Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Amortyzator - zagadka

Featured Replies

Napisano

Nagle zaczęło mi coś walić w tylnym-prawym kole.

Dźwięki były z tych głucho-metalicznych i generowane przy najmniejszej nawet nierówności.

Mam hopla na punkcie sprawnego zawieszenia - być może to efekt jeżdżenia Fiatami, które już po chwili od wymiany gratów metalowo-gumowych waliły ponownie. Podjechałem zatem do najbliższego mojej roboty mechaniora, który wlazł pod auto i stwierdził że jeden z wahaczy tylnego zawiasu jest zgięty (what the fu.. no. 1), potem pokołysał autem i stwierdził że jeden amor stoi (what the fu..no. 2).

Po wyjęciu amora, naszym oczom ukazał się taki widok icon_eek.gif:

602f6e.jpg

Amor miał ok. 2cm efektywnego skoku, potem tłoczysko nagle przybrało kształt "S".

I teraz tak

- NIE, nie wpadłem w dziurę

- NIE, nie woziłem słoni

- TAK, stało się to z dnia-na-dzień.

Co się stało, że się zes....o

niewiem.gif

Napisano

...

> Co się stało, że się zes....o

Hipotetycznie być może ktoś mógł deczko puknąć Twoje autko w koło na parkingu.

hmm.gif

Napisano
  • Autor

> ...

> Hipotetycznie być może ktoś mógł deczko puknąć Twoje autko w koło na parkingu.

Nie ma żadnych śladów potwierdzających tę teorię - obawiam się, że przy takim scenariuszu szkód byłoby więcej niż tłoczysko amortyzatora i najmniejszy z wahaczy. Zaryzykuję nawet, że wahacz (widoczny zresztą na zdjęciu) zgiął się bo przejął część "pracy" amortyzatora.

Napisano

> - NIE, nie wpadłem w dziurę

> - TAK, stało się to z dnia-na-dzień.

Jesteś jedynym dysponentem tego bolidu? hmm.gif

Napisano

> Nagle zaczęło mi coś walić w tylnym-prawym kole.

> Dźwięki były z tych głucho-metalicznych i generowane przy najmniejszej nawet nierówności.

> Mam hopla na punkcie sprawnego zawieszenia - być może to efekt jeżdżenia Fiatami, które już po

> chwili od wymiany gratów metalowo-gumowych waliły ponownie. Podjechałem zatem do najbliższego

> mojej roboty mechaniora, który wlazł pod auto i stwierdził że jeden z wahaczy tylnego zawiasu

> jest zgięty (what the fu.. no. 1), potem pokołysał autem i stwierdził że jeden amor stoi (what

> the fu..no. 2).

> Po wyjęciu amora, naszym oczom ukazał się taki widok :

> Amor miał ok. 2cm efektywnego skoku, potem tłoczysko nagle przybrało kształt "S".

> I teraz tak

> - NIE, nie wpadłem w dziurę

> - NIE, nie woziłem słoni

> - TAK, stało się to z dnia-na-dzień.

> Co się stało, że się zes....o

Jestes pewien, ze auto nie bylo wczesniej bite?

Napisano

> Nie ma żadnych śladów potwierdzających tę teorię - obawiam się, że przy takim scenariuszu szkód

> byłoby więcej niż tłoczysko amortyzatora i najmniejszy z wahaczy. Zaryzykuję nawet, że wahacz

> (widoczny zresztą na zdjęciu) zgiął się bo przejął część "pracy" amortyzatora.

Gdy trafi się rogiem samochodu prosto w koło to zewnętrznych śladów może prawie nie być. Najwyżej kołpak można połamać, a przy alufelgach to może nie być nawet rysy.

Napisano
  • Autor

> Jesteś jedynym dysponentem tego bolidu?

Aha. ok.gif

Samochód stał jakieś 5 dni w warsztacie w zeszłym tygodniu, ale po odbiorze było wszystko cacy, więc wykluczam winę warsztatu.

Napisano

> Było, ale za mojej kadencji, nie z tej strony i 25.04.2014 - po tym zdarzeniu zawias pracował

> poprawnie.

> http://forum.autokacik.pl/showthreaded.php?Cat=0&Number=287678317&page=0&vc=1

No to dziwne...

IMHO nie ma szans, zeby tak sie pogielo bez przylozenia sily z zewnatrz niewiem.gif

Napisano

> No to dziwne...

> IMHO nie ma szans, zeby tak sie pogielo bez przylozenia sily z zewnatrz

No to trzeba zajrzec do srodka, co mamy w srodku. Tloczysko moze sie zatarło?

Napisano

> No to dziwne...

Prawda clown.gif

> IMHO nie ma szans, zeby tak sie pogielo bez przylozenia sily z zewnatrz

W żonkowym dupowozie amortyzator się skończył po ~5 latach od wypadku. Przy wymianie okazało się, że jest wykrzywiony. Nie uwierzyłbym, gdybym tego nie widział - pracował przez ten czas poprawnie, więc chyba nie był krzywy przez ten okres palacz.gif

Napisano

> No to dziwne...

> IMHO nie ma szans, zeby tak sie pogielo bez przylozenia sily z zewnatrz

Wg mnie po poprzednim dzwonku z kwietnia wahacz był delikatnie krzywy i ciągnął amor, nic się nie działo z dnia na dzień bo sytuacja się pogarszała powoli, aż w końcu zrobiła się ska z tłoczyska amorka i wtedy dopiero zaczęło być to odczuwalne, wcześniej pracowało "prawie" poprawnie, tzn gorzej, ale nie dla oka/ucha kierownika.

Napisano

> Wg mnie po poprzednim dzwonku z kwietnia wahacz był delikatnie krzywy i ciągnął amor, nic się nie

> działo z dnia na dzień bo sytuacja się pogarszała powoli, aż w końcu zrobiła się ska z

> tłoczyska amorka i wtedy dopiero zaczęło być to odczuwalne, wcześniej pracowało "prawie"

> poprawnie, tzn gorzej, ale nie dla oka/ucha kierownika.

I to jest najprawdopodobniej trafna diagnoza.

Z mojej strony dodam, że ten wahacz jest podatny na skrzywienia nawet przy większym poślizgu na suchej nawierzchni.

Napisano

> I to jest najprawdopodobniej trafna diagnoza.

To nie jest trafna diagnoza, a wróżenie z fusów hehe.gif

> Z mojej strony dodam, że ten wahacz jest podatny na skrzywienia nawet przy większym poślizgu na

> suchej nawierzchni.

W ilu przypadkach doprowadził do takich konsekwencji?

Napisano

> Nie ma żadnych śladów potwierdzających tę teorię...

Miałem kiedyś dzwona w CR-V. Facet w Uno wjechał na czerwonym i przyłożył mi w bok jadąc 70km./h. Poza zdartym bokiem itp. zgięty wahacz a w CR-V nie jest to taki cieniutki patyczek tylko rura fi 60.

Na kole żadnych śladów. Nawet odjechałem o własnych siłach.

Napisano

> Wg mnie po poprzednim dzwonku z kwietnia wahacz był delikatnie krzywy i ciągnął amor, nic się nie

> działo z dnia na dzień bo sytuacja się pogarszała powoli, aż w końcu zrobiła się ska z

> tłoczyska amorka i wtedy dopiero zaczęło być to odczuwalne, wcześniej pracowało "prawie"

> poprawnie, tzn gorzej, ale nie dla oka/ucha kierownika.

Też bardzo prawdopodobne.

Napisano

> Nagle zaczęło mi coś walić w tylnym-prawym kole.

> Dźwięki były z tych głucho-metalicznych i generowane przy najmniejszej nawet nierówności.

> Mam hopla na punkcie sprawnego zawieszenia - być może to efekt jeżdżenia Fiatami, które już po

> chwili od wymiany gratów metalowo-gumowych waliły ponownie. Podjechałem zatem do najbliższego

> mojej roboty mechaniora, który wlazł pod auto i stwierdził że jeden z wahaczy tylnego zawiasu

> jest zgięty (what the fu.. no. 1), potem pokołysał autem i stwierdził że jeden amor stoi (what

> the fu..no. 2).

> Po wyjęciu amora, naszym oczom ukazał się taki widok :

> Amor miał ok. 2cm efektywnego skoku, potem tłoczysko nagle przybrało kształt "S".

> I teraz tak

> - NIE, nie wpadłem w dziurę

> - NIE, nie woziłem słoni

> - TAK, stało się to z dnia-na-dzień.

> Co się stało, że się zes....o

ja po tych wszystkich twoich przygodach z tym auta to sie zastanawiam ile ma naprawde przejechane ? icon_rolleyes.gif swoja droga slyszalem juz o kilku historiach (sam doswiadczylem) ze w tym cudzie na F to potrafia sie mocowania amortyzatora luzowac...moze tutaj cos takiego mialo miejsce + jakis nieszczesliwy zbieg okolicznosci I trafilo amor icon_rolleyes.gif

Napisano

> W ilu przypadkach doprowadził do takich konsekwencji?

Już w kilku Fordach widziałem pokrzywione wahacze z tyłu. Z reguły kończyło się zmianą geometrii, następnie wymianą, lub prostowaniem wahacza i ponownym ustawieniem geometrii. Nie wiem, jak było po dzwonie u autora wątku, ale mogli skorygować tylko zbieżność przednich kół i tylny wahacz pracował w złej geometrii.

Napisano

> Już w kilku Fordach widziałem pokrzywione wahacze z tyłu. Z reguły kończyło się zmianą geometrii,

> następnie wymianą, lub prostowaniem wahacza i ponownym ustawieniem geometrii. Nie wiem, jak

> było po dzwonie u autora wątku, ale mogli skorygować tylko zbieżność przednich kół i tylny

> wahacz pracował w złej geometrii.

Ty mi nie ściemniaj o geometrii, tylko odpowiedz na zadane pytanie - w ilu przypadkach doprowadziło to do takich konsekwencji, jakie el_guapo opisał i przedstawił. crazy.gif

Napisano

> Ty mi nie ściemniaj o geometrii, tylko odpowiedz na zadane pytanie - w ilu przypadkach doprowadziło

> to do takich konsekwencji, jakie el_guapo opisał i przedstawił.

Znam jeden przypadek - el_quapo. Zadowolony? Piszesz referat, że o takie szczegóły pytasz?

Napisano

> Znam jeden przypadek - el_quapo. Zadowolony?

Znaczy nie znasz żadnego i przypadek el_quapo próbujesz sobie dopasować do teorii crazy.gif

> Piszesz referat, że o takie szczegóły pytasz?

To nie są szczegóły, to kwestie dość zasadnicze w zakresie wyciągania ewentualnych uzasadnionych wniosków frown.gif

Napisano

> Znaczy nie znasz żadnego i przypadek el_quapo próbujesz sobie dopasować do teorii

Coś w tym złego? Jaka kara mnie czeka?

> To nie są szczegóły, to kwestie dość zasadnicze w zakresie wyciągania ewentualnych uzasadnionych

> wniosków

Myślisz, że biegli sądowi się tym zajmą, a moje przypuszczenia będą koronnym dowodem? Zluzuj.

Napisano

> Nagle zaczęło mi coś walić w tylnym-prawym kole.

> Dźwięki były z tych głucho-metalicznych i generowane przy najmniejszej nawet nierówności.

> Mam hopla na punkcie sprawnego zawieszenia - być może to efekt jeżdżenia Fiatami, które już po

> chwili od wymiany gratów metalowo-gumowych waliły ponownie. Podjechałem zatem do najbliższego

> mojej roboty mechaniora, który wlazł pod auto i stwierdził że jeden z wahaczy tylnego zawiasu

> jest zgięty (what the fu.. no. 1), potem pokołysał autem i stwierdził że jeden amor stoi (what

> the fu..no. 2).

> Po wyjęciu amora, naszym oczom ukazał się taki widok :

> Amor miał ok. 2cm efektywnego skoku, potem tłoczysko nagle przybrało kształt "S".

> I teraz tak

> - NIE, nie wpadłem w dziurę

> - NIE, nie woziłem słoni

> - TAK, stało się to z dnia-na-dzień.

> Co się stało, że się zes....o

Odpowiedź jest prosta, choć niektórym z Was może wydać się nieprawdopodobna icon_rolleyes.gif.

Jest to amortyzator jednorurowy (zresztą często stosowany przez Forda - Galaxy, S-max, Focus wagon, Fiesta).

Taki rodzaj amorka ma swoje wady i zalety. Zaletą jest m. in. to, że olej w nim się nie pieni (bo nie ma jak) a co za tym idzie nie traci na wydajności po dłuższej dynamicznej jeździe. Wadą natomiast jest to, że w przypadku wystąpienia wycieku oleju na zewnątrz może dochodzić do blokowania i w szczególnych sytuacjach do wygięcia tłoczyska.

Ciąg zdarzeń był taki - wyciek oleju (powstaje pytanie co go spowodowało, czy uszkodzenie podczas ostatniej naprawy w warsztacie, czy zużycie uszczelki, czy wcześniejsze zdarzenia drogowe a przez to wystąpienie sił bocznych) ->> zablokowanie amortyzatora ->> wygięcie tłoczyska ->> wygięcie wahacza.

Po więcej szczegółów, a zwłaszcza dlaczego jestem w 99,9% pewny powyższego - zapraszam na PRIV smile.gif

Napisano
  • Autor

> ja po tych wszystkich twoich przygodach z tym auta to sie zastanawiam ile ma naprawde przejechane ?

No wg. "szpeców" z EwCar'a realny,

> swoja droga slyszalem juz o kilku historiach (sam doswiadczylem) ze w tym cudzie na F to

> potrafia sie mocowania amortyzatora luzowac...moze tutaj cos takiego mialo miejsce + jakis

> nieszczesliwy zbieg okolicznosci I trafilo amor

Tak sobie wczoraj oglądałem górne poduszki amortyzatorów (też poszły do wymiany) i poduszka od skrzywionego amora ma rozbite lekko gniazdo mocowania tłoczyska - nie wiem tylko czy to skutek czy przyczyna. niewiem.gif

Napisano

> Odpowiedź jest prosta, choć niektórym z Was może wydać się nieprawdopodobna .

> Jest to amortyzator jednorurowy (zresztą często stosowany przez Forda - Galaxy, S-max, Focus wagon,

> Fiesta).

> Taki rodzaj amorka ma swoje wady i zalety. Zaletą jest m. in. to, że olej w nim się nie pieni (bo

> nie ma jak) a co za tym idzie nie traci na wydajności po dłuższej dynamicznej jeździe. Wadą

> natomiast jest to, że w przypadku wystąpienia wycieku oleju na zewnątrz może dochodzić do

> blokowania i w szczególnych sytuacjach do wygięcia tłoczyska.

> Ciąg zdarzeń był taki - wyciek oleju (powstaje pytanie co go spowodowało, czy uszkodzenie podczas

> ostatniej naprawy w warsztacie, czy zużycie uszczelki, czy wcześniejsze zdarzenia drogowe a

> przez to wystąpienie sił bocznych) -

> Po więcej szczegółów, a zwłaszcza dlaczego jestem w 99,9% pewny powyższego - zapraszam na PRIV

Co za brednie !!! Akurat wymienione modele Forda mają zwykłe olejo-gazowe amortyzatory najczęściej firmy Monroe (fabryczne) . Skąd to wiem , bo kiedyś je robiłem w gliwickim Tenneco. Amortyzatory jednorurowe to bardzo wysoka półka i nie są montowane w takich autach.

Napisano
  • Autor

> Ciąg zdarzeń był taki - wyciek oleju (powstaje pytanie co go spowodowało, czy uszkodzenie podczas

> ostatniej naprawy w warsztacie, czy zużycie uszczelki, czy wcześniejsze zdarzenia drogowe a

> przez to wystąpienie sił bocznych) -

Też wydawało mi się, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem było zablokowanie tłoczyska - natomiast nigdzie nie widać śladów wycieku.

> Po więcej szczegółów, a zwłaszcza dlaczego jestem w 99,9% pewny powyższego - zapraszam na PRIV

A to jakies TOP SIKRET? zlosnik.gif

Napisano

> Też wydawało mi się, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem było zablokowanie tłoczyska -

> natomiast nigdzie nie widać śladów wycieku.

> A to jakies TOP SIKRET?

Tłoczysko zostało zablokowane nie przez brak oleju , ale z powodu wgniecenia rury zewnętrznej amorka (widać to na fotce) . Ta rura jest grubościenna i bardzo wytrzymała więc to jest zagwozdka jak to uszkodzenie powstało. Na pewno nie samo z siebie....

Napisano

> Co za brednie !!!

Brednie sam Waść piszesz...

Coś gdzieś dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele hehe.gif

>"[...]Akurat wymienione modele Forda mają zwykłe olejo-gazowe amortyzatory najczęściej firmy Monroe (fabryczne) [...]"

Amortyzator jednorurowy jest jednocześnie amortyzatorem olejowo-gazowym, jedno nie przeszkadza drugiemu... I fakt, są to amortyzatory produkowane przez firmę Tenneco, właścicela m. in. marki Monroe.

>"[...] Skąd to wiem , bo kiedyś je robiłem w gliwickim Tenneco. [...]"

Nie mogłeś ich robić w gliwickim Tenneco, gdyż jednorurówki są produkowane przez Tenneco w czeskich Hodkovicech lub belgijskim Sint Truiden.

W Gliwicach są produkowane amortyzatory do Forda, i owszem, dwururowe, ale do przednich kolumn McPhersona.

Twoja wiedza w tej kwestii, jak widać po wypowiedziach, jest bardzo ograniczona, co moze świadczyć o tym że Twoj udział w ich produkcji ograniczał się do przekładania rur z wózka na podajnik.

>"[...] Amortyzatory jednorurowe to bardzo wysoka półka i nie są montowane w takich autach. [...]"

Bujda na resorach. Jest to amortyzator jak każdy inny, tylko nieco odmiennej konstrukcji przy tym jest prostszy i tańszy w produkcji. Żadna wysoka półka (pod wzgl. konstrukcyjnym) hehe.gif

Napisano

> Tłoczysko zostało zablokowane nie przez brak oleju , ale z powodu wgniecenia rury zewnętrznej

> amorka (widać to na fotce) . Ta rura jest grubościenna i bardzo wytrzymała więc to jest

> zagwozdka jak to uszkodzenie powstało. Na pewno nie samo z siebie....

Nic nie powstaje samo z siebie. Co do wytrzymałości rury grubościennej w amortyzatorach jednorurowych - nie jest to wcale takie niemożliwe do zaobserwowania na rynku. Odnośnie mechanizmu powstania uszkodzenia - już napisałem jak to wyglada w 99,9% takich przypadków.

Wygięcie rury amortyzatora najprawdopodobniej jest uszkodzeniem wtórnym, spowodowanym przez siły powstające w zawieszeniu po zablokowaniu tłoczyska. Pozostaje tylko określić przyczynę źródłową tego zablokowania.

Pozostawiam ten 0,01% na uszkodzenie mechaniczne samej rury jako poczatek zdarzeń, ale nie mogłoby to zostać niezauważone przez właściciela, a wspominał on iz nic sięz tym samochodem ostatnio nie działo.

Napisano

> A to jakies TOP SIKRET?

Jest to ściśle związane z moją pracą, a tak się w dzisiejszych czasach składa, że nie o wszystkim co się robi w pracy można mówić na forum publicznym smile.gif

Napisano
  • Autor

> Wygięcie rury amortyzatora najprawdopodobniej jest uszkodzeniem wtórnym, spowodowanym przez siły

> powstające w zawieszeniu po zablokowaniu tłoczyska.

Dokładnie tak - konstrukcja zawieszenia uniemożliwia uszkodzenie mechaniczne rury amortyzatora; amortyzator jest zabudowany i ograniczony z każdej strony jakimś wahaczem.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.