Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Omijanie przed przejściem...

Featured Replies

Napisano

Przejścia bez sygnalizacji na drogach dwupasmowych to ogromne zagrożenie i IMHO powinny być likwidowane (albo poprzez montaż sygnalizacji albo budowę tuneli/kładek). Dwa razy byłem świadkiem takiej sytuacji z pieszym "o mało co". I wiem na pewno, że jeżeli nie muszę (pieszy nie wychodzi pod auto na jezdnię) to jako pierwszy się nie zatrzymam, żeby przepuścić "oczekujących". Ludzie po mieście jeżdżą często na "autopilocie" myśląc o wszystkim innym. Łatwo o gapiostwo, które powoduje w takich wypadkach śmiertelne zagrożenie.

Napisano

Bas - Ty jesteś kierowcą i Ty to wiesz. Piesi niekoniecznie. Nie bez powodu ominięcie pojazdu stojącego przed przejściem jest bardzo wysoko punktowane. Dla mnie absurdem jest że tylu ludzi tak wyprzedza. Nie wiem gdzie kupowali te swoje prawa jazdy ale mnie bardzo uczulali na takie zachowania.

Napisano

Juz kiedyś pisałem, też że nie powinno być w ogóle przejść bez świateł na drogach wielopasmowych. A jeśli już musi być to zwężka do 1 pasa w miejscu przejścia, żeby nie było fizycznej możliwości ominięcia.

Skoro na debili nie ma innego sposobu to należy po prostu utrudnić szybką jazdę.

 

Tak powinno być. I robi się tak gdzie tylko możliwe.

Napisano

Taaa... i może jeszcze żółte guziki pomontować? :facepalm:  Ostatnie badania wskazują, że przejścia z żółtymi guzikami są bardziej niebezpieczne dla pieszych niż przejścia bez tych guzików.

Napisano

Taaa... i może jeszcze żółte guziki pomontować? :facepalm:  Ostatnie badania wskazują, że przejścia z żółtymi guzikami są bardziej niebezpieczne dla pieszych niż przejścia bez tych guzików.

 

Wrzuć linka do tych ostatnich badań.

Napisano

Tak powinno być. I robi się tak gdzie tylko możliwe.

Hmm u mnie nie robi się tak nigdzie. I wątpię aby coś się zmieniło bo ulice remontowane 1-2 lata temu. 

 

Tu: https://www.google.pl/maps/@51.7534436,18.078834,3a,75y,49.34h,90t/data=!3m6!1e1!3m4!1secGLMnrI-E50Q1J3Arw2aQ!2e0!7i13312!8i6656?hl=pl

 

I jeszcze klika innych, i to takich gdzie pieszy wychodzi zza parkujących aut...

Napisano

Juz kiedyś pisałem, też że nie powinno być w ogóle przejść bez świateł na drogach wielopasmowych. A jeśli już musi być to zwężka do 1 pasa w miejscu przejścia, żeby nie było fizycznej możliwości ominięcia.

Skoro na debili nie ma innego sposobu to należy po prostu utrudnić szybką jazdę.

 

ale nie możesz karać kierujących i robić wąskiego gardła co 500m-1km bo pieszy nie myśli na przejściu.

Zgoda wina jest kierowcy, ale pieszy ma obowiązek myślenia, a przede wszystkim powinien dbać o własne życie.

Napisano

Hmm u mnie nie robi się tak nigdzie. I wątpię aby coś się zmieniło bo ulice remontowane 1-2 lata temu. 

 

Tu: https://www.google.pl/maps/@51.7534436,18.078834,3a,75y,49.34h,90t/data=!3m6!1e1!3m4!1secGLMnrI-E50Q1J3Arw2aQ!2e0!7i13312!8i6656?hl=pl

 

I jeszcze klika innych, i to takich gdzie pieszy wychodzi zza parkujących aut...

 

U nas przebudowali w ten sposób Mogilską (jedną z głównych ulic). I generalnie wszystko co nowe jest robione w ten sposób.

Napisano

Dokaldnie najlepiej jeszcze przed przejsciem dodawac gazu, zeby pieszy nie mial zludzen :ok:

 

A jak będzie próbował wyjść należy samemu go lekko przejechać. Lepsze takie kontrolowane przejechanie niż gdyby miał wpaść pod jakiś mocniej rozpędzony samochód. Ratujemy mu życie.

Napisano

Piesi niekoniecznie.

Pieszy jest uczestnikiem ruchu, może powinna być jakaś edukacja i to powtarzana w każdej kolejnej szkole(podstawówka->gimnazjum->liceum/technikum/zawodówka->studia) do upadłego, żeby ludzie zapamiętali?

Błędem jest opowiadanie w tv, że rowerzysta/pieszy ma pierwszeństwo - ludzie nie wnikają w jakich przypadkach ma pierwszeństwo, myślą, że zawsze.

Przyciski przez swoją ograniczoność denerwują ludzi,

:facepalm:

Pozdrawiam BAS

Napisano

A jak będzie próbował wyjść należy samemu go lekko przejechać. Lepsze takie kontrolowane przejechanie niż gdyby miał wpaść pod jakiś mocniej rozpędzony samochód. Ratujemy mu życie.

 

Albo chociaż puknąć. Tak żeby się wystraszył ;]

Napisano

Juz kiedyś pisałem, też że nie powinno być w ogóle przejść bez świateł na drogach wielopasmowych. A jeśli już musi być to zwężka do 1 pasa w miejscu przejścia, żeby nie było fizycznej możliwości ominięcia.

Skoro na debili nie ma innego sposobu to należy po prostu utrudnić szybką jazdę.

 

To nie jest droga wielopasmowa, to jest centrum miasta! W Tychach większość głównych ulic ma po dwa pasy. Ale to są normalne, miejskie ulice, na których obowiązuje ograniczenie prędkości do 50km/h!

Napisano

Pieszy jest uczestnikiem ruchu, może powinna być jakaś edukacja i to powtarzana w każdej kolejnej szkole(podstawówka->gimnazjum->liceum/technikum/zawodówka->studia) do upadłego, żeby ludzie zapamiętali?
Błędem jest opowiadanie w tv, że rowerzysta/pieszy ma pierwszeństwo - ludzie nie wnikają w jakich przypadkach ma pierwszeństwo, myślą, że zawsze.

 

No tak powinno być. Ale nie jest i co zrobisz? Ostatnio jakaś panienka wyszła z za autobusu z e słuchawkami na uszach nie patrząc czy w ogóle może. A obtrąbiona spojrzała zdziwiona co ja od niej chce.

Napisano

To nie jest droga wielopasmowa, to jest centrum miasta! W Tychach większość głównych ulic ma po dwa pasy. Ale to są normalne, miejskie ulice, na których obowiązuje ograniczenie prędkości do 50km/h!

 

No jak nie? Prosta i dwa pasy to spoko setką można śmigać ;]

Napisano

No jak nie? Prosta i dwa pasy to spoko setką można śmigać ;]

 

Oczywiście. Daleko nie trzeba szukać - tutaj też mamy całkiem przyzwoitą liczbę jeżdżących "szybko i bezpiecznie".

Napisano

Oczywiście. Daleko nie trzeba szukać - tutaj też mamy całkiem przyzwoitą liczbę jeżdżących "szybko i bezpiecznie".

 

Na wszystko jest czas i miejsce. Jednak środek miasta to zdecydowanie nie miejsce na taką jazdę.

Napisano

Na wszystko jest czas i miejsce. Jednak środek miasta to zdecydowanie nie miejsce na taką jazdę.

 

Wiesz, gość mógł się po prostu zagapić - zdarza się. Ale na tę okoliczność mamy w mieście ograniczenie do 50km/h. Kwestionowane przez niemal wszystkich.

Napisano

Ale na tę okoliczność mamy w mieście ograniczenie do 50km/h.
A wiadomo ile jechał?
Napisano

Kwestionowane przez niemal wszystkich.

 

Może nie przez wszystkich. Raczej przez mniejszość. Ale wiesz co jest absurdem? Jak jedziesz Zakopianką na ekspresówce to gość jedzie 100. Jak się skończy ekspresówka i zaczynają się skrzyżowania, przejścia dla pieszych itp to gość dalej jedzie 100. Bo tak jest ekonomicznie ;]

Są pewne miejsca gdzie się nie jeździ szybko bo nie.

 

Co do zagapienia 64 lata i noc. Nie powinien w ogóle jechać. A jak już to trzymać się grzecznie prawego pasa.

Napisano

A wiadomo ile jechał?

 

Nie wiadomo. Jednak przy 50km/h pieszy zwykle przeżywa. Tutaj mamy do czynienia z dziećmi więc jest inaczej - ale na pewno się dowiemy.

Napisano

Może nie przez wszystkich. Raczej przez mniejszość. Ale wiesz co jest absurdem? Jak jedziesz Zakopianką na ekspresówce to gość jedzie 100. Jak się skończy ekspresówka i zaczynają się skrzyżowania, przejścia dla pieszych itp to gość dalej jedzie 100. Bo tak jest ekonomicznie ;]

Są pewne miejsca gdzie się nie jeździ szybko bo nie.

 

Co do zagapienia 64 lata i noc. Nie powinien w ogóle jechać. A jak już to trzymać się grzecznie prawego pasa.

 

Tam lewy jest używany tak jak prawy, bo na wielu skrzyżowaniach jest ruch okrężny i prawy jedzie tylko w prawo. Więc fakt że są dwa pasy nie oznacza że należy wyprzedzać. Tam się po prostu jeździ obydwoma żeby było płynniej.

Napisano

Jechałem kilka razy w tym roku przez Tychy, także tą drogą i powiem tak: nie wszedłbym tam na kolejny pas bez upewnienia się, że kierowca na pewno się zatrzyma...

W ogóle nie jestem w stanie zrozumieć zachowania ludzi, którzy bezgranicznie ufają, że jak zatrzymało się auto na jednym pasie to mogą już iść nie patrząc na nic.

Ale totalnie niepojęte jest dla mnie jak matka może wepchać wózek z dzieckiem na drogę, kolejny pas, bez upewnienia się czy to jest w 100% bezpieczne! Ten kierowca akurat był trzeźwy, ale przecież ciągle piszą o pijanych, naćpanych, a tych po lekach, chorych i niedowidzących nikt nie liczy. I ludzie tak bezgranicznie ufają, że na pewno na takiego nie trafią?

A widziałem już kilka razy takie  "wymuszenia" na przejściu przez wjechanie wózkiem prawie pod koła samochodu...

Już w pewnym stopniu jestem w stanie zrozumieć świadome wejście na pasy, które zmusza do hamowania kierowcę, ale nigdy bym nie ryzykował życia dziecka robiąc coś takiego. Rzadko jestem pieszym, a jak już poruszam się po pasach, to przeważnie grzecznie czekam. Czasem jednak czekanie trwa zbyt długo i trzeba wejść, ale robiłem to tylko w gęstym ruchu miejskim, gdzie auta jadą ze stosunkowo małą prędkością, a nie na dwupasmówce...

Napisano

Jednak przy 50km/h pieszy zwykle przeżywa

Zwykle - niezwykle... podobno - tak usłyszałem kiedyś na konferencji poswięconej wypadkom komunikacyjnym granica gdzie przezywa więcej niz 50% potraconych jest 12m/s - czyli ok 43  km/h... - ale to statystyka dotycząca pewnie doroslych...

A pytałem ile jechał bo moze wiadomo gdzie się zatrzymał w stosunku do przejscia - bo jak np 40 metrów za to wiadomo że zsuwal duuuuzo wiecej - a jak np 5 metrów za to raczej nie jechal 100 km/h....

 

Co oczywiscie - nawet jeżeli jechał 50 km/h nie zmniejsza jego winy...

Napisano

Co do zagapienia 64 lata i noc. Nie powinien w ogóle jechać. A jak już to trzymać się grzecznie prawego pasa.

 

Ostatnio w drodze do pracy w miejscu które kilka postów wyżej z google wkleiłem, jechało auto przede mną lewym pasem. Z lewej strony ulicy na pasy wchodzi pieszy, gość przede mną hamuje (dość ostro), za nim ja spokojnie. Obaj zatrzymujemy się przed pasami, pieszy przechodzi. A prawym pasem kobitka matizem jedzie jakby nigdy nic i nas mija. Już mi włosy dęba stanęły, że za chwilę będzie salto przez dach. Na szczęście o ułamek sekundy się rozminęła z pieszym, i tylko widziałem że odbiła może z 15 cm w prawo. Pojechała dalej...

Napisano

Zwykle - niezwykle... podobno - tak usłyszałem kiedyś na konferencji poswięconej wypadkom komunikacyjnym granica gdzie przezywa więcej niz 50% potraconych jest 12m/s - czyli ok 40 km/h... - ale to statystyka dotycząca pewnie doroslych...

A pytałem ile jechał bo moze wiadomo gdzie się zatrzymał w stosunku do przejscia - bo jak np 40 metrów za to wiadomo że zsuwal duuuuzo wiecej - a jak np 5 metrów za to raczej nie jechal 100 km/h....

 

Co oczywiscie - nawet jeżeli jechał 50 km/h nie zmniejsza jego winy...

 

Na pewno na miejscu zrobiono pomiary i biegli ustalą ile jechał. Wtedy dowiemy się czy był to skutek strasznej w skutkach nieuwagi czy jazdy "szybkiej i bezpiecznej".

Dla ofiar tego wypadku to żadna różnica. Dla potencjalnych kolejnych - argument żeby walczyć z "szybkimi i bezpiecznymi" wszystkimi możliwymi środkami.

Napisano

Na pewno na miejscu zrobiono pomiary i biegli ustalą ile jechał.

tak oczywiscie ale myślałem że może sa jakieś zdjecia - gdzie się zatrzymał sprawca względem przejscia... A pytam bo jak kiedyś potraciłem pijanego co wlazł mi na przejściu (miał czerwone - samochód na pasie obok go ominął ja nie zdązyłem...) to zatrzymałem sie jeszcze w obrębie przejścia - co dla policjanta bylo najlepszym dowodem że jechalem z bardzo umiarkowana predkoscią ;)

Napisano

Ostatnio w drodze do pracy w miejscu które kilka postów wyżej z google wkleiłem, jechało auto przede mną lewym pasem. Z lewej strony ulicy na pasy wchodzi pieszy, gość przede mną hamuje (dość ostro), za nim ja spokojnie. Obaj zatrzymujemy się przed pasami, pieszy przechodzi. A prawym pasem kobitka matizem jedzie jakby nigdy nic i nas mija. Już mi włosy dęba stanęły, że za chwilę będzie salto przez dach. Na szczęście o ułamek sekundy się rozminęła z pieszym, i tylko widziałem że odbiła może z 15 cm w prawo. Pojechała dalej...

 

Miałem na myśli "jedziemy bardzo ostroznie, nie wyprzedzamy nikogo"

Napisano

tak oczywiscie ale myślałem że może sa jakieś zdjecia

 

Widać że jest mokro. Może przymarzło i zwyczajnie nie dał rady się zatrzymać.

Napisano

Widać że jest mokro. Może przymarzło i zwyczajnie nie dał rady się zatrzymać.

 

Mokro owszem. Ale za ciepło było - nie miało szans przymarznąć.

Napisano

Miałem na myśli "jedziemy bardzo ostroznie, nie wyprzedzamy nikogo"

No i też nikogo nie wyprzedzała, spokojnie jechała sobie przed siebie ;)

Napisano

Widać że jest mokro. Może przymarzło i zwyczajnie nie dał rady się zatrzymać.

Jechał, nagle zobaczył że auto przed nim stanęło to ominął. Pech chciał że tam były pasy, w każdej innej sytuacji zachowałby się pewnie tak samo i np sam zginał pod kołami np ciężarówki pod którą by się wpakował zmieniając pas.

Całe życie tak jeździł a tu taki pech...

Napisano

No i też nikogo nie wyprzedzała, spokojnie jechała sobie przed siebie ;)

 

Ale niektóre kobiety widzą tylko 3 metry drogi przed sobą ;]

Napisano

Widać że jest mokro. Może przymarzło i zwyczajnie nie dał rady się zatrzymać.

teoretycznie tak też mogło być.... warunki na obu pasach nie musza być identyczne

Napisano

Ale niektóre kobiety widzą tylko 3 metry drogi przed sobą ;]

I zero obok ;) co nie usprawiedliwia niestety trafienia pieszego w razie czego.

Napisano

Wiesz, gość mógł się po prostu zagapić - zdarza się. Ale na tę okoliczność mamy w mieście ograniczenie do 50km/h. Kwestionowane przez niemal wszystkich.

 

Ostatnio jechałem mocno kombinując w głowie nad sprawą jakiegoś klienta, padał lekki deszczyk, kobietę wchodzącą na pasy zobaczyłem w ostatniej chwili - pedał wciśnięty do oporu, zatrzymałem się przed pasami, ale przejechałem z 15-20 metrów jak nic. Hamowanie zaczynałem z 40 km/h.

Podejrzewam, że gdybym się w porę nie ocknął to pomimo niskiej prędkości mógłbym ją zabić masą pojazdu. Teraz po 16:00 jak się ściemnia do przejść dla pieszych podjeżdżam poniżej 30 km/h i wali mnie to, że jestem zawalidrogą.

 

Zawsze też ustępuję pieszym - i gość, który tą matkę z dziećmi puścił, zrobił dobrze, robi mi się niedobrze jak czytam komentarze że jest moralnie winny. Moralnie winni są wszyscy Ci, którzy nie zatrzymują się i omijają inne auto na pasach. A jeśli pójdziemy w kierunku "lepiej się nie zatrzymywać, bo coś się wydarzy" to jako społeczeństwo zaczniemy się cofać w rozwoju.

 

Miałem taką refleksję, oby nigdy mi się to nie przytrafiło - czy gdyby to była moja żona z moim dzieckiem to czułbym wściekłość do tego który ją puścił - nie, znalazłbym i zabił gołymi rękami idiotę, który omijał. Ale ten który puścił zrobił to z dobrego serca, dobrego wychowania, nie sposób mieć mu tego za złe.

Napisano

Dobre porównanie... znaczna część pieszych nie patrzy w strona z której może nadjechać pojazd... - widać to nawet na filmach na YT...

Niestety widuję także mamuśki wpychajace wózki na jezdnię bez spojrzenia na sytuację.

Napisano

Pieszy jest uczestnikiem ruchu, może powinna być jakaś edukacja i to powtarzana w każdej kolejnej szkole(podstawówka->gimnazjum->liceum/technikum/zawodówka->studia) do upadłego, żeby ludzie zapamiętali?

Błędem jest opowiadanie w tv, że rowerzysta/pieszy ma pierwszeństwo - ludzie nie wnikają w jakich przypadkach ma pierwszeństwo, myślą, że zawsze.

:facepalm:

Pozdrawiam BAS

Niestety ten numer już gdzies w latach 80 media odwaliły i nikt z trgo nie wyciagnął wniosków. Dalej opowiadają durnoty i przyczyniają się w ten sposób do wzrostu zagrożeń.

Napisano

Odjechalibyście z miejsca takiego wypadku będąc jego świadkiem?

A jeżeli gość się do tego przyczynił? Mialem kiedyś taką sytuację, ze gość jadący przede mną zatrzymał się przed przejsciem, a ja malo pieszych nie trafilem. Bo on się zatrzymał 5 metrów przed nim. Wysadzić pasazera. Ja zjechałem na lewy pas, zeby go ominąć i wyleźli mi pod koła piesi. Tylko jest jeden drobiazg. To było przejscie ze światlami i dla samochodów było zielone. A piesi się zasugerowali tym durniem i ruszyli na jezdnię. Na szczęscie jechalem wolno, ale człowiek całe życie widzi nowe sytuacje na drogsch.

I podejrzewam, że tamten gość by też nie został na miejscu.

Napisano

Ostatnio jechałem mocno kombinując w głowie nad sprawą jakiegoś klienta, padał lekki deszczyk, kobietę wchodzącą na pasy zobaczyłem w ostatniej chwili - pedał wciśnięty do oporu, zatrzymałem się przed pasami, ale przejechałem z 15-20 metrów jak nic. Hamowanie zaczynałem z 40 km/h.

Podejrzewam, że gdybym się w porę nie ocknął to pomimo niskiej prędkości mógłbym ją zabić masą pojazdu. Teraz po 16:00 jak się ściemnia do przejść dla pieszych podjeżdżam poniżej 30 km/h i wali mnie to, że jestem zawalidrogą.

Zawsze też ustępuję pieszym - i gość, który tą matkę z dziećmi puścił, zrobił dobrze, robi mi się niedobrze jak czytam komentarze że jest moralnie winny. Moralnie winni są wszyscy Ci, którzy nie zatrzymują się i omijają inne auto na pasach. A jeśli pójdziemy w kierunku "lepiej się nie zatrzymywać, bo coś się wydarzy" to jako społeczeństwo zaczniemy się cofać w rozwoju.

Miałem taką refleksję, oby nigdy mi się to nie przytrafiło - czy gdyby to była moja żona z moim dzieckiem to czułbym wściekłość do tego który ją puścił - nie, znalazłbym i zabił gołymi rękami idiotę, który omijał. Ale ten który puścił zrobił to z dobrego serca, dobrego wychowania, nie sposób mieć mu tego za złe.

Ja tez do przejscia zbliżam sie z taką prędkoscią aby mieć pewnosć że nie ma nim pieszych. Zwlaszcza w takich warunkach jak teraz kiedy jest mokro i ciemno [emoji106]

Wysłane z mojego PSP5453DUO przy użyciu Tapatalka

Napisano

codziennie widze idiotow wyprzedzajacych, omijajacych przed i na przejsciu ... w wiekszosci przypadkow na zwrocenie uwagi reguja mina debila, zupelnie nie wiedzac o co chodzi.

 

szczytem ostatnio byl kierownik civica na blachac BI, ktory nie dosc, ze cala wawelska cial bus pasem to jeszcze wcale nie przejac sie samochodami puszczajacymi pieszych, prawie po nogach im przejechal

 

dzisiaj pacjent w passacie WGR ominal dwa samochody puszczajace pieszych i bez zadnego hamowania wjechal na przejscie ... totalny luz ... ja bym prawko odbieral takim imbecylom

Napisano

Ja bym zaczął od uświadamiania pieszych.

Przejście dla pieszych to nie droga w chmurach, tylko ścieżka śmierci.

Przechodzenie bez obserwacji ruchu jest lekkomyślne.

 

I nic nie zmienia faktu, że pieszy miał pierwszeństwo, a kierowca powinien to i tamto.

Zaufałeś kierowcy i sprzętowi 100% - idziesz do piachu.

Napisano

Jakiś czas temu zatrzymałem się przed przejściem dokładnie TUTAJ i stałem w taki sposób jak to Audi. Pieszy był już jedną nogą na przejściu (szedł od lewej) a ja zatrzymałem się na spokojnie, nie było to nic nagłego, auta na prawym pasie także.

W lusterku wstecznym widzę że ktoś zbliża się w moją stronę zdecydowanie za szybko... prawdopodobnie nawet nie dotknął hamulca (albo jechał tak szybko, że nie dał rady bardziej wyhamować), tylko zjechał na pas do skrętu w lewo, przejechał prawie pieszemu po piętach i... pojechał prosto. Wszystko to przy jakichś 60-70km/h. Ręce mi opadły do samej ziemi i straciłem wiarę w ludzkość  :(

 

A druga sprawa, zobaczcie jak rozplanowane jest to skrzyżowanie. Skrajny prawy pas to przystanek autobusowy (przed samym przejściem!) a nie pas do skrętu w prawo. Brawo za pomysłowość :( 200m dalej jest szeroki pas zieleni na którym spokojnie można by zbudować zatoczkę autobusową...

Napisano

Ja bym zaczął od uświadamiania pieszych.

Przejście dla pieszych to nie droga w chmurach, tylko ścieżka śmierci.

Przechodzenie bez obserwacji ruchu jest lekkomyślne.

I nic nie zmienia faktu, że pieszy miał pierwszeństwo, a kierowca powinien to i tamto.

Zaufałeś kierowcy i sprzętowi 100% - idziesz do piachu.

Trzeba ny bylo zacząć od bicia po kulkach pseudodzienkkarzy, którzy robią pieszym wodę z mózgów bezmyślnym haslem o bezwarunkowym pierwszeństwie. Powinni obowiazmowo musieć przed swoimi durnymi audycjami musieć wkuc na pamięć i sto razy powtórzyć zapisy dla pieszycj choćby w angielskim kodeksie drogowym.

Napisano

Myślę ze róznice pomiedzy Polska a np Niemcami sa daleko wieksze niz tartrzymywanie sie przed przejsciem... a jak tak mówisz o Europie zachodniej polecam np Hiszpanie czy Francję (moze nie wszystkie regiony przyznaje ) - jakoś nie widziałem specjalnej róznicy...

 

Nie powiedzialbym, jeśli chodzi o zachowanie w stosunku do pieszych.

Napisano

Nie wiadomo. Jednak przy 50km/h pieszy zwykle przeżywa. Tutaj mamy do czynienia z dziećmi więc jest inaczej - ale na pewno się dowiemy.

 

Co z matką? Dlaczego dzieci szły o krok wysunięte do przodu? Jeśli tak było - to jest nieodpowiedzialność.

Napisano

Nie powiedzialbym, jeśli chodzi o zachowanie w stosunku do pieszych.

Umiejętnośc precyzyjnej wypowiedzi jest pewną sztuką...

Nie powiedziałbyś czego? pierwszej części mojego stwierdzenia i z" sa różnice pomiędzy Polską a Niemcami"?

Czy też drugiej

że  "nie widziałem specjalnej róznicy pomiędzy Polska a Hiszpanią czy Francją"?

Napisano

Co z matką? Dlaczego dzieci szły o krok wysunięte do przodu? Jeśli tak było - to jest nieodpowiedzialność.

Widziałes kiedyś kogoś z wózkiem dziecięcym? nie jest ten wózek zazwyczaj trochę z przodu od prowadzącego go czlowieka?

Napisano

Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym że nie powinno się przepuszczac pieszych na przejściach bo może go ktoś potrącić. Kurde jakiś czas temu na ak była dyskusja o tym (nawet ktoś wrzucał albo miał wrzucić filmik jak długo czeka zanim go ktoś przepuści) że gdzieniegdzie nie da się przejść przez przejście bo nikt nie przepuszcza. Prędzej powiedziałbym że to spowoduje że zniecierpliwiony pieszy wyleci na szybko licząc na to że "teraz zdążę".  Osobiście nie miałem z tym nigdy problemów jako pieszy ale może nie bywam w takich miejscach. Imho to już jest sprawa pieszego czy przechodzi czy czeka aż będzie bezpiecznie. Skoro się zatrzymuję to znaczy że go przepuszczam i to już on musi się upewnić czy będzie miał możliwość przejścia. Ile mu to zajmie - 5 sekund, 10 sekund ? Jak wyprzedzacie ciężarówkę która ma włączony prawy kierunkowskaz to też walicie na oślep zza ciężarówy nie patrząc co jedzie z naprzeciwka ? A co w sytuacji kiedy jest jeden pas w jedną, drugi w drugą i przejście dla pieszych ? Też się nie zatrzymywać ? Przecież jak jest duży ruch to nawet jak przejście będzie na progu spowalniającym to pieszy i tak nigdy nie przejdzie, no ktoś się musi zatrzymać pierwszy a drugi z naprzeciwka. Prawidłowa kolejność nie jest taka że zatrzymuje się jeden samochód to pieszy lezie jak święta krowa piszac smsa i dłubiąc w nosie. Ale są tacy, podobnie jak w przypadku kierowców jest cała masa totalnie pozbawionych wyobraźni i też mam myśleć za nich i nie wiem - zajeżdżać drogę żeby nie wyprzedzał bo za szybko pojedzie i coś sobie zrobi ? 

Napisano

Widziałes kiedyś kogoś z wózkiem dziecięcym? nie jest ten wózek zazwyczaj trochę z przodu od prowadzącego go czlowieka?

 

tylko czym innym jest prowadzenie wózka po chodniku, przy wejściu na pasy zachowanie powinno się zmieniać, szczególnie na drodze wielopasmowej.

Nie mówię, że wózek ma się ciągnąć za sobą, ale nie widząc samochodu na kolejnym pasie wypadałoby zerknąć na sytuację zanim wepcha się tam wózek.

Sam przechodząc przez przejście, bez wózka, zawsze patrzę w stronę z której auta nadjeżdżają na danym pasie i nie pójdę dalej mając wątpliwości.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.