Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Omijanie przed przejściem...

Featured Replies

Napisano

Nie wiem co z takimi robić...

Dla przykładu kilku takich debili należałoby chyba powiesić na latarniach i nagłosić to wiadmomościach żeby dotarło do pustych łbów...

http://motoryzacja.interia.pl/raporty/raport-polskie-drogi/wiadomosci/news-tychy-makabryczny-wypadek-smierc-malenkich-dzieci-na-przejsc,nId,1941207

Napisano

zwiększyć świadomość i kary za wykroczenie?

wielu jak nie większość nie jest w ogóle świadoma tego, że robią źle do momentu kiedy nie spowodują tragedii...

Napisano

zwiększyć świadomość i kary za wykroczenie?

wielu jak nie większość nie jest w ogóle świadoma tego, że robią źle do momentu kiedy nie spowodują tragedii...

 

jak zwiększać tę świadomość? Ja za bardzo nie mam pomysłu. To co widzę na drogach, to jest przede wszystkim brak wyobraźni, jakiegokolwiek przewidywania i zwykła głupota. Jedzie jeden za drugim, bez odstępu, bez zastanowienia, bez oceny sytuacji na drodze, ktoś przed nim hamuje i staje, to co z tego, przecież nie będzie się zastanawiał czemu to robi, po prostu wyprzedza, a czy tam jest przejście dla pieszych czy coś innego, to co z tego.

Kilka dni temu miałem taką sytuację, że zatrzymałem się, żeby przepuścić pieszego, pieszy wszedł na jezdnię (na szczęście był ogarnięty i nie szedł na ślepo, tylko patrzył czy ci z drugiej strony też się zatrzymali). Jadący z przeciwnej strony zauważył go dosyć późno, dał po hamulcach z całej siły i się zatrzymał, a jadący za nim w bliskiej odległości, żeby uniknąć kolizji odbił na chodnik i zatrzymał się na chodniku. Dobrze, że nikt tam akurat nie szedł. A potem zaczął trąbić i coś wygrażać do tego przed nim, który hamował. Wtedy zauważyłem, że to kobieta. Czy to ją czegoś nauczy? Pewnie nie: bo co za debil zahamował, żeby przepuścić pieszego. To że ona nie dostosowała odległości do prędkości, że się zagapiła to raczej do niej nie dotrze. Jakby dostała mandat, to pewnie też winna by była glupia policja, która tylko patrzy jak zarobić na obywatelach.

Napisano

no ale to wszystko właśnie brak świadomości i wyobraźni, że to ja a nie inni robią źle...

Napisano

Jak czytam takie wiadomości  to zaczynam się zastanawiać  nad tym, czy warto się zatrzymywać, żeby przepuścić  stojącego przed przejściem pieszego....

Stanę , pieszy wejdzie a ktoś inny go trafi- na drugim pasie  albo  z drugiej strony.

 Żona miesiac temu widziała identyczną sytuacje z kilkuletnią dziwczynką w roli pieszej która na szczęscie spóżniła się o pól kroku wychodząc sprzed maski stojącego na lewym pasie samochodu.

Napisano

Odjechalibyście z miejsca takiego wypadku będąc jego świadkiem? 

Napisano

na pewno nie, ale szczerze to nie wiem czy bym umiał pomóc...

Napisano

w ogóle nie wiem czy byłbym w stanie ruszyć małym palcem u nogi widząc coś takiego...

Napisano

Odjechalibyście z miejsca takiego wypadku będąc jego świadkiem? 

Pytanie oczywiscie retoryczne - nie wiem co trzeba mieć w glowie - albo czego nie mieć zeby odjechac...

Napisano

czy warto się zatrzymywać, żeby przepuścić stojącego przed przejściem pieszego..

Alez oczywiście nie warto - co wiecej kodeks tego nie wymaga ...

Napisano

Nie wiem co z takimi robić.

Nie zmienia to faktu winy tego co omijał i zabił... ale gdyby nie ten "życzliwy idiota" co sie zatrzymał choć nie musiał to byc może dzieci by zyły...*

 

*oczywiście nie mam zamiaru wywoływać dżihadu  czy zatrzymywać sie jak kodeks tego nie wymaga czy nie ale fakt pozostaje faktem ze zatrzymując sie "wymusił" na matce takie a nie inne zachowanie...

Napisano

Pytanie oczywiscie retoryczne - nie wiem co trzeba mieć w glowie - albo czego nie mieć zeby odjechac...

Może zatrzymujący się przed przejściem był na cyku? Jechał ostrożnie, przepuścił pieszych i bach. Ciekawe co w tej sytuacji, winny tragedii?

Napisano

Może zatrzymujący się przed przejściem był na cyku? Jechał ostrożnie, przepuścił pieszych i bach. Ciekawe co w tej sytuacji, winny tragedii?

też przyszło mi do glowy że był pijany - czy jest winny? karnie IMO nie - moralnie IMO tak...

Napisano

też przyszło mi do glowy że był pijany - czy jest winny? karnie IMO nie - moralnie IMO tak...

 

Hmmm, pokretna logika...

A jesli byl trzezwy i sie zatrzymal to tez winny?

Napisano

Dajcie spokój z tym,  że kierowca, który sie zatrzymał żeby puścić tą matke z dwójką dzieci -  przechodzących z pasa zieleni -  j e s t  w jakiś sposób winny

Zachował się normalnie , tak jak powinien i tak jak wymagają przepisy.

To przez innych kierowców, którzy jadą bo jadą, mogą pojawiać sie take spostrzeżenia, żeby nie kusić losu  i    n i e   zatrzymywać sie przed przejsciami na które chcą wejśc piesi.

Jadąc  trzeba myśleć i przewidywać.... 

Napisano

Hmmm, pokretna logika...

A jesli byl trzezwy i sie zatrzymal to tez winny?

Moralnie troche na pewno - jak nie jest debilem to wie ze  przejście nie jest miejscem bezpiecznym - a skoro widzi ze ktoś stoi poza to znaczy że jeszcze nie idzie... zatrzymując sie niejako wymusza na pieszym określone zachowanie - takie którego ten pieszy bez "wymuszenia zatrzymaniem" by nie wykonał... a skoro wymusił przejscie - to jest winny  w jakiejś części -

Napisano

ak jak powinien i tak jak wymagają przepisy.

podrzucisz link do przepisów które wymagaja zatrzymania przed pieszym stojacym na pasie zieleni?

Napisano

Dajcie spokój z tym,  że kierowca, który sie zatrzymał żeby puścić tą matke z dwójką dzieci -  przechodzących z pasa zieleni -  j e s t  w jakiś sposób winny

Zachował się normalnie , tak jak powinien i tak jak wymagają przepisy.

To przez innych kierowców, którzy jadą bo jadą, mogą pojawiać sie take spostrzeżenia, żeby nie kusić losu  i    n i e   zatrzymywać sie przed przejsciami na które chcą wejśc piesi.

Jadąc  trzeba myśleć i przewidywać.... 

Przepisy nie nakładają obowiązku zatrzymania się przed przejściem bo ktoś stoi.

Napisano
  • Autor

Ja się staram raczej nie zatrzymywać na prawym pasie, bo wiem,  ze jest duża szansa, że jadący lewym młot się nie zatrzyma.

Zatrzymuję się jak jadę lewym, wtedy piesi widzą prawy pas i wchodzą albo nie.

Ale TO NIE JEST NORMALNE. Każdy powinien mieć odruch zatrzymania i nie wyprzedzania w takich miejscach. A jak jest każdy widzi...

 

Nie wiem, może 10pkt i 500zł to za mało i trzeba automatem zabierać prawko za takie coś.

Napisano

Ale TO NIE JEST NORMALNE

Tylko że niestety to nie kwestia dyskusji czy jest normalne czy nie tylko czy jest bezpieczne czy nie.... i IMO nawet jezeli tylko w ułamku  zatrzymań nie wymaganych przez kodeks drogowy ktos zginie to warto zweryfikowac czy aby na pewno jest się takim "życzliwym" wymuszając na pieszym przejście w chwili kiedy on sam na to nie był zdecydowany...

Napisano

trzeba automatem zabierać prawko za takie coś.

Za zatrzymanie sie przed przejściem i za wymuszenie na pieszym okreslonego zachowania? - no nie wiem czy nie zbyt smiała propozyycja... ale jezeli ma przez to nie zginąc choć parę osób to moze warto...Pieszy ma rozum i sam wie kiedy bezpiecznie może przejśc - a taka "życzliwość" może go zabić..- bo przechodzi w czasie kiedy nie planował....

Napisano

Odjechalibyście z miejsca takiego wypadku będąc jego świadkiem?

 

ale świadkiem, który widział zdarzenie i może coś wnieść w toku rozpoznania, czy takim świadkiem który usłyszał huk i się odwrócił?

Napisano

Za zatrzymanie sie przed przejściem i za wymuszenie na pieszym okreslonego zachowania? - no nie wiem czy nie zbyt smiała propozyycja... ale jezeli ma przez to nie zginąc choć parę osób to moze warto...Pieszy ma rozum i sam wie kiedy bezpiecznie może przejśc - a taka "życzliwość" może go zabić..- bo przechodzi w czasie kiedy nie planował....

 

Mimo wszystko wolalbym podazac w strone Europy Zachodniej niz Azji :hehe:

Tam jakos nikt nie ma problemu, zeby sie zatrzymac przed przejsciem i przepuscic pieszego :ok:

Napisano

Ja się staram raczej nie zatrzymywać na prawym pasie, bo wiem,  ze jest duża szansa, że jadący lewym młot się nie zatrzyma.

Zatrzymuję się jak jadę lewym, wtedy piesi widzą prawy pas i wchodzą albo nie.

Ale TO NIE JEST NORMALNE. Każdy powinien mieć odruch zatrzymania i nie wyprzedzania w takich miejscach. A jak jest każdy widzi...

 

Nie wiem, może 10pkt i 500zł to za mało i trzeba automatem zabierać prawko za takie coś.

 

ja chyba bym nie umiał zmienić tego, że pieszy stojący przed przejściem działa na mnie jak czerwone światło. Zwyczajnie nie umiem się nie zatrzymać. Czy to na drodze jednopasmowej czy dwupasmowej. To jest po prostu odruch.

Napisano

Mimo wszystko wolalbym podazac w strone Europy Zachodniej niz Azji :hehe:

Myślę ze róznice pomiedzy Polska a np Niemcami sa daleko wieksze niz tartrzymywanie sie przed przejsciem... a jak tak mówisz o Europie zachodniej polecam np Hiszpanie czy Francję (moze nie wszystkie regiony przyznaje ) - jakoś nie widziałem specjalnej róznicy...

Napisano

Zwyczajnie nie umiem się nie zatrzymać. Czy to na drodze jednopasmowej czy dwupasmowej. To jest po prostu odruch.

Może warto opanowac ten odruch? bo ktos może zyc?

Napisano

Może warto opanowac ten odruch? bo ktos może zyc?

 

Dokaldnie najlepiej jeszcze przed przejsciem dodawac gazu, zeby pieszy nie mial zludzen :ok:

Napisano

Dokaldnie najlepiej jeszcze przed przejsciem dodawac gazu, zeby pieszy nie mial zludzen :ok:

Nie przesadzaj - wystarczy trzymać sie kodeksu a nie na siłe starać się być lepszym...

Napisano

ale świadkiem, który widział zdarzenie i może coś wnieść w toku rozpoznania, czy takim świadkiem który usłyszał huk i się odwrócił?

Kierowcą pojazdu, który się zatrzymał żeby przepuścić pieszych i na jego oczach rozegrał się dramat.

Napisano
  • Autor

Za zatrzymanie sie przed przejściem i za wymuszenie na pieszym okreslonego zachowania? - no nie wiem czy nie zbyt smiała propozyycja... ale jezeli ma przez to nie zginąc choć parę osób to moze warto...Pieszy ma rozum i sam wie kiedy bezpiecznie może przejśc - a taka "życzliwość" może go zabić..- bo przechodzi w czasie kiedy nie planował....

Nie za "wymuszenie na pieszym określonego zachowania" (w ogóle co to za pomysł...), tylko za ominięcie zatrzymanego auta.

Trudno powiedzieć o małym dziecku, że ma swój rozum i wie kiedy bezpiecznie przejść, zwłaszcza, że nie widzi omijającego auta.

 

Za ominięcie auta na przejściu bezwzględne zatrzymanie prawka na 3 miechy jak za przekrodzenie o 50 w zabudowanym. Przynajmniej nagłośniło by to sprawę tego konkretnego wykroczenia.

Napisano

Wtedy zauważyłem, że to kobieta.

 

A była w Skodzie? Bo mnie taka jedna też mało nie pobiła że ośmieliłem się przepuścić rowerzystę, który miał pierwszeństwo ;]

A wczoraj widząc TIRa do skrętu i wielki korek za nim stwierdziłem że go puszcze. Czym też doprowadziłem do białej gorączki gościa w Focusie za mną. Nawet kraty nie miał ;]

Napisano

ja chyba bym nie umiał zmienić tego, że pieszy stojący przed przejściem działa na mnie jak czerwone światło. Zwyczajnie nie umiem się nie zatrzymać. Czy to na drodze jednopasmowej czy dwupasmowej. To jest po prostu odruch.

 

jak jedziesz jedynym pojazdem w zasięgu wzroku to też? To jest bez sensu i to powoduje potem w pieszych błędne przeświadczenie i wkraczanie na pasy.

Napisano

Kierowcą pojazdu, który się zatrzymał żeby przepuścić pieszych i na jego oczach rozegrał się dramat.

 

naturalnie, że jego psim obowiązkiem jest zostać na miejscu. Z drugiej strony dobrą cechą kierowcy przy wielopasmowych drogach jest rzucenie okiem w lusterko czy na sąsiednim pasie nie jedzie ktoś kto się zagapił.

Napisano

Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.
2. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża.
3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
1) wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
2) omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;
3) jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.
4. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez chodnik lub drogę dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli i ustąpić pierwszeństwa pieszemu.

 

Delco , Pij  faktycznie jestem  za bardzo do przodu .... :

nie ma obowiazku zatrzymywania się przed przejściem, na które chce wejśc pieszy....

 

dodatkowo : przejście dla pieszych  pomiedzy dwoma dwupasmowymi jezdniami to dwa osobne przejścia.

Napisano

Za ominięcie auta na przejściu bezwzględne zatrzymanie prawka na 3 miechy jak za przekrodzenie o 50 w zabudowanym. Przynajmniej nagłośniło by to sprawę tego konkretnego wykroczenia.

 

Za takie zachowania bardzo często sprawa wędruje do Sądu i kończy się to dużo wyższą karą od 500 zł i 10 pkt.

Napisano

jak jedziesz jedynym pojazdem w zasięgu wzroku to też? To jest bez sensu i to powoduje potem w pieszych błędne przeświadczenie i wkraczanie na pasy.

 

Jeśli za mną nikt nie jedzie to zatrzymanie się jest bez sensu.

 

Swoją drogą 64-letni kierowca. Oni podobno jeżdżą wolno i bezpiecznie.

Napisano

Jeśli za mną nikt nie jedzie to zatrzymanie się jest bez sensu.

 

do tego właśnie zmierzam. Trzeba racjonalnie ocenić sytuację.

Napisano

Jak jestem pieszym i chcę przejść przez ulicę, to najpierw oceniam sytuację czy w ogóle warto zbliżać się do przejścia. Jak widzę jeden czy dwa samochody zmierzające w moją stronę, to staję dalej od przejścia, żeby kierowcy nawet nie musieli się zastanawiać czy chcę przejść czy nie, i żeby sobie spokojnie przejechali. Mnie te kilka sekund nie zbawi, a brak hamowania i późniejszego rozpędzania = zaoszczędzone paliwo i bardziej ekologiczne środowisko naturalne. A jak mam już pustą drogę, bo auta przejechały, to mam też zapewnione bezpieczeństwo.

Napisano

Delco , Pij  faktycznie jestem  za bardzo do przodu .... :
nie ma obowiazku zatrzymywania sie przed przejsciem, na które chce wejsc pieszy....

 

Była wielka dyskusja o wprowadzeniu takiego przepisu, a z dyskusji najczęściej wynika to że kierowcy jako żywotnie zainteresowani poruszaniem się w zgodzie z przepisami wiedzą że takowy nie wszedł w życie (absolutnie nie piję tu do Ciebie) natomiast piesi , którzy dyskusję słyszeli myślą że to już działa (albo nie myślą, a chodzą jak chcą ;) ).

 

Dyskusja się toczy tutaj czy przepuszczać i zatrzymywać się.

A co w sytuacji, gdyby ta kobieta weszła na pasy, nadjeżdżający pojazd zatrzymuje się a z tyłu wyprzedza go inny i dochodzi do wypadku. To już nie "niemyślący uprzejmy" tylko kierowca działający zgodnie z przepisami.

 

Głównym problemem jest brak stosowania się do zapisu o zachowaniu szczególnej ostrożności zbliżając się do przejścia dla pieszych typu noga z gazu, przyhamowanie itp. 

Teraz kiedy po 16 jest już ciemno jest to szczególnie ważne, a wielu kierowców jeździ jakby fakt wejścia kogoś na pasy był niemożliwy.

Napisano

Ten co się zatrzymał nie jest winny. Sam tak często robię właśnie gdy widzę matkę z dziecmi. Ale po pierwsze obserwuje czy obok jaki debil nie omija, wtedy klakson by ostrzec pieszego. Druga sprawa pieszy wchodząc ns jezdnie ma obowiązek upewnić sie czy jest to bezpieczne. Nawet wtedy gdy ja się zatrzymalem. Nie wolno ślepo wchodzić na ulice!

Napisano

Nie za "wymuszenie na pieszym określonego zachowania" (w ogóle co to za pomysł...),

ok rozumiem że nie chodziło Ci o tego co sie zatrzymał choć nie musiał...

Ale apropos "wymuszania - ależ oczywiście...

Mój osobisty przykład z przed 6 lat...

Miejska ulica  - po dwa pasy ruchu w kazda strona listopad godz 14:30, pada deszcz - niezbyt duzy ale od rana więc jezdnie mokre i chlapie... Stoje w odległości mniej więcej jednego metra od przejścia - z 2 powodów :

1. bo chlapie

2. na obu pasach kolumny aut...

Ale wiem(i widzę) ze na skrzyzowaniu w lewo ode mnie juz pali sie czerwone wiec przejedzie te kilkanascie samochodów i sobie spokojnie przejdę... ale nie jakis hipergrzeczny zatrzymuje się i macha mi reką zebym przeszedł... nie mam ochoty ale skoro już stoi to idę  i jak jestem w połowie drugiego pasa widzę ze ducato o którym myślałem ze też staje jednak nie wyhamuje - odskakuje do przodu i myslę ze mi się udało - ale jakis element ducato łapie mnie za kurtke na plecach i ciagnie jeszcze ze 4 metry..

Wstaje - gośc w dukato pełen paniki - niby nic mi nie jest... A beztroski kretyn z galaxy co sie zatrzymał wyskakuje i radosnie oznajmia "Panie mam to na kamerce" ...

łatwo być teoretykiem grzecznosci - kodeks jest kodeksem i trzymajmy sie go w obie strony... bo bycie supergrzecznym wcale wbrew pozorom nie ułatwia globalnie zycia....

oczywiście wiem że to gdybanie - ale jesliby ten co uciekł nie zatrzymał się tam gdzie kodeks od niego tego nie wymagał to nie stworzyłby niebezpiecznej sytuacji w której zgineło dwoje dzieci*

 

* Zupełnie nie odnosząc sie do bezdyskusyjnej winy tego co omijał...

Napisano

Jak jestem pieszym i chcę przejść przez ulicę, to najpierw oceniam sytuację czy w ogóle warto zbliżać się do przejścia. Jak widzę jeden czy dwa samochody zmierzające w moją stronę, to staję dalej od przejścia, żeby kierowcy nawet nie musieli się zastanawiać czy chcę przejść czy nie, i żeby sobie spokojnie przejechali. Mnie te kilka sekund nie zbawi, a brak hamowania i późniejszego rozpędzania = zaoszczędzone paliwo i bardziej ekologiczne środowisko naturalne. A jak mam już pustą drogę, bo auta przejechały, to mam też zapewnione bezpieczeństwo.

Jak jestem pieszym to po prostu nie wchodzę na pasy kiedy nie jestem pewien że mogę bezpiecznie przejść.

Nie przeklinam kierowców którzy przejadą nie zatrzymując się, czekam.

Napisano

Właściwe zachowanie kierującego, który widzi hamującego "sąsiada" jest obiektywnie trudne i wymagające.

Nic nie da kara. Rozwiązaniem jest po prostu chronienie ciała pieszych, a nie regulacje jak się pastwić nad sprawcą stojąc nad trupem.

Najważniejsza rzecz to zachowanie pieszego. Pieszy na jezdni ma się zachowywać niemal jak kurier w powstaniu warszawskim bo to o JEGO życie i zdrowie chodzi. Kara miliona złotych, dożywocia, śmierci czy jakakolwiek nie wróci życia pieszemu, który UFA pojazdom. Pojazd ma być traktowany jako złowroga kupa metalu, która chce go upolować. I o tym trzeba myśleć, jeśli jesteśmy pieszymi. Trzeba uczyć dzieci, matki, ojców i dziadków. To nie jest gra o prestiż, a o życie.

Druga sprawa to oddzielanie ruchu pieszego i ruchu pojazdów na jezdniach o wielu pasach lub stosowanie sygnalizacji świetlnej.

Ochrona ofiar poprzez karanie sprawców to jeden z najbardziej prymitywnych i nieskutecznych sposobów.

 

Pozdrawiam.

Napisano

Ten co się zatrzymał nie jest winny. Sam tak często robię właśnie gdy widzę matkę z dziecmi. Ale po pierwsze obserwuje czy obok jaki debil nie omija, wtedy klakson by ostrzec pieszego. Druga sprawa pieszy wchodząc ns jezdnie ma obowiązek upewnić sie czy jest to bezpieczne. Nawet wtedy gdy ja się zatrzymalem. Nie wolno ślepo wchodzić na ulice!

Niestety najczęściej piesi upewnieni faktem zatrzymania się jednego pojazdu wychodzą, już nie patrząc na drugi pas, czy przeciwny kierunek. 

Napisano

Nie przeklinam kierowców którzy przejadą nie zatrzymując się, czekam.

ja natomiast będąc pieszym  w duchu przeklinam tych "hipergrzecznych" co zatrzymuja sie jak nie muszą mimo ze stoję w odległości np 1 metra od przejścia - sam jestem kierowca i wolę jako pieszy poczekać 15 sekund niz zatrzymywac kolumne aut.... - ale może tkwi we mnie do doswiadczenie krtóre opisałem powyżej - łokiec boli mnie czasami do tej pory ;)

Napisano

Pieszy na jezdni ma się zachowywać niemal jak kurier w powstaniu warszawskim bo to o JEGO życie i zdrowie chodzi.

Dobre porównanie... znaczna część pieszych  nie patrzy w strona z której może nadjechać pojazd... - widać to nawet na filmach na YT...

Napisano

Jak jestem pieszym to po prostu nie wchodzę na pasy kiedy nie jestem pewien że mogę bezpiecznie przejść.

Nie przeklinam kierowców którzy przejadą nie zatrzymując się, czekam.

 

naturalnie, ale przyznasz że jest pewna granica tego czekania. Jeżeli przejedzie bez zatrzymania kilkanaście aut to zwyczajnie zaczynam się irytować, a to prowadzi do mniejszego lub większego wymuszenia na kierujących zatrzymania.

Nie czarujmy się, że jest inaczej. Odsetek kierujących, którzy dynamicznie oceniają sytuację jest niewielki, odsetek tych uprzejmych jeszcze mniejszy także tarcia na linii pieszy-kierujący są i będą. To się zmienia, coraz więcej jest przepuszczania pieszych przy dużym ruchu.

@p i p p trafnie to opisał, auto jest zagrożeniem i trzeba go pilnować do momentu aż stanie się tarczą itd.

Napisano

naturalnie, ale przyznasz że jest pewna granica tego czekania. Jeżeli przejedzie bez zatrzymania kilkanaście aut to zwyczajnie zaczynam się irytować, a to prowadzi do mniejszego lub większego wymuszenia na kierujących zatrzymania.

Nie czarujmy się, że jest inaczej. Odsetek kierujących, którzy dynamicznie oceniają sytuację jest niewielki, odsetek tych uprzejmych jeszcze mniejszy także tarcia na linii pieszy-kierujący są i będą. To się zmienia, coraz więcej jest przepuszczania pieszych przy dużym ruchu.

@p i p p trafnie to opisał, auto jest zagrożeniem i trzeba go pilnować do momentu aż stanie się tarczą itd.

Jasne, trzeba mieć świadomość, że zatrzymanie się jednego pojazdu nie gwarantuje bezpiecznego przejścia.

Uczestnicy ruchu, którzy są tylko pieszymi chyba nie zdają sobie do końca z tego sprawy.

Napisano

Wina kierowcy jest bezsporna, ale...

Przez większość czasu jestem kierowcą, pieszym bywam bardzo rzadko, w sumie to pieszo poruszam się po stacji benzynowej, po parking pod marketem, po parkingu pod biurem, po lesie, po swoich posesjach...

Jak już poruszam się pieszo to upewniam się, że samochody zatrzymały się i to nie nawet pierwszy w rzędzie, upewniam się, ze samochód za nim też bezpiecznie się zatrzyma i nie wepchnie pierwszego na pasy jak będę się na nich znajdował.

Piesi zachowują się jak nieśmiertelni, wydaje im się, że ponad 1 tona stali zatrzymuje się w miejscu itd.

Niestety cmentarze są pełne ludzi, którzy mieli pierwszeństwo i rację.

Gdyby kobita się upewniła, że oba samochody się zatrzymają bezpiecznie to jej dzieci by żyły.

Obstawiam, że kobieta nie jeździ na co dzień samochodem bo każdy kto kiedyś popełnił błąd i wpadł w poślizg czy zwyczajnie się zamyślił, zastanowi się zanim wejdzie na przejście.

Oczywiście możecie mnie zlinczować bo "ona miał prawo", teraz będzie miała 2 pogrzeby i do końca (pewnie krótkiego) życia będzie o tym myślała.

Pozdrawiam BAS

Napisano
  • Autor

Druga sprawa to oddzielanie ruchu pieszego i ruchu pojazdów na jezdniach o wielu pasach lub stosowanie sygnalizacji świetlnej.

Juz kiedyś pisałem, też że nie powinno być w ogóle przejść bez świateł na drogach wielopasmowych. A jeśli już musi być to zwężka do 1 pasa w miejscu przejścia, żeby nie było fizycznej możliwości ominięcia.

Skoro na debili nie ma innego sposobu to należy po prostu utrudnić szybką jazdę.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.