Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nacisk na przednią i tylną oś a masa całkowita

Featured Replies

Napisano

Witam,

Byłem na przeglądzie i chciałem skorzystać z okazji, żeby sprawdzić ile waży moje seicento i sprawdzić rozkład masy na przednią i tylną oś.

 

Diagnosta na przeglądzie wjeżdża na wagę najpierw przednimi kołami a później tylnymi.

Przednia oś wyszła 508kg a tylna 325kg. Nie śmiałem wyganiać diagnosty z samochodu przy pomiarze tych nacisków, więc poprosiłem go później o podanie ile on sam waży - 113kg.

508+325-113 = 720kg

Wynik wydaje się prawidłowy, ale gdy spytałem diagnostę o jego wagę to on od razu zaznaczył, że i tak nie wyliczę dokładnej masy całkowitej bo naciski na przednią i tylną oś się nie sumują do masy całkowitej. Nie wyglądał raczej na pewnego co do swoich racji, zaczął coś kombinować, że może jak samochód jest krótki to wynik będzie bardziej zbliżony do faktycznej masy, ale na pewno im większy rozstaw osi tym suma nacisków będzie odbiegać od masy całkowitej.

 

Szukałem na necie, ale nie mogę znaleźć jednoznacznych opinii. Znalazłem kilka które potwierdzają moją wersję, ale i kilka potwierdzających wersję diagnosty.

 

Jeśli zatem diagnosta ma rację, że ciężar przedniej i tylnej osi nie sumuje się do masy całkowitej to dlaczego tak jest i z czego to wynika?

Napisano

Jeśli zatem diagnosta ma rację, że ciężar przedniej i tylnej osi nie sumuje się do masy całkowitej to dlaczego tak jest i z czego to wynika?

 

Pomijając jakieś skrajności typu pochyłość, to naciski się sumują idealnie do całkowitego ciężaru pojazdu.

Napisano

Albo był za mądry, i chodzi o to, że waga pokazuje ciężar, a nie masę. Albo za głupi.

Napisano
  • Autor

Albo był za mądry, i chodzi o to, że waga pokazuje ciężar, a nie masę. Albo za głupi.

 

No tak, rozumiem, ciężar wyraża się w niutonach, a masę w kilogramach, z tymże waga pokazywała na monitorze wartość w kilogramach, a więc masę poszczególnych osi, a nie ich ciężar, zatem wychodzi, że diagnosta głupi:) Wychodzi na to, zresztą tak podpowiada logika, że masa przedniej osi i masa tylnej jednak sumuje się do masy całkowitej. Gdyby waga była powiedzmy 5cm wyżej niż poziom podłogi to wtedy wyniki byłyby zafałszowane, po zsumowaniu masa wyszłaby niższa niż rzeczywista. Ale wagi na stacjach diagnostycznych są na równi z podłogą (na pierwszym planie właśnie jest waga):

oskp11.jpg

Napisano

Dlaczego diagnostę odjąłeś tylko raz, skoro był w aucie przy obu pomiarach?

Napisano

Dlaczego diagnostę odjąłeś tylko raz, skoro był w aucie przy obu pomiarach?

To ile razy trzeba odjąć 8]

Napisano

Na pewno nie dwa razy. Chociaż przy założeniu, że się osie sumują, to i diagnostę raz wystarczy, fakt

Napisano
  • Autor

Diagnosta siedział na fotelu kierowcy przy obu pomiarach, można założyć, że był integralną częścią samochodu, więc jego masę należałoby odjąć raz (tu chyba nie powinno być wątpliwości). Miał natomiast wpływ na rozkład masy między przednią i tylną oś, co mnie w sumie bardziej interesowało, bo poczyniłem kilka modyfikacji mających na celu poprawę tego rozkładu (m.in. akumulator i zbiorniczek płynu do spryskiwaczy przeniesiony spod maski do bagażnika). Rozkład masy 61:39 byłby bardzo dobrym wynikiem, ale to dzięki tym 113kg na fotelu kierowcy bo pewnie faktyczny rozkład pustego samochodu zbliżony jest do 70:30.

Napisano

 

 

Jeśli zatem diagnosta ma rację, że ciężar przedniej i tylnej osi nie sumuje się do masy całkowitej to dlaczego tak jest i z czego to wynika?

 

Tak prawdę mówiąc to zważyłeś rzeczywistą  masę własną a nie masę całkowitą. do masy całkowitej zalicza się masę własną i dopuszczalną ładowność.

Napisano
  • Autor

Tak prawdę mówiąc to zważyłeś rzeczywistą masę własną a nie masę całkowitą. do masy całkowitej zalicza się masę własną i dopuszczalną ładowność.

W zasadzie pisząc ten temat nie przykładałem uwagi do terminologii, chodziło mi po prostu o sumę masy przedniej i tylnej osi (czy ta suma da realną wagę pojazdu). Ale sprawdziłem przed chwilą w google i wychodzi, że nie masz racji. Nie ma takiego terminu jak "rzeczywista masa własna". Natomiast rzeczywista masa całkowita to masa pojazdu i znajdujących się w nim rzeczy i osób (de facto to właśnie zostało zważone, bo razem z diagnostą). To o czym piszesz (czyli masa własna + dopuszczalna ładowność) to się nazywa dopuszczalna masa całkowita. Ale mniejsza o terminologię, każdy wie o co mi chodzi ;)

Napisano

Sumujesz oba pomiary, uzyskujesz wynik. Liczysz procentowe udzialy mas w masie całkowitej. Następnie ważysz cały pojazd i z uzyskanych procentów otrzymujesz masy na poszczególnych osiach. 

Napisano

Albo był za mądry, i chodzi o to, że waga pokazuje ciężar, a nie masę. Albo za głupi.

 

Masę zmierzysz bezpośrednio tylko badając oddziaływanie grawitacyjne ciała lub zakrzywienie czasoprzestrzeni.

W warunkach ziemskich - mierzysz ciężar w polu grawitacyjnym Ziemi.

 

Naciski na osiach muszą się sumować do ciężaru całego pojazdu - inaczej było by to perpetuum mobile.

Napisano

Masę zmierzysz bezpośrednio tylko badając oddziaływanie grawitacyjne ciała lub zakrzywienie czasoprzestrzeni.

W warunkach ziemskich - mierzysz ciężar w polu grawitacyjnym Ziemi.

 

Naciski na osiach muszą się sumować do ciężaru całego pojazdu - inaczej było by to perpetuum mobile.

Bzdura. Wystarczy, że pomiar będzie dokonywany na niepoziomym podłożu. Słowo klucz - środek ciężkości.

Napisano

Bzdura. Wystarczy, że pomiar będzie dokonywany na niepoziomym podłożu. Słowo klucz - środek ciężkości.

 

Nie bzdura, tylko prawda, bo nikomu przy zdrowych zmysłach nie przyjdzie do głowy ważyć na niepoziomym podłożu.

Gdyby waga umieszczona była na niepoziomym podłożu, wskazywałaby błędnie zawsze (nawet po najechaniu całego pojazdu).

 

Po to są  wagi mierzące nacisk osi, żeby mierzyły prawidłowo nacisk osi a nie nacisk osi pojazdu stojącego krzywo., stąd zapewne powierzchnia wagi jest na w miarę równym poziomie z powierzchnią przed i za wagą.

Oba ciężary wystarczy zsumować i jest piękny wynik.

 

Gdyby teoretycznie najazd jedną osią powodował, że jedna oś stoi wyraźnie niżej niż druga (bo mała różnica jest dokładnie tak samo pomijalna jak sinus małego kąta), to wystarczy wypoziomować pojazd podkładając klocki pod koła osi będącej niżej (odejmując masę tych klocków, jeśli tą osią jest oś stojąca na wadze).

Napisano
  • Autor

Byłem dziś z innym samochodem na innej stacji diagnostycznej i zagadałem do diagnosty o ten temat. Ten nie miał wątpliwości, że suma nacisków przedniej i tylnej osi da nacisk taki jakby zważyć cały samochód na jednej wadze.

Zwrócił tylko uwagę na to, że wyniki mogą być przekłamane i odbiegać nieco od stanu faktycznego, bo wagi na stacjach diagnostycznych nie są legalizowane czyli nikt nie kontroluje czy prawidłowo wskazują. Nawet jeśli wskazania nie są super dokładne, to i tak wystarczające dla programu diagnostycznego który sprawdza amortyzatory i hamulce. Program potrzebuje zmierzyć wagę do odpowiedniej interpretacji wyników badania przyczepności kół czy skuteczności hamulców.

 

Podsumowując, suma nacisków przedniej i tylnej osi da idealny wynik nacisku całego samochodu (tak samo by było przy pomiarze każdego koła osobno). Ważąc później cały samochód na innej wadze, wynik może wyjść nieco inny, ale tylko ze względu na niedokładność wag (brak legalizacji).

Napisano

Bzdura. Wystarczy, że pomiar będzie dokonywany na niepoziomym podłożu. Słowo klucz - środek ciężkości.

Mam podejrzenia, ze nie bardzo wiesz co to jest srodek ciezkosci :hehe:
Napisano

No tak, rozumiem, ciężar wyraża się w niutonach, a masę w kilogramach, z tymże waga pokazywała na monitorze wartość w kilogramach, a więc masę poszczególnych osi, a nie ich ciężar, zatem wychodzi, że diagnosta głupi:) Wychodzi na to, zresztą tak podpowiada logika, że masa przedniej osi i masa tylnej jednak sumuje się do masy całkowitej. Gdyby waga była powiedzmy 5cm wyżej niż poziom podłogi to wtedy wyniki byłyby zafałszowane, po zsumowaniu masa wyszłaby niższa niż rzeczywista. Ale wagi na stacjach diagnostycznych są na równi z podłogą (na pierwszym planie właśnie jest waga):

oskp11.jpg

 

 

 

 

na pierwszym planie to jest tester do amortyzatorów z funkcją wagi , z dokładnością że tak się grzecznie wyrażę dyskusyjną:)

 

 

nowe urządzenie nie podawało prawidłowych odczytów ...  wystarczy kilka cm krzywo najechać i już widzisz coś innego

Napisano

Bzdura. Wystarczy, że pomiar będzie dokonywany na niepoziomym podłożu. Słowo klucz - środek ciężkości.

 

 

 

odchyłka pomiarowa ławy na PSKP to 3mm na każdym m a na OSKP to 5mm

Napisano

Gdyby waga umieszczona była na niepoziomym podłożu, wskazywałaby błędnie zawsze (nawet po najechaniu całego pojazdu).

 

Tyle, że byłby to problem urządzenia pomiarowego, jako takiego, którego konstrukcja być może nie jest przystosowana do takich pomiarów.

Nie zmienia to natomiast faktu, że suma nacisków czterech punktów podparcia zawsze będzie taka sama nawet, jeśli pojazd będzie stał na jednym kole.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.