Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zasilanie awaryjne domu - agregat

Featured Replies

Napisano

Po ostatniej awarii zasilania (3 dni bez prądu) planuje jakieś zasilanie awaryjne.

Główne odbiorniki, które chciałbym zasilić to:

1. Lodówka (10 letnia Amica)

2. Oświetlenie (głównie ledowe, docelowo 100% led)

3. Telewizor LCD 40'' + dekoder NC+

4. Router od internetu

Po wstępnym rozeznaniu zastanawiam się nad zakupem:

Generator prądu Zipper ZI-STE1000IV

Generator z technologią inwertorową powinien być bezpieczny dla elektroniki.

 

Zastanawiam się jeszcze nad drugim wariantem:

Generator większej mocy (ok 4 kW) bez AVR + zewnętrzny stabilizator np:

Stabilizator napięcia prądu do agregatu AVR 2000W

Ze stabilizatora zasiliłbym powyższe odbiorniki, a bezpośrednio do generatora

podłączyłbym jeszcze grzałkę 2 kW zainstalowaną w bojlerze.

 

Zastanawiam się czy zewnętrzny stabilizator da taki sam efekt jak agregat z AVR ?

 

Czy "technologią inwertorowa" to to samo co AVR?

 

Jakieś inne uwagi lub przemyślenia mile widziane.

 

 

Napisano

2.5 l zbiornik to trochę mało jak na 3 dni bez prądu 

Napisano
  • Autor

Też mnie to martwi, bo oznacza tankowanie w nocy, albo wyłączanie na noc.

Niestety - z tych, które oglądałem - max to 12 godz.

 

Napisano
4 minuty temu, hudrza napisał:

Też mnie to martwi, bo oznacza tankowanie w nocy, albo wyłączanie na noc.

Niestety - z tych, które oglądałem - max to 12 godz.

 

 

Teoretycznie możesz sobie dorobić zewnętrzny większy zbiornik i podłączyć rurkę od niego w miejsce tej od fabrycznego. Ale zdecydowałbym się na to wyłącznie mogąc postawić generator w takim miejscu, żeby w ewentualnym pożarze spalił się tylko on z paliwem, nie podpalając okolicy, co jest trudne do rozwiązania.

 

Co do gaszenia na noc, to właśnie zawsze gaszę, zarówno z powodu jak wyżej nie dawszy większego zbiornika, jak i tego, że po prostu hałasuje, więc jeszcze bym musiał mu zafundować obudowę wygłuszającą. Jest to technicznie możliwe, ale pytanie, czy jest sens w to iść.

Napisano
Godzinę temu, hudrza napisał:

Generator większej mocy (ok 4 kW) bez AVR + zewnętrzny stabilizator np:

Stabilizator napięcia prądu do agregatu AVR 2000W

Ze stabilizatora zasiliłbym powyższe odbiorniki, a bezpośrednio do generatora

podłączyłbym jeszcze grzałkę 2 kW zainstalowaną w bojlerze.

 

Zastanawiam się czy zewnętrzny stabilizator da taki sam efekt jak agregat z AVR ?

 

Czy "technologią inwertorowa" to to samo co AVR?

 

Jakieś inne uwagi lub przemyślenia mile widziane.

 

 

 

 

Ten stabilizator to raczej żart:

 

- Zakres napięcia wejściowego: 150 – 270 V
- Częstotliwość wejściowa: 50Hz / 60Hz
- Napięcie wyjściowe: 230V
- Precyzja wyjściowa: +-8%

 

 

Czytać należy, że z napięcia 150-270 robi napięcie 210-250

 

Nie piszą nic o częstotliwości wyjściowej, więc zapewne ją powiela, czyli o kant tyłka potłuc.

 

Idz w jakiś inwerter AC-AC lub DC-AC, akumulator oraz generator ładujący akumulator.

Napisano
2 godziny temu, hudrza napisał:

Po ostatniej awarii zasilania (3 dni bez prądu) planuje jakieś zasilanie awaryjne.

Główne odbiorniki, które chciałbym zasilić to:

1. Lodówka (10 letnia Amica)

2. Oświetlenie (głównie ledowe, docelowo 100% led)

3. Telewizor LCD 40'' + dekoder NC+

4. Router od internetu

Po wstępnym rozeznaniu zastanawiam się nad zakupem:

Generator prądu Zipper ZI-STE1000IV

Generator z technologią inwertorową powinien być bezpieczny dla elektroniki.

 

Zastanawiam się jeszcze nad drugim wariantem:

Generator większej mocy (ok 4 kW) bez AVR + zewnętrzny stabilizator np:

Stabilizator napięcia prądu do agregatu AVR 2000W

Ze stabilizatora zasiliłbym powyższe odbiorniki, a bezpośrednio do generatora

podłączyłbym jeszcze grzałkę 2 kW zainstalowaną w bojlerze.

 

Zastanawiam się czy zewnętrzny stabilizator da taki sam efekt jak agregat z AVR ?

 

Czy "technologią inwertorowa" to to samo co AVR?

 

Jakieś inne uwagi lub przemyślenia mile widziane.

 

 

 

U mnie raz nie było prądu 20h i ze 2x po kilkanaście minut - wystarczyło aby nie móc wejść do domu (miałem tylko pilot od bramy).

Ja kupiłem inwenter Volta + aku samochodowy (ale głębokiego rozładowania) + mam obok dwa samochody jak aku padnie :phi:.

Testowałem na piecu gazowym (i jego czułych pompach), kominku, bramach i elektronice sterowniczej, wszystko działa bardzo dobrze. Taki aku za 250zł (coś koło 50Ah) wystarczy mi na ok 7h. Stosując większy 80-100Ah można to wydłużyć.

Działa automatycznie, nie hałasuje, nie śmierdzi i jest tańsze. Wpiąłem sobie bezpośrednio pod odpowiednie bezpieczniki, które zabezpieczam.

Napisano
4 godziny temu, sherif napisał:

 

U mnie raz nie było prądu 20h i ze 2x po kilkanaście minut - wystarczyło aby nie móc wejść do domu (miałem tylko pilot od bramy).

Ja kupiłem inwenter Volta + aku samochodowy (ale głębokiego rozładowania) + mam obok dwa samochody jak aku padnie :phi:.

Testowałem na piecu gazowym (i jego czułych pompach), kominku, bramach i elektronice sterowniczej, wszystko działa bardzo dobrze. Taki aku za 250zł (coś koło 50Ah) wystarczy mi na ok 7h. Stosując większy 80-100Ah można to wydłużyć.

Działa automatycznie, nie hałasuje, nie śmierdzi i jest tańsze. Wpiąłem sobie bezpośrednio pod odpowiednie bezpieczniki, które zabezpieczam.

 

 

Sprytne z tymi samochodami. Patent tak genialny, że aż boli, że sam nie wymyśliłem.

Po co agregat zagracający miejsce na wypadek awarii,  która zdarza się raz w roku, jak jest zawsze gotowa bryka.

 

Napisano
14 minut temu, maras77 napisał:

 

 

Sprytne z tymi samochodami. Patent tak genialny, że aż boli, że sam nie wymyśliłem.

Po co agregat zagracający miejsce na wypadek awarii,  która zdarza się raz w roku, jak jest zawsze gotowa bryka.

 

 

Dlatego w sumie, nie kupowałem większego aku do inwertera. W dwóch autach Ah mam grubo powyżej 100Ah. Auta stoją ok 3m od zasilania, jak coś można odpalić na trochę by podładować ;).

Napisano
20 godzin temu, sherif napisał:

U mnie raz nie było prądu 20h i ze 2x po kilkanaście minut - wystarczyło aby nie móc wejść do domu (miałem tylko pilot od bramy).

Ja kupiłem inwenter Volta + aku samochodowy (ale głębokiego rozładowania) + mam obok dwa samochody jak aku padnie :phi:.

Testowałem na piecu gazowym (i jego czułych pompach), kominku, bramach i elektronice sterowniczej, wszystko działa bardzo dobrze. Taki aku za 250zł (coś koło 50Ah) wystarczy mi na ok 7h. Stosując większy 80-100Ah można to wydłużyć.

Działa automatycznie, nie hałasuje, nie śmierdzi i jest tańsze. Wpiąłem sobie bezpośrednio pod odpowiednie bezpieczniki, które zabezpieczam.

 

O widzisz. Ostatnio zastanawiałem się nad problemem, będąc podczas burzy na budowie. W pewnym momencie rąbnęło gdzieś niedaleko i wszędzie ciemno, a u sąsiada jasno ;)

Masz jakiś taki sprzęt ?

Napisano

Ile razy w życiu zdarzył o ci się takie wyłączenie? Raz. Taniej wyjechać na trzy dni do hotelu niż bujać się z agregatem. 

Napisano
1 godzinę temu, Majkiel napisał:

 

O widzisz. Ostatnio zastanawiałem się nad problemem, będąc podczas burzy na budowie. W pewnym momencie rąbnęło gdzieś niedaleko i wszędzie ciemno, a u sąsiada jasno ;)

Masz jakiś taki sprzęt ?

 

Nie, trochę inny:

zasilacz-awaryjny-sinuspro-500-w-12v.jpg

 

http://voltpolska.pl/pl/glowna/15-zasilacz-awaryjny-sinuspro-500-w-12v.html

bo u mnie jest przytwierdzony do ściany + półka na aku :)

Tylko uważaj z doborem mocy, ta moc którą ma dotyczy też bypassu, czyli jeżeli ma nominalną moc 500W to mimo zasilania z sieci nie można przekroczyć w odbiornikach 500W. Plus taki, że jest dużo wersji mocowych i można sobie coś dobrać. Ja mam tak, że na 3 obwodach mam zgrupowane odbiorniki (oświetlenie, bramy, elektronika, piec) które nie przekraczają mocy urządzenie. Std mają też możliwość wybrania priotytetu zasilania aku / AC - to chyba do solarów ale też do testów się przydaje. Najważniejszy jednak plus, że działa jak ups czyli w przypadku braku zasilania ma bardzo krótki czas przełączenie, dzięki czemu mój serwer nie zalicza resetu i jest zachowana ciągłość zasilania. Lepsze jest też to od ups że podpinasz pod dowolny (czyt tani) aku ;)

Napisano
Dnia 24.08.2017 o 12:19, maras77 napisał:

Czytać należy, że z napięcia 150-270 robi napięcie 210-250

 

Nie piszą nic o częstotliwości wyjściowej, więc zapewne ją powiela, czyli o kant tyłka potłuc.

 

A jakim urządzeniom w domu to może zaszkodzić?

Napisano
Godzinę temu, Lucyfer napisał:

 

A jakim urządzeniom w domu to może zaszkodzić?

A pieron wie. Na moim agregacie działa wszystko po za płytą indukcyjną i o dziwo ekspresem do kawy.

Ta pierwsza się nawet uruchamia po czym po chwili stwierdza brak garnka i się wyłącza. Ekspres startuje, mieli kawę po czym ją wywala bez żadnego błędu.

Reszta działa bez problemu.

 

Krawiec

Napisano
20 godzin temu, maras77 napisał:

 

 

Sprytne z tymi samochodami. Patent tak genialny, że aż boli, że sam nie wymyśliłem.

Po co agregat zagracający miejsce na wypadek awarii,  która zdarza się raz w roku, jak jest zawsze gotowa bryka.

 

 

Jestem pod wrażeniem pomysłowości, akku + inwerter, kabelki pod maskę i mamy prąd w domu. Kwestia tylko spalania autka na postoju, no i tego że zapewne garaż musi być otwarty (spaliny) a co za tym idzie trochę strach zostawić...

Napisano
12 minut temu, krawiec napisał:

A pieron wie. Na moim agregacie działa wszystko po za płytą indukcyjną i o dziwo ekspresem do kawy.

Ta pierwsza się nawet uruchamia po czym po chwili stwierdza brak garnka i się wyłącza. Ekspres startuje, mieli kawę po czym ją wywala bez żadnego błędu.

Reszta działa bez problemu.

 

Krawiec

 

Dlatego pytałem, bo od lat używam generatora, który daje mocno zmieniające się napięcie i nic się nie dzieje. Jedyne co nie chce z nim działać, to piec Vaillanta, ale dostałem info, że trzeba wstawić prosty układ rezystora, diody i warystora równolegle podłączonych między N i PE, co ma skasować problemy z piecem.

Napisano
Godzinę temu, krawiec napisał:

A pieron wie. Na moim agregacie działa wszystko po za płytą indukcyjną i o dziwo ekspresem do kawy.

Ta pierwsza się nawet uruchamia po czym po chwili stwierdza brak garnka i się wyłącza. Ekspres startuje, mieli kawę po czym ją wywala bez żadnego błędu.

Reszta działa bez problemu.

 

Krawiec

 

Sprawdzałeś z pompkami od CO i ewentulanie kotłem ? Kotły gazowe potrafią nie odpalać jak jest problem z uziemieniem lub coś nie tak z masą (wystarczy zamienić L z N), podobnie pompki potrafią nie działać jak np brakuje pełnego sinusa.

 

52 minuty temu, zet napisał:

 

Jestem pod wrażeniem pomysłowości, akku + inwerter, kabelki pod maskę i mamy prąd w domu. Kwestia tylko spalania autka na postoju, no i tego że zapewne garaż musi być otwarty (spaliny) a co za tym idzie trochę strach zostawić...

 

Spalanie w autach na postoju jest dość niskie .. w szczególności jak ma się firmowe auto :phi:. Poza tym ja to traktuję jako ostatnią deskę ratunku i nie na dłuższy czas a jedynie żeby doładować aku.

Napisano
52 minuty temu, Lucyfer napisał:

 

Dlatego pytałem, bo od lat używam generatora, który daje mocno zmieniające się napięcie i nic się nie dzieje. Jedyne co nie chce z nim działać, to piec Vaillanta, ale dostałem info, że trzeba wstawić prosty układ rezystora, diody i warystora równolegle podłączonych między N i PE, co ma skasować problemy z piecem.

 

Nie wiem jak stary masz kocioł, ale te nowsze mają masę zabezpieczeń i są baardzo czułe. Nie chodzi tylko o samą elektronikę ale o układ zapłonowy. Dodatkowo może się to pompce nie spodobać. Jak popatrzysz w opisy niektórych upsów czy inwenterów to jest informacje, że są nadają się do zasilania urządzeń grzewczych (co należy czytać, że mają pełnego sinusa).

Napisano
Teraz, sherif napisał:

Kotły gazowe potrafią nie odpalać jak jest problem z uziemieniem lub coś nie tak z masą (wystarczy zamienić L z N),

 

Vaillanty potrafią nie działać nawet, jeżeli L i N oraz PE będą podłączone prawidłowo. Serwisant generatorów mi wyjaśniał, że w generatorach powstają zakłócenia między N i PE, które powodują, że piec nie chce działać. Trzeba między te żyły tuż przy generatorze wstawić odpowiedni "gasik" i problem podobno znika.

Napisano
3 minuty temu, sherif napisał:

 

Sprawdzałeś z pompkami od CO i ewentulanie kotłem ? Kotły gazowe potrafią nie odpalać jak jest problem z uziemieniem lub coś nie tak z masą (wystarczy zamienić L z N), podobnie pompki potrafią nie działać jak np brakuje pełnego sinusa.

Kocioł mam puszczony przez inwerter wiec działa bez problemu.

 

Krawiec

Napisano
Teraz, sherif napisał:

 

Nie wiem jak stary masz kocioł, ale te nowsze mają masę zabezpieczeń i są baardzo czułe. Nie chodzi tylko o samą elektronikę ale o układ zapłonowy. Dodatkowo może się to pompce nie spodobać. Jak popatrzysz w opisy niektórych upsów czy inwenterów to jest informacje, że są nadają się do zasilania urządzeń grzewczych (co należy czytać, że mają pełnego sinusa).

 

Mój kocioł ma ponad 20 lat, ale dzięki piorunowi i polisie ubezpieczeniowej elektronikę ma dokładnie roczną :) Pompki działają, natomiast buntuje się zapłonnik gazu w powiązaniu z układem zabezpieczającym przed wypływem gazu bez zapłonu. Na nowej elektronice jeszcze nie próbowałem, to znaczy generator był w użyciu, ale nie miałem czasu patrzeć, czy piec działał, bo miałem pilną robotę do zrobienia dla klienta i zwyczajnie zapomniałem sprawdzić.

Napisano
5 minut temu, krawiec napisał:

Kocioł mam puszczony przez inwerter wiec działa bez problemu.

 

Krawiec

 

ale spróbuj przez agregat na którym express nie działa :phi:

 

BTW, Jak nie było u mnie 20h prądu to jeden z głównych problemów był brak kawy, ja to olałem ale żona pobiegła do sklepu wziąć "na wynos" ;]

6 minut temu, Lucyfer napisał:

 

Mój kocioł ma ponad 20 lat, ale dzięki piorunowi i polisie ubezpieczeniowej elektronikę ma dokładnie roczną :) Pompki działają, natomiast buntuje się zapłonnik gazu w powiązaniu z układem zabezpieczającym przed wypływem gazu bez zapłonu. Na nowej elektronice jeszcze nie próbowałem, to znaczy generator był w użyciu, ale nie miałem czasu patrzeć, czy piec działał, bo miałem pilną robotę do zrobienia dla klienta i zwyczajnie zapomniałem sprawdzić.

 

Właśnie głównie o to chodzi, o układ zapłonowy. Ja w (prostym) Termecie pół roku walczyłem z błędami zapłonu, po lekturze wielu postów i rozmowie z 4 serwisantami, wiem, że układy te są bardzo czułe na problemu z masą, uziemieniem, itp. Finalnie jeden z serwisów nawet zaproponował usunięcie zabezpieczeń na płycie, ale do tego nie doszło. Kolejna sprawa do pompki które też są wymagające (musi być pełny sinus)

Napisano
Godzinę temu, zet napisał:

 

Jestem pod wrażeniem pomysłowości, akku + inwerter, kabelki pod maskę i mamy prąd w domu. Kwestia tylko spalania autka na postoju, no i tego że zapewne garaż musi być otwarty (spaliny) a co za tym idzie trochę strach zostawić...

 

Rura za okno i jazda. Pewnie trzeba podgazować cegłówką aby alternator miał odpowiednią wydajność prądową.

 

 

Napisano
3 minuty temu, maras77 napisał:

 

Rura za okno i jazda. Pewnie trzeba podgazować cegłówką aby alternator miał odpowiednią wydajność prądową.

 

Altek powinien ładować także na jałowym, a pod obciążeniem sterownik silnika powinien podtrzymać odpowiednie obroty :ok:

W nowszych rozwiązaniach komputer potrafi nawet podbić wyżej napięcie ładowania, gdy akumulator jest niedoładowany.

Ja u siebie po odpaleniu silnika potrafię mieć ponad 15V.

 

Napisano
9 minut temu, sherif napisał:

Właśnie głównie o to chodzi, o układ zapłonowy. Ja w (prostym) Termecie pół roku walczyłem z błędami zapłonu, po lekturze wielu postów i rozmowie z 4 serwisantami, wiem, że układy te są bardzo czułe na problemu z masą, uziemieniem, itp. Finalnie jeden z serwisów nawet zaproponował usunięcie zabezpieczeń na płycie, ale do tego nie doszło.

 

Ja bym nie tknął tego układu. Po wymianie całej elektroniki na nową, włącznie z tym układem, nowy chciał mnie wysadzić w powietrze. Na szczęście przy serwisancie Vaillanta, który się za głowę złapał i obiecał zrobić dym w firmie. Nowiutki układ puścił na spore kilka sekund gaz ZANIM podał pierwszą iskrę. Walnęło tak, że dobrze, że obudowa pieca była otwarta, bo by ją wywaliło. Normalnie ma najpierw zacząć podawać serię iskier, a dopiero POTEM otworzyć gaz. I jeżeli gaz się nie zapali w poniżej sekundy, ma go odciąć. Moduł poleciał na reklamację do fabryki do zbadania, co było przyczyną, ja dostałem kolejny nowy, z którym nie ma problemów. Ale mało wesołe było to przeżycie.

Napisano
3 minuty temu, Lucyfer napisał:

 

Ja bym nie tknął tego układu. Po wymianie całej elektroniki na nową, włącznie z tym układem, nowy chciał mnie wysadzić w powietrze. Na szczęście przy serwisancie Vaillanta, który się za głowę złapał i obiecał zrobić dym w firmie. Nowiutki układ puścił na spore kilka sekund gaz ZANIM podał pierwszą iskrę. Walnęło tak, że dobrze, że obudowa pieca była otwarta, bo by ją wywaliło. Normalnie ma najpierw zacząć podawać serię iskier, a dopiero POTEM otworzyć gaz. I jeżeli gaz się nie zapali w poniżej sekundy, ma go odciąć. Moduł poleciał na reklamację do fabryki do zbadania, co było przyczyną, ja dostałem kolejny nowy, z którym nie ma problemów. Ale mało wesołe było to przeżycie.

 

 

Dobry kocioł nie puści gazu nim się płomień nie zapali. ;)

 

Napisano
6 godzin temu, spad napisał:

Ile razy w życiu zdarzył o ci się takie wyłączenie? Raz. Taniej wyjechać na trzy dni do hotelu niż bujać się z agregatem. 

 

Niby tak, ale jeśli przed wyjazdem do wspomnianego hotelu nie wywalisz wszystkiego z lodówki/zamrażarki, to wywalisz to po powrocie. Razem z lodówką/zamrażarką... :phi:

Gdybym miał kwaterę główną gdzieś pomiędzy lasami, to zasilanie awaryjne + strategiczna rezerwa paliwa (w razie zasilania z agregatu) to dla mnie coś oczywistego, tym bardziej, jeśli linia zasilająca napowietrzna biegnie gdzieś przez las.

Napisano
Godzinę temu, maras77 napisał:

 

 

Dobry kocioł nie puści gazu nim się płomień nie zapali. ;)

 

 

Ale ten model Vaillanta nie ma świeczki. Ma iskrownik, i żeby on zapalił gaz, to musi ten gaz puścić zaworem. Do sprawdzenia, czy gaz się zapalił ma czujkę jonizacyjną. Działa w takim cyklu, że przy zamkniętym zaworze gazu zaczyna puszczać serię iskier dwa-trzy razy na sekundę i po około pół sekundy otwiera gaz. Jeżeli gaz się zapali, co potwierdzi sygnał z czujki, przestaje iskrzyć i utrzymuje otwarcie gazu. Jeżeli gaz się nie zapali, zamyka dopływ gazu i zatrzymuje iskrzenie na kilka sekund, żeby wpuszczony gaz się ulotnił przez komin i ponawia próbę. W razie niepowodzenia, ponawia cykl jeszcze raz, a po trzeciej nieudanej próbie wchodzi w stan alarmowy i dalej nie próbuje. Tak to działało przez ponad 20 lat. I teraz już też tak działa od roku.

 

Gdy w zeszłym roku w pobliżu walnął piorun, to mimo że na sieci zasilającej mam kilka stopni ochrony przeciwprzepięciowej i nią do budynku nie dotrze napięcie przekraczające 275V, które nie ma prawa zniszczyć pieca, poszło przepięcie indukowane polem i pofajczyło układy na płycie głównej, a potem wyszło, że i we wszystkich pozostałych modułach wystąpiły uszkodzenia - nie wiadomo, czy także przez indukcję przepięć, czy po uszkodzeniu skurzyła je płyta główna. Przepięcie mogło także się zaindukować w kilkumetrowym przewodzie od czujki temperatury zewnętrznej.

 

Serwisant zmienił wszystko, włącznie z płytką odpowiadającą za opisane działanie zapłonu pieca. Przez dobę chodziła poprawnie, a następnego dnia rano mi "fuchnęła" i piec stanął na alarmie. Wezwałem serwis, który przyjechał od razu (z sąsiedniej wsi) i właśnie podczas prób uruchomienia pieca, układ zaczął robić numery z puszczaniem gazu zanim zaczynał iskrzyć. Czyli nowy moduł odpakowany przy mnie z fabrycznego opakowania i z datą produkcji sprzed kilku miesięcy szlag trafił po dobie pracy.

 

Serwisant mówił, że zdarzały mu się takie sytuacje, ale ze starymi uszkodzonymi modułami, choć z założenia nie powinny. Raz wyrwało okno w kotłowni, w której piec serwisował. Niemniej są to bardzo rzadkie przypadki.

Napisano
1 godzinę temu, Lucyfer napisał:

 

Ja bym nie tknął tego układu. Po wymianie całej elektroniki na nową, włącznie z tym układem, nowy chciał mnie wysadzić w powietrze. Na szczęście przy serwisancie Vaillanta, który się za głowę złapał i obiecał zrobić dym w firmie. Nowiutki układ puścił na spore kilka sekund gaz ZANIM podał pierwszą iskrę. Walnęło tak, że dobrze, że obudowa pieca była otwarta, bo by ją wywaliło. Normalnie ma najpierw zacząć podawać serię iskier, a dopiero POTEM otworzyć gaz. I jeżeli gaz się nie zapali w poniżej sekundy, ma go odciąć. Moduł poleciał na reklamację do fabryki do zbadania, co było przyczyną, ja dostałem kolejny nowy, z którym nie ma problemów. Ale mało wesołe było to przeżycie.

 

IMHO to coś serwisant pokręcił z podłączeniem. Jak nie ma zapłonu to każdy odcina odrazu gazu.

Napisano
2 godziny temu, Lucyfer napisał:

 

Ale ten model Vaillanta nie ma świeczki. (...)

(cytat wycięty na prośbę kochanego moderatora ;) )

 

Lucek, to żart był.

Nie da się zapalić płomienia bez puszczenia gazu.

 

Edytowane przez maras77

Napisano
5 godzin temu, sherif napisał:

 

IMHO to coś serwisant pokręcił z podłączeniem. Jak nie ma zapłonu to każdy odcina odrazu gazu.

 

Nie pokręcił. Płytka była walnięta. Tam nic nie możesz pokręcić, bo płytka wchodzi w gniazdo na płycie głównej i nie ma żadnych zwór czy innych ustawień. Też rozważałem, to co Ty, że na przykład "zwarł" sygnał czujki jonizacyjnej płomienia. Ale na zdrowy rozsądek każdego projektanta, ten sygnał powinien być rozpoznawany nie na podstawie poziomu, a zmiany stanu w czasie. Czyli jeżeli w stanie przed ruszeniem procesu zapłonu z czujki by był stały sygnał "jest płomień" w połączeniu z informacją "gaz odcięty", to powinien być błąd i stop. Układ na pewno sprawdza, czy po podaniu ciągu iskier i puszczeniu gazu, dostaje po kilkuset ms sygnał zmiany stanu "brak płomienia" na "płomień", inaczej sobie tego nie wyobrażam.

 

Zresztą przez dobę piec działał prawidłowo, dopiero potem wszedł w alarm i próba zapalenia go "restartem" powodowała opisywane zjawiska. Płytka ewidentnie poszła "do gazu", po jej zmianie na nową problem znikł. Bez żadnych innych przełączeń.

Napisano
5 godzin temu, maras77 napisał:

Lucek, to żart był.

Nie da się zapalić płomienia bez puszczenia gazu.

 

 

Niekoniecznie. Są piece z "płomykiem". Czyli masz zapalony płomyk, mimo że gaz nie jest puszczony (głównym strumieniem).

Napisano
23 godziny temu, Lucyfer napisał:

 

Niekoniecznie. Są piece z "płomykiem". Czyli masz zapalony płomyk, mimo że gaz nie jest puszczony (głównym strumieniem).

 

Koniecznie. Bez gazu nie ma płomienia gazowego.

 

BTW - świeczka to najbezpieczniejszy sposób zapłonu gazu.

Ale w lato więcej gazu idzie na świeczkę niż na grzanie wody.

Napisano
Dnia 25.08.2017 o 15:51, rwIcIk napisał:

Altek powinien ładować także na jałowym, a pod obciążeniem sterownik silnika powinien podtrzymać odpowiednie obroty :ok:

W nowszych rozwiązaniach komputer potrafi nawet podbić wyżej napięcie ładowania, gdy akumulator jest niedoładowany.

Ja u siebie po odpaleniu silnika potrafię mieć ponad 15V.

 

to wymień regulator, zanim ci  aku zabije 

Napisano
Dnia 8/24/2017 o 10:53, hudrza napisał:

Po ostatniej awarii zasilania (3 dni bez prądu) planuje jakieś zasilanie awaryjne.

ostatnio szukalem tez agregatu i znajomy handlujacy takimi rzeczami polecal mi agregaty Pramac. Ale sensowny agregat do domu z sila to ok 6kPLN.

Napisano
50 minut temu, amciek napisał:

ostatnio szukalem tez agregatu i znajomy handlujacy takimi rzeczami polecal mi agregaty Pramac. Ale sensowny agregat do domu z sila to ok 6kPLN.

Awaryjne zasilanie to ma zasilić piec CO, i ze 2-3 żarówki, no i alarm. Nie wiem po co budować zapasową elektrownię do awaryjnego zasilania wszystkich odbiorników w domu. 2-3 dni można się obyć bez pralki, zmywarki.

Napisano

Jak ktoś mieszka na zadupiu gdzie awarie usuwane są po 7 dniach to ma inne zdanie :)

Napisano
4 godziny temu, amciek napisał:

Jak ktoś mieszka na zadupiu gdzie awarie usuwane są po 7 dniach to ma inne zdanie :)

 

Nie musi być zadupie, miesiąc temu w mojej gminie kilkanaście km od Warszawy ludzie byli miejscami po ponad tydzień bez zasilania. Mnie się upiekło, bo "tylko" ok. 18 godzin.

 

A wypasiony generator "wszystkomający" może i kilkadziesiąt tysięcy kosztować. Mnie do zapewnienia podstawowych funkcji domu i biura wystarcza generator 2,2 kW uruchamiany linką i jak dotychczas startujący od 1-2 pociągnięć nawet po kilku latach postoju bez żadnych czynności obsługowych.

Napisano
5 godzin temu, amciek napisał:

Jaki masz ten generator?

 

Endress 2.2kV jednofazowy. Z połowy lat 90.

Napisano
2 godziny temu, Lucyfer napisał:

 

Endress 2.2kV jednofazowy.

i za nim masz transformator obnizajacy napiecie z tych 2,2kV na 230V czy wstawiasz rezystory przed odbiornikami? ;)

 

Ile Ci to pali srednio na roboczo godzine?

Napisano
59 minut temu, amciek napisał:

i za nim masz transformator obnizajacy napiecie z tych 2,2kV na 230V czy wstawiasz rezystory przed odbiornikami? ;)

 

Nie, stosem diodowym obniżam po wyprostowaniu, a potem oczywiście falownik ;]

 

59 minut temu, amciek napisał:

 

Ile Ci to pali srednio na roboczo godzine?

 

Pojęcia nie mam, coś mało, przez 18 godzin pewnie ze dwa razy uzupełniałem paliwo. A ile ma bak, to nie pamiętam, bo instrukcja mi się gdzieś zadziała, ale pewnie ze 3-4 litry. W każdym razie bez stresu mogłem sobie pracować zawodowo na pececie (który zresztą ma 10-15 minutowy UPS, jakby co).

Napisano

A za podobne pieniądze kupisz jakiś ex-wojskowy? Pewnie głośne etc. ale spokojnie za dobry pieniądz się kupi z AMW.

Napisano
17 minut temu, AstraC napisał:

A za podobne pieniądze kupisz jakiś ex-wojskowy? Pewnie głośne etc. ale spokojnie za dobry pieniądz się kupi z AMW.

Używałeś kiedyś stare wojskowe generatory ? :hehe:

Kiedyś dawno u mnie w firmie był taki do zasilania awaryjnego, większego badziewia nie było, upsy się nie włączały a czasami paliły.

Nie wiem czy nowy piec będzie na tym badziewiu chciał wystartować.

Napisano
Teraz, MarcG napisał:

Używałeś kiedyś stare wojskowe generatory ? :hehe:

Kiedyś dawno u mnie w firmie był taki do zasilania awaryjnego, większego badziewia nie było, upsy się nie włączały a czasami paliły.

Nie wiem czy nowy piec będzie na tym badziewiu chciał wystartować.

 

Wiadomo że zależy jaki generator, ja nie zdążyłem kupić do domu, ale byłem na dobrej drodze do tego. :ok: 

Napisano
Teraz, AstraC napisał:

 

Wiadomo że zależy jaki generator, ja nie zdążyłem kupić do domu, ale byłem na dobrej drodze do tego. :ok: 

Do czajnik pewnie by się nadał do elektroniki nie bardzo.

Napisano
Dnia 28.08.2017 o 08:53, amciek napisał:

ostatnio szukalem tez agregatu i znajomy handlujacy takimi rzeczami polecal mi agregaty Pramac. Ale sensowny agregat do domu z sila to ok 6kPLN.

Po co Ci agregat 3fazowy do domu? Masz jakieś 3 fazowe odbiorniki? Ja mam Pramac'a 7,5KVA ale jednofazowego.

 

Krawiec

Napisano
2 godziny temu, AstraC napisał:

A za podobne pieniądze kupisz jakiś ex-wojskowy? Pewnie głośne etc. ale spokojnie za dobry pieniądz się kupi z AMW.

 

Wujek ma coś takiego odkupionego z AMW. Ma to chyba przeszło 100kW bo ciągnie to całe obejście z dużym zapasem mocy :phi:. Zajmuje całą dużą przyczepę od traktora. Jest cała procedura startowa, no i potem słychać czy pracuje czy nie ... z daleka. Plus, że ma pewnie z 50 lat i dalej działa.

Napisano
54 minuty temu, sherif napisał:

 

Wujek ma coś takiego odkupionego z AMW. Ma to chyba przeszło 100kW bo ciągnie to całe obejście z dużym zapasem mocy :phi:. Zajmuje całą dużą przyczepę od traktora. Jest cała procedura startowa, no i potem słychać czy pracuje czy nie ... z daleka. Plus, że ma pewnie z 50 lat i dalej działa.

No i pewnie euro 1 nie spełnia :hehe:

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.