Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

małe przebiegi w ogłoszeniach.

Featured Replies

Napisano

a mnie kto uwierzy, że klekotem przejechałem od stycznia 2012 3800km?  :hehe:

Nawet ja w to nie uwierzę. Ja, czyli ten, który klekotem, od lutego 2010 zrobił 30kkm. :)

Mam teraz auto z typowo mirkowymi 192kkm na blacie. :D

Napisano

Lanos mojego sąsiada , rocznik 1997 1,5 86 koni (założony gaz w 2000roku - wtedy juz pełna sekwencja za kupe kasy).

Na liczniku (wczoraj patrzyłem) 0026400 km- To jest rekord 

Facet ma teraz koło 60 lat. 

Lanos wyglada jak nowy - ba nawet lepiej niz w salonie - taki wypucowany...

 


 

Napisano

to jeszcze mu sie pewnie nie zwrocił :) nawet na pewno licząc koszty drozszych przegladów.

Napisano

może tyle mieć.

 

Może. Nie wszyscy niemcy jeżdżą dużo, a to mogło być  kolejnym autem, jedno jest pewne, że cenę mają takie auta odpowiednio wyższą w stosunku do tych co mają +150 tys.

 


Może miał wypadek

 

Może. Bez oględzin to wróżenie.

 


może sprzedaje na Vat-marżę

 

A co w tym złego?

Napisano

czasami nic, a czasami duże kłopoty ;)

 

http://www.akuq.pl/walek-na-vat-co-to-takiego- tutaj jakiś Akuq coś o tym pisał ;]

 

 

Jeśli się wspomina o marży to trzeba konkretnie pisać o co chodzi. Akurat w takim hultaju prawdopodobieństwo wałka jest bliskie zeru to raz, dwa, że takimi stwierdzeniami robi się ludziom wodę z mózgu i potem niby coś usłyszą, nie do końca prawdę, przyjeżdża i chce bym zamiast marży wystawił mu 23%, postawa roszczeniowa i koniec, bo inaczej to nie kupi-kiedyś dawałem nr do US, lub proponowałem podjechanie, by się dopytali i utwierdzili w przekonaniu, że właśnie tak jest właściwie i nie będę łamał prawa i robił sobie pod górkę przy kontroli płacąc kary bo kupiec CHCE, teraz mi to dynda, jak jest na tyle ograniczony, że nie dociera do niego, że jest spełnione wszystko do wystawienia marżówki bo kupione w kraju czy za granicą od prywatnego użytkownika i nie miało odliczanego vatu, nie rozumie co do niego mówię tłumacząc, to lepiej zrezygnować z takiego klienta.

 

Szkoda, że tylko nie wie, że robi z siebie wielkiego idiotę, ale zapewne na jakimś forum pożali się, że "wykrył" że handlarz kręci bo nie chce mu 23% wystawić ;]

Napisano

W ostatnich latach poznałem przez przypadek 5 handlarzy aut.

Okazuje się, że 99% aut, które wprowadzają na rynek ma swoja jakąś przeszłość; stłuczka, dzwon, uszkodzenia mechaniczne podwozia, zawiasu itd., wady prawne, zalane, gradobicie itd.

 

Ogólnie auta z aukcji ubezpieczycieli, szybka naprawa i w rynek, albo bezpośrednio do ludzi, a jeśli grubszy dzwon to naprawa, żeby jako tako wyglądało, kupują handlarzo-blacharzo-złodziejo-magicy i potem perły idą w rynek.

 

No taka rzeczywistość niestety :D

Napisano

Jeśli się wspomina o marży to trzeba konkretnie pisać o co chodzi. Akurat w takim hultaju prawdopodobieństwo wałka jest bliskie zeru to raz, dwa, że takimi stwierdzeniami robi się ludziom wodę z mózgu i potem niby coś usłyszą, nie do końca prawdę, przyjeżdża i chce bym zamiast marży wystawił mu 23%, postawa roszczeniowa i koniec, bo inaczej to nie kupi-kiedyś dawałem nr do US, lub proponowałem podjechanie, by się dopytali i utwierdzili w przekonaniu, że właśnie tak jest właściwie i nie będę łamał prawa i robił sobie pod górkę przy kontroli płacąc kary bo kupiec CHCE, teraz mi to dynda, jak jest na tyle ograniczony, że nie dociera do niego, że jest spełnione wszystko do wystawienia marżówki bo kupione w kraju czy za granicą od prywatnego użytkownika i nie miało odliczanego vatu, nie rozumie co do niego mówię tłumacząc, to lepiej zrezygnować z takiego klienta.

 

Szkoda, że tylko nie wie, że robi z siebie wielkiego idiotę, ale zapewne na jakimś forum pożali się, że "wykrył" że handlarz kręci bo nie chce mu 23% wystawić ;]

 

 

no to napisz i rozświetl mi świat :)

 

Bo ja jako zwykły szarak co poczytał coś o tej Vat marży, tyle że na nią trzeba uważać i najlepiej auta na vat - marżę omijać - a czemu? Bo żeby umieć kupić na vat marżę, to muszę mieć jakąś chorą wiedzę, albo absolutny brak wiedzy (kupuje i nie wiem, że może mnie ktoś wydymać). Musze sprawdzić, czy auto było kupione od osoby prywatnej, czy od firmy -a gdzie to sprawdzić, kiedy mało kto chwali się danymi poprzedniego właściciela, albo auto jest z jakiejś Holandii i kompletnie nie rozumiem co jest napisane w tych dziwnych kartkach. A to jak mam sprawdzić, czy został od auta odprowadzony VAt to juz w ogóle kosmos ;]

Napisano

Toć dane właścicieli masz w dokumentach zagranicznych, jak nie kupujesz na niemca (a zakładamy że nie, bo wtedy sam ściągasz na siebie problemy) to nie musisz się znać na języku z danego kraju, bo sprzedawca daje Ci kpl dokumentów w tym tłumaczenia, więc nikt się nie musi tym "chwalić", obejrzenia kwitów przed zakupem tylko idiota by zabronił.

 

Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości-poprosić do dowód zakupu handlarza, są odpowiednie paragrafy, które stanowią czy można wystawić marżówkę czy nie. Inna sprawa-zawsze możesz wpaść do US i zapytać, sam na początku w swoim US (bo ten mnie kontroluje) ustalałem procedury wystawiania dokumentów sprzedażowych, ba nawet raz parę lat temu musiałem szurać 1250km w jedną mańkę i tyle  w drugą do DE bo komisant wystawił mi źle kwit i wychodziłoby że 2x musiałbym VAT zapłacić.

 

Sprawy podatkowe proste nie są i jednolite, dlatego warto pytać tych co pracują przy tym jak samemu się nie wie.

 

Wałków na VATcie najwięcej jest w autach młodych i o sporej wartości, takich , które były zazwyczaj w leasingach, np 2 lata temu spora część Mondków mk 4, insigni była z wałem, teraz wypływają suvy, X5,X6, Q7 itd, ot samochody, gdzie wartość samego vatu jest dość spora, wtedy w PL uzyskują handlusy dobre ceny, samochody są bezwypadkowe i serwisowane i pchają to w ludzi zarabiając na pojedyńczych sztukach + 10 tys pln.

Napisano

A potem rozumiem już nie ma jak tego udowodnić że handlarz zataił czy też nie zapłacił VAT? A te drogie młode auta to czy nie kupuje się jeszcze bardziej uważając? Ja to się dzieje ze nikt nie zrobi z tym porządku mimo iż to znany proceder?

Napisano

A potem rozumiem już nie ma jak tego udowodnić że handlarz zataił czy też nie zapłacił VAT?

 

US puka do właściciela po VAT-tak najłatwiej.

 


A te drogie młode auta to czy nie kupuje się jeszcze bardziej uważając?

 

Samochody po 50 tys sprzedawałem szybciej niż te za 5 tys. Przy 5 tys każdy marudzi bo ryska, bo zadrapanie, bo poci się, bo opony na 1 sezon, przy 50ciu tys-aaa taka ocierka to nic, pewnie i tak zaraz drzwiami mi poobijają, opuści Pan coś?

Napisano

Samochody po 50 tys sprzedawałem szybciej niż te za 5 tys. Przy 5 tys każdy marudzi bo ryska, bo zadrapanie, bo poci się, bo opony na 1 sezon, przy 50ciu tys-aaa taka ocierka to nic, pewnie i tak zaraz drzwiami mi poobijają, opuści Pan coś?

90% kupujących auto za 5 tys wydaje na auto całe swoje oszczędności, 90% kupujących za 50 tys ma conajmniej drugie 50 na "czarną godzinę". Prosta psychologia.

Napisano

Cześc. Natknałem sie  akurat tego hultaja http://otomoto.pl/oferta/hyundai-i30-1-4-z-niemiec-jeden-wlasciciel-46tys-km-ks-serwisowa-idealny-ID6y8XS9.html#98f698db18 ,Pisze ,że ma ksiązke serwisową ,przeciez to nie realne aby miał  46kkm.Jak to wykryc że ma więcej?

 

Statystycznie rzecz ujmując, połowa pierwszego zdania skreśla jakąkolwiek wiarygodność reszty.

"Auto świeżo sprowadzone z Niemiec"

 

Obecność zwrotów kluczy (w zasadzie to cały opis jest z nich złożony):

- silnik pracuje idealnie cicho 
- czysty pachnący
- nigdy nie było palone
- bez korozji i rys
- świetnie się prowadzi 
- stan idealny
Tylko potwierdza, że to kolejna okazja na naszym rynku.
 
Oczywiście mogę się mylić i ten konkretny egzemplarz jest warty zainteresowania. ... ;l
 
 
BTW - zawsze mnie zastanawiało skąd handlarz może wiedzieć, że w aucie nigdy nie było palone.
Napisano

...Akurat w takim hultaju prawdopodobieństwo wałka jest bliskie zeru...

 

Nie masz racji.

Nie ma obecnie takiej marki ani modelu auta, na którym oszuści nie mogliby przekręcić na VAT. 

W D, NL czy w B istnieją niezliczone sposoby finansowania dowolnego auta użytkowanego przez osobę prywatną , nieznane w PL, a umożliwiające odliczenie MwSt. przy sprzedaży.

I jeszcze jeden istotny i powszechny mit powielany m.in. przez Ciebie, dotyczący sprawdzania, kto jest wpisany w dokumentach auta i stwierdzania na podstawie tego, czy wykluczony jest wałek VAT:

W niemieckich dokumentach samochodu jest wpisany UŻYTKOWNIK a nie właściciel auta i wpis absolutnie nie musi mieć nic wspólnego z finansową historią samochodu i ewentualną sprzedażą netto/brutto.

Tak dla przykładu kilkadziesiąt rzeczonych, starszych i30, wszystkie nadające się na VAT-wałek.

Tak więc  nie dziw się, że przy pomysłowości i przebiegłości oszustów, potencjalni kupujący chcą się jak najlepiej zabezpieczyć.

Napisano

Nie masz racji.

 

Nie cytuj wyrywkowo. Auto o wartości 20 tys nie jest brane przez oszustów podatkowych pod uwagę z prostego powodu-jest to nieopłacalne.

Druga sprawa-jeśli kupujesz w de od prywatnego użytkownika, lub firmy leasingowej to żeby przekręcić na vacie-oni musieliby wystawić trefny kwit, ilu tak zrobi?I jaki mieliby w tym cel?Oni znają swoje przepisy podatkowe i wiedzą co mogą a co nie. Przecież podkładają siebie w swoich urzędach skarbowych, więc finansowanie samochodu o którym piszesz ma niewielkie znaczenie. Przekręty na VATcie trzaskają zorganizowane grupy i wałek na początku był realizowany na słupa w PL, a teraz realizowany jest na słupa za granicą, co jest trudniejsze do wykrycia. 

 

Dlatego też napisałem, że można poprosić o dokument nabycia pojazdu, można się dowiedzieć skąd pochodzi samochód i to zweryfikować. Jakoś zakupione w PL auta muszą mieć ciągłość umów czy faktur by zarejestrować, a  sprowadzone tylko faktura PL i zagraniczne dokumenty.

Napisano

Uwierz mi że KAŻDY samochód, na którym można dodatkowo zarobić, jest brany pod uwagę przez oszustów. Zorganizowane grupy czy działający solo grubi oszuści, faktycznie nie interesują się drobnicą. Ale jest cała masa drobnych handlarzy-oszustów, dla których dodatkowe 200 czy 300 euro warte jest każdego oszustwa.

Jeśli firma lisingowa, finansująca lub jakakolwiek inna sprzedaje auto i jeśli nabywca z PL ma "czysty", aktywny numer VAT EU, to po sprawdzeniu (trwa to tutaj 2 minuty) sprzedaje "firmie" (oczywiście płatnikowi VAT) z PL za cenę netto. Żadnych dodatkowych czynności czy kombinacji.

Bywają wyjątki, zdarzyło się, że przy kupnie nowych aut, 3 razy czekałem po 3 dni na pisemne potwierdzenie "czystości" firmy z PL, samo sprawdzenie nie wystarczyło.

 

Nie muszą wystawiać żadnych trefnych kwitów.

Jeśli użytkownikiem auta była prywatna osoba, nie będąca płatnikiem MwSt., a właścicielem dowolna firma finansująca użytkownika, to po zakończeniu finansowania, sprzedającym jest firma finansująca i choćby auto przeszło w międzyczasie przez 40 handlarzy, to ostateczna sprzedaż wewnątrzunijna  nastąpi za cenę netto, oczywiście jeśli podmiotem nabywającym jest płatnik VAT.

Jeśli właścicielem była osoba prywatna, będąca płatnikiem MwSt. i auto nabyła za netto, to handlarzowi również na końcu odsprzeda netto.

 

W obu przypadkach w dokumentach pojazdu będzie wpisana osoba prywatna.

Napisano

BTW - zawsze mnie zastanawiało skąd handlarz może wiedzieć, że w aucie nigdy nie było palone.

 

 

jak to skąd? po zapachu. jesli było palone, to zawsze się da wyczuć. nie ma możliwości pozbyć się tego wstrętnego smrodu tytoniu.

Napisano

90% kupujących auto za 5 tys wydaje na auto całe swoje oszczędności, 90% kupujących za 50 tys ma conajmniej drugie 50 na "czarną godzinę". Prosta psychologia.

 

czasem byś się zdziwił. znam kilku takich, co kupili auto za 100 tys, a potem stało tygodniami na placu, bo nie mieli za co zatankować. chyba tu na forum też była o tym swego czasu gadka

Napisano

Jeśli firma lisingowa, finansująca lub jakakolwiek inna sprzedaje auto i jeśli nabywca z PL ma "czysty", aktywny numer VAT EU, to po sprawdzeniu (trwa to tutaj 2 minuty) sprzedaje "firmie" (oczywiście płatnikowi VAT) z PL za cenę netto. Żadnych dodatkowych czynności czy kombinacji.

 

I wystawia jaki dokument sprzedażowy???Bo to jest całe clue rozmowy. Wystawia kwit, w którym jasno jest paragrafami oznaczone że to sprzedaż netto, jak w PL ktoś ma wątpliwości i nie wie jak sam sprawdzić, każdy US mu powie, że powinien być zakup na WNT i odprowadzony VAT, jeśli wtedy wciska ciemnotę handlarz wiadomo, że odpuszczamy. Natomiast nigdy taka firma nie wystawi z par 25a jeśli VAT był rozliczany, jest to dość oczywiste, tak jak pisałem sprzedający się nie podłoży bo polski handlus chce złamać prawo i zarobić 300 eur, bo oni też bekną w czasie kontroli.

 


Jeśli właścicielem była osoba prywatna, będąca płatnikiem MwSt. i auto nabyła za netto, to handlarzowi również na końcu odsprzeda netto.

 

Jak wyżej-na dokumencie zakupowym jest wyszczególniona kwota i podatek, lub vat 0%, przecież tu czarów nie ma, przepisy mamy na tyle jasne u nas i za granicą że wiadomo co to jest VAT i kiedy auto może opuścić kraj w netto, druga strona wtedy ma obowiązek podatkowy uiszczenia go. Wałek zachodzi wtedy, gdy po drodze "kwit zakupowy" zostaje "uprany" czyli albo do kraju trafia z podrobioną fakturą, albo na terenie kraju przechodzi przez słupa i znika VAT.

 


W obu przypadkach w dokumentach pojazdu będzie wpisana osoba prywatna.

 

Coś Ty się tak przyczepił?Zapis w dokumentach (briefach) o firmie to tylko jeden ze sposobów sprawdzenia, kolejny to weryfikacja umów, rechnungów itd. 

 


Tak więc  nie dziw się, że przy pomysłowości i przebiegłości oszustów, potencjalni kupujący chcą się jak najlepiej zabezpieczyć.

 

Nie dziwię się, nawet się cieszę, tylko czasami brakuje rozsądku, to tak jakby odrzucać np wszystkie wersje silnikowe i rezygnować z zakupu auta, które nam się podoba, bo 1 silnik jest wadliwy i upierać się, przy oględzinach, że ja czytałem i wiem że ten model się psuje (co jest nieprawdą, bo akurat może mieć inną wersję silnikową).

Napisano

Powiem Wam obu, że nic z tego gadania o Vatach nie rozumiem ;] I jak tu kupić auto... Chyba jednak nie na Vat-marżę... ;)

Napisano

czasem byś się zdziwił. znam kilku takich, co kupili auto za 100 tys, a potem stało tygodniami na placu, bo nie mieli za co zatankować. chyba tu na forum też była o tym swego czasu gadka

No i to jest właśnie te 10%
Napisano

Powiem Wam obu, że nic z tego gadania o Vatach nie rozumiem ;] I jak tu kupić auto... Chyba jednak nie na Vat-marżę... ;)

Nie kupowac sprowadzanych :ok:
Napisano

Nie kupowac sprowadzanych :ok:

 

 

Nie jest to też żadne wyjście, bo nawet z popularnych samochodów jeśli mamy wymagania co do wyposażenia wyższe to niestety krajówek albo nie ma, albo jest bardzo mało, a z tych bardzo mało jeszcze stan musi odpowiadać, więc robi się bardzo wąskie gardło.

Trzeba się kierować rozsądkiem i jak nie wie się samemu, zabrać handlarza z kwitami do US i zapytać, niech oni ocenią czy jest podstawa do opodatkowania czy nie.

Napisano

I wystawia jaki dokument sprzedażowy???

Jest tylko jeden dokument sprzedaży (nie licząc paragonu i biletów): rachunek.

Bez dziesiątków wariacji typów i różnic w nazwie. Wyszczególnia się pobraną kwotę z lub bez pobranego MwSt. lub jego brak (+ numer § podstawy nienaliczenia).

Koniec, kropka. 

Może być wypisany ręcznie, na serwetce itp.

O pieczątkach to mało kto słyszał.

Napisano

Jest tylko jeden dokument sprzedaży (nie licząc paragonu i biletów): rachunek.
Bez dziesiątków wariacji typów i różnic w nazwie. Wyszczególnia się pobraną kwotę z lub bez pobranego MwSt. lub jego brak (+ numer § podstawy nienaliczenia)

 

Dokładnie o taką odpowiedź mi chodziło. Masz wyszczególnione podstawy i żaden "normalny" Niemiec nie złamie dla polaczka przepisów by ten mógł zrobić sobie wałek.

Wałki odchodzą poprzez fingowanie kwitów na poziomie firmy słup. Więc pisanie, że lepiej nie kupować na marżę jest tyle samo warte co pisanie, że lepiej nie wsiadać do samochodu bo może być wypadek.

Jak nie uważasz, nie potrafisz jeździć to szanse rosną znacznie.

Napisano

Nie kupowac sprowadzanych :ok:

 

e tam - nie kupować aut, które śmierdzą - czy to jesli chodzi o stan auta, czy jesli chodzi o jakies wątpliwości w papierach.

Napisano

e tam - nie kupować aut, które śmierdzą - czy to jesli chodzi o stan auta, czy jesli chodzi o jakies wątpliwości w papierach.

 

Dokładnie tak. I taka złota zasada dotyczy auta bez względu na jego pochodzenie, bo na krajówce również można umoczyć.

Napisano

Cześc. Natknałem sie  akurat tego hultaja http://otomoto.pl/oferta/hyundai-i30-1-4-z-niemiec-jeden-wlasciciel-46tys-km-ks-serwisowa-idealny-ID6y8XS9.html#98f698db18 ,Pisze ,że ma ksiązke serwisową ,przeciez to nie realne aby miał  46kkm.Jak to wykryc że ma więcej?

Tak przy okazji nie malujesz już u Bogdana Meganki?

 

Co do auto zobaczyć książkę na żywo czy pieczątki nie robione stemplem z ziemniaka ,sprawdzić i brać.

 

Ostatnio u mnie był facet Corsą z 2004 kupionym przed jego teściową która miała przebieg 17tys(Corsa nie teściowa).

Napisano

Pozbywaliśmy się w firmie ostatnio kilku autek, mamy zasadę, iż po 5 latach trzeba je wymienić na nowe. Wnioski ze sprzedaży są bardzo zaskakujące. Okazuje się, że szybciej szły auta z większym przebiegiem niż te z naprawdę małym. Z 10 meganek  dwie miały przebieg na poziomie 15-20 kkm i one poszły najpóźniej. Te, które miały koło 120-150 kkm rozeszły się w mgnieniu oka. Z mondziakami było podobnie, z tym, że tam z prawie 30 sztuk gdzieś z 5 miało przebieg nawet mniejszy niż 10 kkm. 

Napisano

Pozbywaliśmy się w firmie ostatnio kilku autek, mamy zasadę, iż po 5 latach trzeba je wymienić na nowe. Wnioski ze sprzedaży są bardzo zaskakujące. Okazuje się, że szybciej szły auta z większym przebiegiem niż te z naprawdę małym. Z 10 meganek  dwie miały przebieg na poziomie 15-20 kkm i one poszły najpóźniej. Te, które miały koło 120-150 kkm rozeszły się w mgnieniu oka. Z mondziakami było podobnie, z tym, że tam z prawie 30 sztuk gdzieś z 5 miało przebieg nawet mniejszy niż 10 kkm. 

 

 

Żaden zaskakujący wniosek, zapewne te z małymi przebiegami były wystawione drożej.

Napisano

Żaden zaskakujący wniosek, zapewne te z małymi przebiegami były wystawione drożej.

 

Oczywiście. Ktoś kupił te z przebiegami 120-150kkm i następnie wystawił z przebiegiem 15-20kkm. I zarobił.

W tych z przebiegami 15-20kkm nie ma miejsca na zysk.

:hehe:

Napisano

Nawet ja w to nie uwierzę. Ja, czyli ten, który klekotem, od lutego 2010 zrobił 30kkm. :)

Mam teraz auto z typowo mirkowymi 192kkm na blacie. :D

Moja recepta jest prosta - auto jest używane przez 4 tygodnie w roku, w odstępach mniej więcej 3 miesięcy; a resztę stoi w garażu rodziców.

Napisano

Oczywiście. Ktoś kupił te z przebiegami 120-150kkm i następnie wystawił z przebiegiem 15-20kkm. I zarobił.

W tych z przebiegami 15-20kkm nie ma miejsca na zysk.

:hehe:

 

Brutalna ale prawda. Może inaczej-w PL najpierw liczy się cena, potem reszta, a przy małych przebiegach nie da rady wyprodukować ceny.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.