie

> znamiona.

no zysk osiągasz tylko w momencie sprzedaży. inaczej jest on teoretyczny smile.gif

Napisano
  • Autor

> i znowu nie do końca prawda. zapłaciłeś za "status OC" w cenie auta (czyli pośrednio zainwestowałeś

> w to).

> wartością dodaną (widać to w ogłoszeniach), jest długi okres ważności OC i przeglądu.

> no zysk osiągasz tylko w momencie sprzedaży. inaczej jest on teoretyczny

Chyba wszyscy się tu zgadzają/zgodzili, że OC jest w cenie pojazdu, bo taki jest wymóg. Ciągłość ubezpieczenia itd.

Ile jesteś w stanie więcej dopłacić jak auto kupujesz w październiku z ważnym OC do września?

1,000zł dopłacisz? 500zł? Nic nie dopłacisz. Taka jest prawda.

Z kolei w drugą stronę każdy się targuje - łeeeee, panieeee, za tydzień koniec polisy, badania tech. - opuść Pan coś.

Skoro w takim razie i jedno i drugie są ważne w momencie kupna, to z jakiej racji mam opuścić?

Auto przejmuje nowy właściciel i to na niego idą już kolejne płatności.

Napisano

> Ja też rozumiem. Ale jak się jest mężczyzną a nie dzieckiem i chce się samemu decydować, to trzeba

> mieć jaja i ponosić konsekwencje swoich decyzji z zaciśniętymi zębami, a nie wypłakiwać się na

> forum, że świat taki zły.

po to wymyślono instytucję żółtych blach, żeby było łatwiej. Zamiast płacić 2000zł za OC lepiej za 1500 zarejestrować na żółte i mieć 60% zniżki.

Napisano

> Chyba wszyscy się tu zgadzają/zgodzili, że OC jest w cenie pojazdu, bo taki jest wymóg. Ciągłość

> ubezpieczenia itd.

> Ile jesteś w stanie więcej dopłacić jak auto kupujesz w październiku z ważnym OC do września?

> 1,000zł dopłacisz? 500zł? Nic nie dopłacisz. Taka jest prawda.

ja kupuje auta nowe. albo bardzo młode - dlatego wartość OC mi nie robi, szczególnie.

> Z kolei w drugą stronę każdy się targuje - łeeeee, panieeee, za tydzień koniec polisy, badania

> tech. - opuść Pan coś.

to jest zrozumiałe jak kupujesz auto za 1, 2 średnie krajowe. kilka setek robi różnice - normalna rzecz.

> Skoro w takim razie i jedno i drugie są ważne w momencie kupna, to z jakiej racji mam opuścić?

indywidualna decyzja.

> Auto przejmuje nowy właściciel i to na niego idą już kolejne płatności.

dokładnie.

Napisano
  • Autor

> Rusz wyobraźnią. A jak wsadzę inne - tańsze? Albo miałem radio na strychu? Mam kasę i radio. TWOJĄ

> kasę.

Nadal stracisz. Bo sprzedałeś pewien towar, który wcześniej zakupiłeś.

Po prostu zamieniłeś towar - na gotówkę.

Klasyczna wymiana handlowa.

Sprzedanego towaru juz nie masz.

A to, że wsadzisz stare safari z malucha i bedzie tez gralo - jest bez znaczenia.

Tamtego radia już nie ma.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.