Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Samochód po kolizji

Featured Replies

Napisano

Jest sobie Ford KA z 2011 roku z przebiegiem 30 - 40 kkm,  z ceną średnią rynkową. Auto z dystrybucji PL, z historią serwisową. Sprzedający uczciwie powiedział, że auto jest naprawione po kolizji. Wg sprzedawcy kierująca interesującym mnie autem wjechała w bagażnik auta jadącego przed nią. Dodatkowo najpewniej wbiła się w hak holowniczy. Patrząc się na uszkodzenia jest to prawdopodobne. Dla pełni obrazu odpaliły obie czołowe poduszki.

Wymieniony został zderzak, maska, chłodnice wody i klimy, kokpit, poduszki, napinacze, szyba czołowa (w tym aucie zawsze jest do wymiany po strzale airbagów), sterownik airbagów. Lakiernik malował zderzak i maskę, błotniki nie były uszkodzone, więc są tylko cieniowane. Sprzedawca daje pisemną gwarancję na 12 miesięcy.

 

I teraz pytanie olać czy weryfikować pojazd? Sprzedający nie ma nic przeciwko wizycie w ASO. Jak mniemam auto jest po szkodzie całkowitej wyliczonej z cen ASO i trafiło z aukcji do naprawiacza.

Kiedy miałem Stilo, miałem większy wypadek, z większym zakresem uszkodzeń i naprawiałem auto, które jeździło potem jeszcze parę ładnych lat i nic się nie działo, a ja byłem bardzo zadowolony dlatego mam zagwozdkę :hmm:

 

Napisano

Lepszy zrobiony "powypadkowy" czy zrobiony "bezwypadkowy" co wyjdzie po czasie?

 

Skoro sprzedawca uczciwie przedstawił sytuację i nie ma nic innego wartego zainteresowania w tej kwocie to bierz go do ASO.

Napisano

Jest sobie Ford KA z 2011 roku z przebiegiem 30 - 40 kkm,  z ceną średnią rynkową. Auto z dystrybucji PL, z historią serwisową. Sprzedający uczciwie powiedział, że auto jest naprawione po kolizji. Patrząc się na uszkodzenia jest to prawdopodobne. Dla pełni obrazu odpaliły obie czołowe poduszki.

Wymieniony został zderzak, maska, chłodnice wody i klimy, kokpit, poduszki, napinacze, szyba czołowa (w tym aucie zawsze jest do wymiany po strzale airbagów), sterownik airbagów. Lakiernik malował zderzak i maskę, błotniki nie były uszkodzone, więc są tylko cieniowane. Sprzedawca daje pisemną gwarancję na 12 miesięcy.

 

I teraz pytanie olać czy weryfikować pojazd? Sprzedający nie ma nic przeciwko wizycie w ASO. Jak mniemam auto jest po szkodzie całkowitej wyliczonej z cen ASO

Kiedy miałem Stilo, miałem większy wypadek, z większym zakresem uszkodzeń i naprawiałem auto, które jeździło potem jeszcze parę ładnych lat i nic się nie działo, a ja byłem bardzo zadowolony dlatego mam zagwozdkę :hmm:

Czasami lepiej jest wiedzieć mniej, bo gdybyś nie wiedział o naprawie...

Dobrze naprawiony bolid nie musi być zły, jednak świadomość uszkodzeń pozostawia pewien niesmak.

Kupić, nie kupić - sprawdzić zawsze możesz, zobaczysz, co piszczy w trawie.

Napisano

Jest sobie Ford KA z 2011 roku z przebiegiem 30 - 40 kkm,  z ceną średnią rynkową. Auto z dystrybucji PL, z historią serwisową. Sprzedający uczciwie powiedział, że auto jest naprawione po kolizji. Wg sprzedawcy kierująca interesującym mnie autem wjechała w bagażnik auta jadącego przed nią. Dodatkowo najpewniej wbiła się w hak holowniczy. Patrząc się na uszkodzenia jest to prawdopodobne. Dla pełni obrazu odpaliły obie czołowe poduszki.

Wymieniony został zderzak, maska, chłodnice wody i klimy, kokpit, poduszki, napinacze, szyba czołowa (w tym aucie zawsze jest do wymiany po strzale airbagów), sterownik airbagów. Lakiernik malował zderzak i maskę, błotniki nie były uszkodzone, więc są tylko cieniowane. Sprzedawca daje pisemną gwarancję na 12 miesięcy.

 

I teraz pytanie olać czy weryfikować pojazd? Sprzedający nie ma nic przeciwko wizycie w ASO. Jak mniemam auto jest po szkodzie całkowitej wyliczonej z cen ASO i trafiło z aukcji do naprawiacza.

Kiedy miałem Stilo, miałem większy wypadek, z większym zakresem uszkodzeń i naprawiałem auto, które jeździło potem jeszcze parę ładnych lat i nic się nie działo, a ja byłem bardzo zadowolony dlatego mam zagwozdkę :hmm:

 

jesli naprawiacz robil to bym solidnie przebadal w ASO czy na przyklad zamiast airbag nie masz wlozonych "zaślepek" z rezystorami... ale raczej bym odpuscil. Jesli byl robiony w ASO z fakturami to powaznie bym sie zastanawial nad takim autem

Napisano

Jak masz jakiegoś zaufanego mechanika podjedź z nim i niech oceni. Ja tak zrobiłem ze swoim samochodem, potem pojechalismy na stacje diagnostyczną i wyszło wszystko :)

Napisano

Sprzedający uczciwie powiedział, że auto jest naprawione po kolizji.

Wymieniony został zderzak, maska, chłodnice wody i klimy, kokpit, poduszki, napinacze, szyba czołowa (w tym aucie zawsze jest do wymiany po strzale airbagów), sterownik airbagów. Lakiernik malował zderzak i maskę, błotniki nie były uszkodzone, więc są tylko cieniowane.

Poduszki i pasy były wymienione a Ty chcesz to kupić? Panie przecież to złom, nawet jak będzie stało na parkingu to będzie stwarzać niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lotniczym.

 

A tak już zupełnie poważnie to nie słuchaj ludzi, którzy wygadują głupoty podobne do tych powyżej.

Jeśli autko nie miało ruszonych elementów konstrukcyjnych a naprawa została przeprowadzona poprawnie to wolę takie autko niż igiełkę co to Niemiec płakał jak sprzedawał.

Koleś zgadza się na badanie w ASO, koleś daje pisemną gwarancję - ja bym pojechał i sprawdził.

 

Pozdrawiam BAS

Napisano

A czemu ciągle jest mowa albo o krajowym rozbitym i naprawionym, albo o igiełce z Niemiec?

Nie można poszukać krajowego i nierozbitego? Przecież to popularne auto ...

Ja bym w cenie rynkowej powypadkowego nie chciał. Takie auto niestety nigdy nie wróci do swojej wartości sprzed wypadku. I nie mówię o lakierowanych zderzakach czy wymienionej masce ...

Napisano

A czemu ciągle jest mowa albo o krajowym rozbitym i naprawionym, albo o igiełce z Niemiec?
 

 

Bo jest znikoma ilość krajowych, nierozbitych i z małym przebiegiem. Takie auta rozchodzą sie jak ciepłe bułki i nie trafiają do ogłoszeń. Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

A czemu ciągle jest mowa albo o krajowym rozbitym i naprawionym, albo o igiełce z Niemiec?

Nie można poszukać krajowego i nierozbitego? Przecież to popularne auto ...

Ja bym w cenie rynkowej powypadkowego nie chciał. Takie auto niestety nigdy nie wróci do swojej wartości sprzed wypadku. I nie mówię o lakierowanych zderzakach czy wymienionej masce ...

 

Osób, które zmieniają 3-4 letnie auta - poza firmowymi - jest jak na lekarstwo. Szczerze, to bardzo bym się zastanawiał dlaczego ktoś, prywatnie sprzedaje 3 latka.

Napisano

No wg wielu lepsiejszy nastoletni prestiż z niewystrzelonymi poduszkami niż autko po lekkim dzwonie z wymienionym tym i owym ;)

 

PS. Jakie jest ryzyko, że np. 10-12 letnia poduszka nie wystrzeli? Mniejsze niż to, że nie wystrzeli nowa po wymianie? :hmm:

Napisano
  • Autor

No wg wielu lepsiejszy nastoletni prestiż z niewystrzelonymi poduszkami niż autko po lekkim dzwonie z wymienionym tym i owym ;)

 

Za te niewystrzelone poduszki w nastoletnim prestiżu, to ja bym złamanego grosza nie dał ;]

Napisano

Osób, które zmieniają 3-4 letnie auta - poza firmowymi - jest jak na lekarstwo. Szczerze, to bardzo bym się zastanawiał dlaczego ktoś, prywatnie sprzedaje 3 latka.

 

Jednoosobowe dz.g. i leasingi.

Napisano

No wg wielu lepsiejszy nastoletni prestiż z niewystrzelonymi poduszkami niż autko po lekkim dzwonie z wymienionym tym i owym ;)

 

PS. Jakie jest ryzyko, że np. 10-12 letnia poduszka nie wystrzeli? Mniejsze niż to, że nie wystrzeli nowa po wymianie? :hmm:

 

Bardziej tu należy porównać takie samo auto bez dzwona i dzwonione. I czy różnica w cenie jest warta tego ryzyka,

bo to, że w naprawianym ryzyko jest większe to chyba nie ma sensu dyskutować.

Napisano
  • Autor

Jednoosobowe dz.g. i leasingi.

 

Dokładnie. Kupić prywatnie użytkowanego 3-4 latka jest prawie niemożliwe, choć i takie cuda się zdarzają.

Znajomy właśnie sprzedaje 4 letniego passata z przebiegiem 45 tys. kilometrów :jem: W drugiej połowie września odbiera nowego.

Niestety nie moja liga cenowa, szczególnie, że z tego co wiem, winszuje sobie kwotę w okolicach najwyższych cen za jego rocznik.

Napisano

Jest sobie Ford KA z 2011 roku z przebiegiem 30 - 40 kkm,  z ceną średnią rynkową. Auto z dystrybucji PL, z historią serwisową. Sprzedający uczciwie powiedział, że auto jest naprawione po kolizji. Wg sprzedawcy kierująca interesującym mnie autem wjechała w bagażnik auta jadącego przed nią. Dodatkowo najpewniej wbiła się w hak holowniczy. Patrząc się na uszkodzenia jest to prawdopodobne. Dla pełni obrazu odpaliły obie czołowe poduszki.

Wymieniony został zderzak, maska, chłodnice wody i klimy, kokpit, poduszki, napinacze, szyba czołowa (w tym aucie zawsze jest do wymiany po strzale airbagów), sterownik airbagów. Lakiernik malował zderzak i maskę, błotniki nie były uszkodzone, więc są tylko cieniowane. Sprzedawca daje pisemną gwarancję na 12 miesięcy.

 

I teraz pytanie olać czy weryfikować pojazd? Sprzedający nie ma nic przeciwko wizycie w ASO. Jak mniemam auto jest po szkodzie całkowitej wyliczonej z cen ASO i trafiło z aukcji do naprawiacza.

Kiedy miałem Stilo, miałem większy wypadek, z większym zakresem uszkodzeń i naprawiałem auto, które jeździło potem jeszcze parę ładnych lat i nic się nie działo, a ja byłem bardzo zadowolony dlatego mam zagwozdkę :hmm:

 

Olać i znaleźć bezwypadkowy.

Napisano

Jak robione w ASO to brac. Jak poza to daj spokoj. Bo pewnie na akumulator zostalo i robili po kosztach. Choc wolalbym auto po stluczce gdize airbagi cale.

Napisano

Dokładnie. Kupić prywatnie użytkowanego 3-4 latka jest prawie niemożliwe, choć i takie cuda się zdarzają.

 

No ale ja o tym właśnie - jednoosobowa dz.g. to - poza formą własności przez okres leasingu - auto użytkowane jak prywatne. ;)

Napisano

Jakby było zrobione w ASO (nowe poduszki, sterownik, etc) i właściciel jeździł po naprawie jeszcze rok, dwa to bym obejrzał. Jak zrobione na sprzedaż to raczej poszukalbym innego auta, bo raczej robione 'po cienkich' na używanych częściach.

Napisano

No ale ja o tym właśnie - jednoosobowa dz.g. to - poza formą własności przez okres leasingu - auto użytkowane jak prywatne. ;)

Właśnie przerabiam temat poszukiwań takiego auta. Może specyficzne, bo VAN, ale to co wraca na rynek po leasingach jest strasznie styrane. Aut użytkowanych prywatnie nie ma. Jedno, które się pojawiło sprzedało się w pół dnia od ukazania się ogłoszenia.

Jak tak dalej pójdzie powiem ojcu żeby poszedł do salonu Dacii i wziął nowa Lodgy, bo na ładne i zadbane berlingo nie trafi.

Napisano

Właśnie przerabiam temat poszukiwań takiego auta. Może specyficzne, bo VAN, ale to co wraca na rynek po leasingach jest strasznie styrane. Aut użytkowanych prywatnie nie ma. Jedno, które się pojawiło sprzedało się w pół dnia od ukazania się ogłoszenia.

Jak tak dalej pójdzie powiem ojcu żeby poszedł do salonu Dacii i wziął nowa Lodgy, bo na ładne i zadbane berlingo nie trafi.

 

Bo po "prywatnych" leasingach ludzie najczęściej wykupuja za 1%, jeżdżą pół roku (żeby uniknąć pdof) i ew. dopiero puszczają między ludzi.

Napisano

Osobiście bym nie chciał jeździć autem, gdzie robiony był tak duży zakres robót.

Szczególnie jeśli poduszki były ruszane.

 

godosz.

mało aut po wiekszym dzwonie?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.