Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Import przepisów

Featured Replies

Napisano

Szykuje się kolejna zmiana prawa o ruchu drogowym na jesieni (np: światła przez cały rok i parę innych detali).

Tyle, że na rozwiązania prawne nie ma "copyrightsów", więc można kopiować rozwiązania sprawdzone gdzie indziej. Na przykład swego czasu (XIXw, bo nie wiem czy obecnie), Liberia zerżnęła konstytucję USA (no, ale niewiele im z tego przyszło - "to nie był najlepszy przykład" hahaha.gif)

Anyway - co z rozwiązań, które widzieliście na świecie, skopiowalibyście do Polski? hmm.gif

I prowokacyjnie - czy widzicie coś w naszym prawie, co warto byłoby "sprzedać światu"? biglaugh.gif

Napisano

Nie wiem jak prawnie jest zapisane ale w austri zanim zapali sie na sygnalizatorze swiatlo pomaranczowe (po zielonym) miga zielone. Pomoglo by to w polsce tym co sie tlumaczyli ze bylo "jeszcze pomaranczowe". No i mozna by bylo cos (jakies blokady zaimportowac tez z austrii) aby poboczem pod prad nie jechac - na katowickiej sie z pomyslowym dombromirem spotkalem!. Pozdrawiam i zycze udanych artykulow.

Napisano

> Anyway - co z rozwiązań, które widzieliście na świecie,

> skopiowalibyście do Polski?

1. Nałożenie wspólnej odpowiedzialności za kolizje i wypadki,

zamniast bezwzględnego egzekwowania pierwszeństwa.

Tzn. jeśli ktoś ci wyjechał z podporządkowanej a policja ci udowodni,

że niewiele zrobiłeś żeby uniknąć kolizji "bo miałeś pierwszeństwo-

to powinni cię uznać współwinnym.

2. zlikwidowanie pojęcia "wtargnięcia pieszego na pasy" pad.gif

Te dwie rzeczy razem w krótkim spowodowałyby czasie dramatyczny spadek liczby wypadków.

Jestem o tym przekonany na przykładzie innych państw gdzie takie przepisy są.

3. nałożenie obowiązku ułatwiania zmiany pasa, w tym właczania się z rozbiegówki na autostradzie lub drodze szybkiego ruchu.

Dziś cała odpowiedzialność ciąży na kierowcy zmieniającym pas-

co niepotrzebnie prowadzi do zatorów i niebezpiecznych sytuacji.

W tym wprowadzenie obowiązku stosowania zasady zamka błyskawicznego

w korkach.

> I prowokacyjnie - czy widzicie coś w naszym prawie, co warto byłoby

> "sprzedać światu"?

Zjeżdżanie na pobocze w czasie wyprzedzania bardzo mi się podoba,

ale nie jest ani bezpieczne, ani sankcjonowane przepisami wink.gif

Napisano

Są miejsca na świecie, w których np.

- nie istnieje pojęcie "rutynowej kontroli",

- w przypadku przekroczenia 2x dopuszczalnej szybkości kierowca przechodzi również badania psychiatryczne,

- przed wykonaniem manewru skręcania (zawracania) koła pojazdu nie mogą być "skręcone" tj. muszą być ustawione tak jakby pojazd miał jechać prosto,

- krowa jest "pełnoprawnym uczestnikiem" ruchu drogowego biglaugh.gif.

Napisano

> 2. zlikwidowanie pojęcia "wtargnięcia pieszego na pasy"

> Te dwie rzeczy razem w krótkim spowodowałyby czasie dramatyczny

> spadek liczby wypadków.

Jasne... zatrzymasz samochód na dystansie 0,5 metra w każdych warunkach screwy.gif

Już teraz świętych krów na przejściach nie brakuje, a co dopiero gdy będą prawnie usankcjonowane.

Napisano
  • Autor

> - przed wykonaniem manewru skręcania (zawracania) koła pojazdu nie

> mogą być "skręcone" tj. muszą być ustawione tak jakby pojazd

> miał jechać prosto,

Ale o co biega? icon_eek.gif

Napisano

> Ale o co biega?

Po to żeby w przypadku "wjazdu" w tył - pojazd nie wpakował się (teoretycznie) na pas o ruchu przeciwnym.

Napisano

> 1. Nałożenie wspólnej odpowiedzialności za kolizje i wypadki,

> zamniast bezwzględnego egzekwowania pierwszeństwa.

> Tzn. jeśli ktoś ci wyjechał z podporządkowanej a policja ci udowodni,

> że niewiele zrobiłeś żeby uniknąć kolizji "bo miałeś pierwszeństwo-

> to powinni cię uznać współwinnym.

A dużo jest takich wypadków że mający pierwszeństwo nic nie robi dla uniknięcia kolizji? Myślę że prawie 0.Taki przepis to wspaniałe ułatwienie dla policji bo zawsze będzie 2 winnych.

Napisano

> A dużo jest takich wypadków że mający pierwszeństwo nic nie robi dla

> uniknięcia kolizji? Myślę że prawie 0.Taki przepis to wspaniałe

> ułatwienie dla policji bo zawsze będzie 2 winnych.

Dokładnie..już prędzej chciałbym aby było tak:

Jeśli jadący z przecwka na skrzyżowaniu ma włączony kierunkowskaz a pojedzie prosto i wjedzie w osobe, która chciała skręcić to on jest winny lub jest współwina.

Napisano

> A dużo jest takich wypadków że mający pierwszeństwo nic nie robi dla

> uniknięcia kolizji? Myślę że prawie 0.

Myślę, że nie do końca się zrozumieliśmy.

Jeśli zbliżasz się do skrzyżowania, jedziesz drogą z pierwszeństwem,

z podporządkowanej dojeżdża równocześnie inne auto- jeśli wtedy

nie zdejmiesz nogi z gazu jakby spodziewając się, że tamten Ci wyjedzie-

to jesteś współwinny kolizji. Bo nie możesz bezwzględnie egzekwować

swojego pierwszeństwa. Hamowanie gdy tamten już wyjechał to za mało.

I w tym tkwi różnica. Jest oczywiście, że to prowadzi do dużo ostrożniejszej jazdy.

> Taki przepis to wspaniałe ułatwienie dla policji bo zawsze będzie 2 winnych.

Mam wrażenie, że wielu polskich kierowców uważa, że skoro się jeździ autem to wcześniej czy później kolizji się nie da uniknąć crazy.gif

Czy widzisz jakiś lepszy sposób na zmniejszenie liczby kolizji niż zmuszenie wszystkich, w tym tych mających pierwszeństwo, do ciągłego stosowania zasady ograniczonego zaufania? cfaniaczek.gif

Napisano

W Niemczech, może nie przepis, ale rozwiązanie-ułatwienie.

W momencie kiedy skręcasz w prawo/lewo, masz zieloną strzałkę do skrętu warunkowego i gdy jednocześnie świeci się zielone dla pieszych, mruga pomarańczowe światło ostrzegawcze skierowane na nadjeżdżające samochody. widzisz "disco" - wiesz, że mają zielone. U nas bardzo często nie widać jakie mają światło.

mapka poglądowa:

276867096-bez%A0tytu%B3u.JPG

Napisano

> Jasne... zatrzymasz samochód na dystansie 0,5 metra w każdych

> warunkach

A czy ja pisałem o stawaniu na dystansie pół metra? icon_rolleyes.gif

Zauważ, że piszę o PASACH. Pasy z reguły widać z daleka.

Piesi nie wyskakują z okopów prosto pod koła.

Chodzi o to, by każdy kierowca był zmuszony do spodziewania się pieszych na przejściach dla pieszych.

Tylko w ten sposób da się zmniejszyć ilość zabitych pieszych, którzy, przypominam, mogą być dziećmi, niedorozwiniętymi, starcami itd.

Niektórym wciąż się wydaje że w ruchu drogowym powinno panować prawo dżungli i kto słabszy ten zginie pad.gif

> Już teraz świętych krów na przejściach nie brakuje, a co dopiero gdy

> będą prawnie usankcjonowane.

Przejedź się za granicę - to Ci otworzy oczy.

W Polsce piesi biegają po przejściach jak zwierzęta na polowaniu sick.gif

Napisano

Lepszym patentem dla kierowcy jest to co w GB i wielu miastach NL - sygnalizacja uruchamina przyciskiem. Wiem, że skręcając w prawo/lewo nie ma prawa być na jezdni pieszego. Dla mnie idealny układ. Dla pieszego gorzej, bo czasem dłużej się czeka na zmianę świateł na dużych skrzyżowaniach, i czesto gęsto piesi śmigają na czerwonym, ale szczerze mówiąc to chyba widziałęm 2 razy spowodowaną przez to niebezpieczną sytuację.

Dalej - bezwzględne egzekwowanie limitów prędkości w centrum, koło szkoły, np. przez ustawienie co 100m fotoradaru + odpowiednie oznakowanie, że są fotoradary. Poza terenem "podwyższonego ryzyka" ograniczenie prędkości poszerzone o limit +10%+2mph. Nie stresujesz się, że cię misiek ustrzeli i walnie mandacik za więcej niż 5km/h na pustej drodze.

I chyba to, co mi sięnajbardziej podoba - na skrzyżowaniach zakratkowanie/napisanie KEEP CLEAR (po polsku smile.gif), co pozwala na włączenie się do ruchu z ulicy podporządkowanej, podczas gdy auta na głównej oczekują na zmianę świateł.

Napisano

> I chyba to, co mi sięnajbardziej podoba - na skrzyżowaniach

> zakratkowanie/napisanie KEEP CLEAR (po polsku )

Jak to by było- "Zachowaj czystość"? grinser006.gif

Napisano

> 1. Nałożenie wspólnej odpowiedzialności za kolizje i wypadki,

> zamniast bezwzględnego egzekwowania pierwszeństwa.

> Tzn. jeśli ktoś ci wyjechał z podporządkowanej a policja ci udowodni,

> że niewiele zrobiłeś żeby uniknąć kolizji "bo miałeś pierwszeństwo-

> to powinni cię uznać współwinnym.

> 2. zlikwidowanie pojęcia "wtargnięcia pieszego na pasy"

> Te dwie rzeczy razem w krótkim spowodowałyby czasie dramatyczny

> spadek liczby wypadków.

Zgadzam sie z oboma w 100%

Napisano

> Lepszym patentem dla kierowcy jest to co w GB i wielu miastach NL -

> sygnalizacja uruchamina przyciskiem. Wiem, że skręcając w

> prawo/lewo nie ma prawa być na jezdni pieszego. Dla mnie idealny

> układ. Dla pieszego gorzej, bo czasem dłużej się czeka na zmianę

> świateł na dużych skrzyżowaniach, i czesto gęsto piesi śmigają

> na czerwonym, ale szczerze mówiąc to chyba widziałęm 2 razy

> spowodowaną przez to niebezpieczną sytuację.

w Polsce też sygnalizacja działa na przyciski (przynajmniej 90% Poznania), ale nie zawsze jest ona dobrym rozwiązaniem. Pieszy wciska guzik, czeka, czeka, czeka, wkurza się przechodzi nadjeżdżam ja, zapala mi się czerwone, żeby mógł przejść pieszy, którego już nie ma.

w GB też się spotkałem z tym problemem.

Z resztą niech mu się zapali zielone kiedy ja zjeżdżam z ronda, przy moim zielonym, ale dobrze by było gdyby mi zamrugało, że za chwile się zapali dla niego i mam go przepuścić, coby nie ładował się wprost pod koła... albo nie deorgazniował ruchu samochodów na rondzie. wszyscy czerwone, bo jeden człowiek przechodzi.

> I chyba to, co mi sięnajbardziej podoba - na skrzyżowaniach

> zakratkowanie/napisanie KEEP CLEAR (po polsku ), co pozwala na

> włączenie się do ruchu z ulicy podporządkowanej, podczas gdy

> auta na głównej oczekują na zmianę świateł.

o tak, o tak. nie masz prawa tam wjechać, jeżeli będziesz się musiał na zakratkowanym polu zatrzymać waytogo.gifwaytogo.gif

Napisano

> A czy ja pisałem o stawaniu na dystansie pół metra?

> Zauważ, że piszę o PASACH. Pasy z reguły widać z daleka.

> Piesi nie wyskakują z okopów prosto pod koła.

Z reguły nie wyskakują, ale wystarczy że robią to sporadycznie. Weź pod uwagę wszystkie przejścia pozasłaniane krzakami, czy źle zaparkowanymi samochodami. Weź pod uwagę gołoledź, na której nawet z 10 km/h hamujesz w metrach. Weź pod uwagę rowerzystów przejeżdżających przez przejścia szybciej niż ty sam jedziesz. Weź pod uwagę tych wszystkich którzy nawet nie rzucą jednego spojrzenia na ulicę przed wejściem na przejście, albo ruszających na oślep sprintem do wysepki tramwajowej. No i co, jedynym wyjściem żeby unkinąć takich sytuacji jest rezygnacja z jazdy wogóle.

> Chodzi o to, by każdy kierowca był zmuszony do spodziewania się

> pieszych na przejściach dla pieszych.

Może się spodziewać, ale praw fizyki nie obejdzie.

> Tylko w ten sposób da się zmniejszyć ilość zabitych pieszych, którzy,

> przypominam, mogą być dziećmi, niedorozwiniętymi, starcami itd.

> Niektórym wciąż się wydaje że w ruchu drogowym powinno panować prawo

> dżungli i kto słabszy ten zginie

Pieszy jest zawsze słabszy od samochodu - takie są prawa natury i tego nie zmienisz. Jedynym sposobem wyeliminowania wypadków jest rozdzielenie ruchu pieszego od kołowego.

> Przejedź się za granicę - to Ci otworzy oczy.

> W Polsce piesi biegają po przejściach jak zwierzęta na polowaniu

No właśnie... gdyby zachowywali się jak myślący ludzie to i wypadków było by mniej. wink.gif

Napisano
  • Autor

> Po to żeby w przypadku "wjazdu" w tył - pojazd nie wpakował się

> (teoretycznie) na pas o ruchu przeciwnym.

To się chyba zdarza "raz na milion", ale dzięki za oświecenie waytogo.gif

Napisano

Z mojego (tymczasowego) podworka:

1. Parkowanie tylko zgodnie z kierunkiem ruchu.

2. Glosne ostatnio sankcjonowanie poganiania swiatlami.

3. Ogolne (nie szczegolowe) wymagania co do wyposazenia i stanu pojazdu. Chodzi mi np. o przepis o odpowiednim ogumieniu. Nie jest okreslone jakie ma byc ogumienie... ma byc odpowiednie do warunkow na drodze.

4. Pelna odpowiedzialnosc wlasciciela i kierujacego za stan techniczny pojazdu i normy pacy kierowcow.

5. Zabezpieczanie mienia (pojazdu) na poczet przyszlych roszczen.

6. Krotki - notatkowy system sprawozdawczosci w Policji.

7. Karanie bioracego (tylko i wylacznie) za lapowki. Jak bedzie jedna strona miala swiadomosc, ze ta druga moze doniesc i nic za to nie grozi, to bedzie mniej chetnych do barnia. A jak bedzie mniej chetnych do brania, to bedzie mniej okazji do dania.

8. (Z USA) Uprzywilejowane pasy dla samochodow wiozacych wiecej niz 2 (czasem 1) osoby.

9. Ogolnie zachety do korzystania w miescie z komunikacji miejskiej (system Park & Ride).

EDIT

10. Strefy podwojnych albo i potrojnych kar - szkoly, centra miast, szpitale itp.

Jak mi cos jeszcze przyjdzie do glowy, to napisze.

Napisano

1. Zabieranie czasowo prawa jazdy przy nagminnym / rażącym łamaniu przepisów

2. Ten ostatni przepis z Niemiec mi sie podoba, kara za poganianie / jazdę "na zderzaku"

Co do świateł przez cały rok - zrobiłbym poza obszarem zabud. obowiązkowo, w mieście- zalecane ok.gif

Jak mi sie coś przypomni to jeszcze dopiszę.

Z innej beczki - trzeba by wprowadzić jakąś kampanie informacyjną, albo uczyć na kursie PJ jak powinno się jeździć i zachowywać na autostradzie czy drodze o wiecej niz jednym pasie ruchu (chodzi mi nie tyle o przepisy, a o taktykę jazdy), to co ludzie wyprawiają na tych naszych skrawkach autostrad woła o pomstę do neiba...

Napisano

> 8. (Z USA) Uprzywilejowane pasy dla samochodow wiozacych wiecej niz 2

> (czasem 1) osoby.

> 9. Ogolnie zachety do korzystania w miescie z komunikacji miejskiej

> (system Park & Ride).

Takie zapędy zalatujące ideologią maniaków ochrony środowiska

prowadzą w krótkim czasie do permanentnego znęcania się nad zmotoryzowanymi

w postaci różnych opłat (np. za wjazd do miast), ograniczeń i obostrzeń niby mających służyć ochronie środowiska,

a tak naprawdę będącymi dodatkowymi opłatami pod wezwaniem "i tak zapłacą bo muszą".

To znam akurat z autopsji- ze Sztokholmu gdzie za w przeliczeniu 1,6 mld zł

na 7 miesięcy wprowadzili "na próbę" opłaty za wjazd do i wyjazd z screwy.gif miasta crazy.gif

Pierwszy efekt to spadek ruchu o 27%. Po kilku miesiącach ludzie się przyzwyczaili

i ruch jest mniejszy o 5% Czyli korki są prawie takie same jak były tyle że ludzie za to dodatkowo płacą screwy.gif

Napisano

> 1. Zabieranie czasowo prawa jazdy przy nagminnym / rażącym łamaniu

> przepisów

O, popieram ok.gif I to nie drakońskie kary jak 12 czy 18 miesięcy, a 3 czy 6.

Napisano

> Takie zapędy zalatujące ideologią maniaków ochrony środowiska

> prowadzą w krótkim czasie do permanentnego znęcania się nad

> zmotoryzowanymi

Jakos jezdzac w Stanach nie zauwazylem nic takiego. A ze chorni sie srodowisko i do tego zmniejsza ruch, to chyba lepiej. Jak 4 osoby jadace do tego samoego zakladu zamiast jechac 4 samochodami pojada jednym, to ruch zmniejszy sie o 75%. Wiem, ze to nierealne, ale takie zachety skutkuja. System Park & Ride funkcjonuje w Zaglebiu Ruhry doskonale. Gdyby nie on, to i tak zakorkowane autostrady staly by sie w ogole nieprzejezdne. Cos takiego zobaczylem tutaj po raz pierwszy i jestem zdecydowanie za. Dojezdzasz samochodem do najblizszej satcji kolejowej, gdzie masz duzy i wygodny parking po czym przesiadasz sie na S-bahn, U-bahn, Reginal Bahn, Regional Express czy nawet autobus. Komunikacja zbiorowa jest tansza, zdrowsza i w przy odpowiednich uregulowaniach szybsza i wygodniejsza. Ja w Niemczech praktycznie nie jezdze samochodem, bo to sie nie oplaca i zawsze jest problem z parkingiem i korkami, ta sama zasade stosuje tez w Lodzi i co prawda nie jest tak wygodnie i szybko, ale przy najmniej nie mam problemu z parkingiem i jest taniej.

> Po kilku miesiącach ludzie się

> przyzwyczaili

> i ruch jest mniejszy o 5% Czyli korki są prawie takie same jak były

> tyle że ludzie za to dodatkowo płacą

5% w skali miasta to i tak sporo. Ci ktorzy chcieli to sie przestawili a Ci ktorzy nie chcieli, to jezdza nadal i placa. Moim zdaniem, to dobry kierunek w ewolucji miast.

Pozdrawiam

drive.gif

Napisano

> 5% w skali miasta to i tak sporo. Ci ktorzy chcieli to sie

> przestawili a Ci ktorzy nie chcieli, to jezdza nadal i placa.

> Moim zdaniem, to dobry kierunek w ewolucji miast.

> Pozdrawiam

to moze wprowadzmy jeszcze oplate od uruchomienia silnika? sick.gif

Napisano

> to moze wprowadzmy jeszcze oplate od uruchomienia silnika?

Już mamy - akcyza na paliwie.

Napisano

> to moze wprowadzmy jeszcze oplate od uruchomienia silnika?

Mnie nie chodzi o dodatkowe oplaty... wrecz przeciwnie... chodzi o zachecanie ludzi do przesiadania sie na transport zbiorowy.

Napisano

> Co do świateł przez cały rok - zrobiłbym poza obszarem zabud.

> obowiązkowo, w mieście- zalecane

no nie wiem, nie wiem przecież to byłby "czysty pieniądz" dla policjantów, którzy czailiby się zaraz za tablicą "koniec obszaru zadudowanego"

Napisano

> Mnie nie chodzi o dodatkowe oplaty... wrecz przeciwnie... chodzi o

> zachecanie ludzi do przesiadania sie na transport zbiorowy.

To chyba złe forum na taką agitację zakrecony.gif

Napisano

> To chyba złe forum na taką agitację

Wrecz przeciwnie... bardzo dobre wpysk.gif

Ja bardzo lubie jezdzic samochodem... ale nie w miescie w godzinach szcytu. nono.gif

Wuppertal pozdrawia Stockholm

Napisano

> Mnie nie chodzi o dodatkowe oplaty... wrecz przeciwnie... chodzi o

> zachecanie ludzi do przesiadania sie na transport zbiorowy.

Tylko ten transport zbiorowy musi najpierw funkcjonować. Niestety jeśli najpierw wprowadzimy utrudnienia w jeździe samochodem a dopiero potem zabierzemy się za poprawę komunikacji to znów będzie jak zwykle.

Ja osobiście, na ile to możliwe preferuję transport zbiorowy. Ale gdy zostawiam samochód przy metrze to najpierw musze się naszukać miejsca po osiedlach, potem się zastanawiam czy gdy wrócę to jeszcze będzie stał.

Najbardziej by mi odpowiadał dojazd pociągiem, ale koło stacji nie ma żadnej możliwości zostawienia samochodu, pociągi jeżdżą nieregularnie i koszmarnie wolno. Na dodatek w "godzinach szczytu" jeżdżą co pół godziny... Do tego osobny bilet na kolej i komunikację miejską... itd.. itp..

A Warszawa ma bardzo dobrą sieć linii kolejowych...

Ł.

Napisano

> Tylko ten transport zbiorowy musi najpierw funkcjonować.

I to jest wlasnie glowny problem.

> Niestety

> jeśli najpierw wprowadzimy utrudnienia w jeździe samochodem a

> dopiero potem zabierzemy się za poprawę komunikacji to znów

> będzie jak zwykle.

> Ja osobiście, na ile to możliwe preferuję transport zbiorowy. Ale gdy

> zostawiam samochód przy metrze to najpierw musze się naszukać

> miejsca po osiedlach, potem się zastanawiam czy gdy wrócę to

> jeszcze będzie stał.

Dlatego napisalem, jako sugestie do podpatrzonych pomyslow, wprowadzenie systemu Park & Ride.

> Najbardziej by mi odpowiadał dojazd pociągiem, ale koło stacji nie ma

> żadnej możliwości zostawienia samochodu, pociągi jeżdżą

> nieregularnie i koszmarnie wolno. Na dodatek w "godzinach

> szczytu" jeżdżą co pół godziny... Do tego osobny bilet na kolej

> i komunikację miejską... itd.. itp..

> A Warszawa ma bardzo dobrą sieć linii kolejowych...

Ale z tego co wiem, to w Warszawie zaczyna sie cos dziac... jest w planach gruntowne usprawnienie komunikacji miejskiej i zintegrowanie systemu miejskiego i kolejowego w jednosc... ale kiedy to nastapi niewiem.gif

Ludzie potrzebuja troche czasu, zeby przekalkulowac... przestawic sie i przyzwyczaic.

Dobrze, ze pierwsze kroki ida we wlasciwym kierunku.

Pozdro

drive.gif

Napisano

> A Warszawa ma bardzo dobrą sieć linii kolejowych...

Może sama Warszawa, ale połączenia z resztą kraju- TRAGEDIA!

To kpina i śmiech na sali, że pociąg Intercity z Warszawy do Wrocławia

jedzie przez Poznań (bo przez Łódź nie ma dobrych torów) oslabiony.gif\

Zresztą wystarczy spojrzeć na mapę połączeń kolejowych-

od razu widać gdzie Polska a (byłe zabory niemieckie i austryjackie)

a gdzie Polska B. Niestety.

Napisano

> Myślę, że nie do końca się zrozumieliśmy.

> Jeśli zbliżasz się do skrzyżowania, jedziesz drogą z pierwszeństwem,

> z podporządkowanej dojeżdża równocześnie inne auto- jeśli wtedy

> nie zdejmiesz nogi z gazu jakby spodziewając się, że tamten Ci

> wyjedzie-

> to jesteś współwinny kolizji. Bo nie możesz bezwzględnie egzekwować

> swojego pierwszeństwa. Hamowanie gdy tamten już wyjechał to za mało.

Chyba desperat albo psychicznie chory szedłby celowo na zderzenie. O tym, że nie wolno bezwzględnie egzekwować swojego pierwszeństwa czy o ograniczonym zaufaniu uczyli mnie na kursie w 81r. Może więc jest taki przepis (nie chce mi się grzebać w paragrafach).

Napisano

A tak wogóle to przed powołaniem do życia Unii Europejskiej powinni byli pomyśleć o wspólnych przepisach typu kodeks drogowy (ew. z krótkimi aneksami uwzględniającymi specyfikę danych państw), wspólne wzory PJ, DR itp. a nie co chwilę jakieś zmiany. W zamian zajmowali się pierdołami typu oscypek. mlot.gif

Napisano

> no nie wiem, nie wiem przecież to byłby "czysty pieniądz" dla

> policjantów, którzy czailiby się zaraz za tablicą "koniec

> obszaru zadudowanego"

No fakt, szkoda ze praktycznie wszystkie drogi przelotowe w PL przebiegają przez jakieś wsie / miasteczka... sick.gif No ale tak czy tak stanie w korku w dużym mieście na włączonych światłach w słoneczny dzień jakoś do mnie nie przemawia oslabiony.gif

Napisano

No, może nie Irlandia co tamtejsza opozycja, ale kolejny raz wybaczmy dziennikarzowi, że tytuł nie pasuje do tekstu.

Jak podaje http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1032&news_id=87317 w Irlandii mogą wkrótce stanąć znaki m.in. w języku polskim. Powód? Nasi rodacy powodują dużą liczbę wypadków.

"... Propozycja wprowadzenia znaków drogowych w trzech językach najliczniejszych mniejszości: polskiej, łotewskiej i rosyjskiej, to reakcja opozycji na raport ministerstwa transportu na temat wykroczeń i wypadków. Od początku roku zginęła w wypadkach samochodowych rekordowa liczba 130 osób. Jest to jeden z najwyższych wskaźników w UE. Raport wiąże wzrost liczby ofiar wypadków z przyjazdem do Irlandii po rozszerzeniu UE tysiący imigrantów.

Także policja uważa, że to nowi imigranci psują statystyki drogowe. Wskazuje, że pochodzą oni z krajów, w których rozpowszechniona jest brawurowa jazda (tylko z Polski za pracą na wyspę przyleciało ponad 100 tys. osób). Według statystyk, co trzeci kierowca zatrzymany za jazdę po pijanemu pochodził z Europy Środkowej i Wschodniej. ..."

No i mają import. Pijaków.

Napisano

> zanim zapali sie na sygnalizatorze swiatlo pomaranczowe (po zielonym) miga zielone.

to jako pierwsze przyszło mi do głowy ok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.