Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Krzywe akcje w ASO

Featured Replies

Napisano

> i to było jedyne ASO na Kraśnickiej ?

> pfff

> "Premium Auto" Autoryzowany Salon Fiat, al. Kraśnicka 150a.

> a wcześniej :"PREMIUM AUTO lubelskie Konopnica 164E,

> 21-030 Motycz k. Lublina (081) 723 94 47 "

W zasadzie masz racje Ale ten salon Fiata przed kosciołem w Konopnicy istniał b krótko - moze 2 lata. Natomiast Stacja obsługi Fiata na kraśnickiej przed CPN była mniej wiecej w latach 1983-2001. Wiec jakby treoche dłużej. I dlatego jakośc bardziej wryła mi sie w pamięć.

Delco

Napisano

Wymiana klocków i tarcz hamulcowych z przodu. W drodze do domu stwierdzilem wpadajacy pedal hamulca. W trakcie wizyty reklamacyjnej, na zarzuty o nieodpowietrzeniu hamulców odpowiedzieli, że odpowietrzyli, tyle że grawitacyjniezlosnik.gif Przy odbiorze zapewnili mnie, że tym razem odpowietrzyli próżniowo i to nawet ABS zlosnik.gif Pomijam, że na fakturze napisali, ze umyli samochód a nie musieli, bo wstawilem go do serwisu prosto z myjni. Żenada.

Napisano
  • Autor

> Wymiana klocków i tarcz hamulcowych z przodu. W drodze do domu

> stwierdzilem wpadajacy pedal hamulca. W trakcie wizyty

> reklamacyjnej, na zarzuty o nieodpowietrzeniu hamulców

> odpowiedzieli, że odpowietrzyli, tyle że grawitacyjnie Przy

> odbiorze zapewnili mnie, że tym razem odpowietrzyli próżniowo i

> to nawet ABS Pomijam, że na fakturze napisali, ze umyli

> samochód a nie musieli, bo wstawilem go do serwisu prosto z

> myjni. Żenada.

Dzięki za info, ale jeszcze przyjemniej zobaczyć Cię piszącego na AK, co - chyba - jest rzadkie waytogo.gif

Napisano

na Mangalii robiłem kiedyś kontrolę zbieżności

zamiast 124zł na falturze zobaczyłem 124 + 32 + 3 + 90

na grzeczne pytanie o co chodzi usłuszałem "90zł to uruchomienie śworznia", po chwili rozmowy okazało się, że śruba rzymska końcówki drążka była zardzewiała i pan musiał ją odkręcić większym kluczem ponieważ mniejszym kluczem zniszczył nakrętkę.

Po dłuższej rozmowie już mniej grzecznej zapłaciłem tylko dodatkowe 35 zł za nowe elementy (śruba i nakrętka). Rzecz miała miejsce jakieś 5 lat temu.

Oczywiście to była ostatnia wizyta w tym aso

Napisano

Niestety tak było zawsze no.gif,jakieś 9 lat temu kiedy byłem jeszcze posiadaczem Primery,odbywałem przeglądy w ASO Nissana w Chwaszczynie koło Gdyni(zabrali im pózniej autoryzację),miałem zwaloną pompkę spryskiwacza(raz pryskała a raz nie) koszt nowej był jakiś kosmiczny,mechanik robiący mi przegląd zaoferował używaną za 20% ceny nowej,przystałem na jego propozycję, i co widzę?...facet podchodzi do takiego samego samochodu jak mój,oczekującego na naprawę i zabiera się za wymontowywanie pompki yikes.gif,na moje wątpliwości odpowiedział-"gość i tak się nie zorientuje" ,wycofałem się z tego szemranego interesu, kupiłem pózniej zamiennik za 50% ceny orginału i...już nigdy do nich nie pojechałem.

  • 2 tygodnie później...
Napisano

> Czyli nazywając rzecz po imieniu: oszustwa.

> Fikcyjne naprawy, części używane zamiast nowych, kradzieże części z

> Waszego samochodu....

> Ktoś się z tym spotkał na własnej skórze?

No i w dzisiejszym "Motorze" można przeczytać Twój artykuł pt " A Serwisy Oszukują" smile.gif

Czytając go miałem wrażenie, że gdzieś już wcześniej spotkałem się z tymi opowiastkami wink.gifbiglaugh.gif

Napisano

> Czyli nazywając rzecz po imieniu: oszustwa.

> Fikcyjne naprawy, części używane zamiast nowych, kradzieże części z

> Waszego samochodu....

> Ktoś się z tym spotkał na własnej skórze?

Może nie tyle przewał, co anegdota.

Po 5 tys. km nowe tarcze hamulcowe w clio mi się zwichrowały. Bardzo wyraźnie było czuć bicie na kierownicy przy prędkościach powyżej 130 km/h. Gdy zadzwoniłem do Renault z reklamacją (auto na gwarancji), facet rozwalił mnie stwierdzeniem: "w Polsce nie wolno jeździć szybciej niż 130 km/h" icon_eek.gif

hahaha.gif

Napisano

> Może nie tyle przewał, co anegdota.

> Po 5 tys. km nowe tarcze hamulcowe w clio mi się zwichrowały. Bardzo

> wyraźnie było czuć bicie na kierownicy przy prędkościach powyżej

> 130 km/h. Gdy zadzwoniłem do Renault z reklamacją (auto na

> gwarancji), facet rozwalił mnie stwierdzeniem: "w Polsce nie

> wolno jeździć szybciej niż 130 km/h"

a kolega nie wiedział wink.gifhehe.gif

Napisano

> Może nie tyle przewał, co anegdota.

> Po 5 tys. km nowe tarcze hamulcowe w clio mi się zwichrowały. Bardzo

> wyraźnie było czuć bicie na kierownicy przy prędkościach powyżej

> 130 km/h. Gdy zadzwoniłem do Renault z reklamacją (auto na

> gwarancji), facet rozwalił mnie stwierdzeniem: "w Polsce nie

> wolno jeździć szybciej niż 130 km/h"

hmm.giftrzeba bylo podziekowac za informacje!! i zapytac o termin naprawy!! waytogo.gif

Napisano

> Może nie tyle przewał, co anegdota.

> Po 5 tys. km nowe tarcze hamulcowe w clio mi się zwichrowały. Bardzo

> wyraźnie było czuć bicie na kierownicy przy prędkościach powyżej

> 130 km/h. Gdy zadzwoniłem do Renault z reklamacją (auto na

> gwarancji), facet rozwalił mnie stwierdzeniem: "w Polsce nie

> wolno jeździć szybciej niż 130 km/h"

To mogłeś mu powiedzieć, że w takim razie oddajesz sprawę do sądu, bo jeździsz po niemieckich autostradach, a ich obowiązuje utrzymanie parametrow auta do prędkości maksymalnej, podanej w danych pojazdu. Inaczej jest to "towar niezgodny z umową" według prawa UE.

Napisano

> Czyli nazywając rzecz po imieniu: oszustwa.

> Fikcyjne naprawy, części używane zamiast nowych, kradzieże części z

> Waszego samochodu....

> Ktoś się z tym spotkał na własnej skórze?

> Czyli nazywając rzecz po imieniu: oszustwa.

> Fikcyjne naprawy, części używane zamiast nowych, kradzieże części z

> Waszego samochodu....

> Ktoś się z tym spotkał na własnej skórze?

Z ASO nie, bo nie korzystam.

Ale obserwuję że coraz więcej warsztatów cieszących się dobrą renomą jedzie chyba już tylko na niej, bo pracę wykonują coraz niechlujniej, a coraz chętniej doliczają sobie za co tylko mogą do rachunku.

Przykłady (oczywiście bez nazw trzech różnych warsztatów):

a) wymiana górnych poduszek tylnych amortyzatorów - 60 zł. A jest to w sumie 6 śrub do odkręcenia i dokręcenia, nie zapiekają się, bo są w bagażniku i nawet się nie trzeba ubrudzić. Usługa wykonana solidnie, ale drogo, bo w garażu z kluczem elektrycznym lub pneumatycznym to zajmuje 15 minut. U nich trwało z godzinę, bo pan mechanior musiał chodzić pomagać kolegom przy innym samochodzie.

b) Wymiana termostatu z płynem na dolewkę i termostatem dostarczonym przez klienta. Zachlapali cały silnik płynem chłodniczym (normalka), ale nawet go nie spłukali (fucha). Według informacji warsztatu robota miała kosztować 35 zł, ale na fakturze znalazłą się dodatkowa pozycja "wymiana płynu chłodzącego". Mimo, że wiedzieli, że będą go wymieniali w pojeździe który do nich przyjedzie, czyli zalanym płynem, a nie w silniku na hali produkcyjnej, wcześniej tej drugiej pozycji nie podali. Pomijając smród idący przez kilka dni do kabiny i naciągnięcie ceny, nic nie spartaczyli.

c) wymiana klocków i tarcz hamulcowych. Przy robocie urwana szpilka mocująca tarczę do piasty - "po co ta druga, przecież jeszcze jedna została". Sam w końcu im powiedziałem, żeby przestrali ją wydłubywać, bo wiercąc w niej dziurę zrobili ją z boku, co kończyło możliwości dalszego działania. Tarcze wprawdzie umyli benzyną, ale mnie kiedyś uczono, że czyści się także prowadnice w płycie mocowania zacisków, przylgnie zacisków i ślizgacze między zaciskiem i płytą - a tego nie wykonano.

Nie mam wielkiej ochoty na samodzielne dłubanie przy samochodzie, ale coraz częściej odczuwam niechęć przed jeżdżeniem do warsztatów ze wszystkim tym, co mogę zrobić samemu. Bo zbyt często jest robione gorzej i drożej.

Napisano

> No i w dzisiejszym "Motorze" można przeczytać Twój artykuł pt " A

> Serwisy Oszukują"

> Czytając go miałem wrażenie, że gdzieś już wcześniej spotkałem się z

> tymi opowiastkami

ja też czytałem.... tekst o silikonie za 50zł i uszczelce za 10zł był dobry....

a gazetkę zachowałem na pamiątkę zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> ja też czytałem.... tekst o silikonie za 50zł i uszczelce za 10zł

> był dobry....

> a gazetkę zachowałem na pamiątkę

Ze względu na fotkę auta z jakąś taką znajomą rejestracją? biglaugh.gif

Napisano

> To mogłeś mu powiedzieć, że w takim razie oddajesz sprawę do sądu, bo

> jeździsz po niemieckich autostradach, a ich obowiązuje

> utrzymanie parametrow auta do prędkości maksymalnej, podanej w

> danych pojazdu. Inaczej jest to "towar niezgodny z umową" według

> prawa UE.

Zapytałem go retorycznie, czy w naszej rozmowie kiedykolwiek wspominałem, jakobym owe zawrotne prędkości rozwijał na terenie Polski. I próba zrobienia ze mnie idioty obróciła się przeciwko niemu. Reklamację uwzględnił, tarcze wymieniono.

Inna rzecz, że nowe tarcze też się zwichrowały po 5 kkm. A wziąwszy pod uwagę całą serię innych awarii i usterek mojego clio, z ulgą sprzedałem wóz z solennym postanowieniem NIGDY WIĘCEJ FRANCUZA. nono.gif

Napisano

Kiedyś na wyjeździe zaczepiłem podwoziem o coś wystającego (był niezły huk)

i samochód zaczął się bardziej przechylać na zakrętach.

Podjechałem do miejscowego ASO, które obejrzało autko i stwierdziło, że wszystko OK.

Po przyjeździe do Wawy okazało się, że był urwany łącznik stabilizatora faint.gif

Napisano

Witam...

Poczytajcie sobie panowie artykuł w najnowszym "MOTORZE" A Serwisy Oszukują...

Żywcem artykuł wyjęty z kącika. Nawet redaktorek za wiele się nie wysilił aby za bardzo nie pozmieniać.

A na końcu nie podziękował z kąd zaczerpną materiały. !!!!!!!!!!!!!!!! nono.gifnono.gif

KRETY SĄ W ŚRÓD NAS. !!!!!!!

Napisano

> Witam...

> Poczytajcie sobie panowie artykuł w najnowszym "MOTORZE" A Serwisy

> Oszukują...

> Żywcem artykuł wyjęty z kącika. Nawet redaktorek za wiele się nie

> wysilił aby za bardzo nie pozmieniać.

> A na końcu nie podziękował z kąd zaczerpną materiały.

> !!!!!!!!!!!!!!!!

> KRETY SĄ W ŚRÓD NAS. !!!!!!!

Wiesz, forum nie jest firmą komercyjną i nie bierzemy pieniedzy za swoje wypowiedzi.

Uważam, że jeżeli ktoś spożytkuje nasze uwagi i obserwację by coś pozytywnego osiagnąć (a nie zrobić na tym po chamsku szmal), to nie mamy o co mieć pretensji.

Z kolei jeżeliby podawał źródło, to moglibyśmy mieć zalew niekoniecznie mile widzianych gości, więc może to i jest rozwiązanie? Warto by było za to, żeby pisano - 'na podstawie informacji z jednego z dużych forów internetowych".

Napisano

> Witam...

> Poczytajcie sobie panowie artykuł w najnowszym "MOTORZE" A Serwisy

> Oszukują...

> Żywcem artykuł wyjęty z kącika. Nawet redaktorek za wiele się nie

> wysilił aby za bardzo nie pozmieniać.

> A na końcu nie podziękował z kąd zaczerpną materiały.

> !!!!!!!!!!!!!!!!

> KRETY SĄ W ŚRÓD NAS. !!!!!!!

własnie dzis to czytałem w gazecie i miałem usilne wrażenie że gdzieś juz to czytałe - teraz wiem, na 100% gdzie...

Napisano

> gwarancji), facet rozwalił mnie stwierdzeniem: "w Polsce nie

> wolno jeździć szybciej niż 130 km/h"

i z dyni kolejny problem rozwiazany rotfl.gifzlosnik2.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifbeksa.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifsciana.gifsciana.gifsciana.gif

Napisano

> własnie dzis to czytałem w gazecie i miałem usilne wrażenie że gdzieś

> juz to czytałe - teraz wiem, na 100% gdzie...

Ej, no przeciez to nasz kuncikowy kolega pisau - Sokole_oko ok.gif

Napisano

> Witam...

> Poczytajcie sobie panowie artykuł w najnowszym "MOTORZE" A Serwisy

> Oszukują...

> Żywcem artykuł wyjęty z kącika. Nawet redaktorek za wiele się nie

> wysilił aby za bardzo nie pozmieniać.

> A na końcu nie podziękował z kąd zaczerpną materiały.

> !!!!!!!!!!!!!!!!

> KRETY SĄ W ŚRÓD NAS. !!!!!!!

zaraz bedzie dym... smirk.gif

Napisano

> Zapytałem go retorycznie, czy w naszej rozmowie kiedykolwiek

> wspominałem, jakobym owe zawrotne prędkości rozwijał na terenie

> Polski. I próba zrobienia ze mnie idioty obróciła się przeciwko

> niemu. Reklamację uwzględnił, tarcze wymieniono.

Tak trzymać. Ja podobnie zrobiłem biegłego przed sądem, który twierdził, że przyznałem się do przestępstwa mówiąc w wieku coś ze 30 lat, że jeżdżę od ponmad 15tu. Kiedy skończyl cały wywód i już chciał sąd prosić o oskarżenie mnie - spytałem o to samo, co Ty. Sąd dostał czkawki ze śmiechu, ale ze względu na powagę rozprawy (wypadek ze skutkiem śmiertelnym - świadkowałem), mocno to ukrywał.

> Inna rzecz, że nowe tarcze też się zwichrowały po 5 kkm.

Z tarczami był przez sporo lat problem, bo przy wzroście popytu na samochody, kiedy fabryki tarcz nie nadążały, skrócono znacznie okres leżakowania odlewów tarcz przed toczeniem, co pozwlało na 'rozprężenie' się materiału. I potem się gięły w eksploatacji. Te same problemy były w Audich w połowie lat 90tych. Teraz zdaje się problem zniknął, bo już żadne tarcze mi się nie wichrowały od końca lat 90tych.

> A wziąwszy

> pod uwagę całą serię innych awarii i usterek mojego clio, z ulgą

> sprzedałem wóz z solennym postanowieniem NIGDY WIĘCEJ FRANCUZA.

Zależy na co trafisz. CX mojego Rodzica we Francji dożył pełnoletności bez większych awarii, mimo że rdza go już mocni zjadała, zaś XM mimo ponad 10 lat trzyma się nieźle.

Napisano

> Witam...

> Poczytajcie sobie panowie artykuł w najnowszym "MOTORZE" A Serwisy

> Oszukują...

> Żywcem artykuł wyjęty z kącika. Nawet redaktorek za wiele się nie

> wysilił aby za bardzo nie pozmieniać.

> A na końcu nie podziękował z kąd zaczerpną materiały.

> !!!!!!!!!!!!!!!!

> KRETY SĄ W ŚRÓD NAS. !!!!!!!

Sam źeś kret .... hahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

Naprawiałem kiedyś auto po dzwonie (przód pogięty) u Autoryzowanego Blacharza Fiata.

Forma rozliczenia: bezgotówkowo

Rachunek wystawiony dla firmy ubezpieczeniowej: ok 17000 zł

Naprawa auta: prawie 2 miesiące

Za taką kasę wszystkie elementy powinny być nówki sztuki oryginały

A co się okazało:

- maska używana (wyszło po tym jak kalafiory zaczęły wychodzić)

- błotniki L+P używane

- zderzak używany plus wiele elementów, które były używane (np. osłona silnika na którą to niby warsztat czekał 2 tygodnie bo z Bielska jechała, grill zaczął błyskac pieknym srebrnym metalikiem - ja mam czerwony akryl)

A teraz najlepsze:

Po ok. 14 miesiącach od naprawy pojechałem zrobić zawieszenie, bo zaczeło niemiłosiernie stukać.

Mechanikowi włosy stanęły dęba i oczy prawie mu wyszły z orbit:

- lewy amorek - od jakiegos benzyniaka

- prawy amorek - od jakiegoś diesela

- wachacze różnego typu

Kolo dziwił się, że nic mi sie nie stało.

Auto zaraz po naprawie w tym "Autoryzowany warsztacie" pojechało na badania do dawnego Autorexu.

Jak policzyłem ile bym wydał gdybym sam naprawiał auto na oryginalnych częściach to wyszło mi,

że koszt naprawy zamknął by się w 8-9 tys zł razem z robocizną.

Prawdopodobnie( w 98%) Autorex i likwidator szkód z Hestii wziął pieniądze od "Autoryzowanego warsztatu", bo to auto niepowinno wogóle przejść badań.

oslabiony.gif

Napisano

> KRETY SĄ W ŚRÓD NAS. !!!!!!!

Zastanow sie najpierw, czy to, ze opisal zaistniale sytuacje wyjdzie Ci na szkode, czy wyjdzie na dobre?? Moim zdaniem na dobre... wiec ja popieram tego typu akcje. Poza tym tego typu "okrzyki" nie sa mile widziane (przez mnie) w dosyc ciekawym watku i nie wnosza nic do dyskusji. To forum ma sluzyc (znowu moim zdaniem) miedzy innymi naglasnianiu takich praktyk jak opisane w arytkule.

Jezeli kolega zacytowal Twoja wypowiedz bez Twojej zgody (a mogles sie domyslec do czego mu posluza nasze wypowiedzi) to mozesz sie z tym udac do sadu. Kolega autor moze jednak przed owym sadem liczyc na moje wsparcie i poparcie (mam nadzieje, ze innych trzezwo i peryspektywicznie myslacych tez).

Pozdrawiam

Napisano

> Zależy na co trafisz. CX mojego Rodzica we Francji dożył

> pełnoletności bez większych awarii, mimo że rdza go już mocni

> zjadała, zaś XM mimo ponad 10 lat trzyma się nieźle.

Pewnie tak. Ja, niestety, trafiłem strasznie pechowo. Psuły się jakieś drobne rzeczy, chociaż nieziemsko uciążliwe - a to czujnik temperatury zewnętrznej się zepsuł, a to zegarek się stale zerował, a to w fotelu kierowcy coś stukało, a to zamek bagażnika nawalał, a to stacyjka była dwukrotnie wymieniana icon_eek.gif... Suma sumarum w ciągu pierwszego tylko roku wizytowałem serwis ponad 20 razy. Potem wykupiłem dodatkowe dwa lata gwarancji. I bardzo dobrze, jak się potem okazało, bo tej wyliczanki był ciąg dalszy. Doszło nawet do tego, że centrala usiłowała wyczaić, jak by tutaj uniknąć płacenia za niezliczone naprawy, więc szukali dziury w całym... Domagali się faktur za przeglądy, by się przekonać, czy aby na pewno były robione w ASO, chociaż wszystkie dane mieli w komputerze i stosowne pieczątki w książce gwarancyjnej... Do Renault zraziłem się nie tylko z racji szalenie wątpliwej jakości zakupionego egzemplarza, ale i postawy pracowników (klient zostawiony samemu sobie, klasyczna spychologia itp.). Żenua. no.gif

Napisano

> Żywcem artykuł wyjęty z kącika. Nawet redaktorek za wiele się nie

> wysilił aby za bardzo nie pozmieniać.

> A na końcu nie podziękował z kąd zaczerpną materiały.

> !!!!!!!!!!!!!!!!

> KRETY SĄ W ŚRÓD NAS. !!!!!!!

Tak to śmiesznie wygląda, jak ktoś kto BLADEGO pojęcia nie ma się wypowiada.

Kol Sokole_oko wbrew temu co Ci się w pustej główce wydaje PODZIĘKOWAŁ odpowiednim osobom, ze wszystkimi ludźmi, których przypadki opisał rozmawiał jeśli nie telefonicznie, to przynajmniej mailem.

Tak wiec - wbrew pozorom - "autoryzację" osób na które się powołał mial.

Przywoływanie konkretnych nazwisk w momencie gdy znaczna część artykułu bazuje na "jedna pani drugiej pani" i nie ma podpory pod postacią kwitów grozi procesami sądowymi. I nie bardzo widzę sens i logikę, żeby jakieś pajace bruździły nam później wokół autokącika.

Jeden przypadek już był, na szczęście wyżej srał niż doopę miał, więc został spuszczony moczem ciepłym.

Co prawda w paru drobiazgach nasz redaktorek się rozjechał :-D no i mógłby na następny raz strzelić nową sesję :-D, ale - uwierz mi - profesjonalizmowi naszego kącikowego redaktorzyny niewiele można zarzucić.

Na drugi raz, zanim zaczniesz bredzić - zapytaj się wiedzących WIĘCEJ od Ciebie.

Napisano

> Ej, no przeciez to nasz kuncikowy kolega pisau - Sokole_oko

Macki kącikowej mafii sięgają wszędzie :-D

Napisano

> Warto by było za to, żeby pisano - 'na podstawie

> informacji z jednego z dużych forów internetowych".

Nieeeee, politycznie poprawniej jest użyć sformułowania "wiodących" :-D

Napisano

> mógłby na następny raz strzelić nową sesję :-D

racja, brzydko wyszedłem na zdjęciach.... trzeba by to poprawić.... zlosnik.gif

Napisano

> Nieeeee, politycznie poprawniej jest użyć sformułowania "wiodących"

> :-D

hmm.gif jest gdzies jakis ranking ??

bo ciekaw jestem, na jakiej pozycji jestesmy w stosunku do komercyjnych portali....

na pewno te niekomercyjne nie mają startu z nami zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> jest gdzies jakis ranking ??

> bo ciekaw jestem, na jakiej pozycji jestesmy w stosunku do

> komercyjnych portali....

> na pewno te niekomercyjne nie mają startu z nami

Jesteśmy "wiodący" i tyle.

Jak chcesz, to zaraz mogę klepnąć jakiś ranking.

Napisano

> Sokole się obrazi za "redaktorka" ....

sczeli foch.gif ??? oj moze tak zle nie bedzie wink.gif

Napisano

> Nieeeee, politycznie poprawniej jest użyć sformułowania "wiodących"

> :-D

to nasz je wiodace?? zeby.GIF

AK rzondzi jump.gifjump.gifok.gif

Napisano

> racja, brzydko wyszedłem na zdjęciach.... trzeba by to poprawić....

masz skrinszota z gazetki cfaniaczek.gifzlosnik.gif bo nie chce mnie sie kupowac dla jednego artkulu pisma ktorego nie mam w zwyczaju kupowac

Napisano

> Do Renault zraziłem się nie tylko z racji

> szalenie wątpliwej jakości zakupionego egzemplarza, ale i

> postawy pracowników (klient zostawiony samemu sobie, klasyczna

> spychologia itp.). Żenua.

Kolega w Polsce miał takie przeboje z Laguną II, że ciągnęły się przez długi wątek na jednym forum. Między innym z samemgo wkurzenia ze dwa lub trzy razy był w szpitalu na kardiologii na stabilizacji pracy serca.

Niedawno z kolei znajomy Anglik napisał mi o swoich przebojach z trzyletnim Renault w Anglii - powiedział, że obsługa klienta jest tak samo denna jak w PL. Ale po ostrej walce z Renault UK zmusił ich do pokrycia ponad połowy wystawionego mu rachunku na blisko 1000 funtów za silnik, który się po prostu rozsypał - w trzyletnim samochodzie.

Napisano

> Ja maiłem przykład w fordzie jak traktuje sie klienta korporacyjnego

> z dobrym samochodem

Słuszna uwaga - ja zawsze słyszę - "dla was to zawsze poza kolejnością" - ale z drugiej strony to jest chyba normalne...

Jak jesteś traktowany jako "lepszy" to masz osobne okienko w banku itp.

Napisano

Chyba kolega trafił na poniedziałkowy egzemplarz montowany przez skacowanego robotnika... sick.gif

Ja mam Clio od ponad 2 lat i przebiegu 53kkm, a u mnie pękła tylko raz sprężyna (po 2kkm od salonu) i poza tym (odpukać) nic ok.gif

Co do serwisu to mam rewelacyjny, niskie ceny ,miła obsługa, nawet płyt czy zakupów z bagażnika nie wyjmuję na czas naprawy. Odwożą mnie do domu po pzryprowadzeniu auta, dzwonią z każdą pierdołą o decyzję (wymieniać czy nie?) itp. ok.gif

Jak mi padł aq to na czas ładowania (zostawiałem u nich do ładowania)pożyczyli mi inny , posprawdzali ładowanie i resztę i wszystko kosztowało mnie 10pln ok.gif

Napisano

> masz skrinszota z gazetki bo nie chce mnie sie kupowac dla

> jednego artkulu pisma ktorego nie mam w zwyczaju kupowac

ej ona poltora zyla zdaje sie kosztuje, dasz rade waytogo.gif

Napisano
  • Autor

Z każdą z osób cytowanych przeze mnie rozmawiałem osobiście lub przez mail poza Motokącikiem. Większość nie chciała wypowiadać się pod nazwiskiem, stąd trzeba było "właczyć Sienkiewicza" biglaugh.gif

De facto więc tekst powstał z wypowiedzi osób prywatnych, których niejako "złowiłem" na tym forum. Dlatego trudno, żebym podawał źródło "autokacik.pl". Byłoby to konieczne, gdybym rżnął bezpośrednio po postach, ale to byłoby naprawdę zbyt łatwe no.gif

I jeszcze słówko wyjaśnienia:

W profilu mam realne zdjęcie, prawdziwe imię i nazwisko oraz adres strony internetowej mojej gazety wink.gif

Każda osoba z AK, którą chcę zacytować jest o tym uprzedzona i na pewno nikt jeszcze się na tym nie przejechał, a miałem tu już do czynienia z osobami... hmm.. będącymi delikatnie mówiąc na bakier z prawem, którym na to szczególnie zależało.

Nie ukrywam, że AK-owicze są dla mnie nieocenioną pomocą w pracy, za co wszystkim z całego serca dziękuję winner.gif

Napisano

> W profilu mam realne zdjęcie, prawdziwe imię i nazwisko oraz adres

> strony internetowej mojej gazety

Tylko zawód sobie popraw.

Nie dziennikarz, tylko dziennikarzyna. Z bożej łaski też nie zaszkodzi :-D

Napisano

> Tylko zawód sobie popraw.

> Nie dziennikarz, tylko dziennikarzyna. Z bożej łaski też nie

> zaszkodzi :-D

Mod w tej tonacji sie wypowiada nono.gif

Jakies konkrety masz do zarzucenia??

Napisano
  • Autor

> Mod w tej tonacji sie wypowiada

> Jakies konkrety masz do zarzucenia??

Wujek Sibui robi sobie jaja, czego nie mam mu za złe 20.GIF

Napisano

> Wujek Sibui robi sobie jaja, czego nie mam mu za złe

A... to przepraszam... dalem sie zlapac na prowokacje. 270751858-jezyk.gif

Pozdrawiam i powodzenia w pracy.

Napisano

> Mod w tej tonacji sie wypowiada

> Jakies konkrety masz do zarzucenia??

Ten Typ Tak Ma zlosnik.gif

Jak z rana komuś nie dokopie, to dzień jest stracony hahaha.gif

Trzeba go lubić, jakim jest.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.