Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

PCC podatek 2% jak oszacować?

Featured Replies

Napisano

Witam,

jest taka sytuacja. Kupujący zrobił interes życia, kupił furę o wiele taniej niż wartość rynkowa. Teraz musi zapłacić podatek 2% od wartości na umowie. Wiadomo, że jest ona znacznie zaniżona, właściciel chce zapłacić tak, żeby US się nie przyczepił.

Jak ustalić wartość? Czy dopiero u pani w okienku? Do US nie można się dodzwonić...

Napisano

> Witam,

> jest taka sytuacja. Kupujący zrobił interes życia, kupił furę o wiele taniej niż wartość rynkowa.

> Teraz musi zapłacić podatek 2% od wartości na umowie. Wiadomo, że jest ona znacznie zaniżona,

> właściciel chce zapłacić tak, żeby US się nie przyczepił.

> Jak ustalić wartość? Czy dopiero u pani w okienku? Do US nie można się dodzwonić...

Zapłacić tyle ile trzeba. Jeśli US będzie chciał sprawdzić umowę K-S to mu podać. Jeśli nie uwierzą to przedstawić argumentację "bo było nie tak to i to i to i ja mam zajebiste zdolności negocjatora". Jeśli nie uwierzą to niech sami wycenią.

Procedura jest opisana w ustawie. Nie chce mi się teraz szukać ale kiedyś przeglądałem. ok.gif

Napisano

Nie rozumiem tu czegoś. Przecież w PCC-3 wpisujesz wartość z umowy, bo to ona na początku jest dokumentem wiążącym i to od tej sumy masz zapłacić podatek. Jeśli się US doczepi to wtedy znajomy się martwił jak z tego wybrnąć.

Napisano
  • Autor

> Nie rozumiem tu czegoś. Przecież w PCC-3 wpisujesz wartość z umowy, bo to ona na początku jest

> dokumentem wiążącym i to od tej sumy masz zapłacić podatek. Jeśli się US doczepi to wtedy

> znajomy się martwił jak z tego wybrnąć.

No właśnie nie chcę mieć zgrzytów za kilka m-cy. Wartość na umowie jest RZECZYWISTĄ transakcyjną, ale wg tabeli auto może być kilkukrotnie droższe. Nie wiem co robić...

Napisano

> No właśnie nie chcę mieć zgrzytów za kilka m-cy. Wartość na umowie jest RZECZYWISTĄ transakcyjną,

> ale wg tabeli auto może być kilkukrotnie droższe. Nie wiem co robić...

Nic nie robić. Po prostu jak się czegoś dopatrzą to będziesz tłumaczył. Przecież złożenie wyjaśnień to żaden problem.

Napisano

> Przecież w PCC-3 wpisujesz wartość z umowy

Tak, to by wszyscy omijali PCC.

Art. 6. ust. 3 Ustawy o PCC:

Jeżeli podatnik nie określił wartości przedmiotu czynności cywilnoprawnej lub wartość określona przez niego nie odpowiada, według oceny organu podatkowego, wartości rynkowej, organ ten wezwie podatnika do jej określenia, podwyższenia lub obniżenia, w terminie nie krótszym niż 14 dni od dnia doręczenia wezwania, podając jednocześnie wartość według własnej, wstępnej oceny.

Można zaczekać. Tylko jak kwoty śmieszne, to po co marnować czas na dosyć prawdopodobne szlajanie się po urzędach i nerwy?

Oczywiście jak cena była atrakcyjna, bo auto w słabym stanie, to można bronić swojej wyceny. Przydadzą się zdjęcia, opinia z warsztatu (jak np. przed kupnem samochód w takim wylądował w celu oceny stanu), faktury za naprawę itp.

Napisano

Ja po prostu wypełniam PCC3 i wysyłam online i puszczam przelew. Wcześniej wysyłałem pocztą PCC3.

Robiłem to bo byłem świadomy, że cena z mojej umowy K-S jest niższa niż to, co mają urzędnicy w swoich cennikach. Do tej pory nie wezwali z niczym do wyjaśniania. Zresztą musieliby mieć podstawę do wszczęcia podstępowania a nie ma, bo kwota wpisywana na umowie K-S była zawsze rzeczywistą kwotą zawieranej transakcji.

Napisano

> Zresztą musieliby mieć

> podstawę do wszczęcia podstępowania a nie ma, bo kwota wpisywana na umowie K-S była zawsze

> rzeczywistą kwotą zawieranej transakcji.

Ale to nie ma znaczenia, czy to cena rzeczywista, czy nie. Nikt nie zabroni komuś charytatywnie sprzedać za złotówkę (naprawdę za złotówkę) samochód niepełnosprawnemu. Nawet, jeżeli wcześniej za 5 tys. zł przystosuje ten samochód dla niepełnosprawnego.

Nie możesz jednak zmusić do charytatywnego zrezygnowania z podatku fiskusa. Jeżeli uzna, że auto było warte 50 tys. zł, to zażyczy sobie 2% od takiej kwoty. A nie od 1 zł choćby to była rzeczywista cena i transakcja była zawarta na oczach milionów telewidzów i spisana przez notariusza w formie aktu notarialnego.

Napisano

> Tak, to by wszyscy omijali PCC.

Dlatego napisałem, ze na początku wiążąca jest kwota z umowy. Jeśli wg. US (co obecnie zdarza się rzadko) kwota jest zaniżona to dostajesz wezwanie. Co tu jest do omijania?

Problem były wtedy, gdy masz co innego w umowie i co innego w PCC-3.

Napisano

> Tylko jak kwoty śmieszne, to po co marnować czas na dosyć prawdopodobne szlajanie

> się po urzędach i nerwy?

To co, ma wpisać w PCC-3 co innego niż w umowie? hehe.gif

Czy "robić" drugą umowę na większą kwotę?

Napisano

> Witam,

> jest taka sytuacja. Kupujący zrobił interes życia, kupił furę o wiele taniej niż wartość rynkowa.

> Teraz musi zapłacić podatek 2% od wartości na umowie. Wiadomo, że jest ona znacznie zaniżona,

> właściciel chce zapłacić tak, żeby US się nie przyczepił.

> Jak ustalić wartość? Czy dopiero u pani w okienku? Do US nie można się dodzwonić...

I. Ustalasz wartość pojazdu:

1) tak jak podpowiada Ci serce

2) na podstawie allegro

3) jeśli jesteś wyjątkowo skrupulatny to wchodzisz na stronę jakiegoś ubezpieczyciela czy np. mbank.pl, wypełniasz wniosek i masz na tacy wartość.

II. Wypełniasz deklarację*

III. Logujesz się do serwisu swojego banku i robisz przelew na konto właściwego US.

IV. Wysyłasz deklarację na adres właściwego US.

V. Zapominasz o sprawie.

* AFAIR można to zrobić przez e-deklaracje, wtedy pomijasz pkt IV.

Napisano

> To co, ma wpisać w PCC-3 co innego niż w umowie?

Nie śmiej się tyle bo popsują Ci się zęby. Tak - może wpisać co innego niż w umowie. Czasem nawet powinien.

Art. 6. 1. Podstawę opodatkowania stanowi:

1) przy umowie sprzedaży - wartość rynkowa rzeczy lub prawa majątkowego.

> Czy "robić" drugą umowę na większą kwotę?

Nie radzę.

Napisano

> I. Ustalasz wartość pojazdu:

Ustalił. Kupując, płacąc, spisując umowę na daną kwotę.

Nie jest tak, że jeśli wpisze kwotę inną niż w umowie to poświadcza nieprawdę? cfaniaczek.gif

Napisano

> Ustalił. Kupując, płacąc, spisując umowę na daną kwotę.

> Nie jest tak, że jeśli wpisze kwotę inną niż w umowie to poświadcza nieprawdę?

On chce być świetszy od wszystkich świętych wiec wpisuje więcej niż dał. Od dziś jest to mój nowy Hit Internetu zlosnik2.gifzlosnik2.gifzlosnik2.gif

Napisano

> Ustalił. Kupując, płacąc, spisując umowę na daną kwotę.

> Nie jest tak, że jeśli wpisze kwotę inną niż w umowie to poświadcza nieprawdę?

Nie. Kupujesz za tyle ile uzgodnisz ze sprzedającym. Podstawa opodatkowania PCC nie ma nic do tej kwoty - stanowi ją kwota rynkowa rzeczy.

Mogę Ci sprzedać nowego passka w tedeiku za złotówkę - dobry chłopak jesteś, mnie na to stać. Ale PCC płacisz od wartości rynkowej.

Napisano

> Ale PCC płacisz od wartości rynkowej.

Jakieś to nowum musi być, bo ja zawsze płaciłem od kwoty na umowie.

Napisano

> Nie. Kupujesz za tyle ile uzgodnisz ze sprzedającym. Podstawa opodatkowania PCC nie ma nic do tej

> kwoty - stanowi ją kwota rynkowa rzeczy.

> Mogę Ci sprzedać nowego passka w tedeiku za złotówkę - dobry chłopak jesteś, mnie na to stać. Ale

> PCC płacisz od wartości rynkowej.

czy ty widziałeś jak wygląda formularz PCC-3? Gdzie tam masz pole "wartość rynkowa"?

Napisano

> Jakieś to nowum musi być, bo ja zawsze płaciłem od kwoty na umowie.

bo nie da się inaczej skoro w formularzu jest to WYRAŹNIE określone.

Jest tabelka, jest podane jakie kwoty z jakich umów i/lub orzeczeń i koniec. Nie ma dowolności. Masz wpisać kwotę z umowy, podać jaka jest stawka, przemnożyć, zsumować i finito ok.gif

Dopiero jeśli urzędnik stwierdzi "coś tu śmierdzi" i będzie miał jakiekolwiek podstawy do tego żeby wezwać podatnika to wyśle mu pisemko.

Napisano

> Przeczytaj opis pola i przepis który cytowłem.

Przeczytałem dokładnie ten punkt. Wartość rynkową grama złota łatwo określić. Wartość rynkową używanego samochodu może wycenić tylko rzeczoznawca. Kupujący za wartość rynkową przyjmuje to ile zapłacił. Koniec.

Jeśli urzędnik nie zgadza się z wyceną zaproponowaną przez kupującego może wnieść o zrobienie wyceny. I... co dalej następuje rzeczoznawcy zapłaci urząd chyba że (Rozdział 3, Art. 6 pkt. 3).

Czyli w najgorszym wypadku urzędnik zrobi ponowną wycenę i dopłacimy.

Napisano

> Witam,

> jest taka sytuacja. Kupujący zrobił interes życia, kupił furę o wiele taniej niż wartość rynkowa.

> Teraz musi zapłacić podatek 2% od wartości na umowie. Wiadomo, że jest ona znacznie zaniżona,

> właściciel chce zapłacić tak, żeby US się nie przyczepił.

> Jak ustalić wartość? Czy dopiero u pani w okienku? Do US nie można się dodzwonić...

Nie pajacować, nie wpisywać cudów na kiju jak tu niektórzy sugerują, żeby wyceniać na podstawie ogłoszeń itd.

Wpisać cenę z umowy, wysłać albo online i przelew, albo pocztą i przelew, jeśli bardzo będzie odbiegało wg US, dostanie kolega powiadomienie, wycenią mu wg ich cennika (eurotax czy podobny infoexpert, nie wiem z czego teraz korzystają) i dopłacić różnice, za to po ogonie od US nie będzie. Bo jak zacznie kombinować i wyceniać, to może się okazać że też podważą, bo wycena z ogłoszeń będzie inna niż ma US w cenniku i wtedy ani z umową nie bęzie zgodności ani z cennikiem US screwy.gif

Wysyłanie online jest o tyle lepsze, że jeśli kwoty niewielkie to US nie zawraca sobie głowy, a jak jesteś osobiście to zawsze mogą powód znaleźć. Mi nie podważyli nigdy gdy wysyłałem online, a jedna pofirmówka była tania w stosunku do ogłoszeń, kumpel kupił za to A4 za 20 tys i za tyle chciał odprowadzić będąc osobiście, młody pracownik US podważył mu umowę i wycenił na 22 tys i od tego zapłacił, różnica niewielka, a cały formularz jeszcze raz pisał.

Napisano

> Przeczytałem dokładnie ten punkt. Wartość rynkową grama złota łatwo określić. Wartość rynkową

> używanego samochodu może wycenić tylko rzeczoznawca. Kupujący za wartość rynkową przyjmuje to

> ile zapłacił. Koniec.

> Jeśli urzędnik nie zgadza się z wyceną zaproponowaną przez kupującego może wnieść o zrobienie

> wyceny. I... co dalej następuje rzeczoznawcy zapłaci urząd chyba że (Rozdział 3, Art. 6 pkt.

> 3).

> Czyli w najgorszym wypadku urzędnik zrobi ponowną wycenę i dopłacimy.

urząd sięgnie do katalogu euro tax (urzędnik ma potem prawo +/- 10-20% od tego).

jak się z tym nie zgadzasz - wydaj kasę na rzeczoznawcę, urząd może weźmie to pod uwagę smile.gif

Napisano

> czy ty widziałeś jak wygląda formularz PCC-3? Gdzie tam masz pole "wartość rynkowa"?

Nie ma pola "wartość rynkowa", nie ma też "kwota z umowy". Jest kolumna "rodzaj czynności cywilnoprawnej" i "Podstawa opodatkowania określona zgodnie z art. 6 ustawy"

A co ten artykuł stanowi w temacie wartości - cytowałem a co istotne w tym przypadku wytłuściłem.

Napisano

> wyceny. I... co dalej następuje rzeczoznawcy zapłaci urząd chyba że (Rozdział 3, Art. 6 pkt.

> 3).

Chyba ust. 3? I w nim wyraźnie jest napisane, że fiskus podaje własną wycenę - nie rzeczoznawcy. To następny ustęp mówi o tym, że to podatnik może podać opinię rzeczoznawcy. Czyli sam zapłaci. A jeżeli fiskus powoła biegłego i będzie po jego myśli, to Jeżeli organ podatkowy powoła biegłego, a wartość określona z uwzględnieniem jego opinii różni się o więcej niż 33 % od wartości podanej przez podatnika, koszty opinii ponosi podatnik.

A to mogą być grube pieniądze, wielokrotnie większe, niż wartość podatku. Więc po co kombinować, skoro przepisy mówią wyraźnie o wartości rynkowej auta. A to, że qmplorwi policzyłem pół ceny, bo mi jeszcze wyremontować mieszkanie pomógł fiskusa nie obchodzi.

Jak wystawiłeś na licytację i masz dowód, że cenę ustalił rynek, a nie Ty z kupującym - też nie ma znaczenia, jeżeli biegły uzna inaczej.

Napisano

Jak mu się chce isć do US, to wypisuje PCC-3 idzie do pani z okienka, ona mówi ile powinno być, wpisuje i idzie płacić i po robocie. Jak mu się nie chce iść, to tak jak koledzy radzą.

Ja może jestem inny, do US nie mam daleko, kolejek nie ma, chodzę i mam papier zawsze w 2 kopiach dla US i dla siebie i mam spokojne sumienie.

Napisano

> Nie pajacować, nie wpisywać cudów na kiju jak tu niektórzy sugerują, żeby wyceniać na podstawie

> ogłoszeń itd.

> Wpisać cenę z umowy,

Głupia rada. Ostatnie auto kupiłem z cenę o 20% wyższą niż rynkowa. Dlaczego mam darować fiskusowi kilkaset złotych? Przyjąłem cenę niższą niż na umowie.

Napisano

> Jakieś to nowum musi być, bo ja zawsze płaciłem od kwoty na umowie.

Mój sąsiad nigdy nie płacił podatków i żyje. Może i my przestańmy?

Ja nie twierdzę, że wpisywanie kwoty z umowy to zawsze jest błąd. Co więcej - to zazwyczaj jest dobry pomysł. Ale ta kwota tak naprawdę nic nie znaczy dla ustalenia podstawy opodatkowania - tą stanowi wartość rynkowa rzeczy.

Chcę jedynie udowodnić Wam, że trzymanie się kwoty z umowy to czasem błąd. Można i narazić się na zarzut zaniżenia podstawy, można też zupełnie niepotrzebnie zapłacić za wysoki PCC. Po co?

Napisano

> Jak mu się chce isć do US, to wypisuje PCC-3 idzie do pani z okienka, ona mówi ile powinno być,

> wpisuje i idzie płacić i po robocie.

A jeśli powie Ci drugie tyle co uczciwie zapłaciłeś? Ma książkę, w której kwoty są wzięte z czapki i uprze się, że Twoje stilo jest warte 50 kpln. Ty wiesz, że jest warte 20.

Napisano

> Witam,

> jest taka sytuacja. Kupujący zrobił interes życia, kupił furę o wiele taniej niż wartość rynkowa.

> Teraz musi zapłacić podatek 2% od wartości na umowie. Wiadomo, że jest ona znacznie zaniżona,

> właściciel chce zapłacić tak, żeby US się nie przyczepił.

> Jak ustalić wartość? Czy dopiero u pani w okienku? Do US nie można się dodzwonić...

O jakiej kwocie transakcji jest mowa?

Napisano
  • Autor

> O jakiej kwocie transakcji jest mowa?

O kwocie rzedu 10 tys, wartosc rynkowa, ktora reguluje popyt, ktory uzalezniony z kolei jest od m.in. kryzysu, w dobie dobrobytu moglaby byc kilka razy wieksza. I pytanie jak dzialac...?

Napisano

> A jeśli powie Ci drugie tyle co uczciwie zapłaciłeś? Ma książkę, w której kwoty są wzięte z czapki

> i uprze się, że Twoje stilo jest warte 50 kpln. Ty wiesz, że jest warte 20.

troszkę skrajnością pojechałeś 270751858-jezyk.gif

IMHO nie ma większych różnic niż 1-3 tys, przy dużej okazji z 5 więc mówimy tu o różnicy rzędu max 100 zł w tą czy w tą. Bez przesady.

Równie dobrze można wpisać 900 zł na umowie i nie płacić w ogóle.

Napisano

> O kwocie rzedu 10 tys, wartosc rynkowa, ktora reguluje popyt, ktory uzalezniony z kolei jest od

> m.in. kryzysu, w dobie dobrobytu moglaby byc kilka razy wieksza. I pytanie jak dzialac...?

Poszedł bym do agenta i poprosił o sprawdzenie ile taki stoi w eurotaksie. Jeśli wartość nie więcej niż 13 to wysyłać pocztą i olać. Jeśli więcej to dla świętego spokoju bym poszedł do okienka i zapytał jaką wartość rynkowa wpisać.

Napisano

> A jeśli powie Ci drugie tyle co uczciwie zapłaciłeś? Ma książkę, w której kwoty są wzięte z czapki

> i uprze się, że Twoje stilo jest warte 50 kpln. Ty wiesz, że jest warte 20.

To w końcu wiążąca jest wartość rynkowa czy ta uczciwie zapłacona?

Napisano

> A cholera wie czym kieruje się pani Jadzia ze skarbówki.

Pani Jadzia ze skarbówki jest jak Pani Ania z dziekanatu... ważniejsza niż dziekan bo to ona załatwia wszystkie sprawy. palacz.gif

Dlatego ja do Pani Jadzi zawsze chodzę na piechotę.

Już tak kiedyś uniknąłem kary (mea culpa, przegapiłem termin). Tylko trzeba miło, grzecznie i z uśmiechem. Pani Jadzia to lubi. ok.gif

Napisano

> Głupia rada. Ostatnie auto kupiłem z cenę o 20% wyższą niż rynkowa. Dlaczego mam darować fiskusowi

> kilkaset złotych? Przyjąłem cenę niższą niż na umowie.

Przeczytałeś wątek?Odpowiadałem koledze, Twoje zakupy mnie nie interesują, odniosłem się do tematu.

Napisano

> Ja nie twierdzę, że wpisywanie kwoty z umowy to zawsze jest błąd. Co więcej - to zazwyczaj jest

> dobry pomysł. Ale ta kwota tak naprawdę nic nie znaczy dla ustalenia podstawy opodatkowania -

> tą stanowi wartość rynkowa rzeczy.

> Chcę jedynie udowodnić Wam, że trzymanie się kwoty z umowy to czasem błąd. Można i narazić się na

> zarzut zaniżenia podstawy, można też zupełnie niepotrzebnie zapłacić za wysoki PCC. Po co?

Nie musisz nam nic udowadniać, jakbyś przeczytał ze zrozumieniem pierwszy post wszystko by było jasne, mowa jest o tańszych zakupach nie droższych.

Napisano

> Rynkowa, która często jest kwotą z umowy. A cholera wie czym kieruje się pani Jadzia ze skarbówki.

Jak płaciłem podatek za motor to pani skorzystała z otomoto. Cena jaką faktycznie zapłaciłem i jak była na umowie była z tych najniższych rynkowych. Pani wydrukowała nawet najtańszą ofertę i podpięła pod akta - pewnie w razie czego musiała się wykazać przed szefostwem dlaczego nie podwyższyła mi składki smile.gif

Napisano

Dziwna praktyka. Sprytny Kowalski moglby przed pojsciem do US wystawic lewe ogloszenie na otomoto za identyczny pojazd z cena o polowe nizsza.

Pani z okienka ma eurotax i tam sprawdza cene. Moze ja obnizyc o max 30%. U nas jest tak ze jesli deklaruje sie cene nizsza niz w eurotaxie do max 30% to wpisuje sie w uwagach ze auto posiada wady itd. JEsli ma sie cene nizsza o wiecej niz 30% to albo zgadza sie na kwote urzedniczki albo przedstawia opinie rzeczoznawcy (musi miec uprawnienia). Mysle ze w wiekszosci US jest podobnie.

Podatek nie jest od ceny z umowy tylko od wartosci rynkowej co jest napisane w ustawie.

Napisano

> Jak płaciłem podatek za motor to pani skorzystała z otomoto.

A jak jak kupowałem łódkę do pani korzystała z usług wróżbity Macieja. grinser006.gif Dlatego właśnie nie ma sensu dyskutować z tymi paniami, a na własną rękę określić podstawę opodatkowania.

Napisano

> A jak jak kupowałem łódkę do pani korzystała z usług wróżbity Macieja. Dlatego właśnie nie ma

> sensu dyskutować z tymi paniami, a na własną rękę określić podstawę opodatkowania.

No to wniosek jest taki, że najlepiej wpisać prawdziwą kwotę z umowy smile.gif

Będzie to jak najbardziej jakaś tam wartość rynkowa. Rynek (czyli sprzedawca i kupujący) ustalił taką wartość i tyle smile.gif

Napisano

> Dziwna praktyka. Sprytny Kowalski moglby przed pojsciem do US wystawic lewe ogloszenie na otomoto

> za identyczny pojazd z cena o polowe nizsza.

Myślę, że może pani nei zanlazła tego motoru w swoium cenniku i dlatego posiłkowała się się otomoto.

Zresztą na otomoto/allegro było może 5-6 sztuk z tego rocznika, więc wielkiego wyboru nie było.

Poza tym cena za motor była stosunkowo niska bo 3500 PLN więc róznice w podatku też nie byłyby spore (najdroższe chodziły po 5000-6000PLN).

Napisano

> A cholera wie czym kieruje się pani Jadzia ze skarbówki.

Nie cholera tylko ksiazeczka eurotax grinser006.gif A jesli auto w niej nie wystepuje (co mnie spotkalo) to pani patrzy na allegro/otomoto. Na allegro juz takie auto bylo wiec pani dala spokoj. Na pytanie co by zrobila gdyby nie bylo, odparla, ze zaczelaby patrzec na mobile albo autoscout. Takze wycwiczeni sa calkiem sprawnie. Klocic oczywiscie sie mozna, odwolania do naczelnika, rzeczoznawca itp.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.