Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy jeżdżę bezpiecznie?

Featured Replies

Napisano

Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie, brawurowo?

Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

Jaki masz styl jazdy?

Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

Ale mnie refleksyjny klimat naszedł rotfl.gif

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

> brawurowo?

Staram sie bezpiecznie, aczkolwiek w "naszych" warunkach nie zawsze zalezy to tylko ode mnie

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

zalezy od trasy ale max 100km/h, wyjatek autostrada i droga szybkiego ruchu bielsko-warszawa tam to na niektorych odcinkach przy 50km/h mozna kolo urwac!

> Jaki masz styl jazdy?

zaskakujaco spokojny od kiedy mialem dzwona (nie z mojej winy) a ja w danej sytuacji nie mialem nic do powiedzenia. Wiec stwierdzenie ze ja jezdze bezpiecznie to w nic sie nie wpakuje jest najglupszym jakie slyszalem.

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

> Ale mnie refleksyjny klimat naszedł

Polacy? hmmm jak to jak przeciez jestesmy najlepszymi kierowcami? wystarczy spojrzec na statystyki, ostanio w telewizorni mowili ze w niemczech polscy kierwcy w zeszlym roku spowodowali nie pamietam dokladnych liczb ale to bylo w tysiacach wypadkow, a niemieccy w polsce setki o ile nie dziesiatki i nie tysiecy!

To powinno dac do myslenia.

pzdr

Napisano

jak znam zycie to zaraz wiele osob napisze ze to oni powoli jezdza i tylko czasami na polskich autobanach jada 130km\h.

a skad te wypadki??ja nie wiem do czego to juz doszlo ze wyjezdzajac nawet w krotka trase mragwo-olsztyn przynajmniej kilka razy ryzykuje zycie

Napisano

> jak znam zycie to zaraz wiele osob napisze ze to oni powoli jezdza i

> tylko czasami na polskich autobanach jada 130km\h.

> a skad te wypadki??ja nie wiem do czego to juz doszlo ze wyjezdzajac

> nawet w krotka trase mragwo-olsztyn przynajmniej kilka razy

> ryzykuje zycie

to ze w trasie jezdze szybko ( tam gdzie sie da i sa ku temu warunki, a wbrew opinia takich drog jest sporo w naszym kraju) nie znaczy ze powoduje wypadki, wieksze zagrozenie stwarzaja ci kierowcy co to lusterka w samochodzie tylko ku ozdobie maja, jedzie sobie taki jegomosc i jak wyprzedza to poprostu wjezdza pod inne auto ktore ma znacznie wieksza od niego predkosc i duzo wczesniej zaczal manewr wyprzedzania oczym dokladnie sygnalizowal

Napisano

ze powoduje wypadki, wieksze zagrozenie stwarzaja ci kierowcy co

> to lusterka w samochodzie tylko ku ozdobie maja, jedzie sobie

> taki jegomosc i jak wyprzedza to poprostu wjezdza pod inne auto

> ktore ma znacznie wieksza od niego predkosc i duzo wczesniej

> zaczal manewr wyprzedzania oczym dokladnie sygnalizowal

bardzo dobry przyklad, trzeba dodac jeszcze wyprzedzanie na 3go i nie ustapienie pierwszenstwa wyjezdzajac z jakiejs niby drogi

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

> brawurowo?

zdecydowanie nie jeżdze brawurowo..mam dwa lata prawko,moze malo moze duzo ale uwazam ze od pierwszych miesiecy moj styl jazdy zmienil sie zdecydowanie na lepsze..a to od czasu gdy zobaczylem samochod na drzewie ktory nie przypominal samochodu a obok dwa worki a jakis czas pozniej widzialem jak gosc przejechal autem pieszego u mnie na ulicy pod blokiem wlasciwie(na ktorej dosc czesto zdarza mi sie przejsc rutynowo bez upewnienia czy cos jedzie czy nie)

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

okolo 90,maksymalnie do 100km/h

> Jaki masz styl jazdy?

zalezy od wielu rzeczy ale z reguly naleze do ludzi ktorzy puszczaja wszystkich gdzie sie tylko da..

oczywiscie wiem ze jeszcze wiele brakuje mi do tego by powidziec ze jezdze dobrze,w kazdy razie staram sie z dnia na dzien nie robic tych samych bledow..

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

agresywnie

> brawurowo?

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

to zależy ile jest do pierwszego zeby.GIF zazwyczaj pomiędzy 100 a 140 .

> Jaki masz styl jazdy?

oczy dookoła głowy

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

nie wiem, wiem co ja myślę 270751858-jezyk.gif

> Ale mnie refleksyjny klimat naszedł

taa...

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

> brawurowo?

ostatnio staram sie przestrzegac ograniczen predkosci bo mam duzo punktow na koncie. Jednak tak juz sie przyzwyczailem ze jadac niedawno autem wyposazonym w CB mimo iz wiedzialem ze nigdzie nie stoja to i tak staralem sie jechac w miare z przepisami.

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

90 w porywach do 120. na autostradzie ok 140

> Jaki masz styl jazdy?

nie jezdze agresywnie ale lubie sobie czasami but.gif jednak zabawa konczy sie na 3 biegu bo potem to juz za szybko

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

kazdy ma sie za mistrza kierownicy. Ja sie za takiego nie uwazam. Wiem ze umiem juz duzo ale duzo wiecej musze sie jeszcze nauczyc. Najwazniejsze to miec swiadomosc wlasnych brakow

> Ale mnie refleksyjny klimat naszedł

ach te swieta biglaugh.gif

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie,

Staram się przewidywać sytuacje na drodze, wydaje mi się, że to podstawa bezpieczeństwa.

> czy agresywnie, brawurowo?

Jeśli przez agresywny masz na myśli antagonistyczny wobec innych kierowców to jestem pacyfista - czasem tylko poflugam pod nosem na jakieś niemoty za kółkiem zlosnik.gif

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

od 50 do 150 zależy od warunków najczesciej ograniczenie + 20~30km

> Jaki masz styl jazdy?

Własciwie to spokojny, ale pamiętajmy, że spokojnie też mozna szybko pojechać.

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

Polacy są mistrzami prostej zapominają, że czasem trzeba skręcić.

A no i zabawnie wygląda taki miszcz, który do zakrętu pruje 150 by jego samego przejechać 40 (celowe wyolbrzymienie)

> Ale mnie refleksyjny klimat naszedł

Bardzo zlosnik.gif

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

> brawurowo?

hmm.gif wydaje mi sie ze raczej bezpiecznie, moze to z uwagi na zawod...

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

raczej dopuszczalna +-10km/h

> Jaki masz styl jazdy?

przewidujacy

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

sadza ze sa najlepszymi kierowcami ale mysla tylko o sobie...

... zmienic sie da wystrczy przyklad zaczerpnac nap ze Szwecji... wybudowac rowne i w miare bezpieczne drogi z logicznymi ograniczeniami V nastawiac fotoradarow w miejscach w ktorych ograniczenie V do tych 50 czy 30 jest rzeczywiscie potrzebne, wprowadzic krotkoterminowe zabieranie prawka z przekraczanie V powyzej tych 30 w miescie i 50km/h na trasie, ilosc max punktow podzielic przez 2....

tylko to musi byc w tej kolejnosci...

najpierw odpowiednia infrastruktura, potem restrykcje

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

> brawurowo?

to zależy jak leży

czasami szybko, czasami wolno, przepisy łame za każdym razem i mam to gdzieś... w razie co to ja osobiście za to odpowiadam i możecie mnie teraz zjeść i tak mam to gdzieś hehe.gifbiglaugh.gif

od dzwona przestałem się bawić komputerem, telefonem i wszystkim innymi rzeczami jakie są zbędne w czasie jazdy..., a jak już mam dzwonić to zewstawu głośnomówiącego używam... biglaugh.gif

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

0-200km/h

zależy od warunków, jakości trasy, moich możliwości fizycznych i psychicznych... smirk.gif

> Jaki masz styl jazdy?

agresywny, niebezpieczny, szaleńczy, idiotycznie-nieodpowiedzialny screwy.gif

> Ale mnie refleksyjny klimat naszedł

święta... grinser006.gif

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

> brawurowo?

to zależy zwykle staram sie bezpiecznie ale raczej wychodzi dość agresywnie biglaugh.gif a dla co niektorych to nawet brawurowo jest

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

też zależy ale na dłuższej trasie to więcej jak 100-150 km/h się nie da moim Lanosem

> Jaki masz styl jazdy?

normalny z lekko dozą agresywności a czasaminawet wredności dla moich pasażerów biglaugh.gif

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

niewiem.gif

> Ale mnie refleksyjny klimat naszedł

nom

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie,

wydaje mi sie, ze tak...

> czy agresywnie,

troszeczke...

> brawurowo?

raczej nie smile.gif

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

120 - 160

> Jaki masz styl jazdy?

dynamiczny

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

mysle, ze w 75% przeceniaja swoje mozliwosci ok.gif

[byc moze i jak sie do nich zaliczam]

> Ale mnie refleksyjny klimat naszedł

smile.gif

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

> brawurowo?

sądzisz że ktoś się przyzna do niebezpiecznej jazdy?

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

zapewne jesteśmy najlepszymi kierowcami na globie zlosnik.gif

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

raczej bezpiecznie

> brawurowo?

raczej nie

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

pusta droga - do 130 km/h,

przy większym ruchu - 100-110

Na ograniczeniach wszystkich oprócz tego niepisanego 90 km/h - jadę +5/10 km/h.

W efekcie w ciągu 8 lat jeżdżenia, tylko 2 mandaty za prędkość smile.gif

> Jaki masz styl jazdy?

Staram się jeździć płynnie, nie lubię jak pasażerowi lata głowa smile.gif

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

Duża pokora na drodze. Nie wyprzedam na 3ciego mawet jak ktoś zjeżdza, a droga jest szeroka.

> Ale mnie refleksyjny klimat naszedł

Napisano

> też zależy ale na dłuższej trasie to więcej jak 100-150 km/h się nie

> da moim Lanosem

To my chyba mamy dwa różne Lanosy bo na dłuższej trasie spokojnie leci 180, oczywiście jeśli droga na to pozwala.

Napisano

> To my chyba mamy dwa różne Lanosy bo na dłuższej trasie spokojnie

> leci 180, oczywiście jeśli droga na to pozwala.

pytanie brzmi - jak hamuje z takiej predkoisci? biglaugh.gif

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

> brawurowo?

Wydaje mi się, że bezpiecznie - bo zawsze staram się to robić z głową. Ale jest w tym torchę agresywności, pewnie czasem i brawury.

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

90-170 zależnie od wielu czynników

> Jaki masz styl jazdy?

Dynamicznie acz płynnie.

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

No cóż, tu mogę tylko przykład podać - na parkingu kiedyś jak wyjeżdżałem to inny facet parkował. Blokował mnie, a nie wiedziałem czy wjeżdża czy wyjeżdża bo długo już tam się kręcił. Zacząłem wyjeżdżać i stanąłem blisko niego bo ciasno było. Mógł spokojnie wyjechać z parkingu jak i wjechać na miejsce parkingowe, ja czekałem aż coś z tego zrobi bo blokował mi wyjazd. Jak się przybliżyłem to zaczął krzyczeć, że mu blokuję, bo potrzebuje miejsca. Odpowiedziałem mu, że ja tu sam nie mam gdzie się cofnąć, a zresztą ma wystarczającą ilość miejsca na każdy z tych dwóch manewrów. Na to on zaczął na mnie krzyczeć, że co ja sobie wyobrażam, że się nie znam, że on już prowadzi od 30 lat itd. No to mu powiedziałem, że ja od 50-ciu (a miałem 22 zeby.GIF ). No to facet w końcu zaczął parkować... ale jakoś się stresował... A wjazd na miejsce miał idealny, miejsca dosyć sporo i... musiała mu pomóc żona wychodząc z auta...

Tak, Polacy uważają się za świetnych kierowców, szczególnie ci co mają prawo jazdy od 40 lat (pomimo iż faktycznie jeżdżą od 5-ciu i to tylko w niedzielę).

> Ale mnie refleksyjny klimat naszedł

No cóż, Święta, duchowa refleksja i takie tam zabobony wink.gif

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

> brawurowo?

Brawurowo - zdaża się raz na rok - a potem żałuję - bo komu co chciałempokazać/udowodnić?

Agresywnie - nie

Bezpiecznie - tak uważam, staram się. Choć moja żona jak ze mną jedzie i każe mi zwolnić zawsze mówi pokazując na krzyże przy drodze, że tamtym też się wydawało, że jeżdża bezpicznie.

Zauważyłem, że z wiekiem jeżdże co raz spokojniej - co wg. mnie potwierdza słusznośc zwyżki w OC dla małolatów. Co się kiedyś wyprawiało dużym fiatem... ehh

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

Powyżej 100 - przy dłuższej jeżdzie raczej 140-160 (częściej) - oczywiście licznikowe, czyli realnnie ok. 10% mniej wychodzi.

> Jaki masz styl jazdy?

Przewidujący: gdy widzę światła z odpowiednim wyprzedzeniem hamuje silnikiem by przy zmianie na zielone nie ruszać z miejsca;

Patrze regularnie co sie dzieje z tyłu;

Nomalnie jeżdżę prawym pasem - a tylko wyprzedzam lewym- nawet jak zmusza mnie to do co chwilę zamiany pasa (dlatego w Austrii nie miałem problemu dostoswać się do ich zwyczaju korzystania z wielu pasów na autostradzie);

Uczciwy: gdy chcę wycfaniakować i lewym pasem jadę by potem myk na prawy, a mi się nie uda to pokornie skręcam w lewo mimo, ze nie po drodze. Czasami za cfaniakowanie się traci czas

Nie parkuję na miejscach dla inwalidów, dla matek z dziieckiem itp.

Grzeczny: wpuszczam innych, przepuszczam pieszych itp.,

Gdy widzę Lkę to jadę przepisowa, aby dać dobty przykład, żeby młody od początku nie mial świadomości, że przepisy są nic nie warte. Ale i tak zaraz się znajdzie 10-ciu, którzy mu wyraźnie pokażą jak nie nalezy się na drodze zachowywać.

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

Zmienić raczej nie. Ja u siebie zauważyłem, że wzrost prędkości miał miejsce po przesiadki z kanciaka na lanosa. Musiałem się odkuć za lata wleczenia się za innymi. I myślę, żę inni też teraz leczą kompleksy za poprzednie lata.

Napisano

> To my chyba mamy dwa różne Lanosy bo na dłuższej trasie spokojnie

> leci 180, oczywiście jeśli droga na to pozwala.

1) Oczywiście że mamy różne

ja mam swojego i ty swojego biglaugh.gif

2) mój także spokojnie pujdzie 180km/h a nawet troche więcej ale ja jeżdzę w większości po takich trasach (jak na razie) że nie da się utrzymać prędkości przelotowej > 150 km/h jednocześnie trzymać pasażerke za kolano biglaugh.gif poza tym DLA MNIE większa prędkość na dłużej utrzymywana jest męcząca a dla mojego portfela BARDZO MĘCZĄCA

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

> brawurowo?

Osobiście - bezpiecznie. Na dowód mam tylko bezkolizyjną jazdę od ponad

dwudziestu lat + brak punktów.

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

Zależy od trasy.

> Jaki masz styl jazdy?

Spokojny.

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

Ciekawe pytanie, tyle że trochę retoryczne. O sobie mogę tylko tyle powiedzieć, że

jężdzę dość spokojnie, niemniej wcale nie wolno. Dodatkowo staram się wrócić

do pewnej normy psychicznej po wjechaniu mi w dupsko na czerwonym.

Samochód do kasacji, a ja do chirurga/neurologa/psychologa. Po przeszło 20 latach. Nie było

gdzie uciekać... Parę lat już minęło, ale ja nie jestem taki sam, ja wcześniej...

> Ale mnie refleksyjny klimat naszedł

Święta proszę pana.

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

> brawurowo?

Wydaje mi się że jeżdżę bezpiecznie,ale czasami agresywnie.Panuję nad samochodem,odkąd zrobiłam prawo jazdy przejechałam grubo ponad 500kkm i nie spowodowałam żadnego wypadku czy też stłuczki.

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

Zależy jaka droga i jakie warunki,ale na suchej nawierzchni i przy dobrej widoczności od 80km/h do 180km/h na autostradzie

> Jaki masz styl jazdy?

Zawsze mi się śpieszy i bywam bardzo nerwowa,ale staram się przewidywać najróżniejsze sytuacje na drodze.Stosuję zasadę ograniczonego zaufania,bo to,że ja jadę bezpiecznie nie znaczy,że inni też.Nie toleruję głupoty i bezmyślności u innych kierowców i nie mam dla takich litości.

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

Polacy są bardzo zapatrzeni w siebie i swoje rzekome umiejętności.Ostatnio mojemu chłopakowi powiedziałam,że gdyby ktoś mi dał uprawnienia do odbierania ludziom praw jazdy to w samej Łodzi zrobiłabym mniej więcej 50% odsiew.Poza tym całym sercem jestem za tym,by emerytów kierować raz do roku na psychotesty-ja rozumiem,że człowiek chce być sprawny i samodzielny jak najdłużej,ale większości emerytów wydaje się,że skoro mają prawko od 50 lat to prowadzą rewelacyjnie,a w wielu przypadkach po prostu stwarzają zagrożenie na drodze (jak przypomnę sobie wyczyny mojego dziadka gdy miał 68 lat to mi włosy dęba stają).

> Ale mnie refleksyjny klimat naszedł

Rozwojowy ok.gif Byłam pewna,że sami święci się wypowiedzą i jestem pozytywnie zaskoczona 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie

Raczej tak, od kiedy jezdze autem to mialem 2 ryzykowne i niebezpieczne sytuacje (z mojej winy). W czerwcu bedzie 2 lata od otrzymania prawka.

>czy agresywnie,

Troche

> brawurowo?

Stram sie nie, raczej sie to udaje smile.gif

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

Roznie.

> Jaki masz styl jazdy?

"Planuje" kolejne posuniecia, np. jesli wiem, ze za 100 metrow bede musial zwolnic to jade bez gazu, autko zwalnia, hamulcow nie uzywam wtedy smile.gif Staram sie widziec jak najwiecej i jak najszybciej to co jest przedemna aby np. zmienic wczesnie pas przed zwezeniem drogi wink.gif Jesli widze, ze mozna przycisnac bez konsekwencji to czesto to robie.

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

Zbytnia wiara w swoje maszyny i umiejetnosci. Czesto bezmozgie marnowanie paliwa, np. ze 100 metrow widac, ze czerwone swiatlo ale trzeba wcisnac gaz do oporu i pedzic a potem hamowac mocno.

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

> brawurowo?

Bezpiecznie

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

na pustej drodze nie przekraczam 120-130, w normalnym ruchu 100

> Jaki masz styl jazdy?

Bez szarpania, równo do przodu

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

Każdy co innego, nie da się tego zmienić

> Ale mnie refleksyjny klimat naszedł

Napisano

> 1) Oczywiście że mamy różne

> ja mam swojego i ty swojego

Każdy z nich jest wyjątkowy i kochany wink.gif

> 2) mój także spokojnie pujdzie 180km/h a nawet troche więcej ale ja

> jeżdzę w większości po takich trasach (jak na razie) że nie da

> się utrzymać prędkości przelotowej > 150 km/h jednocześnie

> trzymać pasażerke za kolano

Coś o tym wiem smile.gif

> poza tym DLA MNIE większa prędkość

> na dłużej utrzymywana jest męcząca a dla mojego portfela BARDZO

> MĘCZĄCA

Zgadza się. Ja odniosłem się tylko do stwierdzenie, że nie da rady więcej, ale się nie zrozumieliśmy wink.gif

Przy 180 pije troche więcej niż przy 150 zlosnik.gif

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

> brawurowo?

wydaje mi się, że bezpiecznie. jeszcze nikt z moich pasażerów nie składał reklamacji, ani nie krzyczał z przerażenia. mój ojciec, były zawodowy kierowca, nie ma zastrzeżeń żadnych do mojego stylu jazdy.

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

jadąc moim autem 90 - 120 km/h. czasem jak są dobre warunki, pusto, sucho, to więcej.

> Jaki masz styl jazdy?

spokojny i z pokorą co do moich umiejętności i możliwości auta.

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

skromniachy biglaugh.gif jak zwykle am besten biglaugh.gif

> Ale mnie refleksyjny klimat naszedł

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

> brawurowo?

mozna zaznaczyc wszystkie 3? hmm.gifbiglaugh.gif

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

na trasach, ktore pokonuje czesto / bardzo czesto 120-140 z hamowaniem w miejsach gdzie busted.gif stoja zlosnik.gif - chyba, ze akurat mam CB zalozone hehe.gif to czasami tam nie hamuje zlosnik.gif

na dobrych odcinkach drogi do dechy zlosnik.gif

> Jaki masz styl jazdy?

nie lubie jak mnie ktos wyprzedza, nie lubie jechac za kims, chyba, ze ktos jedzie szybko i sprawnie. Wtedy trza jechac za sponsorem waytogo.gif. Jak wracalem z Wawy to prawie cala droge z gosciem z Omegi jechalem. Troche on "prowadzil" troche ja- fajna sprawa zlosnik.gif

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

a tego to nie wiem zlosnik.gif

ja bym chcial jezdzic wolniej / bardziej ekonomicznie zlosnik.gif ale mi nie wychodzi zlosnik.gif

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

> brawurowo?

dynamicznie... co nie zawsze oznacza szybko

tam gdzie sie da jade szybko, gdzie sie nie da to wolno

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

zalezy od drogi, warunkow i samopoczucia

> Jaki masz styl jazdy?

myslec do przodu wink.gif

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

Wszycy Polacy jezdza swietnie zeby.GIF nie ma lepszych kierowcow... ciekawe czemu tyle czarnych workow i aut przypominajacych puzzle widac w TV

Zmienic sie da... pomysl podany przez antka jest OK.. ale potrzeba na niego pieniedzy czasu i.... rozsadku

a z tym moze byc kiepsko, szczegolnie z tym ostatnim

Napisano

> wybudowac rowne i w miare bezpieczne drogi z logicznymi

> ograniczeniami V nastawiac fotoradarow w miejscach w ktorych

> ograniczenie V do tych 50 czy 30 jest rzeczywiscie potrzebne,

> wprowadzic krotkoterminowe zabieranie prawka z przekraczanie V

> powyzej tych 30 w miescie i 50km/h na trasie, ilosc max punktow

> podzielic przez 2....

> tylko to musi byc w tej kolejnosci...

> najpierw odpowiednia infrastruktura, potem restrykcje

pomysl wydaje sie rozsadny.... jakby drogi byly rowne i szerokie spokojnie nie naginajac przepisow (jesli ograniczenia by byly sensownie poustawiane) trase lodz - gory lub lodz - morze zrobisz w rozsadnym czasie i bez wiekszego zmeczenia

mniej zmeczenia, szarpania na trasie = mniej wypadkow

Napisano

> Osobiście - bezpiecznie. Na dowód mam tylko bezkolizyjną jazdę od

> ponad

> dwudziestu lat + brak punktów.

> Zależy od trasy.

> Spokojny.

> Ciekawe pytanie, tyle że trochę retoryczne. O sobie mogę tylko tyle

> powiedzieć, że

> jężdzę dość spokojnie, niemniej wcale nie wolno.

W zasadzie mogę się pod tym podpisać, ale dodam interesującą ciekawostkę.

Miałem okazję, dzięki uprzejmości jednego z kącikowiczów, poćwiczyć na brytyjskim teście "postrzegania objawów niebezpieczeństw na drodze", który wchodzi w skład egzeminu teoretycznego na brytyjskie PJ.

Egzamin ma postać kilkunastu jednominutowych filmików, kęconych zza kierownicy pojazdu. Zadaniem egzaminowanego jest kliknięcie myszą gdy tylko dojrzy coś, co może za chwilę przerodzić się w sytuację niebezpieczną, a więc wymaga natychmiastowej reakcji wyprzedzającej - zwiększenia uwagi, zdjęcia nogi z gazu, czy przygotownia się do hamowania.

Klika przykładów - widzisz na poboczu zaparkowany samochód z lodami - uważaj, bo nagle do niego lub zza niego może wylecieć dzieciak.

Widzisz, że z prawej strony drogi szybko zbliża się rowerzysta - uważaj - może Ci wylecieć pod koła.

Widzisz, że przed Tobą jedzie rowerzysta, a na waszym pasie jest zaparkowany samochód, który i on i Ty będziecie musieli ominąć - uważaj, rowerzysta może Ci wyjechac pod koła.

itp., itd.

I powiem Ci, że pierwsze kilka razy sromotnie oblałem zlosnik.gif

Po prostu jazda po polskich drogach znieczula na zachowania, które u nas są chlebem powszednim (np. zawijanie przed nosem nadjeżdżającego pojazdu), a tam są uznawane za wymagające wzmożonej uwagi.

Jednocześnie tam wszelkie zachowania "jadę drogą z pierwszeństwem przejazdu, więc on musi się zatrzymać" od razu prowadzą do oblania testu.

Niestety z moich obserwacji zbyt wielu kierowców w Polsce jeździ bez krzty wyobraźni i to to, a nie prędkość czy gorzała są przyczyną wypadków (zauważ że brytyjski test dotyczy kraju, gdzie legalnie możesz prowadzić z 0,8 promila, ale jednak wypadki mająmniej tragiczne niżu nas). Choćby wczorajszy przyklad - jadę sobie drogą. Jej lewą stroną idą piesi,. prawidłowo - w tym samym kierunku, w którym ja jadę, czyli plecami do mnie, a przodem do nadjeżdżającego ruchu. Ale w tym momencie jakiś ścigant mnie wyprzedza, mijając ich o pół metra. Wystarczyłoby, żeby pieszy się potknął lub chciał ominąć kałużę.

Zobacz, co napisał jeden z moich lokalnych internautów w dniu, w którym na drodze w pobliżu nas zginął 10 letni chłopak, przejchany przez samochód jadący 100/50 i omijający autobus stojący na przystanku:

"a przeciez nie bede jezdzil caly cza- 2 rece na kierownicy, ryj na szybie i 50 km/h bo ktos moze mi wyskoczyc...oczywiscie ze moze, ale po to ma mozg i oczy (to nic osobistego i nie odowluje sie do tego wypadku) zeby sobie ogarnąć sytuacje na drodze

...nie ma w kodeksie ruchu drogowego ze nie mozna wyprzedzac autobusu..."

I dziwić się potem, że są u nas takie wypadki frown.gif

Napisano

> Wydaje mi się że jeżdżę bezpiecznie,ale czasami agresywnie.Panuję nad

> samochodem,odkąd zrobiłam prawo jazdy przejechałam grubo ponad

> 500kkm i nie spowodowałam żadnego wypadku czy też stłuczki.

> Zależy jaka droga i jakie warunki,ale na suchej nawierzchni i przy

> dobrej widoczności od 80km/h do 180km/h na autostradzie

> Zawsze mi się śpieszy i bywam bardzo nerwowa,ale staram się

> przewidywać najróżniejsze sytuacje na drodze.Stosuję zasadę

> ograniczonego zaufania,bo to,że ja jadę bezpiecznie nie

> znaczy,że inni też.Nie toleruję głupoty i bezmyślności u innych

> kierowców i nie mam dla takich litości.

> Polacy są bardzo zapatrzeni w siebie i swoje rzekome

> umiejętności.Ostatnio mojemu chłopakowi powiedziałam,że gdyby

> ktoś mi dał uprawnienia do odbierania ludziom praw jazdy to w

> samej Łodzi zrobiłabym mniej więcej 50% odsiew.Poza tym całym

> sercem jestem za tym,by emerytów kierować raz do roku na

> psychotesty-ja rozumiem,że człowiek chce być sprawny i

> samodzielny jak najdłużej,ale większości emerytów wydaje się,że

> skoro mają prawko od 50 lat to prowadzą rewelacyjnie,a w wielu

> przypadkach po prostu stwarzają zagrożenie na drodze (jak

> przypomnę sobie wyczyny mojego dziadka gdy miał 68 lat to mi

> włosy dęba stają).

> Rozwojowy Byłam pewna,że sami święci się wypowiedzą i jestem

> pozytywnie zaskoczona

Nic dodać, nic ująć. Pozostaje tylko uśmiechnąć się, czytając taki tekst. Żeby przejechać "grubo" ponad 500tkm w ciągu 8 lat(na tyle wskazuje wiek piszącej), trzeba w ciągu roku przejechać ok 70tkm!!! Taksówka??? Statystyki pokazują wyraźnie, że najwięcej wypadków i kolizji powodują kierujący w przedziale20 - 40 lat, i taka jest rzeczywistość. Na podstawie stylu jazdy jednego dziadka, nie można ferować wyroków na wszystkich emerytów! Tak więc czasem należałoby napisać sobie najpierw tekst "na brudno" i po ewentualnej korekcie przepisać do autokącika. Jako emeryt (prawko 44 lata, bez wypadku), życzę bezpiecznej jazdy.

drive.gif

Napisano
  • Autor

> Ale mnie refleksyjny klimat naszedł

To i ja refleksyjnie:

"Dobry kierowca, to taki kierowca, którego umiejętności elastycznego i zdroworozsądkowego myślenia oraz przewidywania skutków zachowania swojego i innych - przewyższają umiejętności prowadzenia auta..."

No... zlosnik.gif

Napisano

> Zawsze mi się śpieszy i bywam bardzo nerwowa,

To przyjmij radę od "emeryta", choć sporo młodszego od Stilaka.

Im bardziej mi się śpieszy, tym bardziej przepisowo jadę. "W rurę" daję wtedy, kiedy mi się absolutnie nigdzie nie śpieszy, mam wolną głowę, dobre sampoczucie i dobry humor.

Nerwy są najgorszym doradcą, bo zabierają uwagę potrzebną do oceny sytuacji na drodze. Jeżeli przez "nerwowość" rozumiesz puszczenie soczystej wiąchy do przedniej szyby, to pół biedy, to odstresowuje. Ale jeżeli nerwy przekładają Ci się na manewry pojazdu, to trzeba nad tym popracować. A piszę z doświadczenia, bo jeden jedyny raz przydzwoniłem w życiu wiele lat temu w inny samochód, bo właśnie "mi się śpieszyło" i dałem się ponieść nerwom.

Co do emerytów - mam nieco inny punkt widzenia - mój Rodzic doskonale sobie daje radę w wieku 75 lat, a styjeczny dziadek jeździł, tyle że w UK, do 90 roku życia. Rodzic jeździ po całej Europie a po autostradach wcale nie tak wolno, ostatnio stara się nie przekraczać 220, bo przy 250 jego kuzynowi nieco oczy wychodziły z orbit zlosnik.gif

Problem z emerytami w Polsce polega na czym innym - nasz ruch drogowy przypomina bardziej wyścigi na bij zabij, niż normalny RD. I dlatego pozornie "emeryci" tak odstają z umiejętnościami. Jeżeli tych samych ludzi wpuścisz w ruch np. w Niemczech czy UK, to okaże się, że wcale aż takim zagrożeniem nie są. Po prostu w Polsce ludzie jeżdżą z zerowym marginesem tolerancji dla błędów innych, stąd jazda po naszych drogach zbyt często przypomina walkę o przeżycie. Nie oznacza to, że wszyscy powinni jeździć jak kapelusze, ale powinni jeździć i dać jeździć innym, także tym, którzy są z innej bajki i np, wcale im się nie śpieszy.

Ponownie dzisiaj dam przyklad reakcji lokalnego internauty na śmiertelne potrącenie dziecka w naszej okolicy: "a przeciez nie bede jezdzil caly cza- 2 rece na kierownicy, ryj na szybie i 50 km/h bo ktos moze mi wyskoczyc...oczywiscie ze moze, ale po to ma mozg i oczy (to nic osobistego i nie odowluje sie do tego wypadku) zeby sobie ogarnąć sytuacje na drodze

...nie ma w kodeksie ruchu drogowego ze nie mozna wyprzedzac autobusu..."

I jego druga wypowiedź, której jeszcze tu nie cytowałem: "akurat z wyprzedzaniem autobusu to sie nie zgodze ze nie mozna bo dzieci wybiegną- oczywiscie trzeba uwazac ale to juz byla by ewidentna wina pieszego,"

I trzecia, innego internauty "Faktem jest, że dziecko z nienacka wbiegło na ulicę - widząc po drugiej stronie swoją opiekunkę. Nie było żadnego autobusu, rower należał do opiekunki.

Żaden kierowca mie jest w stanie przewidzieć takiego ruchu dziecka - nawet jadąc 60 km/h nie jest w stanie zatrzymać samochód w miejscu."

I czwarta znowu poprzedniego "ale przy szkole czy na osiedlu to oczywiscie ze sie wolno jezdzi ale nie moge jechac sobie normalnie w bialy dzien I NAGLE WIDZĄC DZIECKO (!!) na poboczu po heblach i czaic sie zeby nie wyskoczylo"

I jeszcze jedna "a w Polsce czy kogos przepuszcze czy nie zalezy ode mnie i jak ktos wymusi pierszenstwo to on ma lipe w mysl prawa a nie ja, wiec to nie ja mam uważac"

Taki delikwent po prostu na zachodzie nie zdałby na PJ, albo szybko by się z nim pożegnał. Tam na przyklad całkiem normalną rzeczą jest to, że w krzaczorach 100 metrów za przystankiem gimbisa stoi policja z lornetką i bierze na rozmowy ludzików, którzy bezstresowo sobie przelatują obok dzieciaków nawet nie zdjąwszy nogi z gazu.

Niestety obawiam się, że takie wypowiedzi jak wyżej odzwierciedlają mentalność i podejście bardzo wielu kierowców. I to nas właśnie różni od Zachodu - tam kładzie się bardzo silny nacisk na coś o czym pisze Punti w swojej wypowiedzi - na umiejętność przewidywania za kierownicą i odpowiednio wczesnego reagowania.

Nie rzucajcie się z zębami na autorow tych wypowiedzi - ich ktoś takiego podejścia nauczył, albo nie nauczył prawidłowego. Co pokazuje, że szwankuje system szkolenia kierowców.

Moim zdaniem każda lekcja z PJ powinna zaczynać się i kończyć przypomnieniem podstawowego artykułu KD obowiązującego w Polsce, tylko całkowicie nie egzekwowanego:

Rozdział 1

Zasady ogólne

[kolor=red]

Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.

Napisano

> Nic dodać, nic ująć. Pozostaje tylko uśmiechnąć się, czytając taki

> tekst. Żeby przejechać "grubo" ponad 500tkm w ciągu 8 lat(na

> tyle wskazuje wiek piszącej), trzeba w ciągu roku przejechać ok

> 70tkm!!! Taksówka???

Nie,nie taksówka smirk.gif.Mój chłopak jest taksówkarzem i może robiłby takie przebiegi gdyby pracował 24/24,chociaż nie sądzę.Przez ostatnie 5 lat tydzień w tydzień jeździłam do Niemiec i gdybym za każdym razem prowadziła to ten przebieg byłby większy.

Statystyki pokazują wyraźnie, że najwięcej

> wypadków i kolizji powodują kierujący w przedziale20 - 40 lat,

> i taka jest rzeczywistość.

Zgadzam się ok.gif

Na podstawie stylu jazdy jednego

> dziadka, nie można ferować wyroków na wszystkich emerytów!

Mój dziadek był tylko przykładem i nie feruję wyroków,po prostu uważam,że badania okresowe dla ludzi w pewnym wieku mogłyby niektórym starszym ludziom uświadomić,że może nie powinni już siadać za kółkiem,bo stwarzają zagrożenie dla siebie i innych.Podkreślam:niektórym,nie twierdzę,że wszyscy dziadkowie są stetryczali8-)

Tak

> więc czasem należałoby napisać sobie najpierw tekst "na brudno"

> i po ewentualnej korekcie przepisać do autokącika. Jako emeryt

> (prawko 44 lata, bez wypadku), życzę bezpiecznej jazdy.

Słowa "emeryt" użyłam wymiennie dla słowa "staruszek",jeśli wziąłeś to do siebie to przykro mi bardzo,że Cię uraziłam.Gratuluję bezwypadkowości i również życzę bezpiecznej jazdy.

Napisano

> To przyjmij radę od "emeryta", choć sporo młodszego od Stilaka.

.

.

.

> Problem z emerytami w Polsce polega na czym innym - nasz ruch drogowy

> przypomina bardziej wyścigi na bij zabij, niż normalny RD. I

> dlatego pozornie "emeryci" tak odstają z umiejętnościami. Jeżeli

> tych samych ludzi wpuścisz w ruch np. w Niemczech czy UK, to

> okaże się, że wcale aż takim zagrożeniem nie są. Po prostu w

> Polsce ludzie jeżdżą z zerowym marginesem tolerancji dla błędów

> innych, stąd jazda po naszych drogach zbyt często przypomina

> walkę o przeżycie. Nie oznacza to, że wszyscy powinni jeździć

> jak kapelusze, ale powinni jeździć i dać jeździć innym, także

> tym, którzy są z innej bajki i np, wcale im się nie śpieszy.

Zgadzam sie.

U nas na drodze praktycznie nie istieje cos takiego jak tolerancja na drodze. Bylem swiadkiem pare dni temu (jadac za bodajrze astra) Prawym pasem (2 pawy w jedna strone) w pewnym momencie tworza sie 3pasy (dla skretu w lewo na swiatlach) czesto wtedy (piatek) duzo osob obija na skrzyrzowaniu w lewo, i pasa dla skrecajacych w lewo "brakuje" i wiadomo lewy jest zablokowany, ale ze w polsce jest praktycznie ruch prawostronny to prawie wszycy tna lewym i co i jak sie okazuje ze zablokowany to doslownie wskauja na prawy nie zwarzajac na nic. Gosc jadacy wlasnie lewym pasem SC (z rodzina) nagle wlacza kierunek i odbija w prawo, gosc przedemna astra klakson i wali na pobocze, mial niesamowity reflex ja to bym chyba nie zdarzyl uciec (byl praktycznie na wysokoci SC jak ten chcial go zepchnac. Co najwazniejsze jaka byla reakcja goscia z SC (kierwca wydaje sie dojrzaly okolo 45lat) jak astra opanawala jazde poboczem i wrocila na droge (rownajac sie z SC) kierowca SC zacal wygrazac piescia kierwocy astry !!!

Co do "emerytow" problem jest jeszcze innej natury. Przepisy w naszym kraju zmieniaja sie co chwila i czesto gesto nie przystaja do rzeczywistosci. Juz kilka razy mialem kwestie sporne z "dziadkami" ktory mi wyjezdzal z przpisami ktore byly akutalne dziesiatki lat temu:) oczywiscie nie mozna wrzucac wszystkich do jednego worka, wszak doswiadczenie to jest cos czego nauczyc sie nie mozna a jedynie nabyc, znam wielu kierowcow w podeszlym wieku ktorzy sa znakomici za kulkiem i co wazniejsze potrafia przewidywac sytuacje na drodze, a u nas w kraju naprawde niewielu kierowcow sie tym przejmuje.

pzdr.

Napisano

Nie będę cytować,bo za długo by wyszło wink.gif

Wyjaśnię tą nerwowość,owszem objawia się ona zazwyczaj "wiąchą" zza szyby,dużo rzadziej "obtrąbieniem" niezdecydowanego delikwenta,ale nigdy szaleństwem na drodze,chyba za dużo wypadków widziałam i zbyt rozsądna jestem by swoje zdenerwowanie przekładać na styl jazdy.

Przytoczone przez Ciebie wypowiedzi są chore i jeśli ktoś taki stosuje swoje słowa w praktyce to chyba zacznę bać się wychodzić na ulicę icon_eek.gif Takie są m.in.skutki zdobywania PJ za przysłowiowe "jajka" i szczerze mówiąc nie wiem jak określić człowieka,który mówi:"a w Polsce czy kogos przepuszcze czy nie zalezy ode mnie i jak ktos wymusi pierszenstwo to on ma lipe w mysl prawa a nie ja, wiec to nie ja mam uważac" icon_eek.gif

Cóż...abyśmy tylko nie spotykali takich "kierowców" na drogach.

Pozdrawiam serdecznie ok.gif

Napisano

> Statystyki pokazują wyraźnie, że najwięcej

> wypadków i kolizji powodują kierujący w przedziale20 - 40 lat,

> i taka jest rzeczywistość.

nie, takie są statystyki! A nie rzeczywistość. Rzeczywistość jest taka, że kierujący w przedziale 20-40 to większość na naszych drogach i z tego się bierze królowa nauk policyjnych - statystyka! Równie dobrze mógłbym napisać że większość wypadków powodują ludzie z przedziału 0-16 lat ORAZ 35-100 lat.

każde statystyki można sobie ułożyć pod własnym kątem.

Napisano

> Nie,nie taksówka .Mój chłopak jest taksówkarzem i może robiłby takie

> przebiegi gdyby pracował 24/24,chociaż nie sądzę.Przez ostatnie

> 5 lat tydzień w tydzień jeździłam do Niemiec i gdybym za każdym

> razem prowadziła to ten przebieg byłby większy.

> Statystyki pokazują wyraźnie, że najwięcej

> Zgadzam się

> Na podstawie stylu jazdy jednego

> Mój dziadek był tylko przykładem i nie feruję wyroków,po prostu

> uważam,że badania okresowe dla ludzi w pewnym wieku mogłyby

> niektórym starszym ludziom uświadomić,że może nie powinni już

> siadać za kółkiem,bo stwarzają zagrożenie dla siebie i

> innych.Podkreślam:niektórym,nie twierdzę,że wszyscy dziadkowie

> są stetryczali8-)

> Tak

> Słowa "emeryt" użyłam wymiennie dla słowa "staruszek",jeśli wziąłeś

> to do siebie to przykro mi bardzo,że Cię uraziłam.Gratuluję

> bezwypadkowości i również życzę bezpiecznej jazdy

No to dzięki Anula. Masz u mnie plus!!!

Napisano

> nie, takie są statystyki! A nie rzeczywistość. Rzeczywistość jest

> taka, że kierujący w przedziale 20-40 to większość na naszych

> drogach i z tego się bierze królowa nauk policyjnych -

> statystyka! Równie dobrze mógłbym napisać że większość wypadków

> powodują ludzie z przedziału 0-16 lat ORAZ 35-100 lat.

> każde statystyki można sobie ułożyć pod własnym kątem.

A skąd Ty wziąłeś tą rzeczywistość? I dlaczego bierzesz ją za za podstawę Twoich twierdzeń? W żadnym wypadku nie zmienia to mojego poglądu na sedno sprawy. Młodsi kierowcy (z zasady w starych, "wyposażonych" autach), powodują większość wypadków!

I taka jest niestety smutna prawda(i rzeczywistość).Brak rozwagi i nieprzewidywalność - to główne grzechy (nie tylko młodych) kierujących. Pozdrawiam.

drive.gif

Napisano

> Nie będę cytować,bo za długo by wyszło

> Wyjaśnię tą nerwowość,owszem objawia się ona zazwyczaj "wiąchą" zza

> szyby,dużo rzadziej "obtrąbieniem" niezdecydowanego

> delikwenta,ale nigdy szaleństwem na drodze,chyba za dużo

> wypadków widziałam i zbyt rozsądna jestem by swoje zdenerwowanie

> przekładać na styl jazdy.

Eee, to co to za nerwowość - wiadomo, że w samochodzie talerzem o glebę nie można pirzgnąć, bo można szybę wybić zlosnik.gif

Mam tylko problem, kiedy przychodzi lato i zapominam, że jadę z otwartym oknem zlosnik.gif

> Przytoczone przez Ciebie wypowiedzi są chore i jeśli ktoś taki

> stosuje swoje słowa w praktyce to chyba zacznę bać się wychodzić

> na ulicę

Specjalnie nie uzywałem słów w stylu "barany", "przygłupy", itp., bo po prostu ktoś tych ludzi takich zachowań nauczył, albo nie zapobiegł ich wykształceniu. Po prostu spora część kierowców w Polsce autentycznie tak uważa. Do tego dochodzą nerwice i kompleksy, że "takie coś" ich wyprzedza objawiające się depnięciem gazu z bielmem na oku.

> Takie są m.in.skutki zdobywania PJ za przysłowiowe

> "jajka" i szczerze mówiąc nie wiem jak określić człowieka,który

> mówi:"a w Polsce czy kogos przepuszcze czy nie zalezy ode mnie i

> jak ktos wymusi pierszenstwo to on ma lipe w mysl prawa a nie

> ja, wiec to nie ja mam uważac"

Wiesz, ja jestem ciekaw czegoś innego - ilu naszych instruktorów nauki jazdy zdałoby brytyjski 'Hazard awareness test" ? zlosnik.gif Obawiam się, że odsiew byłby duży (po tym co widzę na drogach). No to kto tych ludzi ma uczyć właściwych zachowań?

> Cóż...abyśmy tylko nie spotykali takich "kierowców" na drogach.

Oby, ale wpływu na to nie mamy, możemy tylko przed nimi uciekać. Kilka lat temu w pewnym gronie ludzi mieliśmy równoległy pomysł, żeby w polskiej TV puszczać między reklamami krótkie kilkunastosekundowe filmiki uczulające na pewne nieprawidłowe zachowania w ruchu drogowym, Myślisz, że ktokolwiek się tym żywiej zainteresował? Kicha. Trzebaby zapłącić jak za czas reklamowy. I to podobno są media publiczne.

Zobacz, jak w UK się zniechęca do picia za kółkiem - to jest znacznie dobitniejsze niż setki radiowych i telewizyjnych apeli pana Marcina Szyndlera (serdecznie pozdrawiam). Dlaczego w PL takich spotów nie można pokazywać?

> Pozdrawiam serdecznie

I ja też smile.gif

Napisano

> Co do "emerytow" problem jest jeszcze innej natury. Przepisy w naszym

> kraju zmieniaja sie co chwila i czesto gesto nie przystaja do

> rzeczywistosci.

Bo z tym jest jak z karuzelą. Do pewnego wieku karuzele czowieka bawią, a od pewnego wieku chce mu się na nich rzygać zlosnik.gif

I to samo jest z ustawicznymi zmianiami przepisów.

> Juz kilka razy mialem kwestie sporne z

> "dziadkami" ktory mi wyjezdzal z przpisami ktore byly akutalne

> dziesiatki lat temu:) oczywiscie nie mozna wrzucac wszystkich do

> jednego worka, wszak doswiadczenie to jest cos czego nauczyc sie

> nie mozna a jedynie nabyc,

Z aktualnością przepisów w PL jest jeszcze jeden dodatkowy problem, o którym nie raz pisałem, a nawet dzisiaj znalazłem miejsce doskonale to ilustrujące, tylko nie mam czasu tam zrobić zdjęć.

Zamiast stawiać znaki, które klarownie wyjaśniają sytuację, u nas tworzy się zagadki prawne, ktore doskonale się rozwiązuje siedząc w wygodnym fotelu za biurkiem i mając na to czas, a nie ułamki sekundy za kierownicą. Ty patrzysz na polskie przepisy. Ale moi znajomi jeżdża na okrągło po kilku krajach. Czy myślisz, że ktokolwiek ma czas stale śledzić wszystkie możliwe zmiany w przepisach tych krajów? Zaręczam Ci, że nie. Sam też przejeździłem samochodem kilkanaście krajów i znając podstawowe uniwersalne zasady (pierwszeństwo z prawej, na czerwonym stoimy, itp) miałem w nich mniej niebezpiecznych sytuacji, niż miewam w ciągu tygodnia w Polsce. Tak, że to nie z emerytami jest problem, tylko z maniakalnymi zmieniaczami przepisów i "oszczędnymi" oznakowywaczami ulic.

> znam wielu kierowcow w podeszlym

> wieku ktorzy sa znakomici za kólkiem i co wazniejsze potrafia

> przewidywac sytuacje na drodze, a u nas w kraju naprawde

> niewielu kierowcow sie tym przejmuje.

> pzdr.

Bo jedynym sposobem przetrwania w tej dżungli jest jazda defensywna i na zdrowy rozsądek. Próba egzekwowania przepisów jest bezsensowna, bo zawsze się może okazać, że przepis którego jesteśmy pewni został właśnie od rana zmieniony*), albo nie został, ale temu drugiemu się wydawało, że został zlosnik.gif

*) W cywilizowanym świecie wszelkie istotne zmiany przepisów RD poprzedza się długimi i drogimi kampaniami informacyjnymi we wszystkich mediach, włącznie z billbordami. Dzięki temu "zmieniacze" też muszą pohamować swoją"tfurczość", bo ona kosztuje duże pieniądze.

Napisano

> pomysl wydaje sie rozsadny.... jakby drogi byly rowne iszerokie

> spokojnie nie naginajac przepisow (jesli ograniczenia by byly

> sensownie poustawiane) trase lodz - gory lub lodz - morze

> zrobisz w rozsadnym czasie i bez wiekszego zmeczenia

> mniej zmeczenia, szarpania na trasie = mniej wypadkow

mysle ze wystarczyly by drogi szerokosci ca. 10m 893goodvibes.gif

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

Wydje mi sie, ze bezpiecznie, na swiatlach lubie byc pierwszy, pozniej spokojnie. Czesto zmieniam pasy, nie lubie jak ktos jest przede mna, chyba, ze jedzie sprawnie. Jak jade sam jade zdecydowanie szybciej niz jak mam pasazerow. W miescie raczej zgodnie z przepisami, chyba ze jest duzo pasow do plus 20 km.

> brawurowo?

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

Ograniczenie predkosci plus 30 km/h. Jak sa przejscia dla pieszych albo obszar zabudowany to raczej przepisowo.

> Jaki masz styl jazdy?

Mysle, ze dynamiczny.

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

Jestesmy mistrzami prostej, jezeli trzeba hamowac, lub wpadamy w poslizg tragedia. A przeciez w zime mozna znalesc pusty plac i pocwiczyc. Przez 4 miesiace jezdzilem w USA, zabawne jak w swiadomosc kary i zachowanie innych uczestnikow drogi moze spowodowac zmiane stylu jazdy. W okolicach szkol jest ograniczenie 20 mil/h, za kazda mile wiecej 100$ kary - dziala na wyobraznie!!! Na autostradzie jest 65 mil/h i nie spotkalem innego kierowcy, ktory jechalby wiecej niz 70 mil!!! Zdarzaja sie sytuacje, ze ktos przez twoja jazde czuje sie zagroznoy i dzwoni na policje... i jzu mandat gotowy!!! Przestrzegajac przepisy nie problemow z dynamiczna, plynna jazda!!!

Jezeli w Polsce bylyby dobre drogi, sensowne ograniczenia predkosci i surowe kary oraz ich swiadomosc. Zmienilby sie nasz styl jazdy.

> Ale mnie refleksyjny klimat naszedł

hehe.gif

Napisano

> Specjalnie nie uzywałem słów w stylu "barany", "przygłupy", itp., bo

> po prostu ktoś tych ludzi takich zachowań nauczył, albo nie

> zapobiegł ich wykształceniu. Po prostu spora część kierowców w

> Polsce autentycznie tak uważa. Do tego dochodzą nerwice i

> kompleksy, że "takie coś" ich wyprzedza objawiające się

> depnięciem gazu z bielmem na oku.

> Wiesz, ja jestem ciekaw czegoś innego - ilu naszych instruktorów

> nauki jazdy zdałoby brytyjski 'Hazard awareness test" ? Obawiam

> się, że odsiew byłby duży (po tym co widzę na drogach). No to

> kto tych ludzi ma uczyć właściwych zachowań?

No niestety bywa tak,że jeździć uczymy się od ludzi niekoniecznie kompetentnych.Ja na kursie na prawo jazdy miałam instruktora,który na placu manewrowym mówił mi co mam robić i szedł do kanciapy z kolegami na piwko screwy.gif,a na mieście bywało,że zostawiał mnie na parkingu pod domem i szedł na obiadno.gif.Gdyby nie to,że mój tata (zawodowy kierowca) postawił sobie za punkt honoru,że jego córka musi umieć (!) jeździć,a nie tylko zdać egzamin to kto wie czy nie zachowywałabym się jak moja koleżanka z kursu,która do tej pory przed skrzyżowaniem równorzędnym płacze i wysiada z auta icon_rolleyes.gif

> Kilka lat temu w pewnym gronie ludzi mieliśmy równoległy pomysł,

> żeby w polskiej TV puszczać między reklamami krótkie

> kilkunastosekundowe filmiki uczulające na pewne nieprawidłowe

> zachowania w ruchu drogowym, Myślisz, że ktokolwiek się tym

> żywiej zainteresował? Kicha. Trzebaby zapłącić jak za czas

> reklamowy. I to podobno są media publiczne.

Pomysł rewelacyjny,ale widać,że dla mediów "publicznych" są wyższe priorytety niż życie ludzkiesciana.gif

> Zobacz, jak w UK się zniechęca do picia za kółkiem - to jest

> znacznie dobitniejsze niż setki radiowych i telewizyjnych apeli

> pana Marcina Szyndlera (serdecznie pozdrawiam).

Filmik zwalił mnie z nóg icon_eek.gif Widziałam podobny dotyczący jazdy bez zapiętych pasów

Dlaczego w PL

> takich spotów nie można pokazywać?

Wynika z tego,że zaodpowiednią kasę wszystko można sciana.gif,ale tu już wkroczylibyśmy chyba na tematy polityczne smirk.gif

Napisano

wczoraz okazalo sie ze jedna nie do konca...bylem rozkojarzony za kolkiem,moze dlatego ze bylem glodny jak cholera a moze dlatego ze zajalem sie rozmowa i skrecajac w prawo z podporzadkowanej nie zauwazylem znaku ustap pierwszenstwa i sie wbilem przed maske nadjezdzajacego dosc szybko auta..serce podskoczylo mi do gardla ale na szczescie wyminal nas bo droga pusta i dosc szeroka..

teraz juz wiem ze pod zadnym pozorem nie mozna sie zajmowac jakimis pierdolami jadac autem...

po calkym wydarzeniu chcialem wysiasc i przeprosic tego goscia co mu wyjechalem bezczelnie ale szybko sie oddalił..pierwszy raz w zyciu przezylem taki stres..

Napisano
  • Autor

Zdarzaja

> sie sytuacje, ze ktos przez twoja jazde czuje sie zagroznoy i

> dzwoni na policje... i jzu mandat

U nas nazwaliby to troche inaczej niz obywatelską pomocą rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

Nie chcę byś hipokrytą, ale sam czasem jeżdżę niebezpiecznie. Co prawda mam się ku lepszemu w miarę jak pokonuje kolejne kilometry.

Lubię dynamiczna jazdę w mieście, na trasie - jak jest pusto, to jade 100-120. Staram sie wyprzedzać BEZPIECZNIE, chociaż w Polsce trudno to tak nazwać...

Napisano
  • Autor

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie, czy agresywnie,

> brawurowo?

Umiarkowanie. Poza stluczka na parkingu niegdy nie mialem wypadku z mojej winy.

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

Jak jest ladna pogoda i dobra droga to dopuszczalna +30/+40, jak jest zla pogoda i/lub kiepska nawierzchnia to wedle uznania, ale zwykle co najmniej +20 dopuszczalna mi sie udaje jechac bez problemu. Zawsze jednak biore pod uwage to, ze hamulce i zawieszenie w moim aucie nie pochodza z bolidu F1.

> Jaki masz styl jazdy?

Jezdze szybko, ale nigdy nie zajezdzam, nie wymuszam, nie robie jakiejs presji na innych uzytkownikow drogi. Chyba, ze mnie wnerwia zlosnik.gif

> Co Polacy sądzą o sobie samych i czy da się to zmienić?

Ze sa mieszanka Vatanena z Raikkonenem.

Napisano

> Umiarkowanie. Poza stluczka na parkingu niegdy nie mialem wypadku z

> mojej winy.

> Jak jest ladna pogoda i dobra droga to dopuszczalna +30/+40, jak jest

> zla pogoda i/lub kiepska nawierzchnia to wedle uznania, ale

> zwykle co najmniej +20 dopuszczalna mi sie udaje jechac bez

> problemu. Zawsze jednak biore pod uwage to, ze hamulce i

> zawieszenie w moim aucie nie pochodza z bolidu F1.

> Jezdze szybko, ale nigdy nie zajezdzam, nie wymuszam, nie robie

> jakiejs presji na innych uzytkownikow drogi. Chyba, ze mnie

> wnerwia

> Ze sa mieszanka Vatanena z Raikkonenem.

ot:twoja sygnaturka to cytat stalina?

Napisano

Raczej spokojnie (to moje zdanie)...moja mama uważa, że jeżdżę jak wariat...a ja spokojnie...zgodnie z przepisami (zwykle)...natomiast od kilku osób słyszałem, że za blisko trzymam się pojazdu poprzedzającego...ale ja na prawdę odkąd zrobiłem autobusowi z tongue.gifupy: garaż (na skrzyżowaniu stanęliśmy obaj, a że widoczność tam kiepska to patrzyłem w prawo i kątem oka widziałem, że ruszył...no to też ruszyłem, ale on stanął sick.gif i łubudu...jemu nic a ja przód do roboty beksa.gif ) trzymam się na odległość co najmniej długości samochodu...bo...bo...bo...ja kapelusz jestem... zlosnik.gif

Napisano

> Jak jeździsz - czy wydaje ci się, że bezpiecznie,

Jeżdżę od kiedy pamiętam zlosnik.gif, od '93 mam prawo jazdy, od '96 nie miałem żadnego tzw. zdarzenia drogowego (wcześniej dwa: położenie malucha na boku i niegroźna stłuczka). Nigdy sobie ani nikomu nie zrobiłem krzywdy na drodze.

> czy agresywnie,

To chyba inni uczestnicy ruchu musieli by ocenić.

> brawurowo?

Nie - nie wykonuję manewrów, których powodzenie zależy od szczęścia i refleksu innych użytkowników drogi.

> Jaką prędkość utrzymujesz w trasie?

Taką jaka wydaje mi się odpowiednia do warunków. Jeśli nie ma przeszkód to jeżdzę raczej szybciej niż wolniej. Generalnie ograniczenia prędkości traktuję jako ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem lub sugestię, a nie jako prawdę objawioną wink.gif Inne znaki zresztą też wink.gif

> Jaki masz styl jazdy?

Raczej dynamiczny, ale nie ofensywny. Bawię i cieszę się jazdą. Lubię optymalizować zakręty, zmiany biegów itp. 'Rajdy o kropelce' zdecydowanie mnie nie bawią wink.gif Staram się promować kulturę na drodze. W samochodzie się relaksuję i 'idioci drogowi' muszą się naprawdę postarać żeby zaburzyć mój dobry nastrój. Nie lubię tylko cwaniaków.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.