Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy policja zajmuje się ściganiem za niewłaściwe parkowanie?

Featured Replies

Napisano

Odwiedził mnie Dzielnicowy, że muszę złożyć na Komendzie Policji wyjaśnienia w sprawie mojego wykroczenia - parkowania w niedozwolonym miejscu w innym mieście.

Nie pasowały mi jego godziny, więc musiałem wziąć urlop, a jego nie było bo wyskoczyła mu interwencja i mamy to przełożyć na inny termin.

Zrobiłem sobie rachunek sumienia i prawdopodobnie chodzi o zaparkowanie w strefie zamieszkania (znak D-40).

Szczerze mówiąc nie wiedziałem, że nie można i stałem razem z kilkunastoma innymi samochodami.

Ale nieważne, nie zwalnia mnie to z odpowiedzialności tylko irytuje dlaczego ja muszę jeździć po Komendach żeby się pogrążyć?

Wg. Policji nikt mnie fizycznie nie przyłapał (pewnie monitoring miejski albo konfident) więc muszę złożyć wyjaśnienia.

Napisano

Jak mają problem to niech wystawią mandat i go wyślą. Tak chyba powinno być. Wyjaśnienia to się składa ewentualnie w sądzie w innym mieście. Chyba, że się mylę.

Edit.

Przeczytałem jeszcze raz.

Ty masz złożyć zeznanie na swojej komendzie. A oni to przesyłają do właściwej. Tak to działa. smile.gif

Napisano

Miałem to samo. Dostałem wezwanie za wycieraczkę na drugim końcu Polski, ale je olałem. Po miesiącu przytuptał dzielnicowy, zaprosił na pogadankę, wyjaśnił o co chodzi, że tamta komanda..bla..bla...bla.. po wyjaśnieniach nałożył mandat i na tym się skończyło.

Twój samochód, musisz wyjaśnienia złożyć, od kogoś muszą zacząć. Dobrze, że robią w ten sposób, że wysyłają do najbliższej komendy. ok.gif

Napisano
  • Autor

A co jeśli nie złożę wyjaśnień?

Tzn. przyjść na komendę muszę bo inaczej mnie doprowadzą siłą, ale jeśli jako oskarżony nie będę chciał sobie szkodzić?

Sprawa do sądu?

Napisano

> A co jeśli nie złożę wyjaśnień?

Złóż wyjasnienia. Że nie wiesz kto zaparkował. Wiesz komu dałes kluczyki, wiesz kto oddał - nie wiesz kto jeździł i zaparkował auto.

Napisano

> A co jeśli nie złożę wyjaśnień?

> Tzn. przyjść na komendę muszę bo inaczej mnie doprowadzą siłą, ale jeśli jako oskarżony nie będę

> chciał sobie szkodzić?

> Sprawa do sądu?

Po pierwsze to na pewno będziesz tam jako świadek a po drugie to nie jest sprawa karna.

Generalnie - leżysz. Mandat będzie najtańszy.

Napisano

> Złóż wyjasnienia. Że nie wiesz kto zaparkował. Wiesz komu dałes kluczyki, wiesz kto oddał - nie

> wiesz kto jeździł i zaparkował auto.

A gdyby zrobił coś niepopularnego i powiedział prawdę to co by się mogło stać?

Napisano
  • Autor

Ściemniać, że nie wiem kto prowadził nie będę, bo nie chcę blefować i boję się, że mają zapis monitoringu.

Waham się tylko czy się tłumaczyć zgodnie z prawdą że to było nieumyślne, czy lepiej po prostu nic nie mówić - do czego mam prawo.

Pokornie tego nie przyjmę bo wkurza mnie sposób prowadzenia sprawy i uważam, że powinni postawić jasny czerwony zakaz zatrzymywania, bo znak D-40 to dla mnie pułapka na pieniądze..

Napisano

> Ściemniać, że nie wiem kto prowadził nie będę, bo nie chcę blefować i boję się, że mają zapis

> monitoringu.

> Waham się tylko czy się tłumaczyć zgodnie z prawdą że to było nieumyślne, czy lepiej po prostu nic

> nie mówić - do czego mam prawo.

Jako świadek - nie masz prawa odmowy zeznań. A na pewno wezwą Cię w charakterze świadka.

Napisano
  • Autor

> Jako świadek - nie masz prawa odmowy zeznań. A na pewno wezwą Cię w charakterze świadka.

Taktycznie - wzywać podejrzanego jako świadka, żeby nie mógł uchylać się od odpowiedzi?

Co ciekawe można nie odpowiadać w sprawach karnych aby nie pogrążyć siebie lub najbliższych, ale w sprawie wykroczeń już nie ma takiego prawa.

Napisano

> Taktycznie - wzywać podejrzanego jako świadka, żeby nie mógł uchylać się od odpowiedzi?

Sprytne, nie?

> Co ciekawe można nie odpowiadać w sprawach karnych aby nie pogrążyć siebie lub najbliższych, ale w

> sprawie wykroczeń już nie ma takiego prawa.

Bo są zbyt błahe żeby ceregiele robić.

Napisano

Miałem w tym roku podobną sytuację. Zadzwonił do mnie policjant z komisariatu w Gdyni i zaprosił do siebie. Pojechałem i na miejscu pokazał mi zdjęcia zrobione przez konfidenta, na którym widać, że moje auto zostawia na chodniku mniej miejsca, niż 1,5m. Chciał dać pouczenie, ale konfident zrobił dwa zdjęcia w odstępie czasu i za jedno zarobiłem pouczenie, a za drugie mandat 100zł.

Napisano

> Miałem w tym roku podobną sytuację. Zadzwonił do mnie policjant z komisariatu w Gdyni i zaprosił do

> siebie. Pojechałem i na miejscu pokazał mi zdjęcia zrobione przez konfidenta, na którym widać,

> że moje auto zostawia na chodniku mniej miejsca, niż 1,5m. Chciał dać pouczenie, ale konfident

> zrobił dwa zdjęcia w odstępie czasu i za jedno zarobiłem pouczenie, a za drugie mandat 100zł.

Konfident? Takim parkującym pajacom, moja żona, przeciskająca się z bliźniaczym wózkiem, lepi karne [kurza twarz]. Od razu kilka, żeby lepiej zapamiętał.

mar00ha

Napisano

> Pokornie tego nie przyjmę bo wkurza mnie sposób prowadzenia sprawy i uważam, że powinni postawić

> jasny czerwony zakaz zatrzymywania, bo znak D-40 to dla mnie pułapka na pieniądze..

jaka pułapka? jest znak strefy zamieszkania i niesie on za sobą konkretne regulacje - masz PJ to masz je znać.

Może jeszcze maja postawić solo ograniczenie, informacje o progach i tabliczkę o pierwszeństwie pieszych?

Napisano

> Konfident? Takim parkującym pajacom, moja żona, przeciskająca się z bliźniaczym wózkiem, lepi karne

> [kurza twarz]. Od razu kilka, żeby lepiej zapamiętał.

> mar00ha

Popieram ok.gif

Napisano

> Konfident? Takim parkującym pajacom, moja żona, przeciskająca się z bliźniaczym wózkiem, lepi karne

> [kurza twarz]. Od razu kilka, żeby lepiej zapamiętał.

> mar00ha

Owszem, rozumiem takie sytuacje i staram się nie parkować w mieście w sposób utrudniający innym przejście/przejazd, ale konfident (bo inaczej go nazwać nie chcę) zrobił mi zdjęcie na tej ulicy, gdzie ludzie powszechnie poruszają się środkiem jezdni, a zdarza się, że w ciągu dnia auto przejeżdża raz na pół godziny.

288027415-ulica.jpg

Żeby było weselej, to obok jest kościół i ten sam konfident przyszedł w dniu Pierwszej Komunii Świętej, zrobił sesję ponad setki aut, po czym posłał katalog na komisariat.

post-111001-14352526784642_thumb.jpg

Napisano

> Pokornie tego nie przyjmę bo wkurza mnie sposób prowadzenia sprawy i uważam, że powinni postawić

> jasny czerwony zakaz zatrzymywania, bo znak D-40 to dla mnie pułapka na pieniądze..

Ale że co? Czego w tym znaku nie rozumiesz, albo co jest dla ciebie mylne? smirk.gif

Lepszy jeden D40, niż kilkadziesiąt znaków zakazu na każdym rogu...

Napisano

> Żeby było weselej, to obok jest kościół i ten sam konfident przyszedł w dniu Pierwszej Komunii

> Świętej, zrobił sesję ponad setki aut, po czym posłał katalog na komisariat.

Właśnie zrobił to po to, by spokojna uliczka nie była masowym parkingiem. Na drugi raz tam nie staniesz, a on bedzie miał spokojny weekend w ogródku... skromny.gif

Napisano

> Konfident? Takim parkującym pajacom, moja żona, przeciskająca się z bliźniaczym wózkiem, lepi karne

> [kurza twarz]. Od razu kilka, żeby lepiej zapamiętał.

> mar00ha

to masz odważną żone, bo u mnie na osiedlu wracałaby z [kurza twarz] na czole

Napisano
  • Autor

> Ale że co? Czego w tym znaku nie rozumiesz, albo co jest dla ciebie mylne?

Już wszystko rozumiem i zapamiętam.

Przy okazji zapytałem kilka osób z mojego otoczenia mających PJ dłużej lub krócej: żadne nie wiedziało, że ten znak oznacza również zakaz parkowania w niewyznaczonych miejscach.

A napisałem "konfident" bo ja akurat nie utrudniałem ruchu moto ani pieszego, więc to byłaby czysta złośliwość.

Napisano

> Już wszystko rozumiem i zapamiętam.

> Przy okazji zapytałem kilka osób z mojego otoczenia mających PJ dłużej lub krócej: żadne nie

> wiedziało, że ten znak oznacza również zakaz parkowania w niewyznaczonych miejscach.

> A napisałem "konfident" bo ja akurat nie utrudniałem ruchu moto ani pieszego, więc to byłaby czysta

> złośliwość.

Równie dobrze złośliwością można nazwać celowe łamanie zakazu parkowania, niezależnie od tego, jaki znak tego zabrania.

No cóż, niewiedza kosztuje, za lekcję dostałeś paragon, więc znasz już cennik...

Napisano

> Taktycznie - wzywać podejrzanego jako świadka, żeby nie mógł uchylać się od odpowiedzi?

Może się uchylić w prosty sposób. Odmówić nie może ale jak najbardziej może zapomnieć wszystko od godziny wstecz. I nic nie mogą zrobić palacz.gif

Napisano

> to masz odważną żone, bo u mnie na osiedlu wracałaby z [kurza twarz] na czole

ja bym tego odwagą nie nazywał, co raz mniej gentelmenów po ulicach chodzi... sick.gif Taki własnej matki nie zawaha się uderzyć, a co dopiero obcą babkę... bokser.gif

Napisano

> Konfident? Takim parkującym pajacom, moja żona, przeciskająca się z bliźniaczym wózkiem, lepi karne

> [kurza twarz]. Od razu kilka, żeby lepiej zapamiętał.

> mar00ha

popieram

Napisano

> Owszem, rozumiem takie sytuacje i staram się nie parkować w mieście w sposób utrudniający innym

> przejście/przejazd, ale konfident (bo inaczej go nazwać nie chcę) zrobił mi zdjęcie na tej

> ulicy, gdzie ludzie powszechnie poruszają się środkiem jezdni, a zdarza się, że w ciągu dnia

> auto przejeżdża raz na pół godziny.

> Żeby było weselej, to obok jest kościół i ten sam konfident przyszedł w dniu Pierwszej Komunii

ale o co chodzi?

jasno jest okreslone w przepisach w ktorym momencie zaparkowany na chodniku samochod zaczyna przeszkadzac i byc utrudnieniem - nie jest to subiektywna ocena parkujacego

a ze ktos sie zajezyl bo mu przeszkodzilo w przejsciu to zrobil zdjecia i po sprawie - na nastepny raz taki kierowa zastanowi sie

Napisano

> Złóż wyjasnienia. Że nie wiesz kto zaparkował. Wiesz komu dałes kluczyki, wiesz kto oddał - nie

> wiesz kto jeździł i zaparkował auto.

kombinatorstwo i kretactwo

pojsc

zlozyc wyjasnienie

jak dadza sztraf to zaplacic

a nie robic z siebie idiote

tym bardziej ze autor watku dobrze wie ze to on... i wcale sie nie wypiera a dodatkowa sa spore szanse ze sprawa skonczy sie pouczeniem

Napisano

> A gdyby zrobił coś niepopularnego i powiedział prawdę to co by się mogło stać?

wiesz... dla niektorych to cos szokujacego i wrecz obrzydliwego by powiedziedz - tak to ja wiem ze zrobilem zle i wiem ze trzeba poniesc konsekwencje...

Napisano

> Ściemniać, że nie wiem kto prowadził nie będę, bo nie chcę blefować i boję się, że mają zapis

> monitoringu.

> Waham się tylko czy się tłumaczyć zgodnie z prawdą że to było nieumyślne, czy lepiej po prostu nic

> nie mówić - do czego mam prawo.

nie rob z siebie ofiary

wiesz co kiedu jak i dlaczego zrobiles

idz powiedz a jak bedziemial policjant dobry chumor i ty bedziesz czlowiekiem a nie kombinatorem to moze skonczyc sie pouczeniem i tyle

to nie straz miejska

Napisano

> A napisałem "konfident" bo ja akurat nie utrudniałem ruchu moto ani pieszego, więc to byłaby czysta

> złośliwość.

tu sie nie zgodze - zaparkowales tak jak nie powinienes/tu gdie nie powinienes i to juz jest utrudnienie ruchu - nie maja tu nic do rzeczy subietkywne oceny

Napisano

> Konfident? Takim parkującym pajacom, moja żona, przeciskająca się z bliźniaczym wózkiem, lepi karne

> [kurza twarz]. Od razu kilka, żeby lepiej zapamiętał.

> mar00ha

Ja robie to samo. Zle zaparkowal i jeszcze pyta jak sie wymigac. facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> to masz odważną żone, bo u mnie na osiedlu wracałaby z [kurza twarz] na czole

Chlopie to sprawa karna i zobaczylibyscie sie w sadzie.

Napisano

> Owszem, rozumiem takie sytuacje i staram się nie parkować w mieście w sposób utrudniający innym

> przejście/przejazd, ale konfident (bo inaczej go nazwać nie chcę) zrobił mi zdjęcie na tej

> ulicy, gdzie ludzie powszechnie poruszają się środkiem jezdni, a zdarza się, że w ciągu dnia

> auto przejeżdża raz na pół godziny.

> Żeby było weselej, to obok jest kościół i ten sam konfident przyszedł w dniu Pierwszej Komunii

> Świętej, zrobił sesję ponad setki aut, po czym posłał katalog na komisariat.

Nie no bez jaj tam SM powinna byc codziennie.

Napisano

W opowiedz na pytanie "Czy policja zajmuje się ściganiem za niewłaściwe parkowanie?"

W tej sytuacji policja Cie "sciga", bo dostala zgłoszenie. Wiec ktos musial sie wkurzyc i do nich zadzwonil. Sami z wlasnej woli nawet gdyby przejezdzali, to by "mahneli na to ręką". Co innego Straż Wiejska - chłop żywemu nie przepuści.

Napisano

> Już wszystko rozumiem i zapamiętam.

> Przy okazji zapytałem kilka osób z mojego otoczenia mających PJ dłużej lub krócej: żadne nie

> wiedziało, że ten znak oznacza również zakaz parkowania w niewyznaczonych miejscach.

a to mnie nie dziwi, sam mieszkam przy uliczce strefy zamieszkania i też generalnie nikt ze znajomych nie wiedział co to za sobą niesie.

Ba... nie wie chyba nawet zarządca uliczki, bo przy krawężniku wymalowano niedawno koperty pod przychodnią mimo, że miejsca do parkowania nie są na jezdni wyznaczone...

Napisano
  • Autor

Pojadę i pogadam, poniosę ew. konsekwencje.

Miejskim bym nie odpuścił tak łatwo, wolałbym już zapłacić odrobinę więcej w sądzie na rzecz państwa.

Napisano

> Chlopie to sprawa karna i zobaczylibyscie sie w sadzie.

popuść gume...

czy napisałem że to ja?

poza tym jak tak sądem straszysz-działa to w dwie strony - za nalepke też można ponieść konsekwencje-było nawet na jakims portalu ale nie chce mi sie szukac

Napisano

> popuść gume...

> czy napisałem że to ja?

> poza tym jak tak sądem straszysz-działa to w dwie strony - za nalepke też można ponieść

> konsekwencje-było nawet na jakims portalu ale nie chce mi sie szukac

Teoretycznie można ale spróbuj taki wyrok znaleźć. rotfl.gif

Napisano

> Konfident? Takim parkującym pajacom, moja żona, przeciskająca się z bliźniaczym wózkiem, lepi karne

> [kurza twarz]. Od razu kilka, żeby lepiej zapamiętał.

Przeważnie ludzie parkują tak, że spokojnie da się przejechać wózkiem bez nadmiernego przeciskania się.

Najciekawiej jest w miejscach, gdzie parkowano w taki a nie inny sposób od zarania dziejów - i nikomu to nie przeszkadzało. Później ktoś postawił "strefę" i nagle wszędzie pojawiły się zakazy parkowania. Coś jak z tabliczką "nie dotyczy chodnika" - wcześniej z domysłu nie dotyczyło.

P.S.

Ja swego czasu za "upi..dolony żyrandol" dostałem bana na 2 dni. Jak widzę, "[kurza twarz]" jest mniejszym wykroczeniem.

Napisano

> Przeważnie ludzie parkują tak, że spokojnie da się przejechać wózkiem bez nadmiernego przeciskania

> się.

> Najciekawiej jest w miejscach, gdzie parkowano w taki a nie inny sposób od zarania dziejów - i

> nikomu to nie przeszkadzało.

Czy od zarania dziejów mamy tyle samo samochodów czy jednak ich przybywa?

> Później ktoś postawił "strefę" i nagle wszędzie pojawiły się

> zakazy parkowania. Coś jak z tabliczką "nie dotyczy chodnika" - wcześniej z domysłu nie

> dotyczyło.

> P.S.

> Ja swego czasu za "upi..dolony żyrandol" dostałem bana na 2 dni. Jak widzę, "[kurza twarz]" jest mniejszym

> wykroczeniem.

Quote:

[kurza twarz] w XVIIXVIII-wiecznej Polsce chwost ([kurza twarz], kwast, chwast ozdoba szmuklerska postaci pędzla z nici lub sznureczków[1]) na końcu sznura, przypinanego do pasa jako element dekoracyjny. Często stanowił dolne wykończenie co bogatszych szamerunków stosowanych w mundurach wojskowych i habitów. Także element ozdobny niektórych rodzajów czapek (np. szlafmycy) i zasłon.

Jest to także określenie odnoszące się do współczesnych frędzli i pomponów.


Napisano

> Czy od zarania dziejów mamy tyle samo samochodów czy jednak ich przybywa?

A co za różnica, skoro piszę o sytuacji, gdzie parkuje się tak samo?

> Quote:

> [kurza twarz] w XVIIXVIII-wiecznej Polsce chwost ([kurza twarz], kwast, chwast ozdoba szmuklerska postaci pędzla

> z nici lub sznureczków[1]) na końcu sznura, przypinanego do pasa jako element dekoracyjny.

> Często stanowił dolne wykończenie co bogatszych szamerunków stosowanych w mundurach wojskowych

> i habitów. Także element ozdobny niektórych rodzajów czapek (np. szlafmycy) i zasłon.

> Jest to także określenie odnoszące się do współczesnych frędzli i pomponów.

I zapewne przedmówca taki pomponik miał na myśli.

Napisano

> to masz odważną żone, bo u mnie na osiedlu wracałaby z [kurza twarz] na czole

Oby tylko na czole rotfl.gif

BTW Śmieszą mnie te wszystkie karne kuśki,łosie etc.Chamstwo ,chamstwem zwalczać? zlosnik.gif

Słowami poety

,,Gwałt,niech się gwałtem odciska '' rotfl.gif

Napisano

> Nie no bez jaj tam SM powinna byc codziennie.

Ja i wielu innych kierowców dalej tam parkuję zostawiając na chodniku poniżej 1,5m. Zarówno radiowóz, jak i SM przejeżdża kilka razy w tygodniu i nic nie mówią. Trafił się taki jeden społecznik, który nawet tam nie mieszka i zaczęło mu przeszkadzać. Znam dane tego gościa i wiem, że jeździ po mieście szukając sprawiedliwości.

Napisano

> Oby tylko na czole

> BTW Śmieszą mnie te wszystkie karne kuśki,łosie etc.Chamstwo ,chamstwem zwalczać?

> Słowami poety

> ,,Gwałt,niech się gwałtem odciska ''

Taaa... Chciałbyś, by Twoje dzieci widziały, jak ich tatuś nakleja na czyjąś własność wulgarny napis z niesmacznym rysunkiem ?

Nie wiesz nigdy, czy gość nie stanął przed wjazdem do bloku, bo mu żona zadzwoniła, że jego matka wylewu dostała, albo coś.

No i trzecia sprawa: Napisać "coś brzydkiego" na ścianie, to nieładnie i SM daje mandat. A nakleić komuś coś brzydkiego na aucie to już cacy ?

Napisano

> Jako świadek - nie masz prawa odmowy zeznań. A na pewno wezwą Cię w charakterze świadka.

nie galopuj tak

www.infor.pl

Napisano

> nie galopuj tak

> www.infor.pl

Przeczytaj co wkleiłeś i zastanów się jaki to ma związek z tym wątkiem.

Napisano

> Ja i wielu innych kierowców dalej tam parkuję zostawiając na chodniku poniżej 1,5m. Zarówno

> radiowóz, jak i SM przejeżdża kilka razy w tygodniu i nic nie mówią. Trafił się taki jeden

> społecznik, który nawet tam nie mieszka i zaczęło mu przeszkadzać. Znam dane tego gościa i

> wiem, że jeździ po mieście szukając sprawiedliwości.

Dziwne że jeszcze się nie znalazł ktoś kto mu nie zrobił porządku z głową yikes.gifyikes.gifgrinser006.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.